Reklama

Gdzie te kamienie?
poniedziałek, 04 grudnia 2017 09:25

Pamiętacie historię o drwalu, który był tak zajęty ścinaniem drzew, że nie miał czasu naostrzyć siekiery? Przypomniała mi się, kiedy z obłędem w oczach pędziłam z jednego spotkania na kolejne, w uberze odpisując na zaległe maile i wykonując zaległe telefony. Ale jestem zajęta! Wróć, nie jesteś zajęta. Jesteś zwyczajnie źle zorganizowana – powiedział ten cichy głos z tyłu głowy, który pełni funkcję wewnętrznego działu controllingu.

Anegdota o drwalu pochodziła dokładnie z tej samej książki, co historia o nauczycielu, który na oczach uczniów umieszczał w dużym szklanym słoju kamienie. Po włożeniu kilku kamieni zapytał, czy słój jest już pełny? – Tak! – Odpowiedzieli uczniowie. Wtedy nauczyciel wyjął żwir i zaczął go wsypywać do słoja. Kamyczki wypełniły puste miejsca, a nauczyciel ponowił pytanie. Czy słój jest pełny? – Nie! – Odpowiedzieli pojętni uczniowie. I mieli rację, bo wtedy nauczyciel wyjął pojemnik z piaskiem i wsypał całą zawartość do słoja. – Czy teraz słój jest pełny? – zapytał nauczyciel. – Nie – odrzekli uczniowie. Tym razem też mieli rację, bo nauczyciel zdołał wlać do pojemnika jeszcze wodę. Dopiero wtedy słój był napełniony. I wniosek z tej historii nie jest wcale taki, że zawsze można jeszcze coś upchnąć w kalendarzu. Rzecz w tym, że jeśli „dużych kamieni” nie umieścimy w słoju na samym początku, to nie umieścimy ich już nigdy, gdy słój wypełni się żwirem, piaskiem i wodą… To wszystko pisał dr Stephen R. Covey w swojej książce Najpierw rzeczy najważniejsze, po którą ostatnio sięgnęłam jak po deskę ratunkową, zasypana po uszy żwirem i piaskiem codzienności.

Czym są „duże kamienie”? To te zadania i obowiązki, które nie zawsze są pilne, ale które w dłuższym horyzoncie czasowym okazują się kluczowe, jeśli chcemy żyć i pracować z sensem. Stephen Covey radzi, żeby przystępując do planowania tygodnia zacząć właśnie od umieszczania w terminarzu „dużych kamieni” w różnych obszarach pracy i życia. To może być planowanie strategiczne, wyjście do kina z nastoletnim dzieckiem, badania okresowe, spotkanie z kluczowym klientem. Rzecz w tym, żeby nie pozwolić terminarzowi wypełnić się drobnymi kamykami, a potem pogrążać się w nieuchronnej frustracji i poczuciu, że istotne rzeczy przeciekają nam przez palce.

Jeśli nie namierzymy naszych kamieni i z wyprzedzeniem nie umieścimy ich w planie tygodnia, to nie pomogą nam najlepsze CRM-y, aplikacje czy terminarze. Co nie znaczy, że te narzędzia nie mają wartości. Mają, ale dopiero wtedy, kiedy wypełnimy je wartościowymi czynnościami. Umiejętność nadawania sensownych priorytetów to kluczowy sekret osobistej skuteczności. Najwyższa efektywność w realizacji niepotrzebnych czynności to żaden powód do chwały…

Brian Tracy, inny guru w temacie zarządzania, czasem proponował, żeby zadawać sobie przy planowaniu takie pytanie: „Jakie konkretne czynności przykładają się w największym stopniu do generowania większego dochodu?”. Stephen Covey pyta nieco inaczej „Jakie czynności w tym tygodniu przyczynią się w największym stopniu do realizacji moich kluczowych celów?”. Akcenty są rozłożone inaczej, ale zbliżona jest zachęta do tego, żeby skupić się w pierwszej kolejności na tym, co najważniejsze, a wszystkie rzeczy mniej istotne umieszczać na liście dopiero potem.

Czy znasz swoje „duże kamienie”? Im dokładniej je zdefiniujesz, tym mniej czasu stracisz na przewalanie żwiru i piachu łopatą, będąc potem zbyt zmęczony na realizację tego, co się liczy naprawdę.

Stephen Covey podzielił wszystkie czynności na cztery grupy na podstawie dwóch kategorii: ważność i pilność. Mamy więc sprawy ważne i pilne, ważne i mało pilne, nieważne i pilne, nieważne i mało pilne. Dużych kamieni należy szukać w dwóch pierwszych szufladach.

Jeśli przewodzisz zespołowi, to też się zastanów, czy Twoi ludzie wiedzą, jakie są „duże kamienie”? Czy zajmują się nimi w pierwszej kolejności? Bo może być tak, że choć harują od rana do nocy, to niekoniecznie nad tym, co przynosi największą wartość. Może oni także przerzucają żwir.

Zanim zaczniesz się wspinać – radzi dr Covey – sprawdź, czy przystawiłeś drabinę do właściwej ściany. Planowanie zaczynaj zawsze od „dużych kamieni”. I to nie tylko w kolejnych tygodniach, ale również w cyklach rocznych i wieloletnich. Jakie są Twoje „duże kamienie” w 2018 roku w życiu zawodowym, osobistym, społecznym? Zastanów się, a potem miej owocny tydzień i owocny rok.
Aleksandra E. Wysocka
aleksandra.wysocka@gu.com.pl

 

Rynek ubezpieczeń: Wiener TU zamiast Gothaer TU

Po prawie siedmiu latach z polskiego rynku ubezpieczeń znika marka Gothaer. Za kilka tygodni przejęte przez Vienna Insurance Group towarzystwo...


czytaj dalej

Aviva TUnŻ: Mariusz Grendowicz przewodniczącym rady nadzorczej

Mariusz Grendowicz został powołany na przewodniczącego rady nadzorczej Aviva TUnŻ. To pierwszy niezależny członek RN firmy w Polsce, który objął...


czytaj dalej

Lloyd’s: Plan przechodzenia na platformę elektroniczną

Ubezpieczyciele z rynku Lloyd’s of London przenieśli już 45% swojego biznesu na platformę elektroniczną, wyprzedzając plan.

Branża...


czytaj dalej

Insurance Europe: Frédéric de Courtois wiceprezesem nowej kadencji

Frédéric de Courtois, dyrektor generalny Grupy Generali, został wybrany 22 maja na trzyletnią kadencję na stanowisku wiceprezesa Insurance Europe....


czytaj dalej

Warta odstępuje od oferowania PPK

Na nieco ponad miesiąc przed startem Pracowniczych Planów Kapitałowych z uczestnictwa w programie wycofała się jedna z firm zarejestrowanych już w...


czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Powódź zalewa południową Polskę

Kilka dni intensywnych opadów deszczu sprawiło, że Polska, zwłaszcza południowa, zaczęła zmagać się z nadmiarem wody. Doszło już do kilkuset...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Zamów newsletter
Facebook