Blog - Strona 1560 z 1771 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 1560

Zarządzanie funduszami Aegon PPK DFE teraz w rękach Pocztylion-Arka PTE

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Pocztylion-Arka PTE oraz Aegon Polska zawarły porozumienie, w ramach którego Pocztylion przejmie od Aegon PTE zarządzanie funduszami zdefiniowanej daty Aegon PPK DFE. Obie firmy rozpoczną też współpracę przy dystrybucji pracowniczych planów kapitałowych (PPK).

– Decyzję o rozpoczęciu rozmów z Aegon PTE, dotyczących przejęcia zarządzania funduszami PPK i finalnie realizacji tego procesu, a także współpracy z Aegon w zakresie dystrybucji programu, podjęliśmy, mając na uwadze ambitne plany rozwoju naszej firmy. Przejęcie zarządzania funduszami PPK i pozyskanie firm korzystających z PPK w Aegon to niewątpliwie jeden z kroków w tym kierunku. Ponadto zapewniamy, że po przejęciu zarządzania funduszami Aegon PPK dołożymy wszelkich starań, mających na celu kontynuowanie usługi dla dotychczasowych klientów na co najmniej takim samym poziomie jak wcześniej – zadeklarował Adam Gola, prezes zarządu Pocztylion-Arka PTE.

– Po analizie obecnej sytuacji na rynku pracowniczych planów kapitałowych oraz dotychczasowej pozycji Aegon w tym segmencie zdecydowaliśmy o nawiązaniu współpracy z Pocztylionem i przekazaniu mu zarządzania funduszami PPK Aegon. W wyniku tej transakcji klienci będą mieli zapewnioną kontynuację zarządzania funduszami PPK przez instytucję o podobnym profilu działania i doświadczeniu inwestycyjnym. Aegon PTE skupi się natomiast na swojej podstawowej działalności, czyli zarządzaniu otwartym funduszem emerytalnym i przygotowaniach do zapowiedzianej reformy OFE i przekształcenia w TFI – zdradził Marc van der Ploeg, kierujący Grupą Aegon w Polsce.

– PPK to projekt traktowany przez nas strategicznie i jest obecnie dla nas niezmiernie ważny. PPK Pocztylion jest owocem współpracy z naszym akcjonariuszem, światową korporacją Invesco, w wyniku której opracowaliśmy własne modele matematyczne do zarządzania alokacją funduszy zdefiniowanej daty, w celu osiągnięcia najbardziej optymalnych wyników i zwiększenia konkurencyjności Pocztyliona na rynku. Doświadczenie naszego akcjonariusza w kwestii zarządzania aktywami na rynku międzynarodowym, w tym także funduszami zdefiniowanej daty, w których Invesco posiada aktywa w wysokości 145 mld dol., oraz nasza chęć dalszego rozwoju w obszarze produktów emerytalnych wywołują entuzjazm, którym chcemy podzielić się z naszymi klientami – wyjaśnił Mariusz Wnuk, wiceprezes Pocztylion-Arka PTE.

Pocztylion-Arka PTE oraz Aegon PTE są dwiema spośród instytucji finansowych oferujących prowadzenie pracowniczych planów kapitałowych i zarządzanie nimi, wpisanych do Ewidencji PPK prowadzonej przez Polski Fundusz Rozwoju. Obie firmy od ponad 20 lat zarządzają też otwartymi funduszami emerytalnymi, w których inwestowane są oszczędności w ramach II filaru emerytalnego.

Po przekazaniu zarządzania Pocztylion będzie zarządzać ośmioma własnymi funduszami zdefiniowanej daty, gromadzącymi aktywa uczestników pracowniczych planów kapitałowych, oraz ośmioma funduszami przejętymi od Aegon. Po uzyskaniu odpowiednich zgód instytucji nadzoru rozpocznie również prace nad połączeniem funduszy o analogicznym poziomie ryzyka i horyzoncie inwestycyjnym. Obie firmy będą również współpracować przy oferowaniu PPK pracodawcom.

AM, news@gu.home.pl

(źródło: Centrum Prasowe PAP)

Klauzula covidowa to strzał w dziesiątkę

0
Janusz Molus

Pod koniec czerwca Europa Ubezpieczenia rozszerzyła zakres oferowanych ubezpieczeń podróżnych o klauzulę covidową, zapewniającą ochronę na wypadek zachorowania na koronawirusa podczas pobytu za granicą. Po dwóch miesiącach możemy pokusić się o pierwsze podsumowanie tej decyzji. Był to strzał w dziesiątkę, która skłania nas do dalszej pracy nad uwzględnieniem Covid-19 w naszych produktach.
W połowie sierpnia miałem przyjemność wziąć udział w organizowanym przed redakcję „Gazety Ubezpieczeniowej” wideoseminarium „Jaka szkoda”, które było poświęcone likwidacji szkód z ubezpieczeń turystycznych. Podczas swojego wystąpienia opowiedziałem o najczęstszych zdarzeniach, w których pomagamy naszym klientom podczas ich pobytu za granicą. Korzystając z zaproszenia „Gazety Ubezpieczeniowej” na jej łamy, nie chciałbym jeszcze raz poruszać tego tematu. Zamiast tego wolę skoncentrować się na czynniku, który niewątpliwie stał się symbolem 2020 r. epidemii koronawirusa.

Ochrona przed Covid-19

Dla branży turystycznej epidemia koronawirusa była podwójnym szokiem. Nie dość, że granice Polski zostały zamknięte, to jeszcze większość z nas musiała przed kilka tygodni ograniczyć do minimum wychodzenie z własnego domu. Miało to naturalny, negatywny wpływ na zagraniczne wyjazdy turystyczne i zapotrzebowanie na ubezpieczenia podróżne.

Kiedy w połowie czerwca rząd na nowo otworzył granicę Polski, zdecydowaliśmy w Europa Ubezpieczenia, że jest to dobry moment na rozszerzenie naszych produktów podróżnych o klauzulę covidową. W ten sposób wyszliśmy naprzeciw potrzebom klientów, którzy dopytywali o taki zakres ochrony, oraz potrzebom naszych partnerów z branży turystycznej.

Klauzulę covidową wprowadziliśmy szeroko we wszystkich produktach, które przewidują ochronę klienta podczas pobytu za granicą. Nie różnicowaliśmy przy tym kanałów sprzedaży. Ochronę ubezpieczeniową na wypadek zachorowania na Covid-19 mogą kupić zarówno klienci, którzy odwiedzają współpracujących z nami agentów oraz biura podróży, jak i osoby kupujące ubezpieczenia zdalnie.

Zdecydowaliśmy się jedynie na wprowadzenie ograniczenia górnego progu naszej odpowiedzialności. W zależności od tego, czy suma ubezpieczenia danego produktu jest wyznaczona w euro czy w złotych, maksymalna odpowiedzialność w ramach klauzuli covidowej wynosi 50 tys. euro lub 200 tys. zł (nie więcej jednak niż suma ubezpieczenia w jego wariancie).

W naszej ocenie są to kwoty adekwatne do potencjalnych kosztów pomocy klientom w przypadku zachorowania na Covid-19 podczas ich pobytu za granicą. Jednocześnie ograniczały potencjalne ryzyko po naszej stronie, wynikające z możliwości gwałtownego rozszerzenia się epidemii.

Pierwsze doświadczenia

Mamy za sobą dwa letnie miesiące funkcjonowania klauzuli covidowej. Przez cały ten okres mieliśmy do czynienia ze zgłoszeniami szkodowymi z tytułu zachorowania na Covid-19. To pozwoliło nam na zebranie doświadczeń z likwidacji tego typu zdarzeń.

Okazuje się, że najczęściej szkody dotyczyły klientów podróżujących do Grecji i wynikały bezpośrednio z wyrywkowych testów na koronawirusa, przeprowadzanych na greckich lotniskach wśród przylatujących turystów.

Osoby, u których stwierdzono zachorowanie na Covid-19 (bezobjawowe), są kierowane na kwarantannę do specjalnie wyznaczonych hoteli. Z tego powodu głównym świadczeniem, z którego korzystali klienci, nie było finansowanie kosztów leczenia (biorą to na siebie państwa), ale wszelkiego rodzaju usługi związane z pomocą w podróży oraz – co istotne – pokrycie kosztów powrotu do Polski w sytuacji, gdy klient utracił możliwość opłaconego powrotu. Obowiązkowa kwarantanna trwa bowiem co najmniej dwa tygodnie, co sprawia, że bilet lotniczy na powrót do Polski traci ważność.

Co dalej?

Po dwóch miesiącach jesteśmy pewni, że rozszerzenie zakresu ochrony w ubezpieczeniach turystycznych o klazulę covidową spełniło swoją rolę, oferując realną pomoc dla tych klientów, którzy podczas wakacji za granicą mieli pecha i stwierdzono u nich Covid-19. Dlatego zastanawiamy się nad tym, jak wykorzystać zebrane doświadczenia. Analizujemy różne warianty ochrony przed skutkami zachorowania, zarówno w produktach turystycznych, jak i w ubezpieczeniach innego typu.

Na pewno klauzula covidowa pokazała, że ochrona przed koronawirusem to wartość, która jest i będzie w najbliższym czasie poszukiwana przez klientów i partnerów biznesowych.

Janusz Molus
Europa Ubezpieczenia

Dotowane polisy rolne już dostępne

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

21 września Agro Ubezpieczenia ruszyły z jesiennym sezonem sprzedaży ubezpieczeń upraw rolnych. Rolnicy, ubezpieczając uprawy i zwierzęta gospodarskie na poczcie, mogą skorzystać z dopłaty do 65% wysokości składki ubezpieczeniowej ze środków budżetu państwa.

W placówkach Poczty Polskiej rolnicy mogą ubezpieczyć: zboża ozime (pszenicę ozimą, jęczmień ozimy, pszenżyto ozime, żyto), rzepak i rzepik, wykę ozimą. Dodatkowo, za zgodą towarzystwa, istnieje możliwość ubezpieczenia nasadzeń drzew i krzewów owocowych, mieszanek zbożowych, mieszanek zbożowo-strączkowych, grochu ozimego. Rolnik może wybrać jeden z trzech wariantów: Pakiet Zima Podstawowy (grad, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne), Pakiet Zima (grad, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne, deszcz nawalny, lawina, obsunięcie się ziemi, huragan, piorun), Pakiet Klimat Zima (grad, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne, deszcz nawalny, lawina, obsunięcie się ziemi, huragan, piorun, powódź, susza). Wszystkie dostępne warianty można uzupełnić o dodatkowe ubezpieczenie dobrowolne upraw od pożaru (dotyczy tylko upraw: zbóż, rzepaku, rzepiku, roślin strączkowych).

– Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych już od ośmiu sezonów oferuje ubezpieczenia z dotacjami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW). Pod marką Agro Ubezpieczenia prowadzimy nie tylko sprzedaż ubezpieczeń upraw, ale też zwierząt gospodarskich, OC rolników, budynków rolniczych, agro casco, przedsiębiorstw rolnych oraz ubezpieczeń komunikacyjnych. Niewątpliwie zaletą naszej oferty jest jej szeroka dostępność na terenie całego kraju, a szczególnie na wsiach i w małych miejscowościach. Dzięki placówkom Poczty Polskiej każdy rolnik, bez konieczności wyjazdu do większych miast, w łatwy sposób może kupić ubezpieczenie – powiedział Stanisław Sokołowski, wiceprezes Pocztowego TUW.

Oprócz Agro Ubezpieczeń dotowane polisy rolne sprzedają już też Concordia Polska Grupa Generali oraz VH Polska.

(AM, źródło: Ubezpieczenia Pocztowe)

UNIQA: Utylizacja druków ścisłego zarachowania

0

UNIQA przechodzi na cyfrowe druki ścisłego zarachowania i w związku z tym rozpoczyna proces utylizacji niewykorzystanych, papierowych druków.

Agenci powinni zwrócić do jednostek terenowych wszystkie papierowe druki do 31 października 2020 roku. Po tym terminie druki papierowe zostają wycofane z obiegu i unieważnione.

Szczegółowych informacji udzielą jednostki terenowe UNIQA.

Pytania dotyczące PPK? Compensa Życie zna odpowiedzi

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Biura rachunkowe mają coraz mniej czasu na wdrożenie swoich klientów do pracowniczych planów kapitałowych (PPK). Compensa Życie sprawdziła, jakie sprawy związane z programem najczęściej budzą wątpliwości księgowych.

Obecnie pełne ręce roboty mają biura rachunkowe, obsługujące firmy liczące od 50 do 249 i od 20 do 49 pracowników. Przedsiębiorcy do 27 października muszą wybrać instytucję finansową i podpisać z nią umowę, a następnie do 10 listopada zapisać pracowników do PPK.

– Podstawowym celem wdrożenia PPK jest wsparcie pracowników w budowaniu kapitału na przyszłość. Trzeba jednak pamiętać, że pierwszym krokiem jest obowiązkowe wdrożenie i następnie zarządzanie PPK w firmie. W wielu przypadkach obsługą PPK zajmują się zewnętrzne biura księgowe. Z ich punktu widzenia to istotne, aby firmy wybrały oferenta, który służy merytoryczną i technologiczną pomocą, zwłaszcza w „gorącym” czasie uruchomienia PPK – mówi Joanna Załęska, dyrektor Biura PPK Compensy Życie.

Księgowi najczęściej zadają Compensie Życie cztery następujące pytania:.

Czy aplikacja do zarządzania PPK zadziała z moim systemem?

Przy wyborze PPK biura rachunkowe powinny w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na aplikację do zarządzania programem, udostępnianą przez instytucję finansową. Program musi współpracować z systemem księgowo-płacowym, z którego korzysta biuro. Dostępne na rynku rozwiązania zapewniają taką integrację, ale przed podpisaniem umowy o zarządzenie PPK należy zorientować się, jakie dokładnie testy zgodności przeszła dana aplikacja.

– Warto zwrócić uwagę na funkcjonalność i łatwość korzystania z aplikacji. Pierwszy element oznacza, że biuro rachunkowo może, niezależnie od rodzaju systemu księgowo-płacowego, z którego korzysta, przesłać informacje do aplikacji PPK. To daje księgowym pewność, że pracodawca spełni obowiązki wynikające z ustawy o PPK. Drugi oznacza sprawną obsługę i dostępność z poziomu np. przeglądarki internetowej – wyjaśnia Joanna Załęska.

Jakie moje biuro ma obowiązki?

W PPK obowiązki ma pracodawca, ale musi precyzyjnie uzgodnić szczegóły współpracy z biurem rachunkowym. Dlaczego? Ponieważ jeśli zleci obsługę na zewnątrz, nie będzie ich mógł wykonać samodzielnie. Na przykład jednym z zadań jest generowanie pliku składkowego i rejestrowego z systemu kadrowo-płacowego, a następnie przesyłanie go do aplikacji obsługowej PPK. Pracodawca współpracujący z zewnętrzną księgowością ma mocno ograniczony dostęp do systemu kadrowo-płacowego. Co może w takiej sytuacji zrobić? Upoważnić biuro rachunkowe do administrowania PPK i przesyłania plików z systemu księgowo-płacowego do aplikacji lub wprowadzać te pliki samodzielnie po otrzymaniu ich od księgowości.

Na jakie wsparcie mogę liczyć?

Księgowi chcą mieć pewność, że podczas wdrażania programu z wybraną przez pracodawcę instytucją finansową nie zostaną pozostawieni sami sobie. Kluczowe są: stały dostęp do konsultanta oraz technologia, która pomaga „wejść” do PPK i zarządzać programem po wdrożeniu.

– U nas w praktyce wygląda to tak, że biuro rachunkowe współpracujące z przedsiębiorcą, który podpisał z nami umowę, dostaje swojego opiekuna i w dowolnym momencie może się do niego zgłosić z prośbą o pomoc – przed uruchomieniem umowy i po nim. Poza tym wspieramy księgowych w kompletowaniu dokumentów i dajemy im aplikację, w której bez przelogowywania się mają dostęp do wszystkich firm obsługiwanych przez nie w zakresie PPK Compensa – tłumaczy Joanna Załęska.

Jak mam rozliczyć obcokrajowca?

Jeżeli pod względem formy zatrudnienia w Polsce obcokrajowiec spełnia warunki przystąpienia do PPK, może odkładać pieniądze w programie – narodowość nie jest przeszkodą. W przypadku ewentualnej rezygnacji z PPK musi skorzystać z dokumentu w języku polskim.

Wątpliwości księgowych często budzi inna sytuacja: co z firmami, które nie mają siedziby w naszym kraju, ale zatrudniają pracowników będących płatnikami składek w ZUS. Ci pracownicy mogą oczywiście przystąpić do PPK. Jak? Muszą podpisać z pracodawcą umowę, na podstawie której przejmą od niego obowiązki wynikające z ustawy o PPK. Gdy to zrobią, wybierają we własnym imieniu instytucję finansową i podpisują z nią umowę o zarządzanie i prowadzenie PPK. Od tego, ilu takich pracowników zatrudnia zagraniczna firma, zależą obowiązujące ich terminy ustawowe.

(AM, źródło: Brandscope)

Ubezpieczasz Nord Stream 2, licz się z restrykcjami

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

International Group P&I Club (IGP&I), międzynarodowa organizacja zrzeszająca 13 największych na świecie ubezpieczycieli z branży morskiej, ostrzegła przed ubezpieczaniem i reasekuracją aktywności związanych z budową gazociągu Nord Stream 2 – informuje serwis biznesalert.pl.

W swoim oświadczeniu IGP&I przestrzega, iż zastosowanie amerykańskich sankcji zarówno w ramach CAATSA (Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act), jak i PEESA (Protecting Europe’s Energy Security Act) poważnie zagraża firmom podejmującym się działań ubezpieczeniowych lub reasekuracyjnych wobec projektu Nord Stream 2. Oba akty przewidują pełen zakres restrykcji wobec takich przedsiębiorstw. Organizacja uważa, że głównym zagrożeniem dla armatorów i ubezpieczycieli może być znowelizowana ustawa PEESA. Jej postanowienia nie zawierają bowiem granicznych wartości kontraktów, od których sankcje miałyby znaleźć zastosowanie. Serwis przypomina, że IGP&I zrzesza 13 największych firm ubezpieczeniowych branży morskiej, odpowiadających za ubezpieczenia 90% globalnego tonażu morskiego.

Więcej:

biznesalert.pl z 22 września, Mariusz Marszałkowski „Najwięksi ubezpieczyciele branży morskiej odradzają angażowanie się w Nord Stream 2”:

https://biznesalert.pl/nord-strea-2-usa-niemcy-sankcje-rosja-gazprom-ubezpieczenia/

(AM, źródło: biznesalert.pl)

Do gospodarki niskoemisyjnej przez zmiany w sektorze wydobywczym

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Zmiany klimatyczne i aspekty związane ze środowiskiem, społeczeństwem i ładem korporacyjnym (ang. ESG – Environment, Social, Governance) przekształcą krajobraz ryzyka w przemyśle energetycznym – przewiduje Willis Towers Watson (WTW) w dorocznym Przeglądzie Ryzyka Górniczego. Transformacja ta odbywa się w cieniu reperkusji pandemii Covid-19 oraz szybko twardniejącego światowego rynku ubezpieczeń.

ESG jest motywem przewodnim raportu, który podkreśla, że przejście do gospodarki niskoemisyjnej wymaga ponownej gruntownej oceny ryzyka klimatycznego przedsiębiorstw wydobywczych. Przegląd sugeruje, że osiągnięcie zadowalającego ratingu ESG będzie miało w przyszłości kluczowe znaczenie dla zdolności spółek wydobywczych do zdobycia i utrzymania przychylności kluczowych interesariuszy.

Inne ważne spostrzeżenia raportu z punktu widzenia rynku ubezpieczeniowego:

  • Pojemność rynkowa: teoretyczna pojemność rynkowa pozostaje zasadniczo zbliżona do ubiegłorocznej, chociaż skłonność ubezpieczycieli do akceptowania udziałów maleje. Podczas gdy w poprzednich latach WTW informował, że główni ubezpieczyciele wycofują się z ryzyka związanego z wydobyciem węgla, wydaje się, że presja lobbystów przeniosła się obecnie na zaangażowanie ubezpieczycieli w innych branżach i w efekcie w tym roku tylko jeden globalny ubezpieczyciel wycofał się z węgla.
  • Szkody: zdaniem WTW jest jeszcze zbyt wcześnie, aby przedstawić pełne informacje na temat wpływu, jaki pandemia Covid-19 będzie miała na segment odpowiedzialności cywilnej i odpowiedzialności członków kadry kierowniczej. Jednak po serii katastrofalnych strat w 2018 i 2019 r. wydaje się, że w przeciwieństwie do innych segmentów sytuacja w zakresie strat majątkowych w górnictwie się poprawia.
  • Poziomy stawek ubezpieczeniowych: w przypadku działalności związanej z ubezpieczeniami majątkowymi WTW uważa, że podwyżki stawek są nadal niewielkie w porównaniu z innymi gałęziami przemysłu ciężkiego, ale proces twardnienia w znacznym stopniu wpływa na poziom retencji, zakres ochrony i sublimity. Podwyżki stawek są natomiast znacznie wyraźniejsze w segmencie ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej i odpowiedzialności członków kadry kierowniczej.
  • Underwriting: nowe poziomy danych wymaganych przez ubezpieczycieli w celu oceny ryzyka okazują się wyzwaniem dla kupujących; w szczególności kontrola ubezpieczycieli deklarowanymi sumami ubezpieczenia oraz rosnąca tendencja do ograniczania wydatków w ubezpieczeniach strat majątkowych, jak i przerw w działalności gospodarczej.

Graham Knight, szef globalnego działu zasobów naturalnych w Willis Towers Watson, mówi: – W tych bezprecedensowych czasach przemysł wydobywczy boryka się z wyzwaniami ze wszystkich stron: Covid-19 nie zwalnia żelaznego uścisku, jakim dusi światową gospodarkę, a warunki panujące na rynku ubezpieczeń się zaostrzają. Jednak to właśnie kwestia ryzyka klimatycznego i ESG będą miały rosnący wpływ na przyszły kształt branży. Spółki wydobywcze muszą włączyć ESG, a przede wszystkim zmiany klimatu, do swoich strategii ograniczania ryzyka, aby przetrwać w przyszłości. Przedsiębiorstwa wydobywcze muszą zdać sobie sprawę, w jaki sposób transformacja energetyczna wpłynie na ten sektor, dlaczego zmiany klimatyczne już teraz zmieniają krajobraz ryzyka w branży, w jaki sposób mogą odegrać strategiczną rolę w opracowywaniu swojej reakcji na tę transformację oraz jakie aspekty związane z ESG będą miały największe znaczenie w przyszłości. W Willis Towers Watson pomagamy spółkom z branży wydobywczej poruszać się po tej skomplikowanej mapie ryzyka i zarządzać procesem transformacji.

Wojciech Woźnica, Head of Natural Resources Willis Towers Watson Polska, komentuje: – Podczas gdy przemysł wydobywczy boryka się ze skutkami kryzysu światowego wywołanego pandemią Covid-19, warunki na rynku ubezpieczeń w sektorze zasobów naturalnych są pod coraz większym wpływem zmian klimatycznych oraz aspektów związanych ze środowiskiem, społeczeństwem i ładem korporacyjnym.

(AM, źródło: WTW)

Ubezpieczeni zapłacą taką samą cenę jak nowi klienci?

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Brytyjski Urząd Nadzoru Finansowego (FCA) ocenił, że obecny sposób ustalania przez ubezpieczycieli stawek w ubezpieczeniach domów i samochodów jest niekorzystny dla konsumentów. Dlatego chce jego zmiany – informuje „Puls Biznesu”.

FCA zaproponował, aby ubezpieczony decydujący się na przedłużenie polisy miał płacić taką samą składkę jak nowy klient. Zdaniem dyrektora generalnego FCA Christophera Woolarda, wprowadzenie takiej zmiany położyłoby kres bardzo wysokim cenom płaconym przez niektórych wieloletnich klientów. Szacuje się, że wprowadzenie mechanizmu proponowanego przez FCA przyczyniłoby się do oszczędności dla konsumentów rzędu 3,7 mld funtów w ciągu dziesięciu lat.

Więcej:
„Puls Biznesu” z 23 września, ARŻ, Bloomberg „Wielka Brytania chce uregulować ceny ubezpieczeń”:
https://www.pb.pl/wielka-brytania…

(AM, źródło: „Puls Biznesu”)

Polski rynek ubezpieczeń odporny na pandemię

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z raportów opublikowanych przez Polską Izbę Ubezpieczeń (PIU) oraz Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) podsumowujących rezultaty finansowe uzyskane przez polski rynek ubezpieczeń w I półroczu 2020 r. wynika, że Covid-19 nie zachwiał jego stabilnością, choć można zauważyć pewne symptomy wpływu na osiągnięciach w poszczególnych segmentach sektora.

– Na ubezpieczenia wydaliśmy w I półroczu tego roku 31,5 mld zł. To zaledwie o 2% mniej niż przed rokiem. Oznacza to, że mimo pandemii nie rezygnujemy z ochrony ubezpieczeniowej. Jest to szczególnie istotne dziś, kiedy na skutek gorszej sytuacji finansowej szkody ubezpieczeniowe mogą być dla naszych portfeli bardziej dotkliwe niż zazwyczaj – powiedział Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Izby.

Z danych KNF zaprezentowanych w opracowaniu „Biuletyn Kwartalny. Rynek ubezpieczeń 2/2020” wynika, że zysk netto krajowych ubezpieczycieli za pierwszych sześć miesięcy obecnego roku uplasował się na poziomie 3814,13 mln zł – o 6,91% niższym niż rok wcześniej (4097,08 mln zł). Przypis składki brutto w wysokości 31 480,51 mln zł był o 2,05% mniejszy od ubiegłorocznego (32 137,76 mln zł). Polscy ubezpieczyciele wypłacili w I półroczu 2020 r. łącznie 19 658,04 mln zł odszkodowań i świadczeń (20 557,52 mln zł, -4,38% r/r) oraz, jak podała PIU, odprowadzili do budżetu państwa ponad 800 mln zł podatku dochodowego. Lokaty zgromadzone przez zakłady w krajowych obligacjach i innych bezpiecznych instrumentach przekraczają 81 mld zł. Ponad 16 mld zł aktywów było ulokowanych w akcjach spółek z GPW i innych papierach o zmiennej kwocie dochodu.

Przypis w życiówce nadal spada

Półroczny przypis składki działu I uplasował się na poziomie 10 120,48 mln zł – o 4,4% niższym od uzyskanego w analogicznym okresie ub.r. (10 586,36 mln zł). Spadek wyniku sprzedażowego był w głównej mierze efektem stale kurczącego się przypisu składki z ubezpieczeń z UFK (gr. 3), który na koniec czerwca wyniósł 2818,17 mln zł (3463,99 mln zł rok wcześniej, -18,64% r/r). Negatywnego wpływu tego zjawiska nie udało się zneutralizować rezultatem z produktów grupy 1 (polisy na życie), będących obecnie filarem sprzedaży sektora życiowego. Przypis składki z tego typu umów uplasował się na poziomie 3893,37 mln zł wobec 3890,23 mln zł przed rokiem (+0,08% r/r). Warto też zwrócić uwagę, że gr. 3, która do niedawna była głównym źródłem przypisu sektora życiowego, obecnie plasuje się dopiero na trzecim miejscu. W pierwszej połowie obecnego roku z drugiej lokaty zepchnęły ją ubezpieczenia wypadkowe (gr. 5), których półroczna sprzedaż wygenerowała 3281,72 mln zł składek – o 5,64% więcej niż po sześciu miesiącach 2019 r. (3106,6 mln zł).

Mocny wzrost zysków

Wynik finansowy netto działu I uplasował się na poziomie 1501,96 mln zł – o 13,66% wyższym od ubiegłorocznego (1321,48 mln zł). Poprawiła się też rentowność techniczna sektora – wynik techniczny „życiówki” wyniósł bowiem 1841,33 mln zł i był o 11,85% wyższy od odnotowanego przed rokiem (1633,44 mln zł). Łączna wartość odszkodowań i świadczeń wypłaconych brutto w I poł. 2020 r. przez towarzystwa życiowe – 8973,16 mln zł – była o 8,28% niższa od ubiegłorocznej (9783,2 mln zł).

– Na rynku życiowym od kilku lat widać wyraźne zmiany w produktach o charakterze inwestycyjnym i oszczędnościowym. Dominują polisy ze składką regularną, a spadek wypłacanych z nich świadczeń oznacza, że nie rezygnujemy z nich, traktując je jako długoterminowy kapitał – powiedział prezes zarządu PIU.

Zakłady z działu I uiściły 338,35 mln zł podatku dochodowego (324,75 mln zł przed rokiem, +4,19% r/r).

Działalność majątkowa (łącznie)

Z kolei towarzystwa z działu II zebrały w I połowie tego roku 21 360,03 mln zł składek brutto – o 0,89% mniej niż na koniec czerwca 2019 r. (21 551,4 mln zł).

Mniej składek z OC i AC

Na ochronę ubezpieczeniową swoich pojazdów Polacy wydali w I półroczu 2020 r. 11,6 mld zł. Składka zebrana z polis OC posiadaczy pojazdów lądowych wyniosła 7277,73 mln zł – o 4,42% mniej niż w I poł. 2019 r., kiedy przychody z tego segmentu uplasowały się na poziomie 7614,48 mln zł. Spadek nastąpił też w segmencie AC, gdzie przypis obniżył się o 2,69% r/r (z 4410,89 mln zł do 4292,32 mln zł). Z informacji napływających z mediów oraz analiz „Gazety Ubezpieczeniowej” można wywnioskować, że niższy przypis w komunikacji jest pochodną kilku czynników: załamania na rynku motoryzacyjnym spowodowanym pandemią, mającego te same korzenie czasowego zamknięcia granic, oraz zaostrzającą się rywalizacją cenową w segmencie OC.

W I półroczu ubezpieczyciele wypłacili 4675,92 mln zł odszkodowań i świadczeń z OC (4675,92 mln zł przed rokiem, -4,25% r/r) oraz 2675,56 mln zł z autocasco (2696,25mln zł, -0,77% r/r). – Mimo pandemii i ograniczeń w ruchu pojazdów wypłaty z OC i autocasco są na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego – zauważył Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu PIU.

Mimo spadku przypisu i poziomu odszkodowań zbliżonego do odnotowanego w poprzednim roku wynik techniczny w segmencie komunikacyjnym OC+AC był dużo lepszy od wykazanego na koniec czerwca 2019 r. Z raportu KNF wynika, że po sześciu miesiącach 2020 r. wyniósł on 908,22 mln zł (działalność bezpośrednia) – o 29,64% więcej niż rok wcześniej (700,54 mln zł). Na taki rezultat zapracował głównie wynoszący 118,08% wzrost wyniku technicznego w AC (413,34 mln zł wobec 189,53 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku). Z kolei w OC uplasował się on na poziomie 494,87 mln zł, co było osiągnięciem o 3,16% słabszym od uzyskanego w tym samym okresie 2019 r., tj. 511,01 mln zł. Warto jednak mieć na uwadze, że w I kwartale tego roku wynik techniczny w gr. 10 uplasował się na poziomie 54,5 mln zł – o 71,22% niższym od ubiegłorocznego (189,38 mln zł). Teraz zaś różnica r/r wyniosła ok. 16,3 mln zł.

Coraz większe wydatki na ochronę domów i mieszkań

Z danych Izby wynika ponadto, że w I półroczu 2020 r. na ochronę mieszkań i firm przed ogniem i żywiołami wydano 2 mld zł (1,8 mld zł przed rokiem). Od 1 stycznia do 30 czerwca 2020 r. dział II wypłacił łącznie 10 684,87 mln zł odszkodowań i świadczeń brutto – 0,83% mniej niż rok wcześniej (10 774,32 mln zł).

– W wynikach za I półrocze 2020 r. obserwujemy wzrost odszkodowań w szkodach rolnych, spowodowanych przymrozkami wiosennymi – zaznaczył Andrzej Maciążek.

Na koniec I półrocza wynik finansowy netto firm majątkowych wyniósł 2312,17 mln zł i był o 16,7% niższy od rezultatu uzyskanego w I poł. 2019 r. (2775,6 mln zł). Wynik techniczny uplasował się na poziomie 1688,59 mln zł – o 22,38% wyższym od rezultatu po sześciu miesiącach ub. roku (1379,8 mln zł). Zakłady majątkowe uiściły 470,96 mln zł podatku dochodowego (365,91 mln zł przed rokiem, +28,71% r/r).

– Ubezpieczyciele pełnią w gospodarce szczególną funkcję, łagodząc cykle koniunkturalne i będąc długoterminowym inwestorem w krajowe papiery wartościowe. Mają bardzo silną pozycję kapitałową, która pozwala im prowadzić bezpieczną działalność pomimo wahań koniunktury. Trzeba jednocześnie pamiętać, że skutki pandemii i spowolnienia gospodarczego dla rynku ubezpieczeniowego będziemy mogli lepiej ocenić za dwa–cztery kwartały. Większość umów zawiera się na rok, stąd w ubezpieczeniach recesja zawsze jest widoczna z pewnym opóźnieniem – podsumował Jan Grzegorz Prądzyński.

Artur Makowiecki
news@gu.home.pl

Concordia i VH Polska rozpoczęły sprzedaż ubezpieczeń upraw

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

21 września Concordia Polska Grupa Generali oraz Vereinigte Hagelversicherung VVaG Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych Oddział w Polsce (VH Polska ) rozpoczęły jesienny sezon sprzedaży ubezpieczeń upraw rolnych. Ochroną ubezpieczeniową w obu zakładach będą mogły być objęte uprawy zbóż ozimych, takich jak: pszenica ozima, pszenżyto ozime, jęczmień ozimy, żyto ozime, mieszanka zbożowa ozima oraz uprawy rzepaku ozimego.

W Concordii Polska Grupa Generali ubezpieczenie rzepaku ozimego i zbóż ozimych dostępne będzie w następujących pakietach:

  • grad
  • grad, ujemne skutki przezimowania;
  • grad, przymrozki wiosenne, ujemne skutki przezimowania;
  • grad, przymrozki wiosenne, ujemne skutki przezimowania, deszcz nawalny, huragan.

Ubezpieczenie ujemnych skutków przezimowania w powyższych pakietach oferowane będzie z ryczałtem wypłaty odszkodowania na poziome 15% sumy ubezpieczenia z możliwością rozszerzenia do 25% w ramach specjalnej klauzuli.

Ubezpieczenie rzepaku ozimego dla danego ubezpieczającego na danej polisie będzie uwarunkowane jednoczesnym ubezpieczeniem zbóż ozimych. Łączna powierzchnia zbóż ozimych nie powinna być mniejsza niż 30% powierzchni upraw rzepaku ozimego na polisie.

– Zachęcamy do korzystania z kompleksowych pakietów ubezpieczeń upraw ozimych. W ten sposób zapewniamy klientom pewność, że ich uprawa będzie zabezpieczona zarówno w okresie zimy jak i od wczesnej wiosny. Klientom, którzy ubezpieczą u nas jesienią zboża ozime, damy możliwość włączenia ubezpieczenia ryzyka suszy. Ubezpieczenie ryzyka suszy będzie dostępne wyłącznie dla polis, na których przynajmniej jedno pole jest nie mniejsze niż 5 ha, a działki są oznaczone w ramach Geoportalu. Umowy dodatkowe dotyczące ryzyka suszy oferowane będą w okresie luty/marzec 2021. Suma ubezpieczenia w ryzyku suszy będzie tożsama z sumą ubezpieczenia w pakiecie zimowym – dodaje Arkadiusz Wiśniewski, członek zarządu Concordia Polska Grupa Generali.  

Wśród nowości dla klientów przygotowanych przez ubezpieczyciela na sezon jesienny uwagę zwraca przede wszystkim rozszerzenie zakresu w ryzyku przymrozków wiosennych odpowiedzialności poprzez wydłużenie okresu odpowiedzialności. Dzięki nowej klauzuli odpowiedzialność ubezpieczyciela rozpoczyna się od momentu zasiewu lub wysadzenia rozsady, jednak nie wcześniej niż od 21 marca i kończy się nie później niż 30 czerwca w roku zbiorów.

– To ważne dla rolnika, gdyż ryzyko wiosennych przymrozków coraz częściej występuje już we wczesnych okresach wegetacji roślin i może powodować straty w plonie już od początku ruszenia wiosennej wegetacji – wyjaśnia Arkadiusz Wiśniewski.

W przypadku szkód całkowitych, które wystąpiły przed 15 kwietnia wysokość szkody określana będzie w sposób ryczałtowy w wysokości 15% sumy ubezpieczenia zakwalifikowanego do zaorania areału danego pola.

Ubezpieczenia upraw oferowane są z dopłatami z budżetu państwa. W tym roku, pula środków przeznaczonych na dopłaty jest znacznie mniejsza niż w poprzednim.

– W tym roku na dopłaty do składek ubezpieczeń upraw w budżecie Skarbu Państwa przeznaczone zostało 400 mln złotych, podczas gdy w 2019 roku zarezerwowana kwota wynosiła 650 mln zł, z czego faktycznie wykorzystane zostało około 500 mln zł, co pozwoliło na objęcie ubezpieczeniem przez wszystkie zakłady ubezpieczeń ok. 4 mln ha upraw rolnych. Tylko na podstawie tych danych widać, że – zakładając niezmienione wszelkie inne okoliczności – w tym roku zabraknie funduszy na dopłaty do składek ubezpieczeniowych dla nawet 800 tys. ha. Znaczący wzrost ubezpieczonego wiosną areału powoduje, że należy się spodziewać szybkiego wyczerpania się puli dopłat jesienią – tłumaczy Arkadiusz Wiśniewski.

Dlatego Concordia Polska Grupa Generali postanowiła wprowadzić rozwiązania, które mają na celu zniwelowanie uciążliwości związanych z niższą kwotą dopłat i umożliwienie ubezpieczenia jak największej powierzchni upraw.

Ubezpieczenia upraw w jesiennym sezonie będzie można kupić ze zniżką. W ramach promocji rolnik może otrzymać na polisę uprawową upust w wysokości 10%, 15% lub 20%. Wysokość rabatu uzależniona jest od liczby dodatkowych aktywnych ubezpieczeń w Concordii. Zniżka dotyczy osób fizycznych i prawnych. Obowiązuje zarówno w przypadku polis dotowanych przez ministerstwo, jak i puli po wyczerpaniu środków budżetowych.

Z kolei w VH Polska rolnicy będą mieli możliwość dobrania odpowiedniej ochrony z linii Produktu Secufarm® Zima ubezpieczając ujemne skutki przezimowania, grad, przymrozki wiosenne, deszcz nawalny i huragan.

– Ubezpieczenia sprzedawane przez VH Polska, podobnie jak w poprzednim sezonie, oferowane będą z dopłatą budżetu państwa w wysokości 65%. Z uwagi na ograniczoną w tym roku pulę pieniędzy przeznaczonych na dopłaty do składek spodziewamy się, że jesienny sezon ubezpieczeń będzie dynamiczny. Dla rolników, którzy nie zdążą skorzystać z ubezpieczeń z dopłatą budżetu państwa mamy przygotowaną ofertę na warunkach komercyjnych – mówi Andrzej Janc, dyrektor sprzedaży VH Polska.

Dodaje, że mając na uwadze zmieniające się warunki pogodowe i wynikające z nich oczekiwania rolników jego firma postanowiła wprowadzić w ofercie nowe rozwiązanie.

– W pakietach zawierających ryzyko przymrozków wiosennych, po wybraniu bezdopłatowej klauzuli specjalnej odpowiedzialność VH Polska za przymrozki rozpoczyna się już od 21marca pod warunkiem osiągnięcia przez rośliny określonych faz rozwojowych zależnych od rodzaju uprawy. Niezmiennie, w takich ryzykach jak grad, deszcz nawalny, huragan odpowiadamy za szkody do 100% sumy ubezpieczenia, nie stosujemy również udziałów własnych. – wyjaśnia ekspert.

Zwraca uwagę, że VH Polska wprowadziło też zmiany mające na celu ułatwienie pracy pośrednikom ubezpieczeniowym. Przez ostatnie miesiące firma pracowała nad nową wersją systemu sprzedaży – MojeVH – Intuicyjny system pozwala na szybką pracę pośrednika, ułatwia wpisywanie działek i pól, tym samym mocno skraca czas potrzebny do przygotowywania oferty i polisy. – mówi Andrzej Janc,.

– Na losowo wybranych polach lub na życzenie klienta, po zawarciu umowy ubezpieczenia będziemy przeprowadzać jesienne oględziny upraw. Nasi Eksperci Agro już teraz weryfikują zasiewy rzepaku ozimego a następnie przystąpią do oceny stanu zasiewów zbóż. Będzie to służyć wytypowaniu regionów, w których oględziny powinny zostać przeprowadzone na szerszą skalę – w momencie, kiedy rośliny będą wchodziły w stan spoczynku. Cieszę się, że i na tym polu udało nam się wprowadzić nowe technologie, cały proces jesiennych oględzin odbywać się będzie przy wsparciu tabletów.  Okres zimowy wykorzystamy na szkolenia rzeczoznawców, zależy nam żeby standardy likwidacji szkód wykonywanych przez VH Polska były równe na terenie całej Polski –  dodaje Michael Lösche, dyrektor zarządzający VH Polska.

(AM, źródło: Concordia, VH Polska)

22,629FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie