Każdy chce być lubiany i akceptowany. Od pierwszych rozmów dziecka i rodziców obie strony szukają aprobaty dla swoich działań i myśli. Rodzice bez przerwy podkreślają, że wszystko można zrobić dobrze lub źle. Od najmłodszych lat każdy z nas upewnia się, czy jest akceptowany – i tak już zostaje, aż do dorosłości.
Podobnie jak w odniesieniu do każdej potrzeby i technik, które omawiamy, zmienia się nasilenie pragnienia akceptacji. Lecz jedno pozostaje niezmienne: każdy z nas czuje się dobrze, kiedy jest doceniany. Aprobata przybiera różnorakie formy. Każda jest skuteczna i może być stosowana zależnie od konkretnej sytuacji.
Technika doceniania numer 1: słuchanie. Najprostsza sprawa pod słońcem – można docenić drugą osobę, słuchając jej. Nie wymaga to żadnego działania, a każdy z nas czuje niegasnącą potrzebę mówienia o sobie. Akceptacja jest skuteczna, ponieważ uwalnia dopaminę i pobudza ośrodek przyjemności w mózgu.
Przypomnij sobie, jak to było, kiedy ktoś – może ty – nawiązał rozmowę, zastrzegając, że ma tylko kilka minut, a później nie przestawał mówić przez dłuższy czas. Odważę się stwierdzić, że jeśli zastanowisz się, czemu tak się stało, okaże się, że dana osoba czuła się całkowicie akceptowana. Krótko mówiąc, dopamina uwolniona w wyniku odczuwania aprobaty sprawiła, że myślenie poznawcze ustąpiło miejsca dobremu samopoczuciu.
Bycie słuchaczem, który nie przerywa i nie wtrąca własnego zdania, nie jest łatwe. Zrób test. Wybierz dzisiaj jedną osobę, którą poprzez właściwe pytania pobudzisz do mówienia o sobie. Możesz zacząć od pytań typu: Co u ciebie słychać? Jak tam rodzina? Jakie masz plany na weekend? Co robisz w święta? Potem słuchaj uważnie i zadawaj pytania rozwijające wypowiedzi rozmówcy. Jednocześnie obserwuj swoje reakcje. Ile razy musiałeś powstrzymać się, żeby mu nie przerwać? Czy pojawiły się momenty, kiedy przestałeś uważnie słuchać i zacząłeś myśleć o czymś innym? Jak często miałeś chęć, żeby powiedzieć coś o sobie?
Powstrzymanie własnego ego i koncentracja na drugiej osobie nie jest łatwe, ale możliwe do osiągnięcia. To tylko kwestia świadomego treningu.
Technika doceniania numer 2: skupienie. Skupienie to chyba najbardziej rozpowszechniona technika akceptacyjna, niemniej posługujemy się nią w ograniczonym zakresie. Kładę na to nacisk, ponieważ używając tej techniki i analizując typy osobowości, odkryłem, że zaledwie garstka ludzi wykorzystuje jej pełny potencjał. Zwykle nawet nie zdajemy sobie sprawy, kiedy jest stosowana: czujemy tylko, że lubimy osobę, która ją praktykuje. Moja żona w naturalny sposób przedkłada potrzeby, oczekiwania i dobro innych nad własne. Bez przerwy pyta, czy czegoś potrzeba. Zawsze przestrzega: „Tylko bądź ostrożny”. Zanim zrobi sobie coś do zjedzenia, zawsze przygotuje poczęstunek dla drugiej osoby. Jest obdarzona tym wrodzonym cudownym darem, który ja sam dopiero niedawno rozpoznałem i zrozumiałem.
Wspominam o tym, ponieważ nigdy nie docierało do mnie, ile razy dziennie mówi coś pokrzepiającego czy miłego, okazuje troskę, by pozostałym domownikom było wygodnie.
Adam Kubicki
adam.kubicki@indus.com.pl







