Zawierając polisę odpowiedzialności cywilnej członków władz spółki, tzw. Directors & Officers (D&O), mamy świadomość, że podstawowym świadczeniem towarzystwa ubezpieczeniowego jest pokrycie kosztów obrony prawnej. Zakres ten uruchamia się już w pierwszym etapie likwidacji szkody wynikającej z roszczenia do osób pełniących funkcje zarządcze i nadzorcze w spółce.
Definicja kosztów obrony prawnej w polisie D&O jest bardzo szeroka. Umożliwia m.in. pokrycie kosztów wybranej kancelarii adwokackiej lub radcowskiej, opłat sądowych, opłat związanych ze stawiennictwem przed sądem i innymi organami, opinii prawnych, opinii biegłych, ekspertyz, tłumaczeń.
Obrona, a nie ofensywa
Warto jednak wspomnieć, że sformułowanie koszty obrony prawnej jasno daje nam do zrozumienia, że mówimy tu o działaniach defensywnych, czyli skupieniu się na udowodnieniu swojego braku winy i w konsekwencji zwolnienia z odpowiedzialności za szkodę.
Co do zasady polisa D&O nie służy do prowadzenia ofensywy wobec podmiotu, który wystąpił z roszczeniem do osoby ubezpieczonej. Tymczasem niejednokrotnie mamy do czynienia z sytuacją, gdy ubezpieczony wytacza drugiej stronie sporu powództwo o naruszenie dobrego imienia, żądając pokrycia kosztów tego postępowania z polisy D&O.
Polisa D&O pozwala na skorzystanie z wybranego pełnomocnika procesowego (adwokata, radcy prawnego) lub innej osoby mogącej w świetle przepisów prawa występować w roli obrońcy. Ubezpieczyciel akceptuje projekt umowy z kancelarią, wskazaną w umowie stawkę i wydawać by się mogło, że otwierają się możliwości nieograniczonej w swojej skali batalii prawnej.
Koszty uzasadnione i konieczne
Ubezpieczyciele jednak szczegółowo analizują raporty czynności prawników, aby uniknąć sytuacji, w których fakt, że obrona osoby ubezpieczonej jest finansowana z polisy, stanowi zachętę do niefrasobliwych wydatków po stronie ubezpieczonego i jego prawników. Omawiane koszty płacone są za uprzednią zgodą ubezpieczyciela i powinny być uzasadnione i konieczne, a to jest przestrzeń do częstych dyskusji w toku likwidacji szkody.
Konieczne oznacza, że koszt musiał zostać poniesiony, aby skutecznie prowadzić obronę w danej sprawie. Uzasadnione oznacza, że koszt powinien być racjonalny co do wysokości i okoliczności sprawy.
Funkcjonują na naszym rynku również OWU D&O, w przypadku których koszty lub wydatki związane z obroną przed roszczeniem muszą być konieczne, uzasadnione i niezbędne. Czy trzy przymiotniki zamiast dwóch robią różnicę? To już pytanie na odrębną analizę.
Ocena przesłanek
Podsumowując, należy wskazać, że ubezpieczyciel może kwestionować zbyt wysokie, nierynkowe stawki kancelarii, powielanie czynności przez kilku prawników czy zlecanie ekspertyz, które nie mają znaczenia dla sprawy. W praktyce ocena powyższych przesłanek sprowadza się do trzech podstawowych pytań:
- Czy wydatek był obiektywnie potrzebny?
- Czy jego wysokość odpowiada realiom rynkowym?
- Czy istniał związek między wydatkiem a obroną i roszczeniem objętym ubezpieczeniem?
Z obserwacji praktyki polskiego rynku ubezpieczeniowego wynika, że temat pokrycia kosztów obrony prawnej, jakkolwiek oczywisty i podstawowy, wciąż rodzi wiele wątpliwości interpretacyjnych, które w praktyce likwidacji szkody mają niebagatelne znaczenie.
Monika Kosman
prezeska zarządu
International Risk & Corporate Advisory (IRCA) Sp. z o.o.







