Minimalne OC przewoźnika kolejowego może nie wystarczyć przy dużej katastrofie

0
275

Wypadek kolejowy może uruchomić odpowiedzialność kilku podmiotów, a wartość roszczeń szybko przekroczyć ustawowe minimum ubezpieczenia przewoźnika. Dla większości licencjonowanych przewoźników minimalna suma gwarancyjna wynosi 2,5 mln euro i pozostaje na tym poziomie od 2017 r. – wskazuje portal prawo.pl.

Problem dobrze ilustruje wypadek z 9 września 2026 r. w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Samochód ciężarowy zderzył się tam z pociągiem osobowym, którego część wypadła z torów. Pociągiem podróżowało ponad 100 osób, osiem trafiło do szpitala, a jedna zmarła.

Przy takim zdarzeniu znaczenie ma zarówno przyczyna wypadku, jak i to, kto odpowiadał za tabor, infrastrukturę czy inne źródło szkody. Roszczenia mogą natomiast obejmować szkody osobowe, zniszczony tabor i infrastrukturę, a także inne straty będące następstwem zdarzenia.

Przewoźnik kolejowy jako przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody co do zasady odpowiada na zasadzie ryzyka. Może uwolnić się od odpowiedzialności, jeśli szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

Odpowiedzialność może sięgać kilku podmiotów

Sytuację komplikuje podział zadań między spółkami kolejowymi. Przewoźnik eksploatujący tabor i zarządca infrastruktury odpowiadają za inne elementy funkcjonowania kolei. W przypadku zarządcy chodzi m.in. o stan torów, rozjazdów, sieci trakcyjnej czy urządzeń sterowania ruchem.

Zarządcy infrastruktury nie są objęci takim samym obowiązkiem OC jak licencjonowani przewoźnicy. Jak wskazuje Katarzyna Dolińska, radczyni prawna z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Łebek, Madej i Wspólnicy, odpowiedzialność zarządcy infrastruktury może być w orzecznictwie oparta na zasadzie ryzyka z art. 435 § 1 Kodeksu cywilnego.

Jeszcze inaczej wygląda sytuacja gdy do wypadku doprowadzi kierowca samochodu. Szkody wynikające ze zderzenia i np. wykolejenia pociągu mogą być likwidowane z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Wobec pasażerów przewoźnik ma własne obowiązki wynikające z przepisów dotyczących przewozu koleją. Unijne rozporządzenie 2021/782 przewiduje odpowiedzialność przedsiębiorstwa kolejowego za śmierć, zranienie lub inne naruszenie zdrowia pasażera w związku z wypadkiem kolejowym, określając jednocześnie okoliczności mogące zwolnić z odpowiedzialności.

Osobną kategorię stanowią roszczenia maszynisty poszkodowanego w wypadku przy pracy. Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego ZUS nie wykluczają dochodzenia roszczeń uzupełniających na gruncie prawa cywilnego.

Minimum to 2,5 mln euro

Ustawa o transporcie kolejowym wymaga od przedsiębiorcy ubiegającego się o licencję wykazania zabezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Obowiązujące rozporządzenie z 25 maja 2017 r. ustala minimalną sumę gwarancyjną na 100 tys. euro dla przewozów wykonywanych wyłącznie na liniach wąskotorowych, 250 tys. euro dla przewoźników działających wyłącznie po infrastrukturze, której są zarządcami, oraz 2,5 mln euro dla pozostałych przewoźników.

Dane Urzędu Transportu Kolejowego pokazują, że część rynku zabezpiecza się na znacznie wyższe sumy. W analizie dotyczącej 2023 roku 44% ze 119 przewoźników wykonujących przewozy po normalnotorowej infrastrukturze innego zarządcy posiadało OC z sumą wyższą od wymaganego minimum. Wśród przewoźników pasażerskich odsetek ten wynosił jednak 80%. Średnia suma gwarancyjna dla największych pod względem pracy przewozowej przewoźników pasażerskich sięgała niemal 64,4 mln zł, a dla towarowych około 130,6 mln zł. Dane te opisywała „Gazeta Ubezpieczeniowa” w materiale „Przewoźnicy kolejowi mniej chętni do zakupu OC z limitem wyższym od ustawowego”.

Więcej:

prawo.pl z 2 października, Regina Skibińska „Zderzenie z pociągiem może drogo kosztować kierowcę”

(AM, źródło: prawo.pl)