Blog - Strona 2 z 1762 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

Rusza program „Local content. Z korzyścią dla Polski”

0

9 kwietnia 2026 roku w fabryce Apator w Ostaszewie koło Torunia zainaugurowano przedsięwzięcie „Local Content. Z korzyścią dla Polski”. Jego głównym celem jest polonizowanie łańcuchów dostaw, zwłaszcza w inwestycjach realizowanych przez spółki z udziałem Skarbu Państwa. W wydarzeniu obok premiera i kierownictwa Ministerstwa Aktywów Państwowych wzięli udział sternicy największych spółek z udziałem SP, w tym m.in. Bogdan Benczak, prezes zarządu PZU SA.

W ramach programu MAP dąży do stworzenia ekosystemu gospodarczego, który z jednej strony ułatwi małym i średnim krajowym przedsiębiorstwom, często działającym poza dużymi ośrodkami, włączanie się w łańcuchy dostaw dużych koncernów, a z drugiej będzie premiował koncerny wdrażające takie zasady.

– W ciągu najbliższej dekady inwestycje w energetykę wyniosą bilion złotych, w infrastrukturę kolejową, drogową i morską – kilkaset miliardów złotych. Podobne nakłady planowane są w obszarach obronności, cyfryzacji i IT. Naszym celem jest, aby jak najwięcej z tej kwoty trafiło do rodzimych firm. To będzie koło zamachowe, które zmieni naszą gospodarkę na wiele lat – podkreślił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun

Cztery filary local content

Systemowe podejście do local content opiera się na czterech filarach:

  1. Budowa pozycji rynkowej krajowych firm – włączanie ich do łańcuchów dostaw wielkich inwestycji i wzmacnianie strategicznych kompetencji biznesowych oraz produkcyjnych.
  2. Wzmacnianie bezpieczeństwa dostaw w czasach napiętej sytuacji geopolitycznej – szczególnie w sektorach strategicznych, takich jak energetyka, czy obronność.
  3. Wieloletnia polityka zakupowa państwa – zamówienia publiczne wspierają rozwój gospodarki.
  4. Wsparcie zespołu ekspertów z kluczowych instytucji finansowych – opracowanie produktów wspierających przedsiębiorstwa w inwestycjach.

Narzędzia wspierające rozwój local content to m.in.: 

  • Definicja i metodologia liczenia komponentu krajowego (Główny Urząd Statystyczny zmierzy wartość krajowego wkładu w inwestycje).
  • Kodeks Dobrych Praktyk – pozwoli spółkom z udziałem Skarbu Państwa wyrównywać szanse krajowych firm w konkurowaniu o zamówienia.
  • Kluczowe wskaźniki efektywności (KPI) – w spółkach z udziałem Skarbu Państwa rady nadzorcze będą rozliczać zarządy z realizacji priorytetu MAP. 
  • Polityka Zakupowa Państwa przyjęta przez Radę Ministrów pod koniec marca.

Jak wyjaśnia MAP, „komponent krajowy” to wartość towarów lub usług wyprodukowanych lub świadczonych przez podmiot krajowy.

– Local content buduje sprawczość i bezpieczeństwo państwa. Jako Grupa PZU zapewniamy fundamenty, bez którego ten system nie działa – bezpieczeństwo ubezpieczeniowe i finansowe. Od lat wspieramy administrację publiczną, samorządy i strategiczne sektory gospodarki, wzmacniając stabilność inwestycji i odporność państwa. To realny wkład Grupy PZU w budowę krajowych kompetencji i bezpieczeństwa Polski – podkreślił Bogdan Benczak.

(AM, źródło: MAP, LinkedIn, PZU)

Wszystkie OFE uzyskały wysokie trzyletnie stopy zwrotu

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Średnia ważona stopy zwrotu wszystkich otwartych funduszy emerytalnych za okres od dnia 31 marca 2023 r. do dnia 31 marca 2026 r. uplasowała się na poziomie 105,678% – podała Komisja Nadzoru Finansowego.

Cztery spośród ośmiu OFE działających na rynku funduszy uzyskały wyniki powyżej średniej. Najlepszy rezultat odnotował PKO BP Bankowy OFE – jego trzyletnia stopa zwrotu wyniosła 113,687%. Drugie miejsce zajął OFE PZU „Złota Jesień” (108,135%), natomiast trzecie – Generali OFE (106,576%). Powyżej progu wyznaczonego przez średnią znalazł się również OFE Pocztylion (106,187%).

Pozostała czwórka zanotowała rezultaty poniżej średniej. Najbliżej osiągnięcia progu był Nationale-Nederlanden OFE z wynikiem na poziomie 105,179%. Kolejne miejsca zajęły: Allianz Polska OFE (104,990%), Vienna OFE (103,627%) oraz UNIQA OFE (99,541%).

(AM, źródło: KNF)

Rumunia: Rekord wypłat z ubezpieczeń na życie, ale luka pozostaje

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Ubezpieczyciele na życie w Rumunii w 2025 r. wypłacili ubezpieczonym i uposażonym ok. 1,5 mld lei (ok. 300 mln euro) świadczeń – podał UNSAR (Krajowy Związek Firm Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych Rumunii). Kwota stanowi nowy rekord dla lokalnego rynku ubezpieczeń na życie, wskazując na jego rosnącą rolę w zapewnianiu ochrony finansowej.

Na sumę składają się wypłaty z polis w terminie zapadalności, wypłaty przedterminowe, świadczenia z tytułu śmierci i innych zdarzeń ubezpieczeniowych. Odzwierciedla ona zarówno wzrost portfela, jak i świadomości długoterminowych rozwiązań ochronnych i oszczędnościowych wśród konsumentów.

Według UNSAR wzrostowy trend wypłat sygnalizuje stopniowe dojrzewanie rynku i zdolność ubezpieczycieli do odpowiadania na oczekiwania ubezpieczonych. Z drugiej strony Rumunia nadal ma problem z luką ubezpieczeniową w ubezpieczeniach na życie i zdrowotnych, gdzie poziom penetracji jest wciąż poniżej średniej europejskiej. W tym kontekście interesariusze branży podkreślają konieczność dalszych wysiłków w celu poprawy edukacji finansowej i stymulowania popytu na produkty ochronne, szczególnie w warunkach coraz większej niepewności ekonomicznej i demograficznej.

(AC, źródło: Xprimm)

Zdolność uczenia się to klucz do sukcesu zawodowego

0
Adam Kubicki

Podejście z entuzjazmem i inwestowanie w ciągłą naukę może przynieść mnóstwo radości z pracy. Przyszły świat pracy niewątpliwie będzie cenił twoją zdolność do uczenia się, adaptacji i rozwoju, a twoja kariera zawodowa będzie się rozwijać.

Źródłem radości jest zarówno sam proces uczenia się, jak i osiągane dzięki niemu wyniki. Świat pracy znacznie się zmienił w ciągu minionych dwóch dekad, a przez ostatnie kilka lat proces ten jeszcze przyspieszył. Efektywność nie opiera się już na opanowaniu określonego zestawu umiejętności lub posiadaniu głębokiej wiedzy w jednym konkretnym obszarze. A kiedy prawie każda wiedza jest dostępna za jednym kliknięciem, kiedy można nauczyć się wszystkiego za pośrednictwem YouTube’a i kiedy sztuczna inteligencja lub uczenie maszynowe mogą wykonywać większość zadań z większą dokładnością niż człowiek, definicja pracy dla nas, zwykłych śmiertelników, będzie nadal ewoluować w szybkim tempie.

Światowe Forum Ekonomiczne twierdzi, że aktywne uczenie się i strategie uczenia się znajdą się wśród dziesięciu najważniejszych umiejętności wymaganych od 2025 roku. Przyjęcie odpowiedzialności za swoją naukę pozwoli ci osiągnąć sukces w przyszłości. Czasy polegania na swoim IQ (ilorazie inteligencji) już dawno minęły. Twoja EQ – inteligencja emocjonalna – nie jest już jedynie miłym dodatkiem, jest po prostu niezbędna. A wkrótce zdolność uczenia się – LQ – stanie się kluczem do sukcesu, umożliwiając dostosowanie się do ciągle zmieniającego się świata.

Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz karierę zawodową, aktywnie wspinasz się po kolejnych szczeblach kierowniczych, czy też zbliżasz się do końcowego etapu życia zawodowego, możesz zainwestować w naukę i czerpać z niej korzyści. Spróbuj wyobrazić sobie inwestowanie w rozwój osobisty, zawodowy i kariery jako konto oszczędnościowe lub plan emerytalny. To, co włożysz teraz, zwróci się później dzięki zjawisku procentu składanego. Jesteś jedyną osobą, która może podjąć decyzję o zainwestowaniu w siebie. Oczywiście, twój szef może być w stanie cię w tym wesprzeć.

Zajmijmy się teraz niektórymi przeszkodami, które mogą stać na drodze do pełnego zaangażowania w naukę.

Jestem zbyt zajęty – jak mam jeszcze znaleźć czas na naukę? Zewsząd docierają do ciebie żądania związane z pracą i żonglujesz zbyt wieloma priorytetami. Masz też życie poza pracą – rodzinę, z którą chciałbyś spędzać więcej czasu, hobby/sport/zajęcia, w które chciałbyś się zaangażować, jak, u licha, masz jeszcze znaleźć czas na naukę?

Nie wiem, na czym się skupić, jest za dużo opcji! Istnieje tak wiele możliwości, że nie wiesz, gdzie zainwestować swoją energię. Gubisz się w świecie nauki online, mając zbyt szeroką ofertę i niewielką jasność co do najlepszej dla ciebie ścieżki, stylu lub metody.

Nie wiem, dokąd zmierzam. Tak naprawdę nie wiesz, co chcesz osiągnąć w swojej karierze. Skąd, więc możesz wiedzieć, na czym powinieneś się skupić? Nie chcesz zmarnować swojej inwestycji, podążając w złym kierunku, więc stoisz w miejscu i czekasz na podpowiedź.

Istnieje duża różnica między ignorowaniem potrzeby a świadomym odłożeniem jej na konkretną datę. Kontrola czasu zawsze jest ważna. A jeśli uznasz, że twoje argumenty to tylko wymówki, prawdopodobnie będziesz musiał zajrzeć głębiej w samego siebie i zająć się swoim nastawieniem.

Adam Kubicki

adam.kubicki@indus.com.pl

Rzecznik Finansowy: Rośnie liczba zastrzeżeń dotyczących praktyk zagranicznych ubezpieczycieli

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

2025 był rokiem wytężonej pracy Rzecznika Finansowego. W ciągu minionych dwunastu miesięcy musiał on zmierzyć się m.in. z lawinowo rosnącą liczbą wystąpień klientów w sprawach praktyk stosowanych przez zagranicznych ubezpieczycieli działających w Polsce.

– Jesteśmy ważnym elementem polskiego systemu ochrony konsumenta. Potwierdzają to rekordowa liczba przyjętych wniosków i nowe kategorie sporów, które trafiły do nas w 2025 roku. Zmianom podlegają nie tylko kierunki naszych działań, ale także ramy prawne, w których tworzeniu aktywnie uczestniczymy. W ubiegłym roku opiniowaliśmy 136 projektów regulacyjnych. Jesteśmy w trakcie prac legislacyjnych nad regulacją rynku kryptoaktywów, zmianą przepisów dotyczących reklamacji i działalności Rzecznika, które mają zwiększyć ochronę klientów oraz implementacją nowej dyrektywy o kredycie konsumenckim. Ten ostatni akt jest dla Rzecznika Finansowego szczególnie ważny, gdyż przewiduje przyjęcie funkcji koordynatora systemu poradnictwa zadłużeniowego – komentuje dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.

Interwencje na rynku ubezpieczeniowym

W 2025 r. do Rzecznika Finansowego wpłynęły 13 004 wnioski w sprawach rynku ubezpieczeniowego i emerytalnego – o 2702 więcej (26,2%) niż w 2024 r. Urząd prowadził też 2369 wystąpień, które wpłynęły do niego w poprzednim roku.

Zdecydowana większość – 12 976 wniosków, 99,8% ich ogólnej liczby – dotyczyła ubezpieczeń gospodarczych, z czego 2126 (16,3%) miało związek z ubezpieczeniami na życie, natomiast 10 740 wystąpień (82,6%) było związanych z ubezpieczeniami non-life. Oprócz tego w 68 sprawach (0,5%) klienci zwracali się o podjęcie interwencji względem pośredników ubezpieczeniowych.

OC głównym problemem sektora

Najwięcej wniosków – 5440 szt., 41,8% ogólnej liczby – dotyczyło  ubezpieczeń komunikacyjnych. W tym obszarze liderem były tradycyjnie sprawy związane z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, które były przedmiotem 4039 wystąpień (31,1%). W sprawozdaniu podkreślono, że w porównaniu z 2024 r. nastąpił 41% wzrost liczby tego rodzaju zgłoszeń. Po okresie spadku w latach 2017–2022 jest to trzeci rok, w którym wpłynęło więcej wniosków niż 12 miesięcy wcześniej. W 2023 r. odnotowano 2509 zgłoszeń (27), natomiast w 2024 r. było ich 2835 (27,5%).

W przypadku szkód w majątku likwidowanych z OC ppm. zgłoszenia dotyczyły najczęściej całkowitej (762 przypadki) lub częściowej (1944 przypadki) odmowy uznania roszczeń oraz opieszałego prowadzenia spraw, co prowadziło do nieterminowego zaspokajania roszczeń.

„Zagraniczny” problem rynku wymaga interwencji

– W tym segmencie coraz większe znaczenie mają nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem zagranicznych zakładów ubezpieczeń działających w Polsce na zasadzie swobody świadczenia usług. Widzimy powtarzające się problemy. Dlatego zasadna byłaby zmiana obowiązujących regulacji dotyczących nadzoru nad tymi podmiotami. Wymóg zwracania się w kluczowych kwestiach do organu nadzoru państwa siedziby utrudnia skuteczną kontrolę przestrzegania prawa w państwie goszczącym – apeluje dr Michał Ziemiak. –  Jednym z negatywnych przykładów jest firma DallBogg, która agresywnie zdobywała rynek. Nie była jednak przygotowana do obsługi rosnącej liczby szkód. Sama obsługa też była poniżej standardów, które udało się w poprzednich latach wypracować z rynkiem. To przełożyło się na istotny wzrost liczby skarg na ten podmiot. Co istotne, w naszej ocenie ich podstawą nie były jednostkowe błędy czy incydentalne niedopatrzenia. Naruszenia miały charakter ciągły i powtarzalny, co dalece i jaskrawo godziło w interes klientów rynku finansowego oraz interes publiczny – wyjaśnia.

Zdaniem Rzecznika ubezpieczyciele, którzy masowo oferują polisy w innym państwie członkowskim UE, powinni w tym państwie ustanowić oddział i wyposażyć go w odpowiednie zaplecze kadrowe, aby bez problemów zapewnić obsługę tych umów.

– Niezależnie od tego zwróciliśmy się do Komisji Nadzoru Finansowego o sprawdzenie, czy duże multiagencje ubezpieczeniowe (tzw. agregatorzy) brały udział w ustalaniu cen polis OC ppm. oferowanych w Polsce przez zagraniczne zakłady ubezpieczeń, u których występują poważne, powtarzające się problemy z likwidacją szkód. Jeżeli tak było, w naszej ocenie, takich dystrybutorów można uznać za współtwórców produktu na gruncie przepisów o tworzeniu i zarządzaniu produktem ubezpieczeniowym (POG – Product Oversight and Governance). Jest to istotne, bowiem na dystrybutorze, który jest współtwórcą produktu, spoczywa obowiązek regularnego przeglądu funkcjonowania produktu ubezpieczeniowego – podkreśla Rzecznik. W jego ocenie powinno to obejmować także monitorowanie sposobu i jakości likwidacji szkód. – W razie stwierdzenia naruszenia interesów klientów, taki twórca powinien podjąć odpowiednie działania naprawcze, włącznie z zaprzestaniem sprzedaży takiego produktu ubezpieczeniowego. Dystrybutor ma też obowiązek postępować uczciwie, rzetelnie i profesjonalnie, zgodnie z najlepiej pojętym interesem klientów. Nie powinien sprzedawać produktów, które nie spełniają ich potrzeb. W naszej ocenie ubezpieczenie OC ppm. nie spełnia potrzeby ubezpieczonego (klienta), jeżeli ubezpieczyciel rażąco narusza przepisy dotyczące likwidacji szkód w stopniu takim, że roszczenia musi pokrywać sam ubezpieczony – dodaje.

Praktyki zagranicznych zakładów coraz częściej wymagają interwencji

Ze sprawozdania wynika, że w 2025 r. do RzF wpłynęło 1548 wniosków o interwencję w sprawach dotyczących zagranicznych zakładów ubezpieczeń – zarówno w formie oddziałów, jak i na podstawie swobody świadczenia usług. To o 57% więcej niż w 2024 r. (985) Jest to także kolejny rok, w którym wzrasta udział zagranicznych ubezpieczycieli we wnioskach z zakresu działu II, zwłaszcza tych, które dotyczą ubezpieczeń komunikacyjnych.

Sprawy, które dotyczyły oddziałów zagranicznych zakładów, były przedmiotem 386 wniosków z zakresu ubezpieczeń działu II (204 wnioski w 2024 r., +89%). W tej grupie 138 wystąpień dotyczyło ubezpieczeń komunikacyjnych (89, +45%).

Z kolei 1162 wnioski dotyczyły firm działających w Polsce na zasadzie swobody świadczenia usług (781, +49%). W tej liczbie są 804 wnioski, które dotyczyły ubezpieczeń komunikacyjnych (510, +58%).

Najwięcej wystąpień dotyczyło DallBogg – 410, wobec 162 rok wcześniej (+153%), z czego 379 dotyczyło ubezpieczeń komunikacyjnych (152, +149%). W 2025 r. RzF nałożył kolejno kary w wysokości 600 tys. zł i 300 tys. zł na DallBogg oraz 200 tys. zł na spółkę DioDea likwidującą szkody dla tego ubezpieczyciela. Naruszenia dotyczyły przede wszystkim braku odpowiedzi na reklamacje w ustawowych terminach.

Drugie miejsce w tym zestawieniu zajął Zavarovalnica Triglav d.d. (Trasti). W 2025 r. do Rzecznika wpłynęło 213 wniosków, które miały związek z jego działalnością, w tym 195 z zakresu ubezpieczeń komunikacyjnych. W 2024 r. było to odpowiednio 117 i 109 (82% i 79%).

Więcej problemów także w dziale I

W ubezpieczeniach na życie Rzecznik odnotował wynoszący 13,7% wzrost liczby wniosków w porównaniu z rokiem poprzednim. Najwięcej wystąpień dotyczyło ubezpieczeń wypadkowych i chorobowych będących uzupełnieniem ubezpieczeń na życie – 1595 wniosków (12,3%). To o 16% więcej niż w 2024 r. (1374). Najczęściej podnoszonymi problemami z zakresu ubezpieczeń działu I były odmowy uznania odpowiedzialności, m.in. z uwagi na to, że zdaniem ubezpieczyciela zdarzenie było poza zakresem jego odpowiedzialności lub ze względu na inne powody, które ją wyłączają.

Rzecznik srogo karze za naruszenia przepisów

W minionym roku Rzecznik Finansowy wydał rekordową liczbę 363 decyzji administracyjnych wobec podmiotów rynku ubezpieczeniowo-emerytalnego, z czego 67 zostało wydanych w ramach ponownego rozpatrzenia sprawy.

W postępowaniach administracyjnych w I instancji stwierdzono łącznie 161 naruszeń, z czego w II instancji potwierdzono 144. Najczęściej Rzecznik stwierdzał naruszenia nieudzielenia odpowiedzi na reklamację klienta w ustawowo przewidzianych terminach oraz nieterminowej odpowiedzi na wystąpienie o udzielenie informacji lub udostępnienie dokumentów.

Łącznie Rzecznik nałożył na podmioty rynku ubezpieczeniowego i emerytalnego kary pieniężne w wysokości 2 061 300 zł w I instancji i 1 008 300 zł w II instancji, z czego w ramach decyzji ostatecznych na dzień 31 grudnia 2025 r. wysokość kar wynosiła 212 700 zł w I instancji oraz 966 500 zł w II instancji.

Ubezpieczenia mienia do poprawy

W 2025 r. klienci często mierzyli się z koniecznością usuwania skutków katastrof naturalnych, takich jak powodzie czy pożary. Przyczyną wniosków o interwencję Rzecznika Finansowego w tym obszarze jest rozczarowanie ubezpieczonych faktem, że zaproponowane przez ubezpieczyciela odszkodowanie jest zbyt niskie i nie wystarcza na odtworzenie utraconego majątku. Powodem jest często brak dopasowania poziomu sum ubezpieczenia lub nawet zakresu ochrony ubezpieczeniowej przez dystrybutorów ubezpieczeń. Na przykład nie zawsze informują klientów o konsekwencjach wyboru wariantu „wartości rzeczywistej” (pomniejszonej o zużycie techniczne) zamiast „odtworzeniowej”.  Różnica ta bezpośrednio przekłada się na wysokość wypłacanego odszkodowania. RzF rekomenduje branży weryfikację podejścia do analizy potrzeb klientów i popularyzację polis w wariancie wartości odtworzeniowej.

Napięcia geopolityczne i konflikty zbrojne przyczyniły się do przyjrzenia się na nowo definicjom umownym: wojny, stanu wojennego, działań wojennych, aktów terroru i wynikających z ich stosowania wyłączeń odpowiedzialności. Klienci, kupując polisę, mogą nie zdawać sobie sprawy z jej rzeczywistego zakresu. Rzecznik Finansowy skierował do branży apel o pilny przegląd i doprecyzowanie tych postanowień w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Wyłączenia odpowiedzialności muszą być sformułowane tak, aby klient nie miał wątpliwości, jakie zdarzenia są objęte ochroną.

Wsparcie konsumentów na drodze sądowej

Rok 2025 to dynamiczny wzrost liczby istotnych poglądów dla sprawy wydawanych przez Rzecznika Finansowego w postępowaniach sądowych. Urząd przedstawił 1920 istotne poglądy, czyli średnio osiem każdego dnia pracy. W porównaniu do 2024 r. jest to wzrost o 234%.

W sektorze ubezpieczeniowym RzF rozpatrzył 44 wnioski o wydanie istotnego poglądu (74 w 2024 r., –40%). Pozytywnie zareagował w 24 sprawach, w tym 6 z wniosków z 2024 r. Główną przyczyną spadku liczby rozpatrzonych wniosków była mniejsza liczba spraw dotyczących umów na życie z UFK (11 wobec 24 rok wcześniej). Znacznie mniej było też wystąpień o istotny pogląd dotyczących AC. W 2025 r. złożono tylko jeden taki wniosek, wobec 10 w 2024 r. Zmieniła się również struktura wpływających wniosków. W 2025 r. zdecydowanie przeważały wystąpienia z działu II.

Najwięcej wniosków o przedstawienie istotnego poglądu dla spraw z zakresu działu I, jakie wpłynęły w 2025 r. miało związek ze sprawami sądowymi z udziałem TUnŻ Europa – 5 wniosków (11,6% ogółu oraz 41,7% wystąpień w „życiówce”). Z kolei w dziale II liderem było TUiR Warta  – 7 wniosków (16,3 % i 22,5 %).

Rzecznik wniósł też 5 skarg nadzwyczajnych w sprawach ubezpieczeniowych. Były to sprawy z wniosków, które wpłynęły w latach poprzednich. Wszystkie wystąpienia dotyczyły sporów, które miały związek z OC ppm.

Konsumenci mogli liczyć również na wsparcie w postępowaniach toczących się na międzynarodowych wokandach. W ubiegłym roku RzF przygotował 119 stanowisk w postępowaniach przed TSUE. W wyjątkowych sytuacjach urząd wspiera obywateli, przystępując do spraw sądowych czy wytaczając na ich rzecz powództwa.

Rośnie zainteresowanie polubownym rozwiązywaniem sporów

Równocześnie prowadzący postępowania polubowne pomagają uniknąć spraw. W 2025 r. wartość zawartych ugód przekroczyła 4 mln zł, czyli 59% więcej niż rok wcześniej.

– To bardzo dobry wynik i moją ambicją jest rozwój tego postępowania, czemu będą sprzyjały projektowane zmiany prawne. Stąd z zadowoleniem przejęliśmy plany reformy ustawy regulującej zasady naszego działania. Jej celem jest instytucjonalne wzmocnienie naszego biura, w tym w obszarze alternatywnych metod rozwiązywania sporów (ADR) – podkreśla dr Michał Ziemiak.

Stabilny poziom reklamacji w ubezpieczeniach

W 2025 r. podmioty rynku finansowego zaraportowały do Rzecznika Finansowego łącznie 2,21 mln reklamacji. To o niecały 1% mniej niż w 2024 r. (2,23 mln). Podmioty rynku ubezpieczeniowo-emerytalnego zaraportowały łącznie 359 tys. reklamacji – o 1% więcej niż dwanaście miesięcy wcześniej (350 tys.). Zdecydowana większość reklamacji, 90%, wpłynęła do krajowych zakładów ubezpieczeń. Brak reklamacji zgłosiło 94% multiagentów ubezpieczeniowych i 96% brokerów ubezpieczeniowych.

Negatywnie rozpatrzonych zostało 74% reklamacji (73,61% w 2024 r.).

Mediana dla krajowych zakładów ubezpieczeń to 2460 reklamacji (połowa zaraportowała więcej, a połowa mniej reklamacji). W przypadku oddziałów zagranicznych zakładów ubezpieczeń było to 175, a w firmach działających na zasadzie swobody świadczenia usług – 18.

W porównaniu do ubiegłego roku spadła również liczba wystąpień klientów na drogę sądową. W 2025 r. podmioty rynku finansowego zaraportowały 43 300 wystąpień do sądów w sprawach rynku ubezpieczeniowo emerytalnego (56 654 w 2024 r., –25%).

Pełna treść sprawozdania Rzecznika Finansowego za 2025 rok

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

Agata Patorska-Żeleźnik dyrektorką Departamentu Ryzyka i Compliance Prudential

0
Agata Patorska-Żeleźnik

Od 1 kwietnia Agata Patorska-Żeleźnik dołączyła do zespołu ExCo Prudential w Polsce (Pru). Ekspertka objęła stanowisko dyrektorki Departamentu Ryzyka i Compliance.

Agata Patorska-Żeleźnik przeszła do Pru z MetLife Europe d.a.c., gdzie jako dyrektorka Compliance Central Team budowała strategię zarządzania w obszarze compliance (w tym przeciwdziałania praniu pieniędzy) na poziomie grupy dla 11 europejskich oddziałów spółek życiowych i majątkowych, podlegających nadzorowi irlandzkiemu. Menedżerka jest radcą prawnym z ponad 20-letnie doświadczeniem w sektorze ubezpieczeniowym, emerytalnym i inwestycyjnym w Polsce oraz Europie.

– Wierzę, że doświadczenie i wiedza Agaty znacząco wzmocnią nasze działania i przyczynią się do dalszego rozwoju organizacji. Serdecznie witam Agatę w naszym zespole i życzę jej wielu sukcesów – komentuje Jarek Bartkiewicz, prezes Prudential w Polsce.

(AM, źródło: Prudential)

PZU: Niemal co trzeci kierowca doświadczył awarii auta w podróży

0
Źródło zdjęcia: Canva

Z najnowszego badania zrealizowanego przez Norstat na zlecenie PZU wynika, że niemal co trzeci kierowca doświadczył awarii auta w trakcie wyjazdu wypoczynkowego – zarówno w kraju, jak i za granicą. Mimo to trend wakacji za kółkiem nie słabnie.

Z deklaracji ankietowanych wynika, że ostatnich pięciu latach 77% z nich wybierało własne auto jako środek transportu na wyjazd wypoczynkowy. Tylko po Polsce podróżowało 63% respondentów, z kolei 2% zdecydowało się na wyjazdy wyłącznie za granicę, natomiast 35% łączyło oba kierunki. 62% badanych planuje w nadchodzących miesiącach udać się samochodem w podróż po Polsce. Z kolei 33% zamierza wyjechać autem poza granice kraju.

Ulubione zagraniczne kierunki podróży

Wśród udających się za granicę największą popularnością cieszą się państwa Unii Europejskiej (79%). Na dalszych miejscach znalazły się kraje europejskie spoza UE (15%) oraz kierunki poza Starym Kontynentem (4%).

W UE polscy kierowcy najczęściej chcą odwiedzić:

  • Europę Środkową (39%) – m.in. Czechy, Słowację, Austrię, Węgry, Słowenię, Chorwację, Rumunię czy Bułgarię,
  • Europę Południową (38%) – Włochy, Grecję, Hiszpanię i Portugalię,
  • Europę Zachodnią (31%) – m.in. Francję czy Niemcy.

Nieco mniej popularne są kraje nadbałtyckie (17%), Beneluksu (12%) oraz Skandynawii (12%).

Częste kłopoty w trasie

Połowa ankietowanych przyznała, że podczas swoich krajowych lub zagranicznych wyjazdów nie doświadczyła żadnych problemów, ale pozostali mieli czasami dalekie od idealnych wakacyjne przygody.

Polscy kierowcy doświadczyli:

  • awarii samochodu – 32%,
  • uszkodzenia opony – 27%,
  • konieczności wizyty w warsztacie samochodowym – 27%,
  • kolizji/stłuczki – 21%,
  • rozładowania akumulatora – 18%,
  • konieczności holowania – 16%,
  • uszkodzenia szyby – 17%,
  • trudności językowych w porozumieniu się z lokalnymi służbami – 13%,
  • wypadku – 12%,
  • zderzenia z dziką zwierzyną – 12%,
  • wielogodzinnego oczekiwania na pomoc drogową – 11%,
  • wyczerpania paliwa – 11%.

Rzadziej zdarzały się sytuacje takie jak: konieczność hospitalizacji lub opieki medycznej (6%), kradzież bagażu (5%), kradzież samochodu (4%) czy problemy z ładowaniem auta elektrycznego (3%).

– Polacy lubią podróżować samochodem, bo daje im to swobodę, elastyczność i komfort. Jednocześnie towarzyszy temu świadomość, że dłuższe trasy mogą wiązać się z nieprzewidzianymi zdarzeniami – jak pokazują wyniki naszego badania, połowa polskich kierowców ich doświadczyła. Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie auta przed trasą i posiadanie dobrego ubezpieczenia, które zapewni szybkie i konkretne wsparcie na drodze – podkreśla Piotr Ożarek, rzecznik klienta PZU.

O badaniu

Badanie zrealizowane na zlecenie PZU przez Norstat sp. z o.o., CAWI, N=800, próba reprezentatywna ze względu na płeć, wiek, wykształcenie oraz wielkość miejscowości dla osób w wieku 18–65 lat; posiadacze OC, kierujący autem, luty 2026 r.

(AM, źródło: PZU)

Rosnąca luka opiekuńcza zwiększy znaczenie ubezpieczeń opieki długoterminowej

0
Marcin Warszewski

Polska wchodzi w okres głębokiej i nieodwracalnej zmiany demograficznej. Żyjemy dłużej – co jest niewątpliwym sukcesem cywilizacyjnym – ale jednocześnie szybko maleje liczba osób w wieku produkcyjnym, a rośnie liczba seniorów, zwłaszcza najstarszych. To zjawisko zmieni gospodarkę, rynek pracy oraz system ochrony zdrowia i opieki społecznej.

W tej nowej rzeczywistości coraz większego znaczenia będą nabierały mechanizmy finansowania opieki długoterminowej, w tym ubezpieczenia, bo bez nich wielu Polaków i ich rodzin nie będzie stać na sfinansowanie niezbędnego wsparcia.

Polska starzeje się szybciej, niż system jest na to gotów

Z danych demograficznych wyłania się obraz kraju, który w najbliższych dekadach będzie należał do najszybciej starzejących się w Unii Europejskiej. Obecnie osoby w wieku 65 lat i więcej stanowią w Polsce około jednej piątej populacji. Według projekcji do 2050 r. ich udział wzrośnie do ok. 30%. Jeszcze silniej będzie rosła grupa osób w wieku 80+: jej udział zwiększy się z ok. 4,3% do ok. 9%, co oznacza dwukrotny wzrost liczby osób najbardziej narażonych na niesamodzielność.

Jednocześnie zmienia się model życia rodzinnego. Gospodarstwa domowe są coraz mniejsze – już dziś blisko połowa składa się z jednej lub dwóch osób, a wzrost udziału najmniejszych gospodarstw dotyczy właśnie osób starszych. Dodatkowo wraz z wiekiem rośnie przewaga liczebna kobiet nad mężczyznami: w grupie 85+ na 100 mężczyzn przypada aż 258 kobiet. W praktyce oznacza to, że wiele osób w bardzo zaawansowanym wieku wchodzi w okres niesamodzielności bez partnera i bez codziennego wsparcia domowników.

Kres modelu opieki rodzinnej i narastająca luka opiekuńcza

Polski system opieki nad osobami starszymi nadal opiera się przede wszystkim na rodzinie. Przez lata ten model amortyzował słabości państwa, ale w warunkach dzisiejszych zmian demograficznych staje się coraz mniej wydolny. Opieka długoterminowa w Polsce pozostaje w znaczącej większości domeną opieki nieformalnej, a formalne usługi obejmują jedynie ograniczoną część seniorów.

W kolejnych dekadach presja będzie tylko rosła. Relacja liczby osób w wieku 65+ do populacji w wieku 20–64 lat wzrośnie z 31,9 w 2022 r. do 55,4 w 2050 r. Jednocześnie rodziny stają się mniejsze i bardziej rozproszone, a aktywność zawodowa kobiet rośnie, co dodatkowo ogranicza liczbę potencjalnych opiekunów. Model, w którym dorosłe dzieci łączą pełnoetatową pracę z intensywną opieką nad rodzicami, będzie coraz trudniejszy do utrzymania.

Z drugiej strony rosną koszty opieki profesjonalnej. Już teraz miesięczny koszt opieki nad osobą wymagającą długoterminowego wsparcia znacząco przekracza przeciętny dochód emeryta. Jednocześnie przestrzeń finansowa seniorów będzie się kurczyć. Nastąpi spadek stopy zastąpienia – relacji pierwszej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia w momencie przejścia na emeryturę – z 58% w 2022 r. do ok. 27% w 2050 r.

Oznacza to rosnące ryzyko „ubóstwa pielęgnacyjnego”, czyli ogromnego zubożenia gospodarstw domowych wskutek długotrwałych kosztów opieki.

Państwo pod presją finansową i organizacyjną

Sektor publiczny może nie udźwignąć nadchodzącego wzrostu potrzeb bez głębokiej przebudowy modelu opieki. Według OECD Polska wydawała na opiekę długoterminową ok. 0,5% PKB, co plasowało ją wśród krajów o najniższych nakładach w tej kategorii. Jednocześnie OECD wskazuje, że ok. 40% starszych osób ma niezaspokojone potrzeby opiekuńcze, a formalną opieką objętych jest jedynie ok. 13% seniorów.

Problemem nie jest wyłącznie poziom finansowania, ale również sama konstrukcja systemu. Wsparcie dla osób niesamodzielnych jest podzielone między ochronę zdrowia, pomoc społeczną i programy lokalne, które działają według odmiennych zasad finansowania i kwalifikacji do świadczeń.

Oficjalny raport dla Komisji Europejskiej, przygotowany w 2024 r. przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje wprost na potrzebę ograniczenia fragmentacji systemu, zintegrowania komponentu zdrowotnego i społecznego, stworzenia stabilnych źródeł finansowania oraz wprowadzenia jednolitej definicji i ram jakości dla opieki długoterminowej.

Skala niedoborów usług jest już dziś wyraźna. Zgodnie z rządowym raportem opieka domowa dociera do 3,4% populacji 65+, a opieka instytucjonalna do 2,7%. Zatrudnienie w sektorze opieki długoterminowej pozostaje przy tym wielokrotnie niższe od średniej unijnej. To pokazuje, że nawet wzrost wydatków publicznych nie wystarczy, jeśli nie będzie mu towarzyszyć rozbudowa podaży usług, infrastruktury i kadr.

Rosnąca rola ubezpieczeń opieki długoterminowej

W takiej rzeczywistości będzie rosło znaczenie ubezpieczeń opieki długoterminowej, zarówno jako elementu uzupełniającego wobec świadczeń publicznych, jak i instrumentu ograniczającego ryzyko finansowe po stronie rodzin. Ich podstawową funkcją będzie zasypywanie luki między ograniczoną dostępnością usług publicznych a rzeczywistymi kosztami opieki.

W dłuższej perspektywie ubezpieczyciele mogą odgrywać rolę nie tylko płatnika, ale również organizatora świadczeń. Oznacza to odejście od prostych produktów rentowych na rzecz rozwiązań, które zapewniają także koordynację i fizyczną organizację opieki – domowej, dziennej lub instytucjonalnej – poprzez sieci placówek i partnerów medyczno-opiekuńczych.

Ze względu na niską świadomość społeczną i naturalną trudność w planowaniu ryzyka niesamodzielności szczególnie duży potencjał mają polisy hybrydowe, łączące komponent ochrony życia z zabezpieczeniem na wypadek utraty samodzielności. Taki kierunek może być dla klientów bardziej zrozumiały, a dla rynku łatwiejszy do skalowania.

Wdrożenie takich rozwiązań wymaga jednak czegoś więcej niż samej innowacji produktowej. Potrzebny jest spójny ekosystem: jasne reguły współpracy sektora publicznego i prywatnego, stabilne ramy prawne, bodźce podatkowe, długoterminowe instrumenty inwestycyjne, rozwój opieki środowiskowej i instytucjonalnej oraz polityka kadrowa zwiększająca atrakcyjność zawodów opiekuńczych. Bez takiej zmiany będziemy coraz lepiej opisywać skalę problemu, ale wciąż słabo odpowiadać na realne potrzeby starzejącego się społeczeństwa.

Marcin Warszewski
partner, lider usług dla sektora ubezpieczeniowego, Deloitte

Narzędzie zarządzania ryzykiem i płynnością w warunkach rosnącej liczby inwestycji

0
Anna Groszyk

Dynamiczny rozwój inwestycji infrastrukturalnych oraz wzrost aktywności zamawiających sprawiają, że wykonawcy mierzą się dziś ze złożonym otoczeniem finansowym i operacyjnym.

Rośnie skala i budżet projektów, dla których wymagane jest złożenie wysokiej wartości zabezpieczeń. Coraz większa liczba kontraktów realizowanych równolegle przez wykonawców powoduje kumulację ryzyk nie tylko po stronie firm wykonawczych, ale także gwarantów. 

Główne ryzyka dla wykonawcy to jego przeciążenie finansowe: powinien utrzymać odpowiednią zdolność do pozyskiwania kolejnych gwarancji, zabezpieczyć finansowanie realizowanych kontraktów oraz utrzymać odpowiednie zasoby kadrowe, sprzętowe i organizacyjne. Wzrost liczby i wartości jednocześnie prowadzonych projektów zwiększa prawdopodobieństwo opóźnień, błędów lub niewykonania części robót, które mogą doprowadzić do roszczeń z gwarancji.

Ryzykiem dla gwarantów jest koncentracja ekspozycji i portfela skumulowana w jednym sektorze. Koncentracja na branży to jednak nie wszystko.

Większa wartość kontraktów to wyższe sumy gwarancyjne i mniejsza dywersyfikacja portfela gwarancyjnego. Z tego względu zasadnym wydaje się dzielenie ryzyka pomiędzy kilka towarzystw ubezpieczeniowych. To już się dzieje i obecnie nie jest niczym nadzwyczajnym. Musimy także pamiętać o kwestii reasekuracji – ograniczona jest liczba reasekuratorów i ich pojemności.

Gwarancje ubezpieczeniowe alternatywą dla gwarancji bankowych

Jako że realizacja kontraktów wymaga zarówno finansowania, jak i odpowiednich zabezpieczeń, wykonawcy potrzebują wsparcia banków i ubezpieczycieli. Stąd gwarancje ubezpieczeniowe stają się jednym z kluczowych narzędzi profesjonalnego zarządzania ryzykiem oraz utrzymania płynności finansowej.

Wykonawcy coraz częściej sięgają po gwarancje ubezpieczeniowe jako alternatywę dla gwarancji bankowych, gdyż nie obciążają one zdolności kredytowej przedsiębiorstwa. Wykorzystanie gwarancji ubezpieczeniowych zamiast bankowych zwiększa dostępność kredytów inwestycyjnych, umożliwiając firmom wykorzystanie bankowych linii finansowania na potrzeby płynnościowe oraz zmniejsza presję na limity bankowe.

To szczególnie istotne w sytuacji, gdy przedsiębiorstwo stoi przed potrzebą uzyskania wielu gwarancji w tym samym czasie.

Towarzystwa ubezpieczeniowe posiadają rozbudowany katalog dostępnych rodzajów gwarancji – od wadialnych przez należytego wykonania, usunięcia wad i usterek po gwarancje zwrotu zaliczki. Wykorzystywane są one w całym procesie inwestycyjnym.

Analiza ryzyka

Czy to gwarancja bankowa, czy ubezpieczeniowa, schemat działania jest podobny. Oba instrumenty stanowią ważny element zabezpieczania procesu finansowania kontraktu. Kluczowe jest dokonanie szczegółowej analizy ryzyka, głównie analizy klienta od strony finansowej, jak i od strony zdolności do realizacji zabezpieczanego kontraktu.

W każdym przypadku analiza ryzyka jest kompleksowa – oceniana jest stabilność podmiotu, jego kondycja finansowa, doświadczenie, zdolności wykonawcze oraz zakres planowanego podwykonawstwa. Ważnym elementem jest także sposób jego finansowania – czy są to środki własne, kredyty bankowe, czy też zaliczki kontraktowe. Istotne są także zapisy samej umowy, w tym dotyczące zasad waloryzacji i kar umownych oraz harmonogramu realizacji projektu.

Ubezpieczyciel jako gwarant obecny od początku projektu

Przy wysokokwotowych i mocno rozłożonych w czasie kontraktach, zarówno strona finansująca, jak i strona gwarantująca oczekują stosownego zabezpieczenia ewentualnych roszczeń regresowych. Niestety w praktyce obserwujemy, że kwestia finansowania traktowana jest przez wykonawców priorytetowo, natomiast gwarancje pozostawia się na „później”. Banki otrzymują wymagane zabezpieczenia, a dla ubezpieczycieli już ich brakuje. Dlatego w mojej ocenie przy dużych, długich i „wymagających” projektach ważne jest, aby wykonawcy, rozmawiając z bankami i inwestorami na temat finansowania projektu, już na początkowym etapie włączali do tych rozmów również gwarantów ubezpieczeniowych. Obecność gwaranta ubezpieczeniowego przy wspólnym stole z finansującymi od samego początku daje komfort wszystkim stronom – zarówno bankowi czy ubezpieczycielowi, jak i samemu wykonawcy.

Takie podejście umożliwia ustalenie wszelkich kluczowych kwestii na wstępie, co znacząco przyspiesza cały proces finansowania i gwarantowania. Niweluje ewentualne trudności przy udzielaniu gwarancji i ustalaniu zabezpieczeń roszczeń regresowych dla nas, gwarantów.

Gwarancje dla podwykonawców

Ważną częścią projektu inwestycyjnego są również podwykonawcy. Są to zwykle mniejsze, wyspecjalizowane firmy przejmujące wykonanie określonych prac. Od nich również oczekuje się przedstawienia stosownej gwarancji. Te mają niższe kwoty, ale okresy często tożsame są z okresami kontraktu głównego wykonawcy. Z uwagi na niższą sumę gwarancyjną i charakter wyspecjalizowanej pracy proces udzielania takiej gwarancji jest prostszy i krótszy.

Jeśli taki podmiot jest firmą, której roczne przychody nie przekraczają 5 mln zł, PZU SA oferuje produkt „Małe gwarancje”. W takim przypadku analiza oparta jest o kilka pytań, a decyzja podejmowana bardzo szybko. Limit udzielany takiemu klientowi wynosi nie więcej niż 10% rocznych przychodów i musi być użyty na kilka gwarancji. Jest to prosty i szybki instrument finansowy, do korzystania z którego gorąco zachęcamy.

Unikanie podwójnej zapłaty

Należy jednak pamiętać, że gwaranci niechętnie dublują swoje ryzyko, czyli zabezpieczając kontrakt główny, niechętnie udzielają gwarancji podwykonawcy realizującemu prace na tym samym kontrakcie. Dlaczego? To nic innego jak „podwójne zabezpieczenie”. Może nastąpić efekt domina, tzn. niewykonanie przez podwykonawcę zadania może powodować wypłatę na rzecz głównego wykonawcy oraz mieć wpływ na wykonanie zobowiązań głównego wykonawcy wobec inwestora, co może skutkować również wezwaniem z gwarancji głównego wykonawcy. W takiej sytuacji może dojść do podwójnej zapłaty z tego samego kontraktu. I właśnie tego gwaranci starają się unikać.

Podsumowanie

W warunkach rosnącej liczby inwestycji gwarancje ubezpieczeniowe zyskują znaczenie wykraczające poza tradycyjną funkcję formalnego zabezpieczenia kontraktowego. Stają się więc kluczowym instrumentem wspierającym zarządzanie ryzykiem oraz płynność finansową. Dzięki nim firmy, zarówno wykonawcy generalni, jak i podwykonawcy, realizując liczne projekty równolegle, mogą sprawnie funkcjonować w środowisku wymagającym wysokiej mobilności finansowej, jednocześnie chroniąc swoje interesy i zwiększając elastyczność operacyjną.

W perspektywie najbliższych lat rola gwarancji ubezpieczeniowych będzie rosła – zarówno z uwagi na skalę inwestycji, jak i potrzebę profesjonalnego, precyzyjnego zarządzania ryzykiem w branży budowlanej, energetycznej i nie tylko.

Anna Groszyk
dyrektorka Biura Ubezpieczeń Ryzyk Finansowych
PZU SA


Nadużycie gwarancji jako podstawa odmowy wypłaty świadczenia przez gwaranta

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Gwarancje mają co do zasady charakter bezwarunkowy i są niezależne od zabezpieczonego gwarancją stosunku prawnego łączącego zleceniodawcę gwarancji z jej beneficjentem (tzw. stosunku podstawowego).

Niezależność, określana mianem nieakcesoryjności, oznacza w praktyce, że gwarant nie może uchylić się od obowiązku wypłaty sumy gwarancyjnej, powołując się na okoliczności wynikające ze stosunku podstawowego. Gwarant nie może zatem odmówić zapłaty, argumentując przykładowo, że zleceniodawca gwarancji nie ponosi winy za nienależyte wykonanie zabezpieczonego zobowiązania lub że roszczenie beneficjenta względem zleceniodawcy uległo przedawnieniu. Takie argumenty dotyczą bowiem wyłącznie relacji między zleceniodawcą a beneficjentem (a więc treści stosunku podstawowego) i pozostają bez znaczenia dla obowiązku gwaranta.

Z punktu widzenia beneficjenta gwarancja bezwarunkowa stanowi zatem bardzo pewne i łatwe w realizacji zabezpieczenie wierzytelności. Wystarczającą przesłanką wypłaty świadczenia przez gwaranta jest samo żądanie beneficjenta, a gwarant nie jest uprawniony do badania, czy żądanie to jest merytorycznie uzasadnione.

Nieuczciwe wykorzystanie gwarancji

Ponieważ jednak w praktyce obrotu gospodarczego zdarzają się przypadki nieuczciwego wykorzystywania gwarancji, w orzecznictwie wykształciła się instytucja prawna określana mianem nadużycia gwarancji. W wyjątkowych okolicznościach gwarant może powołać się na zarzut nadużycia gwarancji i odmówić spełnienia żądania zapłaty zgłoszonego przez beneficjenta, odwołując się przy tym do okoliczności dotyczących stosunku podstawowego. Dzieje się tak wówczas, gdy żądanie beneficjenta jest oczywiście sprzeczne z celem, dla którego gwarancja została udzielona.

Instytucja nadużycia gwarancji wywodzi się z ogólnej zasady zakazu nadużycia prawa podmiotowego, wyrażonej w art. 5 k.c., który stanowi, że „nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego”.

Przenosząc tę zasadę na grunt gwarancji, przyjmuje się, że beneficjent gwarancji, mimo formalnie przysługującego mu uprawnienia do żądania wypłaty, nie może korzystać z tego prawa w sposób sprzeczny z jego przeznaczeniem.

Sytuacje nadużycia

W orzecznictwie wskazuje się, że nadużycie gwarancji może polegać na wykorzystaniu jej jako narzędzia do uzyskania nienależnych korzyści majątkowych przez beneficjenta lub na sytuacji, w której skorzystanie z gwarancji jest wynikiem zmowy osób zainteresowanych (uchwała SN z 28.04.1995 r., III CZP 166/94).

W zależności od konkretnych okoliczności sprawy, zarzut nadużycia gwarancji może również wchodzić w rachubę w przypadku braku stosunku podstawowego, którego zabezpieczeniu gwarancja miała służyć (wyrok SA w Krakowie z 22.04.2015 r., I ACa 187/15). Należy jednak zaznaczyć, że orzecznictwo nie wypracowało dotychczas zamkniętego i wyczerpującego katalogu przypadków kwalifikowanych jako nadużycie gwarancji – ocena każdorazowo zależy od konkretnych okoliczności faktycznych danej sprawy.

Wyjątkowość i oczywistość

Instytucja nadużycia gwarancji ma charakter ściśle wyjątkowy, co przekłada się na wysokie wymagania stawiane gwarantowi w przypadku odmowy wypłaty świadczenia. Nadużycie gwarancji musi być oczywiste i ewidentne; przyjmuje się, że oczywistość nadużycia zachodzi wówczas, gdy żaden rozsądny uczestnik obrotu gospodarczego nie miałby wątpliwości, że okoliczności wskazane przez beneficjenta jako podstawa żądania zapłaty w rzeczywistości nie zaistniały (wyrok SA w Katowicach z 11.03.2014 r., V ACa 781/13).

Co za tym idzie:

  • jeżeli między stronami stosunku podstawowego istnieje spór co do faktów, a obie strony przedstawiają dowody na poparcie swoich twierdzeń – oczywistość nadużycia nie zachodzi,
  • jeżeli między stronami toczy się spór prawny co do interpretacji ich wzajemnych praw i obowiązków – oczywistość nadużycia również nie zachodzi, chyba że stanowisko jednej ze stron jest na pierwszy rzut oka całkowicie bezzasadne,
  • samo istnienie sporu między stronami stosunku podstawowego praktycznie eliminuje możliwość skutecznego powołania się na zarzut oczywistego nadużycia gwarancji.

Wyjątkowy charakter instytucji nadużycia gwarancji oraz wymóg jego oczywistości oznaczają w praktyce, że nie wystarczy samo podejrzenie, iż do nadużycia doszło. Gwarant musi dysponować dowodami jednoznacznie wskazującymi, że żądanie zapłaty jest rzeczywiście sprzeczne z celem, dla którego gwarancja została wystawiona.

W praktyce informacje i dowody niezbędne do wykazania nadużycia będą najczęściej pochodzić od zleceniodawcy gwarancji, który, chcąc zapobiec wypłacie sumy gwarancyjnej, powinien niezwłocznie przekazać gwarantowi swoje stanowisko wraz z odpowiednim materiałem dowodowym. Kluczowe znaczenie ma tu zatem szybkość i sprawność działania zleceniodawcy.

Czas ma istotne znaczenie, gdyż gwarant, otrzymawszy żądanie zapłaty od beneficjenta, zobowiązany jest do jego realizacji w określonym w gwarancji terminie. Tylko terminowe dostarczenie gwarantowi przekonujących dowodów świadczących o nadużyciu daje realne szanse na skuteczne wstrzymanie wypłaty świadczenia gwarancyjnego.

Podsumowanie

Tak więc skuteczne podniesienie zarzutu nadużycia gwarancji wymaga łącznego spełnienia dwóch przesłanek:

  • naruszenia społeczno-gospodarczego celu, dla którego gwarancja została wystawiona,
  • oczywistości tego naruszenia.

Z przyczyn praktycznych istotna jest aktywność zleceniodawcy gwarancji, który bezzwłocznie powinien powiadomić gwaranta o okolicznościach świadczących o nadużyciu. Sądy konsekwentnie traktują jednak zarzut nadużycia gwarancji jako środek ostateczny. Zbyt liberalne podejście do tej instytucji naruszałoby bowiem istotę gwarancji jako instrumentu, który ma zapewniać beneficjentowi szybkie i pewne zaspokojenie jego roszczeń, bez konieczności wdawania się w spór i udawadniania zasadności swoich żądań.

Mateusz Kosiorowski
counsel, adwokat

Anna Szczęsna
aplikantka adwokacka, praktyka ubezpieczeń,
Wardyński i Wspólnicy

22,548FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie