Rozmowa z Benedettą Marcato, Head of Financial Lines and AG Portfolio w Generali GC&C – Global Corporate & Commercial, Izabelą Makarewicz, dyrektorką Underwritingu Ubezpieczeń Korporacyjnych w Generali TU SA, oraz Anną Groszyk, dyrektorką Działu Ubezpieczeń Finansowych w Generali TU SA
Aleksandra E. Wysocka: – Drogi pieniądz, geopolityka, niepewność. Firmy inwestują mimo wszystko. Co to oznacza dla linii finansowych i gwarancji?
Benedetta Marcato: – Rynek stał się bardziej selektywny. Jeszcze mocniej patrzymy na jakość kontraktów, płynność i odporność przedsiębiorstw na zmianę warunków. Firmy jednak nie zatrzymały inwestycji. W Europie nadal napędzają je infrastruktura, transformacja energetyczna i prywatny kapitał. Rośnie więc znaczenie gwarancji oraz produktów chroniących kadrę zarządzającą i profesjonalistów. Gwarancja uwalnia część limitów bankowych na działalność i kolejne inwestycje.
Polska jest dziś dobrym miejscem dla biznesu gwarancyjnego?
B.M.: – Europejski rynek gwarancji szacowano w 2024 r. na ok. 6,2 mld dol. Do 2031 r. ma osiągnąć prawie 10 mld dol., przy średniorocznym wzroście o ok. 6,9%. Sprzyjają temu inwestycje w infrastrukturę, partnerstwa publiczno-prywatne i rozwój miast. Regulacje Bazylea III i IV zwiększyły wymogi kapitałowe wobec banków wystawiających gwarancje. Banki częściej dzielą się więc ryzykiem z ubezpieczycielami, którzy mogą oferować większe limity i rozwiązania dopasowane do klientów.
Polska należy do najbardziej dynamicznych rynków w Europie Środkowo-Wschodniej. Klienci coraz częściej traktują gwarancje jako element zarządzania kapitałem. W latach 2020–2025 składka przypisana brutto z gwarancji wzrosła z 475 mln zł do 748 mln zł, czyli o 57,5%. To średniorocznie 9,5%. Po rekordowych latach 2022–2024 rynek się stabilizuje, ale perspektywy wspierają wieloletnie inwestycje finansowane ze środków krajowych i unijnych.
Izabela Makarewicz: – Mamy mocny portfel projektów drogowych, kolejowych, energetycznych i związanych z obronnością. To duży potencjał, który wymaga uważnej oceny ryzyka wykonawców.
Czyli gwarancja przestaje być dodatkiem do finansowania?
Anna Groszyk: – Tak. Gwarancje ubezpieczeniowe nie obciążają zdolności kredytowej w takim stopniu jak finansowanie bankowe. Linie kredytowe mogą pozostać dostępne na działalność operacyjną i inwestycje. Klienci korzystają z obu źródeł. Przy dużych projektach dywersyfikacja limitów jest elementem bezpieczeństwa finansowego.
Gdzie popyt będzie rósł najmocniej?
A.G.: – W energetyce, odnawialnych źródłach energii, magazynach energii, infrastrukturze transportowej i obronności. Znaczenie będą miały także budownictwo infrastrukturalne oraz fundusze unijne, programy państwowe i samorządowe.
Jeszcze kilka lat temu klient chciał przede wszystkim dostać limit. Czego oczekuje dzisiaj?
A.G.: – Szybkiej decyzji, elastycznego podejścia do zabezpieczeń i partnera, który rozumie ryzyko kontraktu. Coraz częściej potrzebna jest też obsługa grup działających w kilku krajach. Liczy się sprawna reakcja, gdy klient wygrywa duży przetarg albo wchodzi na nowy rynek.
A underwriterowi nadal wystarczy bilans i rachunek wyników?
A.G.: – Nie. Wyniki pokazują, jak przedsiębiorstwo radziło sobie wczoraj. Nas interesuje również to, jak zachowa się jutro. Patrzymy na portfel zamówień, zarządzanie kontraktami, płynność, finansowanie, koncentrację inwestorów i potencjalne spory.
Duże znaczenie ma także jakość zarządzania, ponieważ pokazuje, jak firma zachowa się w sytuacji kryzysowej i czy udźwignie kilka strategicznych kontraktów jednocześnie.
Jak Polska wypada na tle największych rynków europejskich?
B.M.: – W Niemczech, Francji i Holandii gwarancje ubezpieczeniowe są powszechne w sektorze publicznym i prywatnym. Niemcy i Holandia szeroko stosują je w budownictwie, infrastrukturze i przemyśle. Włochy, Hiszpania i Portugalia historycznie częściej wybierały gwarancje bankowe, ale przez ostatnie 20 lat znaczenie ubezpieczeniowych wyraźnie wzrosło.
We Włoszech rynek gwarancji osiągnął w 2025 r. rekordowe 925 mln euro, o 8,2% więcej niż w 2024 r. Sprzyjały temu zamówienia publiczne i większa akceptacja tego rozwiązania. W Wielkiej Brytanii gwarancje ubezpieczeniowe są powszechnie akceptowane przy projektach budowlanych i infrastrukturalnych. Polska już należy do rynków, na których zdobyły silną pozycję.
Polska może skorzystać z lekcji odrobionych na innych rynkach?
B.M.: – To przewaga międzynarodowej grupy. Łączymy lokalną wiedzę z doświadczeniem Generali w underwritingu, zarządzaniu portfelem i obsłudze klientów międzynarodowych. Ryzyka związane z transformacją energetyczną, infrastrukturą krytyczną czy obronnością pojawiły się na części rynków wcześniej. Możemy korzystać z tych doświadczeń.
Za kilka lat gwarancja będzie równie naturalnym elementem finansowania jak kredyt?
B.M., I.M. i A.G.: – Wszystko wskazuje na to, że jej znaczenie będzie rosło. Programy inwestycyjne są ogromne, zapotrzebowanie na kapitał wysokie, a możliwości finansowania ograniczone. Firmy będą szukały sposobów na efektywne wykorzystanie kapitału.
Gwarancja staje się jednym z narzędzi finansowania rozwoju. Klient oczekuje też partnera, który rozumie jego biznes i potrafi rosnąć razem z nim.
Dziękuję za rozmowę.
Aleksandra E. Wysocka