A jednak może być prosto
poniedziałek, 01 sierpnia 2016 09:30

Lato. Sopot skąpany w słońcu. Przyjeżdżam do Trójmiasta nie po to, by spacerować po deptaku i wdychać jod. Mam wziąć udział w szkoleniu z obsługi iHestii – nowego systemu sprzedażowego ubezpieczyciela. Systemu, który ponoć ma wprowadzić ubezpieczenia na zupełnie nowe tory.

Z jednej strony jestem sceptyczna (ile już tych „rewolucji” o krótkim terminie przydatności do spożycia wszyscy widzieliśmy?). Z drugiej strony jestem bardzo ciekawa. O systemie rozmawiałam już wcześniej z ekspertami z Ateny, informatycznego partnera w tym projekcie.

Szkolenie odbywa się w siedzibie ERGO Hestii. Na liście najciekawszych przykładów architektury ubezpieczeniowej budynek przy ul. Hestii 1 jest na pewno w ścisłej czołówce, jeśli nie na pierwszym miejscu. Uderza jego nowoczesność, przestrzeń, duże doświetlenie, zieleń i artystyczne akcenty na ścianach w postaci obrazów z różnych epok. Mi szczególnie wpadają w oko holenderskie scenki rodzajowe, przedstawiające życie miejskie i pełne ekspresji pejzaże. Budynek ma wyraźny charakter, łączący nowoczesność z nawiązaniem do tradycji. To ogromny kontrast z chłodną, bezosobową i duszną architekturą „boxową”, tak dobrze znaną pracownikom warszawskiej dzielnicy biznesowej zwanej „Mordorem”.



W szkoleniu oprócz mnie biorą udział również multiagenci, którzy aktywnie udzielają się na internetowych forach i w mediach społecznościowych. Są „liderami opinii”, których zdanie jest coraz bardziej znaczące. Wszystko zaczyna się w sali konferencyjnej, gdzie poznajemy szefa projektu Łukasza Kosickiego. On potem prowadzi nas do tej części budynku, gdzie powstaje iHestia. To duża wydzielona przestrzeń, jeszcze bardziej wyjątkowa niż reszta budynku. Światło, kolory, układ mebli – zupełnie jak w legendarnej siedzibie firmy Google. Tu naprawdę chce się pracować i tworzyć niezwykłe, a zarazem przyjazne i funkcjonalne rozwiązania.

Panu Łukaszowi trudno ukryć swój entuzjazm dla projektu. A przecież jest już wczesny wieczór, zmęczenie po całym dniu pracy byłoby zrozumiałe. Nie widać zmęczenia, jest za to ekscytacja i rodzaj dumy podobnej do tej, jaką odczuwa rodzic, prezentując sukcesy swojego genialnego potomka.

Słońce powoli zachodzi, ale nas czeka jeszcze dwugodzinne szkolenie. Po cichu liczę, że będzie kawa. Szkolenia informatyczne nie są na liście moich ulubionych wieczornych zajęć, boję się, że będę przysypiać. Kawa owszem, jest, ale okazuje się, że wcale nie jest niezbędna. Sala szkoleniowa jest przestronna, wyposażona w wygodne stoły i nowoczesne komputery z dużymi monitorami. Szkolenie prowadzi równolegle kilka osób. Po krótkim wprowadzeniu dostajemy własne loginy i hasła, żeby móc osobiście przetestować działanie iHestii. Dostajemy zadania praktyczne, takie jak wystawienie polisy zgodnej z określonymi parametrami czy modyfikację danych klienta. Oglądamy raporty, zapoznajemy się z funkcjami edukacyjnymi portalu. To dziwne, ale wystawiając pierwszą w życiu polisę ubezpieczeniową, bawię się naprawdę świetnie! Dla moich kolegów multiagentów to żadna nowość, lecz oni również wyglądają na zadowolonych. Zadają liczne pytania i natychmiast otrzymują odpowiedzi.

Po szkoleniu czeka nas jeszcze wizyta na „zarządowym” piętrze budynku z przepięknym tarasem z widokiem na morze. Obserwujemy zachód słońca i rozmawiamy o różnych ubezpieczeniowych sprawach – podwyżkach cen, o rosnących wymaganiach klientów, o tym, jaką męką może być wystawianie polisy w mało przyjaznym systemie informatycznym.

iHestia to nieodrodne dziecko filozofii mówiącej, że korzystanie z usług powinno być proste i przyjazne dla wszystkich zainteresowanych stron. Ludzie powinni nawzajem sobie ufać i pomagać, a nie szukać problemów i utrudnień. To rzeczywiście rewolucja w świecie, w którym wszyscy patrzymy na siebie z pewną podejrzliwością i spodziewamy się najgorszego. Czy naprawdę możliwe jest, żeby sprawy do niedawna bardzo skomplikowane okazywały się w gruncie rzeczy bardzo proste? Okazuje się, że owszem. Chociaż żeby stworzyć coś tak prostego, trzeba było się bardzo ciężko napracować…
Aleksandra E. Wysocka

 

Link4: Marek Wasilewski nowym szefem likwidacji szkód

Od stycznia nowym szefem likwidacji szkód w Link4 jest Marek Wasilewski. Zastąpił Iana Kennedy’ego.

Marek Wasilewski w ostatnich czterech latach...


czytaj dalej

Personalia: Krystyna Matysiak dołączy do Generali Polska

Krystyna Matysiak, związana ostatnio z Link4 i PZU, od 1 lutego dołączy do Generali Polska. W grupie będzie odpowiedzialna za zarządzanie zasobami...


czytaj dalej

Guy Carpenter: Spowolnienie spadku cen

Ceny reasekuracji przy odnowieniach kontraktów 1 stycznia 2017 r. nadal wykazywały tendencję zniżkową w większości klas biznesu i na większości...


czytaj dalej

CIRC: Sposób na ograniczenie ryzykownych inwestycji

Proponowane limity w strukturze własnościowej chińskich firm ubezpieczeniowych mogą skutecznie zapobiec wykorzystywaniu przez konglomeraty takie...
czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Sezon burzowy w branży

Jednym z najistotniejszych wydarzeń obecnego roku (jeśli nie najważniejszym) będzie implementacja dyrektywy o dystrybucji ubezpieczeń. Niestety,...


czytaj dalej

Mondial Assistance: Pracowity rok 2016

Z analizy danych zebranych przez Mondial Assistance wynika, że w ubiegłym roku korzystanie z assistance medycznego na terenie Polski wzrosło o 33%...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy