Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

PZU: Szkody z mStłuczki obsługiwane dwukrotnie szybciej

0
Źródło zdjęcia: gov.pl

PZU poinformował, że uproszczenie i automatyzacja procesu zgłaszania szkód z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w usłudze mStłuczka pozwala mu obsługiwać te szkody o połowę szybciej niż w przypadku zdarzeń przekazanych za pośrednictwem innych kanałów. Od udostępnienia funkcjonalności w aplikacji mObywatel zakład zarejestrował już ponad 1000 zgłoszeń, które trafiły do niego tą drogą.

Nowa usługa zadebiutowała w aplikacji mObywatel 1 września 2025 roku. Funkcjonalność umożliwia wypełnienie oświadczenia, załączenie zdjęć uszkodzeń i wysłanie zgłoszenia do zakładu ubezpieczeń z aplikacji w smartfonie, posługując się ustandaryzowanym formularzem, w którym wiele niezbędnych danych jest zaczytywanych wprost z państwowych rejestrów, takich jak PESEL i CEPiK. Wygenerowany plik jest podpisany certyfikatem kwalifikowanym.

Na podstawie własnych doświadczeń PZU podkreśla, że mStłuczka może znacząco zwiększyć wydajność procesu obsługi szkód komunikacyjnych. Dzięki temu, że wypełnione przez klientów elektroniczne oświadczenia trafiają do zakładów w ustandaryzowanej formie, z danymi z rejestrów państwowych, ryzyko błędów jest zminimalizowane, co przyspiesza wypłatę odszkodowań. Potwierdzają to dane ubezpieczyciela: szkody z OC ppm. zgłaszane przez mStłuczkę są obsługiwane przez niego o około 53% szybciej niż wpływające z pozostałych kanałów. Systematycznie rośnie też liczba zgłoszeń za pośrednictwem funkcjonalności – w listopadzie było ich o 75% więcej niż we wrześniu.

Z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego udostępnionych przez cashless.pl wynika, że od 1 września, czyli debiutu mStłuczki, do 2 listopada za pośrednictwem usługi spisano ponad 3250 oświadczeń o zdarzeniu drogowym. Ośmiu na dziesięciu poszkodowanych zdecydowało się za pomocą aplikacji zgłosić szkodę ubezpieczycielowi. Mediana czasu od zdarzenia do spisania oświadczenia wyniosła 15 minut. Z kolei 60% osób spisuje oświadczenie w czasie do 20 minut.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

PIU wspiera działania na rzecz uregulowania rynku kancelarii odszkodowawczych

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Polska Izba Ubezpieczeń działa na rzecz podjęcia przez administrację rządową kwestii uregulowania rynku kancelarii odszkodowawczych. Z inicjatywy PIU w ostatnich miesiącach doszło do spotkań przedstawicieli Izby z Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz Rzecznikiem Finansowym. Oba urzędy podzieliły stanowisko PIU w zakresie konieczności zapewnienia właściwej ochrony poszkodowanego przed nieuczciwymi praktykami kancelarii odszkodowawczych.

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił z pismem z dnia 27.11.2025 roku do Ministra Sprawiedliwości, postulując niezwłoczny powrót do prac legislacyjnych mających na celu kompleksowe uregulowanie działalności firm odszkodowawczych. W argumentacji za powrotem do prac RPO przywołuje opinię PIU o konieczności wprowadzenia do polskiego porządku prawnego regulacji ustawowej precyzującej procedurę wypłat odszkodowań dokonywanych przez zakłady ubezpieczeń z tytułu szkód osobowych, w szczególności w postaci obligatoryjnego wypłacania świadczeń bezpośrednio na rachunek osób poszkodowanych.

Pismo Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Sprawiedliwości.

(AM, źródło: PIU)

Sollers: 2026 przełomowym rokiem dla chmury obliczeniowej w ubezpieczeniach 

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W nadchodzącym roku firmy ubezpieczeniowe, przy wsparciu ruchu w kierunku konkretnych rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, osiągną znaczny postęp we wdrażaniu chmury obliczeniowej i rozwiązań opartych na chmurze – podkreślają autorzy raportu Sollers „Przełomowy rok dla chmury w ubezpieczeniach”. Prognozują oni ponadto, że wraz ze wzrostem presji rynkowej rynki ubezpieczeniowe będą charakteryzować się dążeniem do efektywności i ekonomii skali.  

Według badań Sollers systemy oparte na chmurze stają się normą, napędzane potrzebą elastyczności operacyjnej w ubezpieczeniach, a także innowacjami po stronie dostawców IT. W swojej prognozie na rok 2026 raport analizuje rynki pracy i zapotrzebowanie na specjalistyczną wiedzę w 123 firmach ubezpieczeniowych na dziesięciu rynkach. Raport integruje różne źródła danych – zarówno własne, jak i zewnętrzne. Poprzednie prognozy miały współczynnik dokładności ponad 91%. 

– Wdrażanie chmury postępuje w różnym tempie – komentuje Michał Trochimczuk, prezes Sollers Consulting. – Rynki takie jak Australia, Nowa Zelandia i Wielka Brytania rozwijają się szybko, podczas gdy Japonia i Europa kontynentalna pozostają bardziej ostrożne. Infrastruktura chmury oferuje elastyczność i bezpieczeństwo, ale wielu ubezpieczycieli wciąż uczy się, jak w pełni wykorzystać jej potencjał ekonomiczny – dodaje.

Z raportu wynika, że w 2026 r. sektor ubezpieczeniowy wejdzie w fazę konsolidacji i ukierunkowanych inwestycji. Znacząca aktywność w zakresie fuzji i przejęć w Wielkiej Brytanii, na rynkach niemieckojęzycznych, w krajach skandynawskich, Australii i Japonii przeniesie się na Europę Środkową i Wschodnią. Ubezpieczyciele będą traktować priorytetowo uproszczenie i automatyzację w celu osiągnięcia korzyści skali.  

Wybrane prognozy z raportu: 

  • Ubezpieczenia zdrowotne będą się wyróżniać jako najbardziej dynamiczna gałąź działalności. 
  • Rentowność obniży się wraz ze spadkiem dochodów z inwestycji. 
  • Nadzór regulacyjny w zakresie roszczeń i cen pozostanie na wysokim poziomie. 
  • Rok 2026 będzie charakteryzował się bardziej wyważonym podejściem do cyfryzacji. 
  • Różnice technologiczne między uczestnikami rynku będą się pogłębiać. 
  • Jednym z głównych czynników napędzających rozwój chmury w ubezpieczeniach jest sztuczna inteligencja. 

Według autorów opracowania, aby odpowiedzieć na trudniejsze warunki rynkowe, spowodowane spadkiem cen ubezpieczeń i niższymi stopami procentowymi, firmy będą prawdopodobnie zwiększać inwestycje w technologie. Integracja systemów będzie głównym celem na większości rynków. Raport podkreśla, że ubezpieczyciele oferujący ubezpieczenia prywatne będą prawdopodobnie rozszerzać automatyzację procesów i rozwiązania samoobsługowe, podczas gdy ubezpieczyciele komercyjni będą częściej korzystać z narzędzi do automatyzacji w ramach procesów oceny ryzyka (underwriting). 

– W miarę jak ubezpieczyciele rozszerzają cyfryzację na obszary wykraczające poza tradycyjne ekonomie skali, sztuczna inteligencja oferuje potencjał transformacyjny,  sprawiając, że ubezpieczenia stają się nie tylko bardziej wydajne, ale także dokładniejsze i bardziej dopracowane – podkreśla Michał Trochimczuk. 

Działania ukierunkowane na optymalizację wydajności oparte na technologii wynikają ze spowolnienia wzrostu gospodarczego. Według raportu Sollers może to mieć negatywny wpływ na wzrost składek i rentowność. Wraz ze wzrostem presji na stawki ubezpieczeniowe i utrzymującą się wysoką inflacją roszczeń technologia będzie zyskiwać na znaczeniu.  

Raport

(AM, źródło: Sollers)

Rankomat raportuje wyhamowanie tempa spadku cen w OC

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z analiz porównywarki Rankomat wynika, że po kilku miesiącach mocnych obniżek tempo spadku cen w OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wyraźnie wyhamowało. W listopadzie średnia cena obowiązkowego ubezpieczenia spadła o 4 zł.

– Według danych UFG w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2025 roku ubezpieczyciele odnotowali 767,2 tys. szkód z OC – o 1,7% więcej niż rok wcześniej. Wartość wypłaconych odszkodowań wzrosła aż o 8,7% i wyniosła 8,79 mld zł. Pomimo walki o zmianę układu sił na rynku ubezpieczeniowym, która od maja wpływa na niższe ceny OC, taka sytuacja blokuje ubezpieczycieli przed mocniejszymi obniżkami. W efekcie w skali roku kierowcy za OC płacą 30 zł więcej niż w roku ubiegłym – komentuje Stefania Stuglik, ekspertka Rankomat ds. ubezpieczeń komunikacyjnych.

Miesięczne zmiany: Niewielki spadek

Oszacowana przez Rankomat średnia cena OC ppm. w listopadzie wyniosła  656 zł i tym samym była o 4 zł niższa niż w październiku. Od maja średni koszt polisy spadł o 7,7%, do 55 zł. Takie spadki były ostatni raz notowane w 2021 roku. Jednak wcześniejsze podwyżki, szczególnie na początku 2023 r., sprawiły, że obecna średnia roczna to 680 zł – o 30 zł więcej niż przed rokiem.

Najdrożej na Pomorzu, najtaniej na Opolszczyźnie

Tylko cztery województwa przekraczają średnią krajową: pomorskie (725 zł), dolnośląskie (707 zł), mazowieckie (697 zł) i zachodniopomorskie (681 zł). W tych regionach polisy przewyższają średnią stawkę od 3,8% do 10,5%.

Najtaniej jest w województwach: opolskim (572 zł), świętokrzyskim (560 zł) i podkarpackim (557 zł), gdzie odchylenia od średniej sięgają nawet 15,1%.

W miastach najdrożej

W dużych miastach najwięcej za OC ppm. płacą kierowcy w Gdańsku (846 zł), Wrocławiu (845 zł) i Szczecinie (823 zł – od 24,5% do 28,8% powyżej średniej). Niższe ceny zanotowano jedynie w Rzeszowie (644 zł), Kielcach (642 zł) i Opolu (628 zł), gdzie OC ppm. kosztuje od 1,8% do 4,3% mniej niż wynosi średnia dla całej Polski

(AM, źródło: Rankomat)

VIG z nową strategią do 2028 roku 

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Vienna Insurance Group ogłosiła nową trzyletnią strategię pod nazwą evolve28, w ramach której zdefiniowała pięć filarów. Grupa zamierza skoncentrować się na konsekwentnym umacnianiu pozycji lidera rynkowego w Europie Środkowej i Wschodniej, znacznym wzroście składek zysków i dywidendy oraz na lokalnych strategiach swoich 50 spółek. 

– Nasze plany dają jasny obraz trajektorii wzrostu, którą chcemy osiągnąć w ciągu najbliższych trzech lat, a która ulegnie dalszemu zwiększeniu po uzyskaniu zgód regulacyjnych na przejęcie Nürnberger Beteiligungs-AG. Będziemy kontynuować umacnianie pozycji lidera i planujemy znacząco zwiększyć wysokość składek oraz zysków, pozostając jednocześnie wiernymi naszej zasadzie lokalnej przedsiębiorczości. Wybraliśmy nazwę evolve28 jako tytuł strategii, ponieważ reprezentuje ona podejście, które koncentruje się na ciągłym rozwoju, a nie na zmianie wszystkiego naraz. Opieramy się na sprawdzonych czynnikach sukcesu i elastycznie dostosowujemy nasz model biznesowy do dynamicznego otoczenia – powiedział Hartwig Löger, dyrektor generalny Vienna Insurance Group. 

Oczekiwane wskaźniki

Celem grupy na 2028 rok jest osiągnięcie następujących wskaźników (bez uwzględnienia planowanego przejęcia Nürnberger Beteiligungs-AG):

  • Co najmniej 20 mld euro przypisu składki brutto (o 23% więcej niż rezultat  prognozowany na 2025 r.)
  • Zysk brutto wynoszący co najmniej 1,5 mld euro (+30%)
  • Współczynnik łączny netto na poziomie maksymalnie 91%
  • Co najmniej 17% zwrotu z kapitału własnego z działalności operacyjnej
  • Współczynnik wypłacalności w przedziale 150–200%

Cztery elementy strategiczne

W ramach strategii evolve28 VIG stworzyła ramy z czterema elementami strategicznymi, w których lokalne firmy mogą się indywidualnie integrować. Są to:

  1. Wartości i zasady
  2. Strategie portfela krajowego i firmy
  3. Programy grupowe
  4. CO3 (Komunikacja, Współpraca, Kooperacja)

Wartości i Zasady opisują pozycjonowanie VIG, stanowiąc tym samym podstawę strategicznej interakcji. Pięć wartości grupy to „Wielkość”, „Przedsiębiorczość”, „Odpowiedzialność”, „Doskonałość” i „Pasja”. Zasady opisują, w jaki sposób VIG ucieleśnia filozofię grupy, rolę spółki holdingowej oraz sposób współpracy. Dotyczą one takich czynników, jak głęboko zakorzeniona strategia wielomarkowa, koncentracja na lokalnej przedsiębiorczości oraz rozróżnienie rynków specjalistycznych i kluczowych.

Znaczenie lokalnych strategii

Lokalne strategie około 50 spółek stanowią kluczowy element nowego programu strategicznego. Zostały one opracowane przez każdą ze spółek w oparciu o ustrukturyzowaną analizę rynku i trendów, a następnie skonsolidowane na poziomie holdingu. W przyszłym roku zostanie wdrożony ustrukturyzowany proces wymiany wiedzy, aby omówić zagadnienia z zakresu strategii lokalnych. Należą do nich: poszerzenie bazy klientów, wzmocnienie dystrybucji, rozszerzenie oferty produktowej, usprawnienia operacyjne procesów i struktur, a także priorytetowe traktowanie pracowników i kultury korporacyjnej.

Pięć filarów programowych

Kolejnym elementem strategicznym jest pięć programów VIG: Zrównoważony Rozwój, Zarządzanie Kapitałem, Współpraca Bankowa, Sztuczna Inteligencja i Zdrowie. Wspierają one wdrażanie indywidualnych strategii korporacyjnych i bazują na trendach dominujących w nadchodzącej przyszłości. Każdy z programów będzie nadzorowany przez członka zarządu VIG.

Element CO3 ma na celu wzmocnienie współpracy w grupie, tworzenie synergii i promowanie przejrzystości. Jego realizacja będzie się odbywać poprzez ugruntowane i nowe formaty personalne z jednej strony oraz zwiększone wykorzystanie kanałów cyfrowych z drugiej.

VIG podtrzymuje ponadto swoją dotychczasową politykę dywidendową i dąży do osiągnięcia premii z zysku dla akcjonariuszy przypadającej na jedną akcję co najmniej na poziomie z roku poprzedniego. W zależności od wyniku operacyjnego, celem grupy jest stałe zwiększanie tego wskaźnika.

(AM, źródło: VIG)

ERGO Hestia i Akademia Leona Koźmińskiego razem na kolejne trzy lata

0
Od lewej: prof. dr hab. Grzegorz Mazurek, rektor Akademii Leona Koźmińskiego, Artur Borowiński, prezes zarządu Grupy ERGO Hestia

Grupa ERGO Hestia i Akademia Leona Koźmińskiego podpisały umowę o kontynuacji trwającego od 2023 roku strategicznego partnerstwa na lata 2025–2028. Obie instytucje będą wspólnie działać na rzecz rozwoju nowoczesnej edukacji, odpowiedzialnego biznesu i współpracy między światem nauki a światem gospodarki.

– Żyjemy w coraz mniej przewidywalnym świecie. Sytuacja geopolityczna, wielopokoleniowość, wszechobecna – a nawet samodzielna – technologia, stawiają przed menedżerami wyzwania, które potrzebują mocnych fundamentów rzetelnej edukacji – mówi Artur Borowiński, prezes ERGO Hestii. – Nie mam wątpliwości, że właśnie dzięki nim lider przyszłości będzie na przykład wiedział nie tylko, jak skutecznie korzystać ze sztucznej inteligencji, ale przede wszystkim, jak robić to w bezpieczny i odpowiedzialny sposób. Cieszę się, że dzięki porozumieniu z Akademią Leona Koźmińskiego będziemy uczestniczyć w procesie budowania tych fundamentów w kolejnych latach – dodaje.

– Niezwykle cieszy nas kontynuacja strategicznego partnerstwa z ERGO Hestią – firmą, która od lat inspiruje rynek ubezpieczeniowy do myślenia w kategoriach długofalowej wartości i zaufania – podkreśla prof. dr hab. Grzegorz Mazurek, rektor Akademii Leona Koźmińskiego. – Łączy nas podobna historia, wartości i przekonanie, że sukces biznesowy powinien iść w parze z odpowiedzialnością społeczną. Dzięki temu partnerstwu nasi studenci zyskują dostęp do doświadczenia jednej z najbardziej innowacyjnych firm w Polsce, a ERGO Hestia ma realny wpływ na kształtowanie przyszłych liderów gospodarki – dodaje.

Współpraca pomiędzy ERGO Hestią a Akademią obejmuje m.in. wspólne inicjatywy edukacyjne, wymianę wiedzy między praktykami i środowiskiem naukowym oraz działania rozwijające kompetencje studentów w obszarach istotnych dla współczesnego biznesu. Jedna z sal wykładowych Akademii Leona Koźmińskiego pozostaje objęta brandingiem ERGO Hestii.

– ERGO Hestia od samego początku wspiera kapitał żelazny Akademii Leona Koźmińskiego. Jesteśmy dumni, że w ten sposób możemy wspierać edukację w Polsce. To inicjatywa wychodząca poza wizję działania samej uczelni, ponieważ także strategicznie oddziałuje na rozwój Polski – mówi Małgorzata Sztabińska, dyrektorka Departamentu HR ERGO Hestii.

– Współpraca z ERGO Hestią to przykład partnerstwa, które inspiruje i rozwija. Cieszy nas, że ERGO Hestia jest partnerem, który działa z nami na wielu płaszczyznach – od sponsoringu strategicznego przez organizację wydarzeń aż po programy rozwojowe i szyte na miarę szkolenia dla kadry. Dzięki zaangażowaniu ekspertów firmy nasi studenci zyskują praktyczne doświadczenie, a uczelnia wzmacnia swoją rolę jako przestrzeń dialogu między nauką a biznesem – podkreśla dr Sylwia Hałas-Dej, prezeska Fundacji Rozwoju Akademii Leona Koźmińskiego i Prorektorka ds. rozwoju i współpracy z otoczeniem. 

W 2023 roku ERGO Hestia zaangażowała się w tworzenie kapitału żelaznego Akademii Leona Koźmińskiego jako sponsor strategiczny.

(AM, źródło: ERGO Hestia)

Przewagę buduje się od pierwszego ruchu. Strategia to nie sprint w czwartym kwartale

0
Michał Kanarkiewicz

Rozmowa z Michałem Kanarkiewiczem, strategiem biznesowym i popularyzatorem szachów

Aleksandra E. Wysocka: – Na eventach ubezpieczeniowych w tym roku królują szachownice. Skąd ten zwrot ku strategii na żywo? Dlaczego to właśnie nasza branża tak dobrze współgra z Twoim podejściem?

Michał Kanarkiewicz: – Myślę, że branża ubezpieczeniowa odnalazła w szachach swoje odbicie. Tu i tu chodzi o przewidywanie ryzyka, planowanie kilku ruchów naprzód i analizę konsekwencji decyzji. Ubezpieczyciele mówią mi wprost: „Potrzebujemy myślenia strategicznego, nie tylko operacyjnego”. A szachy są jego najczystszą formą.

W dodatku nie prowadzę swoich wystąpień według sztywnego szablonu – zawsze dopasowuję narrację w power speechu czy podczas warsztatów do strategii konkretnej firmy. Raz rozmawiamy o rekrutacji agentów, innym razem o mocnym finiszu roku albo o tym, jak zbudować przewagę na kolejne lata.

Twoje wystąpienia nie są klasyczną prezentacją. Co w nich najbardziej przyciąga ludzi z ubezpieczeń?

– To, że strategia przestaje być teorią, tylko staje się emocją. Najpierw opowiadam o myśleniu jak szachista, a potem uczestnicy przechodzą do symultany – seansu jednoczesnej gry ze mną. W grupach po sześć, osiem osób debatują nad ruchem, mierzą się z presją czasu i… z własnym sposobem decydowania.

Nagle widać, kto analizuje, kto improwizuje, kto ryzykuje. A ja przechodzę między stolikami i widzę, jak ludzie z branży ubezpieczeniowej wciągają się w to bez reszty. Po jednym z takich wystąpień 200 osób oceniło je średnio na 4,72/5. Ale najważniejsze dzieje się potem – odbywają się rozmowy o tym, jak to myślenie „na kilka ruchów naprzód” przenieść do codziennej pracy.

Branża żyje czwartym kwartałem. Czy da się myśleć strategicznie, gdy wszystko kręci się wokół domknięcia planu?

– Da się, ale trzeba zmienić perspektywę. W szachach rzadko można wygrać genialnym ruchem na ostatniej prostej, jeśli wcześniej przez całą partię tylko broniło się pozycji. Przewaga powstaje krok po kroku. W biznesie to maraton, który powinien zaczynać się nie w listopadzie, ale w styczniu… i to dwa lata wcześniej. Bo wtedy naprawdę widzisz szachownicę szerzej. Wiele firm gra tylko na „szybki remis” – dowieźć wynik, zamknąć przypis. Ale jeśli nie budujesz pozycji wcześniej, zostajesz w miejscu.

Czyli mniej „dopchnąć”, więcej „zbudować”?

– Dokładnie. Trzeba grać na dwóch zegarach: taktycznym i strategicznym. Ten pierwszy to codzienne wyniki, drugi – długofalowa przewaga. W szachach mówimy o middlegame, czyli środkowej fazie partii, w której buduje się pozycję pod końcówkę. W ubezpieczeniach to ten moment, kiedy firma inwestuje w ludzi, w procesy, w technologie – zanim jeszcze zacznie się walka o ostatni kwartalny punkt procentowy.

Wspomniałeś o kwestionowaniu status quo. To mocne słowa wobec branży, która z natury ceni stabilność.

– I dlatego o tym mówię. Wysokie pozycje rynkowe często usypiają. Firmy wpadają w pułapkę powtarzalności. W szachach nazywamy to „grą schematem”. Działa, ale zwykle tylko do momentu, gdy przeciwnik nie zagra czegoś nieoczywistego.

W ubezpieczeniach jest podobnie. Produkty są do siebie bardzo zbliżone, więc przewaga zwykle nie rodzi się z samej oferty, tylko z odwagi myślenia inaczej – czyli istoty myślenia strategicznego. Z podważania tego, co „zawsze działało”. Strategicznie nie chodzi o naprawianie słabości – bo słabość naprawiona o 10% wciąż pozostaje słabością – tylko o wzmocnienie mocnych stron o 1%. To ten 1% robi różnicę między dobrym lub bardzo dobrym a wybitnym.

A co jest tym 1% dla ubezpieczycieli?

– Myślenie relacyjne. Ubezpieczeniowcy są wyjątkowi, bo potrafią planować kilka ruchów naprzód… w relacji z klientem. To ich przewaga nad bankowością czy technologią. W IT liczy się niezawodność, w bankowości – procedury. A w ubezpieczeniach najważniejsze jest zaufanie.

Ubezpieczyciele potrafią przewidzieć emocje klienta. To ich „szachowe DNA”: planowanie relacji jak partii, w której nie chodzi o jeden ruch, tylko o całą sekwencję współpracy.

A jak przełożyć inspirację z eventu na realne zmiany w zespole?

– Po wystąpieniu bardzo często pracuję z klientami warsztatowo nad procesem wdrożeniowym: zadanie online dla uczestników przed, warsztat na żywo dla 16 osób, potem zadania pomostowe i omówienia w trakcie sesji follow-up online. Dopiero wtedy wiedza staje się umiejętnością. Ludzie nie tylko pamiętają emocje z symultany – potrafią użyć tej strategii w rozmowie z agentem, klientem czy przy decyzji taryfowej.

Twoje trzy przewagi, które najczęściej decydują o wygranej?

– Po pierwsze: myślenie strategiczne. Po drugie: połączenie wizji z egzekucją, co jest rzadko spotykane. Wielu planuje świetnie, ale nie dowozi. Albo na odwrót: ma wyzwania w wizjonerstwie, ale potrafi dowozić. Łączę oba tryby. Po trzecie: myślenie z perspektywy klienta. Zawsze zadaję sobie pytanie: jak moja propozycja wygląda z jego strony stołu? To skraca drogę do „tak”.

Osiem lat w branży, ponad 100 tys. uczestników Twoich wystąpień i szkoleń. Co z tej perspektywy najbardziej Cię nauczyło pokory?

– Czarne łabędzie. Pandemia, wojna w Ukrainie – zjawiska, które potrafią w jeden dzień wywrócić szachownicę. Nikt nie zna przyszłości, jesteśmy więc w stanie tylko planować najlepsze możliwe ruchy i mieć świadomość, że rzeczywistość i tak zagra po swojemu. Dlatego ubezpieczeniowcy są mi tak bliscy – oni wiedzą, że świata nie da się kontrolować, ale można się na niego przygotować. I to właśnie jest esencja strategii.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

UNIQA numerem jeden w rankingu największych austriackich firm działających w Polsce

0
Źródło zdjęcia: UNIQA

Według danych Ambasady Austrii w Warszawie w Polsce działa około 650 firm z austriackim kapitałem, zatrudniających 45–50 tys. osób. Wśród nich jest także Grupa UNIQA, która obecnie świadczy usługi na polskim rynku dla 7,5 mln klientów i ponad 200 tys. przedsiębiorstw, zatrudnia ponad 2 tys. pracowników i współpracuje z tysiącem brokerów i 4 tys. agentów. Według danych za 2023 rok, będących podstawą do sporządzenia rankingu, UNIQA osiągnęła największy zysk spośród wszystkich austriackich inwestorów w Polsce.

– Polska jest największym rynkiem w regionie i skupia 40% naszych klientów z rynków międzynarodowych. Ale to nie tylko rynek, to filar naszej strategii międzynarodowej. Łączy skalę, talenty, innowacyjność i wzrost. Będziemy dalej inwestować, rozwijać się organicznie, a jeśli pojawi się odpowiednia okazja, także poprzez przejęcia. Naszą ambicją jest budowa wysoce rentownej, społecznie odpowiedzialnej i innowacyjnej grupy ubezpieczeniowej w Europie, z Polską jako jednym z jej najsilniejszych filarów – podkreśla Wolfgang Kindl, członek zarządu UNIQA Insurance Group odpowiedzialny za klienta i rynki międzynarodowe.

UNIQA w Polsce zamknęła 2024 rok przypisem składki na poziomie 5,5 mld zł (+18,9% r/r), a zysk brutto firmy wyniósł 371,3 mln zł (wg IFRS17).

– Rynek ubezpieczeń w Europie Środkowo-Wschodniej należy do najszybciej rozwijających się regionów na świecie. Jesteśmy dumni, że UNIQA Polska znacząco przyczynia się do osiągnięcia ponadprzeciętnych celów strategicznych grupy, a warto podkreślić, że polski sektor ubezpieczeniowy jest jednym z najbardziej konkurencyjnych w Europie. Zachowanie konkurencyjności wymaga ciągłego poszukiwania radykalnych zmian w sposobie prowadzenia działalności, do czego nieustannie dążymy – dodaje Marcin Nedwidek, prezes zarządu UNIQA w Polsce.

W TOP 5 największych austriackich inwestorów w Polsce znalazły się także: Grupa Strabag, Kronospan Polska, Kronospan Mielec i PORR SA.

Ranking został opublikowany przez tygodnik „Wprost”.

(AM, źródło: UNIQA)

Po interwencji RPO poszkodowany otrzymał zwrot podatku od odszkodowania i zadośćuczynienia

0
Źródło zdjęcia: Canva

Urząd Skarbowy przesłał w listopadzie zwrot podatku i zapłaconych odsetek podatnikowi, który wnosił o udzielenie ulgi w spłacie zobowiązania podatkowego z tytułu ustawowych odsetek od odszkodowań i świadczeń wypłaconych przez ubezpieczyciela sprawcy zdarzenia. To efekt odstąpienia przez dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie od złożenia skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie.

Sprawa dotyczyła mężczyzny, który jako nieletni był poszkodowany w wypadku spowodowanym przez kierowcę pod wpływem alkoholu i narkotyków. Po 6 latach postępowania sądowego w 2020 r. sąd cywilny zasądził od ubezpieczyciela sprawcy na rzecz poszkodowanego odszkodowanie i świadczenia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Okazało się jednak, że kwota odsetek powinna być ujęta jako przychód i uwzględniona w rocznym rozliczeniu podatkowym za 2020 r. Podatnik złożył korektę zeznania podatkowego, w której wykazał podatek do zapłaty i zwrócił się o jego umorzenie.

Więcej na ten temat:

Odpowiedź szefa KAS

(AM, źródło: RPO, gu.com.pl)

Ubezpieczyciele korzystają z modeli do oceny zagrożeń pogodowych

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Jedna czwarta ubezpieczycieli majątkowych wykorzystuje obecnie modele AI do oceny zagrożeń związanych z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Świadczy to o szybkim przesuwaniu się w kierunku technologii wraz z intensyfikacją ryzyk klimatycznych – wskazuje ZestyAI, dostarczający analizy ryzyk klimatycznych i majątkowych, wykorzystujący uczenie maszynowe do przewidywania szkód związanych z pogodą.

Ankieta wśród 200 menedżerów wyższego szczebla ujawnia, że 25% firm używa AI do oceny ryzyka burzowego, natomiast 18% do oceny zagrożenia pożarem na terenie otwartym. Niemniej jednak w przewadze pozostają metody tradycyjne: 54% polega na modelach aktuarialnych oceny ryzyka pożarowego, podczas gdy 45% wykorzystuje modele stochastyczne do ryzyka burzowego.

Analiza wskazuje na zróżnicowanie nastawienia do metod oceny ryzyka. 27% menedżerów uważa tradycyjne modele aktuarialne za najdokładniejsze, 26% woli modele stochastyczne, 20% ufa modelom AI. CEO ZestyAI Attila Toth zauważa, że ryzyka związane z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi są motorem szybszego przyjmowania AI w ubezpieczeniach.

(AC, źródło: Xprimm)

22,015FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie