Reklama

Na zimno to nie działa
wtorek, 12 lutego 2019 10:16

Jak co roku, wybrałam się na warsztat „Mapa marzeń”, na którym w formie kolażu przedstawiam swoje cele na nowy rok. To zawsze bardzo inspirujący czas, w którym jest miejsce na rozliczenie z poprzednim rokiem i wejście energicznym krokiem w nowe wyzwania. Do niedawna traktowałam to bardziej jako rodzaj rozrywki niż poważne zajęcie, aż do momentu, kiedy cele z mapy zaczęły mi się zwyczajnie realizować. Przypadek?

Oczywiście nie. Nasza podświadomość jest wyczulona na obrazy i chętnie wspomoże w realizacji zamierzeń, jeżeli tylko jej na to pozwolimy. Pewnie się zmartwią moi co bardziej racjonalni czytelnicy, ale część mózgu odpowiedzialna za logiczne myślenie i racjonalność właśnie to ewolucyjne novum i w porównaniu z częścią odpowiedzialną za emocje i obrazy, to zupełne przedszkole! Zwrócił na to uwagę prof. Rafał Ohme podczas wystąpienia na konferencji Grupy Europa. – Przez cały XX wiek kwestia emocji była w psychologii praktycznie pomijana – zauważył. – To duży błąd, bo jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, to emocje tak naprawdę grają pierwsze skrzypce, a nie część racjonalna.

Miłość sprzedaje

Zupełnie inne mamy efekty, gdy wiemy, że powinniśmy coś zrobić, jeszcze inne, gdy dodatkowo naprawdę chcemy to zrobić. Podobnie w zarządzaniu innymi. Już nie chodzi o to, żeby ludzie robili, czego od nich oczekujemy, bo muszą, ale żeby naprawdę chcieli to robić z głębi serca. To jest zarządzanie XXI wieku, a właściwie przywództwo. Nic nowego, wiedzieli o tym dawni wodzowie, za którymi żołnierze szli w ciemno choćby na koniec świata. Tak, w zarządzaniu powinno być miejsce na miłość. Nawet musi, jeśli efekty mają być wielkie, a nie przeciętne.

Ten sam profesor Ohme przeprowadził badania nad agentami pewnego zakładu ubezpieczeń i odkrył ciekawy fakt. Mianowicie agenci, którzy naprawdę wierzyli w to, że potrzeby klienta są istotne, oraz wierzyli w swoją firmę i jej produkty, sprzedawali pięć razy więcej niż koledzy i koleżanki, którzy deklarowali te same przekonania, ale już w nie nie wierzyli. Tak, pięciokrotnie więcej. To gigantyczna różnica.

Emocje jako aktywo w gospodarce

Emocje są ważnym, a może wręcz kluczowym aktywem w gospodarce. W naszych firmach i prywatnych losach również. Dlatego oprócz spisania kwartalnych i rocznych celów na kartce albo arkuszu kalkulacyjnym warto zrobić coś więcej, co pomoże zaprząc do ich realizacji głębsze pokłady mózgu. Dla mnie takim narzędziem jest właśnie mapa marzeń, która obrazuje kluczowe wartości i pragnienia, do których nikt nie musi mnie racjonalnie przekonywać. To nie są cele typu „schudnę 5 kg” i „będę regularnie uprawiać sport” – bo tego typu cele nikogo nie są w stanie rozpalić, mnie również nie. Podobnie jest z korpocelami „10% udziału w rynku” czy „wzrost sprzedaży o X w linii Y”. To rozpali bardzo nielicznych, serio. A rozpalać naprawdę warto, bo to wielokrotnie zwiększa skuteczność.

Instynkt sensu

Gdzieś w głębi siebie ludzie chcą robić sensowne i wielkie rzeczy, pomagać innym, zostawić po sobie coś wartościowego. Najłatwiej realizować te cele, które płyną gdzieś ze środka serca, a nie z samej głowy czy od innych ludzi. Intelekt pomaga stworzyć najlepszą drogę do celu, ale energię na jego realizację zapewniają emocje. Warto co jakiś czas spojrzeć na swoje cele i kierunki działania, a potem zadać sobie pytanie, czy to jest coś, co uważam za ważne, czego chcę z głębi serca, czy to mnie ekscytuje? Wiadomo, nie wszystko może i będzie ekscytować. Wtedy pytanie, czy ten mało ekscytujący aspekt prowadzi do większego celu, który już ekscytuje? To nie są łatwe pytania, bo może się okazać, że żyjemy jak zombie nie do końca wiadomo po co, automatycznie realizując kolejne cele, które nie mają dla nikogo większego znaczenia, ani dla nas samych, ani dla innych. Jeśli tak jest, to warto to odkryć możliwie wcześnie, a nie dopiero nad trumną…

Maksymalizacja szczęścia i sensu

Naprawdę warto myśleć o swoich marzeniach i rozmawiać o nich z innymi. Ludzie napędzani marzeniami są po pierwsze szczęśliwsi, a po drugie są lepszymi ludźmi, w tym również pracownikami i sprzedawcami, żeby nie zostawiać korpo-świata zupełnie na boku. Wyraźnie nadchodzi czas na transformację zimnych, wzorowanych na fabrykach korporacji z XX wieku na organizacje nowego typu, które są nakierowane nie tylko na maksymalizację zysku, ale również na maksymalizację szczęścia i maksymalizację sensu.

 

Skarbiec TFI: Grzegorz Zatryb w zarządzie

Rada Nadzorcza Skarbiec TFI powołała 19 lipca 2019 r. w skład zarządu spółki Skarbiec TFI Grzegorza Zatryba, dyrektora inwestycyjnego Towarzystwa...


czytaj dalej

PTE PZU: Marek Sakowski nowym prezesem

Marcin Żółtek zrezygnował z funkcji prezesa Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego PZU. Zastąpi go Marek Sakowski.

Jak czytamy w informacji...


czytaj dalej

Credendo: Przed nami wieprzowy kryzys?

Chiny są największym producentem wieprzowiny na świecie (co stanowi około 50% światowej produkcji, konsumpcji i inwentarza żywego), a wszelkie...


czytaj dalej

Lloyd’s: konsultacje zakończone, zaczyna się praca

Po zakończeniu 10-tygodniowego okresu konsultacji projektu „Przyszłość w Lloyd’s”, Lloyd’s potwierdził, że były one szerokie i przyniosły ponad...


czytaj dalej

Czy ubezpieczenie zdrowotne pomoże przy braku leków w aptekach?

Z szacunków Naczelnej Izby Aptekarskiej wynika, że problem z dostępnością lekarstw w aptekach dotyczy już nawet ok. 500 różnych leków. Wśród nich...


czytaj dalej

PIU: Klimatyczna ankieta dla pośredników

Polska Izba Ubezpieczeń zaprasza wszystkich pośredników do wypełnienia krótkiej ankiety, która dotyczy ryzyk klimatycznych.

Izba, która na...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Zamów newsletter
Facebook