W codziennej pracy z klientem leasingowym rozmowa kręci się wokół trzech tematów: wysokości raty, okresu umowy i kosztu polisy AC. To naturalne – klient skupia się na tym, co widzi w harmonogramie. Mało kto jednak zadaje kluczowe pytanie: A co, jeśli samochód zniknie lub zostanie skasowany?
Wtedy właśnie okazuje się, że polisa AC, postrzegana jako pełne zabezpieczenie, ma fundamentalną lukę, okazuje się, że samo AC nie zawsze wystarcza. Różnica między odszkodowaniem a kwotą pozostałą do spłaty leasingodawcy może zrujnować płynność finansową nawet dobrze prosperującej firmy.
Dla ciebie, jako doradcy, to najważniejszy moment w rozmowie. To chwila, w której przestajesz być sprzedawcą, stajesz się ekspertem chroniącym biznes swojego klienta. A twoim narzędziem jest ubezpieczenie GAP.
GAP działa jak finansowa poduszka, która wyrównuje stratę między wartością fakturową pojazdu a tym, co wypłaci ubezpieczyciel z polisy AC lub OC sprawcy. Dzięki temu klient nie zostaje z długiem ani z problemem, skąd wziąć pieniądze na wkład do nowego auta.
Historia, którą powinien znać każdy twój klient leasingowy
Zamiast teoretyzować, opowiedz klientowi prawdziwą historię.
Właściciel firmy transportowej. Nowoczesna ciężarówka DAF XG o wartości ponad 743 tys. zł – kluczowe narzędzie w jego biznesie.
Zdarzenie: podpalenie placu parkingowego. Pojazd doszczętnie spłonął. Sprawcy nigdy nie odnaleziono.
Problem: Polisa AC wypłaciła 352 tys. zł odszkodowania. To ogromna kwota, ale zobowiązanie wobec leasingodawcy było znacznie wyższe. Pojawiła się „dziura” finansowa na poziomie kilkuset tysięcy złotych. Dla firmy oznaczało to paraliż – brak kluczowego pojazdu i potężny dług do natychmiastowej spłaty.
Rozwiązanie (twój argument): Na szczęście jego doradca ubezpieczeniowy pomyślał o tym wcześniej. Polisa DEFEND Gap dopłaciła brakujące 200 tys. zł. Przedsiębiorca nie musiał sięgać do rezerw firmy ani walczyć o kredyt obrotowy. Zamknął starą umowę i od razu mógł uruchomić leasing na nową ciężarówkę, zachowując ciągłość biznesową.
To jest właśnie realna wartość DEFEND Gap. To nie jest „dodatek”. To ubezpieczenie ciągłości działalności.
Dlaczego samo AC to za mało? Przełam największy mit klienta
Klienci wierzą, że AC załatwia sprawę. Twoim zadaniem jest pokazać im brutalną prawdę w prosty sposób:
„Odszkodowanie z AC jest liczone od wartości rynkowej auta z dnia szkody – a ta spada z każdym miesiącem. Pana zobowiązanie leasingowe maleje jednak znaczniewolniej. GAP to jedyny produkt, który zasypuje tę finansową przepaść”.
Kto jest chroniony? Najważniejsza korzyść, o której zapominają inni
Wielu agentów myśli, że GAP w leasingu chroni leasingodawcę. Nic bardziej mylnego. W produktach DEFEND to leasingobiorca jest beneficjentem.
Co to oznacza w praktyce? Nawet jeśli klient po kilku latach wykupi auto z leasingu na własność, polisa GAP działa dalej, aż do końca okresu ubezpieczenia. Chronisz jego inwestycję także wtedy, gdy samochód stanie się w 100% jego własnością. To potężny argument budujący długofalową relację.
Twoja rola jako eksperta – co zyskujesz, mówiąc o DEFEND Gap?
Rozmowa o GAP to twój moment. Pokazujesz, że:
- Myślisz strategicznie: Nie sprzedajesz polisy, ale zabezpieczasz biznes klienta przed nieprzewidzianymi przestojami i utratą płynności.
- Przewidujesz ryzyko: Widzisz dalej niż klient, który koncentruje się na miesięcznej racie. Chronisz go przed konsekwencjami, o których on sam jeszcze nie pomyślał.
- Budujesz zaufanie: Klient, który dzięki tobie uniknie finansowej katastrofy, zostanie z tobą na lata i poleci cię innym. To najlepsza inwestycja w lojalność.
Podsumowując, DEFEND Gap w leasingu to twoje narzędzie do zmiany narracji. Zamiast dyskutować o cenie AC, zacznij rozmowę o bezpieczeństwie i ciągłości biznesu. Twój klient to doceni, a ty zyskasz znacznie więcej niż prowizję – reputację prawdziwego eksperta.








