Blog - Strona 1371 z 1690 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 1371

Deloitte: Ma być prosto, cyfrowo i bez naruszania prywatności

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Ponad 8 tys. osób z ośmiu krajów wzięło udział w globalnym badaniu Deloitte dotyczącym najistotniejszych trendów w ubezpieczeniach komunikacyjnych i mieszkaniowych. Ostatecznie wyłoniono cztery główne trendy: wybór prostych i zrozumiałych rozwiązań, zainteresowanie ubezpieczeniami, które są wbudowane w inne produkty i usługi, wykorzystywanie w ofertach ochronnych rozwiązań opartych na internecie rzeczy oraz zwiększenie zainteresowania zdalnym nabyciem produktów oraz ich personalizacją.

Chociaż wśród badanych nie było Polaków, to wnioski z raportu „The future of home and motor insurance” wydają się adekwatne również do naszego rynku.

Trendy omawiane w raporcie są widoczne na polskim rynku ubezpieczeniowym od dawna, jednak sytuacja związana z pandemią istotnie je przyśpieszyła i zintensyfikowała. Ubezpieczenia, które pozostawały zawsze nieco w tyle za bankowością, musiały w trybie przyśpieszonym umożliwić zdalną sprzedaż swoich produktów i to się zasadniczo udało, aczkolwiek wiele wprowadzonych rozwiązań nosi znamiona pewnej tymczasowości.

Należy się spodziewać, że ubezpieczyciele w kolejnych miesiącach będą pracować nad udoskonalaniem wdrożeń przygotowanych pod presją czasu – zauważa Marcin Piskorski, partner, lider sektora ubezpieczeniowego Deloitte Polska.

Marcin Piskorski

Marek Wojciechowski, zastępca dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych i Komunikacyjnych Generali, komentuje: – W obecnym świecie, przepełnionym globalizacją, mechanizmy wyboru ubezpieczenia przez mieszkańca USA czy Australii w pewnym sensie są zbieżne z tymi, jakie kierują wyborem ,,Kowalskiego”, jednak nie można zapominać o naszych narodowych przyzwyczajeniach czy nawykach.

Marek Wojciechowski

Na razie dogoniliśmy świat w liczbie domów i mieszkań chronionych polisą. Oczywiście do tego procesu bardzo mocno przyczyniły się banki, które wymusiły ubezpieczenie nieruchomości, będącej zabezpieczeniem kredytu. Wciąż jednak – jako społeczeństwo – uczymy się, że zakres ubezpieczenia jest równie ważny, jak jego cena. Choć czasem pewnie jest to nauka bolesna, bo lekcja płynie z decyzji likwidatora przy konkretnej szkodzie.

Personalizacja kontra ochrona prywatności

Można zauważyć pewien paradoks. Klienci z jednej strony oczekują personalizacji i drobiazgowego dopasowania ubezpieczenia do ich aktualnej sytuacji, ale z drugiej wciąż są niechętni do dzielenia się szczegółowymi danymi, które mogą być zbierane przez internet rzeczy z czujników w domach czy pojazdach.

– Myślę, że mimo iż klienci nie chcą, żeby gromadzić o nich zbyt dużo informacji, są w stanie poświęcić trochę prywatności dla wygody, o ile widzą w tym dla siebie korzyści, na przykład gdy mogą dostać niższą składkę.

Być może rozwiązaniem tego dylematu okazałoby się czasowe gromadzenie tego rodzaju danych telematycznych, które z jednej strony dałoby ubezpieczycielowi wgląd w styl jazdy klienta, a z drugiej zapewniało temu klientowi pożądaną przez niego prywatność.

Przekaz zakładu ubezpieczeń byłby taki: zbadałem pana czy pani styl jazdy, dałem ubezpieczenie i ufam, że teraz będzie pan/pani jeździć tak samo dobrze albo tak samo źle – mówi Marcin Warszewski, dyrektor w Deloitte Digital.

Marcin Warszewski

Tylko dwa pytania do kalkulacji

Niełatwo też pogodzić ubezpieczycielom wysoki stopień dopasowania produktu do konkretnej osoby z daleko idącym uproszczeniem procesu zawarcia ubezpieczenia.

Ubezpieczyciele w tradycyjnej sprzedaży oferują na przykład trzy pakiety, z których klient wybierze ten, który najbardziej mu pasuje. Ale można przecież zrobić kolejny krok w tej personalizacji, poszerzyć ofertę – problem tylko w tym, czy klient jest na to gotowy, czy zrozumie cel tego gromadzenia danych.

Chodzi o to, żeby przejść z modelu push, w którym mamy trzy produkty i po prostu próbujemy je sprzedać, na model pull, w którym najpierw staramy się zrozumieć, czym klient jest zainteresowany, obserwując jego zachowania, i na ich podstawie zaproponować mu produkt – wyjaśnia Marcin Warszewski.

Radykalne uproszczenie zakupu ubezpieczenia zaproponował insurtech BeeSafe należący do Vienna Insurance Group. Ankieta zawiera zaledwie kilka najprostszych pytań i na ich podstawie w kilka sekund następuje kalkulacja składki.

Proste, zrozumiałe produkty ubezpieczeniowe, a przede wszystkim minimalizacja barier w procesie ofertowania i zawierania umów ubezpieczeniowych są absolutnie kluczowe. I to się dzieje. Tutaj również warto podkreślić aspekt przejmowania od klientów tzw. odpowiedzialności za właściwy wybór.

Bardzo prosty kalkulator OC/AC Beesafe, gdzie zamiast kilkudziesięciu pytań dotyczących kierowcy i auta pytamy o dwie banalne informacje, a cała reszta dzieje się w tle, jest doskonałym przykładem uproszczenia procesu online z przejęciem odpowiedzialności za wprowadzane przez klienta dane. Nasza filozofia mówi wprost – nie musisz być ekspertem od ubezpieczeń i motoryzacji, żeby ubezpieczyć swoje auto – tłumaczy Rafał Mosionek, CEO Beesafe.

Rafał Mosionek

Potrzeba kompleksowej ochrony

Na błyskawiczne ofertowanie na podstawie nieskomplikowanego formularza postawiła też Europa Ubezpieczenia. Ubezpieczyciel zamierza również wprowadzić do sprzedaży bardziej złożony produkt, skierowany do klientów oczekujących szerokiej ochrony.

W przypadku ubezpieczeń nieruchomości mamy obecnie do czynienia na rynku z dwoma trendami produktowymi. Obydwa stawiają na uproszczenie produktów i procesu zakupowego, tak by klient nie musiał poświęcać zbyt wiele czasu na poszukiwania odpowiedniej dla siebie oferty ubezpieczeniowej.

Pierwszym trendem jest udostępnienie klientom elastycznej oferty, dzięki której mogą samodzielnie zdecydować, które elementy ochrony są im potrzebne, a które nie.

Drugim trendem jest tworzenie kompleksowych ubezpieczeń nieruchomości z szeroką ofertą ochrony dodatkowej. Takie produkty chronią nie tylko nasz majątek w postaci samej nieruchomości, ale także coraz szerszy zakres ruchomości, dając komfort i poczucie bezpieczeństwa – mówi Dominik Marzec, odpowiadający za sprzedaż w kanałach zdalnych w Europa Ubezpieczenia.

Dominik Marzec

Cyfrowość postępuje, ale nie jest dla wszystkich

Chociaż rola cyfryzacji w konstrukcji i dystrybucji produktów ubezpieczeniowych na całym świecie jest niepodważalna, wciąż pozostaje spora grupa nabywców ubezpieczeń, przez których kanały cyfrowe nie są preferowane.

Branża ubezpieczeniowa dobrze poradziła sobie z pandemią, w znacznej mierze dzięki dywersyfikacji produktowej. Trzeba pamiętać, że pomimo wszechobecnej digitalizacji pozostają klienci, którzy nie chcą zawierać ubezpieczeń w sposób cyfrowy i którzy preferują płatności gotówkowe. Ubezpieczyciel, który chce mieć istotną pozycję na polskim rynku, nie powinien tego segmentu pomijać – uzupełnia Marcin Piskorski z Deloitte.

Z drugiej strony, nawet na tak tradycyjnych rynkach jak przykładowo rynek niemiecki widać istotny zwrot w kierunku digitalizacji.

W czasie pandemii ludzie się przyzwyczaili do tego, że ubezpieczenie można kupić w sposób zdalny, niekoniecznie bezpośrednio od firmy ubezpieczeniowej. Dotknęło to nawet tak tradycyjne rynki jak niemiecki – podsumowuje Marcin Warszewski.

Proces upraszczania produktów i procedur w ubezpieczeniach daleki jest od zakończenia. Pytanie brzmi, czy klienci z czasem dadzą się przekonać do udostępnienia ubezpieczycielom bardziej szczegółowych danych dotyczących swojego trybu życia, sposobu jazdy i posiadanego majątku, żeby zyskać w pełni spersonalizowaną ochronę i taryfę adekwatną do ich osobistego ryzyka, a nie skrojoną na bazie bardziej globalnych statystyk.

Aleksandra E. Wysocka

O badaniu. Raport „The future of home and motor insurance” prezentuje wyniki badania potrzeb klientów sektora ubezpieczeń komunikacyjnych i mieszkaniowych. W badaniu wzięło udział 8 tys. konsumentów z ośmiu krajów: Australii, Kanady, Chin, Niemiec, Włoch, Japonii, Wielkiej Brytanii i USA.

Ubezpieczyciele wyróżnieni za podejście do klientów i pracowników

0

Od kilku miesięcy nie ma tygodnia, w którym przedstawiciele polskiego rynku ubezpieczeń nie otrzymywaliby dowodów uznania za swój styl działania. Ostatnio docenione zostały Generali i Unum Życie.

Pierwsza z firm znalazła się na podium wszystkich trzech kategorii konkursu „Gazety Bankowej” Przyjazna Firma Ubezpieczeniowa. Generali Polska zwyciężyło w kategorii ubezpieczeń komunikacyjnych. Ubezpieczyciel zajął również drugą pozycję w kategorii ubezpieczeń na życie oraz w pozostałych ubezpieczeniach osobowych i majątkowych, z wyłączeniem ubezpieczeń komunikacyjnych.

– Tytuł Przyjaznej Firmy Ubezpieczeniowej jest dla nas bardzo ważny. Pokazuje, że skutecznie realizujemy strategię bycia dla naszych klientów partnerem na całe życie. Szczególnie jesteśmy dumni z faktu, że znaleźliśmy się na podium we wszystkich  trzech kategoriach konkursu. Oznacza to, że zapewniamy naszym klientom kompleksową ochronę ubezpieczeniową i wysokiej jakości serwis we wszystkich grupach produktów. W tym miejscu dziękuję naszym pracownikom i agentom – to dzięki waszemu profesjonalnemu podejściu i zaangażowaniu możemy sięgać po kolejne wyróżnienia i poddawać się ocenie zarówno klientów, jak i rynku – podkreślił Roger Hodgkiss, prezes zarządu Generali w Polsce. – Dziękuję również kapitule konkursu, redakcji „Gazety Bankowej” i audytorowi za możliwość udziału w tym konkursie i przyznanie nam tego prestiżowego tytułu – dodał.

Tegoroczna, 11. edycja konkursu „Gazety Bankowej”, przeprowadzona została przy merytorycznym wsparciu firmy doradztwa strategicznego Kearney. W tym roku zgłosiły się do niego 33 firmy, co jest najlepszym wynikiem od pięciu lat. W konkursie oceniono dostępność usług ubezpieczeniowych w różnych kanałach sprzedaży, poziom obsługi klienta oraz innowacyjność wprowadzanych w zeszłym roku rozwiązań. Zwycięzców wyłoniono na podstawie wyników ankiety z precyzyjnie przygotowanymi pytaniami i ściśle określoną punktacją. Część punktów przyznawała również kapituła konkursu.

„Analiza nadesłanych ankiet pokazuje, że firmy ubezpieczeniowe nie ustają w zwiększaniu dostępności swoich produktów i usług, nierzadko decydując się na niestandardowe i innowacyjne rozwiązania – piszą eksperci Kearney w podsumowaniu konkursu. – Zagadnieniem niemożliwym do pominięcia w rozmowie o rynku, nieschodzącym z nagłówków w 2020 r., była globalna pandemia Covid-19. Z tego względu przeanalizowane zostały odpowiedzi firm ubezpieczeniowych na te nowe, niespodziewane i nieznane wcześniej wyzwania. Prześledziliśmy wdrożone rozwiązania i środki zaradcze pod kątem nie tylko ich skuteczności, lecz także innowacyjności i atrakcyjności dla klientów”.

Z kolei Unum Życie po raz trzeci zostało jednym z Najlepszych Pracodawców 2020 w Polsce. Kincentric Best Employers to program prowadzony i rozpoznawalny na świecie od 20 lat (wcześniej jako Aon Best Employers). Wyłania firmy, które tworzą najbardziej angażujące miejsca pracy, a tytuł Najlepszego Pracodawcy jest przyznawany wyłącznie w oparciu o wyniki badań pracowników.

– Badanie Best Employers to dla nas bardzo ważny moment, w którym pracownicy i współpracownicy oceniają, jak się z nami pracuje. Ich odczucia ze współpracy z Unum są dla nas niezwykle cennym drogowskazem w kształtowaniu naszej kultury i miejsca pracy. A dodatkowym powodem do dumy jest nie tylko ponownie uzyskany tytuł Najlepszego Pracodawcy, ale również niezwykle wysoka, bo 99% frekwencja w badaniu. To był dla nas wszystkich trudny rok, ale wyniki badania po raz kolejny dowodzą, że autentyczna, wzajemna troska w zespołach, pielęgnowanie naszych wartości w codziennej współpracy oraz podążanie za naszą misją bez względu na panujące warunki to klucz do poczucia bezpieczeństwa naszych pracowników i współpracowników oraz ich zaangażowania. Serdecznie dziękuję naszym pracownikom i współpracownikom za ich zaufanie, odporność na aktualne wyzwania, ogrom pracy i niezwykłą energię, dzięki której wspólnie kształtujemy miejsce, w którym nam wszystkim chce się chcieć – komentuje Aneta Podyma-Milczarek, prezes zarządu Unum Życie.

Aby uzyskać tytuł Kincentric Best Employer, firma musi osiągać wysokie wyniki w czterech wymiarach. Zaangażowanie mierzone było pozytywną opinią respondentów o miejscu pracy i wizją wspólnej przyszłości, a także poziomem motywacji badanych osób. Kolejnym badanym elementem była zwinność biznesowa, sprawdzana poziomem innowacji w organizacji i tempem adaptacji do zmian rynkowych. Pracownicy i współpracownicy ocenili również menadżerów i liderów oraz to, w jakim stopniu wpływają oni na zaangażowanie i relacje w organizacji. Firma również była weryfikowana pod kątem orientacji na ludzi, czyli jak zarządza i przyciąga talenty. W każdej z tych kategorii spółka uzyskała istotny wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Szczególnie wysoki w kategorii zwinności biznesowej, którą wyzwania ubiegłego roku najmocniej zweryfikowały.

– Współpracujemy z niemal 500 pracownikami i współpracownikami w całej Polsce i każdy z nich jest dla nas ważny, cenny i głos każdego z nich się liczy. Jesteśmy pełni wdzięczności za uznanie naszych zespołów i wysoką notę w badaniu. Otrzymanie tytułu Najlepszego Pracodawcy w czasie, który wymaga od nas wszystkich zdwojonych wysiłków, to powód do ogromnej dumy, a także zobowiązanie, by ani na chwilę nie tracić z oczu tego, co dla nas najważniejsze: potrzeb i trosk naszych pracowników i współpracowników – dodaje Michał Płaczkiewicz, dyrektor Działu Personalnego Unum Życie.

– Rzadko zdarza się obserwować organizacje, które z równą co Unum Życie konsekwencją i skutecznością, opierają udoskonalanie swojej kultury na dialogu z pracownikami. Liderzy, menedżerowie, pracownicy razem tworzą wyjątkowe środowisko pracy, oparte na równowadze między troską o człowieka a koncentracją na osiąganiu wysokich wyników biznesowych. Gratulujemy Unum Życie otrzymania tytułu Kincentric Best Employers 2020 w Polsce – w tym roku ten tytuł znaczy szczególnie wiele – dodaje Magdalena Warzybok, Market Leader Kincentric w Polsce.

(AM, źródło: Generali, Unum Życie)

Zgodność z RODO a rynek ubezpieczeniowy

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Zagadnienia związane z kodeksami postępowania oraz akredytacją podmiotów, które monitorują ich przestrzeganie, zostały określone w art. 40-43 RODO. Zrzeszenia i inne podmioty reprezentujące administratorów lub podmioty przetwarzające dane osobowe mogą opracować kodeksy postępowania, aby doprecyzować w swojej branży zastosowanie RODO. Państwa członkowskie, organy nadzorcze, Europejska Rada Ochrony Danych czy Komisja UE zachęcają do sporządzania kodeksów postępowania mających pomóc we właściwym stosowaniu rozporządzenia RODO pisze – Teresa Grabowska, TG-Doradztwo i Zarządzanie.

Kodeks postępowania – dobrowolne narzędzie, przewidziane przez rozporządzenie RODO, które uszczegóławia stosowanie przepisów o ochronie danych osobowych w konkretnej branży. Jak podkreśla UODO, kodeksy mogą być wręcz szczegółową instrukcją, zbiorem zasad, które sprawiają, że administrator przystępujący do takiej inicjatywy i stosujący się do zapisów takiego dokumentu będzie miał większą pewność działania zgodnie z RODO.

Każdy kodeks postępowania musi wskazać podmiot monitorujący przestrzeganie postanowień tego dokumentu przez organizacje, które do niego przystąpią.

Podmiot monitorujący musi spełniać określone wymagania, np. posiadanie fachowej wiedzy, zachowanie niezależności, dysponowanie procedurami pozwalającymi ocenić, czy administrator przestrzega zapisów kodeksu oraz takimi, które pozwolą na rozpatrywanie skarg i zażaleń na jego naruszenia.

W przypadku naruszenia przez sygnatariusza postanowień kodeksu podmiot monitorujący może go zawiesić lub wykluczyć spośród stosujących kodeks i o takich działaniach jest zobowiązany powiadomić urząd nadzoru.

Mimo że od wejścia w życie nowych unijnych przepisów i krajowych zasad ochrony danych osobowych minęły prawie 3 lata, nie ma w Polsce ani jednego zatwierdzonego kodeksu postępowania właśnie z uwagi na brak ostatecznych przepisów dotyczących akredytacji podmiotu monitorującego.

Ta sytuacja ma się w najbliższym czasie zmienić, ponieważ przygotowany w zeszłym roku przez prezesa UODO projekt wymogów akredytacji podmiotu monitorującego został zaopiniowany przez Europejską Radę Ochrony Danych (EROD) – spójność stosowania przepisów we wszystkich państwach członkowskich – i zalecenia Rady wprowadzono do ostatecznej wersji tego dokumentu. Oznacza to w praktyce, że mamy już pełny model, w jakim może funkcjonować kodeks postępowania w danej branży.

Cały artykuł ukazał się w „Gazecie Ubezpieczeniowej” nr 8 z datą wydawniczą 22 lutego.

(am)

Na narty tylko z odpowiednią polisą

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Poluzowanie ograniczeń związanych z pandemią Covid-19 oraz sprzyjające warunki pogodowe sprawiły, że wielu amatorów białego szaleństwa zdecydowało się na narciarski wyjazd last minute. W związku z tym Wiener TU przypomina, że przed udaniem się w podróż należy dobrze się przygotować, zabezpieczając się m.in. na wypadek nieoczekiwanych zdarzeń.

Ubezpieczyciel podpowiada, aby przed wyjazdem choć odrobinę przygotować się do wysiłku. Mogą to być proste ćwiczenia w domowym zaciszu, wizyta na basenie czy kilka intensywnych spacerów. Pozwoli to zmniejszyć ryzyko kontuzji podczas uprawiania sportu. Mimo tego, warto pamiętać, że wypadki mogą zdarzyć się wszystkim, nawet najbardziej doświadczonym sportowcom.

– Dlatego jednym z elementów wyjazdowej check-listy jest ubezpieczenie turystyczne. Wybierz ubezpieczenie, które zapewnia całodobową ochronę zarówno w kraju, jak i za granicą – mówi Rafał Juszkiewicz, ekspert Wiener TU. Żeby nie przepłacać, a jednocześnie skroić ubezpieczenie na swoją miarę, można wybrać jedną z kilku dostępnych opcji obejmujących różne zakresy ubezpieczenia.

Ekspert zwraca uwagę wybierającym się za granicę, że pełen pakiet ochronny zagwarantuje im ubezpieczenie turystyczne, które obejmuje zarówno ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, jak i od kosztów leczenia.

(AM, źródło: Wiener)

Zurich: Majątek już zapłacił za pandemię, życie jeszcze zapłaci

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Nowy cel kapitałowy Zurich Insurance rozczarował rynek, mimo że roszczenia z tytułu pandemii i wyższe straty spowodowane przez katastrofy naturalne umniejszyły całoroczne zyski nie tak bardzo, jak sie spodziewano.

Ubezpieczyciele stanęli wobec ogromnych roszczeń w wyniku odwołania imprez i przerw w działalności spowodowanych lockdownem, a niszczycielski sezon huraganów w USA wywarł jeszcze większą presję na zyski w 2. poł. 2020 r. Zurich szukał możliwości podwyższenia składek, aby zamortyzować wpływ tych zdarzeń. Tymczasem całoroczny zysk netto Zurich w wysokości 3,83 mld dol., o 8% niższy od osiągniętego w 2019 r., znacznie przewyższył średnią oczekiwań 21 analityków, wynoszącą 2,93 mld dol., dzięki lepszym cenom w ubezpieczeniach majątkowych i wypadkowych oraz zyskom na portfelu inwestycyjnym pod koniec roku. Zysk operacyjny piątego największego ubezpieczyciela europejskiego spadł o 20%, do 4,24 mld dol. Biznes życiowy grupy przewyższył oczekiwania, dzięki zdecydowanej poprawie na najważniejszych rynkach w regionie Azji i Pacyfiku, zwłaszcza w Australii.

Dyrektor finansowy George Quinn oczekuje dalszej poprawy wyników. Jednak nowo ustanowiony cel adekwatności kapitałowej i obniżenie aktualnego współczynnika wypłacalności przy przejściu z jednego systemu pomiaru na drugi rozczarowały analityków. Akcje zniżkowały o 1,1%, gdy szwajcarski ubezpieczyciel ogłosił, że docelowym współczynnikiem Swiss Solvency Test jest 160% lub więcej, w porównaniu z 182% za ub.r.

– Nowy cel minimum 160% wydaje się niski w porównaniu z konkurencją – ocenił Simon Foessmeir, analityk grupy Vontobel.

Roszczenia z ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych związane z pandemią wyniosły 450 mln dol. w ujęciu całorocznym. Kierownictwo Zurich nie spodziewa się istotnego wpływu roszczeń związanych z pandemią na biznes majątkowy w 2021 r. Za to należy się spodziewać dalszych roszczeń pandemicznych w biznesie życiowym. W 2020 r. kosztowały one 173 mln dol. Z kolei straty katastroficzne były o 588 mln dol. wyższe niż w 2019 r. Zurich zaproponował niezmienioną dywidendę w wysokości 20 franków szwajcarskich na akcję.

(AC, źródło: Reuters)

Europa: Liczne M&A, ale wartość daje rynek niepubliczny

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W europejskiej branży ubezpieczeniowej w IV kw. 2020 r. nastąpił wzrost aktywności transakcyjnej o 42,2% w stosunku do średniej IV-kwartałowej. W regionie ogłoszono 64 transakcje o łącznej wartości 3,7 mld dol., podczas gdy średnia wynosi 45.

Ze wszystkich typów transakcji najliczniejsze były fuzje i przejęcia – 42 transakcje stanowiące 65,6% wszystkich transakcji w regionie. Na drugim miejscu znalazło się finansowanie przez objęcie emisji akcji – 14 transakcji, a następnie inwestycje na rynku niepublicznym – 8 transakcji. Stanowiły one odpowiednio 21,9% i 12,5% całej aktywności transakcyjnej IV kw. w Europie.

Pod względem wartości finansowanie przez inwestycje na rynku niepublicznym (private equity) było kategorią wiodącą i wyniosło 2,65 mld dol., natomiast wartość transakcji o charakterze fuzji i przejęć oraz objęcia emisji akcji zamknęła się sumami odpowiednio 909,19 mln dol. i 145,01 mln dol.

Pięć największych transakcji w IV kw. 2020 r. odpowiada za 84,3% wartości wszystkich transakcji, wynoszącej 3,7 mld dol. Są to inwestycje na rynku niepublicznym, z jednym wyjątkiem – 4. co do wielkości transakcji przejęcia Aviva Vita przez Unione di Banche Italiane za 474 mln dol.

(AC, źródło: Global Data)

Ubezpieczyciele słono zapłacą za skutki teksańskiego kataklizmu

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z analizy agencji ratingowej A. M. Best wynika, że ubezpieczyciele mocno odczują finansowe konsekwencje największej w historii burzy śnieżnej w Teksasie. Według agencji ratingowej zakłady muszą liczyć się z rekordowymi stratami w kwartale, który zwykle jest najłagodniejszy, jeśli chodzi o straty wywoływane przez kataklizmy — informuje „Rzeczpospolita”.

Ben Gonzalez, rzecznik stanowego urzędu ubezpieczeń (TDI), w wypowiedzi cytowanej przez Reutersa przyznał, że jego instytucja zakłada, iż burza była dużym kataklizmem, ale jego koszty nie są jeszcze znane. Obecnie ITD jest w trakcie pozyskiwania informacji na temat strat od ubezpieczycieli ubezpieczających nieruchomości na terenach dotkniętych przez żywioł.

Przedstawiciel Karen Clark & Co z Bostonu, której oprogramowania modelują koszty ryzyk katastroficznych, prognozuje, że straty ubezpieczone z tytułu burzy wyniosą 18 mld dolarów. Camille Garcia z Ubezpieczeniowej Rady Teksasu dodaje, że lokalne firmy asekuracyjne spodziewają się kilkuset tysięcy roszczeń.

Więcej:
„Rzeczpospolita” z 22 lutego, Piotr Rudzki „Rekordowe koszty ataku zimy w Teksasie”:
https://www.rp.pl/Biznes/302209979-Rekordowe-koszty-ataku-zimy-w-Teksasie.html

(AM, źródło: „Rzeczpospolita”)

Gazeta Ubezpieczeniowa nr 8/2021

0
  • Artur Makowiecki: Podsumowanie tygodnia. Jest lepiej, niż mogłoby się wydawać – str. 2
  • Aleksandra E. Wysocka: Inspiracje. Nie wstydźmy się, że ubezpieczenia to służba – str. 2
  • Adam Malinowski, Signal Iduna: Rok 2020 to SZANSA, z której skorzystaliśmy – str. 3
  • Generali: Karnawał produktowy – str. 4
  • Rafał Ząbczyk, Bartłomiej Całka, Nationale-Nederlanden: Czy agenci wyłączni mają przyszłość? – str. 5
  • PIU: Trzy miliony polis zdrowotnych – str. 6
  • UNIQA, AXA: Wspólna strona internetowa oraz infolinia – str. 7
  • Komisja Europejska: Potencjalne ryzyka fuzji Aon i Willis – str. 10
  • Marsh: Rekordowy wzrost stawek w ubezpieczeniach na koniec 2020 r. – str. 11
  • PIU: Problematyczne kohorty roczne – str. 12
  • Ubea: Spadek cen OC o jedną trzecią w ciągu trzech lat – str. 13
  • KNF: Ubezpieczyłeś? Masz prawo wypowiedzieć umowę 14
  • Grzegorz Chłopek, Instytut Emerytalny: Brak zaufania największą barierą wzrostu popularności PPK – str. 15
  • dr Michał P. Ziemiak: Czy ruch pojazdu to tylko jazda? – str. 17
  • Teresa Grabowska: RODO. Branżowe kodeksy postępowania i podmioty monitorujące – str. 18
  • Łukasz Cichowski: Fajny film wczoraj widziałem… – str. 19
  • Łukasz Nienartowicz: Czy warto naśladować Krzysztofa Kolumba? – str. 19
  • dr Stanisław Kuta: ABC (18). Zawodowa OC przedsiębiorców usługowo prowadzących księgi rachunkowe – str. 20
  • Sławomir Dąblewski: Ze śmiercią Polsce do twarzy – str. 21
  • Tomasz Kłosin: Menedżer niczym trener piłki nożnej – str. 21
  • Adam Kubicki: Dwa najważniejsze pytania w rozwoju sprzedaży – str. 22
  • Marcin Kowalik: 9 miejsc, w których znajdziesz zamożnych klientów ubezpieczeniowych – str. 22

UNIQA: Wyniki lepsze od oczekiwań

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Ze wstępnego podsumowania rocznych rezultatów finansowych UNIQA Group wynika, że przekroczyły one oczekiwania zawarte w prognozie ubezpieczyciela sformułowanej w kwietniu 2020 r. Grupa zastrzega jednak, że dane są porównywalne z wynikami z poprzednich okresów tylko w ograniczonym zakresie. Jest to efekt przejęcia spółek AXA w Polsce i Czechach oraz Słowacji, a także jednorazowych wydatków w ramach programu strategicznego na lata 2021–2025 „UNIQA 3.0 – Seeding the Future”.

Przypis składki UNIQA w wysokości 5,56 mln euro był o rok 3,6% wyższy od uzyskanego w 2019 r. Po odjęciu pierwszej w historii składki spółek AXA (212 mln euro), które zostały skonsolidowane po raz pierwszy w czwartym kwartale, grupa odnotowała spadek sprzedaży o 0,4%. Austriacki biznes ubezpieczyciela wzrósł z kolei o 1%, natomiast działalność międzynarodowa (z wyłączeniem AXA) zanotowała obniżkę o 4,3%, głównie z powodu różnic kursowych.

Wstępny zysk przed opodatkowaniem za 2020 r., z uwzględnieniem zdarzeń jednorazowych w wysokości 243 mln euro, wyniósł 57 mln euro. W 2019 r. EBT osiągnął poziom 295,7 mln euro, przed skorygowaniem o wartość bilansową w Rumunii i Bułgarii w wysokości 54,6 mln euro. Wpływ na ostateczny rezultat miały następujące zdarzenia jednorazowe: 137 mln euro w rezerwach restrukturyzacyjnych i wydatkach na integrację spółek AXA oraz 106 mln euro na odpisy aktualizujące wartość firmy w Europie Środkowo-Wschodniej (Rumunia, Bułgaria, Serbia i Albania).

Zysk operacyjny spadł o 30,2%, z 354,9 mln euro do 247,6 mln euro. Skonsolidowany zysk netto wyniósł 19,4 mln euro (232,4 mln euro rok wcześniej). 

Wstępny wynik był lepszy,  niż oczekiwano, gdyż pomimo kosztów odszkodowań i świadczeń związanych z Covid-19 w wysokości około 70 mln euro i ograniczeń związanych z blokadą w handlu detalicznym, dane dotyczące zaspokojonych roszczeń ogólnie kształtowały się pozytywnie. Wskaźnik mieszany wzrósł tylko o 1,3 punktu procentowego – do 97,8 %. Oczekiwany współczynnik wypłacalności to około 170%.

Perspektywy na 2021 rok

Biorąc pod uwagę obecną niepewność co do postępów pandemii Covid-19 i związanych z nią ograniczeń nakazanych przez rząd, perspektywy UNIQA są obarczone znaczną niepewnością. Niemniej jednak ubezpieczyciel spodziewa się, że zyski przed opodatkowaniem będą w przybliżeniu porównywalne z danymi z 2018 roku.

Prognoza zakłada, że obecna sytuacja pandemiczna i ściśle ze sobą powiązane wydarzenia makroekonomiczne nie ulegną dalszemu pogorszeniu, nie dojdzie też do poważnych zawirowań na rynkach kapitałowych, a roszczenia z tytułu klęsk żywiołowych będą na poziomie średniej z poprzednich lat.

Artur Makowiecki

news@gu.home.pl

Z PZU i Avivą na przekór złemu losowi

0

Ubiegłotygodniowe działania ubezpieczycieli w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu koncentrowały się na inicjatywach wspierających w radzeniu sobie z trudnymi przypadkami losowymi. 15 lutego, w Międzynarodowym Dniu Walki z Nowotworami, wystartował portal Onkorodzice.pl – miejsce wsparcia i wymiany doświadczeń dla rodziców dzieci cierpiących na choroby nowotworowe. Fundatorem platformy uruchomionej przez Fundację Iskierka jest PZU Zdrowie. Z kolei Aviva wsparła finansowo Oddział Chirurgii Przewodu Pokarmowego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach, który niedawno uległ pożarowi.

Onkorodzice.pl to obszerna, rzetelna baza wiedzy na temat nowotworów dziecięcych, z której mogą korzystać zarówno rodzice, jak i środowisko medyczne. Zawiera uporządkowane  i zweryfikowane informacje, których najczęściej poszukują opiekunowie chorych dzieci. Ma ułatwić wzajemny kontakt osób znajdującymi się w podobnej sytuacji. To także przestrzeń do wspólnych działań dla lekarzy i organizacji pozarządowych  związanych z onkologią dziecięcą. 

– Dobra współpraca tworzy dobre projekty. Jako rodzic, który sam towarzyszył w leczeniu własnego dziecka dumna jestem, że my, rodzice jesteśmy siłą, która daje oparcie naszym dzieciom, ale i też nam samym. Z tej siły rodziców powstał portal Onkorodzice.pl, efekt połączenia różnych kompetencji, wiedzy i potencjału świata nauki – mówi Jolanta Czernicka-Siwecka, prezes Fundacji Iskierka. 

– To, że PZU Zdrowie mogło się przyczynić do powstania tak potrzebnego i wyjątkowego miejsca, jakim jest portal Onkorodzice.pl, to dla mnie i dla naszej organizacji ogromny zaszczyt. W Polsce co roku diagnozowanych jest około 1100–1200 nowych zachorowań na nowotwory u dzieci. Ta diagnoza zazwyczaj przychodzi niespodziewanie i pozostawia rodziców w poczuciu bezradności i strachu. Portal zapewnia ścieżkę postępowania dla opiekunów małego pacjenta, która pomaga odnaleźć się im w nowej, trudnej rzeczywistości – mówi Anna Janiczek, prezes zarządu PZU Zdrowie.

Na portalu można znaleźć między innymi informacje na temat:

  • rodzajów nowotworów dziecięcych, wraz z diagnostyką, objawami i leczeniem;
  • profilaktyki chorób nowotworowych u dzieci, czynników ryzyka, badań, jakie warto wykonywać regularnie oraz objawów, które powinny wzbudzić czujność onkologiczną rodziców;
  • listy ośrodków specjalistycznych i poradni, dane kontaktowe konsultantów wojewódzkich;
  • słowniczek terminologii, która funkcjonuje na oddziałach szpitalnych wśród personelu medycznego, jak i rodziców, którzy są na dalszych etapach leczenia;
  • historie dzieci wyleczonych, które są najlepszym przykładem na to, że współczesna onkologia dziecięca daje duże szanse na wyzdrowienie;
  • pomocy psychologicznej, socjalnej i terapeutycznej dla całej rodziny. 

Informowanie o trudnych sprawach w sposób empatyczny i zrozumiały to główne założenie portalu, który  będzie stale rozwijany, tak aby znalazły się w nim wszystkie aspekty onkologii dziecięcej. 

Aviva finansuje zaawansowaną technologię

Z kolei Aviva przekazała darowizny w kwocie 62 tys. zł na zakup systemu zintegrowanego przekazu danych z sali zabiegowej i operacyjnej dla Oddziału Chirurgii Przewodu Pokarmowego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach. Jest to jedna z potrzeb wskazanych przez oddział, aby wrócił do normalnego działania po pożarze.

Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach należy do największych szpitali na Górnym Śląsku – dysponuje ok. 600 łóżkami dla pacjentów.

Chcemy pomóc oddziałowi szybko wrócić do normalnego leczenia pacjentów. Pandemia wzmocniła przekonanie, jak ważna jest ochrona zdrowia, w tym leczenie specjalistyczne. Inicjatywa wsparcia odbudowy oddziału wyszła od naszych agentów ubezpieczeniowych z regionu katowickiego – powiedziała Jolanta Karny, wiceprezes Avivy.

– Dzięki darowiźnie otrzymanej od towarzystwa ubezpieczeniowego Aviva Oddział Kliniczny Chirurgii Przewodu Pokarmowego będzie mógł powrócić do swojego funkcjonowania w zakresie szkolenia kadr medycznych i szkolenia studentów wydziału lekarskiego SUM, które obecnie w dobie pandemii Covid-19, a przede wszystkim poprzez zniszczenia wynikające z pożaru, który dotknął oddział, były niemożliwe do przeprowadzenia. Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazaną pomoc, która wybitnie przyczyni się do poprawy jakości funkcjonowania oddziału – dodała dr n. med. Daria Dranka-Bojarowska z Oddziału Chirurgii Przewodu Pokarmowego, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Katowicach.

(AM, źródło: Aviva, PZU)

22,218FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie