Blog - Strona 1559 z 1860 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 1559

Budowanie najlepszej zawodowej wersji siebie

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Głównym celem Polskiego Stowarzyszenia Rekomendowanych Doradców Ubezpieczeniowych jest stworzenie grona, które poświęci się upowszechnianiu, wyznaczaniu i utrzymaniu wysokich standardów pracy oraz profesjonalnego podejścia do sprzedaży ubezpieczeń na życie. Zależy nam na kształceniu specjalistów w dziedzinie finansów i ubezpieczeń, by mogli oni w pełni wykorzystywać możliwości rozwoju zawodowego, zdobywać nowe kwalifikacje oraz osiągać ponadprzeciętne wyniki sprzedażowe, nie zapominając jednocześnie o wartościach oraz etyce zawodowej.

Aby osiągnąć te wielowymiarowe cele, opieramy się na tym, co dla nas kluczowe, czyli na idei pracy dla klienta. Idea ta od lat jest jednym z fundamentów mojej filozofii pracy. Wierzę w nią, praktykuję ją od początku zawodowej drogi i z zadowoleniem obserwuję, jak przynosi korzyści klientom oraz mnie samej.

To właśnie rozdźwięk pomiędzy założeniami tej idei a pewną obserwacją, którą poczyniłam, współpracując z małymi i średnimi firmami, był impulsem do powstania stowarzyszenia. Dostrzegłam bowiem bardzo wyraźnie, że właściciele tychże firm, mimo świadomości własnych potrzeb ubezpieczeniowych, bardzo często nie mieli pojęcia, jak znaleźć kompetentną osobę, która otoczyłaby ich opieką i zaoferowała korzystne rozwiązania.

Dlaczego? Ponieważ ich zdanie na temat doradców finansowych i agentów ubezpieczeniowych nie różniło się zbyt mocno od tego, w jaki sposób postrzega ich większość społeczeństwa. Było po prostu negatywne.

Sytuacja ta jest pochodną niskich wymagań stawianych osobom rozpoczynającym pracę w tym zawodzie. W rezultacie przez branżę tę przewinęło się wiele przypadkowych osób, dla których praca ta była tylko krótkim, niewiele znaczącym epizodem. Nie miały, jak i kiedy nabrać doświadczenia i posiąść wiedzy niezbędnej, by zapewnić swoim klientom obsługę na właściwym poziomie.

Ich klienci, niewystarczająco poinformowani o tym, co właściwie kupują, ponosili często koszty rozwiązań, z których prawdopodobnie nigdy nie mieli skorzystać. Albo, co gorsza, podejmowali nieświadome ryzyko inwestycyjne, co dla wielu z nich kończyło się utratą odkładanych przez lata oszczędności.

Korzystający z takiej „usługi” klienci byli rozczarowani i mieli poczucie krzywdy. Na bazie tych emocji ukształtował się negatywny stosunek dużej części naszego społeczeństwa do agentów ubezpieczeniowych. Kojarzy się ich często z brakiem kompetencji i nieuczciwością.

Mając świadomość, że każdy doradca ubezpieczeniowy i agent ubezpieczeniowy mierzy się z tym stereotypem każdego dnia, postanowiliśmy aktywnie zadziałać na rzecz podniesienia rangi oraz prestiżu tych zawodów.

By to osiągnąć, tworzymy bazę danych wszystkich obiektywnie najlepszych osób w naszej branży. Reprezentowana przez nich firma jest tutaj sprawą drugorzędną, bowiem klient nie szuka konkretnej firmy, lecz specjalisty i dobranej do swoich potrzeb oferty.

Katarzyna Pilczuk

Chcemy udostępnić naszym potencjalnym klientom wygodną formę wyszukiwania ekspertów na podstawie kryterium jego specjalizacji lub też regionu. Klienci będą mieli dostęp do szczegółowych informacji dotyczących kompetencji każdego z agentów czy doradców. Będą również mogli poznać wystawione im przez innych klientów rekomendacje.

Mówi się, że ten, kto się nie rozwija, ten się zwija – i jest w tym wiele prawdy. By budować prestiż zawodu agenta i doradcy, musimy mieć solidną podstawę, za którą w naszym stowarzyszeniu przyjęliśmy chęć stałego rozwoju i budowania najlepszej zawodowej wersji siebie.

Stara zasada mówi, że jeśli chcesz osiągnąć cokolwiek w którejkolwiek dziedzinie, powinieneś znaleźć kogoś, kto osiągnął w niej mistrzostwo, i zwyczajnie robić to samo co on.

Do naszego projektu udało nam się zaangażować najlepszych ludzi w kraju, prawdziwy „top of the top”. Większość z nich to członkowie MDRT lub też mają na swoim koncie spektakularne sukcesy sprzedażowe. To oni właśnie zostali naszymi Ambasadorami, a dzięki stowarzyszeniu będą mogli dzielić się z innymi swoimi najlepszymi praktykami.

Każdy członek stowarzyszenia będzie mógł na własne oczy zobaczyć, jak mistrzowie z całej Polski pracują na swój sukces. Dzięki ogromnej ilości i różnorodności przekazywanej wiedzy każdy z członków będzie mógł wybrać odpowiedni dla siebie styl pracy i najbliższego sobie mentora lub też czerpać od każdego z nich to, co wyda mu się najcenniejsze.

Najważniejsze, by z jak najszerszym gronem osób dzielić się strategiami, u podstaw których leży idea pracy dla klienta, a które jednocześnie pozwolą doradcom ubezpieczeniowym i agentom ubezpieczeniowym osiągnąć własne zawodowe mistrzostwo.

Katarzyna Pilczuk
członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Rekomendowanych Doradców Ubezpieczeniowych

Jak przekonania doradcy wpływają na jego sprzedaż (2)

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Warto dokonać analizy powodów istnienia przekonań ograniczających doradcę. Szczególnie istotne jest to, skąd się biorą i jak można na nie wpływać. Zanim dokonamy tej analizy, trzeba jednak nauczyć się odróżniania przekonań od wymówek. Choć mogą brzmieć tak samo, różnica między nimi jest kolosalna.

Przekonanie to sposób patrzenia na świat, analizowanie rzeczywistości i definiowanie różnego rodzaju zjawisk na różnych poziomach. Wymówka to sposób wytłumaczenia sobie, dlaczego czegoś nie zrobiłem.

W przypadku wymówki nie ma w niej ulokowanej głębokiej wiary, chodzi tylko o to, aby poprzez dialog wewnętrzny uspokoić wyrzuty sumienia. Załóżmy, że jesteś menedżerem i twój doradca twierdzi, że nie ma sensu nękać potencjalnych klientów telefonami w tygodniu poprzedzającym święta.

Jeśli ogólnie unika telefonowania i nie lubi tej czynności, to jego słowa z dużym prawdopodobieństwem można potraktować jako wymówkę. Jeśli jednak doradca twierdzi, że wasze ubezpieczenie grupowe jest dużo słabsze od ofert konkurencji, to możemy mieć do czynienia zarówno z przekonaniem, jak i wymówką.

Warto wtedy wziąć pod uwagę całokształt pracy doradcy i zadać mu pytania precyzujące jego wypowiedź. Jeśli przykładowo zajmuje się na co dzień sprzedażą oferty majątkowej, a ty próbujesz go zmotywować do sprzedaży ubezpieczeń grupowych, to w ten sposób doradca może tłumaczyć swoje niepowodzenie, choć prawdziwym powodem jest jego brak aktywności.

Jeśli jednak na co dzień zajmuje się sprzedażą ubezpieczeń grupowych, warto zastanowić się, czy faktycznie nie jest to przekonanie, poparte na przykład kilkoma napotkanymi przypadkami lepszej oferty konkurencji.

Dlaczego w ogóle warto rozróżniać wymówki od przekonań?

Jako menedżer jesteś odpowiedzialny za właściwe funkcjonowanie twoich doradców. To twoje podstawowe zadanie. Jeśli byłbyś odpowiedzialny za serwisowanie komputerów w firmie, miałbyś pewien określony zestaw zadań i czynności, które zapewniłyby prawidłowe działanie komputerów. Podobnie jest z ludźmi.

Powinieneś znać sposoby na uruchamianie doradców tam, gdzie ich hamulce mentalne ograniczają ich wydajność. Dlatego rozpoznanie sytuacji – to znaczy, czy problem jest w przekonaniach, czy w sposobie tłumaczenia sobie braku działania, pomoże ci odpowiednio zareagować.

Adam Kubicki

Wróćmy na chwilę do przykładu stwierdzenia dotyczącego słabej oferty ubezpieczeń grupowych. Jeśli założysz, że twój doradca faktycznie w to wierzy, będziesz próbował zmienić jego przekonania. Możesz na przykład pójść z nim w teren, odwiedzić dziesięciu klientów i pokazać, że jest inaczej, niż myślał. Możesz umówić go na spotkanie z doradcą, który świetnie sprzedaje ten rodzaj oferty, aby udowodnił mu, że na tle konkurencji to bardzo dobra propozycja.

Jeśli jednak to stwierdzenie było wymówką, twoje działania nic nie pomogą. Nie znalazłeś prawdziwej przyczyny braku wyników i walczysz jak Don Kichot z wiatrakami. Może się okazać, że powodem braku sprzedaży czy też aktywności jest na przykład słaba znajomość oferty. A wiadomo, że gdy na czymś słabo się znamy, niezbyt chętnie oferujemy to klientom. Wystarczyłoby w takiej sytuacji odświeżyć i ugruntować wiedzę produktową doradcy.

Problemem mógłby być również lęk przed kontaktem z klientem z wyższej półki. Doradca, na co dzień pracujący z tzw. zwykłym klientem, boi się rozmów z przedsiębiorcami. W takiej sytuacji pomoże tylko doświadczenie. Można wybrać się z nim na serie spotkań lub połączyć go z doradcą, który świetnie radzi sobie z tego typu klientem. Dzięki wspólnym spotkaniom z klientami lęk będzie powoli wypierany przez wzrastającą pewność siebie.

Jednym z groźniejszych efektów przekonań blokujących doradcę jest ograniczenie jego aktywności. To, w co wierzy, powoduje, że unika wykonywania działań, które jego zdaniem nie mają sensu lub narażają go na złe samopoczucie.

Będąc w roli menedżera, masz za zadanie pomóc twojemu współpracownikowi w przekształceniu przekonania ograniczającego lub blokującego jego działania. Słowo przekształcenie jest tu bardzo ważne. Nie można zlikwidować przekonań ograniczających. Można tylko pomóc doradcy w ich przekształceniu w przekonania wzmacniające.

Każde kłopotliwe przekonanie ma swoje lustrzane odbicie, które jest jego przeciwieństwem. Podam teraz kilka przykładów takich par.

  • Klienci nie dają poleceń. – Klienci chętnie polecają profesjonalnego doradcę, kiedy są zadowoleni z jego pracy.
  • Klienci nie chcą przeznaczać pieniędzy na dodatkowe ubezpieczenia do OC swojego samochodu. – Część klientów chętnie skorzysta z pełnej ochrony, jeśli ją zaproponuję.
  • Nie ma sensu telefonować do potencjalnych klientów przed świętami. – Dzięki telefonowaniu przed świętami mam dobry start zaraz po świętach, ponieważ mam już wstępnie umówionych klientów.

Kiedy rozpoznasz rodzaj przekonania, które blokuje twojego doradcę, zadaj sobie pytanie: Jak wygląda jego lustrzane odbicie? W co powinien wierzyć mój doradca, żeby lepiej mu się pracowało?

Kiedy uda ci się określić przekonanie docelowe, zostało ci jeszcze zaplanowanie działań, które doprowadzą twojego współpracownika z punktu A do punktu B.

Adam Kubicki
adam.kubicki@indus.com.pl

Magdalena Łapsa-Parczewska z KNF w zarządzie ESMA

0
Magdalena Łapsa-Parczewska

28 stycznia Magdalena Łapsa-Parczewska, dyrektor zarządzający Pionem Nadzoru nad Rynkiem Kapitałowym w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego, została wybrana na stanowisko członka zarządu Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA).

SMA wyznaczyła nowego członka zarządu ze skutkiem natychmiastowym, w celu obsadzenia wakatu w związku z odejściem jednego z członków Rady Organów Nadzoru. Magdalena Łapsa-Parczewska będzie pełniła obowiązki członka zarządu ESMA przez pozostałą część kadencji ustępującego członka, czyli do 30 marca 2022 r.

Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) jest niezależnym organem Unii Europejskiej, którego celem jest ochrona inwestorów, wspieranie stabilności systemu finansowego UE, zapewnienie zaufania do tego systemu oraz wspieranie konwergencji nadzorczej.

(AM, źródło: KNF)

Atradius podzieli się prognozami na temat przyszłości handlu międzynarodowego

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Atradius rozpoczyna cykl webinariów dla przedsiębiorstw na temat przyszłości handlu międzynarodowego. Na temat niepewności i wyzwań, które przed biznesem na całym świecie stawia kryzys gospodarczy wywołany pandemią Covid-19 będą rozmawiać eksperci, praktycy biznesu oraz przedstawiciele świata nauki.

– Przedsiębiorstwa na całym świecie będą musiały zmierzyć się z szeregiem wyzwań, które spowodował kryzys związany z Covid-19. Są wśród nich kwestie związane z globalnymi łańcuchami dostaw, renegocjacją taryf, przywracaniem równowagi w światowych stosunkach handlowych oraz rosnącymi trendami cyfryzacji i deglobalizacji. Chcemy pomóc firmom zrozumieć główne wyzwania i odnaleźć się w nowej rzeczywistości – powiedział Paweł Szczepankowski, dyrektor zarządzający Atradius.

Ubezpieczyciel zaplanował serię czterech wirtualnych, interaktywnych webinariów „Od kryzysu do nowych możliwości, jaka jest przyszłość handlu?”. Intelektualiści, praktycy i eksperci biznesowi oraz specjaliści ds. ryzyka Atradius podejmą się próby odpowiedzi na wyzwania, z którymi mierzą się firmy na całym świecie w kontekście przyszłości handlu międzynarodowego w nowej rzeczywistości. Każde wydarzenie będzie w pełni interaktywne, uczestnicy będą mogli zadawać pytania panelistom.

Pierwszy webinar odbędzie się 4 lutego.

(AM, źródło: Havas)

Ambitny cel PPK: Dekada na dogonienie Brytyjczyków

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Zdaniem Roberta Zapotocznego, prezesa PFR Portal PPK, Pracownicze Plany Kapitałowe osiągną poziom partycypacji swoich odpowiedników z Wielkiej Brytanii za dziesięć lat. Obecnie różnica pomiędzy nimi jest niemal trzykrotna – informuje „Puls Biznesu”.

Gazeta przypomina, że zadaniem spółki kierowanej przez Roberta Zapotocznego jest informowanie o szczegółach PPK oraz przełamanie społecznej nieufności będącej efektem losów otwartych funduszy emerytalnych. Stąd też PFR Portal PPK już od startu programu prowadzi kampanię informacyjno-edukacyjną w mediach głównego nurtu oraz szkolenia dla pracodawców. Jego działalność przynosi efekty: prezes wskazuje, że w firmie, którą odwiedził jeden z trenerów spółki, partycypacja w PPK jest o 15% wyższa niż u pracodawcy o podobnym profilu i w zbliżonej lokalizacji, który nie miał takich odwiedzin.

Aktualny poziom partycypacji w PPK wynosi 30% (około 1,7 mln osób) Z kolei w działającym od 2008 r. brytyjskim odpowiedniku, Workplace Pension, sięga on obecnie 88%.

Więcej:
„Puls Biznesu” z 29 stycznia, Karolina Wysota „PPK: W ciągu 10 lat dogonimy Wielką Brytanię”:
https://www.pb.pl/ppk-w-ciagu-10-lat-dogonimy-wielka-brytanie-1106817

(AM, źródło: „Puls Biznesu”)

Japonia: Twój samochód nie da cię zabić

0
Żródło zdjęcia: 123.rf

Branża motoryzacyjna w Japonii, gdzie niemal 30% populacji ma więcej niż 65 lat, przoduje w dostosowywaniu samochodów do potrzeb starszych kierowców, aby mogli się czuć pewniej, byli bezpieczniejsi podczas jazdy i nie stwarzali zagrożenia.

Seria wypadków z udziałem starszych kierowców przyczyniła się do presji ze strony organów nadzoru, które domagają się zaawansowanych funkcji w standardzie – informuje agencja Bloomberg. Od 2021 r. we wszystkich nowych samochodach na rynek krajowy wymagane będą np. automatyczne hamulce.

Producenci samochodów, od Toyoty po Nissana, stosują inteligentne technologie, dzięki którym pojazdy stają się bardziej przyjazne dla starszych użytkowników.

Sprawa zaczyna być traktowana jako priorytetowa, zwłaszcza że na obszarach wiejskich przestała funkcjonować kolej, co pogłębia kryzys izolacyjny, jeszcze dotkliwszy w czasie pandemii. Bez środków transportu starsi ludzie zmuszeni są pozostawać w domach.

Po głośnym wypadku z ofiarami śmiertelnymi, do którego doszło w kwietniu 2019 r., w kraju rozgorzała dyskusja na temat rosnącej liczby starszych kierowców na japońskich drogach. Wielu z nich zdecydowało się wtedy zrezygnować z prowadzenia samochodu. Z danych policyjnych wynika, że w 2019 r. 350 428 osób powyżej 75. roku życia zwróciło prawo jazdy.

Nie rozwiązuje to problemu, ponieważ w wielu miejscowości w Japonii nie ma sprawnie działającej komunikacji publicznej i bez samochodu nic się nie da zrobić. Z myślą o starszych osobach na obszarach wiejskich producenci samochodów wprowadzają zaawansowane rozwiązania technologiczne.

Toyota udoskonaliła w ub.r. technologię Safety Sense, która zapobiega zderzeniu i kontroluje utrzymywanie toru jazdy w ramach pasa ruchu. Dzięki kamerom wysokiej rozdzielczości na szybie przedniej i radarom na zderzakach potrafi wykryć zbliżające się samochody lub pieszych czy rowerzystów i ostrzec kierowcę sygnałem dźwiękowym i wizualnym. W razie braku reakcji system uruchamia automatyczne hamulce.

Do innych funkcji oprogramowania Safety Sense Toyoty zalicza się przełączanie długości świateł nocą w zależności od ruchu na drodze albo rozpoznawanie przeoczonych przez kierowcę znaków stopu i ograniczenia prędkości.

Toyota stawia sobie za cel zredukowanie do zera liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych.

Subaru ma podobne ambicje – chce do 2030 r. wyeliminować wypadki ze skutkiem śmiertelnym. Tak jak kilku innych producentów, stosuje kamery dające obraz trójwymiarowy. Technologia Eye Sight ostrzega kierowcę przed każdym niebezpieczeństwem. Samochody wyposażone w nią mają o 61% mniej wypadków.

Odpowiedzialny w Subaru za rozwój Eye Sight Eiji Shibata zauważa, że niemożliwe jest całkowite wyeliminowanie wypadków ze skutkiem śmiertelnym bez zastosowania sztucznej inteligencji, dlatego koncern planuje połączenie stereoskopowych kamer z AI w system oceniający ryzyko. Udoskonalony Eye Sight X widzi 360°, ma funkcję zapobiegania zderzeniu i sam może zmieniać pasy w trakcie jazdy.

Nissan dysponuje podobną technologią Pro Pilot, w którą zamierza do końca 2023 r. wyposażyć co najmniej 20 modeli na 20 rynkach całego świata.

AC

Polska Aviva dla Allianz, Generali lub Nationale-Nederlanden?

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Według trzech anonimowych źródeł agencji Reuters Aviva wyznaczyła ostateczny termin składania ofert zakupu jej działalności we Francji i Polsce. Wartość transakcji, która miałaby zostać sfinalizowana do końca pierwszego kwartału 2021 roku, wyniosłaby łącznie 5,5 miliarda euro (6,67 miliarda dolarów).

Ubezpieczyciel ma sprzedać swój francuski biznes za około 3,5 mld euro, podczas gdy polskie operacje są wyceniane na około 2 mld euro. Aviva odmówiła komentarza na ten temat, ale potwierdziła, że analizuje opcje strategiczne w swoim portfelu, w tym we Francji i Polsce.

Ostateczny termin składania ofert upływa 26 lutego. Według informatorów agencji wśród zainteresowanych polskim biznesem brytyjskiego ubezpieczyciela znajdują się NN Group, Assicurazioni Generali oraz Allianz. Cała trójka odmówiła komentarza. Te trzy firmy oraz PZU były wymieniane w grudniowych doniesieniach agencji Bloomberga jako potencjalni nabywcy Avivy w Polsce. Z kolei faworytem do przejęcia Aviva France jest francuski ubezpieczyciel wzajemny Groupe Macif.

26 listopada podczas prezentacji wyników finansowych za trzy kwartały 2020 roku Aviva plc. poinformowała, że „bada możliwości” dla swoich biznesów z Europy kontynentalnej – w tym Polski – oraz Azji. CEO Avivy Amanda Blanc oświadczyła, że firma chce ograniczyć działalność w Europie i Azji, aby skoncentrować się na głównych rynkach: w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Kanadzie.

– Może to oznaczać zarówno perspektywę sprzedaży niektórych spółek, jak i pozostawienia ich nadal w ramach grupy. Dotyczy to również rynku polskiego – komentował wówczas Adam Uszpolewicz, prezes Avivy w Polsce.

Artur Makowiecki

news@gu.home.pl

Regulacja statusu prawnego UTO ułatwi życie ubezpieczycielom

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

26 stycznia Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, w której reguluje status prawny hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego (UTO, np. deskorolka elektryczna). Zdaniem Ilony Tomaszewskiej, dyrektor departamentu rozwoju produktów i procesów w połączonych AXA i UNIQA, wprowadzenie dodatkowych regulacji pozwoli ubezpieczycielom na doprecyzowanie odpowiedzialności za wypadki i szkody, które spowodują użytkownicy e-hulajnóg i urządzeń transportu osobistego.

– Liczymy na to, że coraz większa popularność takich pojazdów będzie sprzyjała zwiększaniu potrzeby posiadania ubezpieczeń, które są już teraz dostępne – mówi ekspertka.

Chodzi głównie o ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, bez którego za szkody wyrządzone osobie trzeciej trzeba zapłacić z własnej kieszeni. Ilona Tomaszewska wskazuje, że choć obecnie nie ma danych dotyczącej takich wydatków, to dla wyobrażenia potencjalnej skali obciążenia finansowego można spojrzeć na średnie koszty wypadków samochodowych.

– UFG prowadził pod koniec 2020 r. ponad 16 tys. spraw, w których kierowcy samochodu muszą zwrócić koszty wypadków. W ponad 500 sprawach odpowiedzialność kierowców wynosi od 50 tys. do 1 mln zł. Średni koszt wypadku samochodowego spowodowanego przez osobę bez ubezpieczenia OC to 17 tys. zł – wylicza dyrektor departamentu rozwoju produktów i procesów w połączonych AXA i UNIQA.

Ekspertka radzi użytkownikom hulajnóg elektrycznych i UTO, by zadbali też o ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków.

– Gdy patrzymy na dane np. z USA, widzimy, że ich skala rośnie w tempie wykładniczym. Według danych Jama Network liczba obrażeń na e-hulajnogach na 100 tys. mieszkańców w USA wzrosła między 2014 a 2018 rokiem o 222 proc. Przy obecnych, niskich kosztach wynajmu e-pojazdów, brakuje przestrzeni na ofertę adekwatnych do ryzyka ubezpieczeń typu usage-based. Potrzeba dalszej współpracy między branżami ubezpieczeniową i mikromobilności, aby zwiększać skalę ochrony ubezpieczeniowej użytkowników – podsumowuje Ilona Tomaszewska.

Więcej na temat regulacji oraz oferty ubezpieczycieli dla użytkowników UTO:

Artur Makowiecki

news@gu.home.pl

Nieważność umowy ubezpieczenia w kontekście nieuczciwych praktyk rynkowych

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Ustawa z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (u.p.n.p.r.) implementowała do krajowego porządku prawnego dyrektywę 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 maja 2005 r. dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym.

Celem dyrektywy jest przede wszystkim ochrona konsumentów przed nieuczciwymi praktykami handlowymi, związanymi z wywieraniem wpływu na ich decyzje dotyczące transakcji (tj. zakłócającymi zdolność do podejmowania świadomej decyzji), które istotnie, bezpośrednio wyrządzają szkodę interesom gospodarczym konsumentów.

Przepisy powołanej ustawy znajdują także zastosowanie w sporach pomiędzy zakładami ubezpieczeń czy bankami a ich klientami, dając im m.in. możliwość żądania naprawienia szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu (art. 12 ust. 1 pkt 4).

Z opublikowanego niedawno uzasadnienia uchwały SN z 11 września 2020 r. (III CZP 80/19) płyną ciekawe wnioski i wskazówki dla klientów, którym warto poświęcić kilka słów komentarza.

Klienci, bank i ubezpieczyciel, czyli pomiędzy kredytem a ubezpieczeniem

Stan faktyczny, na podstawie którego wydano wskazaną uchwałę, przedstawiał się następująco.

Powodowie zawarli z bankiem umowę kredytu na zakup mieszkania. Wśród zabezpieczeń wskazano m.in. cesję na rzecz banku praw z umowy ubezpieczenia. Powódka przystąpiła do umowy ubezpieczenia grupowego na życie i dożycie z UFK, w wyniku czego była zobowiązana do zapłaty składki inicjującej, a następnie comiesięcznych składek, zaś oboje powodowie przystąpili do umowy grupowego ubezpieczenia ochrony prawnej tytułu prawnego do nieruchomości zawartej między bankiem jako ubezpieczającym a zakładem ubezpieczeń.

Powodowie zawarli też z bankiem umowę pożyczki, która miała być przeznaczona na opłatę składek.

Powodowie korzystali z pośrednictwa doradcy finansowego (związanego z bankiem umową agencyjną), który zapewniał ich o możliwości obiektywnego porównania ofert różnych banków. Nie poinformował natomiast, że bank i ubezpieczyciel należą do jednej grupy kapitałowej.

Sąd I instancji ustalił, że wbrew twierdzeniom doradcy kredyt można było zaciągnąć bez przystępowania do wskazanych ubezpieczeń oraz zawierania umowy pożyczki (przystąpienie do ubezpieczeń skutkowało jedynie obniżeniem prowizji i marży). Doradca zaś wskazywał, że przystąpienie do ubezpieczeń jest warunkiem koniecznym zawarcia umowy kredytu.

Ponadto doradca nie poinformował, w co będą inwestowane ich składki z ubezpieczenia z UFK ani o tym, że w następstwie cesji to bank będzie decydował o przeznaczeniu środków zgromadzonych na polisie.

Powodowie wystąpili z powództwem o unieważnienie w/w umów ubezpieczenia (w zakresie ich dotyczącym), pożyczki oraz umowy cesji, a także dotyczącego cesji postanowienia umowy kredytu. Sąd I instancji uwzględnił te żądania na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. i zasądził zwrot świadczeń spełnionych na podstawie tych umów.

Zdaniem Sądu I instancji do zawarcia czy przystąpienia do w/w umów doszło na skutek nieuczciwej praktyki rynkowej. Wiązało się to z udzieleniem przez doradcę wybiórczych i niezgodnych z rzeczywistością informacji. Gdyby nie one, powodowie nie zawarliby rzeczonych umów, względnie nie przystąpili do nich.

Rozpatrując apelację banku i ubezpieczyciela, Sąd II instancji powziął wątpliwości co do wykładni art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. Poskutkowało to zadaniem SN m.in. pytania, czy w świetle tego przepisu unieważnienie umowy stanowi niezbędną przesłankę roszczenia odszkodowawczego, a co za tym idzie – żądanie zapłaty może obejmować wyłącznie obowiązek wzajemnego zwrotu świadczeń, czy też dwa osobne uprawnienia: do dochodzenia odszkodowania oraz do żądania unieważnienia umowy?

Żądanie unieważnienia umowy

SN przyjął, że zgodnie z regułami wykładni językowej, żądanie unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu zostało przez ustawodawcę zakwalifikowane jako szczególna postać żądania „naprawienia szkody na zasadach ogólnych”. Jednakże wykładnia systemowa nie prowadzi już do równie wyrazistych wniosków.

Zdaniem SN „zasady ogólne”, do których odsyła art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r., to przede wszystkim przepisy ogólne dotyczące naprawienia szkody (art. 361–363 k.c.) oraz przepisy dotyczące przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej za czyny niedozwolone (art. 415 i n. k.c.), choć, zważywszy szerokie ujęcie nieuczciwej praktyki rynkowej, obejmujące także zniekształcenie zachowań konsumenta po zawarciu umowy, nie można z góry wykluczyć właściwości przepisów dotyczących odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 k.c.).

dr Michał Ziemiak

Trudność zaś wiąże się z tym, że tak rozumiane „zasady ogólne” nie wyszczególniają „żądania unieważnienia umowy”. O unieważnieniu umowy wspominają jedynie art. 705 i art. 388 k.c., jednakże są one usytuowane poza tytułami regulującymi naprawienie szkody i nie nawiązują, przynajmniej wprost, do przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej.

Idąc dalej, SN stwierdził, że w rachubę wchodzi interpretacja, w myśl której żądanie unieważnienia umowy stanowi postać żądania przywrócenia stanu poprzedniego jako sposobu naprawienia szkody. Rzeczywiście, w dawniejszej doktrynie zwracano uwagę, iż w szczególnych przypadkach przywrócenie stanu poprzedniego w rozumieniu art. 363 § 1 k.c. może polegać na rozwiązaniu umowy, co dotyczy m.in. sytuacji, w których jedna strona w sposób niedozwolony doprowadziła drugą stronę do zawarcia umowy, np. wprowadzając poszkodowanego w błąd.

Zdaniem SN stwarza to podstawę do stwierdzenia, że żądanie unieważnienia umowy stanowi odpowiednik tradycyjnie wyróżnianego roszczenia restytucyjnego w postaci żądania rozwiązania umowy, przy czym zastosowanie pojęcia „unieważnienia umowy” uwzględnia, że chodzi tu o pewną wadliwość formowania konsensu, uzasadniającą jego zniwelowanie ze skutkiem wstecznym.

Doniosłość wyraźnej wzmianki o tym żądaniu wyraża się jednak nie tyle w „nazwaniu dotychczas nienazwanej” postaci roszczenia restytucyjnego, ile w przesądzeniu, że możliwości wystąpienia z takim roszczeniem nie wyłączają przepisy o wadach oświadczenia woli.

Ostatecznie, żądanie unieważnienia umowy jest postacią żądania przywrócenia stanu poprzedniego, zmierzającego do konstytutywnego zniwelowania umowy i pokrycia poniesionych uszczerbków, którego skuteczne dochodzenie jest uzależnione od spełnienia ogólnych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej.

Oznacza to nie tylko, że dochodzenie unieważnienia umowy nie wymaga wykazania przesłanek nieważności umowy wynikających z odrębnej podstawy prawnej, ale w istocie to, iż nieważność umowy (art. 58 k.c.) albo jej wzruszenie (art. 88 k.c.) wyklucza skuteczne wystąpienie z żądaniem unieważnienia umowy, gdyż nie może być konstytutywnie unieważniona już nieważna umowa.

Wnioski płynące z uchwały III CZP 80/19

Omówiona uchwała jest źródłem kilku istotnych wskazówek dla klientów zarówno banków, jak i ubezpieczycieli.

Po pierwsze, korzystając z art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r., konieczne jest wykazanie ogólnych przesłanek odpowiedzialności, tj. szkody, adekwatnego związku przyczynowego oraz winy sprawcy.

Po drugie, żądanie unieważnienia umowy na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 4 u.p.n.p.r. należy odróżnić od żądania ustalenia jej nieważności na podstawie art. 58 k.c. – mamy tu do czynienia z różnymi przesłankami takich roszczeń.

Po trzecie, ogólne zasady odpowiedzialności odszkodowawczej stwarzają np. możliwość wykazywania, iż w braku zakazanej praktyki rynkowej konsument zawarłby umowę na korzystniejszych warunkach, a tym samym kompensowania związanej z tym szkody przez zapłatę odpowiedniej kwoty pieniężnej.

Po czwarte, stosowanie analizowanego przepisu powinno co do zasady prowadzić do unieważnienia umowy w całości. SN przyjął, iż żądanie unieważnienia części jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy jej uzgodnienie było wynikiem nieuczciwej praktyki rynkowej i źródłem szkody, a zarazem można przyjąć, iż bez unieważnionej części umowa i tak zostałaby zawarta (analogia do art. 58 § 3 k.c.).

dr Michał P. Ziemiak
adiunkt w Katedrze Prawa Ubezpieczeniowego i Medycznego UMK, radca prawny, członek polskiego oddziału Association Internationale de Droit des Assurances (AIDA)

Tego tytułu nie można kupić!

0

Tworząc Polskie Stowarzyszenie Rekomendowanych Doradców Ubezpieczeniowych, rzuciliśmy się na głęboką wodę. Projekt jest gigantyczny, a my postawiliśmy sobie wiele celów, które będą realizowane na różnych etapach rozwoju. Część z nich przedstawię dzisiaj, inne będziemy ujawniać stopniowo.

W Stanach Zjednoczonych każdy odpowiedzialny obywatel nosi przy sobie trzy wizytówki – prawnika, lekarza i… agenta ubezpieczeniowego. Nasze działania mają na celu zmianę złego postrzegania naszej działalności w Polsce już w najbliższym czasie.

Aby było to możliwe, mamy zamiar wykonać ogromną pracę u podstaw, głównie edukacyjną. Stowarzyszenie poprzez bazę wiedzy dla swoich członków dostarczy najlepszych, praktycznych treści szkoleniowych, niedostępnych nigdzie indziej.

Pokatalogowane tematycznie stworzą podstawę programową każdego doradcy ubezpieczeniowego. Tematyka szkoleń będzie tak szeroka jak nasze potrzeby. Sprzedaż, psychologia, prawo, medycyna, doradztwo finansowe, inwestycje, ekonomia, zarządzanie, work-life balance czy najlepsze praktyki mistrzów naszego rynku.

Treści o różnym poziomie zaawansowania – od podstawowych do tych najbardziej szczegółowych. Baza będzie uzupełniana o nowe treści w każdym miesiącu, tak aby proces nauki mógł być ciągły, a motywacja miała stały, wysoki poziom.

Chcemy, aby agenci się rozwijali. Chcemy, aby się dokształcali i szkolili. Aby robili to regularnie. Chcemy, aby stawali się bardziej kompetentni i kompletni, jako partnerzy biznesowi na coraz bardziej wymagającym i konkurencyjnym rynku.

Klienci są nieufni, zrażeni złymi doświadczeniami oraz kontaktami z niekompetentnymi doradcami i wymagają innego repertuaru umiejętności niż w latach 90. czy choćby w pierwszej dekadzie XXI wieku.

To jest nasza pierwsza odpowiedź na wyzwania najbliższych lat. Chcemy dać im najlepszych agentów, o których będą mówić z wdzięcznością i w samych superlatywach.

Odważ się wyróżnić, jak mawia jeden z najlepszych agentów ubezpieczeniowych na świecie – Alessandro Forte. To również nasze motto, dlatego kolejnym wyróżnikiem stowarzyszenia jest nadawanie swoim członkom tytułu Rekomendowanego Doradcy Ubezpieczeniowego. Aby go uzyskać, trzeba będzie wykazać się odpowiednimi wynikami sprzedażowymi oraz doświadczeniem.

Co bardzo ważne, tego tytułu nie można kupić. Trzeba na niego zapracować i nadawany jest na dany rok kalendarzowy, na podstawie osiągnięć z poprzedniego roku.

Członek stowarzyszenia otrzyma prawo do korzystania z tego tytułu, a także certyfikat, który będzie mógł z dumą pokazać klientom. Otrzyma też swoją pinezkę na mapie Rekomendowanych Doradców, co ułatwi mu nawiązywanie kontaktu z kolejnymi, wymagającymi klientami.

Co jednak, jeżeli nie ma odpowiedniego stażu lub ma wielkie chęci, ale w wynikach jeszcze tego nie widać? Co z osobami z potencjałem, które w tej chwili szukają swojej drogi? Czy nasz projekt jest dla nich?

Paweł Skotnicki

Oczywiście, nie chcemy zostawiać nikogo na lodzie. Chcemy łączyć i pomagać, jak najszerzej. Każdy agent ubezpieczeniowy może przystąpić do naszej organizacji i stać się aspirującym do tytułu Rekomendowanego Doradcy. To tu spotka tych, którzy są tam, gdzie on chce być. Zobaczy, jak wyglądają najlepsze praktyki, i będzie miał na kim się wzorować.

Jeżeli w klasycznej ścieżce do sukcesu idzie się po schodach, to stowarzyszenie ma stanowić windę jadącą w dobrą stronę i przyspieszającą tempo jego osiągnięcia.

Każdy członek, rekomendowany i aspirujący, będzie zobowiązany do podpisania kodeksu etycznego, czyli zbioru wartości, którymi się kierujemy. Otrzyma go również w postaci fizycznej, aby stanowił kolejny wyróżnik i potwierdzenie dla klientów, że obsługuje ich osoba wyznająca zasadę „klient przede wszystkim”. To certyfikat potwierdzający wewnętrzny kompas moralny doradcy.

Stawiamy na jakość, unikatowość i dążenie do mistrzostwa, doprowadzając do perfekcji każdą czynność, którą wykonujemy, pracując.

Pamiętajmy, że to, jak będzie postrzegana nasza branża na zewnątrz, jest pochodną tego, jacy ludzie będą tu pracować. A chcąc reprezentować zawód zaufania publicznego, musimy włożyć wiele pracy i wysiłku, zmieniając się na lepsze. Członkostwo to krok w dobrą stronę.

Paweł Skotnicki
prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Rekomendowanych Doradców Ubezpieczeniowych

22,855FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie