UFG: Ponad 33 mln zł regresów za wypadki z lat dziewięćdziesiątych
wtorek, 09 maja 2017 08:47

Ponad 33 miliony złotych – tyle wynoszą regresy do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego za wypadki z lat dziewięćdziesiątych spłacane przez ponad 1200 nieubezpieczonych kierowców. Najstarszy z wciąż spłacanych wypadków miał miejsce przed ponad ćwierćwieczem – we wrześniu 1991 roku.

- Jazda bez OC może mieć konsekwencje zmieniające całe życie. Naświetlając tą grupę spraw regresowych z wypadków sprzed dwudziestu kilku lat, chcemy uzmysłowić kierowcom, jak długotrwałe efekty może mieć brak polisy – wskazuje Elżbieta Wanat-Połeć, prezes UFG. – Warto zastanowić się, czy jeżeli kogoś nie stać na zakup ubezpieczenia OC, to czy stać go na spłatę – z własnej kieszeni – odszkodowania za spowodowany wypadek – dodaje.

UFG przypomina, że po wypłacie odszkodowania ofiarom wypadku występuje z regresem do sprawcy i posiadacza nieubezpieczonego pojazdu. Z danych Funduszu wynika, że sprawy z lat dziewięćdziesiątych, w których średni regres przekracza 27 tys. zł, mają dwukrotnie wyższą wartość, aniżeli średnia w całym portfelu spraw regresowych. Instytucja tłumaczy, że wynika to z długości postępowania regresowego i ewentualnych dopłat odszkodowań do starych szkód sprzed dwudziestu kilku lat (szczególnie w ostatnich latach). – Często jest to efekt kosztów postępowań: sądowego i egzekucyjnego, naliczanych na poszczególnych etapach procesu windykacyjnego,  które również muszą spłacać nieubezpieczeni sprawcy wypadków – wyjaśnia Michał Sierant, dyrektor Biura Windykacji Regresów UFG.

Na jazdę bez polisy OC przede wszystkim decydują się osoby młode. Członkowie tej grupy są też najczęściej sprawcami wypadków, a co gorsza – panuje wśród nich mniejsze przekonanie, że polisa OC jest czymś istotnym. Pokazują to niedawne brytyjskie badania, z których wynika, że ponad 60% kierowców przed osiągnięciem trzydziestki ma wypadek, a jednocześnie tylko 66% młodych zdecydowanie zgadza się ze stwierdzeniem, że „ubezpieczenie OC jest ważne”*.

Tymczasem wypadek spowodowany nieubezpieczonym pojazdem może wygenerować naprawdę ogromny dług, którego spłata dla młodego człowieka może trwać nawet przez całe życie – zaznacza Hubert Stoklas, wiceprezes UFG. Fundusz przypomina, że za wszystkie finansowe skutki zdarzenia solidarnie odpowiadają zarówno nieubezpieczony posiadacz pojazdu, jak i sprawca, który spowoduje nim wypadek. Katalog ich zobowiązań obejmuje m.in. odszkodowanie za szkody materialne, wynajem auta zastępczego, handlowy ubytek wartości pojazdu, koszty uprzątnięcia miejsca zdarzenia, a także leczenia osób poszkodowanych, leki dla nich i rehabilitacja oraz dojazdy do placówek medycznych, jak również ich utracone zarobki (obecne i przyszłe), renty na zwiększone potrzeby (wypłacane czasem do końca życia osoby, która ucierpiała w wypadku), zadośćuczynienie za ból i cierpienie dla poszkodowanych w wypadku oraz kręgu ich bliskich. Natomiast w  przypadku wykupienia OC wszystkie w/w koszty pokrywa ubezpieczyciel.

W jednej z ostatnich spraw, która może okazać się najwyższym regresem w historii UFG, 20-letni sprawca wypadku autem bez OC – kierowca zginął, a pasażer jest w stanie wegetatywnym – pozostawił po sobie spadek w postaci 4 mln zł długu. Suma wypłat dla poszkodowanego mężczyzny przekroczyła dotychczas 4 mln zł, a UFG wypłaca mu też miesięczną rentę w wysokości kilkunastu tys. zł. Obecnie trwa postępowanie regresowe wobec posiadacza nieubezpieczonego pojazdu.

Na koniec grudnia 2016 r. Fundusz prowadził – w trybie dobrowolnym i egzekucyjnym – 16,4 tys. spraw regresowych na łączną sumę 211 mln zł, o 27 mln zł więcej niż rok wcześniej. Przychody memoriałowe z tytułu roszczeń regresowych wyniosły w ub.r. 50,5 mln zł. – W portfelu regresowym pojawiło się bardzo dużo dopłat odszkodowań o wysokiej wartości do tzw. starych spraw – zaznacza Hubert Stoklas. – W większości tych spraw spłata zadłużenia trwa od kilku do kilkunastu lat, również na drodze postępowania egzekucyjnego – wyjaśnia.

* Starsi kierowcy oraz ci, którzy uczestniczyli już w wypadku samochodowym, są bardziej skłonni do docenienia wartości polisy, niż kierowcy przed trzydziestką. Wśród starszych 91% uważa, że polisa OC jest istotna, zaś wśród tych którzy mieli wypadek – 85%.
AM, news@gu.com.pl
(źródło: UFG)

 

PZU SA: Andrzej Jaworski zrezygnował z członkostwa w zarządzie

29 maja PZU SA poinformował, że członek jego zarządu Andrzej Jaworski złożył rezygnację z pełnionej funkcji i w tym samym dniu jego mandat wygasł.

...


czytaj dalej

Aegon TUnŻ: Robert Pusz nowym członkiem zarządu

18 maja Aegon Polska poinformował o powołaniu Roberta Pusza na stanowisko członka zarządu Aegon Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie. Z ramienia...


czytaj dalej

Bermudy: Sirius przejęła IMG

Firma Sirius International Insurance Group, globalna spółka reasekuracyjna specjalizująca się w ubezpieczeniach wypadkowych i zdrowotnych,...


czytaj dalej

Lloyd’s: Konsorcjum dla ubezpieczeń ryzyka politycznego w Azji

Trzech czołowych ubezpieczycieli z rynku Lloyd’s połączyło siły, aby utworzyć konsorcjum do obsługi ryzyka politycznego w Azji, oferujące...


czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Polscy millenialsi są dość tradycyjni

Z majowego badania „Insurtech oczami millenialsów”, przeprowadzonego na zlecenie TU Europa przez IMAS International, wynika, że takie narzędzia,...


czytaj dalej

Atradius: Szósta edycja Customer Panelu

25 maja w Warszawie odbyła się szósta edycja Customer Panel – wydarzenia organizowanego przez Atradius dla polskich klientów. Podczas imprezy w...


czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy