Blog - Strona 1394 z 1662 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 1394

„O zapytaniach brokerskich nieco inaczej” – grudniowy webinar VSoft

0

17 grudnia o godzinie 11 odbędzie się webinar „O zapytaniach brokerskich nieco inaczej” zorganizowany przez firmę VSoft i skierowany do osób związanych z branżą ubezpieczeniową. Jego celem jest przedstawienie możliwości tworzenia i obsługi slipu przy pomocy aplikacji brokerskiej VSoft Insurance Broker.

Spotkanie poprowadzi Konrad Jakubowski, Product Owner VSoft Insurance Broker. Podczas webinaru pokaże on, jak prawidłowo dobrane i skonfigurowane narzędzie wpływa na ergonomię pracy i zwiększa jej efektywność. Prezentacja będzie skoncentrowana na procesie ofertowania, tak aby uczestnicy mogli w pełni poznać proces obsługi zapytania.

Program szkolenia:

  • Tworzenie slipu
  • Określenie zakresu ubezpieczenia
  • Generowanie dokumentu
  • Wysyłanie zapytania ofertowego
  • Rejestracja ofert
  • Porównanie ofert
  • Generowanie rekomendacji
  • Utworzenie polisy

Rejestracja:

https://app.livestorm.co/vsoft/excel-notatnik-a-moze-o-zapytaniach-brokerskich-nieco-inaczej

(AM, źródło: VSoft)

Polak – dziwak

0
Sławomir Dąblewski

Media na bieżąco informują o sytuacji pandemicznej w kraju. Nie jest dobrze, a mimo wszystko dobrze jest. Gdy obserwuję zachowania obywateli, szczególnie w sklepach, gdzie raczej człowiek przy człowieku, mam wrażenie, że otwarcie mówią koronawirusowi: ty nam niestraszny. Tymczasem są dni, gdy liczba notowanych zachorowań  zbliża się do 30 tys., a liczba zgonów przekracza 600.

Armagedon, a jednak nie robi to na nas wrażenia. Epidemiolodzy twierdzą, że dane publikowane przez resort zdrowia są mocno zaniżone. Minister zdrowia uspokaja, premier uspokaja, a wicepremier, zanim zacznie wrzeszczeć, demonstracyjnie zdejmuje maskę w trakcie przemówienia w Sejmie. Egzotyczny poseł nie zostaje dopuszczony przez wicemarszałka Sejmu do wystąpienia, bo nie chce założyć maseczki.

Minister zdrowia na zadane przez posłów pytanie o liczbę zgonów spowodowanych Covid-19 z pełną szczerością odpowiada, że te dane będą znane za 13 miesięcy. Jak śpiewa Andrzej Grabowski – jest dobrze, jest dobrze, ale nie najgorzej jest…

Jesteśmy rozdarci, dziwni, niejednoznaczni. Z jednej strony niby się boimy, z drugiej zaś własną postawą demonstrujemy lekceważenie zagrożenia. Od wczesnej wiosny żyjemy w stanie zagrożenia zdrowia i życia.

Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji będziemy poszukiwać narzędzi, które w razie czego zapewnią dodatkowe wsparcie w przypadku konieczności długotrwałego pobytu w szpitalu za przyczyną złośliwego wirusa, wspomogą finansowo w różnych formach (świadczenie lekowe, świadczenie ambulatoryjne), ułatwią życie w trakcie choroby (wizyty lekarskie w miejscu zamieszkania i w placówce medycznej, dostarczenie leków zaordynowanych przez lekarza, wizyty pielęgniarki, rehabilitacja).

Mam na uwadze oczywiście umowy ubezpieczenia na życie z przeróżnymi dodatkami na nieprzewidziane sytuacje zdrowotne. Gdy piszę ten tekst, oficjalna liczba zgonów zbliża się niebezpiecznie do 15 tys. Podobno będzie znacznie wyższa, z szansą na pozycję Włoch czy Hiszpanii w pierwszej fazie pandemii.

Warto byłoby zatem pomyśleć o zapewnieniu bezpieczeństwa finansowego najbliższym, bo fakty przeczą przekonaniu o naszej nieśmiertelności. Tymczasem wszelkie badania rynkowe pokazują, że Polacy nie zamierzają zwiększać wydatków na zakup ubezpieczeń, nie widzą takiej potrzeby.

Takiej potrzeby nie potrafimy zresztą wykreować w sobie od lat, od początku zmian ustrojowych. Odkąd sięgam pamięcią, odkrywcą potrzeb ubezpieczeniowych był zawsze agent, mniej lub bardziej udolny, niekoniecznie wspomagany przez ubezpieczycieli, którzy w reklamach medialnych bardziej dbają o znajomość marki niż o rozbudzenie świadomości ubezpieczeniowej obywateli kraju nad Wisłą. Ci zaś często reprezentują stanowisko, że wirus co prawda jest, ale można go zbagatelizować, ubezpieczenia to oszustwo, a ubezpieczyciele to złodzieje. I tym podobne…

Bywa jednak, że czasami mamy obawy o naszą przyszłość, takie sinusoidalne.Najnowszy pomiar cykliczny badania „Polacy w czasie epidemii” (3–7 listopada br.) autorstwa SW Research wskazuje, że Polacy rzadziej wskazują na obawę zarażenia się koronawirusem SARS-CoV-2 i zachorowania na Covid-19 (35% obecnie wobec 43% z poprzedniego pomiaru). Również rzadziej obawiają się, że ich bliscy zarażą się koronawirusem (49% obecnie, wobec 54% poprzednio). Zmalały też obawy co do ewentualnej niewydolności służby zdrowia (pomiar poprzedni 60%, pomiar aktualny 52%).

Czytając wyniki badania, odnoszę wrażenie, że nie jestem stąd, jestem z innej planety. Znacząco wzrosła liczba osób zakażonych oraz zgonów, a rodacy uznali, że zagrożenie spadło.

Niedofinansowana, zaniedbana służba zdrowia z końcówki tabeli europejskiej, goniąca resztką sił w pandemii spowodowała wzrost optymizmu wśród Polaków o jej wydolność.

Również gdy chodzi o stosowanie środków bezpieczeństwa przed zarażeniem się koronawirusem, odnotowano spadki w porównaniu z poprzednim pomiarem. Mniej osób deklaruje częste i dokładne mycie rąk (poprzedni pomiar 84%, obecny 74%), korzystanie z płynów dezynfekujących (poprzedni pomiar 54%, obecny 49%) czy maseczek (poprzedni pomiar 54%, obecny 49%).

Największy spadek na przestrzeni pomiarów został zanotowany dla zachowywania bezpiecznej odległości od innych osób (poprzedni wynik 70%, obecny 58%).

Wyniki badania odczytuję z niepokojem, ale nie tylko mnie winny one niepokoić. Czytając je, ubezpieczyciele powinni przygotowywać się na zwiększony poziom wypłat z zawartych umów ubezpieczenia.

Nie dostrzegam jednak akcji propagandowej z ich strony, której celem byłoby wpływanie na postawy obywateli, w szczególności na konieczność zachowania dystansu społecznego.

W poprzek temu, co sądzą Polacy, wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski w wystąpieniu w czasie posiedzenia sejmowej komisji zdrowia 19 listopada br. stwierdził ni mniej, ni więcej: – Pandemia poturbowała system opieki zdrowotnej. Skala tego zdarzenia nas przerosła.

Posłowie z kolei zwracali uwagę m.in. na zatrważające zwiększenie liczby zgonów, odwoływanie badań diagnostycznych, zabiegów planowanych i wizyt domowych.

Lider rynku ubezpieczeniowego informuje, iż od trzech–czterech tygodni notuje wzrost wypłacanych świadczeń z tytułu śmierci ubezpieczonego, zakładając, że dynamika świadczeń będzie miała wpływ na wynik grupy w 2020 r. Polak widzi to lepiej…

Sławomir Dąblewski

dablewski@gmail.com

Kto(ś) zostaje?

0
Marta Zdzińska

Za nami skumulowany termin wdrożenia PPK w firmach zatrudniających co najmniej 50 pracowników i co najmniej 20 pracowników – czyli tury II i III. Ten etap wdrażany był w zupełnie innych okolicznościach niż tura I, która była w erze „przed koronawirusem”. Czego się dowiedzieliśmy po tym etapie?

Czy coś się zmieniło? Czy wszyscy tłumnie zaczęliśmy oszczędzać na emeryturę?

Partycypacja

Temat rzeka w przypadku PPK. Jak sytuacja u naszych klientów? Nie mam pojęcia.

Nie dlatego, że mnie to nie interesuje, ale dlatego, że pierwsze potrącenia składek u większości klientów odbędą się w grudniu. Do tego czasu mogą rezygnować osoby, które nie chcą pozostać w PPK, a nawet grudzień nie będzie dobrym momentem na chwalenie się liczbą uczestników PPK.

I tura w wielu firmach pokazała, że druga fala rezygnacji następuje już po uruchomieniu programu i po potrąceniu pierwszych składek, kiedy część pracowników zauważa niższe wynagrodzenie i wtedy dopiero udają się do kadr z rezygnacjami.

Dlatego w przypadku tego etapu podanie jakichkolwiek informacji o partycypacji moim zdaniem ma sens w lutym. Niemniej oczywiście gratuluję wszystkim, którzy już dziś wiedzą, że partycypacja u ich klientów wyniosła 40–60%.

Zdalne wdrożenie – PPK jak grupówka?

Ten etap przyniósł na pewno zmiany w sposobie komunikacji z klientem i pracownikami. U części klientów wykonywaliśmy spotkania wdrożeniowe na miejscu, przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa – maseczki, zachowanie odstępu, podzielenie zespołu na mniejsze grupy. Niektóre firmy nie wróciły jednak do spotkań i wszystkie etapy wyboru i wdrożenia PPK odbywały się zdalnie.

Dla nas nie jest to żaden problem, w tej sytuacji zdecydowanie przydaje się doświadczenie z wdrożeń ubezpieczeń grupowych i dziesiątek przeprowadzonych prezentacji. Cel takiego wdrożenia jest dokładnie taki sam – dotarcie do pracowników z pełną informacją oraz podjęcie przez nich świadomej decyzji.

Kampania edukacyjna – dalej brak

Powtórzę się po raz trzeci już na łamach „Gazety Ubezpieczeniowej”. Brak ogólnopolskiej kampanii EDUKACYJNEJ, a nie promocyjnej jest największym problemem w temacie PPK.

Mieliśmy kampanie „W sumie się opłaca”, mamy teraz „Ja zostaję” – problem polega na tym, że mechanik samochodowy mówiący „Ja zostaję” na YouTube ma dość marne szanse wpłynąć na decyzję pracownika, bo brakuje najważniejszej informacji – po co jest ten program.

Mam niestety wrażenie, że mamy do czynienia z problemem zaklinania rzeczywistości. Ten program jest potrzebny, ponieważ system emerytalny w Polsce nie ma żadnych szans na wydolność za kilkanaście–kilkadziesiąt lat, tylko że nikt w kampaniach tego programu o tym nie mówi.

Słyszymy, że to będą dodatkowe pieniądze na emeryturę, jakby miały zapewnić każdemu emerytowi wakacje na Malediwach, a tak naprawdę chodzi tylko o to, żeby za 30 lat dzięki tym środkom była jakakolwiek szansa na przeżycie do końca miesiąca.

Wiem, że to gorzka prawda, wiem, że ciężko mówić to obywatelom, ale to moment, w którym ludzie zrozumieją, że albo zabiorą się za dodatkowe oszczędzanie na emeryturę już teraz, nawet mając dwadzieścia kilka lat, albo będą mieli ogromny problem, bo ich składki, które odprowadzają, nie wystarczą na nic.

Jeżeli ktoś zrozumie ten problem, to nawet jeśli nie ufa PPK i boi się, że te pieniądze znikną, to może skorzysta z IKE czy IKZE – taki efekt kampanii edukacyjnej byłby naprawdę wymarzony.

IV etap – budżetówka i ci, których nikt nie chce

Przed nami ostatni etap, czyli IV tura – budżetówka i pozostałe już firmy, czyli zatrudniające do 20 osób. Etap na pewno trudny z co najmniej dwóch powodów.

Po pierwsze, wdrożenie w jakimkolwiek samorządzie czy innych jednostkach budżetowych będzie wymagało ogromnego nakładu pracy. Mamy za sobą doświadczenia we wdrożeniach ubezpieczeń grupowych w firmach zatrudniających kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy pracowników. Jeżeli ma być to zrobione porządnie, to dotarcie z informacją do każdej szkoły/urzędu/domu dziecka będzie wymagało poświęcenia bardzo dużej ilości czasu.

Druga sprawa to małe firmy, które zostały dołożone do budżetówki – umówmy się, tutaj nikt się o nich nie będzie bił. Część instytucji finansowych już poinformowało brokerów, którzy pobierają za uczestników prowizję, że nie będzie wypłacanych pieniędzy w tym etapie za małe firmy, wszystkie ręce na pokład do walki o budżetówkę… Te małe firmy naprawdę będą miały ciężką batalię przy wyborze i wdrożeniu PPK, zabiegając o uwagę.

Podsumowanie

Wygląda na to, że wyczerpał się u mnie optymizm w temacie PPK. Wdrożyliśmy kolejne etapy u naszych klientów, zgodnie z ich oczekiwaniami i z tego, co wiem, zebraliśmy za naszą pracę całkiem dobre noty.

Dla nas jako brokera to kluczowe, od samego początku widzieliśmy w tym programie dodatek mogący wzmocnić relację z klientem, którego możemy odciążyć chociaż częściowo w tym trudnym temacie.

Po drodze troszkę uwierzyłam, że to będzie pretekst w Polsce do rozmowy o finansach osobistych, potrzebie oszczędzania i niewydolności systemu, ale już mi przeszło. 

Marta Zdzińska
koordynator współpracy z klientem strategicznym

Ent Broker: Wirus powodem naruszenia ochrony danych osobowych klientów

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Ent Broker, pośrednik ubezpieczeniowy, na serwerach którego zostały upublicznione dane osobowe klientów, opublikował oświadczenie, w którym wyjaśnia, że wyciek był spowodowany wirusem komputerowym i zapewnia, iż podjął działania mające na celu minimalizację szkód. Portal niebezpiecznik.pl, który jako pierwszy poinformował o incydencie, zwraca jednak uwagę na nieścisłości w oświadczeniu.

Według oświadczenia Ent Broker, do zdarzenia doszło 2 grudnia o godzinie 12:30 wskutek zainfekowania plików na komputerach administratora. „W wyniku zainfekowania wirusem komputerowym, którego działanie polega na wykradaniu loginów i haseł do systemu, mogło dojść do ujawnienia Państwa danych osobowych nieznanej licznie osób. Naruszenie to mogło dotyczyć Państwa danych osobowych w zakresie imienia i nazwiska, daty urodzenia, adresu zamieszkania lub pobytu, numeru ewidencyjnego PESEL, adresu email, numeru telefonu. Nie zidentyfikowano sprawcy naruszenia, ani osób, które mogą być w posiadaniu Państwa danych” – napisano w oświadczeniu.

Firma podała, że natychmiast po stwierdzeniu zainfekowania komputerów odłączyła urządzenia od dostępu do internetu i dokonała zmian haseł dostępowych. Ponadto wykonano skanowanie wszystkich urządzeń, aby sprawdzić, czy wirusy nadal są obecne. Ustalono również sposób przedostania się wirusów do systemu. Ent Broker zapewnił, że podjął także inne niezbędne działania informatyczne, aby zablokować dalsze udostępnianie danych osobom nieupoważnionym. Naruszenie zostało też zgłoszone do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Komentując oświadczenie, portal niebezpiecznik.pl przyznał, że zastanawia go data podana w oświadczeniu. Przypomniał, że według jego ustaleń dane znajdowały się na stronie firmy od co najmniej 21 listopada i była ona informowana o ich upublicznieniu przed 2 grudnia.

(AM, źródło: Ent Broker, niebezpiecznik.pl)

Kolejne podziękowania dla ubezpieczycieli za wsparcie walki z pandemią

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Wicepremier Jarosław Gowin, minister rozwoju, pracy i technologii, w liście przesłanym do Jana Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń, przekazał podziękowania ubezpieczycielom za wsparcie w walce z koronawirusem.

„Chciałbym bardzo podziękować wszystkim ubezpieczycielom, którzy zaangażowali swoje siły w walkę z pandemią. Państwa działania w interesie publicznym są oznaką dużej solidarności społecznej” − napisał wicepremier. Wcześniej podobne podziękowania przekazał Waldemar Kraska, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Listy były podziękowaniem dla branży za podjęcie inicjatywy wspierającej osoby walczące z Covid-19 oraz Polaków zmagających się ze skutkami pandemii. 18 firm ubezpieczeniowych sfinansowało dodatkowe call center dla Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Organizatorem przedsięwzięcia została PIU. Ubezpieczyciele sfinansowali pracę 100 dodatkowych konsultantów przez najbliższe pół roku. W inicjatywie wzięło udział 18 firm ubezpieczeniowych: Allianz, Aviva, AXA, Compensa, Credit Agricole Ubezpieczenia, Ergo Hestia, Generali, InterRisk, MetLife, PKO Ubezpieczenia, Grupa PZU, Saltus, TUW „TUW”, UNIQA, Unum, Vienna Life, Warta i Wiener.

(AM, źródło: PIU)

PZU: Jedna polisa dla całej rodziny

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Od grudnia PZU Życie rozszerza ofertę ubezpieczeń indywidualnych na życie i zdrowie. Jedną z najważniejszych zmian jest możliwość objęcia ochroną w ramach jednej polisy małżonka lub partnera oraz dzieci.

– Nagłe sytuacje, takie jak ciężka choroba czy poważna operacja, rodzą obawy o to, czy bliscy poradzą sobie finansowo. To niestety uzasadnione troski. Jak pokazuje nasze badanie, rzadko kto ma oszczędności powyżej półrocznego dochodu. A nawet i takie często będą niewystarczającą poduszką finansową w przypadku leczenia najcięższych chorób, kilkumiesięcznej utraty dochodów czy kosztownej, prywatnej rehabilitacji – mówi Krzysztof Szypuła, członek zarządów PZU SA i PZU Życie.

1 grudnia PZU Życie wprowadziło w indywidualnych polisach na życie możliwość kompleksowego ubezpieczenia całej rodziny.

– Nie tylko rozszerzyliśmy zakres ochrony, ale przede wszystkim zadbaliśmy o to, aby odpowiadała ona na potrzeby i oczekiwania klientów i dawała im realną wartość. Dlatego m.in. nasze ubezpieczenia oferują możliwość wielokrotnej wypłaty świadczenia, najszerszą w Polsce listę dziecięcych ciężkich chorób objętych ubezpieczeniem, dodatkowe wsparcie w razie hospitalizacji dziecka w wyniku nowotworu. Po pobycie w szpitalu klienci mogą również otrzymać kartę apteczną, uprawniającą do zakupów dowolnych produktów dostępnych w aptece – podkreśla Agnieszka Rowińska, dyrektor Biura Zarządzania Ofertą PZU.

Nowa oferta dotyczy ubezpieczeń indywidualnych PZU Gwarantowane Jutro, PZU Wsparcie Najbliższych, PZU Ochrona Każdego Dnia oraz PZU Na Dobry Początek.

(AM, źródło: PZU)

Provident chce rozwijać sprzedaż ubezpieczeń

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Provident chce rozszerzyć liczbę kanałów, w których sprzedaje ubezpieczenia. Firma szuka partnerów, którzy chcieliby współpracować z nią w ramach tego przedsięwzięcia – informuje „Puls Biznesu”.

Gazeta przypomina, że w tym roku Provident uruchomił dystrybucję polis komunikacyjnych AXA za pośrednictwem swoich doradców. Katarzyna Szerling, odpowiedzialna w zarządzie firmy za produkty i marketing, deklaruje, że w niedalekiej przyszłości Provident chciałby też sprzedawać polisy za pośrednictwem kanałów zdalnych, np. przez stronę internetową i contact center. Skutki pandemii sprawiły bowiem, że firma musi otwierać się na zupełnie nowe produkty.

Więcej:
„Puls Biznesu” z 9 grudnia, Karolina Wysota „Provident eksperymentuje z Blikiem i polisami”:
https://www.pb.pl/provident-eksperyment….

(AM, źródło: „Puls Biznesu”)

Rzecznik Finansowy pozywa ubezpieczyciela za jego praktyki w likwidacji szkód z AC

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Rzecznik Finansowy wystąpił z pierwszym pozwem wobec ubezpieczyciela, któremu zarzuca stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych przy likwidacji szkód konsumentów, którzy kupili ubezpieczenie AC w tańszych wariantach. Wystąpienie Rzecznika jest kolejnym elementem podjętych przez niego działań na rzecz zmiany warunków umów, które w ocenie urzędu ograniczają możliwość naprawy posiadanego pojazdu i uzyskania odszkodowania w wysokości zgodnej z wybranym wariantem kosztorysowego rozliczenia szkody.

– Niestety branża nie wykorzystała możliwości dobrowolnej zmiany praktyki. Zaapelowaliśmy o to w sierpniu i wrześniu do wszystkich trzynastu ubezpieczycieli liczących się w tym segmencie. W odpowiedzi otrzymaliśmy prawie od wszystkich ubezpieczycieli pisma z argumentami, które dobrze znamy z postępowań interwencyjnych. Tylko niektórzy zobowiązali się do niestosowania takiej praktyki oraz do zmiany ogólnych warunków ubezpieczenia. W związku z powstaniem sporu co do legalności praktyki, polegającej na stosowaniu różnych kryteriów szacowania rozmiaru szkody częściowej i całkowitej w pojeździe, uważamy, że powinna być ona poddana ocenie sądu powszechnego. To pierwszy pozew w takiej sprawie i będą kolejne – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Urząd wystąpił z powództwem na podstawie art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, tj. w interesie ogółu konsumentów. Zdaniem Rzecznika znamiona nieuczciwej praktyki rynkowej może wyczerpywać stworzenie i zastosowanie w procesie likwidacji szkód z AC metodologii szacowania kosztów napraw pojazdów, która polega na stosowaniu niejednolitych kryteriów wyceny kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu. Wszystko zależy od tego, czy ubezpieczyciel widzi możliwość orzeczenia tzw. szkody całkowitej, czyli uznania, że naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona. Rzecznik podkreśla, że w umowach AC standardem jest jej orzekanie, jeśli koszty naprawy przekraczają 70% wartości auta sprzed szkody.

– Dlatego też w OWU ubezpieczyciele zastrzegają, że dla potrzeb ustalenia, czy zachodzi szkoda całkowita w rozumieniu umowy, stosuje się ceny najdroższych części oryginalnych z logo producenta auta i najwyższe z możliwych koszty robocizny stosowane przez autoryzowane stacje obsługi. Co kluczowe, takie zastrzeżenie ma także zastosowanie do kosztorysowych wariantów ubezpieczenia, gdzie klient wybrał ustalenie odszkodowania według zryczałtowanych stawek za naprawę rzędu 65 zł czy 80 zł, albo według cen stosowanych przez inne zakłady naprawcze niż ASO i przy użyciu najtańszych, nieoryginalnych części – wyjaśnia Paweł Wawszczak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w biurze Rzecznika Finansowego.

W efekcie część klientów pozbawiona jest możliwości naprawy posiadanego samochodu i uzyskania odszkodowania w wysokości zgodnej z wybranym wariantem kosztorysowego rozliczenia szkody. Ubezpieczyciel wypłaci tytułem odszkodowania tylko różnicę pomiędzy wartością rynkową samochodu z dnia szkody a wartością pozostałości powypadkowych. Urząd wskazuje, że różnice w wypłaconych odszkodowaniach z powodu wprowadzenia niejednolitych kryteriów szacowania szkody częściowej i całkowitej w ramach tego samego zdarzenia są bardzo często niebagatelne. Dlatego też kwestionuje stosowanie takich praktyk i domaga się wprowadzenia tożsamych zasad wyceny rozmiaru szkody w ramach danego wariantu ubezpieczenia.

Pozew Rzecznika jest kolejnym działaniem urzędu dotyczącym praktyk stosowanych w likwidacji szkód z AC. W sierpniu tego roku wezwał on czterech czołowych ubezpieczycieli kontrolujących łącznie ponad 50% rynku komunikacyjnego do zaniechania stosowania dotychczasowych praktyk, a we wrześniu wystąpił z wezwaniami do kolejnych dziewięciu zakładów.

AM, news@gu.home.pl

(źródło: RzF)

#ubezpieczeniowyLIVE z prezesem PROFITOWI

0

Radosław Olkiewicz, prezes nowej spółki dystrybucyjnej PROFITOWI, będzie gościem najnowszej odsłony programu #ubezpieczeniowyLIVE, którą będzie można obejrzeć w czwartek 10 grudnia 2020 r. Start transmisji o godz. 13.00.

Podczas programu Radosław Olkiewicz opowie, co ma do zaoferowania klientom i agentom nowy pośrednik finansowy. Gość zdradzi też swoją opinię na temat tego, czy możliwy jest skuteczny debiut w środku pandemii oraz jak na plany rozwoju wpłynie zmiana właściciela Aegon w Polsce.

Link do transmisji:

https://www.facebook.com/ubezpieczeniowa/posts/3794683423885628

(AW, AM)

Jak wesprzeć samorządowców i jednostki centralne we wdrożeniach

0
Grzegorz Waszkiewicz

Ostatni, IV etap wdrażania PPK rozpocznie się 1 stycznia 2021 r. Obejmie, bez względu na stan zatrudnienia, wszystkie pozostałe firmy plus jednostki sektora finansów publicznych. Reżim ustawy to jedno, a terminy zawarcia poszczególnych umów to drugie.

Dla firm cały proces informacyjno-wdrożeniowy został już w dużej mierze przećwiczony w poprzednich etapach. Pierwsze wpłaty dotyczące etapu II i III, czyli firm zatrudniających w przedziale 20−249 osób, pojawią się do 15 grudnia. I to koniec grudnia i początek stycznia będzie czasem podsumowań.

Dziś, przygotowując się do IV etapu, musimy skupić się nie tyle na mikrofirmach, które dostaną wsparcie od swoich biur rachunkowych, ile na sektorze finansów publicznych,bo to dla niego nowość i ma wiele uzasadnionych pytań.

Terminy

Dla jednostek sektora finansów publicznych to kolejno:

  • umowa o zarządzanie PPK – do 26 marca 2021
  • umowa o prowadzenie PPK − do 10 kwietnia 2021

Natomiast dla pozostałych podmiotów terminy zawarcia umów są następujące:

  • umowa o zarządzanie PPK − do 23 kwietnia 2021
  • umowa o prowadzenie PPK − do 10 maja 2021

Jednostki sektora finansów publicznych

Największym wyzwaniem dla wspierających wdrożenia PPK, takich jak m.in. agenci i brokerzy, będą jednostki samorządu terytorialnego. Obecnie (stan na 1 stycznia 2020) Polska dzieli się na 16 województw, 314 powiatów i 2 477 gmin (302 miejskie, w tym 66 miast na prawach powiatu, 642 miejsko-wiejskie oraz 1 533 wiejskie).

Wszędzie tam są: szkoły, przedszkola, biblioteki, ośrodki sportu i rekreacji, ośrodki kultury, urzędy miejskie, gminne, starostwa, muzea.

Do tego należy dodać jednostki centralne, takie jak: ministerstwa; główne: inspektoraty, biura, urzędy; agencje rządowe; uczelnie. Wiadomo, że są to również klienci pośredników ubezpieczeniowych, a zatem to do nich są kierowane pytania dotyczące wdrożeń PPK.

Dla tego rodzaju podmiotów pierwszym problemem są kwestie związane z procedurą zamówień publicznych. Jak wdrożyć PPK na czas i z poszanowaniem zapisów wszystkich ustaw. Doświadczonych w PPK ekspertów jest jednak niewielu.

Pytania i odpowiedzi

W niniejszym opracowaniu w dostępny sposób podejmę się komentarza do najczęstszych pytań tych jednostek. Odpowiedzi oparte są na publikacjach PFR Portal PPK uzgodnionych z Ministerstwem Finansów i Urzędem Zamówień Publicznych.

  1. Czy możliwe jest zawarcie przez podmioty zatrudniające, będące jednostkami wchodzącymi w skład sektora finansów publicznych, umów o zarządzanie PPK przed 1 stycznia 2021 r.?

Tak, z punktu widzenia zapisów ustawy o PPK, przed 1 stycznia 2021 r. możliwe jest zawarcie umowy o zarządzanie, jednak najwcześniejszym dopuszczalnym terminem jej wejścia w życie powinien być 1 stycznia 2021 r.

2. Czy udzielając zamówienia publicznego, tj. podpisując umowę o zarządzanie PPK, przed 1 stycznia 2021 r. zamawiający może skorzystać z obecnie obowiązującego wyłączenia przepisów ustawy – Prawo zamówień publicznych, o którym mowa w art. 4 pkt 4 tej ustawy?

Może. Zgodnie z obecnie obowiązującym art. 4 pkt 4 ustawy z 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (tj. Dz.U. z 2019 r., poz. 1843 ze zm.), dalej „ustawa Pzp”, do umów o zarządzanie PPK nie stosuje się przepisów tej ustawy.

3. Czy do zawarcia umowy o zarządzanie PPK po 1 stycznia 2021 r. trzeba zastosować postępowania zgodne z Pzp?

Przed 1 stycznia 2021 nie trzeba stosować postępowań o udzielenie zamówienia publicznego w rozumieniu ustawy Pzp, a po 1 stycznia zamawiający winien uwzględniać nowy stan prawny obowiązujący w chwili zawierania umowy o zamówienie publiczne, co daje w konsekwencji, że zwolnieniu będą podlegać jedynie umowy nieprzekraczające progów unijnych, czyli pracodawca nie będzie musiał stosować Prawa zamówień publicznych przy zawieraniu umów o zarządzanie i prowadzenie PPK, jeśli wartość zamówienia będzie mniejsza niż tzw. progi unijne, tj. 214 tys. euro – w przypadku jednostek samorządowych i 139 tys. euro – w przypadku jednostek centralnych.

4. Czy umowa o zarządzanie PPK może zostać zawarta na czas nieoznaczony?

To zależy. NIE. W świetle art. 434 ust. 1 nowej ustawy Pzp zasadą jest, że umowy w sprawie zamówienia publicznego zawiera się na czas oznaczony, nie dłuższy niż cztery lata. Tym samym umowa o zarządzanie PPK nie może być zawarta na czas nieoznaczony, bowiem nie mieści się w wyjątkach określonych w art. 435 nowej ustawy Pzp.

TAK, jeżeli zostanie zawarta przed 1 stycznia 2021 r., bo do umów o zarządzanie PPK wtedy nie stosuje się przepisów ustawy Pzp.

I też TAK po 1 stycznia, jeżeli przy zawieraniu umów o zarządzanie PPK wartość zamówienia będzie mniejsza niż tzw. progi unijne opisane w pytaniu 3.

5. Czy umowa o prowadzenie PPK może zostać zawarta na czas nieoznaczony?

Pracodawca, zawierając umowę o prowadzenie, działa w imieniu i na rzecz osób zatrudnionych. Przy założeniu zatem, że zamawiający, w świetle art. 14 ust. 1 ustawy o PPK, działa jako pełnomocnik pracownika (osoby fizycznej, niezobowiązanej do stosowania nowej ustawy Pzp) i nie jest stroną umowy o prowadzenie PPK, nie można uznać, że umowa ta nosi cechy zamówienia publicznego.

W konsekwencji przyjęcie, że zawarcie umowy o prowadzenie PPK nie spełnia cech zamówienia publicznego, powoduje, że do tej umowy nie stosuje się nakazu dotyczącego obowiązku zawierania umów na czas oznaczony, nie dłuższy niż cztery lata.

Jednak umowa o prowadzenie nie może istnieć bez umowy o zarządzanie. Zatem patrz punkt wyżej.

6. W jaki sposób prawidłowo oszacować wartość zamówienia na zarządzanie PPK?

Podstawę do określenia wartości zamówienia za zarządzanie PPK stanowić będzie art. 49 ustawy o PPK, który ustala zasady określania maksymalnej wysokości wynagrodzenia wykonawcy (instytucji finansowej). Limit ten określono na 0,5% wartości aktywów netto funduszu w skali roku.

Dodatkowo instytucja finansowa może pobierać wynagrodzenie za osiągnięty wynik w wysokości max. 0,1% wartości aktywów netto funduszu w skali roku. Zatem jest to łącznie max. 0,6% rocznie.

Wskaźnik ten wraz z danymi dotyczącymi uczestników PPK u danego zamawiającego (w szczególności liczbą osób, prognozowanymi wpłatami na fundusz przez określony umową okres) powinien stanowić podstawę do ustalenia szacunkowej wartości zamówienia.

Uwaga. Zwracam uwagę, iż szacunkowa wartość zamówienia nie może być utożsamiana z wartością wpłat i zysków kapitałowych.

7. Czy przy szacowaniu wartości zamówienia na zarządzanie PPK należy wziąć pod uwagę okres, na jaki zostanie zawarta ta umowa?

Tak, przy ustaleniu wartości szacunkowej zamówienia na zarządzanie PPK należy uwzględniać okres, na który zostanie zawarta ta umowa, czyli maksymalnie cztery lata.

8. Jak oszacować wartość zamówienia na zarządzanie PPK w przypadku, gdy wyboru instytucji finansowej dokonuje wójt (burmistrz, prezydent miasta), zarząd powiatu albo zarząd województwa w imieniu podmiotów zatrudniających, będących jednostkami organizacyjnymi danej jednostki samorządu terytorialnego?

Jeśli zamówienie publiczne udzielane jest samodzielnie przez zamawiającego, w rozumieniu przepisów o zamówieniach publicznych i służy zaspokajaniu jego potrzeb zakupowych, szacunkowa wartość takich zamówień powinna być ustalana, co do zasady, odrębnie i odpowiadać zakresowi udzielanego zamówienia.

Przy czym, stosownie do treści art. 33 ust. 1 nowej ustawy Pzp, jeżeli zamawiający składa się z kilku jednostek organizacyjnych, nieposiadających statusu odrębnego zamawiającego w rozumieniu przepisów nowej ustawy Pzp, całkowita wartość zamówienia jest ustalana dla wszystkich jednostek organizacyjnych łącznie.

Jeśli jednak wyodrębniona jednostka organizacyjna zamawiającego, posiadająca samodzielność finansową, udziela zamówienia związanego z jej własną działalnością, wartość udzielanego zamówienia może być ustalana odrębnie od wartości zamówień udzielanych przez inne jednostki organizacyjne tego zamawiającego, posiadające samodzielność finansową.

Grzegorz Waszkiewicz
broker ubezpieczeniowy, członek zarządu
właściciel portalu BezpieczenstwowBiznesie.pl

22,018FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie