Reklama

Co ty właściwie robisz, agencie?
wtorek, 03 kwietnia 2018 08:21

Masz swoją „windową gadkę”? W Stanach Zjednoczonych ukuło się wyrażenie „elevator pitch”. Kilkadziesiąt sekund przejazdu windą to był czas, w którym młody przedsiębiorca mógł się zaprezentować potencjalnemu inwestorowi. Albo go zainteresował, albo nie. Dostawał potrzebne środki albo nie. Wóz albo przewóz. Podobnie jest w ubezpieczeniach. Masz naprawdę niewiele czasu.

Pierwsze sekundy są decydujące, czy trafimy do szufladki „petent – sprzedawca – nudziarz” czy do tej drugiej z etykietą „warto nawiązać relację”. Jeśli zrobimy złe wrażenie, możemy to potem próbować nadrobić, ale to wymaga bardzo dużo energii i sporo szczęścia.

„Elevator pitch” znalazła swoje miejsce w języku sprzedawców. Jak mówić o sobie, by zaintrygować i dać się zapamiętać? Niestety, deklaracja „jestem agentem ubezpieczeniowym” może nie wzbudzać entuzjazmu. W mózgach odbiorców wyświetlają się natychmiast stereotypy – ktoś nudny, ale zarazem nachalny. Nie, dziękuję. Preferowana reakcja: ucieczka.

Tu pojawiła się szkoła poetyckich „gadek”. Czym się zajmujesz?

„Zapewniam spokojny sen”

Owszem, jest poetycko i intrygująco. Ale czy nie zostaniesz zapamiętany jako dystrybutor herbatek ziołowych czy innych nasennych suplementów ewentualnie producent poduszek?
Dobra „gadka” powinna zapadać w pamięć i jednoznacznie kojarzyć się z tym, czym faktycznie się zajmujesz. Jej celem nie jest zachwycanie oryginalnością. Rozmówca ma ją zapamiętać i w odpowiednim kontekście móc ją sobie łatwo przypomnieć.

Szukajmy dalej.

„Pomagam zajętym ludziom ogarnąć finanse”

Jeśli specjalizujesz się w produktach długofalowego oszczędzania, posagówkach, programach emerytalnych, rozwiązaniach inwestycyjnych, to jest opis wart przemyślenia. Żeby dobrze działał, musisz się naprawdę znać na tym, co deklarujesz. Nie zaszkodzi, jak będziesz umiał doradzić, jak szybciej spłacić kredyt, jak pozyskać środki finansowe na różne cele. Istotne jest też słowo „zajętym”. Jeśli potencjalny klient uważa się za osobę zajętą (kto się nie uważa?), to poczuje, że to oferta skierowana właśnie do niego. Ten opis sugeruje też, że szanujesz czas swoich klientów i obsługujesz ich sprawnie. Można to modyfikować, w zależności od specjalizacji. Pomagam przedsiębiorcom ogarnąć finanse. Pomagam rodzinom ogarnąć finanse.

„Pomagam sensownie i szybko ubezpieczyć samochód”

Dla agentów specjalizujących się w komunikacji. Nie epatujesz „tanim OC”, akcentujesz, że znasz się na rzeczy oraz że robisz to sprawnie. Klient nie chce spędzić 3 godzin na wybieraniu OC. Usłyszawszy taki opis może cię zapytać, co to znaczy „sensownie” – czy to to samo, co „tanio”? A to już początek do dalszej rozmowy...

„Zapewniam dodatkową pensję w sytuacjach kryzysowych”

Dla życiowców. Też wzbudzi ciekawość rozmówcy i będzie wytrychem do rozmowy o „sytuacjach kryzysowych”. Rozmówca zapyta, co masz na myśli. Ty możesz odpowiedzieć, że to trudny temat i wiele osób boi się o tym mówić, ale fakty są takie, że w sytuacji nagłego zachorowania lub niezdolności do pracy bardzo są potrzebne dodatkowe środki finansowe. I tak dalej, i tak dalej.

„Doradzam prawnikom/rolnikom/lekarzom/matkom w wyborze najlepszego ubezpieczenia”

Słysząc, jak się przedstawiasz, rozmówca sonduje „Czy to coś dla mnie, czy raczej nie?”. Jeśli jest prawnikiem/rolnikiem/lekarzem/matką, to przejdziesz pierwszy test, bo potencjalnie robisz coś z myślą o rozmówcy. On cię być może zapyta, czy prawnik potrzebuje jakiegoś specjalnego ubezpieczenia? I znowu masz początek rozmowy.

Myśląc o swojej „windowej gadce” zastanów się, co sam myślisz o swojej pracy. Jaką wartość dodaną przynosisz? Za co konkretnie klienci cię cenią? W czym jesteś naprawdę dobry? Dlaczego warto kupić polisę właśnie u ciebie, a nie w internecie czy w multiagencji za rogiem? Jeśli ty tego nie wiesz, to potencjalny klient też tego nie będzie wiedział. Tak naprawdę wewnętrzne przekonanie, że robi się coś potrzebnego i sensownego, jest o wiele ważniejsze niż zgrabna „windowa gadka”.
Aleksandra E. Wysocka
aleksandra.wysocka@gu.com.pl

 

MAK Ubezpieczenia: Robert Grabowski nowym członkiem zarządu

Robert Grabowski, dotychczasowy dyrektor Biura Ubezpieczeń na Życie i Osobowych MAK Ubezpieczenia, został członkiem zarządu firmy brokerskiej....


czytaj dalej

PWS Konstanta: Adam H. Pustelnik nowym wiceprezesem zarządu

26 września Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PWS Konstanta powołało Adama H. Pustelnika na stanowisko wiceprezesa zarządu. W ramach swoich...


czytaj dalej

S&P: Marsh udźwignie obciążenie po zakupie JLT

Po dokonaniu dogłębnej analizy biznesowo-finansowej S&P uważa, że Marsh&McLennan (MMC) poradzi sobie z utrzymaniem pozycji finansowej adekwatnej...
czytaj dalej

Hyperion: Awans w rankingu Top Track 250

Grupa Hyperion została sklasyfikowana przez „The Sunday Times” na 21. miejscu najnowszego, dorocznego zestawienia brytyjskich firm średniej...
czytaj dalej

Talanx: Zyski i dywidenda niezagrożone mimo obciążeń

Około 700 mln euro w obecnym roku i około 900 mln euro w przyszłym – osiągnięcie takiego zysku przewiduje Grupa Talanx. Firma przyznała również,...


czytaj dalej

MRiRW: Propozycje maksymalnych sum ubezpieczenia na przyszły rok

15 października Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi skierował do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie maksymalnych sum...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Kursy on-line
Zamów newsletter
Facebook