Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Turystyka rośnie, ryzyko również

0
Źródło zdjęcia: UNIQA

13 kwietnia w Centralnym Domu Technologii w Warszawie odbyło się I Forum Ubezpieczeń Turystycznych organizowane przez UNIQA Polska, które zgromadziło przedstawicieli biur podróży, organizatorów turystyki, agentów oraz brokerów. Dyskusja pokazała rynek w fazie przyspieszonego wzrostu, ale jednocześnie rosnącej złożoności ryzyka i odpowiedzialności.

W ciągu dwóch lat sprzedaż ubezpieczeń turystycznych w UNIQA wzrosła o 64%, a średnia składka zwiększyła się o około 60%. Jednocześnie 12% klientów rozszerza zakres ochrony o dodatkowe ryzyka w jednej transakcji.

Standaryzacja procesu, rosnące ryzyko decyzji

Jednym z poruszanych na spotkaniu tematów była zmiana modelu sprzedaży. Integracja ubezpieczenia turystycznego i kosztów rezygnacji w jednym procesie odpowiada na oczekiwania klientów, upraszczając ścieżkę zakupową i skracając czas decyzji.

– Integrujemy produkty, bo tego oczekuje klient. Problem pojawia się na etapie wyboru, gdzie wciąż dominuje kryterium ceny, a nie adekwatność ochrony – wskazał Mariusz Skoczek, dyrektor zarządzający Pionu Sprzedaży Zdalnej UNIQA.

W efekcie rośnie napięcie między efektywnością sprzedaży a jakością ochrony. Upraszczanie procesu zwiększa dostępność produktu, ale jednocześnie podnosi ryzyko niedopasowania zakresu ubezpieczenia do realnego profilu ryzyka podróży.

– Kluczowe staje się budowanie współpracy z branżą turystyczną tak, aby decyzje klientów były bardziej świadome i oparte na realnych potrzebach – zaznaczyła Magdalena Oszczak, dyrektorka Działu Ubezpieczeń Turystycznych UNIQA.

Assistance jako rdzeń systemu

Operacyjny wymiar rynku przedstawił Rafał Buczak z ISON Care, wskazując, że assistance przestało pełnić funkcję uzupełniającą, a stało się centralnym elementem systemu ochrony. Skala działalności ISON Care obejmuje ponad 600 tys. zgłoszeń rocznie i operacje w 170 krajach, co wymaga funkcjonowania w zróżnicowanych systemach medycznych i kosztowych.

– To system działający w trybie ciągłym, który musi łączyć dostępność, szybkość reakcji i kontrolę kosztów w globalnym środowisku – podkreślił.

Wzrost mobilności przekłada się bezpośrednio na liczbę interwencji. W 2025 roku z usług biur podróży skorzystało 9,7 mln klientów, a polskie lotniska obsłużyły ponad 66 mln pasażerów. Skala ta powoduje, że zdarzenia wysokokosztowe przestają być incydentalne.

– Skala kosztów zmienia sposób myślenia o sumach ubezpieczenia i adekwatności ochrony – wskazał Rafał Buczak.

Stabilny popyt, zmienne scenariusze

Pomimo presji kosztowej i napięć geopolitycznych popyt na podróże pozostaje stabilny. Zmienia się jednak jego struktura. Klienci rzadziej rezygnują z wyjazdów, częściej modyfikują ich parametry, dostosowując kierunek, długość pobytu lub budżet.

Jednocześnie rośnie świadomość ubezpieczeniowa, choć nadal nie przekłada się ona w pełni na decyzje zakupowe. Zainteresowanie dodatkowymi produktami, w szczególności ubezpieczeniem kosztów rezygnacji, systematycznie rośnie, co wskazuje na większą wrażliwość klientów na ryzyko finansowe.

System w warunkach stresu

Sytuacje kryzysowe, takie jak ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie, stanowią test dla całego ekosystemu. Przedłużanie ochrony bez dodatkowych składek oraz koordynacja działań między ubezpieczycielami, touroperatorami i instytucjami publicznymi pozwoliły utrzymać ciągłość ochrony i ograniczyć ryzyko operacyjne.

Jednocześnie zdarzenia te ujawniają skalę potencjalnych kosztów oraz potrzebę dalszego rozwoju mechanizmów zarządzania ryzykiem w scenariuszach masowych.

Wnioski z debaty

Panel moderowany przez Rafała Buczaka, z udziałem Dominika Borka, dyrektora Departamentu Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, Jacka Janowskiego, dyrektora Departamentu Wsparcia Turystyki Polskiej Organizacji Turystycznej, Łukasza M. Mikosza, prezesa Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych, oraz Magdaleny Oszczak, potwierdził, że rynek turystyczny pozostaje jednym z najbardziej odpornych sektorów, ale jego stabilność opiera się na wysokiej elastyczności klientów.

Moderator podkreślił, że choć turystyka rozwija się dynamicznie, mierzy się z rosnącymi kosztami i napięciami geopolitycznymi. Zapytał uczestników, czy rok 2026 będzie kontynuacją bardzo dobrej koniunktury w turystyce wyjazdowej, czy raczej przyniesie wyhamowanie.

Dominik Borek z Ministerstwa Sportu i Turystyki ocenił, że wszystko wskazuje na kolejny rekordowy rok. Podkreślił, że mimo napięć i kryzysów popyt na podróże pozostaje wysoki. Zwrócił też uwagę na znaczenie zmian regulacyjnych, w tym rozwój mechanizmu voucherów, które pozwalają klientom przenosić środki na inne wyjazdy zamiast całkowicie rezygnować z podróży.

Łukasz Mikosz przewiduje, że Polacy nadal będą podróżować, choć częściej będą zmieniać kierunki i dostosowywać budżety. Z doświadczeń firm wynika, że w sytuacjach kryzysowych klienci rzadziej pytają o zwrot pieniędzy, a częściej o alternatywne kierunki wyjazdów.

Jacek Janowski wskazał, że rośnie zarówno liczba wyjazdów zagranicznych, jak i krajowych. Coraz częściej turyści łączą oba typy podróży w ciągu roku. Zwrócił uwagę na rosnącą liczbę turystów zagranicznych odwiedzających Polskę oraz ich wyższe wydatki, co ma istotne znaczenie dla gospodarki.

Podkreślił również, że bezpieczeństwo staje się jednym z kluczowych czynników wyboru destynacji. Jednocześnie coraz większą rolę odgrywa jakość doświadczenia, autentyczność oraz oferta oparta na historii i przeżyciach, w tym turystyka kulinarna i wydarzeniowa.

Z perspektywy ubezpieczyciela Magdalena Oszczak potwierdziła, że branża nie obserwuje spadku sprzedaży polis turystycznych. Zauważalny jest natomiast wzrost zainteresowania ubezpieczeniem kosztów rezygnacji, co pokazuje, że klienci coraz częściej zabezpieczają swoje wydatki na wypadek nieprzewidzianych sytuacji.

Z perspektywy rynku ubezpieczeniowego kluczowe staje się przesunięcie akcentu z ceny na adekwatność ochrony. W warunkach rosnących kosztów szkód oraz coraz bardziej złożonych scenariuszy podróży to właśnie jakość produktu i sprawność operacyjna będą decydować o przewadze konkurencyjnej oraz zaufaniu klientów.

Patronem medialnym forum była „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

Aleksandra E. Wysocka

Rada UE przedłużyła kadencję przewodniczącej EIOPA

0
Petra Hielkema

Petra Hielkema pozostaje na stanowisku przewodniczącej Europejskiego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych. Rada Unii Europejskiej podjęła bowiem decyzję o przedłużeniu jej mandatu na drugą pięcioletnią kadencję, rozpoczynającą się 1 września 2026 r.

Decyzja Rady zapadła po pozytywnej ocenie pierwszej kadencji przewodniczącej urzędu, dokonanej przez Radę Nadzorczą EIOPA, a także rekomendacji dotyczącej przedłużenia jej mandatu.

– Jestem zaszczycona, że mogę nadal pełnić swoją funkcję i przyczyniać się do stabilnego, przyszłościowego i zorientowanego na konsumenta rozwoju sektora finansowego w Europie. Z niecierpliwością oczekuję na kontynuację postępów poczynionych wspólnie z pracownikami EIOPA, organami nadzoru i naszymi interesariuszami w ostatnich latach. Jesteśmy zdeterminowani, aby zapewnić ubezpieczycielom i pracowniczym funduszom emerytalnym odpowiednie przygotowanie do zaspokajania zmieniających się potrzeb obywateli i przedsiębiorstw na kontynencie, oraz wzmocnić odporność społeczeństw w tych trudnych czasach – skomentowała Petra Hielkema.

(AM, źródło: EIOPA)

Dariusz Radaczyński dyrektorem zarządzającym Obszarem Likwidacji Szkód Reso

0
Dariusz Radaczyński

Z dniem 8 kwietnia 2026 roku do zespołu Reso Europa Service dołączył Dariusz Radaczyński. Menedżer objął funkcję dyrektora zarządzającego Obszarem Likwidacji Szkód.

Dariusz Radaczyński to ekspert z bogatym doświadczeniem w likwidacji szkód, m.in. w obszarach centralizacji i restrukturyzacji procesów. Podczas swojej blisko 30-letniej kariery zawodowej pracował m.in. dla PZU, Generali, Proama, TUiR Partner oraz TUZ Ubezpieczenia.

(AM, źródło: Reso Europa Service)

Po prostu – powiedz. Bianka to konwersacyjna likwidacja szkód w praktyce

0
Tomasz Kasprzak

Rynek ubezpieczeniowy od lat cyfryzuje procesy, ale w wielu obszarach klient nadal zderza się z logiką systemu, a nie z doświadczeniem, którego realnie potrzebuje. Szczególnie w szkodach, gdzie stres, niepewność i presja czasu sprawiają, że tradycyjny formularz bywa dla poszkodowanego dodatkowym obciążeniem. W Trasti postanowiliśmy odwrócić tę logikę.

Zamiast zmuszać klienta do „nauczenia się formularza”, wdrożyliśmy Biankę – konwersacyjny interfejs zgłoszenia szkody. Zbudowany jest na bazie sztucznej inteligencji i prowadzi użytkownika przez proces w sposób naturalny, prosty i zrozumiały.

Od formularza do rozmowy

Bianka została zaprojektowana jako wirtualna asystentka, z którą można po prostu porozmawiać. To zasadnicza zmiana jakościowa. W tradycyjnym modelu klient musi samodzielnie zrozumieć, jakie informacje są potrzebne, w jakiej kolejności je podać i jak poprawnie przejść przez kolejne pola formularza. W praktyce oznacza to często niepewność, błędy i porzucenie procesu.

W modelu konwersacyjnym ciężar organizacji procesu przenosi się z klienta na technologię. Bianka zadaje pytania w logicznej kolejności, dopasowuje tok rozmowy do sytuacji, wyjaśnia wątpliwości i pomaga przejść przez zgłoszenie w sposób bardziej intuicyjny. Dla użytkownika nie jest to „wypełnianie systemu”, lecz rozmowa z asystentką, która rozumie kontekst szkody i potrafi reagować na pytania związane zarówno z samym procesem likwidacji, jak i ofertą Trasti.

Minimum danych po stronie klienta

Jednym z kluczowych elementów wdrożenia jest integracja z UFG. Dzięki niej Bianka może pobierać dane dotyczące uczestników zdarzenia oraz ich pojazdów, co znacząco ogranicza zakres informacji wymaganych od zgłaszającego. Z perspektywy doświadczenia klienta ma to fundamentalne znaczenie.

W sytuacji szkody klient nie powinien być zmuszany do odtwarzania wszystkich danych, które firma może pozyskać z wiarygodnych źródeł systemowych. Im mniej pól do ręcznego uzupełnienia, tym mniejsze ryzyko błędu i tym niższa bariera wejścia do procesu. To szczególnie ważne dla osób, które nie czują się pewnie w cyfrowych formularzach albo znajdują się w emocjonalnie trudnym momencie po zdarzeniu drogowym.

Proces zapewnia też najwyższy możliwy poziom bezpieczeństwa, pobierając dane z państwowych baz, co wyklucza użycie fałszywych danych.

Od zgłoszenia do kosztorysu i wypłaty

Najbardziej przełomowy wymiar tego rozwiązania ujawnia się jednak nie tylko na etapie zebrania danych, lecz również w dalszej obsłudze prostych szkód. Bianka, komunikując się z innymi systemami i agentami AI, zleca analizę zgłoszenia, może przedstawić kosztorys, a następnie – jeśli poszkodowany go zaakceptuje, przekazać sprawę do wypłaty.

Oznacza to, że interfejs konwersacyjny nie pełni wyłącznie funkcji nowoczesnej „nakładki” na formularz. Jest aktywnym elementem procesu likwidacyjnego, który wspiera użytkownika od pierwszego kontaktu aż do decyzji finansowej.

Z punktu widzenia klienta skraca to drogę do rozwiązania sprawy. Z punktu widzenia ubezpieczyciela tworzy bardziej efektywny model obsługi prostych szkód, w którym szybkość i wygoda nie muszą oznaczać rezygnacji z kontroli jakości.

AI, która wspiera, ale także weryfikuje

Ważnym elementem rozwiązania jest również analiza zdjęć uszkodzonych pojazdów. Bianka wspiera proces na podstawie materiału fotograficznego przesłanego przez klienta, a jednocześnie sprawdza, czy nie doszło do ingerencji z użyciem narzędzi GenAI. W obecnym krajobrazie technologicznym to nie dodatek, lecz konieczność.

Rozwój generatywnej AI otwiera ogromne możliwości po stronie automatyzacji i poprawy doświadczenia klienta, ale jednocześnie wymaga budowania adekwatnych mechanizmów kontrolnych. Wdrożenie nowoczesnego interfejsu w szkodach nie może opierać się wyłącznie na wygodzie. Musi łączyć prostotę obsługi z bezpieczeństwem, wiarygodnością danych i odpornością na nadużycia. Bianka została zaprojektowana właśnie w tym duchu.

Technologia w służbie ludzkiego doświadczenia

Najważniejszy sens tego wdrożenia nie sprowadza się jednak do samej technologii. W Trasti traktujemy ją jako narzędzie do projektowania lepszego doświadczenia klienta. Szkoda komunikacyjna to moment, w którym użytkownik nie szuka „innowacji” jako takiej. Szuka spokoju, jasności i poczucia, że ktoś prowadzi go przez proces bez zbędnej komplikacji.

Bianka odpowiada właśnie na tę potrzebę. Daje możliwość rozmowy zamiast walki z formularzem. Umożliwia zadawanie pytań w naturalny sposób. Ogranicza liczbę danych, które trzeba samodzielnie podać. Przy prostych szkodach przyspiesza też dojście do kosztorysu i wypłaty. W praktyce oznacza to zmianę podejścia: z procesu zorientowanego na system na proces zorientowany na człowieka.

W naszej ocenie to właśnie w tym kierunku będzie rozwijać się nowoczesna likwidacja szkód. Nie jako prosta cyfryzacja istniejących etapów, ale jako projektowanie procesów od nowa – wokół języka, emocji i realnych potrzeb klienta. Bianka jest przykładem takiego podejścia wdrożonego w praktyce.

Tomasz Kasprzak
Chief Experience Officer
Trasti


Elektromobilność bez dopłat, rynek bez złudzeń

0
Dariusz Wołoszka

I kwartał 2026 r. obfitował w kolejne zmiany na rynku motoryzacyjnym, które mogą zdefiniować jego kierunek na kolejne miesiące. Z jednej strony zakończył się program wsparcia dla elektromobilności NaszEauto, z drugiej – ekspansja chińskich producentów przybiera na sile.

Wszystko odbywa się w cieniu rosnącej niepewności geopolitycznej i regulacyjnej, która wpływa zarówno na strategie producentów, jak i decyzje zakupowe klientów.

Powracające pytanie – co dalej z rozwojem elektromobilności?

W ubiegłym roku w Polsce zarejestrowano 597 435 samochodów osobowych (o 8,3% więcej niż w 2024 r.) i 70 156 pojazdów dostawczych o DMC do 3,5t (wzrost o 4,9%). W tym samym okresie rejestracje samochodów elektrycznych wzrosły o 161,5%. W styczniu tego roku rejestracje elektryków były wyższe o 216% w porównaniu do stycznia 2025, ale już w lutym wzrost wyniósł tylko 12%.

Spektakularne wzrosty sprzedaży samochodów zeroemisyjnych i jeszcze szybsze spadki to nie odzwierciedlenie błyskawicznie zmieniających się preferencji nabywców, ale efekt rozpoczęcia i zakończenia programu dopłat do zakupu samochodów elektrycznych – NaszEauto. Budżet programu wsparcia, który na początku wynosił 1,6 mld zł, w IV kwartale 2025 r. został ograniczony do 1,18 mld zł i po przyjęciu około 39,7 tys. wniosków został wyczerpany w dniu 27 stycznia 2026 r.

Dane z początku roku pokazują, że wraz z zakończeniem programu dopłat zdecydowanie zmniejszył się popyt na samochody elektryczne. W najbliższych miesiącach należy spodziewać się wyraźnego spowolnienia w segmencie samochodów zeroemisyjnych. Klienci będą wstrzymywać się z decyzjami zakupowymi, oczekując na informacje o ewentualnych nowych programach wsparcia lub kontynuacji dotychczasowych dopłat. To naturalny efekt po okresie sztucznie pobudzonego popytu.

Kluczowe pytanie brzmi, czy i w jakim stopniu producenci zdecydują się wypełnić lukę po dopłatach. Czy coraz wyższe rabaty, korzystniejsze oferty leasingu, wynajmu, promocyjne finansowanie chociaż w niewielkim stopniu będą w stanie zniwelować brak wsparcia ze strony państwa?

W rezultacie po raz kolejny mamy do czynienia z próbą przejścia z rynku „stymulowanego” do bardziej dojrzałego, w którym kluczową rolę zaczynają odgrywać realne koszty, dostęp do infrastruktury, użytkowe cechy pojazdu oraz faktyczne potrzeby i preferencje nabywców.

Nieustannie rosnąca popularność chińskich producentów

Udział chińskich marek w polskim rynku samochodów osobowych utrzymuje się od początku 2026 r. na poziomie przekraczającym 11%. W 2025 r. było to 8,2%, a w 2023 r. mniej niż 1‰.

Popularność nowych producentów systematycznie rośnie, a oferta staje się coraz bardziej konkurencyjna. Efekt? Chińskie marki nie tylko rosną, ale wymuszają na Europie szybszą reakcję i bardziej agresywną politykę cenową.

Europejscy producenci zaczynają odczuwać presję i reagują coraz bardziej zdecydowanie. Oferują wyższe rabaty, repozycjonują cenowo swoje modele, znacząco obniżając ich ceny katalogowe, tworzą specjalne, zoptymalizowane warianty wyposażenia, które cenowo mogą konkurować z modelami z Chin, lub zrównują ceny wersji spalinowych z elektrycznymi.

Wpływ chińskiej konkurencji na strukturę rejestracji w Polsce widać również po spadającej liczbie importowanych samochodów używanych. W 2025 r. import prywatny zmniejszył się o 2,9%, ale od początku 2026 r. notujemy już spadki kilkunastoprocentowe. Chińskie modele stają się atrakcyjną alternatywą dla samochodów z importu prywatnego, które nie zawsze posiadają udokumentowaną historię serwisową czy bezwypadkową przeszłość.

Jednocześnie na poziomie Unii Europejskiej trwa dyskusja o ochronie rynku – od ceł przez obligatoryjny (co najmniej 70%) udział europejskich komponentów w oferowanych na terenie UE pojazdach, minimalne ceny importowanych samochodów po inne, bardziej złożone mechanizmy regulacyjne, które mają ochronić europejski rynek motoryzacyjny. Oczywiście producenci z Chin nie czekają bezczynnie i budują w Europie zakłady produkcyjne lub wchodzą w kooperacje z europejskimi producentami co w przyszłości pozwoli im ominąć ewentualne cła lub inne ograniczenia skierowane w chińskich producentów. 

Kontekst geopolityczny

Na sytuację rynku motoryzacyjnego wpływa również otoczenia geopolityczne. Napięcia handlowe, zmieniające się regulacje oraz presja na transformację energetyczną powodują, że producenci działają w warunkach nieustannej niepewności.

Jednocześnie branża mierzy się z ryzykiem deindustrializacji w Europie oraz wspomnianą już rosnącą konkurencją ze strony Azji. Organizacje branżowe alarmują, że bez odpowiednich działań wspierających konkurencyjność europejskiego przemysłu motoryzacyjnego może dojść do trwałego osłabienia jego pozycji.

Dodatkowym wyzwaniem są kwestie związane z cyberbezpieczeństwem i rosnącą rolą oprogramowania w samochodach, szczególnie w kontekście importu pojazdów z Chin.

W ostatnich tygodniach pojawił się kolejny istotny czynnik ryzyka: konflikt na Bliskim Wschodzie, a więc m.in rosnące ceny ropy i zerwane łańcuchy dostaw. Wiele wskazuje na to, że rok 2026 – podobnie jak pierwsze lata po okresie pandemii – będzie okresem weryfikacji dotychczasowych założeń i poszukiwania nowej równowagi.

Dariusz Wołoszka
prezes Info-Ekspert

Compensa wprowadza otwarty katalog ochrony w ubezpieczeniu kosztów rezygnacji

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Compensa jako pierwsza firma na polskim rynku wprowadza otwarty katalog ryzyk w ubezpieczeniach kosztów rezygnacji. Zamiast określonej listy zdarzeń, podczas których polisa zadziała, ubezpieczenia obejmie każde zdarzenie uniemożliwiające wyjazd z wyjątkiem sytuacji wyraźnie wyłączonych z ochrony.

Dotychczas oferowane przez zakład ubezpieczenie działało tak samo jak inne produkty na rynku: ochrona obejmowała wyłącznie zdarzenia z zamkniętej listy, liczącej od kilkunastu do niemal trzydziestu pozycji. Każda sytuacja spoza katalogu oznaczała brak wypłaty. Obecnie klient może wybrać wariant rozszerzony ubezpieczenia turystycznego, w którym ochrona obejmuje nie tylko sytuacje wskazane w standardowej liście, ale również inne, nienazwane zdarzenia uniemożliwiające wyjazd, takie jak np. potwierdzony rozpad związku, nagłe wydarzenie w przedsiębiorstwie lub gospodarstwie rolnym należącym do ubezpieczonego czy nagła operacja kota albo psa.

Wyjątkiem są zdarzenia wprost wymienione w włączeniach, które w przypadku całego rynku są do siebie mocno zbliżone. Chodzi o np. działania wojenne czy odwołania połączeń lotniczych z powodu strajku czy braku paliwa.

Nowy standard

– Przez lata ubezpieczenie kosztów rezygnacji było produktem, w którym najważniejszym elementem był katalog ryzyk określający, kiedy polisa zadziała. Tymczasem klienci kupują ubezpieczenie po to, by mieć realną ochronę w nieprzewidzianych sytuacjach – nie po to, by po szkodzie dowiadywać się, że ich przypadek nie jest na liście. Dlatego zdecydowaliśmy się zerwać z dotychczasową logiką i wyznaczyć nowy standard rynkowy. To zmiana, która powinna była nastąpić znacznie wcześniej – mówi Małgorzata Jakuta, szefowa Zespołu Ubezpieczeń Turystycznych Compensy.

Odświeżone ubezpieczenie dostępne jest w dwóch wariantach. Podstawowy obejmuje najczęstsze sytuacje zgodnie z określoną listą zdarzeń i opiera się na zamkniętym katalogu ryzyk. Wariant rozszerzony to nowość na rynku – obejmuje zdarzenia spoza listy, pod warunkiem ich udokumentowania, więc klient nie musi sprawdzać, czy jego przypadek się w niej mieści.

Rozszerzona oferta na wydarzenia

Dodatkowo, w wyniku kolejnego rozszerzenia polisa Compensy obejmuje również bilety na wydarzenia, takie jak mecze, koncerty, spektakle czy specjalne, zabukowane wcześniej atrakcje turystyczne. Suma ubezpieczenia kosztów rezygnacji wynosi do 40 tys. zł na osobę. Składka zaczyna się już od 1,9% wartości ubezpieczonej usługi. Compensa wydłużyła również okno zakupowe – polisę można nabyć w dowolnym momencie, o ile do planowanego wyjazdu pozostało więcej niż siedem dni.

Ubezpieczenie kosztów rezygnacji Compensy jest dostępne w biurach podróży i u agentów współpracujących z towarzystwem.

Wcześniej była Europa

Compensa jest kolejnym zakładem, który w ostatnim czasie dokonał modyfikacji swojej oferty ubezpieczeń rezygnacji z podróży. Pod koniec marca TU Europa wprowadziła dwa warianty polisy „Koszty Rezygnacji” zabezpieczające podróżujących przed stratą środków poniesionych na wyjazd w sytuacji, gdy z przyczyn losowych, zdrowotnych czy administracyjnych nie mogą odbyć planowanej podróży albo muszą ją zakończyć wcześniej. W opcji podstawowej klient zyskuje zabezpieczenie na wypadek 23 określonych zdarzeń, np. odmowy wejścia na pokład samolotu z powodu objawów choroby zakaźnej, wezwania na rozprawę separacyjną czy nagłe wezwanie na policję lub do innej instytucji państwowej. Z kolei katalog w wariancie 100% Max zawiera 37 powodów rezygnacji lub przerwania podróży.

(AM, źródło: 38pr, gu.com.pl)

PZU nagradza partnerów na dorocznym spotkaniu VIP Leasing

0
Źródło zdjęcia: PZU

W poniedziałek 13 kwietnia 2026 r. w Warszawie, na 42. piętrze budynku Skyliner, pod hasłem „Spectrum Visio” odbyło się spotkanie VIP Leasing zorganizowane przez PZU dla partnerów z branży leasingowej oraz wybranych brokerów. Wydarzenie poświęcono podsumowaniu współpracy, aktualnej sytuacji rynkowej oraz wyróżnieniu najlepszych partnerów. Spotkaniu towarzyszyła panorama Warszawy widoczna z najwyższych kondygnacji budynku.

Wieczór otworzyła Joanna Nadzikiewicz, dyrektorka ds. programów leasingowych PZU, akcentując znaczenie relacji z sektorem leasingowym dla biznesu korporacyjnego zakładu. – Współpraca z branżą leasingową jest dla PZU szczególnie ważna. Jesteśmy do Państwa dyspozycji, dziękujemy za współpracę i liczymy na jej dalszy rozwój – powiedziała. Zaznaczyła przy tym, że obecny rok zapowiada się jako wymagający. – Ubiegły rok był bardzo intensywny i wszystko wskazuje na to, że ten nie będzie łatwiejszy.

W części strategicznej Bartosz Grześkowiak, członek zarządu PZU SA, wskazał na zmiany w globalnym rynku motoryzacyjnym. – W 2025 roku po raz pierwszy w historii globalna sprzedaż marek chińskich przekroczyła sprzedaż marek niemieckich. To moment przełomowy – podkreślił. Odniósł się również do bieżącej sytuacji rynkowej. – Rok 2026 rozpoczął się słabiej. Spadek akcji leasingowej przełożył się także na biznes ubezpieczeniowy – przyznał. Zapowiedział szybkie działania w obszarze taryf. – Bardzo szybko odczują Państwo pozytywne zmiany również w tym zakresie – zadeklarował, dodając: – Patrzę na kolejne miesiące mimo wszystko optymistycznie.

Podczas ceremonii wręczenia nagród Jakub Sajkowski, dyrektor zarządzający ds. klienta korporacyjnego, podsumował wyniki współpracy z partnerami. – Z naszej perspektywy był to bardzo dobry rok, ponieważ rośliśmy szybciej niż rynek – powiedział. – Gdybym mógł, wyróżniłbym wszystkich Państwa, ale dziś mamy trzy statuetki – dodał.

Wyróżnienia otrzymali:

  • PKO Leasing za najwyższy przypis składki w ubezpieczeniach komunikacyjnych
  • EFL za najwyższy przypis składki w ubezpieczeniach pozakomunikacyjnych,
  • Wehis za najwyższą dynamikę wzrostu w ubezpieczeniach komunikacyjnych.

Gościem specjalnym wydarzenia był Paweł „Naval” Mateńczuk, były operator Jednostki Wojskowej GROM. W swoim wystąpieniu odwołał się do źródeł innowacji i roli kompetencji. – Internet został stworzony na potrzeby Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych – przypomniał. Zwrócił też uwagę na zmianę charakteru pracy. – Dziś mamy do czynienia z takim skokiem technologicznym, że osoby na podstawowych stanowiskach również muszą być ekspertami – podkreślił.

Spotkanie zakończyło się częścią networkingową przy muzyce, w scenerii nocnej panoramy Warszawy.

AW

#ubezpieczeniowyLIVE: Generacja Z nie przyjdzie do biura. Co teraz?

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE, który odbędzie się w środę 22 kwietnia 2026 roku w godzinach 13:00–14:00. Wystąpi Joanna Chylewska-Michałek, agentka ubezpieczeniowa, coach i strateg marki cyfrowyagent.com.

W programie: 

  • Dlaczego polecenia się kończą i klienci przestają przychodzić do biura – co to oznacza dla twojego portfela? 
  • Jak myśli, szuka i kupuje Generacja Z? Jak dotrzeć do niej online, zanim znajdzie innego agenta? 
  • Gdzie szukać odpowiedzi, jeśli chcesz działać już teraz? Dlaczego 22 maja w Warszawie na konferencji Cyfrowy Agent 3.0 zbierają się agenci, którzy chcą wygrać następne dziesięć lat? 

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

 

(am)

Warta i UNIQA wyróżnione podczas gali Liderów Świata Finansów 

0
Źródło zdjęcia: MMC Polska

Podczas gali „Liderów Świata Finansów” w poniedziałek 13 kwietnia 2026 roku ogłoszono wyniki konkursu, w którym wyróżniono instytucje i liderów mających istotny wpływ na rozwój sektora bankowego i ubezpieczeniowego w Polsce. Gala towarzyszy wiosennej edycji Banking & Insurance Forum, której patronem medialnym jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

W kategorii najlepszego cyfrowego ubezpieczyciela zwyciężyła UNIQA Polska, natomiast tytuł najlepszej firmy ubezpieczeniowej przyznano Warcie. W sektorze bankowym wyróżniono VeloBank jako najbardziej innowacyjny bank, a PKO Bank Polski jako najlepszy bank.

Kapituła konkursu doceniła również rozwój nowych technologii i rozwiązań wspierających sektor finansowy. Nagrodę w kategorii Fintech Innovation otrzymał Wealthon, a dostawcą rozwiązań dla sektora finansowego został Comarch. Za najciekawszą innowację uznano InPost.

Wśród wyróżnień indywidualnych tytuł Innowatora Roku 2025 otrzymał Tadeusz Woszczyński, General Manager CEE Hitachi. Z kolei tytuł Wizjonera Finansów przyznano Szymonowi Miderze, prezesowi zarządu PKO Banku Polskiego.

Nagrodę specjalną kapituły przyznano inicjatywie Innovate Poland za stworzenie modelu współpracy administracji, nauki oraz sektora publicznego i prywatnego na rzecz rozwoju innowacyjnej gospodarki. W uzasadnieniu podkreślono zaangażowanie m.in. Andrzeja Domańskiego, ministra finansów i gospodarki, prof. Dariusza Adamskiego, zastępcy przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, oraz Polskiego Funduszu Rozwoju w budowę trwałych mechanizmów finansowania innowacji.

Organizatorzy podkreślili, że tegoroczna edycja konkursu pokazuje rosnące znaczenie technologii, współpracy międzysektorowej oraz przywództwa w procesie transformacji rynku finansowego.

AW

Bank Pekao postawił na ubezpieczenia stand alone

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Maciej Berger, dyrektor Departamentu Bankowości Ubezpieczeniowej Pekao S.A., poinformował PAP Biznes, że bank spodziewa się, iż w 2026 roku dynamika sprzedaży ubezpieczeń niepowiązanych z produktami bankowymi (stand alone) może być wyższa niż w poprzednich dwunastu miesiącach. Bank skupia się na rozwoju tego segmentu i ocenia, że potencjał do zwiększenia wykorzystania produktów ubezpieczeniowych wśród swoich klientów jest bardzo duży – podał Bankier.pl za PAP Biznes.

– Planujemy do 2027 roku wzrosnąć pięciokrotnie w stosunku do 2024 roku w segmencie ubezpieczeń stand alone i na tym się koncentrujemy. Przechodzimy transformację – odchodzimy od podejścia stricte produktowego, gdzie ubezpieczenia są dodatkiem do kredytów, w kierunku adresowania jak najszerzej potrzeb klientów w zakresie usług finansowych uzupełniających bankowość – powiedział Maciej Berger.

W 2025 roku liczba polis stand alone sprzedanych przez bank była o ponad 80% wyższa niż w 2024 r. Sprzedaż ubezpieczeń motoryzacyjnych wzrosła o 58%, a podróżnych – o 86%.

– W ubiegłym roku w zakresie ubezpieczeń stand alone urośliśmy prawie dwukrotnie i w tym roku mamy podobne ambicje, chcemy wręcz rosnąć jeszcze szybciej niż w zeszłym roku – powiedział Maciej Berger.

Przedstawiciel Pekao S.A. widzi duży potencjał do wzrostu w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Największej dynamiki spodziewałby się jednak w zakresie ubezpieczeń nieruchomości.

– Od stosunkowo niedawna mamy tutaj zupełnie nową ofertę, jest to oferta wspólna z PZU. Wychodzimy zdecydowanie poza wycinek klientów, którzy mają kredyty hipoteczne, idziemy z naszą ofertą szeroko, do wszystkich klientów, którzy są właścicielami nieruchomości lub wynajmują nieruchomości – powiedział Maciej Berger. – Duży potencjał widzimy także w ubezpieczeniach turystycznych – dodał.

Poinformował, że udział ubezpieczeń stand alone w łącznym przypisie co roku jest coraz wyższy i około 2027 r. większość pozyskanej składki ochronnej może już pochodzić z tego rodzaju polis, albo będą to wielkości zbliżone.

– Planujemy wdrożyć w nowej odsłonie, co stanie się pewnie na początku przyszłego roku, nową ofertę ubezpieczeń na życie – zapowiedział.

Maciej Berger podkreślił, że bank stawia głównie na wzrost wewnętrzny, niepowiązany wprost z koniunkturą rynkową.

– W kanałach zdalnych banku jesteśmy w stanie dotrzeć do klientów, którzy dzisiaj nie korzystają z ubezpieczeń, albo korzystają z ubezpieczeń od innych ubezpieczycieli. Widzimy, że potencjał do wzrostu uproduktowienia ubezpieczeniami naszych klientów jest bardzo duży. Idziemy w kierunku budowy ekosystemu usług finansowych i ubezpieczenia są jednym z jego istotnych elementów – dodał.

Poinformował, że w tym roku rynek będzie sprzyjał rozwojowi ubezpieczeń w banku, ale ambicją Pekao jest rosnąć dużo szybciej niż rynek.

W 2025 Pekao wygenerował ponad 820 mln składki przypisanej brutto, co dla banku było rekordowym wynikiem. Udział Pekao w bancassurance na koniec 2025 roku wynosił 13,8%.

(AM, źródło: Bankier.pl, PAP Biznes)

22,561FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie