Reklama

Skazani na sukces?
wtorek, 26 listopada 2002 13:07
Rozmowa z Krzysztofem Szostakiem, dyrektorem Zakładu Brokerskiego Kolporter Holding
 
Bożena M. Dołęgowska-Wysocka: Kolporter kojarzony jest w Polsce najczęściej jako dynamiczna firma zajmująca się dostarczaniem prasy do detalicznych punktów sprzedaży. Waszych klientów jest olbrzymia liczba – chodzi o prawie 40 tys. mniejszych i większych podmiotów gospodarczych. Im to chcecie zaoferować całkiem nową usługę – pośrednictwo ubezpieczeniowe. Czy Waszym głównym atutem jest fakt, że już dotarliście do klienta i jest on „Wasz”?

Krzysztof Szostak: – Rzeczywiście Kolporter znany jest głównie ze swych usług w dziedzinie dystrybucji prasy i książek, aczkolwiek chcę podkreślić, że obecnie w strukturze naszej Grupy Kapitałowej działa już dziewięć niezależnych spółek w tym: Kolporter Service, Kolporter Inwest, Kolporter Saloniki Prasowe, Kolporter Info, Kolporter Logistyka, Kolporter Systemy Meblowe, Kolporter Holding i Wall Street Club.
 
Większość z wymienionych przeze mnie spółek zapewnia kompleksową obsługę dużych sieci i firm handlowych, a także pojedynczych punktów sprzedaży detalicznej. Część z nich obsługuje zarówno firmy spod znaku Kolportera jak i klientów zewnętrznych – na przykład Kolporter Info oferuje dedykowane oprogramowanie służące do zarządzania firmami i sieciami sprzedaży oraz sprzęt dla wszystkich spółek Grupy Kapitałowej, ale także sprzedaje usługi informatyczne klientom zewnętrznym. Kolejna spółka – Kolporter Systemy Meblowe – adaptuje i aranżuje powierzchnie sprzedażowe i biurowe, produkuje nowoczesne meble, a np. Kolporter Inwest oferuje usługi szkoleniowe. Jest to jak widać duża struktura i niejako w sposób naturalny zrodziła się potrzeba jej obsługi ubezpieczeniowej.
 
Wasz Zakład Brokerski stał się czymś w rodzaju wewnętrznego pośrednika ubezpieczeniowego?

– Podam tylko jedną liczbę. W roku bieżącym cała nasza struktura zapłaciła ok. 4 mln zł składek na różnego rodzaju ubezpieczenia.

Jasne. Chodziło zatem o to, aby cała prowizja nie wyszła na zewnątrz. Te pieniądze zostały w grupie kapitałowej.

– Oczywiście. Przy minimalnym wysiłku logistycznym i organizacyjnym poważnie zmniejszyliśmy nasze koszty i znakomicie usprawniliśmy funkcjonowanie systemu. Jest to rzecz jasna pierwszy krok w zamierzeniach Zakładu Brokerskiego, którym kieruję.

Rozumiem, że krok drugi, a zarazem pierwszy na długiej drodze, to dotarcie do obsługiwanych przez Was podmiotów zewnętrznych.

– Tak. Padła już liczba 40 tys. – jest to liczba powiązanym z nami firm, które jako samodzielne podmioty gospodarcze zawsze miały, mają i będą miały bardzo konkretne potrzeby zarówno finansowe jak i ubezpieczeniowe. Firmy te obsługiwane były do tej pory przez różnych ubezpieczycieli jak i różnych pośrednikow. Chcemy ten stan zmienić i zaproponować im korzystanie z naszych usług.

W porządku. Brzmi to logicznie i rozsądnie. Ale, Panie Dyrektorze, mamy wolny rynek. Te podmioty są j u ż obsługiwane. Mają wykupione swoje ubezpieczenia, mają – często wieloletnie – kontakty z konkretnym, często zaprzyjaźnionym pośrednikiem. Wy wszystkie te układy faktycznie chcecie zburzyć! Jakie atuty będziecie mili w ręku? Czym chcecie przebić dotychczasową ofertę?

– Moim zdaniem, reprezentując tak wielką grupę podmiotów gospodarczych, będziemy w stanie wynegocjować z zakładami ubezpieczeń czy bankami bardzo korzystne kontrakty, konkurencyjne w stosunku do ich dotychczasowej oferty. Powiem wprost: bank inaczej będzie rozmawiał z właścicielem kiosku czy niewielkiego sklepu na temat pożyczki, a inaczej z jego reprezentantem, za którym stoi kilkadziesiąt tysięcy innych firm. To samo jest z ubezpieczeniami. Nasi kontrahenci rzadko się ubezpieczają, bo jeśli znajdą dla siebie odpowiedni produkt, to nie jest on tani. My będziemy w stanie wynegocjować takie warunki ubezpieczenia grupowego, do którego będzie mogła przystąpić znakomita większość naszych kontrahentów. To nie może się nie udać! Powiem wprost: jesteśmy skazani na sukces!

Gratuluję optymizmu. Rzadko – powiem szczerze – spotykam rozmówcę, który patrzyłby w przyszłość z taką wiarą w wytyczoną przez siebie drogę. Proszę przekonać o tym Czytelników „Gazety Ubezpieczeniowej”, którzy na rynku ubezpieczeniowym działają od lat i z niejednego pieca chleb jedli...

– Od wielu już lat jestem zarówno aktywnym podmiotem tego rynku jak i jego obserwatorem. Powiem oględnie: różna jest jakość polskiego pośrednictwa ubezpieczeniowego. My będziemy chcieli się związać z najlepszymi agentami działającymi na tym rynku, dając im konkret, który przekłada się na wyliczalne złotówki: po pierwsze, bezpośrednie dotarcie do klienta i po drugie – znakomite produkty. Myślę o ubezpieczeniach majątkowych, w tym komunikacyjnych, grupowych i indywidualnych ubezpieczeniach na życie, funduszach inwestycyjnych, funduszach emerytalnych czy kredytach bankowych. Jednym słowem, mówię o kompleksowej obsłudze ubezpieczeniowo-finansowej kilkudziesięciu tysięcy osób i firm.

Potężne przedsięwzięcie... Może poda Pan nieco konkretów organizacyjnych?

– Na naszą dotychczasową i stale rozwijaną sieć kolporterską „nałożymy” sieć Biur Regionalnych naszych przedstawicieli ubezpieczeniowo-finansowych. Rozpoczynamy rekrutację – na szerszą skalę ruszymy z tym w roku przyszłym – około dwustu pięćdziesięciu takich przedstawicieli. Mają to być ludzie doświadczeni, lecz nie skostnieli w rutynie, nie zamknięci na nowe wyzwania rynku no i posługujący się wszystkimi nowoczesnymi narzędziami służącymi do przesyłania i przetwarzania informacji. Selekcja i rekrutacja będą ostre, ale gwarantuję że ludzie, którzy zwiążą się z nami, będą usatysfakcjonowani. Nie będę ukrywał, że pierwsza informacja, która ukazała się w „Gazecie Ubezpieczeniowej” już spowodowała lawinę zgłoszeń. Mimo to nadal jesteśmy otwarci na ciekawe propozycje współpracy – wszystkich zainteresowanych jej nawiązaniem prosimy o kontakt pod adresem e-mailowym: zaklad.brokerski@kolporter.com.pl

Mamy zatem jedną stronę medalu, a druga?

– W naszym wewnętrznym kalendarium założyliśmy, że do końca listopada zakończymy podpisywanie umów z naszymi partnerami: towarzystwami i bankami. Sądzę, że jeszcze w grudniu podamy do publicznej wiadomości listę naszych partnerów finansowo-ubezpieczeniowych. Nasz cel strategiczny to osiągnięcie w ciągu pięciu lat pozycji l i d e r a wśród firm działających na polskim rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego i finansowego pod względem generowanego wolumenu przypisu składki, liczby pozyskanych klientów oraz zawieranych kontraktów.

Dziękuję za rozmowę i obiecuję, że „Gazeta Ubezpieczeniowa” z uwagę będzie obserwowała rozwój tego przedsięwzięcia.

Bożena M. Dołęgowska-Wysocka

 

KNF: Marcin Pachucki p.o. przewodniczącego

Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki odwołał z dniem 14 listopada Marka Chrzanowskiego ze stanowiska przewodniczącego Komisji Nadzoru...


czytaj dalej

KNF: Marek Chrzanowski zrezygnował

13 listopada przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Marek Chrzanowski złożył rezygnację z pełnionej przez siebie funkcji. Rezygnacja...


czytaj dalej

Swiss Re: Nakręcony szwajcarski zegarek

Za 3 kwartały 2018 r. grupa Swiss Re odnotowała przychód netto w wysokości 1,1 mld dol., mimo szacowanego obciążenia likwidacją szkód na sumę 1,6...


czytaj dalej

Willis Re: Rekordowa emisja ILS

Emisja papierów wartościowych powiązanych z ubezpieczeniami (ILS) w III kwartale 2018 r. osiągnęła rekordową wartość 1,6 mld dol. według raportu...


czytaj dalej

Rynek ubezpieczeń: Dużo się dzieje

Start sezonu prezentacji wyników finansowych zakładów ubezpieczeń za dziewięć miesięcy obecnego roku, fachowiec od ubezpieczeń na czele nadzoru,...


czytaj dalej

Euler Hermes: Blisko 2 bln zł ubezpieczonych należności polskich firm

W tym roku mija 20 lat od rozpoczęcia działalności Euler Hermes w Polsce. Od 1998 r. ubezpieczyciel objął ochroną obrót polskich firm na kwotę...


czytaj dalej

 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Gazeta

Prenumerata
E-wydanie

Firma

Redakcja
Reklama

Ogłoszenia

Podcast

Kursy on-line
Zamów newsletter
Facebook