Euler Hermes: Wzrost strat na skutek niewypłacalności niemieckich firm
środa, 04 stycznia 2017 09:51

W ostatnim czasie nastąpił znaczący wzrost strat spowodowanych niewypłacalnością firm niemieckich – mimo dalszego spadku liczby upadłości firm w 2016 roku (-4%) do rekordowo niskiego poziomu 22,2 tys. bankrutujących firm. Według najnowszej analizy opracowanej przez Euler Hermes tendencja związana ze wzrostem strat powinna się utrzymać.

- Na koniec ubiegłego roku prognozowaliśmy początkowo brak zmian w zakresie liczby orzeczeń niewypłacalności firm w 2016 roku – powiedział Ron van het Hof, dyrektor generalny Euler Hermes (CEO) na Niemcy, Austrię oraz Szwajcarię. – Choć w tym roku widoczny był ciągły spadek w zakresie liczby orzeczonych upadłości firm, nasze prognozy przewidujące wzrost ryzyka okazały się prawidłowe. W 2016 gwałtownie wzrosły straty spowodowane niewypłacalnością firm. W okresie 12 miesięcy upływającym w sierpniu 2016 roku ich łączna wartość wyniosła 26 mld euro i była o 48% wyższa niż 12 miesięcy wcześniej. Oznacza to średnią wysokość straty na poziomie 1,2 mln euro w związku z upadłością jednej firmy – dodał.

Według Euler Hermes w 2017 r. tendencja niewypłacalności dużych firm utrzyma się, chociaż sama ich liczba pozostanie bez zmian.

- To głównie duże, ważniejsze z punktu widzenia gospodarki firmy chylą się ku upadłości – wyjaśnił Ron Van het Hof. W możliwej do przewidzenia perspektywie tendencja ta nie ulegnie zmianie, chociaż spodziewamy się, że sama liczba spraw związanych z niewypłacalnością firm w 2017 roku nie zmieni się – podkreślił.

Zwiększenie strat powodowanych przez upadłości firm w Niemczech w 2016 nie wszędzie było równomierne, dotknięte były szczególnie sektory badań i rozwoju (usług specjalistycznych), produkcji, handlu, budownictwa, finansów i transportu. Dla firm działających w Niemczech w powyższych sektorach ryzyko jest odpowiednio podwyższone.

- Nie obowiązuje już zasada mówiąca, że firma jest zbyt duża, aby mogła upaść – powiedział Ron Van het Hof. Jest tak zarówno w Niemczech, jak i poza ich granicami, gdzie również upada coraz więcej firm istotnych z punktu widzenia gospodarki. Oznacza to, że tam również straty są znacznie wyższe. Jednocześnie rośnie już liczba upadłości firm w skali całego świata. To zła wiadomość dla eksporterów. Powodowany przez tę tendencję efekt domina będzie miał wpływ na dostawców i kontrahentów, i może z łatwością zaszkodzić stabilnym dotąd firmom, w najgorszym scenariuszu wciągając je w spiralę pogarszania się ich kondycji. – zaznaczył.

Polski aspekt

- Polskie firmy nie rezygnują z rynku niemieckiego – ale są też świadome problemów, rosnących strat w gospodarce niemieckiej. Zarówno w skali całego polskiego eksportu, jak i tej jego części ubezpieczanej przez nas, rynek niemiecki jest najistotniejszy i stanowi około 30% pod względem wartości transakcji – stwierdził Paul Flanagan, prezes zarządu TU Euler Hermes. – Tym niemniej oficjalne dane GUS, jak i nasze statystyki wskazują, iż w obecnym roku dynamika wzrostu sprzedaży do Niemiec spowolniła. Wpływ na to miało oczywiście również osłabienie złotego, ale także większe niż w latach ubiegłych straty – spowolnił bowiem nie tylko wzrost wartości zgłaszanych nam do ubezpieczenia transakcji eksportowych do Niemiec, ale i ich ilość – dodał. Ponieważ nie ma obecnie firm zbyt dużych, aby upaść, to zagrożone są nie tylko firmy spedycyjne, spożywcze czy meblowe współpracujące często z podobnymi im wielkością odbiorcami z niemieckiego sektora MSP, ale także m.in. eksporterzy wyrobów chemicznych, części i maszyn, współpracujący w Niemczech z reguły z dużymi odbiorcami.

- Straty ponoszą wszyscy – zarówno dostawcy w branży chemicznej, gdzie kwoty pojedynczych transakcji idą w miliony, jeśli nie dziesiątki milionów, jak i małe oraz średnie przedsiębiorstwa z sektorów spedycji, branży spożywczej, sektora meblowego czy budownictwa – powiedział Maciej Harczuk, prezes zarządu Euler Hermes Collections. – O tym, iż zwłaszcza sektor MSP ponosi główny ciężar niewypłacalności niemieckich kontrahentów, świadczy statystyka należności zlecanych nam do odzyskania w Niemczech: w 2016 roku wzrosła ich wartość (+9%), ale jeszcze bardziej ilość (+27%) – dodał.

Podstawowe i najczęściej podnoszone „zarzuty” będące podstawą odmowy zapłaty polskim dostawcom dotyczą jakości niezgodnej z zamówieniem oraz opóźnień w dostawach. Warto zadbać o dokładne zamówienie zawierające pełną specyfikację dotyczącą towaru, jaki ma być dostarczony, a następnie przy odbiorze towaru dopilnować, aby odbierany był on przez osoby do tego upoważnione, które potwierdzą jego właściwą jakość.

- Znając jednak prawo i procedury można nie tylko unikać pułapek z tym związanych, ale też wykorzystać je na swoją korzyść, czego przykładem jest Mahnbescheid – postępowanie upominawcze pozwalające na faktycznie szybkie uzyskanie nakazu zapłaty. Mogę z satysfakcją powiedzieć, że dopracowanie wewnętrznych procedur, jak i akcja edukacyjna wśród polskich przedsiębiorców oraz dobra z nimi współpraca pozwoliły nam skutecznie przeciwstawić się rosnącej fali strat wskutek upadłości firm niemieckich – podkreślił Maciej Harczuk. W bieżącym roku wartość odzyskanych przez Euler Hermes należności polskich eksporterów do Niemiec wzrosła o 23% – dodał.

Dane publikowane przez niemal wszystkie kraje związkowe wykazują tendencję spadkową. Największe spadki liczby upadłości widać w Turyngii (-24%), Hamburgu oraz Nadrenii-Palatynacie (po -15%). Dla odróżnienia, wzrost liczby orzeczonych niewypłacalności firm miał miejsce w Saksonii (+8%), Bremie (+6%) oraz Szlezwiku-Holsztynie (+5%) (wrzesień 2015 - sierpień 2016 porównany z tym samym okresem rok wcześniej). Zdecydowanie największą liczbę upadłości firm odnotowano w Nadrenii Północnej-Westfalii, Bawarii oraz Badenii-Wirtembergii.

Pod względem branż wskaźnik niewypłacalności jest nieproporcjonalnie wysoki w sektorze usług finansowych, branży usług transportowych, hoteli i restauracji, usług administracyjnych, budownictwa i produkcji, choć liczba spraw spadła w niemal wszystkich sektorach.

Analiza poszczególnych podsektorów sektora produkcji prowadzi jednak do wniosku, że odwrotną tendencję widać wśród producentów farmaceutyków, wśród których liczba upadłości zwiększyła się o 43%. W Niemczech wzrosła także liczba upadłości firm w sektorach edukacji, energetyki oraz rolnictwa.
(AM, źródło: multiAN PR)

 

Michał Krupiński przestał być prezesem PZU SA

22 marca rada nadzorcza PZU SA odwołała Michała Krupińskiego z funkcji prezesa PZU SA. Uchwała RN weszła w życie z dniem jej podjęcia.

W...


czytaj dalej

PZU Życie: Dorota Macieja nowym członkiem zarządu

Z informacji podanych na stronie korporacyjnej PZU wynika, że nowym członkiem zarządu PZU Życie została Dorota Macieja.

Dorota Macieja jest...


czytaj dalej

KE: Będzie łatwiej korzystać ze zniżki za bezszkodową jazdę

23 marca Komisja Europejska (KE) przedstawiła plany zmian w sektorze konsumenckich usług finansowych, dzięki któremu konsumenci europejscy będą...


czytaj dalej

Bank of England: Ochrona konsumenta ubezpieczeń

W odpowiedzi na raport niezależnego biura oceniającego przy Bank of England, BoE precyzyjniej wyjaśni, co powinni robić ubezpieczyciele, aby...


czytaj dalej

Sejm: Dyskusja na temat założeń zmian przepisów dotyczących OC

23 marca w Sejmie odbyło się posiedzenie parlamentarnego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego, poświęcone...


czytaj dalej

PBUK: Przymusowa likwidacja francuskiego MTA

Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) poinformowało, że francuski nadzór finansowy Autorité de Contrôle Prudentiel et de Résolution...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy