Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Zurich otwiera oddział w Polsce

0
Źródło zdjęcia: Canva

Grupa Ubezpieczeniowa Zurich rusza na podbój polskiego rynku ubezpieczeń korporacyjnych. Globalny potentat wchodzi nad Wisłę jako oddział Zurich Austria.

– Wejście Zurich na polski rynek ubezpieczeń korporacyjnych stanowi kolejny strategiczny krok w realizacji naszych planów. Polska, będąc jedną z największych gospodarek w Europie, z dynamicznie rosnącym rynkiem korporacyjnym, oferuje doskonałe perspektywy rozwoju. Nasze międzynarodowe know-how i wieloletnie doświadczenie przekładamy na realne korzyści, które wspierają rozwój polskich przedsiębiorstw – wyjaśnia Luciano Cirinà, CEO Commercial Insurance International w Grupie Ubezpieczeniowej Zurich.

Zurich liczy na brokerów

Zurich Insurance Group to globalna grupa ubezpieczeniowa z ponad 150-letnią historią. Firma obsługuje ponad 82 miliony klientów w 200 krajach i terytoriach, jednocześnie zapewniając wiodące stopy zwrotu swoim akcjonariuszom. Z kolei Zürich Versicherungs-Aktiengesellschaft to jeden z czołowych ubezpieczycieli w Austrii, oferujący pełen zakres ochrony majątkowej i życiowej. Zespół 1300 pracowników opiekuje się blisko 850 tysiącami klientów. W Polsce Zurich chce dostarczać przedsiębiorstwom rozwiązania ubezpieczeniowe adekwatne do ich potrzeb, jak również wspierać je w lepszym zrozumieniu ryzyka i zarządzaniu nim. Oferta skierowana jest zarówno do lokalnych przedsiębiorstw jak i międzynarodowych korporacji. Zurich deklaruje, że będzie ściśle współpracował z polskimi brokerami, działając w roli ubezpieczyciela, koasekuratora i reasekuratora.

Doświadczony menedżer za sterami oddziału

Polskim oddziałem Zurich Austria pokieruje Rafał Tokarz – menedżer o ugruntowanej pozycji rynkowej i szerokich kompetencjach w obszarze underwritingu ryzyk korporacyjnych. Swoje blisko 30-letnie doświadczenie budował m.in. w polskim oddziale XL Insurance, Warcie i Generali, gdzie we współpracy z brokerami odpowiadał m.in. za aranżowanie ochrony ubezpieczeniowej dla największych polskich przedsiębiorstw oraz międzynarodowych grup kapitałowych.

– Cieszę, że Zurich zdecydował się na ten odważny krok wchodząc na polski rynek. Firma posiada unikatową ekspertyzę w zakresie ryzyk korporacyjnych oraz ugruntowane doświadczenie w tworzeniu i dostarczaniu programów ubezpieczeniowych o zasięgu globalnym. Wspólnie z naszym zespołem wykwalifikowanych i doświadczonych ekspertów – underwriterów, inżynierów ryzyka i specjalistów likwidacji szkód – udostępnimy te kompetencje i możliwości lokalnie. Jakość ma znaczenie, a klienci korporacyjni i brokerzy w Polsce zasługują na dostęp do tych samych rozwiązań, z których korzystają na co dzień ich międzynarodowi partnerzy. Jestem przekonany, że pomożemy podmiotom działającym w naszym kraju lepiej i bezpieczniej wykorzystać posiadany przez nie potencjał, otwierając drogę do sukcesów także na rynkach zagranicznych – mówi Rafał Tokarz.

Siedziba polskiego oddziału mieści się w Warszawie. Działalność biura będzie wspierana przez zespół z Austrii pod kierownictwem Kurta Möllera, Head & CUO Commercial Insurance w Austrii i Europie Środkowo-Wschodniej oraz członka zarządu Zurich Austria.

– Jestem bardzo zadowolony, że możemy zaoferować nasze doświadczenie i nowoczesne, innowacyjne rozwiązania klientom w Europie Środkowo-Wschodniej, a Polska jest pierwszym przystankiem na tej drodze. Naszym celem jest wsparcie firm działających na tych rynkach poprzez dostarczanie inteligentnych i niezawodnych narzędzi do zarządzania ryzykiem. Dzięki nim przedsiębiorstwa mogą lepiej wykorzystywać nowe szanse i rozwijać się bez obaw. Liczymy na owocną współpracę, która pomoże firmom prosperować w dynamicznie zmieniającym się świecie – podsumowuje Kurt Möller.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

Krzysztof Lipski globalnym dyrektorem produktu Grupy Allianz

0
Krzysztof Lipski

Z dniem 1 kwietnia 2026 roku Krzysztof Lipski, dyrektor zarządzający ds. finansów Allianz Polska, objął stanowisko Global Product Owner (Globalnego Dyrektora Produktu) w ramach obszaru finansów grupy Allianz. W nowej roli będzie odpowiadał m.in. za optymalizację i harmonizację procesów, wdrażanie innowacyjnych rozwiązań, zarządzanie zmianą oraz rozwój globalnych zespołów w kulturze ciągłego doskonalenia.

Krzysztof Lipski od ponad 25 lat związany jest z branżą ubezpieczeniową. Karierę rozpoczął w KPMG, gdzie w latach 1998–2011 pracował w jej polskich i brytyjskich spółkach (od 2005 r. na stanowiskach menedżerskich), specjalizując się w badaniu sprawozdań finansowych, doradztwie księgowym, regulacyjnym i transakcyjnym na rzecz zakładów ubezpieczeń, TFI i PTE. Od 2011 r. związany z Aviva (obecnie Allianz), w latach 2011–2013 jako dyrektor kontrolingu, a od 2013 r. jako dyrektor ds. sprawozdawczości finansowej. W grudniu 2018 r. został powołany do zarządu bankowo-ubezpieczeniowego joint venture Santander Allianz, gdzie odpowiada za finanse i ryzyko. Będzie pełnić tę funkcję do czasu wyłonienia następcy.

(AM, źródło: Allianz, LinkedIn,gu.com.pl)

InterRisk zachęca agentów, by przełączyli się na IRON

0
Źródło zdjęcia: InterRisk

W czwartek 9 kwietnia w Warszawie InterRisk rozpoczął ogólnopolski cykl konferencji „Przełącz się na IRON”. W spotkaniu uczestniczyli agenci z okolic Warszawy, Łodzi i Białegostoku. Kolejne wydarzenia zaplanowano w maju w Gdańsku i Rzeszowie, a po wakacjach organizator zapowiada dalszą część cyklu w innych miastach.

Program wydarzenia został ułożony wokół konkretnych obszarów pracy pośrednika. Obok prezentacji platformy IRON znalazły się tematy praktyczne: wykorzystanie systemu w sprzedaży, produkty mieszkaniowe i komunikacyjne, likwidacja szkód, odpowiedzialność multiagenta oraz tzw. proceder włoski.

– Chcemy w syntetyczny sposób pokazać zarówno produkty dostępne na platformie, jak i kwestie związane z prewencją oraz bezpieczeństwem. Mówimy o bezpieczeństwie klienta, czyli likwidacji szkód, ale też o bezpieczeństwie agenta, w tym odpowiedzialności i ryzykach, które pojawiają się w codziennej pracy – podkreślał, witając agentów, Dariusz Łojko, dyrektor Departamentu Sprzedaży Detalicznej InterRisk.

Cyfryzacja jako warunek działania

Wystąpienie prezesa Piotra Narlocha osadziło temat w szerszym kontekście rynku i zmiany oczekiwań klientów. – Jeżeli chcemy być ubezpieczycielem, który będzie dobry dla pośredników i dla klientów, to musimy się zdigitalizować w jeszcze lepszy sposób niż dotychczas. To nie jest już kwestia wyboru czy dodatkowej przewagi, tylko warunek, żeby w ogóle móc efektywnie działać – zaznaczył prezes.

Drugi wątek dotyczył zmiany pokoleniowej i jej wpływu na sposób korzystania z usług ubezpieczeniowych.

– Na rynek wchodzą pokolenia, które funkcjonują wyłącznie w świecie cyfrowym. Jeżeli coś nie przyjdzie SMS-em, mailem albo w sposób zdigitalizowany, to dla nich tego po prostu nie ma. To są wasi przyszli klienci i bez odpowiednich rozwiązań technologicznych będzie wam po prostu trudniej z nimi pracować – mówił Piotr Narloch.

IRON jako projekt operacyjny

Platforma IRON została przedstawiona jako rozwiązanie rozwijane etapowo. Najbliższe wdrożenia obejmują moduły wznowień, funkcje cross-sellowe oraz kolejne linie produktowe, w tym segment SME, zdrowie i agro. W dalszej kolejności planowana jest aplikacja mobilna i rozbudowa funkcji obsługowych.

Zmiana nie dotyczy jednak wyłącznie zakresu systemu. Dotyczy sposobu pracy. System ma prowadzić proces sprzedaży, rozliczeniowe i obsługowe, a także ograniczać czynności manualne i porządkować dane o kliencie.

Sprzedaż i szkoda w jednym procesie

Blok dotyczący likwidacji szkód oraz studiów przypadków pokazał, że klient nie rozdziela już momentu zakupu polisy i momentu szkody. Oba etapy składają się na jedno doświadczenie. Dla agenta oznacza to konieczność rozumienia nie tylko produktu, ale również procesu likwidacyjnego i jego konsekwencji.

Odpowiedzialność multiagenta pod presją

Wątek odpowiedzialności cywilnej multiagentów pojawił się jako jeden z kluczowych elementów programu. Omawiano sytuacje, w których ochrona działa, oraz te, w których nie obejmuje błędów sprzedażowych.

Równolegle poruszono temat nadużyć klientów, w tym tzw. procederu włoskiego. Pokazano mechanizmy wyłudzeń oraz sposoby ich ograniczania. To obszar, który coraz częściej wpływa na codzienną praktykę sprzedażową.

Cykl „Przełącz się na IRON” będzie kontynuowany w kolejnych miastach, obejmując różne środowiska pośredników i pozwalając na stopniowe wdrażanie nowych rozwiązań w praktyce. Spotkania koncentrują się na codziennej pracy agenta w zmieniającym się otoczeniu technologicznym i regulacyjnym.

– W sumie chcemy przeszkolić 500 pośredników i spotkać się z nimi w całej Polsce, żeby pokazać, jak w praktyce pracować w tym nowym modelu – podsumował Dariusz Łojko.

Aleksandra E. Wysocka

#ubezpieczeniowyLIVE: Ubezpieczenia flot 

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE, który odbędzie się w czwartek 16 kwietnia 2026 roku w godzinach 13:00–14:30. Tematem odcinka będą ubezpieczenia flotowe.

W programie: 

  • FLOTIQA: nowe narzędzie do ubezpieczeń flotowych od UNIQA – Izabela Król, dyrektorka Departamentu Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz Tribe Liderka, i Anna Szewczyk, dyrektorka Departamentu Sprzedaży – Sieć Agencyjna i Franczyzowa UNIQA 
  • Zarządzanie ryzykiem we flotach i optymalizacja kosztów szkód – Renata Witak, kierowniczka Zespołu Zarządzania Ryzykiem Flot PZU, oraz Mateusz Maj, prezes VivaDrive 

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

(am)

Agenci nas wybierają, bo nie jesteśmy zimnym korpo

0

Rozmowa z Grzegorzem Adamczukiem, prezesem ASF Premium, laureata Diamentów Forbes

Aleksandra E. Wysocka:Rynek wyraźnie się konsoliduje. Fuzje, przejęcia, porządkowanie struktur. ASF w tym nie uczestniczy, a mimo to rośnie. Organicznie. Czy to dziś nie jest trudniejsza droga?

Grzegorz Adamczuk: – Jest trudniejsza i bardziej czasochłonna, ale też dużo zdrowsza. Konsolidacja daje szybki efekt skali, natomiast często odbywa się kosztem chaosu operacyjnego i długiego okresu wewnętrznego porządkowania. My świadomie wybraliśmy rozwój organiczny, bo on opiera się na realnym wzroście biznesu agentów, a nie na przenoszeniu portfeli z miejsca na miejsce. To wolniej buduje skalę, ale daje stabilność i przewidywalność.

Konkurencja czasem mówi wprost: ASF „kupuje ludzi”. Jak reagujesz na takie komentarze?

– To bardzo wygodne uproszczenie. Łatwo powiedzieć, że ktoś „kupuje ludzi”, zamiast zadać sobie pytanie, dlaczego ci ludzie chcą zmienić partnera do współpracy. My nikogo nie wyciągamy siłą ani nie kusimy krótkoterminowymi obietnicami. Jeśli agent decyduje się na współpracę z ASF, to dlatego, że widzi realną wartość w modelu, w zapleczu operacyjnym, w szkoleniach i w tym, że ktoś jest dostępny także wtedy, gdy kończy się standardowy dzień pracy. Poza tym wspólnie z agentami kreujemy pomysły, jak prowadzić biznes, co i jak zmienić, żeby rozwijać się na tym naprawdę konkurencyjnym rynku.

Czyli to nie jest wyścig na najwyższą prowizję?

– Absolutnie nie. Pieniądze są ważne, bo agent prowadzi firmę, ale coraz częściej to nie tylko one decydują. Dla wielu osób kluczowe staje się pytanie: gdzie będę za dwa, trzy lata. Czy będę miał kompetencje, stabilny portfel i wsparcie, czy tylko wyższą prowizję tu i teraz. I to jest różnica, którą ludzie bardzo dobrze czują.

Rynek jest pod presją. Spadają średnie składki, koszty zostają. Jak ASF odpowiada na te zjawiska?

– Przede wszystkim dywersyfikacją portfela. Chcę to jasno podkreślić: nie uciekamy z komunikacji. To wciąż ważny element portfela i codziennej pracy agentów. Natomiast komunikacja przestała być jedynym bezpiecznym filarem. Dlatego coraz mocniej akcentujemy majątek, życie i zdrowie. To daje większą odporność na wahania rynku i pozwala agentom budować długofalowe relacje z klientami.

To oznacza zupełnie inną rozmowę z klientem.

– Oczywiście. Agent przestaje być osobą od jednej polisy, a zaczyna być doradcą, który rozumie szerszy kontekst ryzyk. Majątek, zdrowie, zabezpieczenie rodziny, przyszłość. Klient często sam nie wie, jak to nazwać, ale oczekuje, że ktoś mu to poukłada. Bez kompetencji i przygotowania to się nie uda.

Stąd tak duży nacisk na szkolenia i otwarcie loży szkoleniowej na Stadionie Narodowym…

– To bardzo przemyślany projekt. Od marca uruchamiamy stałą przestrzeń szkoleniową na Stadionie Narodowym. Nie event, nie konferencję raz w roku, tylko regularną pracę. Minimum dwa razy w tygodniu szkolenia w małych grupach, maksymalnie po 20 osób. Pracujemy warsztatowo, na realnych przypadkach, bez „przeklikiwania” slajdów. Chcemy, żeby agent wychodził z konkretnymi umiejętnościami, a nie tylko z notatkami.

Jakie tematy będą tam dominować?

– Życie indywidualne, grupy zamknięte, majątek dla małego i średniego biznesu, a także chcemy pokazać i nauczyć agentów, jak obsłużyć klientów, którzy z segmentu SME przechodzą do ryzyk korporacyjnych. To często jest bariera psychologiczna dla agenta. My chcemy ją przełamać, dając wiedzę i praktyczne wsparcie.

To się spina z rozbudową zaplecza operacyjnego.

– Tak. Najpóźniej od kwietnia wsparcie agenta pracuje od 9.00 do 20.00. Mamy dziś 20 osób w lokalnym wsparciu i 7 w korporacyjnym. To realna infrastruktura, która ma pomagać agentom w codziennej pracy.

Chciałabym wrócić do sieci Dobry Agent. Jaką rolę odgrywa ona w całej tej układance?

– Bardzo konkretną. Sieć Dobry Agent to dla nas realny model biznesowy. Dziś mamy ok. 160 punktów i planujemy zamknąć rok powyżej 200. Ale nie zależy nam na szybkim mnożeniu placówek. Najpierw relacja, jasne zasady współpracy i przygotowanie kompetencyjne. Dopiero potem branding. Dzięki temu ten model jest stabilny i bezpieczny dla obu stron.

W sieci coraz częściej pojawia się też temat sukcesji.

– I to jest bardzo dobry sygnał. Mamy pierwsze przekazania punktów agent–agent. Pomagamy w wycenie, pilnujemy uczciwości całego procesu, czasem występujemy jako gwarant. Starsi agenci chcą odpocząć, technologia bywa wyzwaniem, czasem dochodzą kwestie zdrowotne. To naturalne i lepiej to uporządkować, niż udawać, że problemu nie ma.

25-lecie ASF Premium świętujecie z rozmachem. Jednym z najbardziej widocznych elementów są samochody. Skąd taki pomysł?

– Bo chcieliśmy zrobić coś, co będzie realne i zapamiętane. Konkurs jubileuszowy startuje od 1 maja do 30 kwietnia przyszłego roku. Łącznie przewidzieliśmy 100 nagród, podzielonych na cztery grupy po 25, tak żeby szansę mieli nie tylko najwięksi, ale cała sieć. Główna nagroda to 25 samochodów osobowych na własność. Nie leasing, nie wynajem, tylko samochód, który zostaje u agenta.

To dziś rzadkość na rynku.

– Właśnie dlatego. Przez lata nagrody były coraz bardziej „symboliczne”. My chcieliśmy wrócić do momentu, w którym nagroda faktycznie coś zmienia. Samochód to nie tylko prestiż, ale też realne narzędzie pracy i sygnał, że doceniamy długofalowe zaangażowanie, a nie jednorazowy wynik.

Ten stabilny rozwój został też ostatnio zauważony na zewnątrz – ASF Premium znalazło się w gronie laureatów rankingu Diamenty Forbes.

– Tak, to dla nas bardzo ważne wyróżnienie – zwłaszcza że Diamenty Forbes przyznawane są firmom, które w ostatnich latach rozwijały się dynamicznie i stabilnie finansowo. Traktujemy to jako potwierdzenie, że droga, którą wybraliśmy – czyli rozwój organiczny, oparty na relacjach z agentami i realnym wzroście biznesu – po prostu działa. To także zasługa całej naszej sieci agentów, bo ten wynik jest efektem wspólnej pracy.

Na koniec: jednym zdaniem, czym będzie ten rok dla ASF i dla rynku?

– Rynek dalej będzie się konsolidował, a my będziemy rosnąć organicznie. Nie dlatego, że dajemy najwięcej na start, tylko dlatego, że coraz więcej agentów chce budować stabilny i przewidywalny biznes, a nie tylko szybki wynik.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Vienna Life partnerem Inkubatora Sukcesu. Od dobrego lidera do właściciela agencji

0
Marek Borowicz

Vienna Life jest partnerem Inkubatora Sukcesu, projektu rozwijanego przez Expectum z myślą o doświadczonych agentach i menedżerach, którzy chcą zbudować własną multiagencję. Dla Vienna Life to kolejny krok w myśleniu o kanale multi przez pryzmat nie tylko sprzedaży, ale też rozwoju partnerów.

Z perspektywy rynku ten moment jest ciekawszy, niż może się wydawać. Branża całkiem dobrze nauczyła się rozwijać sprzedawców. Znacznie gorzej radzi sobie z rozwijaniem przedsiębiorców. Powód często nie leży w braku ambicji, tylko w barierach wejścia: operacyjnych, administracyjnych i finansowych.

W efekcie wielu doświadczonych liderów pozostaje w strukturach, w których potrafią dobrze funkcjonować, ale niekoniecznie mogą w pełni wykorzystać swój potencjał przedsiębiorczy. Właśnie z tej obserwacji wyrósł Inkubator Sukcesu, którego celem jest ułatwienie ambitnym liderom wejścia we własny biznes agencyjny i ograniczenie barier, które zwykle towarzyszą takiemu startowi.

Od potencjału do własnego biznesu

Wielu doświadczonych liderów ma kompetencje, by rozwijać własny biznes, ale na etapie decyzji zatrzymują ich bariery organizacyjne, operacyjne i finansowe. Tym właśnie zajmuje się Inkubator Sukcesu rozwijany przez Expectum. Projekt ma ułatwiać start osobom, które chcą przejść na swoje, ale nie chcą budować wszystkiego od zera metodą prób i błędów. Chodzi więc o bardziej uporządkowane wejście we własny biznes agencyjny – z zapleczem, planem działania i wsparciem na tzw. etapie rozruchu.

Nie pracujemy nad tym, żeby kogoś przekonać do marzenia o własnej firmie. Zazwyczaj ta decyzja dojrzewa już wcześniej. Naszą rolą jest sprawić, żeby między decyzją a realnym startem nie było paraliżu organizacyjnego. Inkubator ma przełożyć potencjał lidera na konkretny model działania – mówi Marek Borowicz, prezes Expectum.

Z perspektywy Vienna Life znaczenie tego typu inicjatyw wykracza poza pojedynczy projekt. Jeśli kanał multiagencyjny ma rosnąć w sposób trwały, musi wzmacniać nie tylko sprzedaż, ale także zdolność partnerów do budowania własnych, stabilnych organizacji.

Rozwój kanału multiagencyjnego nie powinien sprowadzać się wyłącznie do wyników sprzedażowych. Potrzebujemy rynku, na którym rośnie także siła partnerów jako przedsiębiorców. To buduje jakość współpracy w dłuższej perspektywie – zaznacza Jarosław Krasowski, dyrektor Departamentu Sieci Zewnętrznych Vienna Life.

Partnerstwo to nie tylko oferta

Zaangażowanie Vienna Life w Inkubator Sukcesu nie jest pojedynczą akcją. Wynika ze strategicznego podejścia do kanału multiagencyjnego, który rozumiany jest nie tylko jako przestrzeń sprzedaży, lecz także jako środowisko rozwoju partnerów. Przy takim podejściu rola ubezpieczyciela nie kończy się na ofercie. Równie duże znaczenie mają procesy, technologia, jakość współpracy i realne wsparcie w budowie biznesu partnera.

Dobre partnerstwo nie polega dziś wyłącznie na dostarczaniu produktów. Powinno dawać partnerowi warunki do rozwoju biznesu: sprawne procesy, sensowne narzędzia i model współpracy, który wspiera, a nie ogranicza. Tak właśnie patrzymy na swoją rolę w kanale multiagencyjnym – podkreśla Jarosław Krasowski.

Partnerstwo wokół Inkubatora wpisuje się w taki właśnie sposób myślenia.

– Nie chodzi o tworzenie zamkniętego systemu czy budowanie zależności, ale o wspieranie rozwiązań, które odpowiadają na konkretną potrzebę rynku i wzmacniają partnerów w zachowaniu samodzielności – dodaje Jarosław Krasowski.

To podejście wpisuje się też w model działania projektu. Inkubator Sukcesu nie został zbudowany wokół formalnej wyłączności. Jego celem jest wzmocnienie niezależności przyszłego właściciela agencji i stworzenie mu lepszych warunków startu.

Od początku zależało nam na tym, żeby lider, który wchodzi do Inkubatora, budował własny biznes, a nie cudzą strukturę pod inną nazwą. To projekt, który ma wzmacniać samodzielność i dawać narzędzia do mądrego startu, a nie odbierać przedsiębiorcy decyzyjność w budowaniu własnego modelu działania – mówi Marek Borowicz.

Dojrzały rynek ubezpieczeń na życie nie potrzebuje dziś wyłącznie skutecznych sprzedawców. Potrzebuje także dobrze przygotowanych przedsiębiorców. Inkubator Sukcesu tworzy warunki, by ten potencjał uruchomić.


Resort sprawiedliwości chce rozładować tłok w sądach rozpatrujących sprawy polis inwestycyjnych

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

9 kwietnia do uzgodnień resortowych i konsultacji publicznych trafił projekt nowelizacji ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (uduir). Według Ministerstwa Sprawiedliwości, które jest autorem proponowanej noweli, konieczność zmiany przepisów ubezpieczeniowych odnoszących się do właściwości miejscowej sądów w przypadku powództw wynikających z polis inwestycyjnych oraz polis z UFK wynika z nagromadzenia spraw w sądach aglomeracji warszawskiej, co prowadzi do wydłużania postępowań.

W ocenie skutków regulacji autorzy projektu zwrócili uwagę, że obecne brzmienie art. 10 uduir jest przepisem specjalnym w stosunku do rozwiązań k.p.c. i w zamyśle ustawodawcy miał on być rozwiązaniem korzystniejszym dla podmiotów uprawnionych z umowy ubezpieczenia niż wynikające z przepisów kodeksu. Przewiduje on bowiem dowolność w wyborze właściwości sądu przy wytaczaniu powództwa z umowy ubezpieczenia. Taka konstrukcja powoduje jednak, że wytaczanych jest wiele powództw na zasadach ogólnych, a więc w sądzie właściwym dla siedziby pozwanego. Są to sprawy związane z polisami z UFK, polisami inwestycyjnymi oraz firmami skupującymi wierzytelności z tytułu umów ubezpieczenia z całego kraju.

„Szczególnie ta ostatnia kategoria spraw znacząco obciąża sądy właściwości ogólnej pozwanego, gdyż z reguły wymagają one przeprowadzenia dowodów z opinii biegłych sądowych różnych specjalności. Powyższe skutkuje nagromadzeniem wymienionych spraw w sądach, w których właściwości siedzibę mają ubezpieczyciele. Ilość spraw z umów ubezpieczenia i ograniczona liczba biegłych sądowych we właściwości sądu właściwości ogólnej pozwanego prowadzi do przedłużania tych spraw. Często zachodzi konieczność wezwania do osobistego stawiennictwa ubezpieczonego w charakterze świadka, co w przypadku osób mieszkających w znacznej odległości od Warszawy może nastręczać trudności” – czytamy w OSR.

MS podkreśla, że projektowana zmiana art. 10 ust. 1 uduir zakłada przemodelowanie właściwości sądu w przypadku roszczeń z „uefek” i polis inwestycyjnych. Domyślnie bowiem roszczenie związane/wynikające z umowy ubezpieczenia będzie mógł wytoczyć ubezpieczony albo uprawniony do sądu miejsca jego zamieszkania albo siedziby, albo do sądu zdarzenia powodującego szkodę. Dopiero jeśli nie wypełni jednej z powyższych alternatyw powództwo dotyczące umowy ubezpieczenia będzie mogło być wytoczone według właściwości ogólnej. Zdaniem projektodawcy proponowana zmiana zmniejszy ryzyko przeciążenia sądów wielkomiejskich, prowadząc do dekoncentracji spraw w ramach organizacji wymiaru sprawiedliwości i sprawniejszego ich rozpoznania.

Modyfikacja powyższego przepisu oraz projektowane dodanie art. 10 ust. 1a uduir zakłada wyeliminowanie wątpliwości co do tego, czy przepisy ustawy znajdą zastosowanie do powództw dotyczących polis inwestycyjnych czy z UFK w związku z możliwą argumentacją, że nie są to roszczenia wynikające z umowy ubezpieczenia.

Ustawa wejdzie w życie po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia.

(AM, źródło: RCL)

EIOPA i ESM proponują nowy mechanizm zarządzania skutkami klęsk żywiołowych

0
Źródło zdjęcia: EIOPA

Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz Europejski Mechanizm Stabilności (EMS) opublikowały 9 kwietnia 2026 roku dokument dyskusyjny na temat zarządzania ryzykiem katastrof naturalnych. Opracowanie opiera się na wcześniejszych badaniach, aby określić ilościowo korzyści płynące z europejskiego mechanizmu podziału ryzyka – składającego się z puli ubezpieczeń od katastrof naturalnych i zabezpieczenia opartego na pożyczkach.

Proponowany mechanizm ma na celu zmniejszenie poważnej luki ubezpieczeniowej w Europie, wskutek której w przeszłości około 75% strat gospodarczych z tytułu klęsk żywiołowych nie było objętych ochroną, oraz wzmocnienie odporności kontynentu na coraz częstsze występowanie poważnych katastrof naturalnych, takich jak powodzie, susze, burze i pożary lasów.

Zdaniem autorów dokumentu ubezpieczyciele, reasekuratorzy, rozwiązania rynkowe oraz, tam gdzie to możliwe, systemy krajowe powinny nadal odgrywać kluczową rolę w rozłożeniu ryzyka katastrof naturalnych. Ich potencjał może jednak okazać się niewystarczający do pokrycia strat wynikających z katastrof na dużą skalę, których występowanie staje się coraz bardziej prawdopodobne w cieplejszym klimacie. Proponowany mechanizm zarządzania ryzykiem składałby się z dwóch uzupełniających się części:

  1. finansowany ze składek, ogólnoeuropejski, oparty na ryzyku pakiet ubezpieczeń od klęsk żywiołowych,
  2. zabezpieczenie w formie pożyczki na wypadek ekstremalnych zdarzeń przekraczających pojemność puli.

EIOPA i ESM proponują utworzenie „europejskiej puli ubezpieczeń od klęsk żywiołowych”, która miałaby na celu dywersyfikację ryzyka w różnych krajach i rodzajach zagrożeń. Takie podejście umożliwiłoby ubezpieczycielom efektywniejsze wykorzystanie kapitału, rozszerzenie zakresu ochrony i utrzymanie przystępnych składek dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Pula byłaby finansowana ze składek opartych na ryzyku i przyniosłaby korzyści uczestniczącym ubezpieczycielom i państwom członkowskim poprzez dywersyfikację ekspozycji na w dużej mierze nieskorelowane ryzyka, zmniejszając tym samym zmienność strat.

Zabezpieczenie oparte na pożyczkach uzupełniłoby powyższy mechanizm o dodatkową finansową siatkę bezpieczeństwa na wypadek zdarzeń ekstremalnych, skutkujących wyczerpaniem puli. Zaprojektowane z myślą o neutralności fiskalnej, pozwoliłoby branży ubezpieczeniowej na pokrycie kosztów bez korzystania z pieniędzy podatników. Zapewniłoby przewidywalne i przystępne cenowo finansowanie, zmniejszyłoby zależność od doraźnego wsparcia publicznego i ustabilizowałoby koszty reasekuracji.

(AM, źródło: EIOPA)

Dom Ubezpieczeniowy Spectrum wdraża AI dla agentów

0

Dom Ubezpieczeniowy Spectrum wdrożył do swojego systemu operacyjnego zaawansowane rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Nowa technologia ma na celu usprawnienie codziennej pracy agentów oraz zwiększenie efektywności obsługi klientów.

Wdrożone narzędzia AI automatyzują najbardziej czasochłonne zadania, w tym analizę dokumentacji oraz wprowadzanie danych. Dzięki temu agenci mogą ograniczyć działania administracyjne i skoncentrować się na kluczowych obszarach działalności.

– W Spectrum konsekwentnie inwestujemy w rozwój technologiczny, który realnie wspiera naszych agentów w codziennej pracy. Wierzymy, że automatyzacja procesów to nie tylko oszczędność czasu, ale przede wszystkim szansa na dalszy rozwój biznesu i budowanie przewagi konkurencyjnej w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym – podkreśla prezes multiagencji Artur Zajdel.

Rozwiązanie rozwijane przez Spectrum łączy nowoczesne technologie z intuicyjną obsługą. System jest sukcesywnie rozbudowywany o funkcjonalności wspierające zarówno proces sprzedaży, jak i obsługę posprzedażową.

Funkcjonalności AI w systemie Spectrum

Zastosowane mechanizmy zostały zaprojektowane z myślą o uproszczeniu zarządzania danymi i dokumentacją ubezpieczeniową. Kluczowe funkcje obejmują:

  • automatyczne rozpoznawanie danych ze skanów i zdjęć dokumentów oraz ich integrację z bazą systemową,
  • identyfikację parametrów polis z minimalnym udziałem użytkownika,
  • przypisywanie dokumentów do odpowiednich polis, co usprawnia organizację danych i ogranicza ryzyko błędów.

Bezpieczeństwo danych i niezależna infrastruktura

Spectrum podkreśla, że wdrożenie AI odbywa się z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa. System funkcjonuje w ramach zamkniętej, niezależnej infrastruktury, bez przekazywania danych do zewnętrznych podmiotów technologicznych.

Całość procesów objęta jest szyfrowaniem end-to-end, co zapewnia zgodność z obowiązującymi regulacjami oraz wysoki poziom ochrony danych i tajemnicy ubezpieczeniowej.

(AM, źródło: Spectrum)

Pakiety medyczne LUX MED udostępnione sprzedającym na Allegro

0
Źródło zdjęcia: Canva

Allegro udostępniło sprzedającym dostęp do oferty pakietów medycznych LUX MED. To pierwszy krok w ramach nawiązanej w marcu strategicznej współpracy obu podmiotów.

16 marca podczas konferencji prasowej Anna Rulkiewicz, prezeska LUX MED, oraz Marcin Kuśmierz, prezes Allegro, ogłosili nawiązanie współpracy obu firm. W jej ramach usługi zdrowotne operatora medycznego zostaną udostępnione na platformie zakupowej. W pierwszej kolejności wystartowała oferta abonamentów dla 160 tys. sprzedających na Allegro z dostępem do ponad 300 placówek LUX MED i 3 tysięcy placówek partnerskich. Pakiet łączy dostęp do placówek medycznych i opiekę szpitalną.

W ofercie LUX MED dla sprzedających na Allegro znalazło się 5 pakietów o różnym zakresie: od Podstawowego do Premium. Każdy z nich można wykupić dla siebie, pracowników, a także dla rodzin i bliskich. W tym celu należy wybrać odpowiedni wariant danego pakietu:

  • indywidualny,
  • partnerski,
  • rodzinny.

LUX MED wycenia pakiety indywidualnie dla każdego sprzedającego.

(AM, źródło: Allegro)

22,549FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie