Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

KNF ponownie ukarała DallBogg

0
Źródło zdjęcia: Canva

Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała o nałożeniu na DallBogg kar pieniężnych w łącznej wysokości 40 500 zł. Sankcja z 13 lutego 2026 roku jest kolejną, jaką polskie instytucje rynku nałożyły na bułgarskiego ubezpieczyciela w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Jak podała KNF, DallBogg został ukarany za nieterminowe wypłacenie odszkodowań z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych lub niepoinformowanie o wydaniu decyzji odmownej, co stanowiło naruszenie art. 14 ust. 1-3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Decyzja nie jest ostateczna. Zakład może zwrócić się do Komisji z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy albo wnieść skargę na decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Powyższa kara jest kolejną sankcją finansową nałożoną przez KNF na DallBogg. 27 czerwca 2025 roku nadzór wydał decyzję nakładającą na DallBogg kary pieniężne w łącznej wysokości 65 900 zł. Przyczyną sankcji było nieterminowe wypłacenie odszkodowań, co również stanowiło naruszenia wspomnianych powyżej przepisów (naruszenia miały miejsce w 2024 r.).

DallBogg oraz jego pełnomocnik ds. likwidacji szkód, spółka DioDea Poland, były też karane przez Rzecznika Finansowego. W lipcu 2025 r. na zakład nałożona została sankcja w rekordowej wysokości 600 tys. zł za naruszenia w zakresie procedury reklamacyjnej, podtrzymana decyzją z 1 września 2025 roku. Również we wrześniu RzF ukarał DioDea Poland karą w wysokości 200 tys. zł. Natomiast w listopadzie minionego roku Rzecznik nałożył na zakład karę w wysokości 300 tys. zł, zarzucając DallBoggowi istotne naruszenia prawa w procesie obsługi reklamacji dotyczących szkód z  OC ppm.

W 2025 roku do Rzecznika Finansowego wpłynęło 410 wystąpień o interwencję w sprawach dotyczących DallBogg. Rok wcześniej do urzędu trafiły 162 takie wnioski (+153%), z czego 379 dotyczyło ubezpieczeń komunikacyjnych (152, +149%).

Więcej na temat interwencji organów w sprawie DallBogg

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

Jean-Jacques Henchoz wybrany do zarządu Swiss Re

0
Jean-Jacques Henchoz

10 kwietnia Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Swiss Re zatwierdziło wypłatę dywidendy w wysokości 8 dolarów na akcję. Akcjonariusze reasekuratora podjęli też decyzję o wyborze Jean-Jacques Henchoza na nowego członka zarządu.

Dywidenda zostanie wypłacona we frankach szwajcarskich, przeliczonych z dolarów amerykańskich, z dobrowolnych rezerw z zysku, a jej wypłata nastąpi od 16 kwietnia 2026 r. Akcje Swiss Re będą notowane bez prawa do dywidendy od 14 kwietnia 2026

Akcjonariusze podjęli ponadto decyzję o wyborze Jean-Jacques’a Henchoza na nowego członka zarządu na jedną kadencję. Wybrali również ponownie wszystkich proponowanych członków zarządu, a także wszystkich członków Komitetu Wynagrodzeń, każdego na jedną kadencję.

– Chciałbym podziękować naszym akcjonariuszom za nieustające wsparcie i zaufanie do zarządu, a także pogratulować wyboru Jean-Jacques’owi Henchozowi – powiedział prezes Swiss Re Jacques de Vaucleroy

Przed przyjściem do Swiss Re Jean-Jacques Henchoz był dyrektorem generalnym Hannover Re, którym kierował od 2019 r. do 31 marca 2025 r.  W tym czasie kapitalizacja rynkowa reasekuratora wzrosła prawie dwukrotnie, do około 29 mld euro, dzięki silnemu, rentownemu wzrostowi, a zwrot z kapitału własnego wynosił średnio 14,7% rocznie.

(AM, źródło: Swiss Re, gu.com.pl)

Więcej „przeciw” niż „za” obowiązkiem ubezpieczeniowym dla właścicieli psów

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Duża liczba pogryzień ludzi przez psy (30 tys. w skali roku) powoduje, że wciąż żywy jest temat wprowadzenia obowiązkowego OC dla posiadaczy czworonogów. Obligatoryjna polisa nie rozwiązałaby jednak wszystkich problemów – informuje prawo.pl.

Zdaniem Izabeli Kadłuckiej, ekspertki ds. dobrostanu zwierząt, wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia zapewniłoby pogryzionej osobie fundusze na leczenie. Monika Olszewska, radczyni prawna Polskiej Izby Ubezpieczeń, uważa, że wprowadzenie takiego przymusu ubezpieczeniowego powinno być poprzedzone ustanowieniem rozwiązań systemowych określających obowiązki właściciela/posiadacza psa. Brakuje też ogólnokrajowych przepisów dotyczących obowiązku wyprowadzenia psów na smyczy lub w kagańcu, a ponadto nie wszystkie psy stwarzają identyczne ryzyko.

Monika Olszewska przypomina, że szkody wyrządzone przez psy będące własnością ubezpieczonego są objęte ochroną w ramach dobrowolnego OC w życiu prywatnym. Z kolei w przypadku psów pełniących funkcję użytkową w gospodarstwie rolnym ochronę zapewnia obowiązkowe OC rolnika. Dr Kamil Szpyt, radca prawny, wskazuje z kolei, że wprowadzenie obowiązku ani nie rozszerzy, ani nie zawęzi odpowiedzialności za szkody spowodowane przez psy. Stąd też takie rozwiązanie nie może być traktowane jako złoty środek na wszelkie problemy. Monika Olszewska zwraca ponadto uwagę, że wprowadzenie obowiązkowego OC wymagałoby określania sankcji za jego naruszenie, a to – jak i sama składka ubezpieczeniowa – mogłoby stanowić dla niektórych posiadaczy psów, zwłaszcza osób starszych, nadmierne obciążenie finansowe. Część osób mogłaby zrezygnować z zamiaru adopcji, oddać psy do schroniska, a nawet w skrajnych przypadkach porzucić zwierzę. Plusem byłoby z kolei zapewnienie środków na pokrycie szkód w np. mocnych pogryzień i uszkodzeń ciała, ale jak podkreśla dr Kamil Szpyt, niezbędne byłoby zapewnienie adekwatności sum gwarancyjnych do wysokości potencjalnych szkód.

Więcej:

prawo.pl z 13 kwietnia, Regina Skibińska „Polisa przyda się właścicielowi psa, ale obowiązku ubezpieczenia raczej nie będzie”

(AM, źródło: prawo.pl)

Ubezpieczenie to plan B, gdy życie wywraca stół

0
Aleksandra Friedel

Rozmowa z Aleksandrą Friedel, prezeską Unilink i Fundacji Zacznij od Siebie

Aleksandra E. Wysocka: – Fundacje firmowe często kończą jako ładny slajd na gali. Jak jest u Was?

Aleksandra Friedel: – Mamy bardzo konkretne cele: mówić szeroko o profilaktyce zdrowia i znaczeniu ubezpieczeń w Polsce. Stworzyliśmy wzór mocy: Plan A + Plan B = życie i zdrowie. Plan A to dbanie o zdrowie, dobry sen, ruch, dieta, profilaktyka. Plan B to przygotowanie na kryzysowe sytuacje, rozmowa o zabezpieczeniu finansowym, ubezpieczeniach.

Start Fundacji został ogłoszony podczas Gali 15-lecia Unilink. Wspólnie z Ewą Chodakowską, symbolem planu A, rozpoczęłyśmy rozmowę o tym, jak Plan A i Plan B idą w parze. To był dla nas symboliczny początek działań, które dziś zaczynają przynosić efekty.

Co przez ten czas zadziałało najlepiej?

– Najważniejsza okazała się zmiana języka. Kiedy nie zaczynamy od produktów, tylko pytania „jaki masz plan B?”, otwierają się drzwi. Ludzie nie czują, że ktoś próbuje sprzedać im skomplikowaną usługę. Zaczynają myśleć o własnym życiu, zdrowiu, rodzinie i bezpieczeństwie.

A gdzie już widać konkretny efekt tych działań?

– Zaczęliśmy od siebie i wdrożyliśmy edukacyjne działania w Unilink. Zyskaliśmy też wewnętrznych Bohaterów Planu B – wspaniałych agentów, którzy pomagają nam szerzyć ideę fundacji wewnątrz organizacji oraz branży. To wiele dla nas znaczy.

Wychodzimy też poza branżę. Jesteśmy na wydarzeniach i konferencjach biznesowych, lifestylowych, zdrowotnych, gdzie o ubezpieczeniach się nie mówi. Nasze działania zostały zauważone. Zostaliśmy zaproszeni do Sejmu, aby rozmawiać o profilaktyce zdrowia.

Współpracujemy z cenionymi ekspertami i osobowościami. Naszymi Ambasadorami planu A – profilaktyki zdrowia – są między innymi Ewa Chodakowska i profesor kardiologii, ekspert z dziedziny longevity Marek Postuła. Jesteśmy obecni podczas słynnej trasy treningów stacjonarnych Ewy – Be Active Tour. Razem z profesorem Postułą uczestniczymy w panelach dyskusyjnych o długowieczności.

Co daje Wam ta współpraca, poza zasięgiem?

– Wiarygodność. Ewa ze sceny mówi, że wcześniej wielu rzeczy nie wiedziała, a dziś tę świadomość już ma i jest ubezpieczona. Zadbała o swój plan B.

Czyli nawet człowiek z pieniędzmi może być bezbronny?

– Tak, bo w dochodzeniu do zdrowia liczą się trzy waluty: wiedza, czas i pieniądze. Dobre ubezpieczenie daje nie tylko pieniądze, ale też koordynację leczenia. Ktoś pomaga wybrać klinikę, przeprowadza przez procedury, porządkuje chaos informacji.

Wiele osób mówi: mam oszczędności, więc polisa nie jest mi potrzebna.

– Sama kiedyś tak myślałam. Potem jeden z agentów zapytał mnie, gdzie mam zabezpieczone swoje środki. Odpowiedziałam, że mam nieruchomości, które mogę spieniężyć. Zapytał: czyli w chorobie zaczynasz od sprzedaży mieszkania? A ile to potrwa? Będziesz miała siłę, aby się tym zająć? To było otrzeźwiające.

Dlatego mówicie, że ubezpieczenie to zrzutka na siebie?

– Polacy potrafią się jednoczyć i pomagać, kiedy dzieje się coś złego. Organizujemy zbiórki, reagujemy sercem. Jednak nie mamy pewności czy zrzutka zadziała, gdy to my będziemy potrzebować pomocy. Ubezpieczenie działa inaczej. Najpierw zrzucam się na siebie. Zyskuję spokój ducha, że mam wsparcie i zabezpieczenie.

W branży ubezpieczeniowej często pierwsza reakcja brzmi: dobrze, ale ile polis z tego powstanie? Czy przy takich inicjatywach nie za szybko sprowadzamy wszystko do sprzedaży?

Budowanie świadomości ubezpieczeniowej to proces. Jeśli oczekujemy natychmiastowego wyniku sprzedażowego, łatwo przeoczyć długofalową wartość. Wierzę, że jako branża możemy zjednoczyć się w budowie świadomości ubezpieczeniowej, tak aby wspólnie zadbać o ludzi. Zysk z czasem przyjdzie.

W Waszych działaniach pojawiają się lekarze, sportowcy, ludzie spoza rynku ubezpieczeniowego. Dlaczego właśnie oni?

Bo oni bardzo naturalnie widzą sens takiej rozmowy. Lekarze widzą, jak choroba potrafi wywrócić życie do góry nogami. Sportowcy z kolei, jak jedna kontuzja może zatrzymać karierę. Dla nich myślenie o planie B jest czymś oczywistym. Dlatego tak łatwo łączą temat zdrowia z potrzebą finansowego zabezpieczenia.

Jakie są kolejne kroki fundacji?

– Nawiązujemy szerszą współpracę z fundacją prof. Marka Postuły i przygotowujemy specjalną konferencję poświęconą życiu i zdrowiu. Chcemy stworzyć przestrzeń, w której o ubezpieczeniach mówi się inaczej niż przez pryzmat produktów i tabel.

Jako multiagencja macie pewną przewagę. Nie musicie promować jednego produktu ani jednego towarzystwa. Czy to ułatwia rozmowę o ubezpieczeniach w taki bardziej neutralny sposób?

To rzeczywiście pomaga. Nie promujemy jednej polisy ani jednego towarzystwa. Mówimy po prostu: warto się ubezpieczać. Możemy pokazywać różne rozwiązania i je porównywać. Dzięki temu jesteśmy bardziej wiarygodni, zwłaszcza w Polsce, gdzie ludzie szybko wyczuwają, kiedy za edukacją stoi wyłącznie sprzedaż.

Chcecie zmienić powiedzenie „Polak mądry po szkodzie”?

– Znamy zbyt wiele historii, w których klient trafiał do agenta za późno. Chcemy, aby każdy był „mądry przed szkodą”. Dlatego zaczynamy od podstaw – od rozmowy, edukacji i oswajania tematu. Planujemy inicjatywy lokalne, działania w szkołach i ogólnopolskie kampanie. Jeśli o ubezpieczeniach zaczniemy mówić wcześniej i prostym językiem, przestaną być tematem trudnym czy odkładanym „na później”, a zaczną być elementem odpowiedzialnego dbania o siebie i swoich bliskich.

A jak mówić o prywatnych ubezpieczeniach w kraju, gdzie rośnie ubóstwo?

– To trudne pytanie. Jednak dziś problemem często nie jest wyłącznie brak środków, ale brak świadomości, jakie rozwiązania istnieją i jak można się zabezpieczyć – czasem relatywnie niewielkim kosztem.

Jako fundacja chcemy włączać się w rozmowę o systemowych rozwiązaniach, które będą wspierać odpowiedzialne decyzje. Na przykład o ulgach podatkowych dla osób, które decydują się na ubezpieczenie.

Osoby, które mogą skorzystać z prywatnej ochrony, odciążają system publiczny. Zostawiają więcej miejsca tym, którzy nie mogą się ubezpieczyć z powodu budżetu, wieku czy już istniejących chorób. Wiele osób ma też dziś dostęp do ubezpieczeń przez pracodawcę, ale nie zawsze wie, czy ten zakres odpowiada ich potrzebom. Tu widzimy ogromną przestrzeń do edukacji.

To nie tylko kwestia indywidualnej odpowiedzialności, ale też realnego odciążenia systemu i działania z korzyścią dla całego społeczeństwa.

Jest wiele do zrobienia.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Jak proaktywna likwidacja szkód buduje przewagę konkurencyjną w leasingu i CFM

0
Łukasz Wawrzeńczyk

W sektorze pojazdów użytkowych i specjalistycznych moment szkody coraz rzadziej jest wyłącznie problemem technicznym. Coraz częściej staje się testem odporności biznesu, którego wielu klientów leasingowych po prostu nie zdaje.

Dla przedsiębiorcy korzystającego z leasingu uszkodzony pojazd oznacza przerwany proces operacyjny. Wstrzymane dostawy wymagające kontrolowanej temperatury, niewykonane serwisy czy opóźnienia w transporcie osób przekładają się bezpośrednio na wynik działalności. W przypadku pojazdów specjalistycznych konsekwencje są jeszcze bardziej dotkliwe.

Do kosztu naprawy dochodzą kary umowne, utracone kontrakty oraz napięcia w relacjach z kontrahentami. Przestój przestaje być epizodem operacyjnym i zaczyna stanowić realne zagrożenie dla przychodu klienta.

W tym segmencie nie istnieje pojęcie zamiennika o zbliżonych parametrach. Albo pojazd pracuje, albo biznes się zatrzymuje.

Właśnie w tym miejscu pojawia się rola wyspecjalizowanego partnera. Profika buduje swoją propozycję wartości wokół założenia, że mobilność klienta musi zostać utrzymana niezależnie od zdarzenia. Oznacza to dostęp do floty zastępczej o identycznych parametrach technicznych, od furgonów i brygadówek po chłodnie, kontenery, ciężarówki i ciągniki siodłowe. Nie jest to usługa dodatkowa, lecz warunek utrzymania operacyjności klienta.

Zmienia się także punkt odniesienia dla oceny usług finansowych. Klient przestaje pytać o zakres ochrony i zaczyna oceniać, czy w sytuacji szkody jego biznes nadal funkcjonuje.

Nowa logika likwidacji szkód

Kluczowa zmiana dotyczy momentu działania. W modelu tradycyjnym proces rozpoczyna się od zgłoszenia szkody, natomiast w modelu rozwijanym przez Profikę zaczyna się od przewidywania jej konsekwencji.

W praktyce oznacza to równoległe uruchomienie kilku procesów. Pojazd zastępczy jest podstawiany, zanim klient zdąży odczuć brak mobilności, a naprawa i organizacja części rozpoczynają się jednocześnie. Całość jest koordynowana w jednym modelu operacyjnym, który obejmuje warsztat, logistykę oraz dostępność floty.

To właśnie te elementy decydują o czasie przestoju, który z perspektywy klienta jest najważniejszym parametrem szkody.

Proaktywność eliminuje przestoje organizacyjne w procesie likwidacyjnym, skraca czas podejmowania decyzji i ogranicza nieefektywność. W efekcie ciężar działania przesuwa się z reakcji na świadome zarządzanie zdarzeniem.

Naprawa i mobilność w jednym modelu

Model, który proponuje Profika, opiera się na integracji dwóch obszarów, które dotychczas funkcjonowały oddzielnie, czyli naprawy i mobilności.

Koordynacja wyspecjalizowanej sieci warsztatowej z logistyką pojazdów zastępczych pozwala ograniczyć czas przestoju i uniknąć sytuacji, w których brak kontroli nad jednym z elementów wydłuża cały proces.

Efekt finansowy jest wyraźny i mierzalny. W modelu proaktywnym całkowity koszt szkody w pojazdach dostawczych z zabudowami może zostać obniżony o 27–33%. Wynika to nie tylko z niższych kosztów naprawy, lecz przede wszystkim z ograniczenia kosztów pośrednich i skrócenia czasu wyłączenia pojazdu z eksploatacji.

W skali rynku znaczenie tego mechanizmu jest fundamentalne. Ubezpieczenia komunikacyjne odpowiadają za ok. 50% składki przypisanej brutto w dziale II, dlatego każda poprawa efektywności w tym obszarze przekłada się na wynik całego sektora.

Od kontroli kosztów do zarządzania doświadczeniem

Włączenie modelu Profika do programów ubezpieczeniowych zmienia rolę leasingodawcy i operatora flot.

Przede wszystkim umożliwia realną kontrolę kosztów, ponieważ integracja sieci naprawczej i floty zastępczej pozwala aktywnie wpływać na przebieg szkody i ograniczać jej wartość. Jednocześnie zachowanie standardów producenta po naprawie chroni wartość rezydualną pojazdu.

Model ten stabilizuje także portfel, ponieważ krótszy czas likwidacji i niższe koszty pośrednie zwiększają przewidywalność szkodowości.

Równie istotny jest wpływ na relację z klientem. Utrzymanie mobilności w krytycznym momencie przekłada się bezpośrednio na ocenę całej usługi finansowej i wzmacnia wskaźniki satysfakcji, w tym NPS.

W praktyce oznacza to mniej sporów dotyczących wyceny pojazdów po szkodach oraz większą lojalność klientów, którzy doświadczyli realnego wsparcia w najtrudniejszym momencie.

Partnerstwo dla mobilności

Zmiana podejścia polega na przesunięciu akcentu z rozliczania kosztu naprawy na aktywne zarządzanie mobilnością klienta.

Model Profika pokazuje, że możliwe jest połączenie interesów wszystkich stron. Ubezpieczyciel ogranicza wartość szkody, leasingodawca chroni jakość portfela, a klient utrzymuje ciągłość operacyjną i relacje biznesowe.

Nie jest to kolejna usługa dodana do polisy, lecz zmiana sposobu myślenia o likwidacji szkód.

Coraz więcej podmiotów rynku leasingowego i CFM traktuje ten model jako element swojej strategii, a nie zaplecza operacyjnego.

To zaproszenie do współpracy dla firm leasingowych, operatorów flot i ubezpieczycieli, którzy chcą budować przewagę konkurencyjną w oparciu o realne doświadczenie klienta w momencie szkody.

Łukasz Wawrzeńczyk
prezes zarządu Profika


Kluczowe wnioski

  • Przestój pojazdu specjalistycznego generuje koszty wykraczające poza naprawę i obejmuje utracone przychody oraz kary umowne.
  • Model Profika opiera się na proaktywnym zarządzaniu mobilnością, w którym działania rozpoczynają się równolegle z wystąpieniem szkody.
  • Integracja naprawy i floty zastępczej pozwala obniżyć wartość szkody o 27–33% oraz skrócić czas przestoju.
  • Leasingodawcy i CFM zyskują większą kontrolę kosztów, stabilniejszy portfel oraz wyższą lojalność klientów.
  • Rynek komunikacyjny, odpowiadający za ok. połowy przypisu w dziale II, szczególnie silnie premiuje efektywność procesów likwidacyjnych.

LUX MED Ubezpieczenia otwiera nowy rozdział i stawia na brokerów

0
Źródło zdjęcia: LUX MED Ubezpieczenia

Prawie setka brokerów spotkała się 17 marca w Warszawie z zespołem LUX MED Ubezpieczenia. Celem wydarzenia była inauguracja działalności polskiej spółki ubezpieczeniowej oraz przedstawienie strategii rozwoju, w której ważną rolę odgrywa współpraca z pośrednikami.

Spotkanie z jednej strony podsumowywało etap intensywnego wzrostu biznesu ubezpieczeniowego, z drugiej wyznaczało kierunek na kolejne lata. O przewadze rynkowej zdecydują już nie tylko wyniki sprzedażowe, lecz także ciągłe wzmacnianie jakości operacyjnej i dostęp do świadczeń.

Uzyskanie licencji KNF w sierpniu 2025 roku wzmacnia lokalny charakter działalności.

To pierwsze tak duże wydarzenie inaugurujące działalność naszej polskiej spółki. Uzyskanie licencji było ważnym etapem, który potwierdził nasze przygotowanie organizacyjne i operacyjne – mówił prezes Sławomir Łopalewski.

Decyzja o staraniu się o polską licencję wynikała bezpośrednio ze skali biznesu i rosnącej złożoności relacji rynkowych.

Przy obecnym tempie wzrostu był to dla nas naturalny krok – dodał.

Broker jako ważne ogniwo strategii

W centrum strategii znalazł się broker jako partner rozwoju. W segmencie zdrowotnym jego rola wzmacnia się wraz ze wzrostem znaczenia produktów grupowych i rosnącymi oczekiwaniami klientów.

Tak liczna obecność brokerów pokazuje, że nasza współpraca ma solidne podstawy. Chcemy ją rozwijać i budować kolejne etapy wzrostu wspólnie z Państwem – podkreślił Sławomir Łopalewski.

Spółka akcentuje także aspekt operacyjny tej współpracy.

Stawiamy na model, w którym decyzje zapadają szybko, a współpraca ma charakter bezpośredni i przewidywalny. Zależy nam, aby było to odczuwalne w codziennej pracy z partnerami – zaznaczył.

Joanna Łąka-Wałach, członkini zarządu, uzupełniła: – Rozpoczynamy działalność w nowej formule, ale z perspektywy partnerów będzie to zmiana przede wszystkim formalna. Za tym projektem stoi duża praca wykonana w ostatnich miesiącach, obejmująca kwestie podatkowe, finansowe i organizacyjne.

Wybrany model dystrybucji jest efektem wielu analiz i odpowiada na praktyczne potrzeby działania w obecnym otoczeniu regulacyjnym. Jednocześnie kluczowe pozostaje to, że po stronie operacyjnej współpraca opiera się na tych samych zespołach, procesach i standardach, które są Państwu dobrze znane.

Skala działalności buduje ambicje

Dane za 2025 r. pokazują wyraźną dynamikę wzrostu biznesu ubezpieczeniowego. Portfel obejmuje 929 tys. klientów, w tym ponad 208 tys. w ubezpieczeniach szpitalnych (w ramach LMG Försäkrings AB oddział w Polsce). Cel na kolejny rok to wzrost do 274 tys. ubezpieczonych w tym segmencie.

Zbliżamy się do poziomu miliona klientów. Segment szpitalny pozostaje dla nas kluczowy i planujemy jego dalszy, konsekwentny rozwój – mówił Sławomir Łopalewski.

Równolegle rośnie przypis składki, który osiągnął poziom 456 mln zł.

Jeszcze kilka lat temu mówiliśmy o 100 milionach złotych obrotu. Dziś skala działalności jest wielokrotnie większa, co dobrze pokazuje tempo naszego rozwoju. Naszym celem jest osiągnięcie pozycji lidera rynku ubezpieczeń zdrowotnych w perspektywie kilku lat. Traktujemy to jako konkretne zobowiązanie wobec rynku i partnerów – powiedział prezes.

Sprzyjające otoczenie rynkowe

Strategia spółki wpisuje się w silny trend wzrostowy segmentu zdrowotnego, który pozostaje najbardziej dynamiczną częścią rynku.

Ubezpieczenia zdrowotne były jedynym segmentem, który w 2024 roku urósł o 35%. Wiele wskazuje na utrzymanie wysokiej dynamiki także w kolejnych latach – wskazał Sławomir Łopalewski.

Za tym trendem stoją trwałe zmiany społeczne.

Rosnąca zamożność społeczeństwa i większa świadomość zdrowotna zwiększają popyt na prywatne rozwiązania. Jednocześnie ograniczenia systemu publicznego powodują, że ten kierunek staje się potrzebną alternatywą i uzupełnieniem – dodał.

Dostęp do świadczeń jako realna przewaga

W dalszej części spotkania spółka wskazała trzy filary rozwoju: infrastrukturę, know-how oraz produkt szpitalny. W praktyce wszystkie one sprowadzają się do jednego pytania, które coraz częściej zadają brokerzy i klienci: jak szybko i jakiej jakości świadczenie otrzyma klient.

Chcemy rozwijać naszą infrastrukturę oraz poszerzać dostęp do świadczeń, zarówno w ramach własnej sieci, jak i we współpracy z partnerami – mówił prezes.

To właśnie dostępność usług, czas realizacji i jakość koordynacji zaczynają dziś rozstrzygać o konkurencyjności oferty.

Oferta produktowa

Oferta produktowa LUX MED Ubezpieczenia została zbudowana w oparciu o modułową konstrukcję, która daje możliwość elastycznego dopasowania zakresu ochrony do specyfiki i potrzeb firm. Produkt składa się z 7 komplementarnych modułów, które razem tworzą kompleksowy ekosystem opieki zdrowotnej.

Ubezpieczenia szpitalne pozostają jednym z głównych motorów wzrostu. Warianty ubezpieczenia zróżnicowane pod kątem zakresu i ceny pozwalają dopasować się do potrzeb klientów – zaznaczył Sławomir Łopalewski.

Kluczowe wnioski

Spotkanie w Warszawie pokazało moment przejścia z fazy wzrostu do fazy budowania trwałej pozycji rynkowej.

Skala biznesu osiągnięta w 2025 r. (w ramach LMG Försäkrings AB oddział w Polsce) daje nowej spółce komfort formułowania ambitnych celów, w tym aspiracji do pozycji lidera rynku. Jednocześnie rosną wymagania. Coraz większe znaczenie mają dostęp do świadczeń, sprawność operacyjna i jakość obsługi, które w praktyce będą weryfikować te deklaracje.

Segment zdrowotny pozostaje najbardziej dynamiczną częścią rynku ubezpieczeniowego. To sprzyjające otoczenie daje przestrzeń do wzrostu, ale jednocześnie podnosi poprzeczkę. W tej rzeczywistości o sukcesie zdecyduje zdolność do połączenia skali z efektywnością i partnerską współpracą z rynkiem.

Aleksandra E. Wysocka


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Napięcia geopolityczne zmieniają, ale nie hamują planów podróżnych Europejczyków

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie oraz związane z nią zakłócenia w globalnym ruchu lotniczym mają bezpośredni wpływ na rynek turystyczny w Europie, w tym w Polsce. Widać to wyraźnie w zmianach zachowania podróżnych – od sposobu planowania wyjazdów przez wybór kierunków po rosnące znaczenie ubezpieczeń turystycznych.

– Allianz Partners obserwuje zwiększoną liczbę zapytań i zgłoszeń klientów w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Najczęstsze zgłoszenia dotyczą odwołanych i opóźnionych lotów, konieczności reorganizacji podróży oraz pytań o zakres ochrony ubezpieczeniowej, natomiast najbardziej wymagające przypadki obejmują organizację powrotów oraz ewakuacji medycznych w warunkach ograniczonej dostępności transportu i dynamicznie zmieniającej się sytuacji operacyjnej. W odpowiedzi na te wyzwania firma zdecydowała się m.in. na automatyczne przedłużenie ochrony ubezpieczeniowej dla turystów przebywających w regionie od 28 lutego 2026 roku, która obowiązuje do momentu ich bezpiecznego powrotu do kraju – komentuje Paweł Schön, kierownik ds. Rozwoju Rynku Dział Sprzedaży Ubezpieczeń Turystycznych i NNW Allianz Partners Polska.

Turyści nie rezygnują z wyjazdów, ale zmieniają sposób podróżowania

Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie przekładają się na wyraźne zmiany w zachowaniach konsumentów. Podróżni nie rezygnują jednak całkowicie z wyjazdów, częściej natomiast je odkładają, wybierają bliższe i postrzegane jako bezpieczniejsze kierunki – w tym Europę – oraz częściej decydują się na rezerwacje last minute lub oferty zapewniające większą elastyczność. Jednocześnie rośnie znaczenie wyboru sprawdzonych marek i dostawców usług – w tym ubezpieczenia turystycznego, które pozwala ograniczyć ryzyko związane z nieprzewidywalnością podróży. Coraz częściej postrzegane jest ono jako standardowy element podróży, a nie opcjonalny dodatek – od 51 do 68% podróżnych deklaruje chęć jego zakupu na etapie rezerwacji.

– Warto pamiętać o tym, że choć standardowe ubezpieczenia turystyczne nie obejmują zdarzeń bezpośrednio związanych z działaniami wojennymi, w praktyce nadal odgrywają kluczową rolę w sytuacjach kryzysowych. Wynika to z faktu, że większość problemów, z jakimi mierzą się dziś podróżni, nie dotyczy samego konfliktu, lecz jego konsekwencji – takich jak odwołane i opóźnione loty, zmiany tras, konieczność reorganizacji podróży czy problemy zdrowotne niezwiązane bezpośrednio z sytuacją geopolityczną. W tych obszarach ochrona ubezpieczeniowa oraz wsparcie assistance pozostają aktywne i stanowią realne zabezpieczenie dla klientów – dodaje Paweł Schön. – Wzrost liczby opóźnień, przekierowań i zakłóceń lotów sprawił, że turyści coraz częściej traktują ubezpieczenie jako kluczowy element podróży. Coraz popularniejsze są rozszerzone zakresy ochrony obejmujące nie tylko koszty leczenia i bagażu, ale także opóźnienia, zmiany planu podróży czy możliwość rezygnacji. Szczególną dynamikę obserwuje się w produktach typu „Trip Cancellation” oraz „Trip Interruption”, które zwiększają bezpieczeństwo finansowe lub komfort samej podróży w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń – podsumowuje.

(AM, źródło: dfusion)

#ubezpieczeniowyLIVE: SALTUS EKO – gdy zwykła OC firmy to za mało

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE, który odbędzie się we wtorek 21 kwietnia 2026 roku w godzinach 13:00–14:00. Wystąpi Maciej Gąsiorowski, zastępca kierownika Zespołu Ubezpieczeń Korporacyjnych SALTUS Ubezpieczenia.

W programie: 

  • Dlaczego pożar w magazynie to pułapka ekologiczna? 
  • Czym są „koszty wykonania zastępczego” i dlaczego ratują płynność finansową firmy? 
  • Jak ubezpieczyć własne podwórko, a nie tylko mienie osób trzecich? 

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

(am)

Konferencja rzeczoznawców o technologii napraw i likwidacji szkód komunikacyjnych

0

VI Konferencja „Nowoczesne Samochody – Technologia Napraw i Likwidacja Szkód Komunikacyjnych” odbędzie się w dniach 28–29 maja 2026 roku w Falentach koło Warszawy. Wydarzenie organizowane jest przez Stowarzyszenie Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego Ekspertmot z siedzibą w Warszawie we współpracy z Wojskową Akademią Techniczną – Wydziałem Inżynierii Mechanicznej. Patronem medialnym konferencji jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

Konferencja ma charakter cykliczny i odbywa się co dwa lata, a jej szósta edycja potwierdza rosnące znaczenie wydarzenia jako ważnego forum wymiany wiedzy i doświadczeń dla specjalistów branży motoryzacyjnej. Każda kolejna edycja gromadzi coraz szersze grono ekspertów i praktyków, którzy wspólnie dyskutują o kierunkach rozwoju współczesnej motoryzacji.

To wyjątkowe spotkanie branżowe, które skupia specjalistów z całej Polski – rzeczoznawców samochodowych, biegłych sądowych, diagnostów, przedstawicieli towarzystw ubezpieczeniowych, policji, sądów, importerów pojazdów oraz serwisów samochodowych. Podczas konferencji zaprezentowane zostaną najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne stosowane w pojazdach, innowacyjne metody napraw oraz aktualne wyzwania związane z oceną i likwidacją szkód komunikacyjnych. Prelekcje i wystąpienia poprowadzą uznani eksperci oraz praktycy branży, którzy podzielą się swoją wiedzą, doświadczeniem oraz najnowszymi obserwacjami z rynku.

Jednym z najatrakcyjniejszych elementów konferencji będzie ekspozycja najnowszych modeli samochodów osobowych i ciężarowych renomowanych światowych producentów, przygotowana w przestrzeni hotelowego patio. Uczestnicy będą mieli niepowtarzalną okazję zobaczyć z bliska nowoczesne pojazdy – w tym m.in. ciągnik siodłowy marki Ford – oraz zapoznać się z innowacyjnymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi, systemami bezpieczeństwa i zaawansowanymi technologiami, które wyznaczają kierunki rozwoju współczesnej motoryzacji.

Konferencja to nie tylko wykłady i prezentacje, ale także doskonała okazja do nawiązania nowych kontaktów zawodowych, wymiany doświadczeń oraz bezpośrednich rozmów z ekspertami i przedstawicielami branży. Inspirujące dyskusje, praktyczna wiedza oraz możliwość zobaczenia najnowszych rozwiązań technologicznych sprawiają, że wydarzenie to jest jednym z najbardziej wartościowych spotkań branży motoryzacyjnej w Polsce.

VI odsłona konferencji „Nowoczesne Samochody – Technologia Napraw i Likwidacja Szkód Komunikacyjnych” odbędzie się w dniach 28–29 maja 2026 roku w Hotelu Boss, ul. Żwanowiecka 20, 04-849 Warszawa.

Rejestracja oraz szczegółowa agenda.

(AM, źródło: SRTSiRD)

Aviva: Cele finansowe osiągnięte przed terminem

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Grupa Aviva osiągnęła cele wyznaczone na 2026 r. o rok wcześniej. W 2025 r. zysk operacyjny grupy wzrósł o 25%, do 2203 mln funtów (w 2024 r. 1767 mln funtów), włączając 174 mln funtów wkładu Direct Line. Z wyłączeniem Direct Line zysk operacyjny wzrósł o 15%.

Silny, rentowny wzrost Aviva wykazuje piąty rok z rzędu. Suma składek z ubezpieczeń ogólnych wzrosła o 18%, do 14145 mln funtów (w 2024 r. 12204 mln funtów). Operacyjny współczynnik łączony grupy wyniósł 94,6%. Dywidenda została podniesiona o 10%, do 26,2 pensów na akcję, i ogłoszono rozpoczęcie odkupu akcji własnych za 350 mln funtów.

(AC, źródło: Xprimm)

22,553FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie