Reklama

Surfuj albo zgiń
poniedziałek, 11 grudnia 2017 09:10

Richard Branson, brytyjski miliarder i twórca liczącej ponad 400 firm Virgin Group, podzielił się ostatnio w serwisie LinkedIn swoimi porannymi nawykami. Jak wygląda poranek miliardera? Zaczyna się od surfingu i miseczki musli. Siła inspiracyjna zwyczajów Bransona okazała się w pierwszej chwili niewielka. Co prawda miseczka musli jest w zasięgu każdego z nas, ale z surfingiem nieco gorzej…

Surfing możemy jednak rozumieć nie jako konkretny sport, ale raczej stan umysłu. Ideą Bransona jest coś dla ciała i coś dla ducha, jeszcze przed zanurzeniem się w codzienny wir obowiązków. I chociaż on zaczyna dzień na swojej własnej tropikalnej wyspie, budzony przez promienie słońca, a my wygrzebujemy się z pieleszy mając za oknem deszcz, śnieg (odpowiednie skreślić) i ciemność, to idea porannego surfingu może nie być tak absurdalna, jak się wydaje.

Gdy poranek zaczyna się od walki o każdą minutę, to atmosfera walki bardzo często nie odpuszcza już do końca dnia. Kortyzol – hormon stresu – sączy się do krwi jak trucizna, wprowadzając organizm w tryb zabij-lub-uciekaj. W tym trybie pogarsza się znacząco kreatywność i zdolność do komunikacji. Gdy nasi przodkowie uciekali przed lwami jaskiniowymi, to nie mieli wzbijać się na wyżyny twórczego myślenia, tylko biec odpowiednio szybko do najbliższego schronienia. Ten biologiczny mechanizm, odcinający wyższe funkcje intelektualne w sytuacji silnego stresu, pozostał niezmieniony od czasów jaskiniowych.

Nieprzypadkowo w siedzibach firm typu Google, Facebook czy Microsoft stoją legendarne piłkarzyki, wygodne pufy i szereg innych „umilaczy”. Rozluźniony mózg może myśleć nieporównywalnie bardziej kreatywnie i bardziej się koncentrować. To prawdopodobnie nie ma znaczenia dla szeregowego robotnika na linii produkcyjnej w fabryce czy dla pracownika poczty, który przybija pieczątki i nakleja znaczki. Tam jednak, gdzie jakość pracy wiąże się z twórczym myśleniem, nawiązywaniem relacji, myśleniem strategicznym – stres pracowników jest źródłem czystych strat finansowych. Stąd bardziej elastyczny czas pracy, „relax-roomy” i nieco klubowa organizacja procesów. Nowoczesne organizacje rozumieją, że czasem pracując mniej, pracuje się więcej, a zaufanie bywa bardziej ergonomiczne od obsesyjnej kontroli.

Frederic Laloux, autor książki Pracować inaczej, opisuje różne typy organizacji, wypracowywane przez ludzkość przez całą jej historię. Począwszy od organizacji czerwonych, zorganizowanych na zasadzie ulicznego gangu, przez bursztynowe konformistyczne korporacje, takie jak Kościół katolicki (z całym szacunkiem) czy różnego rodzaju szkoły, przez pomarańczowe firmy zorientowane na osiągnięcia, zielone organizacje non-profit, kończąc (na razie) na ahierarchicznych organizacjach turkusowych. Patrząc na branżę ubezpieczeniową, widać wyraźny transfer z biurokratycznej i konformistycznej epoki bursztynu w stronę innowacyjnego i bardziej elastycznego pomarańczu. Ubezpieczycieli turkusowych wciąż nie widać. Działające na rynku towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych balansują gdzieś między konformistycznym bursztynem a idealistyczną zielenią. Na turkus wciąż jeszcze za wcześnie.

Wróćmy do Richarda Bransona i jego porannego surfingu. Znam ludzi z naszej branży, którzy zaczynają dzień od basenu czy siłowni. Znam przypadki jeszcze bardziej ekstremalne – jeżdżenie do Puszczy Kampinoskiej o 4 rano, by fotografować mgłę unoszącą się nad podmokłymi łąkami. Ta ostatnia ścieżka zdecydowanie nie dla każdego. Są tacy, którzy rano się modlą. Inni medytują. Jeszcze inni robią pompki. Mój osobisty poranny surfing to 15 minut audiobooka, którego słucham codziennie na porannym spacerze z psem. Opcji jest bardzo wiele, byleby znaleźć ten rozbiegowy kwadrans, który przekona nasz mózg, że życie wcale nie jest takie stresujące, jak mu się wydaje. Wtedy poranny korek jakoś mniej drażni, a poniedziałek zamiast groźnego, staje się całkiem ekscytujący. Z biochemicznej perspektywy strach i ekscytacja to bardzo podobne emocje, różni je między sobą interpretacja nadana przez mózg.
Aleksandra E. Wysocka
aleksandra.wysocka@gu.com.pl

 

Vienna Life: Witold Czechowski członkiem zarządu ds. ryzyka

18 września Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) jednogłośnie wyraziła zgodę na powołanie Witolda Czechowskiego na stanowisko członka zarządu Vienna...


czytaj dalej

Saltus TUW: Robert Łoś zatwierdzony na stanowisku prezesa

18 września Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) jednogłośnie wyraziła zgodę na powołanie Roberta Łosia na stanowisko prezesa zarządu Saltus...


czytaj dalej

Australia: Klienci Allianz wprowadzeni w błąd

Australijski oddział niemieckiego ubezpieczyciela Allianz SE wprowadzał w błąd przy sprzedaży ubezpieczenia podróżnego, obiecując nieograniczoną...


czytaj dalej

Niemcy: Sabotaż cyfrowy w firmach produkcyjnych

2/3 niemieckich przedsiębiorstw produkcyjnych było obiektem ataków cyberprzestępców, które kosztowały przemysł największej gospodarki europejskiej...


czytaj dalej

Ubea.pl: Niski poziom sierpniowego barometru

Z barometru cenowego Ubea.pl, sporządzonego na postawie wszystkich kalkulacji wykonanych w sierpniu przez klientów porównywarki wynika, że w...


czytaj dalej

Effie Awards 2018: Silna reprezentacja ubezpieczeń

Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR ogłosiło pierwsze nominacje do tegorocznej edycji konkursu Effie Awards Poland. Na liście...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Kursy on-line
Zamów newsletter
Facebook