Blog - Strona 2 z 1738 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

ARiMR: 458 rolników wystąpiło o refundację części kosztów ubezpieczenia zwierząt

0
Źródło zdjęcia: Canva

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa poinformowała, że 458 rolników, którzy hodują określone gatunki zwierząt i ubezpieczyli je od ryzyka wystąpienia co najmniej jednej z kilkudziesięciu chorób zakaźnych, stara się o refundację części opłaconej składki. O to wsparcie hodowcy mogli ubiegać się w naborze przeprowadzonym od 9 lutego do 10 marca 2026 r.

Agencja poinformowała, że kto nie zdążył ze złożeniem wniosku, będzie miał jeszcze jedną szansę w tym roku. Kolejny nabór jest bowiem planowany od 14 września do 13 października.

Pomoc skierowana jest do hodowców bydła, świń, owiec, kóz, koni lub drobiu. Powinni oni dysponować nieruchomością, na terenie której utrzymywane są te zwierzęta i mieć je ubezpieczone nie wcześniej niż od 1 stycznia 2024 r. na wypadek co najmniej jednej z kilkudziesięciu chorób zakaźnych.

Wsparcie ma formę refundacji 70% opłaconej składki, jeżeli z umowy ubezpieczenia wynika, że wypłata odszkodowania nastąpi w przypadku wystąpienia ponad 20% strat. Istotna jest również minimalna liczba ubezpieczonych zwierząt: 1000 sztuk rzeźnych kurcząt, gęsi, kaczek, perlic, indyków lub drobiu nieśnego; 14 sztuk świń lub 4 sztuki bydła, owiec, kóz lub koni.

(AM, źródło: ARiMR)

Grzegorz Czekiel w charytatywnej gali Biznes Boxing

0
Źródło zdjęcia: ControlExpert

Podczas charytatywnej gali Biznes Boxing, która odbyła się 11 marca w Warszawie, branżę ubezpieczeniową reprezentował Grzegorz Czekiel, prezes ControlExpert i Innovation Group. Wydarzenie połączyło sportową rywalizację z działalnością dobroczynną oraz stało się okazją do spotkania środowiska ekspertów zajmujących się likwidacją szkód, którzy z dużym zaangażowaniem kibicowali Grzegorzowi Czekielowi.

Biznes Boxing Polska to największa w Europie Środkowej organizacja boksu białych kołnierzyków. Od 2015 r. organizuje gale charytatywne gromadzące przedstawicieli świata biznesu i sportu. Wydarzenia łączą sportową rywalizację z działalnością dobroczynną, a środki na wsparcie fundacji i organizacji społecznych zbierane są m.in. poprzez licytacje oraz indywidualne zbiórki prowadzone na portalu siepomaga.pl.

(AW)

Agencja Ancy obsłuży TU Inter Polska

0
Źródło zdjęcia: Canva

Jak podały Wirtualne Media, TU Inter Polska rozpoczyna współpracę z agencją reklamową Ancy. Będzie ona odpowiadać za obsługę full service, w tym m.in. działania strategiczne, egzekucję kreatywną, obsługę social mediów czy PR jednego z projektów klienta.

Jednym z kluczowych przedsięwzięć w ramach współpracy obu podmiotów jest plebiscyt na Medyczne Słowo Roku.

– Współpraca z Ancy wpisuje się w naszą strategię rozwijania nowoczesnej komunikacji ze środowiskiem medycznym. Szukaliśmy partnera, który potrafi łączyć myślenie strategiczne z angażującymi projektami marketingowymi. Plebiscyt „Medyczne Słowo Roku”, którym rozpoczynamy współpracę, dobrze pokazuje kierunek: chcemy inicjować działania bliskie branży medycznej i budujące wokół niej wartościową dyskusję – mówi Monika Dominik, kierowniczka marketingu i PR TU Inter Polska.

(AM, źródło: Wirtualne Media)

Odpowiedzialności nie da się zautomatyzować

0
Allan Pasternak

Jeszcze stosunkowo niedawno agencja pachniała drukarką. Polisy wypełniało się na papierze, potem przeszliśmy na generowanie dokumentów w systemach i druk „do podpisu”. Następny etap to podpis elektroniczny i obieg plików bez biegania z teczką. Dziś coraz częściej zamiast podpisu jest akceptacja w systemie, dokument przychodzi PDF-em, a składka bywa opłacona od razu, np. BLIKIEM, Google Pay czy Apple Pay.

Nie wszyscy pracują w ten sposób, ale kierunek jest jasny: mniej ręcznej roboty, więcej automatyzacji. Czy teraz obserwujemy kolejny skok do przodu dzięki AI?

Doświadczony agent i pułapka pamięci

Klient wysyła OWU i jedno pytanie: „Czy to obejmuje odwołanie wyjazdu, skoro sam organizuję hotel i wynajmuję auto?”. Doświadczony agent często zna odpowiedź albo myśli, że zna, bo zakłada, że OWU „nie zmienia się aż tak bardzo”… A potem przychodzi aktualizacja: drobna zmiana definicji, doprecyzowanie wyłączenia, inne brzmienie limitu. I pojawia się problem, którego nie da się zagadać doświadczeniem. Trudno kontrolować na bieżąco zapisy w kilkunastu towarzystwach ubezpieczeniowych, wersje OWU, aneksy i wyjątki. Pytanie brzmi: czy w 2026 r. musimy robić to sami?

Legenda o „kłamiącej AI”

Zacznijmy od miejskiej legendy: AI kłamie i zmyśla, więc nie można na niej polegać w tak poważnych kwestiach. To półprawda. Ogólnie rzecz biorąc, model potrafi fantazjować, zwłaszcza gdy bazuje na wiedzy z internetu. Ale AI ustawiona do pracy na konkretnych dokumentach (aktualne OWU, IPID, aneksy, tabele limitów) potrafi wskazać paragraf, porównać warianty i wyłapać wyłączenia szybciej niż człowiek skaczący po PDF-ie. Warunek jest jeden: finał należy do doradcy. Weryfikacja w dokumencie musi zostać po naszej stronie, bo odpowiedzialności nie da się „zautomatyzować”. Nie zmienia to jednak faktu, że przy odpowiednio skonfigurowanym narzędziu zyskujemy czas i dostajemy jakościową odpowiedź na większość pytań.

Moim zdaniem to rozwiązanie jest jak automatyczna skrzynia biegów w samochodzie: wiele osób woli manualną – do czasu korzystania z automatu. Wtedy wiernych „starej szkole” zostaje dużo mniej.

AI w korespondencji: mniej chaosu, lepszy ton

Wiele osób kojarzy sztuczną inteligencję ze śmiesznymi (albo i nie), ale na pewno sztucznymi wygenerowanymi obrazami, które stają się coraz lepsze (i coraz trudniej je odróżnić od prawdziwych zdjęć), albo z rozmowami o sensie życia czy przejęciu kontroli nad światem… To chwytliwe tematy, ale AI ma też bardzo przyziemne zastosowanie – bywa świetnym redaktorem naszej korespondencji.

Wiadomości e-mail, podsumowania rozmów, prośby o dokumenty, odpowiedzi na reklamacje – wszędzie tam, gdzie musimy albo chcemy formalnie odpisać, zachować poprawność językową i nie stracić w oczach klienta czy instytucji, AI działa naprawdę dobrze. Znów zyskujemy czas albo po prostu ułatwiamy sobie pracę. Tak jak wcześniej: na końcu jest weryfikacja, ale i tak jest szybciej i czyściej. To nie jest „marketingowy gadżet”, tylko higiena jakości: mniej literówek, mniej chaosu, lepszy ton, krótsze zdania.

Mała agencja, duże narzędzia

A co z tymi „sztucznymi postami”? Nie zawsze są już takie sztuczne. Fakt, gdy przegląda się LinkedIn, można mieć wrażenie, że nikt już sam nie pisze swoich przemyśleń, tylko wszystko jest generowane – jak w teorii „martwego internetu”. Ale jest też druga strona medalu.

Wcześniej tylko duże organizacje, mające działy i budżety, mogły sobie pozwolić na branding, SEO, specjalistów od marketingu i konsekwentne budowanie wizerunku. Mniejsze agencje zwykle nie miały na to czasu, pieniędzy i zasobów. Teraz AI trochę zmieniła zasady także w tej kwestii. Oczywiście nie zastąpi ludzi od strategii i doświadczenia, ale żeby zbudować spójną, jakościową markę ubezpieczeniową, nie trzeba milionowego budżetu i kilku osób na etacie, pomaga nam AI. I robi to coraz lepiej.

Ewolucja, nie fajerwerki

Sztuczna inteligencja – AI, chat GPT, Gemini, Grok i inni – to po prostu nowe narzędzia. Trochę jak kiedyś Excel czy Word, trochę jak wyszukiwarka: zmieniają nawyki, skracają procesy i podnoszą jakość, jeśli używa się ich z głową. Deloitte opisywał, że 76% badanych menedżerów ubezpieczeniowych deklaruje wdrożenie gen AI w co najmniej jednej funkcji biznesowej. To sygnał, że branża przeszła etap „pobawmy się pilotażem” i zaczyna wdrażać rozwiązania na serio.

Dla agencji najważniejsze jest to, że AI skraca drogę od pytania klienta do decyzji doradcy, a to w praktyce oznacza lepszą obsługę i mniej pomyłek wynikających z pośpiechu.

AI nie zastąpi doradcy. Zastąpi go ten doradca, który umie pracować szybciej i czyściej z AI pod ręką, ale z głową na karku.

Allan Pasternak
agent ubezpieczeniowy i założyciel agencji LICHO NIE ŚPI ubezpiecz wszystko

Biblioteczka ubezpieczeniowca: Prosta droga do bogatszego i pełniejszego życia

0
Richard Koch, Reguła 80/20 na co dzień. Prosta droga do bogatszego i pełniejszego życia, Wydawnictwo Onepress, cena 39,53 zł

Czy naprawdę trzeba ciężko pracować, żeby osiągnąć sukces? Richard Koch, znany strateg biznesowy i popularyzator zasady Pareto, udowadnia, że nie. W swojej najnowszej książce Reguła 80/20 na co dzień. Prosta droga do bogatszego i pełniejszego życia, pokazuje, jak w praktyce wykorzystać „inteligentne lenistwo” i osiągać więcej, robiąc mniej.

Książka została zaprojektowana jak osobisty przewodnik na cały rok – 365 krótkich rozdziałów to codzienne inspiracje, wskazówki i ćwiczenia, które pomagają krok po kroku wprowadzić zasadę 80/20 do każdej sfery życia: pracy, finansów, relacji i rozwoju osobistego.

Z lektury dowiesz się m.in.:

  • dlaczego 20% twoich działań daje aż 80% efektów,
  • jak eliminować zbędny wysiłek i skupić się na tym, co naprawdę ważne,
  • w jaki sposób budować szczęśliwe i satysfakcjonujące życie, nie wpadając w pułapkę wiecznego stresu,
  • jak odnosić większe sukcesy przy mniejszym nakładzie energii.

Reguła 80/20 na co dzień Richarda Kocha to książka dla każdego, kto szuka prostych, ale skutecznych narzędzi do poprawy jakości swojego życia – bez rewolucji i nadmiernego wysiłku. Dzień po dniu przekonasz się, że mniej naprawdę znaczy więcej.

Czy warto poszukiwać równowagi w życiu i pracy?

0
Adam Kubicki

Dyskusja o potrzebie równowagi między pracą a życiem osobistym toczy się już od kilku dekad i sprowadza się do założenia, że jeśli uda ci się ją osiągnąć, to już wszystko będzie idealnie. Zdecydowanej większości z nas ta sztuka się nie udała.

Wiele osób zmagających się ze smutkiem i przygnębieniem w pracy czuje się bardziej jak ten cyrkowiec żonglujący różnej wielkości ciężkimi przedmiotami o ostrych krawędziach podczas jazdy na monocyklu niż jak spokojny i opanowany linoskoczek – mistrz zachowania równowagi. Sama idea równowagi między życiem zawodowym a prywatnym wiąże się z wieloma założeniami. Zastanówmy się nad tym terminem, rozszyfrujmy go i może poszukajmy bardziej realistycznego sposobu myślenia o tym, jakie jest miejsce pracy w naszym życiu.

Zauważmy, że już w określeniu „równowaga między życiem zawodowym a prywatnym” praca jest na pierwszym miejscu. Jest w tym coś głęboko zastanawiającego. Praca jest ważną częścią życia, ale czy naprawdę jest najważniejsza? Zwrot ten ignoruje także fakt, że nawet pracując, nadal żyjesz i masz jakieś życie osobiste. Twoje życie nie kończy się i nie zaczyna przy drzwiach biura lub w momencie włączenia aplikacji Zoom. W pracy można wiele przeżyć – wystarczy pomyśleć o doświadczeniach, przyjaciołach i poczuciu celu, jakie ona daje.

Słowo „równowaga” zakłada również pewną statyczność – jakby ilość pracy i życia poza nią pozostawały niezmienne. Cóż, każdy, kto kiedykolwiek pracował i miał jednocześnie jakieś swoje życie, powie, że są takie chwile, kiedy to po prostu nie jest prawdą. Czasami życie poza pracą bierze górę. Sprawy, takie jak założenie rodziny, opieka nad innymi, hobby czy przeprowadzka, są w stanie wypełnić całą przestrzeń (a nawet więcej!). Czasami górę bierze praca. Ważne projekty, dążenie do uzyskania wyższych kwalifikacji lub tytułu zawodowego, wkładanie całego wysiłku w awans pochłaniają mnóstwo czasu i energii.

Próba znalezienia równowagi jest jak poszukiwanie igły w stogu siana. To po prostu niemożliwe i jeśli spróbujesz, czeka cię jedynie poczucie klęski i zaczniesz się użalać nad samym sobą. Nie oznacza to, że równowaga nie jest czymś dobrym – brak równowagi może mieć poważny wpływ na zdolność do cieszenia się z życia i przeżywania radości. Upewnij się tylko, że próbujesz znaleźć równowagę w sensowny sposób, biorąc pod uwagę rzeczywistość świata. Zamiast szukać idealnej równowagi między dwiema szalami, może po prostu stwórzmy bardziej realistyczną wersję pracy w kontekście życia?

Wyobraź sobie ogromną przezroczystą bańkę, która może zawierać w sobie inne bańki. Reprezentuje ona całe twoje życie. Każda mniejsza bańka w środku to ważna dla ciebie część tego życia. Jedną mogą być przyjaciele, drugą rodzina, kolejną prawdopodobnie będzie praca, następnym może być wolontariat, a może jakieś hobby. Bańki, które tworzysz w swoim życiu, są unikalne, tylko twoje.

Rozmiar wewnętrznych baniek może się zmieniać w czasie – każda może się rozszerzać i kurczyć w zależności od dokonanych wyborów dotyczących tego, ile czasu i energii im poświęcisz. Co więcej, każda z tych wewnętrznych baniek może zawierać własne wewnętrzne bańki (na przykład bańka pracy może zawierać twoje obowiązki, projekty, nad którymi pracujesz, twój zespół itp.). Czasami któraś z baniek musi urosnąć i stanie się większa niż wszystkie inne, ponieważ życie cię do tego zmusi różnymi rzeczami – czasem wspaniałymi, a czasem zatrważającymi i łamiącymi serce. Może to oznaczać, że inne bańki będą musiały się na jakiś czas skurczyć. Wciąż tam są, gotowe i czekające, aż odzyskasz przestrzeń, by tchnąć w nie nowe życie.

Adam Kubicki

adam.kubicki@indus.com.pl

Compensa chce mieć pół miliona klientów zdrowotnych do 2028 roku

0
Źródło zdjęcia: Compensa

Compensa stawia na dalszy rozwój ubezpieczeń zdrowotnych. W nowej strategii zakłada, że do 2028 r. liczba klientów korzystających z jej ochrony zdrowotnej wzrośnie do co najmniej 500 tys. Firma chce rozwijać sprzedaż zarówno w segmencie klientów indywidualnych, jak i firmowych, wykorzystując rosnące znaczenie prywatnej opieki medycznej.

Segment zdrowia należy dziś do najszybciej rozwijających się obszarów rynku ubezpieczeniowego. Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w 2024 r. liczba osób objętych polisami zdrowotnymi wzrosła o ponad 12% rok do roku i zbliżyła się do poziomu 5,4 mln.

Rosnąca presja na dostęp do leczenia

Zdaniem przedstawicieli Compensy wzrost zainteresowania prywatną ochroną zdrowia wynika przede wszystkim z trudniejszego dostępu do świadczeń w publicznym systemie ochrony zdrowia.

– Zgodnie z badaniem CBOS 70% Polaków negatywnie ocenia publiczną służbę zdrowia, a tylko 25% pozytywnie. Problemem nie jest zaufanie do lekarzy, tylko dostępność świadczeń – mówi Przemysław Graużul, wicedyrektor Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych Compensy.

Dodatkowo rośnie skala problemów zdrowotnych w społeczeństwie. W Narodowym Teście Zdrowia Polaków z 2025 r. ponad połowa respondentów wskazała na długotrwałe problemy zdrowotne, a co czwarta osoba przyznała, że z przyczyn finansowych musiała zrezygnować z wizyty lekarskiej.

Ambicja to rosnąć szybciej niż rynek

Compensa działa w segmencie zdrowotnym od ponad 20 lat. Dziś z jej oferty korzysta ponad 350 tys. klientów oraz ponad 2,7 tys. firm. W nowej strategii ubezpieczyciel zakłada dalszy dynamiczny rozwój.

– Segment zdrowia jest jednym z kluczowych kierunków rozwoju Compensy i ważnym elementem naszej strategii do 2028 roku. Widzimy ogromny potencjał tego rynku i chcemy aktywnie uczestniczyć w jego dalszym rozwoju, stawiając na stabilny i rentowny rozwój biznesu – mówi Dorota Bartkowska, dyrektorka Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych Compensy.

Firma planuje zwiększać skalę działalności w oparciu o doświadczenie zdobyte w programach pracowniczych oraz rozwój nowych produktów zdrowotnych.

– My jako jeden z graczy na tym rynku mamy ambicję wykorzystać ten potencjał. Chcemy stać się jeszcze ważniejszym uczestnikiem rynku i rosnąć szybciej niż konkurencja – dodaje Dorota Bartkowska.

Silna baza klientów i placówek

Compensa podkreśla, że rozwój będzie opierał się na już zbudowanej infrastrukturze medycznej oraz relacjach z firmami.

– Wśród firm, z którymi współpracujemy, mamy bardzo wysoki wskaźnik odnowień kontraktów. Ten wskaźnik u nas przekracza 90% – podkreśla Przemysław Graużul.

Ubezpieczyciel współpracuje obecnie z siecią ponad 3300 placówek medycznych w blisko 700 miejscowościach w całej Polsce. Firma jest obecna zarówno w dużych aglomeracjach, jak i w mniejszych ośrodkach.

– Nasza sieć oparta jest na silnych lokalnych markach medycznych. Tego modelu nie chcemy zmieniać, chcemy go rozwijać i ulepszać – mówi Przemysław Graużul.

Agenci i MŚP jako kierunek wzrostu

Istotnym elementem strategii ma być również rozwój sprzedaży poprzez pośredników, szczególnie w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw.

– Widzimy dużą przestrzeń do rozwoju tam, gdzie benefity zdrowotne są dziś najsłabiej dostępne, czyli w małych i średnich przedsiębiorstwach. To właśnie tam docierają agenci – wskazuje Przemysław Graużul.

Według Compensy rosnące znaczenie benefitów pracowniczych będzie w kolejnych latach jednym z głównych motorów rozwoju rynku ubezpieczeń zdrowotnych.

Cyfryzacja jako trzeci filar strategii

Równolegle firma rozwija rozwiązania technologiczne ułatwiające korzystanie z opieki medycznej. Od listopada 2025 r. klienci mogą korzystać z aplikacji mobilnej umożliwiającej umawianie wizyt oraz konsultacje online.

– Dzisiaj około 50% naszych klientów korzysta z aplikacji, natomiast naszym celem jest dojście do poziomu 70–80%. Chcemy zbudować w niej realne centrum zdrowia dla naszych klientów – zapowiada Dorota Bartkowska.

Rozwój usług zdrowotnych w Compensie ma wspierać także spółka VIG Zdrowie, wspólny projekt Compensy i InterRisk w ramach Vienna Insurance Group. Podmiot rozwija usługi telemedyczne i ma docelowo integrować rozwiązania medyczne oraz ubezpieczeniowe w grupie.

– Ubezpieczenie zdrowotne to dziś nie tylko produkt finansowy, ale też połączenie ochrony, dostępności usług medycznych oraz technologii, która pozwala z nich korzystać – podsumowuje Dorota Bartkowska.

(AW, źródło: Compensa)

10 lat polubownego rozwiązywania sporów przy Rzeczniku Finansowym

0
Źródło zdjęcia: RzF

Od 10 lat Rzecznik Finansowy prowadzi postępowania w sprawie polubownego rozwiązania sporów. Ich głównym celem jest wypracowanie porozumienia pomiędzy klientem a przedsiębiorcą. W tym okresie zawarto blisko 3,4 tys. ugód na kwotę 31,6 mln złotych. Podczas jubileuszowej konferencji dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy, wręczył po raz pierwszy wyróżnienia dla podmiotów rynku finansowego wspierających pozasądowe rozwiązywanie sporów. Wszystkie laury przypadły przedstawicielom rynku ubezpieczeń.

– Po dziesięciu latach mogę śmiało powiedzieć, że nasza praca w zakresie polubownego rozwiązywania sporów przyczynia się do wzrostu zaufania do rynku. Kiedy opinia publiczna wie, że istnieje możliwość etycznego rozwiązania sporu, nawet tego najtrudniejszego, rośnie wiarygodność całego sektora finansowego – wyjaśnia dr Michał Ziemiak.

Dekada polubownego rozwiązywania sporów przy Rzeczniku Finansowym to wymierny skutek dla klientów i rynku. W przypadku blisko 3,4 tys. spraw strony rozwiązały spór i zawarły porozumienie. W ramach osiągniętych porozumień do klientów trafiło łącznie ponad 31,6 mln zł. Eksperci Rzecznika sporządzili blisko 12 tys. opinii zawierających bezstronną ocenę prawną stanu faktycznego i ryzyk związanych z kontynuowaniem sporu w sądzie.

– Opinia to materiał bardzo ważny i przydatny szczególnie dla słabszej strony sporu, czyli klienta podmiotu rynku finansowego, który nie zawsze korzysta ze wsparcia profesjonalnego pełnomocnika i nie ma wiedzy pozwalającej ocenić swoją sytuację prawną. Nasi eksperci przygotowują opinię po analizie dokumentów i wyjaśnień przedstawionych przez strony w postępowaniu. Ponieważ opinia jest bezstronna, stanowi wsparcie w decyzji o dalszych działaniach – wyjaśnia Anna Gadomska, dyrektorka Departamentu Pozasądowego Rozwiązywania Sporów w Biurze RzF.

Wyzwania i ułatwienia

Dziesięciolecie polubownego rozwiązywania sporów to zdaniem Rzecznika dobry czas, aby zastanowić się, co może spowodować, że potencjał, jaki daje ta forma rozwiązywania konfliktów będzie jeszcze lepiej wykorzystany. Ocena kondycji polskich ADRów, w szczególności finansowych, jest ważna, szczególnie u progu implementacji zmian dyrektywy regulującej alternatywne metody rozwiązywania sporów konsumenckich. To także początek procesu legislacyjnego mającego na celu zmiany w ustawie o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, który zakłada również zmiany w obszarze postępowań polubownych. Jedną z nich jest wprowadzenie możliwości złożenia wniosku o postępowanie polubowne przez podmiot rynku finansowego. Projektowane zmiany zakładają także możliwość zatwierdzenia przez sąd ugody zawartej w postępowaniu przy RzF oraz zwolnienie z opłaty sądowej od wniosku o zatwierdzenie ugody.

Ubezpieczyciele przyjaźni ADR

Podczas odbywającej się 11 marca konferencji zorganizowanej z okazji 10-lecia ADR przy Rzeczniku Finansowym urząd po raz pierwszy nagrodził podmioty rynku finansowego wspierające pozasądowe rozwiązywanie sporów. Wyróżnienia otrzymały firmy, które wykazały szczególną otwartość i polubowne podejście do rozwiązywania sytuacji spornych z klientami. 

– Podziękowania za współpracę należą się wszystkim podmiotom, które biorą udział w naszych postępowaniach. Tym bardziej, że o ile zachęcenie klientów do wykorzystywania postępowań ADR nie było trudne, to już podejście przedsiębiorców do tego rozwiązania było bardzo różne, a często zachowawcze – tłumaczy dr Michał Ziemiak podczas gali wręczenia nagród. – Budujmy i stwarzajmy razem możliwości polubownego rozwiązywania sporów przez podmioty finansowe. Z naszymi wyróżnieniami bądźcie tymi, którzy innym dają solidny fundament. Nieprzypadkowo statuetka przypomina cegiełkę. To symbol tego, że razem budujemy zaufanie do rynku finansowego przez rozwój polubownych form rozwiązywania sporów – dodał.

10 wspaniałych

W pierwszej edycji wyróżnienia Rzecznika Finansowego otrzymało dziesięć podmiotów. Wszystkie reprezentowały rynek ubezpieczeń: Compensa, InterRisk, LINK4, PZU Życie, Allianz Życie TU Europa, TUnŻ Warta, TUZ Ubezpieczenia oraz Wakam, francuski insurtech specjalizujących się w oferowaniu ubezpieczeń wbudowanych.

Warto przypomnieć, że za przyjazne podejście do polubownego rozwiązania sporów nagradza także Komisja Nadzoru Finansowego w ramach konkursu „Instytucja Finansowa Przyjazna Mediacji”. Również w tej rywalizacji dominują firmy i instytucje z branży asekuracyjnej. W ostatniej edycji laury otrzymało w sumie 13 przedstawicieli sektora finansowego, z czego ośmiu reprezentowało rynek ubezpieczeń. W poprzedniej odsłonie konkursu było ich 7, w 2023 r. – 10, w 2022 r. – 12, a w 2021 r. – 10.

(AM, źródło: RzF, gu.com.pl)

EuCO wniosło o ogłoszenie upadłości

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

11 marca Europejskie Centrum Odszkodowań złożyło do Sądu Rejonowego w Legnicy, V Wydziału Gospodarczego ds. Restrukturyzacyjnych i Upadłościowych wniosek o uchylenie układu zatwierdzonego w postępowaniu sanacyjnym oraz wniosek o ogłoszenie upadłości.

O problemach EuCO z terminowym wypłacaniem należności klientom informował już w sierpniu 2022 roku portal money.pl. Powołując się na anonimowych agentów firmy, serwis pisał o prawdziwej pladze opóźnionych wypłat. W odpowiedzi na pytania money.pl EuCO przekazało, że sytuacja jest skutkiem kryzysu spowodowanego pandemią Covid-19, w wyniku której mniej było wypadków drogowych, doszło do paraliżu sądów oraz urzędów, a kontakt z klientami był utrudniony.

15 października 2022 r. zarząd firmy złożył do Sądu Rejonowego w Legnicy wnioski o otwarcie postępowania sanacyjnego oraz o ogłoszenie upadłości. Jednocześnie EuCO przesłało wstępny plan restrukturyzacyjny zakładający stabilizację działalności operacyjnej w zakresie pozyskiwanych zleceń i próbę osiągnięcia tendencji wzrostowej (w tym rozwój segmentu kapitalizacji rent i szkód osobowych), a także rozłożenie na raty części obecnych zobowiązań oraz – jeżeli okaże się to niezbędne – ich częściową redukcję w drodze układu. Sąd zgodził się na postępowanie restrukturyzacyjne i pozytywnie ocenił wstępny plan naprawczy EuCO. 

Jeszcze we wrześniu ub.r. firma podkreślała, że po miesiącach turbulencji organizacyjnych stopniowo odzyskuje stabilność operacyjną. Dowodem na to miało być poprawienie w pierwszym wyników finansowych, zrealizowanie kluczowych płatności wobec wierzycieli, rozpoczęcie nowych projektów rozwojowych oraz przeprowadzenie zmian personalnych.

Tymczasem 5 marca 2026 r. EuCO złożyło do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu (IX Wydział Gospodarczy KRS) wniosek o ustanowienie kuratora. Przyczyną było zagrożenie brakiem organu uprawnionego do reprezentacji spółki od dnia 12 marca 2026 r. wskutek rezygnacji wszystkich członków rady nadzorczej oraz rezygnacji jedynego członka zarządu. Niecały tydzień później spółka złożyła wnioski o uchylenie układu oraz o ogłoszenie upadłości.

(AM, źródło: EuCO, gu.com.pl, Bankier.pl)

Agent w AGRO – od kalkulacji składki do rozmowy o przyszłości

0
Agnieszka Skrajny

Jeszcze kilka lat temu rozmowa o ubezpieczeniu upraw była przewidywalna. Agent przedstawiał zakres ochrony, wyliczał składkę i domykał sprzedaż. Taki model przez długi czas był wystarczający, bo otoczenie rynkowe zmieniało się wolniej. Dziś jednak ten schemat coraz częściej okazuje się zbyt uproszczony.

Zmienił się klimat, struktura gospodarstw i oczekiwania rolników. W efekcie zmienia się również rola agenta.

Od sprzedawcy polisy do doradcy ds. ryzyka

Ekstremalne zjawiska pogodowe przestały być incydentem. Gradobicia obejmujące całe regiony, wiosenne przymrozki czy długotrwałe susze stały się elementem codzienności. Rolnik musi dziś uwzględniać je w planowaniu produkcji i finansów.

Współczesne gospodarstwo funkcjonuje jak przedsiębiorstwo. Zarządza kosztami, korzysta z kredytów obrotowych, planuje inwestycje i analizuje rentowność upraw. Utrata jednej składowej oznacza nie tylko stratę plonu, lecz także zagrożenie dla płynności finansowej oraz zdolności do regulowania zobowiązań.

W takich warunkach rolnik nie oczekuje wyłącznie polisy. Chce wiedzieć, co stanie się z jego budżetem w przypadku utraty kluczowej uprawy i czy suma ubezpieczenia rzeczywiście zabezpiecza jego model biznesowy.

To wymaga od agenta zmiany języka. Zamiast koncentrować się na parametrach produktu, powinien zacząć od analizy struktury przychodów i kosztów gospodarstwa.

Subtelna zmiana, fundamentalne konsekwencje

W tradycyjnym modelu sprzedaży rozmowa zaczynała się od informacji o zakresie i składce. W modelu doradczym punktem wyjścia jest pytanie o to, która z upraw generuje największy udział w przychodzie oraz jakie skutki finansowe miałaby jej całkowita utrata.

Różnica może wydawać się niewielka, jednak w praktyce zmienia charakter relacji. Agent przestaje być dostawcą produktu, a zaczyna pełnić funkcję partnera w zarządzaniu ryzykiem. Rozmawia o scenariuszach, a nie wyłącznie o cenie.

W segmencie agro autentyczność ma szczególne znaczenie. Rolnik szybko rozpoznaje, czy po drugiej stronie stołu siedzi osoba, która rozumie specyfikę produkcji rolnej i lokalne uwarunkowania. Wiedza branżowa buduje wiarygodność, bez której trudno mówić o długoterminowej współpracy.

Sezonowość sprzedaży, ciągłość relacji

Sprzedaż ubezpieczeń upraw jest sezonowa, ale relacja z klientem nie powinna być ograniczona do kilku miesięcy w roku. Okres po zakończeniu sezonu daje przestrzeń na analizę doświadczeń.

W tym czasie można wspólnie prześledzić przebieg szkód, ocenić adekwatność sum ubezpieczenia oraz omówić plany na kolejny rok. To właśnie poza szczytem sprzedażowym agent ma szansę prowadzić rozmowy doradcze, które budują zaufanie.

Rolnik coraz częściej szuka nie tylko ochrony, lecz także stabilności. Oczekuje partnera, który rozumie jego model działania i potrafi wskazać konsekwencje decyzji biznesowych.

Jakość sprzedaży jako element stabilności rynku

Z punktu widzenia towarzystwa specjalizującego się w ubezpieczeniach rolnych rola agenta ma znaczenie strategiczne. Agro to segment wymagający precyzyjnej oceny ryzyka, rzetelnego opisu upraw oraz właściwego doboru zakresu ochrony. Niedokładności na etapie zawierania umowy wracają w procesie likwidacji szkody.

Dlatego rośnie znaczenie szkoleń branżowych i wsparcia ekspertów. W tym segmencie jakość rozmowy przekłada się bezpośrednio na jakość portfela i stabilność wyników. Odpowiedzialna sprzedaż staje się elementem budowania odporności rynku.

Praktyka, która buduje partnerstwo

W jednym z gospodarstw specjalizujących się w uprawie rzepaku planowano zwiększenie areału. Agent, znający wrażliwość tej uprawy na przymrozki wiosenne, zaproponował rozszerzony wariant ochrony. Rozmowa dotyczyła nie różnicy w składce, lecz struktury kosztów i wpływu ewentualnej szkody na płynność finansową.

Właściciel przyznał później, że po raz pierwszy spojrzał na ubezpieczenie jak na element strategii zarządzania ryzykiem. W takich momentach buduje się partnerstwo, które wykracza poza jedną polisę.

Kompetencje przyszłości

Segment agro wymaga dziś od agentów znajomości specyfiki produkcji rolnej, rozumienia lokalnych uwarunkowań oraz umiejętności prowadzenia rozmowy konsultacyjnej. Równie ważna jest zdolność budowania relacji w długim czasie.

W warunkach rosnącej zmienności pogodowej przewagę konkurencyjną buduje nie tylko zakres ochrony, lecz również jakość doradztwa. Rola agenta będzie ewoluować w kierunku doradcy strategicznego w zakresie bezpieczeństwa finansowego gospodarstwa. To proces, który redefiniuje model sprzedaży w AGRO Ubezpieczeniach i podnosi poprzeczkę kompetencyjną dla całego rynku.

Agnieszka Skrajny
menedżerka ds. sprzedaży w Departamencie Sprzedaży Detalicznej i MSP


5 pytań, które agent powinien zadać rolnikowi przed zawarciem ubezpieczenia

  1. Która uprawa generuje największy udział w przychodzie gospodarstwa?
    Pozwala ustalić, które ryzyko ma charakter strategiczny.
  2. Jakie szkody wystąpiły w ostatnich trzech sezonach i jak wpłynęły na płynność finansową?
    Analiza doświadczeń pomaga ocenić realną ekspozycję na ryzyko.
  3. Jakie zobowiązania finansowe obciążą gospodarstwo w najbliższych 12 miesiącach?
    Kredyty czy leasing wpływają na poziom potrzebnej ochrony.
  4. Czy struktura zasiewów lub areał upraw ulegnie zmianie w kolejnym sezonie?
    Planowane inwestycje mogą zmienić profil ryzyka.
  5. Jakie zdarzenie byłoby dziś dla gospodarstwa najbardziej dotkliwe finansowo?
    Odpowiedź pozwala przejść od rozmowy o polisie do rozmowy o realnym bezpieczeństwie biznesu.

22,427FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie