Blog - Strona 1607 z 1769 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 1607

Planowanie ciągłości działania w dobie Covid-19

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Ponad roku temu Generali we współpracy z zewnętrznym konsultantem – firmą riskChallenge oraz jej partnerem Inoni – zaproponowało swoim klientom wsparcie w opracowaniu i wdrażaniu planów ciągłości działania. Ubezpieczyciel dostarcza zarówno wiedzę merytoryczną, jak i wsparcie finansowe takiej aktywności z wykorzystaniem funduszu prewencyjnego.

Wówczas nikt nie spodziewał się, że te plany mogą być pomocne tak szybko i w kompletnie nieprzewidywalnych okolicznościach.

Obecna sytuacja związana z Covid-19 zaskoczyła chyba wszystkich, w tym tych, którzy tematyką zarządzania ciągłością działania (ang. Business Continuity Management – BCM) zajmują się na co dzień. Czy na taką okoliczność można było się przygotować oraz czy próby przygotowania się miały jakiekolwiek znaczenie w sytuacji tak rozległych skutków? Jak zwykle odpowiedzi nie są oczywiste.

Plan ciągłości działania (ang. Business Continuity Plan – BCP) obejmuje takie sekcje, jak reagowanie na zagrożenia, zarządzanie kryzysowe oraz zadania z zakresu odbudowy działalności. Zatem niewątpliwie jest to zakres tematyczny jak najbardziej odpowiedni do stosowania rozwiązań także w sytuacji Covid-19.

BCP w czasie pandemii

Spójrzmy, jak z tym wyzwaniem poradziły sobie firmy, które plany ciągłości działania posiadały, i to niekoniecznie obejmujące scenariusz dotyczący wybuchu pandemii.

Wiele organizacji poradziło sobie całkiem sprawnie z sytuacją braku dostępu do miejsca pracy, wykorzystując opracowany wcześniej plan na taką okoliczność i będąc dzięki niemu technologicznie do tego przygotowanymi.

Inne przykłady to wykorzystanie planu na wypadek utraty rynków dostawy pozwalające na użycie rozpoznanych wcześniej możliwości współpracy z kooperantami oraz decyzji nieopierania wszystkich dostaw surowca lub półproduktu na jednym źródle czy terytorium zaopatrzenia. Te działania pozwoliły na przekierowanie zamówień do podmiotów, które nie zostały „odcięte” lub unieruchomione poprzez objęcie danego regionu kwarantanną.

Oczywiście, w sporej liczbie przypadków planów nie dało się w całości zastosować dokładnie tak, jak zostały one zaprojektowane. Wynika to z faktu, że większość z nich była przygotowywana na zagrożenia charakteryzujące się katastroficznymi skutkami, ale o punktowym wystąpieniu i krótkotrwałym oddziaływaniu. Niemniej można stwierdzić, że posiadanie planu ciągłości działania było pomocne.

Co więcej, naszym zdaniem, posiadanie BCP wydaje się bardziej istotne dzisiaj niż kiedykolwiek wcześniej. Nie jest to tylko formalny dokument, ale przede wszystkim zestaw działań wymagających organizacji, oceny, szkoleń, przeglądów oraz innych aktywności.

Zarządzanie ciągłością działania to holistyczny proces mający na celu identyfikację zagrożeń oraz ocenę ich wpływu na ciągłość działania przedsiębiorstwa, a co jeszcze ważniejsze w dzisiejszych czasach – budowę zdolności organizacyjnej do efektywnej reakcji.

Mając rozpoznany obraz dla tradycyjnych scenariuszy, jak utrata zakładu, utrata rynków dostawy czy utrata kluczowego zespołu, jesteśmy o poziom wyżej w przygotowaniu na Covid-19. Spostrzeżenie o zwiększonej potrzebie posiadania BCP można także odnieść do firm, które niejako „w boju” zdobyły doświadczenia związane z sytuacją wywołaną pandemią, radząc sobie z dnia na dzień. Warto te doświadczenia wykorzystać do ustrukturyzowania działań i przygotowania planów ciągłości działania na ewentualną powtórkę sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia, lub inne niespodziewane zdarzenia.

Nie zapominajmy oczywiście dodatkowo o fakcie, iż opracowanie i wdrożenie planu ciągłości działania odpowiada również na tradycyjne, dotychczasowe zagrożenia. Covid-19 niestety nie spowodował ich zniknięcia, raczej dodał do nich kolejny element niepewności, zwiększając ryzyko.

Rafał Tokarz

Planowanie ciągłości działania w nowych warunkach

Jednak w jaki sposób opracowywać i wdrażać plan ciągłości działania, aby maksymalnie dopasować dotychczasowe, tradycyjne podejście do zmienności i nieprzewidywalności scenariusza pandemii, gdzie nie wiemy, czy kolejny „lockdown” potrwa miesiąc, dwa, a może dłużej oraz czy dotyczyć będzie danej branży, kraju czy całego kontynentu.

„Nowe” podejście powinno być jak najbardziej adaptacyjne, w maksymalnie dużym stopniu uzależnione od zmieniających się okoliczności. Musimy nauczyć się na bieżąco dokonywać oceny sytuacji, zwracać uwagę na pozornie niezwiązane z naszą działalnością, nieoczywiste zagrożenia i przewidywać ich skutki oraz możliwe sposoby wyjścia z zaistniałej sytuacji.

Wymaga to wypracowania pewnej rutyny postępowania (z częstością powtarzania dopasowaną do dynamiki sytuacji), w ramach której zebrane dane mogą być wykorzystane do zapewnienia aktualnego obrazu obecnych i przyszłych zagrożeń organizacji.

Takie podejście jest lepsze niż próba przeprojektowania statycznych planów, które nie były opracowywane dla tego rodzaju zagrożeń. Oferuje bowiem powtarzalny mechanizm pozwalający w sposób ciągły dopasowywać się do dłużej trwającej i ciągle zmieniającej się sytuacji, zachęca do aktywnego patrzenia w przyszłość i opracowywania sposobu reakcji na pojawiające się zagrożenia, redukując sytuacje całkowitego zaskoczenia.

Janusz Słobosz

Rola dobrego ubezpieczyciela

W obecnej sytuacji podejście Generali – wspieranie ubezpieczonych firm w opracowaniu i wdrażaniu planów ciągłości działania – okazuje się szczególnie ważne. Takie działanie daje obopólne korzyści: firmy są lepiej przygotowane na niespodziewane sytuacje, aktywnie mogą podejmować kroki prewencyjne i ograniczać straty (nawet jeśli nie wszystkie są ubezpieczalne), a ubezpieczyciel może lepiej poznać organizację.

Ostatecznie sprawne wyjście z jakiegokolwiek kryzysu przez organizację to jej dalsze funkcjonowanie, a właśnie to jest rola dobrego ubezpieczyciela – zapewnienie możliwości kontynuowania działalności prowadzonej przez klienta.

Rafał Tokarz
dyrektor zarządzający ds. ubezpieczeń korporacyjnych, Generali

Janusz Słobosz
partner zarządzający riskChallenge


ELEMENTY PLANU CIĄGŁOŚCI DZIAŁANIA:

  • REAGOWANIE NA INCYDENTY w celu ochrony życia, zdrowia ludzi czy mienia
  • ZARZĄDZANIE KRYZYSOWE, aby utrzymać relacje z klientami czy innymi interesariuszami
  • Strategie, opcje, role i zasoby w zakresie ODBUDOWY DZIAŁALNOŚCI
  • Informacje jako podstawa dla podejmowanych decyzji
  • Specyficzne procedury, wytyczne, jeśli są wymagane

Źródło: Inoni, riskChallenge


RUTYNA W SZEŚCIU KROKACH:

  1. ZIDENTYFIKUJ scenariusze lub skutki, których się obawiasz
  2. OCEŃ zachodzące zmiany, sytuacje i ryzyka
  3. PRZYDZIEL zadania mające na celu redukcję ryzyka
  4. USTAL hierarchię działań w celu zminimalizowania ryzyka
  5. PRZYGOTUJ odpowiednią komunikację
  6. PROWADŹ dziennik podejmowanych działań

Źródło: Inoni, riskChallenge

EIOPA: Jak ubezpieczyciele powinni dostosować produkty w pandemii

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

8 lipca 2020 Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA) opublikował stanowisko dotyczące oczekiwań nadzorczych w zakresie sposobu stosowania wymogów w zakresie zarządzania i nadzoru nad produktem w okresie pandemii Covid-19.

Stanowisko to jest uzupełnieniem i rozwinięciem stanowiska EIOPA z 1 kwietnia 2020 r. w sprawie działań podejmowanych przez ubezpieczycieli i pośredników na rzecz złagodzenia wpływu koronawirusa na konsumentów. EIOPA wskazuje w nim na konieczność identyfikacji produktów ubezpieczeniowych, na których główne cechy, stopień pokrycia ryzyka lub zakres ochrony w istotny sposób wpłynęła sytuacja związana z epidemią oraz stosowane środki w celu ograniczenia jej skutków (np. ograniczenia w zakresie przemieszczania się lub inne restrykcje mające wpływ na zmiany zachowania i zwyczajów konsumentów). 

Stanowisko określa także oczekiwania co do sposobu dokonania oceny, czy produkt ubezpieczeniowy, na który miała wpływ obecna sytuacja, w dalszym ciągu jest odpowiednio użyteczny dla grupy docelowej klientów. Ponadto EIOPA wskazuje na konieczność podejmowania odpowiednich środków zaradczych oraz opisuje przykłady takich środków.  

Pełna treść stanowiska EIOPA dostępna jest na stronie: https://www.eiopa.europa.eu/…

(KS, źródło: KNF)

W PZU zdalnie zgłosisz uraz

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

PZU jako pierwszy ubezpieczyciel w Polsce wprowadza innowacyjną usługę, dzięki której klient może samodzielnie skorzystać z wirtualnej makiety przedstawiającej sylwetkę człowieka i oznaczyć na niej doznane urazy. Informację o wysokości proponowanego świadczenia dostanie od razu. I to wszystko bez wychodzenia z domu.

Jeśli klient zaakceptuje zaproponowane przez PZU świadczenie, pieniądze trafią na jego konto jeszcze tego samego dnia. Warunek jest jeden – przesłana dokumentacja musi potwierdzić informacje przekazane przez klienta na etapie zgłoszenia.

Jeszcze nigdy zgłoszenie urazu nie było tak proste, a wypłata tak szybka. Klienci nie muszą odwiedzać oddziału, żeby dostarczyć wymaganą dokumentację bądź złożyć wniosek o odszkodowanie. To duże ułatwienie, szczególnie teraz, w okresie pandemii – mówi Małgorzata Kot, członek zarządu PZU Życie SA.

W ramach „samoobsługi” dostępne jest również nowe narzędzie dotyczące obsługi spraw z tytułu zgonów i urodzeń. Klient już podczas rejestracji zgłoszenia dostaje informację o należnej kwocie świadczenia. Uruchamiając opcję „Link dokumentacja”, dostanie wiadomość zawierającą link, za pomocą którego można samodzielnie, z zachowaniem wszelkich rygorów bezpieczeństwa, przesłać dokumenty.

W krótkim czasie opracowaliśmy i wdrożyliśmy innowacyjne rozwiązania, które są jednocześnie wygodne i łatwe w użytkowaniu dla klientów. Nowa usługa od PZU to wykorzystanie najnowszych technologii i dobrych praktyk w zakresie oferowania nowatorskich rozwiązań milionom klientów – mówi Grzegorz Goluch, dyrektor zarządzający ds. Obsługi Szkód i Świadczeń w PZU.

Zgłoszenie sprawy dostępne jest w wielu kanałach, m.in. poprzez stronę internetową zgloszenie.pzu.pl, a także aplikację mobilną mojePZU.

(KS, źródło: PZU)

Szybko, zdalnie i bez wstawania z kanapy – Pakiet AUTO w Wiener

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Wiener wdrożył nowy pakiet ubezpieczeń komunikacyjnych, który oferuje możliwość zdalnego i bezpiecznego wyboru najlepiej dopasowanego do potrzeb klienta ubezpieczenia samochodu. Szybki i prosty proces ubezpieczeniowy w Pakiecie AUTO jest możliwy dzięki zastosowaniu najnowszych technologii oraz digitalizacji i automatyzacji procesów.

Nowe ubezpieczenie to odpowiedź na zmiany w przyzwyczajeniach komunikacyjnych Polaków. Z badania opinii przeprowadzonego na zlecenie Wiener przez Spotlight Research wynika, że 34% badanych w najbliższej przyszłości będzie częściej korzystało z samochodu, a połowa z nas rzadziej niż dotychczas zamierza jeździć komunikacją miejską. Co ciekawe, aż 80% kierowców nie ma zamiaru rezygnować z posiadania samochodu, nawet w przypadku pracy zdalnej.

Zmiany trendów społecznych zmianą dla agentów?

Według badania Wiener, mimo dużych zmian spowodowanych pandemią, konsumenci pozostają zgodni w kwestii ubezpieczenia. Aż 85% badanych, przedłużając umowę, zamierza utrzymać jej dotychczasowy zakres, a 8% rozważa rozszerzenie ochrony.

Idea Pakietu AUTO polega na tym, aby agent i klient jak najszybciej otrzymali ofertę. Jest to możliwe dzięki nowoczesnej i intuicyjnej platformie Wie.net, która pozwala na sporą personalizację i elastyczność w doborze oferty produktowej. Pakiet AUTO oferuje to, czego oczekują teraz klienci – możliwość zdalnego i bezpiecznego wyboru ubezpieczenia, dopasowanego do indywidualnych potrzeb oraz stylu życia. Prawdziwą rewolucją są dwie nowe metody zawierania polisy przez Wie.net: na odległość oraz bez papieru.

Nowy Pakiet AUTO i nowe korzyści

Ogromną zaletą Pakietu AUTO jest też to, że zawiera on bardzo wiele możliwości, które – po dobudowaniu potrzebnych elementów – tworzą produkt „szyty na miarę”. Dla większości z nas ubezpieczenie komunikacyjne wiązało się głównie z obowiązkowym OC, w którym klient dostawał to, co musiało pojawić się w pakiecie – mówi Marek Dmytryk, zastępca dyrektora Biura Ubezpieczeń Detalicznych Wiener.

Do każdego takiego ubezpieczenia dołączany jest pakiet Assistance Podstawowy. Na przykład, gdy podczas stłuczki czy kolizji straty nie przekraczają kwoty 400 zł, samochód jest naprawiany na miejscu. Jeśli stan pojazdów nie pozwala na to, wtedy oba samochody – sprawcy i poszkodowanego – zostaną odholowane do najbliższego punktu pomocy.

Przyjaciel rodziny pod ochroną

Jeśli w podróż rusza domowe zwierzę, to w przypadku polisy Auto Assistance jest ono objęte ochroną podczas ewentualnego wypadku. W razie potrzeby zwierzęciu zapewniony zostanie transport do lecznicy oraz pomoc weterynaryjna. W sytuacji gdy kierowca i pasażerowie przez zaistniały wypadek nie mogą dalej sprawować opieki nad zwierzęciem, zostaną zorganizowane i pokryte koszty przewiezienia go do wyznaczonego opiekuna. W przypadku przewozu do hotelu czy schroniska pokryte zostaną również koszty jego pobytu.

Pakiet AUTO to nie tylko OC i Assistance

Poza OC i Assistance możemy zabezpieczyć polisą następstw nieszczęśliwych wypadków również naszych najbliższych, z którymi podróżujemy. Na wypadek sytuacji, w której konieczna będzie interwencja medyczna, zarówno kierowca, jak i pasażerowie objęci zostają opieką ubezpieczenia kosztów leczenia po wypadku. Wiener organizuje i pokrywa koszty konsultacji lekarskich, procedur medycznych, zabiegów ambulatoryjnych oraz chirurgicznych, a także zapewnia opiekę pielęgniarską czy wsparcie w rehabilitacji.

Ubezpieczenie nawet dla 20-letnich samochodów

Wiener – jako jedyna z niewielu firm w Polsce – ubezpiecza samochody 20-letnie i starsze (w przypadku kontynuowania umów w Wiener). Taki samochód można objąć również polisą AC.  

To dobra wiadomość dla wielu właścicieli „nieśmiertelnych”, starszych roczników pojazdów. Wiener oferuje również liczne rozszerzenia, np. takich jak utrata kluczyków. A jeśli chcemy kontynuować swoje ubezpieczenie AC, dołączając po raz pierwszy do grona klientów Wiener, to z bezszkodową historią oszczędzamy dużo czasu, bo nie ma wymogu wykonania zdjęć ubezpieczanego pojazdu. Dodatkowo, nie trzeba się pojawiać osobiście u agenta, bo nowy system pozwala zawrzeć umowę e-mailem lub przez weryfikację SMS – wyjaśnia Marek Dmytryk.

(KS, źródło: Wiener)

Generali pomogło 30 tysiącom osób dzięki programom The Human Safety Net

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

The Human Safety Net, globalna inicjatywa Generali na rzecz uwolnienia potencjału osób w trudnej sytuacji, opublikowała pierwszy globalny raport podsumowujący dwuletnią działalność fundacji wśród społeczności, w których Grupa jest obecna w Europie, Azji i Ameryce Łacińskiej. Do końca 2019 r. The Human Safety Net wsparło ponad 30 tys. osób, docierając do około 20 tys. dzieci w wieku do 6 lat i 10 tys. rodziców oraz pomagając prawie 700 uchodźcom, którzy stworzyli ponad 100 nowych firm.

Dwa lata po zainaugurowaniu działalności The Human Safety Net jest aktywne w 21 krajach na całym świecie i prowadzi trzy programy wspierające rodziny z małymi dziećmi oraz integrujące uchodźców poprzez pracę i pomagające noworodkom z asfiksją. Współpracuje z 46 wiodącymi organizacjami pozarządowymi i podmiotami społecznymi, działając razem jako sieć, aby zwiększyć swój wpływ.

Celem inicjatywy jest oddziaływanie społeczne z wykorzystaniem wspólnej metodologii wdrażania programów i wspólnych ram pomiaru wyników. W ramach szerszych celów strategii zrównoważonego rozwoju Grupy, Generali dąży do zwiększenia wpływu tego ruchu społecznego, pomagając ludziom, mobilizując umiejętności i zasoby pracowników, agentów, sieci dystrybucji i klientów firmy. W 2019 r. pracownicy i agenci Generali poświęcili 20 tys. godzin na wolontariat z The Human Safety Net.

W ramach programu dla noworodków z asfiksją Generali Polska, The Human Safety Net oraz Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu wyposażyły w specjalistyczny sprzęt do hipotermii leczniczej trzy karetki neonatologiczne w Polsce. Są to jedyne ambulanse w Polsce, które pomagają dzieciom z niedotlenieniem okołoporodowym już w czasie transportu do szpitala. Dzięki temu, że pomoc może być udzielona już w karetce, minimalizowane są negatywne skutki niedotlenienia, a noworodek otrzymuje szansę na prawidłowy rozwój.

W 2019 r. wkład jednostek Fundacji Generali i Generali w The Human Safety Net wyniósł 6,3 mln euro.

Całość artykułu ukazał się w „Gazecie Ubezpieczeniowej” 20 lipca 2020 r.

(KS)

PPK rośnie najmocniej wśród funduszy

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Po kilkudziesięcioprocentowych spadkach indeksów akcji w marcu w kolejnych trzech miesiącach giełdy zaczęły znowu rosnąć. Dzięki temu fundusze wypracowały dobre wyniki, co w połączeniu z wysokim bilansem sprzedaży sprawiło, że powoli odbudowują się aktywa netto całego polskiego rynku funduszy inwestycyjnych.

W czerwcu aktywa funduszy PFR TFI wyniosły już prawie 8,5 mld zł. To daje łączny wzrost wartości aktywów aż o 9,4 mld zł (3,9%), do 252,7 mld zł na koniec miesiąca.

Wśród głównych segmentów rynku największy wzrost pod względem wartościowym odnotowały fundusze dłużne (+2,3 mld zł, do 95,3 mld zł na koniec czerwca), w dużej mierze dzięki bardzo dobrej sprzedaży. Na drugim miejscu znalazły się fundusze akcyjne (+0,8 mld zł), które rozłożyły się mniej więcej po połowie pomiędzy fundusze akcji polskich i akcji zagranicznych. Dzięki wzrostom głównie na rynkach akcji, ale i dobrej sprzedaży, aktywa przyrosły również w funduszach mieszanych.

Fundusze zdefiniowanej daty w ramach pracowniczych planów kapitałowych (PPK) to obecnie najprężniej rozwijająca się grupa pod względem procentowym. Co miesiąc są one zasilane stałymi wpłatami od pracodawców i pracowników. W czerwcu wartość środków w nich zgromadzonych wzrosła o 14%, do prawie 1,2 mld zł w samych TFI (uwzględniając PTE i TUnŻ to ponad 1,4 mld zł).

(KS, źródło: Analizy.pl)

Prezes GPW: Wzrosty na giełdzie oznaczają optymizm

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Dzięki spowodowanej pandemią dużej zmienności na giełdach wzrosły obroty. Skorzystała również warszawska GPW, która zaczęła rok rekordowym kwartałem. Wciąż jednak pozostaje pytanie o przyszłość i stosunek inwestorów do ryzyka, a ten zależeć będzie od tempa, w jakim gospodarki powrócą na tory rozwoju – sytuację na rynkach podsumowuje dr Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

– GPW jako spółka ma się bardzo dobrze, mieliśmy rekordowy pierwszy kwartał w jej historii. Mamy bardzo dobre obroty związane z tym, że na początku pandemii była panika, potem dość silne odbicie i teraz indeksy małych spółek są mniej więcej 10% powyżej tych z początku roku. Jednak większe spółki są wciąż poniżej tego otwarcia roku 2020 – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marek Dietl. – Po paru miesiącach bardzo intensywnego handlu, gdzie obroty przekraczały 900 mln zł dziennie, mamy uspokojenie na poziomie ok. 800 mln zł.

Właśnie dzięki tej zmienności rynku w pierwszym kwartale roku GPW osiągnęła 97 mln zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży –  wzrosły one o 15,3% wobec pierwszych trzech miesięcy 2019 roku i o 20,9% w stosunku do czwartego kwartału 2019 roku. Zysk EBITDA w tym okresie wyniósł 50 mln zł, zaś zysk netto 29,3 mln zł. To wzrost rok do roku o niemal jedną piątą. Do tych wyników przyczyniły się wyższe obroty na rynku finansowym. Także w całym półroczu obroty wzrosły w ujęciu rocznym o 34,8%, do 134,3 mld zł (na NewConnect nawet o kilkaset procent).

Jednak indeks największych spółek, obciążony obecnością banków, od początku roku stracił na wartości ok. 17%, a indeks szerokiego rynku WIG – 12%. Za to najmniejsze podmioty skupione w sWIG80 zwiększyły kapitalizację o 17%.

– Wszyscy czekamy na to, w jakim kierunku pójdzie światowa gospodarka, jaki kształt będzie miało odbicie, jak szybko nastąpi i w których branżach. Szczególnie po branży biotechnologicznej i informatycznej, której indeksy są 50% powyżej otwarcia roku, widać, że to są zdecydowani zwycięzcy koronakryzysu – mówi Marek Dietl. – Z kolei instytucje finansowe i szereg innych branż wciąż muszą jeszcze walczyć o to, żeby wyjść z niego wzmocnione. Jest jeszcze tarcza antykryzysowa rządu premiera Morawieckiego – około 30 spółek giełdowych już z niej skorzystało, kolejne duże spółki teraz będą korzystać po zgodzie Komisji Europejskiej. To na pewno było jedno z ważniejszych wydarzeń, gdyż spowodowało, że nie mieliśmy fali bankructw w całej gospodarce, również wśród spółek giełdowych.

Jak informuje Polski Fundusz Rozwoju, do 9 lipca z tarczy finansowej skorzystało prawie 315,7 tys. firm zatrudniających łącznie niemal 2,95 mln pracowników. Banki wypłaciły im 56,8 mld zł, w tym 17,6 mld zł przypadło mikrofirmom, zaś małym i średnim przedsiębiorstwom – 39,6 mld zł. Cała tarcza finansowa ma wartość 100 mld zł.  Prezes GPW liczy na to, że gospodarki szybko wrócą do wzrostów. Inwestorzy przekonaliby się wtedy do bardziej ryzykownych inwestycji, za jakie uważane są rynki akcyjne krajów wschodzących, w tym wciąż Polska.

(KS, źródło: Newseria Biznes)

Rośnie zaufanie Polaków do e-medycyny

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z najnowszego raportu STADA Health wynika, że już 74% polskich pacjentów jest skłonnych do korzystania z konsultacji medycznych za pośrednictwem internetu w przypadku mniej istotnych dolegliwości.

Badaniem objęto przeszło 24 tys. respondentów z 12 krajów Europy – Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Włoch, Belgii, Polski, Austrii, Szwajcarii, Finlandii, Serbii i Rosji.

Ankietowanych zapytano m.in. o możliwość konsultacji medycznej za pośrednictwem konkretnych narzędzi wirtualnych, takich jak kamerka internetowa, a także o zakup leków online czy korzystanie z aplikacji kontrolujących stan zdrowia. Wyniki badania pokazały, że choć Polacy są wśród krajów najbardziej otwartych na większość rozwiązań, nie są świadomi wszystkich możliwości, jakie oferuje dziś telemedycyna. Najbardziej otwarci na tę kwestię okazali się mieszkańcy Hiszpanii – aż 82% z nich mogło wyobrazić sobie korzystanie z tego typu rozwiązań. To wynik znacznie powyżej średniej europejskiej (70%). O wiele bardziej sceptyczni wobec wirtualnych konsultacji lekarskich okazali się Belgowie – zaledwie 58% badanych okazało się skłonnych korzystać z doradztwa medycznego online.

Obecna, trudna sytuacja związana z pandemią SARS-CoV-2 poddała tradycyjny, znany dotąd model opieki zdrowotnej ogromnej próbie. Jednocześnie jednak przyspieszył rozwój telemedycyny, która pomaga odciążać służbę zdrowia i jej godnych szacunku przedstawicieli. Cieszy więc fakt, że Polacy tak szybko przekonują się do e-medycyny – podsumowuje dyrektor generalny STADA Poland Krzysztof Stec. Z badania wynika również, że 84% Polaków chętnie skorzystałoby z aplikacji śledzących postęp leczenia zaleconego przez lekarza. Daje to Polsce drugą pozycję wśród badanych krajów, zaraz po Serbii (86%). Średnia europejska wynosi tutaj 75%. Jednocześnie tylko 8% Polaków obawia się o bezpieczeństwo swoich danych w przypadku korzystania z aplikacji, 5% ma obawy związane z cyfryzacją danych dotyczących ich zdrowa, a 6% ufa, że ich dane są dobrze chronione.

Badanie reprezentacyjne online przeprowadzone zostało przez Instytut Kantar w imieniu STADA w lutym i marcu 2020 r. Próba obejmowała po około 2 tys. respondentów z Austrii, Belgii, Niemiec, Finlandii, Francji, Włoch, Polski, Rosji, Serbii, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.

(KS, źródło: STADA Poland)

Dieselgate: TSUE ułatwia pozwanie Volkswagena

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Producent pojazdów, które zostały niezgodnie z prawem wyposażone w oprogramowanie manipulujące danymi, a następnie były sprzedawane w innych państwach członkowskich, może zostać pozwany przed sądami tychże państw – uznał Trybunał Sprawiedliwości UE. Jak bowiem uzasadnili sędziowie, szkoda ponoszona przez nabywcę urzeczywistnia się w państwie członkowskim, w którym kupuje on pojazd za cenę przewyższającą jego rzeczywistą wartość.

Jest to rozstrzygnięcie korzystne dla osób chcących pozwać Volkswagena, które do tej pory obawiały się zbytnich komplikacji oraz nadmiernych kosztów.

Sprawa, która legła u podstaw wydanego orzeczenia, to przypadek z Austrii. Tamtejsze stowarzyszenie ochrony konsumentów w imieniu 574 konsumentów wytoczyło powództwo odszkodowawcze przeciwko Volkswagenowi. Chodziło o Dieselgate, czyli wykorzystywanie przez producenta oprogramowania manipulującego danymi dotyczącymi emisji spalin. Gigant motoryzacyjny, mający swą siedzibę w Niemczech, w odpowiedzi na pozew zakwestionował jurysdykcję sądów austriackich. Sąd krajowy w Klagenfurcie postanowił w związku z tym wystąpić do TSUE z pytaniem prejudycjalnym dotyczącym wykładni rozporządzenia nr 1215/2012 w sprawie jurysdykcji.

Trybunał uznał, że można występować z powództwem u siebie, a nie wyłącznie w państwie, z którego pochodzi producent aut. Luksemburscy sędziowie wyjaśnili, że w analizowanej sprawie szkoda podnoszona przez powoda polega na spadku wartości pojazdów wynikającym z różnicy między ceną zapłaconą a wartością rzeczywistą. Ta druga bowiem dotyczy pojazdów o większej emisji spalin, niż nabywcy sądzili.

Rozstrzygnięcie TSUE będzie miało wpływ na pozycję konsumentów niemal w całej Europie. Skorzystają na nim także polscy nabywcy aut. Wielu z nich zwlekało z pozywaniem niemieckiego koncernu, obawiając się, że będą musieli zrobić to przed niemieckim sądem.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 9 lipca 2020 r., sygn. akt C-343/19.

Więcej:
„Dziennika Gazeta Prawna” z 13 lipca, Patryk Słowik, „Prostsza batalia z Volskwagenem. Jest orzeczenie TSUE”

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/…

(KS, źródło: DGP)

Odc. 119 – Jakiej polisy na życie potrzebują Polacy

0

Gościem tego odcinka podcastu ubezpieczeniowego „Rozmowy bez Asekuracji” jest Konrad Kluska, członek zarządu Compensy Życie. Z audycji dowiecie się:

  • Jakich ubezpieczeń życiowych potrzebują Polacy?
  • Czy z klientami należy wprost poruszać takie tematy jak śmierć, choroba, niezdolność do pracy?
  • Jaka jest misja agenta ubezpieczeniowego?
  • Czy istnieje idealny klient?
  • Dla kogo powstał produkt Compensa Maxima?
  • Kto będzie sprzedawał produkt Compensa Maxima?

POBIERZ | SUBSKRYBUJ W iTUNES | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

22,615FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie