Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Pożegnanie Rafała Sobczaka od Warty

0

Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci

Rafała Sobczaka

Dyrektora Biura Gwarancji i Ubezpieczeń Budowlano-Montażowych MENTOR S.A. 

Rodzinie, Bliskim oraz współpracownikom

składamy

najszczersze wyrazy współczucia.

Zarząd i Pracownicy TUiR WARTA S.A.

Więcej pieniędzy na zdrowie nie wystarczy do lepszego leczenia

0
Sławomir Łopalewski, Tomasz Łakomy, Aleksandra Wysocka, Barbara Więckowska, Marcin Kowalski (źródło zdjęcia: LUX MED Ubezpieczenia)

Jak przełożyć rosnące wydatki na zdrowie na lepszą dostępność i skuteczność leczenia? Odpowiedzi szukali uczestnicy debaty „Ubezpieczenia zdrowotne w świetle rosnącej świadomości i potrzeb”, która odbyła się 8 października podczas EKF Ubezpieczenia na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Rozmowa moderowana przez Aleksandrę E. Wysocką, redaktorkę naczelną „Gazety Ubezpieczeniowej”, dotyczyła rentowności ochrony, zmieniających się potrzeb pracowników oraz odpowiedzialności za dalszą drogę pacjenta po badaniu.

W panelu uczestniczyli prof. Barbara Więckowska, główna ekonomistka Ministerstwa Zdrowia i przedstawicielka Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Marcin Kowalski, członek zarządu Mercer, Tomasz Łakomy, członek zarządu PZU Zdrowie, Sławomir Łopalewski, prezes LUX MED Ubezpieczenia, oraz Marcin Rybarczyk, dyrektor Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych STU ERGO Hestia. Punktem wyjścia była demografia: dłuższe życie zwiększa znaczenie ochrony, która pomaga zachować sprawność i aktywność zawodową, a także odpowiada na potrzeby osób z wieloma chorobami.

Świadczenia według potrzeb

W wystąpieniu wprowadzającym prof. Barbara Więckowska zwróciła uwagę na rozbieżność między wzrostem nakładów a liczbą udzielanych świadczeń. Według przedstawionych przez nią danych w latach 2018–2025 liczba świadczeń w publicznej ambulatoryjnej opiece specjalistycznej wzrosła o 10%, podczas gdy wydatki zwiększyły się o ponad 300%. W szpitalach wzrost liczby świadczeń wyniósł 20%, a wydatków ponad 150%.

Jej zdaniem organizacja opieki zbyt często podporządkowana jest istniejącej infrastrukturze. Tymczasem punktem wyjścia powinny być potrzeby kliniczne: ustalenie, które świadczenia wymagają hospitalizacji, a które można bezpiecznie realizować ambulatoryjnie lub w trybie jednodniowym. Złożone zabiegi powinny natomiast trafiać do ośrodków mających odpowiednie doświadczenie.

Zmianę wymusza także geografia. Kurczenie się ludności w części powiatów utrudni utrzymanie obecnej sieci placówek i pokrywanie ich kosztów stałych. Poprawa efektywności pozostaje konieczna, ale według analiz przedstawionych przez reprezentantkę resortu sama nie wystarczy do pokrycia przyszłych potrzeb finansowych.

– Chcieliśmy pokazać, że pracujemy nad efektywnością, ale mimo jej poprawy pieniędzy nie wystarczy. Bez inwestycji w zdrowie nie możemy przeprowadzić reformy. Najpierw trzeba mieć środki na zmianę, a dopiero potem można czerpać z niej korzyści – powiedziała prof. Barbara Więckowska.

Wzrost przy niskiej marży

Aleksandra E. Wysocka skierowała rozmowę na prywatną ochronę zdrowia. Rosnący przypis składki nie odpowiada bowiem na pytanie, ile ubezpieczyciele zarabiają i jak zmieniają się koszty zapewnienia świadczeń.

Marcin Rybarczyk podkreślił specyfikę tej linii: klient regularnie korzysta z ochrony, a nie tylko oczekuje pomocy po rzadkim zdarzeniu.

– Ubezpieczenia zdrowotne są szczególnym produktem, ponieważ klient regularnie z nich korzysta. To zyskowna, ale bardzo niskomarżowa linia biznesowa. Nadal jesteśmy na etapie budowania rynku, a dynamika jego rozwoju daje powody do zadowolenia – powiedział Marcin Rybarczyk.

Dodał, że mimo rozwoju ubezpieczeń grupowych i indywidualnych nadal pozostaje duża przestrzeń do objęcia ochroną wydatków, które pacjenci ponoszą bezpośrednio z własnej kieszeni.

Tomasz Łakomy wskazywał na inwestycje PZU Zdrowie w infrastrukturę i przejęcia podmiotów medycznych, służące zwiększeniu dostępności usług. Sławomir Łopalewski mówił natomiast o reinwestowaniu zysków w jakość opieki, technologie i sprawniejsze prowadzenie pacjenta.

Perspektywę kupującego przedstawił Marcin Kowalski. Pracodawcy pytają przede wszystkim, czy obiecana ochrona zadziała w praktyce. Znaczenie mają terminy wizyt i dostęp do placówek, również poza największymi miastami. Ten sam zakres zapisany w umowie może oznaczać różne doświadczenie pracownika w Warszawie i w mniejszej miejscowości.

Ochrona na kolejne etapy życia

Zmiany demograficzne są już widoczne w portfelach klientów. Tomasz Łakomy podał, że udział osób powyżej 50. roku życia w omawianym portfelu PZU Zdrowie wzrósł z 21,6% w 2021 r. do 45,7% w 2026 r. Zwiększa to znaczenie szybkiej diagnostyki, profilaktyki oraz ciągłości opieki, także po zakończeniu aktywności zawodowej.

Przejście na emeryturę może oznaczać utratę ochrony grupowej właśnie wtedy, gdy potrzeby zdrowotne rosną. Istotna staje się więc możliwość dalszego korzystania z opieki w formule indywidualnej. Jednocześnie wiek metrykalny nie opisuje całej sytuacji klienta. Osoby w tym samym wieku mogą różnić się sprawnością, aktywnością i obciążeniem chorobami.

Sławomir Łopalewski zwrócił uwagę również na pracowników, którzy łączą opiekę nad dziećmi z troską o starzejących się rodziców. W zespołach wielopokoleniowych dobór benefitów wymaga uwzględnienia różnych potrzeb oraz sprawdzenia, czy oferowane rozwiązania są faktycznie wykorzystywane.

Marcin Kowalski przypomniał, że zainteresowanie pracodawców zdrowiem ma konkretne uzasadnienie biznesowe.

– Absencja pracowników ma wymierny koszt finansowy. Drugim powodem zainteresowania ochroną zdrowotną jest rekrutacja. Pracodawca, który chce pozyskać pracownika, musi pokazać, że dba o zatrudnionych, i przedstawić oferowany pakiet medyczny – powiedział.

Zakup pakietu powinien więc prowadzić do oceny jego wpływu na zdrowie pracowników i nieobecności w pracy. Samo posiadanie benefitu nie przesądza o osiągnięciu tych celów.

Co dzieje się po badaniu

W części poświęconej profilaktyce uczestnicy rozróżnili udostępnienie badań od skłonienia pacjenta do ich wykonania oraz zapewnienia dalszej diagnostyki i leczenia.

Marcin Rybarczyk poinformował, że ponad 70% klientów rozpoczynających ochronę w omawianym rozwiązaniu ERGO Hestii wykonuje badania profilaktyczne w pierwszych trzech miesiącach. Wskazywał na potrzebę tworzenia mechanizmów, które pomagają znaleźć czas na profilaktykę i wspierają zmianę nawyków.

Tomasz Łakomy zaznaczył, że zainteresowanie własnym zdrowiem często pojawia się dopiero po wystąpieniu objawów. PZU Zdrowie pracuje nad kolejnymi pakietami profilaktycznymi dopasowanymi do grup zawodowych i wiekowych. W końcowej rekomendacji podkreślił jednak, że priorytetem powinno być wykorzystanie już dostępnych możliwości.

– Nie dodawałbym kolejnych badań. Skupiłbym się na lepszym wykorzystaniu tych, które już mamy, budowaniu świadomości i koordynacji opieki. Chodzi o to, żeby prowadzić pacjenta przez cały proces, od badania i diagnozy, przez leczenie, aż po rehabilitację – powiedział.

Sławomir Łopalewski opisywał koordynację opieki szpitalnej jako sposób na zmniejszenie niepewności pacjenta oraz lepsze wykorzystanie lekarzy, placówek i danych medycznych. W takim modelu pacjent otrzymuje pomoc w ustaleniu, do kogo powinien trafić i jakie działania podjąć, zamiast samodzielnie organizować cały proces.

Wspólne dane i zachęty do profilaktyki

W końcowej rundzie Aleksandra E. Wysocka poprosiła uczestników o wskazanie zmian, które chcieliby wprowadzić w systemie ochrony zdrowia.

Marcin Kowalski zaproponował włączanie publicznych programów przesiewowych i profilaktycznych do działań zdrowotnych pracodawców. Marcin Rybarczyk wskazał na potrzebę sprawnego przepływu wyników badań między prywatnymi i publicznymi dostawcami usług, aby usprawnić korzystanie ze świadczeń.

Sławomir Łopalewski postulował zachęty podatkowe, zaczynając od profilaktyki. – Wprowadźmy ulgi podatkowe dotyczące ubezpieczeń zdrowotnych, zaczynając od profilaktyki. Nie musimy od razu obejmować nimi całej ochrony. Nagradzajmy ludzi za wykonywanie badań profilaktycznych, aby pomóc im wykształcić nawyk regularnego dbania o zdrowie – powiedział.

Prof. Barbara Więckowska podkreśliła również znaczenie lepszego dopasowania ochrony prywatnej do publicznej. Pacjent korzysta z obu systemów, dlatego ich oferta powinna się uzupełniać. Wskazała także na niewykorzystany potencjał medycyny pracy jako miejsca prowadzenia profilaktyki.

Z dyskusji wynikało, że dalszy rozwój rynku będzie wymagał nie tylko pozyskiwania klientów i rozszerzania zakresów. Coraz większe znaczenie zyska zdolność organizowania całej drogi leczenia. Dla ubezpieczycieli i brokerów oznacza to konieczność oceny nie tylko katalogu świadczeń, ale też tego, czy pacjent rzeczywiście może z nich skorzystać i otrzymuje pomoc w przejściu do kolejnego etapu opieki.

AW

EKF Research: Mniej pesymizmu w ubezpieczeniach, ale bariery wzrostu pozostają

0
Źródło zdjęcia: EKF

Transformacja technologiczna oraz rosnący popyt na ochronę zdrowotną i opiekę długoterminową to najważniejsze szanse dla polskiego rynku ubezpieczeń w perspektywie trzech lat. Z badania EKF Research wynika jednak, że eksperci nadal oceniają zagrożenia jako silniejsze od czynników sprzyjających rozwojowi. Największe obawy budzą nadmierne regulacje, niepewność legislacyjna i koszty zapewnienia zgodności.

Wyniki III edycji badania „Analiza kluczowych czynników wpływających na rozwój rynku ubezpieczeń w Polsce w perspektywie trzyletniej” przedstawiła 8 października podczas EKF Ubezpieczenia w Warszawie Kamila Bielawska, ekspertka EKF Research.

W badaniu uczestniczyło 32 ekspertów. Najpierw wskazali szanse i zagrożenia, a następnie ocenili ich znaczenie oraz prawdopodobieństwo wystąpienia. Współczynnik sentymentu, porównujący pięć najważniejszych czynników po każdej stronie, pozostał ujemny, choć według prezentacji wyraźnie poprawił się względem poprzedniej edycji.

Rok wcześniej wynosił minus 117,4 punktu. Wyniki opisywaliśmy w artykule „Raport Deloitte: Cyfryzacja napędza ubezpieczenia, regulacje wciskają hamulec”. Tegoroczna poprawa oznacza osłabienie przewagi negatywnych ocen, ale jeszcze jej nie odwraca.

Regulacje budzą największe obawy

Za największe zagrożenie eksperci uznali nadmierne regulacje, niepewność legislacyjną i związane z nimi koszty zgodności. Temu czynnikowi przypisali niemal 17 punktów z puli 100 rozdzielanych między zagrożenia. Prawdopodobieństwo jego materializacji ocenili na 73%.

W rekomendacjach ważne miejsce zajmuje ograniczanie rozbieżności w interpretacji prawa. To bardziej konkretny postulat niż ogólne oczekiwanie deregulacji. Nawet przy niezmienionych przepisach niejednolite interpretacje mogą utrudniać ocenę, które rozwiązania produktowe i operacyjne zostaną zaakceptowane.

Eksperci postulują również dostosowanie wymagań do złożoności działalności, z zachowaniem ochrony interesów klientów. Wskazują tym samym na potrzebę przewidywalnych zasad i proporcjonalnych obciążeń, pozwalających planować inwestycje i rozwój oferty.

Demografia po obu stronach bilansu

Transformacja technologiczna zajęła pierwsze miejsce wśród szans rozwojowych. W ocenie badanych może poprawiać efektywność zakładów, a w dalszej perspektywie zmieniać ich modele działalności. Rekomendacje obejmują wypracowanie standardów wykorzystania AI oraz zachowanie roli człowieka w podejmowaniu decyzji.

Drugą najważniejszą szansą jest wzrost popytu na ubezpieczenia zdrowotne i opieki długoterminowej. Jednocześnie starzenie się populacji znalazło się wśród najistotniejszych zagrożeń. Badanie pokazuje więc dwa skutki tego samego procesu: rosnącą presję na gospodarkę i systemy publiczne oraz większe zapotrzebowanie na prywatną ochronę.

W tym kontekście eksperci rekomendują produkty modułowe, umożliwiające dostosowanie zakresu ubezpieczenia do zmieniającej się sytuacji życiowej. W umowach długoterminowych oznaczałoby to możliwość przesuwania nacisku na te potrzeby, które na danym etapie życia stają się najważniejsze. Postulat dotyczy zatem konstrukcji produktu, a nie wyłącznie sposobu jego komunikowania.

Rozwój ochrony zdrowotnej i zabezpieczenia emerytalnego miałyby wspierać także zachęty fiskalne oraz większa indywidualizacja oferty. Prezentacja nie przesądzała jednak, jak te rozwiązania powinny wyglądać.

Zakres ochrony musi odpowiadać deklaracjom

Wśród zaleceń dotyczących przejrzystości produktów znalazł się postulat ograniczania luk w ochronie przedstawianej klientom jako kompleksowa. Chodzi o spójność między deklaracjami składanymi podczas sprzedaży a odpowiedzialnością ubezpieczyciela zapisaną w umowie.

Eksperci proponują również stosowanie porównywalnych słowniczków pojęć, które ułatwiałyby ocenę różnic między ofertami. Szczególną uwagę poświęcono upraszczaniu produktów dla młodych klientów oraz małych i średnich przedsiębiorstw.

Rekomendacje wskazują, że barierą rozwoju jest nie tylko niedostateczna świadomość ubezpieczeniowa. Znaczenie ma również trudność w ustaleniu, co dokładnie klient kupuje i czym proponowana ochrona różni się od innych dostępnych rozwiązań.

Brakuje pełnego obrazu szkód katastroficznych

W obszarze ryzyk katastroficznych eksperci rekomendują stworzenie systemu wymiany danych o przyczynach i skutkach zdarzeń. Kamila Bielawska wskazywała na niedostateczną wiedzę o pełnej skali strat powstałych w następstwie katastrof naturalnych.

Wspólne dane pozwoliłyby lepiej ocenić, jaka część szkód pozostaje poza ochroną ubezpieczeniową i gdzie potrzebne są działania prewencyjne. Bez takiej wiedzy trudniej również projektować mechanizmy finansowania strat o dużej skali.

Eksperci proponują rozważenie partnerstwa publiczno-prywatnego, w tym udziału państwa jako reasekuratora ostatniej instancji. Wskazują także na możliwość wykorzystania mechanizmów bonus-malus do premiowania zachowań korzystnych dla klimatu. Są to kierunki dalszych prac, a nie gotowe rozwiązania systemowe.

Pobierz raport: https://gu.com.pl/wp-content/uploads/2026/10/EKF_Ubezpieczenia_Raport_2026_Final_261008_201400.pdf

(AW, źródło: EKF Research, prezentacja Kamili Bielawskiej podczas EKF Ubezpieczenia)

EIOPA chce uprościć sprzedaż ubezpieczeń z UFK

0
Źródło zdjęcia: AI

Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA) rozpoczął konsultacje projektu stanowiska dotyczącego nadzoru nad sprzedażą ubezpieczeniowych produktów inwestycyjnych (IBIP). Regulator proponuje, aby większą wagę przywiązywać do rzeczywistego zrozumienia produktu przez klienta i jakości podejmowanych przez niego decyzji, a nie wyłącznie do formalnego przestrzegania procedur.

Inicjatywa EIOPA jest odpowiedzią na problemy zidentyfikowane podczas monitorowania rynku. Zdaniem urzędu obowiązujące mechanizmy ochrony konsumentów nie zawsze działają zgodnie z założeniami. Proces sprzedaży bywa skoncentrowany na mechanicznym wykonywaniu wymaganych czynności, dokumentacja przedkontraktowa jest zbyt obszerna i skomplikowana, a badanie potrzeb klienta oraz ocena odpowiedniości produktu nie zawsze mają rzeczywisty wpływ na rekomendację i decyzję o zawarciu umowy.

Projekt zakłada, że krajowe organy nadzoru powinny oceniać nie tylko zgodność działań ubezpieczycieli i dystrybutorów z przepisami, lecz także skuteczność stosowanych rozwiązań. Chodzi przede wszystkim o ustalenie, czy klient otrzymuje informacje pozwalające mu zrozumieć produkt, związane z nim ryzyko i konsekwencje finansowe.

Mniej formalności bez osłabiania ochrony

EIOPA zwraca uwagę, że zwiększanie liczby dokumentów, powtarzanie informacji i dodawanie kolejnych etapów procesu sprzedaży nie musi poprawiać ochrony konsumentów. Jeżeli niezbędne dane zostały już uzyskane lub przekazane, ponowne wykonywanie tych samych czynności może jedynie komplikować zakup.

Urząd proponuje podejście proporcjonalne, uwzględniające rzeczywiste ryzyko dla klienta. Nadzór powinien koncentrować się na nieprawidłowościach, które istotnie wpływają na zrozumienie produktu, podejmowanie decyzji inwestycyjnych lub skuteczność obowiązujących zabezpieczeń.

EIOPA podkreśla jednocześnie, że projekt nie wprowadza nowych obowiązków regulacyjnych, dodatkowej sprawozdawczości ani jednolitej metody prowadzenia nadzoru. Ma ułatwić spójne stosowanie istniejących wymagań w państwach członkowskich, przy zachowaniu zgodności z obowiązującymi przepisami.

Wyniki wcześniejszego badania EIOPA wskazują, dlaczego regulator zdecydował się na tę inicjatywę. Jak informowała „Gazeta Ubezpieczeniowa” w artykule „EIOPA: Proces sprzedaży polis inwestycyjnych wymaga udoskonalenia”, w badaniu przeprowadzonym w ośmiu państwach UE pełne informacje o kosztach przekazano w mniej niż połowie interakcji sprzedażowych. Jednocześnie dłuższe i bardziej szczegółowe rozmowy nie przekładały się na lepsze dopasowanie produktów do potrzeb klientów.

Znaczenie dla polskiego rynku

Proponowane podejście ma znaczenie dla polskich ubezpieczycieli oferujących polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym oraz dla pośredników uczestniczących w ich dystrybucji.

W praktyce może sprzyjać ograniczaniu zbędnych formalności i upraszczaniu dokumentacji sprzedażowej. Nie oznacza jednak rezygnacji z analizy potrzeb klienta, oceny odpowiedniości produktu czy obowiązków informacyjnych. Istotne będzie wykazanie, że procedury rzeczywiście pomagają klientowi podjąć świadomą decyzję, a nie jedynie potwierdzają wykonanie kolejnych czynności. Dla zakładów ubezpieczeń i dystrybutorów może to oznaczać potrzebę dokładniejszej oceny skuteczności własnych procesów sprzedażowych. Szczególnego znaczenia nabiera sposób prezentowania kosztów, ryzyka inwestycyjnego i ograniczeń produktu oraz wykorzystanie informacji uzyskanych od klienta podczas oceny jego potrzeb.

Zmiana podejścia nadzorczego mogłaby również sprzyjać cyfryzacji dystrybucji, zwłaszcza tam, gdzie obecne rozwiązania wymagają wielokrotnego wprowadzania tych samych danych lub przedstawiania klientowi nadmiernie rozbudowanych informacji.

Konsultacje potrwają do 4 stycznia 2027 roku. Urząd zachęca jednak do przesyłania opinii już do końca listopada 2026 r., ponieważ mogą one zostać wykorzystane w pracach nad rozwiązaniami dotyczącymi unijnej strategii inwestycji detalicznych (Retail Investment Strategy), w tym zasad doradztwa i oceny odpowiedniości produktów.

EIOPA planuje przyjęcie ostatecznego stanowiska w pierwszym kwartale 2027 r.

(AM, źródło: EIOPA)

#ubezpieczeniowyLIVE: Rewolucyjne zmiany w ERGO4

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE, który odbędzie się we wtorek 13 października 2026 w godzinach 13:00–14:00. Wystąpi Sylwester Poniewierski, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży ERGO Hestii.

W programie:

  • Jak nowe technologie wpływają na rozwój produktów ubezpieczeniowych i zakres ochrony klientów?
  • W jaki sposób ubezpieczyciele odpowiadają na zmieniające się potrzeby zdrowotne i społeczne?
  • Jak projektować nowoczesne ubezpieczenia, aby lepiej odpowiadały na rzeczywiste sytuacje życiowe klientów?

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

(am)

Howden oceni ryzyka ubezpieczeniowe pierwszej polskiej elektrowni jądrowej

0
Źródło zdjęcia: AI

Polskie Elektrownie Jądrowe rozpoczęły szczegółową ocenę spółki i projektu budowy elektrowni jądrowej na potrzeby pozyskania finansowania dłużnego. W procesie, który potrwa do 18 miesięcy, uczestniczą trzy firmy doradcze. Za analizę obszaru ubezpieczeniowego odpowiada Howden.

Rozpoczęte badanie due diligence obejmie ocenę przygotowania inwestycji oraz ryzyk istotnych dla instytucji finansujących. Doradztwo techniczne zapewnia ENCO, kwestie środowiskowe i społeczne analizuje ERM, natomiast Howden odpowiada za obszar ubezpieczeń.

Podczas spotkań otwierających proces, z udziałem agencji kredytów eksportowych, uzgodniono plan współpracy, harmonogram i najważniejsze etapy prac. Doradcy przygotują analizy i raporty przeznaczone dla instytucji uczestniczących w strukturze finansowania dłużnego inwestycji.

Wyniki due diligence mają umożliwić kredytodawcom ocenę ryzyka związanego z finansowaniem przedsięwzięcia. Zakończenie tego etapu otworzy drogę do rozpoczęcia prac nad dokumentacją kredytową z wybraną grupą instytucji.

Ubezpieczenia jako element oceny bankowalności projektu

Udział Howden wskazuje na znaczenie oceny ryzyk ubezpieczeniowych w przygotowaniu finansowania jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w Polsce. W przypadku elektrowni jądrowej istotne są nie tylko ryzyka związane z budową i późniejszą eksploatacją, lecz także możliwość zapewnienia odpowiedniej ochrony ubezpieczeniowej oraz podziału odpowiedzialności między uczestników przedsięwzięcia.

Z perspektywy instytucji finansujących znaczenie ma ustalenie, które ryzyka można przenieść na rynek ubezpieczeniowy, a które będą wymagały innych mechanizmów zabezpieczenia. Wyniki analiz mogą wpływać na wymagania dotyczące ochrony ubezpieczeniowej oraz warunki finansowania inwestycji.

(AM, źródło: Polskie Elektrownie Jądrowe)

Allianz rozszerza ochronę szpitalną o refundację kosztów leków

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Klienci Allianz posiadający odpowiednie umowy dodatkowe do ubezpieczeń Twoje Życie i Twój Plan mogą skorzystać z nowego świadczenia Twoje Leki. Obejmuje ono wydatki na leki i wybrane produkty apteczne poniesione w ciągu 90 dni po zakończeniu hospitalizacji.

Allianz rozszerzył zakres ochrony w dodatkowych ubezpieczeniach na wypadek pobytu w szpitalu. Nowe świadczenie przewiduje pokrycie kosztów leków na receptę do 2000 zł oraz innych produktów kupowanych w aptece do 200 zł.

Rozwiązanie uzupełnia ochronę szpitalną o wsparcie finansowe w okresie rekonwalescencji. Wydatki na farmakoterapię i produkty potrzebne po hospitalizacji mogą bowiem stanowić dodatkowe obciążenie dla domowego budżetu, szczególnie gdy powrót do zdrowia wymaga dłuższego leczenia.

Rozszerzenie oferty wpisuje się w rozwój ubezpieczeń, które poza świadczeniem związanym z samą hospitalizacją pomagają pokrywać konkretne koszty ponoszone przez pacjenta. Dla ubezpieczycieli takie rozwiązania mogą być sposobem na zwiększenie użyteczności produktów życiowych i zdrowotnych oraz wyróżnienie oferty na konkurencyjnym rynku.

(AM, źródło: Allianz, LinkedIn)

Komisja prawno-legislacyjna PIU o arbitrażu, regulacjach unijnych i bancassurance

0
Źródło zdjęcia: PIU

Arbitraż w sporach ubezpieczeniowych, najważniejsze inicjatywy legislacyjne Unii Europejskiej oraz prawne aspekty dystrybucji ubezpieczeń przez banki były tematami otwartego posiedzenia Komisji prawno-legislacyjnej Polskiej Izby Ubezpieczeń. Spotkanie odbyło się 8 października 2026 r. w formule hybrydowej.

W obradach uczestniczyli dyrektorzy i pracownicy departamentów oraz biur prawnych zakładów ubezpieczeń. Zagadnienia przedstawili eksperci zewnętrzni i przedstawiciele rynku ubezpieczeniowego.

Jednym z omawianych obszarów był arbitraż jako alternatywna wobec postępowania sądowego metoda rozstrzygania sporów. Dyskusja objęła również inicjatywy regulacyjne UE istotne dla działalności ubezpieczycieli oraz kwestie prawne związane z oferowaniem produktów ubezpieczeniowych za pośrednictwem banków.

(AM, źródło: PIU)

AML w pośrednictwie. Niskie ryzyko nie wyklucza systemowej luki

0
Łukasz Wawrzeńczyk

Tekst „Eksperyment myślowy to jeszcze nie analiza ryzyka”, opublikowany 14 września w „GU” nr 37, porządkuje kilka ważnych pojęć związanych z przeciwdziałaniem praniu pieniędzy. Słusznie przypomina, że możliwość wystąpienia określonego zjawiska nie przesądza jeszcze o jego skali ani prawdopodobieństwie. Nie taki był jednak cel mojego eksperymentu myślowego. Chodziło o wskazanie mechanizmu, który może pozostawać poza polem widzenia procedur i statystyk.

Eksperyment myślowy nie zastępuje analizy ryzyka. Może jednak ujawnić obszar, którego analiza oparta wyłącznie na danych historycznych nie obejmuje. Właśnie w tym sensie warto potraktować przedstawiony przeze mnie scenariusz.

Co właściwie mierzą dane?

Krajowa Ocena Ryzyka wskazuje, że ryzyko prania pieniędzy w obszarze ubezpieczeń jest niższe niż w wielu innych sektorach. To istotna informacja, której nie należy pomijać. Nie oznacza ona jednak, że każdy możliwy mechanizm został rozpoznany ani że niska liczba wykrytych przypadków przesądza o skuteczności wszystkich zabezpieczeń.

Oceny ryzyka powstają na podstawie dostępnych danych, zidentyfikowanych przypadków i raportowanych transakcji. Tymczasem istotą opisanego przeze mnie modelu jest właśnie to, że transakcje widoczne dla banku i ubezpieczyciela mogą wyglądać całkowicie prawidłowo. Klient opłaca składkę, zakład ubezpieczeń wystawia polisę, a następnie przekazuje pośrednikowi należne wynagrodzenie. Każdy z tych przepływów ma uzasadnienie gospodarcze i pozostawia ślad w dokumentacji.

Potencjalna nieprawidłowość może pojawić się poza tym obiegiem. Jeżeli osoba decydująca o wyborze pośrednika otrzymuje za przekierowanie portfela nieujawnioną korzyść ze środków pochodzących z nielegalnego źródła, system transakcyjny widzi jedynie legalne płatności. Nie dostrzega relacji, która doprowadziła do ich powstania.

Dlatego niski poziom rozpoznanego ryzyka jest ważnym argumentem w dyskusji, ale nie powinien zamykać pytań o zjawiska, których obecne narzędzia mogą nie wychwytywać.

Przestępstwo bazowe i dalszy przepływ pieniędzy

Warto zachować rozróżnienie między korupcją, oszustwem, działaniem na szkodę spółki a praniem pieniędzy. Nie każda nielegalna korzyść jest automatycznie praniem pieniędzy. O kwalifikacji konkretnego działania zawsze decydują fakty.

Nie oznacza to jednak, że zjawiska te muszą występować oddzielnie. W przedstawionym scenariuszu istotne jest pytanie o pochodzenie gotówki przeznaczonej na nieoficjalne gratyfikacje oraz o gospodarczy cel całej konstrukcji. Jeżeli środki pochodzące z nielegalnego źródła zostają wykorzystane do uzyskania portfela ubezpieczeniowego, który następnie generuje legalny, udokumentowany i opodatkowany przychód prowizyjny, mamy do czynienia z mechanizmem wymagającym szerszej analizy niż samo stwierdzenie konfliktu interesów lub wręczenia korzyści.

Łapownictwo może być w takim układzie jednym z elementów większego schematu. Ustalenie, czy dochodzi również do prania pieniędzy, wymaga oczywiście zbadania źródła środków, intencji uczestników i rzeczywistych przepływów. Tego nie rozstrzyga eksperyment myślowy. Pokazuje on natomiast, gdzie należałoby szukać.

Dział II poza ustawowym AML

Trafne jest stwierdzenie, że broker obsługujący klasyczną flotę komunikacyjną nie staje się z tego powodu instytucją obowiązaną w rozumieniu ustawy AML. Ubezpieczenia komunikacyjne należą do Działu II, podczas gdy ustawowe obowiązki pośredników odnoszą się do określonej działalności w Dziale I.

To rozróżnienie nie podważa jednak przedstawionego scenariusza. Przeciwnie, pokazuje jego najważniejszy punkt. Ryzyko gospodarcze nie zawsze pokrywa się z zakresem regulacji. Brak formalnego obowiązku stosowania procedur AML nie oznacza, że w danym obszarze nie mogą wystąpić przepływy wymagające zainteresowania z perspektywy przeciwdziałania przestępczości finansowej.

Nie jest to argument za uznaniem całego pośrednictwa ubezpieczeniowego za sektor wysokiego ryzyka. Jest to argument za tym, aby nie ograniczać oceny bezpieczeństwa wyłącznie do pytania, które podmioty i produkty zostały wymienione w ustawie.

Nie tylko procedura, także sens ekonomiczny

Zgadzam się, że AML nie zastępuje mechanizmów antykorupcyjnych, kontroli konfliktów interesów, audytu, zasad ładu korporacyjnego ani procedur zakupowych. W praktyce wszystkie te narzędzia powinny się uzupełniać.

Najważniejszym zabezpieczeniem pozostaje umiejętność rozpoznania sytuacji, w której formalnie poprawna transakcja nie ma przekonującego uzasadnienia ekonomicznego. Sygnałem ostrzegawczym może być konstrukcja wynagrodzenia nieproporcjonalna do rzeczywiście wykonywanej pracy, niejasna rola kolejnych pośredników, oferta odbiegająca od realiów ekonomicznych albo okoliczności wyboru pośrednika, których nie da się wyjaśnić interesem klienta.

Procedury są potrzebne, lecz działają tylko w zakresie informacji, które do nich trafiają. Jeśli nieoficjalna korzyść pozostaje poza systemem, poprawnie wypełniona ankieta Know Your Customer nie wystarczy do jej wykrycia.

Dane i eksperyment nie są konkurencją

Spór nie musi sprowadzać się do wyboru między analizą ryzyka a eksperymentem myślowym. Pierwsza pomaga ocenić skalę i prawdopodobieństwo rozpoznanych zagrożeń. Drugi pozwala sprawdzić, czy przyjęty model nie pomija mechanizmu, który z założenia pozostawia niewiele widocznych śladów.

Nie twierdzę, że opisany schemat jest powszechny ani że pośrednictwo ubezpieczeniowe stanowi szczególnie atrakcyjny kanał prania pieniędzy. Twierdzę natomiast, że taki mechanizm jest ekonomicznie możliwy i z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wykorzystywany w praktyce, a formalna poprawność przepływów nie wystarcza, aby go ignorować.

Dlatego zamiast kończyć dyskusję stwierdzeniem, że brakuje danych, warto zapytać, jakie dane należałoby gromadzić, aby ten rodzaj ryzyka rzeczywiście ocenić. Eksperyment myślowy nie daje gotowej diagnozy. Może jednak wskazać miejsce, w którym warto rozpocząć badanie.

Kluczowe wnioski

  1. Niska oficjalna ocena ryzyka w sektorze ubezpieczeń nie wyklucza istnienia mechanizmów pozostających poza systemem raportowania.
  2. Korupcja i pranie pieniędzy są odrębnymi zjawiskami, ale w konkretnym schemacie mogą stanowić kolejne elementy tego samego procesu.
  3. Brak ustawowych obowiązków AML przy pośrednictwie w Dziale II nie oznacza braku ryzyka gospodarczego.
  4. Oprócz formalnej zgodności trzeba badać ekonomiczny sens transakcji, konstrukcję wynagrodzeń oraz okoliczności wyboru pośrednika.
  5. Eksperyment myślowy nie zastępuje danych, ale może pomóc ustalić, jakich danych dotąd nie zbierano.

Łukasz Wawrzeńczyk
prezes zarządu Grupy Profika

Ultra Together, czyli najpierw relacje, potem wyniki

0
Źródło zdjęcia: Ultra Ubezpieczenia

Ultra Ubezpieczenia przyzwyczaiło nas do kongresów organizowanych w pięknych mazurskich lokalizacjach związanych z obszarem działalności firmy oraz do wyjątkowej, niemal rodzinnej atmosfery. Tegoroczne spotkanie odbyło się 11 września w hotelu Natura Mazur w Warchałach.

Pierwotnie spotkanie planowano pod hasłem Ultra Smile. Po nagłym odejściu Barbary Wichman, przez dziesięć lat związanej z firmą, organizatorzy zmienili jednak hasło i formułę kongresu. Motywem przewodnim stało się Ultra Together.

Spotkanie rozpoczęło się nietypowo, od wspomnienia zmarłej koleżanki. Nowe hasło nazywało doświadczenie ostatnich tygodni: dziesiątki telefonów i wiadomości z pytaniami o sytuację oraz deklaracjami pomocy.

Nie tylko przypis

– Basia nie przychodziła po prostu do pracy, ona codziennie przeżywała w niej nową przygodę. Brała na siebie trudne sprawy i widziała je szerzej niż tylko przez swój zakres zadań. Chciałbym móc jeszcze raz głośno powiedzieć: Basiu, dziękuję za energię, optymizm, pracowitość i wiarę w tę firmę – mówił Marek Niewiadomski, prezes Ultra Ubezpieczenia.

Osobisty początek prowadził do pytania o miarę powodzenia regionalnej agencji. Sprzedaż pozostaje podstawą biznesu, ale Marek Niewiadomski za ważne osiągnięcie uznał stworzenie środowiska, w którym można mówić również o porażce, złości czy smutku, bez obawy, że zostanie to odebrane jako słabość.

– Ultrowicze nie zebrali się tylko po to, żeby wspólnie zarabiać, czasem się szkolić i bawić. To ludzie, którzy autentycznie się sobą interesują i chcą sobie sprzyjać. Sukcesem nie jest wyłącznie przypis, składka czy prowizja. Jest nim także to, że potrafimy być ze sobą w trudnym momencie – podkreślił Marek Niewiadomski.

Wzrost bez masowej rekrutacji

Ultra rozwija sieć organicznie, bez pośpiechu i agresywnej rekrutacji. Nowi współpracownicy najczęściej trafiają do niej z polecenia osoby, która już zna organizację. Najpierw jest rekomendacja i rozmowa, dopiero potem decyzja o współpracy.

Marek Niewiadomski poinformował, że ubiegłoroczny rezultat wyniósł 117% poziomu z poprzedniego roku. Ocenił go jako więcej niż dobry, szczególnie że agencja nie prowadzi masowych działań rekrutacyjnych. Bieżący rok zapowiada się jeszcze lepiej.

Tym razem nie było wykresów ani szczegółowej prezentacji danych. Marek Niewiadomski wskazał na ambicję i pracowitość agentów. Ogłoszono też kierunek kolejnego wyjazdu motywacyjnego. Po tegorocznym Maroku laureaci konkursu za wyniki 2026 r. w marcu przyszłego roku pojadą do Tajlandii.

Partner blisko agenta

Na kongres zapraszani są przede wszystkim przedstawiciele firm, którzy bezpośrednio współpracują z agentami i pomagają im rozwiązywać sprawy klientów. Jakość relacji oznacza tu dostępność, szybkość odpowiedzi i znajomość realiów lokalnej sprzedaży.

– Zależy mi, żeby nasze święto było również świętem osób, z którymi agenci pracują na co dzień. Od ich szybkości działania, responsywności i sprawnego oddzwaniania zależy bardzo wiele – mówił Marek Niewiadomski.

Wśród partnerów tegorocznego kongresu znalazły się: AGRO Ubezpieczenia, Allianz, AXA Partners, Compensa, DEFEND Insurance, Direct ubezpieczenia, ERGO Hestia, Euroins, Generali, Inter Polska, InterRisk, Leadenhall Insurance, PZU, Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”, Trasti, TUZ, UNIQA, VH Polska, Vienna Life i Warta, a także firmy technologiczne k-bit oraz Insly.

Część oficjalną zakończyła gala wyróżnień dla agentów. Wieczorem odbyły się uroczysta kolacja i zabawa przy rockowych brzmieniach. Uczestnicy przyznawali później, że kiedy dostrzegali na parkiecie roześmianą blondynkę albo słyszeli śmiech przy jednym ze stolików, odruchowo się odwracali, żeby sprawdzić, czy to aby nie Basia.

Hasło Ultra Together nazwało mechanizm, na którym agencja opiera swój rozwój. Rekomendacja przyciąga ludzi, codzienna responsywność utrzymuje współpracę, a trudne doświadczenia sprawdzają, czy deklarowana bliskość wytrzymuje próbę rzeczywistości.

Aleksandra E. Wysocka


22,985FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie