Reklama

Co warto wiedzieć o ubezpieczeniach od ryzyk nazwanych?
poniedziałek, 22 października 2018 09:01

Ubezpieczenia bazujące na ryzykach nazwanych, w odróżnieniu od allrisków, chronią przedmioty ubezpieczenia wybrane przez klienta tylko od konkretnie wskazanych ryzyk. Ważne dla zakresu ochrony produktu jest nie tylko ilość ryzyk zawartych w produkcie, ale również ich poszczególne definicje.

Jak wskażemy w artykule, to samo ryzyko może być przez ubezpieczycieli różnie definiowane. Ponadto, do podstawowego zakresu ochrony produktów bazujących na ryzykach nazwanych, ubezpieczyciele dodają również ochrony wykraczające poza standard, chroniąc dodatkowe przedmioty ubezpieczenia lub zapewniając zwrot dodatkowych kosztów poniesionych przez ubezpieczondego w związku z doznaną przez niego szkodą. Przykłady takich rozszerzeń również umieściliśmy w tekście.



W artykule wskażemy przede wszystkim pozytywne przykłady szerokiej ochrony, wykraczającej poza rynkowe standardy, zaznaczając przy tym, jakie ograniczenia ochrony w odniesieniu do danych ryzyk mogą występować na rynku.

Odpowiedzialność za szkody spowodowane wiatrem

Ubezpieczyciele w swoich produktach mogą przyjmować odpowiedzialność za szkody spowodowane każdym wiatrem lub np. tylko za szkody spowodowane wiatrem o minimalnej prędkości. Potencjalnie najszerszy zakres ochrony zapewnią ubezpieczonemu produkty, które swoim zakresem obejmują szkody spowodowane wiatrem, definiując go w sposób bardzo prosty i nie limitując jego prędkość.

Przykłady prostej i szerokiej definicji wiatru znajdziemy np. w ubezpieczeniach mieszkania Generali (Generali, z Myślą o Domu) czy Avivy (Twój Dom). Obaj ubezpieczyciele w swoich produktach bazujących na ryzykach nazwanych odpowiadają za „silny wiatr”, czyli „wiatr, którego działanie wyrządza szkody w miejscu ubezpieczenia”. Definicja taka, ze swojej natury daje ubezpieczonemu prawo dochodzenia roszczeń od ubezpieczyciela, za szkody spowodowane każdym wiatrem, który dokonał szkód w ubezpieczonym mieniu, nie oczekując od ubezpieczonego przy zgłaszaniu roszczeń udowodnienia ubezpieczycielowi, że szkody spowodował wiatr o konkretnej, minimalnej prędkości.

Obok produktów, w których ubezpieczyciele, jak w przykładach wskazanych powyżej, odpowiadają za każdy wiatr, istnieje również wiele produktów, w których odpowiedzialność za szkody spowodowane wiatrem jest ograniczona tylko do szkód, których przyczyną było działanie wiatru o minimalnej, często znacznej i rzadko występującej w Polsce prędkości.

Minimalne prędkości wiatru, za które polscy ubezpieczyciele w aktualnie oferowanych na rynku ubezpieczeniach domów i mieszkań przyjmują odpowiedzialność, to m.in.: 13 m/s, 15 m/s, 17,5 m/s czy nawet 24 m/s. O ile jeszcze wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkody spowodowane wiatrem nieprzekraczającym wartość 15 m/s (54 km/h) jest cechą produktu, którą za niższą składkę świadomy klient jest w stanie zaakceptować, o tyle odpowiedzialność ubezpieczyciela jedynie za szkody spowodowane wiatrem przekraczającym prędkość 24 m/s (88 km/h), w praktyce ogranicza możliwości ubezpieczonego do roszczenia o zapłatę odszkodowania za szkody w ubezpieczonym mieniu, spowodowane jedynie przez incydentalnie występujące w naszym kraju wiatry huraganowe.

W tym miejscu warto wskazać, że istnieją produkty, w których ubezpieczyciele chronią ubezpieczonych od „huraganu”, bez wskazania minimalnej prędkości wiatru, który uznają za huraganowy, a samo przyjęcie odpowiedzialności za szkody nim spowodowane uzależniają od tego, czy jego działanie jest widoczne także w najbliższym sąsiedztwie miejsca ubezpieczenia.

Zalanie nieruchomości wodą pochodzącą z opadów atmosferycznych

Zalanie wodą opadową jest jednym z najczęściej występujących rodzajów szkód, od których zapewne nawet minimalnie świadomy klient chciałby się ubezpieczyć. Wybierając produkt bazujący na ryzykach nazwanych, musi jednak zwrócić uwagę, czy odpowiedzialność za takie szkody znajduje się w podstawowym zakresie ubezpieczenia, czy trzeba zapłacić za nią dodatkową składkę, czy może wręcz ubezpieczyciel ogranicza swoją odpowiedzialność za zalanie mienia wodą opadową tylko do zalania będącego bezpośrednim następstwem wystąpienia deszczu nawalnego.

Jako pozytywny przykład objęcia standardowym zakresem ochrony zalania można wskazać np. ubezpieczenie Mieszkaj z mtu24.pl oferowane przez Grupę ERGO Hestia. Zgodnie z definicją zawartą w o.w.u. produktu, ubezpieczyciel odpowiada za zalanie, które rozumie jako działanie cieczy w domu, mieszkaniu, prowadzące do powstania szkody, wskutek np. opadów atmosferycznych. Definicja samego zalania jest prosta i jednoznaczna, a samo ryzyka zalania jest objęte podstawowym zakresem ochrony produktu, bez konieczności zapłaty dodatkowej składki.

Innym przykładem jest AXA, która w zakresie ochrony oferowanego przez siebie produktu Twoje Miejsce obejmuje ochroną szkody spowodowane przez zalanie wodą opadową ubezpieczonego mienia, bez potrzeby zapłaty dodatkowej składki. W o.w.u. ww. produktu zalanie jest zdefiniowane jako bezpośrednie działanie wody lub innych cieczy na ubezpieczone mienie, polegające m.in. na zalaniu wodą pochodzącą z opadów atmosferycznych. Ponadto, na rynku znajdują się również produkty bazujące na ryzykach nazwanych, które zapewniają ochronę w przypadku zalania ubezpieczonego mienia wodą pochodzącą z opadów atmosferycznych, jednak często wymagają za to zapłaty dodatkowej składki.

Co prawda ubezpieczyciele powoli rezygnują z ograniczania odpowiedzialności za zalania wodą opadową tylko do tych, spowodowanych przez opady deszczu nawalnego, jednak na rynku wciąż istnieją produkty posiadające to ograniczenie. Deszcz nawalny, zgodnie z najczęściej występującą definicją, to opad deszczu, potwierdzony przez Instytut Metereologii i Gospodarki Wodnej (IMiGW), o współczynniku wydajności co najmniej 4 – co oznacza, że w przeciągu 1 minuty napadało 4 litry wody na metr kwadratowy powierzchni. W Polsce deszcze nawalne występują głównie w sezonie letnim i choć są zjawiskiem dość częstym, to ograniczenie przez ubezpieczyciela odpowiedzialności tylko do zalań nimi spowodowanych sprawia, że z udzielanej ubezpieczonemu ochrony wyłączone będą choćby równie powszechne szkody spowodowane zalaniem wodą opadową o niższym natężeniu, ale o dłuższym czasie oddziaływania.

Zwrot kosztów utraty wody

Wyobraźmy sobie, że na skutek zdarzenia losowego, objętego zakresem ochrony ubezpieczeniowej, doszło do wycieku z instalacji wodnej lub centralnego ogrzewania, znajdującej się w miejscu ubezpieczenia. Oprócz tego, że w takiej sytuacji najprawdopodobniej doszło do zniszczenia mienia, poszkodowany będzie musiał ponieść koszty rachunku za wodę, która wydostała się z instalacji. W skrajnych przypadkach rachunek za wodę, która wyciekała pod nieobecność ubezpieczonego, może wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Sprawdźmy, którzy ubezpieczyciele, w ogólnych warunkach ubezpieczenia swoich produktów bazujących na ryzykach nazwanych, wskazują, że są gotowi pokryć te koszty.

Aviva, w ubezpieczeniu Twój Dom, zwraca „niezbędne, uzasadnione i udokumentowane koszty poniesione przez ubezpieczonego w związku z utratą wody, o ile ponosi odpowiedzialność za szkody powstałe w następstwie zalania, które to zalanie zostało spowodowane uszkodzeniem instalacji wodnej lub centralnego ogrzewania, w związku z wystąpieniem zdarzenia losowego objętego ochroną ubezpieczeniową”. Maksymalny limit odpowiedzialności Avivy dla kosztów utraty wody wynosi 3000 zł.

AXA, w ubezpieczeniu Twoje Miejsce, również zwraca udokumentowane koszty utraty wody (a także gazu), a sam sposób ich obliczenia przedstawia jako „udokumentowaną na podstawie faktur wystawionych przez dostawców mediów różnicę pomiędzy wartością kosztów wykazaną za miesiąc, w którym wystąpiła szkoda wskutek awarii instalacji wodnej, grzewczej, kanalizacyjnej i gazowej, powodującej szkodę w mieniu objętym ochroną z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia, a średnią wartością tych kosztów obliczoną na podstawie faktur z ostatniego półrocza przed wystąpieniem szkody”. Maksymalny limit przeznaczony na zwrot kosztów to 2500 zł.

PZU, podobnie jak AXA i Aviva, w wariancie uniwersalnym ubezpieczenia PZU Dom, również zwraca koszty utraty wody. Sam koszt definiuje w prosty sposób, wskazując w o.w.u., że za koszt utraty wody uznaje „koszt wody, która wydostała się z instalacji wodnej lub centralnego ogrzewania, znajdującej się w miejscu ubezpieczenia, w następstwie awarii tej instalacji”, a przyjęcie odpowiedzialności za zwrot uzależnia od tego, czy „ponosi odpowiedzialność za szkody powstałe w następstwie zalania, które to zalanie zostało spowodowane awarią instalacji wodnej lub centralnego ogrzewania”. Maksymalny limit, do którego PZU odpowiada za zwrot kosztów utraty wody to 3000 zł.

Lokal zastępczy po szkodzie

Załóżmy, że dom czy mieszkanie po szkodzie nie nadaje się do zamieszkania, a poszkodowany nie wykupił dodatkowego ubezpieczenia assistance. Które ubezpieczenia nieruchomości, bazujące na ryzykach nazwanych, zapewnią mu zwrot kosztów najmu lokalu zastępczego?

Generali, w ubezpieczeniu Generali, z Myślą o Domu, w opcji ubezpieczenia od ryzyk nazwanych zapewnia poszkodowanemu zwrot kosztów najmu lokalu zastępczego za okres do 8 miesięcy. Zgodnie z o.w.u.: „W razie zajścia wypadku skutkującego zniszczeniem lub uszkodzeniem ubezpieczonego domu lub mieszkania, gdy nie jest możliwe dalsze w nim przebywanie lub zamieszkiwanie, Generali zwraca uzasadnione koszty wynajmu poniesione przez ubezpieczającego, ubezpieczonego lub inne osoby objęte ubezpieczeniem, jednak nie więcej niż 15 000 zł za cały okres wynajmu i nie więcej niż 500 zł za dobę wynajmu”.

Aviva, podobnie jak Generali, w granicach sumy ubezpieczenia, zwraca „niezbędne, uzasadnione i udokumentowane koszty poniesione przez ubezpieczonego w związku z najmem mieszkania lub domu zastępczego, na skutek zniszczenia lub utraty ubezpieczonego mieszkania lub domu, w wyniku zaistnienia zdarzenia losowego objętego ochroną ubezpieczeniową”. Maksymalny okres zwrotu kosztów najmu lokalu zastępczego to 6 kolejnych miesięcy w przypadku najmu mieszkania oraz 18 kolejnych miesięcy w przypadku najmu domu, o ile nie zostanie przekroczony maksymalny limit kwotowy przeznaczony na tę ochronę w wysokości „5% podanej w polisie lub wniosko-polisie sumy ubezpieczenia mieszkania lub domu, albo 5% sumy ubezpieczenia elementów stałych, jeżeli nie ubezpieczono mieszkania lub domu, nie więcej jednak niż 20 000 zł, przy czym limit ten jest współdzielony z innymi, pokrywanymi przez ubezpieczyciela kosztami, takimi jak: poszukiwanie i usunięcie przyczyn powstania szkody, uprzątnięcie pozostałości po szkodzie i koszty osuszania budynku lub lokalu.”.

Allianz, w ubezpieczeniu Bezpieczny Dom, również pokrywa koszty zakwaterowania zastępczego. Koszty te są pokrywane za okres maksymalnie 60 dni. Limit kwotowy przeznaczony na tę ochronę wynosi 5% sumy ubezpieczenia, jednak nie więcej niż 20 000 zł, przy czym ten sam limit przeznaczony jest również na inne pokrywane przez ubezpieczyciela koszty, takie jak: poszukiwanie i usunięcie przyczyn powstania szkody, uprzątnięcie pozostałości po szkodzie i koszty osuszania budynku lub lokalu.

Komentarz

Aktualnie, po wdrożeniu RODO i IDD proces sprzedażowy został bardzo mocno obwarowany czynnościami, które dystrybutor musi wykonać, aby sprostać wymogom ustawowym, a nie do końca wnoszą wartość dodaną dla klienta. W Comadso zawodowo zajmujemy się porównywaniem warunków ubezpieczeń i zawsze zachęcamy naszych klientów, aby skupili się na wartości merytorycznej i zaletach produktów, które sprzedają. Wszystkie dane przedstawione w artykule pochodzą z codziennie aktualizowanej bazy Comadso.
Michał Urbaniak
Country Manager Comadso A/S w Polsce


Jeżeli interesuje Cię, gdzie znajduje się potencjał Twoich produktów, a także jakie przewagi ma Twój produkt nad konkurencją oraz jak komunikować je do sieci sprzedażowej, a w dobie wdrożeń nie masz czasu na dokonanie analiz we własnym zakresie, skontaktuj się ze mną pod adresem mu@comadso.com.

O Comadso. Porównujemy produkty ubezpieczeniowe pod kątem zakresu ochrony w sześciu europejskich krajach. W sierpniu 2018 r. otworzyliśmy nowe biuro w centrum Gdyni, ul. Zygmunta Augusta 11. Pomagamy polskim ubezpieczycielom pozyskiwać nowych i utrzymywać bieżących klientów, dostarczając system wskazujący sprzedawcom przewagi ich produktów nad produktami konkurencji. Nasz system wykorzystywany jest również przez biura produktowe w celu monitorowania rynku i rozwijania portfela produktów. Nasi klienci zawsze korzystają z aktualnych danych – trzy razy dziennie sprawdzamy, czy jakakolwiek firma na rynku nie zmieniła ogólnych warunków ubezpieczenia swoich produktów, a w przypadku wykrycia zmian, odzwierciedlamy je w systemie w przeciągu maksymalnie 24 godzin.

 

Personalia: Krzysztof Kudelski dołączył do Grupy MAK

Do zespołu MAK Investments (Grupa MAK) dołączył były prezes Warty Krzysztof Kudelski, który w strukturach brokera będzie odpowiedzialny za obszary...


czytaj dalej

UNIQA Polska: Jakub Machnik wiceprezesem ds. finansów i ryzyka

Rada nadzorcza zdecydowała o powierzeniu Jakubowi Machnikowi funkcji wiceprezesa zarządu spółek UNIQA Polska. Od 1 grudnia odpowiada on już nie...


czytaj dalej

Generali: Zarządzanie aktywami alternatywnymi

Włoska grupa Generali nabyła od Bank of America Merrill Lynch firmę zarządzania aktywami alternatywnymi CM Investment Solutions Limited (CMISL) z...


czytaj dalej

AIG: Dyrektor woli start-upa

Dyrektor ds. danych AIG, Leandro Dalle Mule, przeszedł do insurtechowego start-upa Planck Resolution na stanowisko generalnego menedżera na...


czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Warta zaoferuje PPK

Warta jest pierwszym ubezpieczycielem, który oficjalnie potwierdził, że zaoferuje Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Produkt przygotowany przez...


czytaj dalej

Open Life: Wzrost zysków, spadek sprzedaży

Spadek przypisu składki przy jednoczesnej poprawie wyniku technicznego i zysku netto – to najistotniejsze rezultaty uzyskane przez Open Life w...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Kursy on-line
Zamów newsletter
Facebook