Blog - Strona 2 z 1693 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

Czy można zignorować sankcje?

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Wyobraźmy sobie sytuację: ubezpieczony doznał szkody transportowej, ma prawo do odszkodowania, wszystkie dokumenty są w porządku, roszczenie jest zasadne – a mimo to ubezpieczyciel nie może wypłacić pieniędzy. Powód? Sankcje międzynarodowe.

To nie abstrakcyjna teoria z podręczników prawa międzynarodowego. To codzienna rzeczywistość polskich zakładów ubezpieczeń, w szczególności od lutego 2022 r., gdy wojna w Ukrainie sprawiła, że sankcje przestały być odległym problemem dotyczącym Iranu czy Korei Północnej. Nagle okazało się, że dotyczą krajów sąsiadujących z Polską, firm, z którymi współpracowaliśmy od lat, a nawet osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą.

Pytania, których nie było

Sankcje międzynarodowe – narzędzie prawa publicznego mające ograniczać możliwości działania podmiotów uznanych za zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa – wkroczyły brutalnie w świat prawa prywatnego. I postawiły przed branżą ubezpieczeniową pytania, na które wcześniej nie musieliśmy znać odpowiedzi: Czy można wypłacić odszkodowanie podmiotowi objętemu sankcjami? Co z roszczeniami regresowymi? Gdzie przebiega granica między obowiązkiem realizacji umowy ubezpieczenia a przestrzeganiem przepisów sankcyjnych?

Sankcje nakładane przez takie organy, jak ONZ, Unia Europejska czy OBWE, mają charakter prewencyjny i są alternatywą dla użycia siły zbrojnej. W praktyce oznaczają zamrożenie środków finansowych, zakaz udzielania pomocy finansowej, niemożność przepływów finansowych czy ograniczenia w zakresie zawierania i wykonywania jakichkolwiek umów, w tym umów ubezpieczenia.

W przypadku takich umów sankcje mogą skutkować ich nieważnością, jeśli jej przedmiot lub strona znajduje się w zakresie środków ograniczających. W odniesieniu do już zawartych umów zakaz wykonywania umowy obejmuje nie tylko wypłatę odszkodowania, ale także wszelkie czynności związane z obsługą roszczenia, w tym likwidację szkody czy tworzenie rezerw technicznych.

Rynek ubezpieczeniowy, dostrzegając ryzyko związane z sankcjami, wprowadził do umów tzw. klauzule sankcyjne. Ich zadaniem jest precyzyjne określenie skutków sankcji dla stosunku ubezpieczeniowego, w tym zawieszenie lub całkowite zwolnienie ubezpieczyciela z odpowiedzialności w przypadku, gdy wykonanie umowy oznaczałoby naruszenie sankcji.

I co na to likwidacja szkód?

Likwidacja szkód musi prowadzić proces zgodnie z wytycznymi wynikającymi z warunków ubezpieczenia i obowiązującego w Polsce prawa. Oznacza to, że w sytuacji, gdy ubezpieczony lub poszkodowany objęci byliby sankcjami, ubezpieczyciel nie może wypłacić odszkodowania, nawet jeśli szkoda zostałaby prawidłowo zgłoszona i udokumentowana.

W praktyce, na etapie likwidacji szkody konieczne jest weryfikowanie, czy strony włączone w ten proces znajdują się na listach sankcyjnych. Każdy likwidator, zarówno ten, który pracuje w zakładzie ubezpieczeń, jak i „zewnętrzny”, zatrudniony przez ubezpieczyciela, powinien mieć dostęp do obowiązujących w Polsce, aktualnych list sankcyjnych i weryfikować podmioty biorące udział w procesie. Na tych listach znajdują się zarówno podmioty gospodarcze, jak i osoby fizyczne. Weryfikacja jest więc niesłychanie ważna w każdym rodzaju ubezpieczeń.

Przykład? Jeśli ubezpieczyciel na podstawie pracy wykonanej przez likwidatora wypłaci odszkodowanie z polisy OC pojazdu mechanicznego za uszkodzenie lusterko osobie znajdującej się na listach sankcyjnych, może się to zakończyć poważnymi konsekwencjami prawnymi, finansowymi, utratą reputacji i ryzykiem biznesowym dla ubezpieczyciela. Warto o tym pamiętać!

prof. Katarzyna Malinowska
Centrum Ubezpieczeń Gospodarczych

Marcin Janicki
Crawford Polska
Centrum Ubezpieczeń Gospodarczych

Bettercomp strategicznym partnerem WTW w zarządzaniu obszarem wynagrodzeń

0
Źródło zdjęcia: Canva

WTW oraz Bettercomp, firma z branży oprogramowania do benchmarkingu wynagrodzeń, nawiązały strategiczne partnerstwo. W jego ramach WTW połączy kompetencje doradcze w obszarze wynagrodzeń oraz raporty benchmarkingowe z technologią Bettercomp, wspierając projektowanie i ocenę struktur wynagrodzeń.

Klienci zyskają dostęp do intuicyjnego oprogramowania Bettercomp, integrującego dane z raportów płacowych z wielu źródeł oraz łączącego je z zaawansowaną analityką i automatyzacjami opartymi na sztucznej inteligencji, umożliwiając podejmowanie trafnych decyzji płacowych.

Partnerstwo zapewni klientom obu firm większą elastyczność, szybkość działania oraz skalowalność, wspierając świadome decyzje dotyczące wynagrodzeń.

– Dzisiejsi specjaliści HR potrzebują intuicyjnych technologii, danych i zaawansowanej analityki, aby skutecznie podejmować decyzje i zarządzać złożonymi programami wynagrodzeń – mówi Mark Reid, Global Head of the Work & Rewards business WTW. – Nasze strategiczne partnerstwo połączy wiodące na rynku oprogramowanie Bettercomp z eksperckimi usługami doradczymi i danymi benchmarkingowymi WTW, zapewniając lepszą integrację i szybsze tempo innowacji.

– Stworzyliśmy Bettercomp, aby zarządzać złożonością globalnych systemów wynagrodzeń na dużą skalę – komentuje Alan Miegel, współzałożyciel i CEO Bettercomp. – Partnerstwo z WTW pozwala nam dostarczyć tę wartość szerszemu gronu odbiorców oraz przyspieszyć innowacje z korzyścią dla naszych wspólnych klientów.

– Zawarty strategiczny alians pozwoli doskonale odpowiedzieć WTW na rosnące potrzeby rynku w zakresie narzędzi do zarządzania płacą, gdzie tradycyjny arkusz kalkulacyjny przestaje być wystarczającym rozwiązaniem. Dodatkowo zbliżające się do wdrożenia przepisy na temat wzmacniania równości i przejrzystości wynagrodzeń nakładają praktycznie na wszystkich pracodawców obowiązek przygotowania struktur wynagrodzeń – ocenia Krzysztof Gugała, dyrektor Działu Praca i Wynagrodzenia WTW w Polsce.

(AM, źródło: WTW)

Fundacja UNIQA ze statusem organizacji pożytku publicznego

0
Źródło zdjęcia: UNIQA

Fundacja UNIQA poinformowała o uzyskaniu statusu organizacji pożytku publicznego, podkreślając, że dzięki temu będzie mogła pozyskiwać dodatkowe środki od darczyńców w wysokości 1,5% PIT. Umożliwi to organizacji realizację celów społecznych na znacznie większą skalę oraz dotarcie z pomocą do szerszego grona odbiorców.

Fundacja planuje wykorzystać nowe możliwości finansowania do dalszego skalowania i rozwoju programów edukacyjnych, pogłębiania badań społecznych oraz wzmacniania działań profilaktycznych. Celem jest nie tylko reagowanie na skutki przemocy rówieśniczej i wykluczenia związanego z hejtem, ale przede wszystkim budowanie bezpieczniejszego i bardziej otwartego środowiska dla młodych ludzi.

– Przemoc rówieśnicza, zjawisko bullyingu i hejtu dotyczy nas wszystkich, zarówno społeczności szkolnej, jak i rodziców bez względu na wielkość miejscowości czy typ szkoły. Dlatego bardzo ważne jest edukowanie społeczeństwa i zapobieganie tym negatywnym postawom. Status organizacji pożytku publicznego daje nowe możliwości Fundacji UNIQA. Dzięki pozyskiwaniu 1,5% podatku będziemy mogli jeszcze skuteczniej realizować naszą misję i zwiększyć skalę wsparcia dla dzieci i młodzieży, które mierzą się z hejtem, przemocą czy kryzysami zdrowia psychicznego – mówi Agnieszka Durst‑Wilczyńska, prezeska Fundacji UNIQA.

(AM, źródło: UNIQA)

PZU przekazał wyjątkowy rower na aukcję WOŚP

0
Źródło zdjęcia: PZU

Oficjalny Ubezpieczyciel 34. Finału WOŚP wystawił na aukcji Allegro unikatowy rower gravel w artystycznym malowaniu, stworzony specjalnie, by wesprzeć cel 34. Finału.

Rower został pomalowany ręcznie przez Kacpra Abramowicza z pracowni Velove, znanej z łączenia rzemiosła, designu i rowerowej pasji. Każdy detal projektu dopracowano tak, by powstał jeden, niepowtarzalny egzemplarz – gotowy zarówno na szutry w terenie, jak i ulice w mieście, a także do kolekcji miłośników dobrego wzornictwa.

– WOŚP od lat pokazuje, jak ogromną siłę ma wspólne działanie. W PZU chętnie dokładamy do tego własną dobrą energię – w tym roku w formie czegoś, co inspiruje do ruchu, zdrowego stylu życia i pomagania jednocześnie – mówi Agnieszka Żebrowska, dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji PZU.

Zwycięzca aukcji otrzyma kompletny zestaw rowerowy, gotowy do jazdy. Oprócz unikatowego roweru, w pakiecie znajdują się rowerowe akcesoria, w tym kask. Do nagrody dołączone jest również ubezpieczenie PZU Rowerzysta na okres jednego roku, zapewniające ochronę podczas codziennych przejazdów oraz dłuższych wypraw.

(AM, źródło: PZU)

Wystartował nabór do 6. edycji konkursu Literacka Podróż Hestii

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

Wybór najlepszych polskich książek dla dzieci i młodzieży to główny cel, jaki stawiają corocznie przed sobą organizatorzy konkursu Literacka Podróż Hestii. W 6. odsłonie mogą wziąć udział osoby piszące dla czytelników i czytelniczek w wieku 10–15 lat. Autor lub autorka najlepszego tytułu otrzyma 50 tysięcy złotych.

– Rozpoczynając szóstą edycję konkursu, czujemy nie tylko satysfakcję, ale i autentyczną radość, że docieramy do wielu miejsc w Polsce. Z nieukrywaną ciekawością czekamy na tegoroczne nominacje i kolejne wartościowe historie, dzięki którym nasza niezwykła podróż może się rozwijać – mówi Maria Rosa, prezeska Fundacji Artystyczna Podróż Hestii. 

Inicjatywa odbywa się pod mecenatem ERGO Hestii, a jej organizacją zajmuje się Fundacja Artystyczna Podróż Hestii w partnerstwie z Fundacją Wisławy Szymborskiej. Zgłoszenia do 6. edycji odbywają się online i potrwają do 28 lutego. Do udziału w konkursie zaproszone są wydawnictwa, a także autorki i autorzy indywidualni. Przyjmowane są książki z gatunku fiction dla grupy wiekowej 10–15 lat, napisane w języku polskim i wydane w Polsce w roku 2025. Oprócz powieści i opowiadań do konkursu można też zgłaszać publikacje komiksowe. 

(AM, źródło: ERGO Hestia)

Michał Ziemiak Człowiekiem Roku Ubezpieczeń 2025

0
dr Michał Ziemiak

Przyznając tytuł Człowieka Roku Ubezpieczeń, „Gazeta Ubezpieczeniowa” kieruje się skalą wpływu na rynek, konsekwencją działań oraz ich znaczeniem dla uczestników systemu ubezpieczeniowego. W edycji za 2025 rok te kryteria w sposób wyraźny spełnił Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy. Wyróżnienie stanowi uznanie dla energii i spójnego stylu sprawowania urzędu, który w minionym roku stał się istotnym punktem odniesienia dla branżowych debat.

Jednym z najważniejszych obszarów aktywności Rzecznika Finansowego w 2025 roku było porządkowanie zagadnień interpretacyjnych mających bezpośredni wpływ na zakres odpowiedzialności ubezpieczeniowej. Szczególne znaczenie miała inicjatywa poświęcona definicji „ruchu pojazdu”. Zorganizowana konferencja stworzyła przestrzeń do rzeczowej rozmowy między ubezpieczycielami, prawnikami i regulatorami, sprzyjając zbliżeniu stanowisk w obszarze od lat obciążonym rozbieżnościami praktycznymi.

Ryzyka wpisane w nową rzeczywistość

W 2025 roku istotne miejsce w działaniach Rzecznika zajęły także ryzyka coraz silniej oddziałujące na portfele ubezpieczeniowe. Wystąpienia do zakładów ubezpieczeń dotyczące warunków ochrony nieruchomości uwzględniały zarówno kontekst ryzyka wojennego, jak i skutki nasilających się zjawisk klimatycznych. Działania te wniosły do rynku potrzebną klarowność i sprzyjały lepszemu rozumieniu zakresu ochrony przez klientów.

Interwencja jako element standardu

Miniony rok przyniósł wyraźne wzmocnienie funkcji interwencyjnej urzędu. Kary finansowe nałożone na podmioty naruszające przepisy ustawy reklamacyjnej potwierdziły wagę standardów obsługi klienta. Równolegle monitoring likwidacji szkód po pożarze w Ząbkach oraz sprawna organizacja pomocy dla poszkodowanych w wyniku powodzi z września 2024 roku pokazały, że urząd potrafi działać skutecznie także w sytuacjach wymagających szybkiej koordynacji.

Wiedza jako fundament stabilności

Na uwagę redakcji „Gazety Ubezpieczeniowej” zasłużył również rozwój współpracy instytucjonalnej i edukacyjnej. Porozumienia zawarte z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych oraz ośrodkami akademickimi w Toruniu, Katowicach, Lublinie i Poznaniu wzmacniają zaplecze eksperckie Rzecznika Finansowego. Działania edukacyjne skierowane do nieprofesjonalnych uczestników rynku sprzyjają budowaniu długofalowej świadomości ubezpieczeniowej i dojrzalszych relacji między klientami a instytucjami finansowymi.

Styl sprawowania urzędu

Przyznając tytuł Człowieka Roku Ubezpieczeń 2025, „Gazeta Ubezpieczeniowa” doceniła spójność tych działań oraz ich systemowy charakter. To wyróżnienie dla sposobu pełnienia funkcji publicznej, w którym dialog z rynkiem, odpowiedzialność regulacyjna i konsekwencja w działaniu wzajemnie się uzupełniają.

Rok 2025 potwierdził, że urząd Rzecznika Finansowego może aktywnie kształtować praktykę rynkową i porządkować kluczowe obszary odpowiedzialności ubezpieczeniowej. Inicjatywy podejmowane przez Michała Ziemiaka zwiększały przejrzystość zasad ochrony oraz lepiej osadzały ofertę ubezpieczeniową w realiach współczesnych ryzyk. Działania interwencyjne i sprawna reakcja na zdarzenia masowe wzmocniły standardy ochrony klientów w praktyce, a rozwój współpracy instytucjonalnej i edukacji stworzył trwałe podstawy stabilności rynku.

Aleksandra E. Wysocka
redaktorka naczelna

Artur Makowiecki
redaktor portalu gu.com.pl

Trasti w TOP 5 inwestycji insurtech w Europie

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Trasti znalazło się w gronie pięciu największych inwestycji insurtech w Europie w 2025 roku – wynika z raportu „The State of Insurtech & Resilience in Europe 2025” przygotowanego przez Astorya.vc.

Zaprezentowany 16 stycznia raport analizuje kondycję europejskiego rynku insurtech, koncentrując się na odporności modeli biznesowych w warunkach zmiennego otoczenia regulacyjnego, rosnących kosztów kapitału oraz presji na rentowność. W tym kontekście Trasti zostało wskazane jako jedna z firm, które najlepiej odpowiadają na nowe oczekiwania inwestorów. Spółka, obok PZU, jest jednym z patronów raportu. Patronem medialnym opracowania jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

Trasti to jedyny wyróżniony w raporcie insurtech z Polski i jeden z dwóch, w których wiodącą linią biznesową są ubezpieczenia komunikacyjne. HPI GMA SA, właściciel marki Trasti, został wyróżniony za pozyskanie w lipcu 2025 roku 21 mln euro kapitału od inwestorów strategicznych Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz słoweńskiej Grupy Triglav.

– Trasti zostało wyróżnione jako przykład insurtechu, który łączy innowacyjność z podejściem nastawionym na trwałość i odporność biznesu. Nasza obecność w TOP 5 inwestycji insurtech w Europie to sygnał zmiany sposobu, w jaki oceniane są dziś spółki z sektora ubezpieczeniowego. Jak wskazują autorzy raportu, inwestorzy coraz częściej poszukują firm, które potrafią łączyć technologię z realnym zrozumieniem ryzyka, regulacji oraz długoterminowych wyzwań rynku. To potwierdzenie, że odporność i dojrzałość modelu biznesowego stają się kluczowym kryterium w decyzjach inwestycyjnych na rynku insurtech. Raport pokazuje, że przyszłość sektora należy do firm, które potrafią budować skalę bez utraty kontroli nad ryzykiem i potrafią łączyć technologię z długoterminową stabilnością – mówi Artur Olech, CEO Trasti.

(AM, źródło: Brandscope)

„Rozmowy bez Asekuracji”: TOP3 podcastów w 2025 roku

0

W ubiegłym roku najwięcej słuchaczy podcastów z cyklu „Rozmowy bez Asekuracji” zgromadziły odcinki poświęcone ubezpieczeniom na życie, ubezpieczeniom zdrowotnym oraz ubezpieczeniom odwołania wydarzenia i braku obecności.

W 2025 roku największą słuchalność miał odcinek nr 287 „Co nowego w ERGO Zdrowie?” z udziałem Marcina Rybarczyka, dyrektora Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych ERGO Hestii. Podczas programu ekspert opisał obecny kształt rynku ubezpieczeń zdrowotnych oraz podpowiedział, na co zwrócić uwagę przy indywidualnych ubezpieczeniach zdrowotnych. Marcin Rybarczyk ujawnił też, kiedy światło dzienne ujrzą ubezpieczenia grupowe zdrowotne ERGO Hestii.

Pozycja numer dwa przypadła odcinkowi nr 286, zatytułowanemu „Jak dobrze ubezpieczyć event?”. Goście programu, którymi byli eksperci Colonnade Insurance: Adam IlkiewiczDiana Bożek oraz Katarzyna Boguszewska, tłumaczyli, co dokładnie obejmuje polisa na wypadek odwołania wydarzenia, w jaki sposób polisa Event Protect uzupełnia OC organizatora oraz kiedy najlepiej ją wykupić i jak dobrać jej parametry.

Na ostatnim stopniu podium uplasował się odcinek nr 270 „Nowa odsłona ERGO4”. Uczestniczący w podcaście Sylwester Poniewierski, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży, oraz Anna Karpińska-Szuca, menedżerka produktu ERGO Hestii, wyjaśniali, co to znaczy niezdolność do pracy i dlaczego jest to jedno z najważniejszych ryzyk. Opowiedzieli też, co i dlaczego się zmieniło w ubezpieczeniu Niezdolność do pracy. Przedstawiciele sopockiego ubezpieczyciela podzielili się również swoją opinią na temat kierunku, w jakim powinny rozwijać się ubezpieczenia na życie, żeby realnie odpowiadać na wyzwania współczesności.

Całkowita liczba pobrań podcastu: 7628

(AM)

Podsumowanie IV kwartału 2025 r. Nowe OC skradło całe show

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Ostatnie trzy miesiące minionego roku były okresem, w którym podjęto wiele decyzji personalnych, rozpoczęto strategiczne przedsięwzięcia i odbyło się sporo debiutów produktowych. Żaden z tych akcentów nie wzbudził jednak takiego zainteresowania, jak nowy obowiązek ubezpieczeniowy.

Numerem jeden IV kw. 2025 r. były bez wątpienia nowe przepisy wprowadzające obowiązkowe OC dla operatorów bezzałogowych statków powietrznych.

Drony i multiagenci na pierwszym planie

Rozgłos towarzyszący tej kwestii był w dużej mierze pokłosiem kontrowersji, jakie wzbudziła część regulacji wyłączających odpowiedzialność za szkody powstałe przy lotach wykonanych niezgodnie z przepisami. Mimo tych wątpliwości informacje na temat kolejnych rynkowych debiutów ofert OC operatorów BSP każdorazowo spotykały się z ogromnym zainteresowaniem.

Głośnym echem odbiła się również czwarta edycja Kongresu Multiagentów. Frekwencja podczas spotkania i żywe dyskusje na długo po jego zakończeniu sugerują, że na stałe zagości ono w kalendarzu najważniejszych imprez branżowych.

PZU szykuje rekonkwistę

W analizowanym okresie uwagę zwracała entuzjastyczna reakcja rynku na wygraną konsorcjum MAK i Howden w przetargu na ubezpieczenie zasadniczej części inwestycji w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego. Trudno się temu dziwić, skoro segment korporacyjny wypatruje realizacji wielkich państwowych przedsięwzięć jak kania dżdżu. Istotne źródło jego przychodów, jakim ostatnio były aktualizacje sum ubezpieczenia, wyschło bowiem wraz ze spadkiem wskaźnika inflacji.

Tradycyjnie dużym zainteresowaniem cieszyły się wieści z PZU. Szczególnie te na temat wysokiej rentowności zakładu oraz jego planów na bliższą i dalszą przyszłość. Jest to w pełni zrozumiałe, gdyż w ciągu najbliższych dwóch lat zakład zamierza uruchomić ponad 20 kluczowych projektów, m.in. w obszarze nowoczesnych technologii, czego efektem ma być wzmocnienie (a w niektórych obszarach – odzyskanie) pozycji branżowego lidera.

Nowi sternicy

U schyłku minionego roku byliśmy również świadkami wielu interesujących ruchów kadrowych. Tu szczególną uwagę zwracała wygrana Roberta Tomaszewskiego w konkursie na stanowisko prezesa zarządu LINK4. Nominacja doświadczonego „produktowca” z dużymi osiągnięciami w zakresie sprzedaży i dystrybucji sugeruje, w jakim kierunku pójdzie główny impet zakładu w najbliższej przyszłości.

Na uznanie zasługiwało także objęcie przez Pawła Skotnickiego funkcji pierwszego przewodniczącego polskiego oddziału Million Dollar Round Table. Biorąc pod uwagę jego zaangażowanie w promowanie wysokich standardów etyki, edukacji i profesjonalizmu wśród doradców ubezpieczeniowych w Polsce, należy uznać ten wybór za niezwykle trafny.

LUX MED rozwija ofertę szpitalną

Charakterystyczną cechą analizowanego okresu były liczne debiuty innowacyjnych rozwiązań produktowych. Sztandarowym przykładem był program „Bezpieczna kontrola” autorstwa UNIQA, EY i Strefy Bezpieczeństwa – rozwiązanie łączące w sobie komponent ubezpieczeniowy i ekspercki, zapewniające wsparcie na wypadek kontroli skarbowej, w modelu działania „na żądanie”.

Inną interesującą nowością była Twoja Hospitalizacja, stworzona przez LUX MED Ubezpieczenia wraz z Further i Prudential Polska. To pionierskie ubezpieczenie łączące w sobie organizację leczenia szpitalnego zarówno w Polsce, jak i za granicą, obejmujące kompleksową opiekę, wsparcie koordynatora leczenia i możliwość korzystania z terapii personalizowanych w leczeniu nowotworów.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

Szybsze a równie skuteczne naprawy lakiernicze? Zamiast poważnej operacji na mózgu wystarczy zabieg chirurgiczny

0
Marek Nytko

Rozmowa z Markiem Nytką, właścicielem Biura Rzeczoznawczego AUTO-TEST

Aleksandra E. Wysocka: – Drobne otarcie parkingowe, rysa na zderzaku, niewielkie uszkodzenie. A mimo to samochód trafia do warsztatu na kilka dni i przechodzi pełne lakierowanie elementu. Dlaczego przy tak małych szkodach wciąż stosujemy tak rozbudowany proces naprawy?

Marek Nytko: – Ponieważ branża przez lata nauczyła się leczyć ból głowy operacją na otwartym mózgu. Zarysowanie wielkości dłoni uruchamia procedurę jak po poważnym wypadku. Demontaż elementu, przygotowanie, kabina lakiernicza, mieszanie lakieru, schnięcie i ponowny montaż. Samochód wypada z życia klienta na trzy dni, a ubezpieczyciel ponosi koszty czasu najmu auta zastępczego oraz całej logistyki.

System PRS powstał właśnie po to, aby takie drobne szkody zamykać szybko i punktowo. To są naprawy SMART, czyli naprawy niewielkich uszkodzeń bez rozkręcania połowy samochodu.

PRS dla wielu brzmi jak „lakierowanie światłem”. Czy to kosmetyka, czy realna zmiana w procesie likwidacji szkody?

– To realna zmiana. W systemie PRS materiały utwardzane są światłem UV. Zamiast czekać godzinami, aż kolejne warstwy wyschną, poszczególne etapy pracy zamyka się w bardzo krótkim czasie. Przy drobnej naprawie cały proces może zająć około 45 minut. Kluczowe jest to, że naprawiane jest dokładnie miejsce uszkodzenia, a nie cały element.

Ubezpieczyciele słyszą „szybciej i taniej” i widzą oszczędności. Warsztaty słyszą „taniej” i widzą spadek przychodu. Gdzie obie strony popełniają błąd?

– Obie strony mylą pojęcia, ale w inny sposób. Ubezpieczyciele często patrzą wyłącznie na niższą cenę pojedynczej naprawy i zakładają, że „taniej” automatycznie oznacza konflikt z warsztatem. Tymczasem kluczowe nie jest to, ile kosztuje jedna naprawa, lecz ile kosztuje cały proces obsługi szkody. Warsztaty z kolei liczą przychód, a powinny liczyć dochód.

Pada argument: po co wykonywać tańszą naprawę na mniejszej powierzchni, skoro można polakierować cały zderzak za wyższą kwotę. Przy tej droższej naprawie pojawiają się jednak koszty, które zjadają marżę. Potrzebny jest pracownik do demontażu, lakiernik, kabina, materiały lakiernicze w dużo większej ilości. Do tego dochodzi samochód zastępczy, który warsztat w praktyce udostępnia klientowi, aby uniknąć konfliktu.

Czyli PRS oznacza niższą fakturę, ale podobny dochód osiągany znacznie szybciej?

– Dokładnie tak. Mówimy warsztatowi wprost: osiągacie ten sam wynik finansowy w godzinę, co do tej pory było osiągalne w kilka godzin. Wystarcza jeden pracownik, który przeprowadzi naprawę PRS, w zastępstwie dwóch pracowników potrzebnych do naprawy tradycyjnej, w uzasadnionych przypadkach.

Skoro liczby się spinają, dlaczego warsztaty nie wdrażają tej technologii masowo?

– Ponieważ rynek jest przyzwyczajony do starego modelu. Duża naprawa wygląda poważnie i „drogo”, natomiast punktowa naprawa sprawia wrażenie czegoś małego i mało istotnego. Warsztat obawia się, że klient lub ubezpieczyciel uzna ją za zbyt prostą. Do tego dochodzi brak nawyku liczenia realnego dochodu z roboczogodziny. Ten opór branża już zna.

Kiedy mieliśmy z nim do czynienia?

– W latach 2007–2008, przy szkodach gradowych. Na początku nikt nie chciał słyszeć o technologii PDR, czyli usuwaniu wgnieceń bez lakierowania. Lakierowało się całe auta. Minęło ok. 15 lat i dziś żaden warsztat nie dopuszcza myśli o lakierowaniu całego pojazdu po gradobiciu. Stało się to standardem. Z PRS będzie podobnie, tylko jaki sens czekać kolejną dekadę.

Mówi Pan wprost: za dwa–trzy lata nikt nie będzie chciał lakierować całego zderzaka po parkingowym otarciu. To odważna teza czy chłodna diagnoza?

– To chłodna diagnoza. Klient nie zaakceptuje trzydniowego postoju samochodu przy uszkodzeniu, które można naprawić w jedną lub dwie godziny. Szczególnie we flotach, leasingu i firmach CFM. Tam każdy dzień postoju generuje realny koszt i już dziś słyszymy jasny komunikat: samochód ma jak najszybciej wrócić na drogę.

Ubezpieczyciele widzieli system i mówią, że to dobre rozwiązanie, ale rozmowy często kończą się ciszą. Co słyszy Pan na spotkaniach z towarzystwami?

– Najczęściej pada jedno zdanie: bardzo dobry system, tylko warsztaty jeszcze tej technologii nie mają. Towarzystwa widzą, że system PRS to narzędzie do obniżania wartości szkody, co nie jest równoważne z obniżeniem dochodu dla warsztatu. Stąd pytania o współpracę i o to, jak przyspieszyć wdrożenia.

Kto powinien dać impuls: ubezpieczyciele czy warsztaty?

– Obie strony. Nie budujemy własnej sieci warsztatów i nie tworzymy zamkniętego systemu kierowania szkód. Dostarczamy technologię i szkolenia. Warsztat otrzymuje narzędzie do szybszego i stabilniejszego zarabiania, a ubezpieczyciel realną dźwignię wpływu na średnią szkodę. PRS nie zastępuje napraw lakierniczych w uzasadnionych przypadkach, ale pozwala na ich wyeliminowanie przy drobnych uszkodzeniach, co pozwala na lepszą organizację samego warsztatu.

Gdzie dzisiaj możemy spotkać technologię PRS?

– System jest obecny na wszystkich kontynentach, od około pięciu lat w Polsce. Początkowo był wykorzystywany głównie w usługach pielęgnacji i kosmetyki samochodowej, a dziś coraz szerzej stosowany jest także w naprawach lakierniczych. Przybywa warsztatów samochodowych, które wdrażają system PRS, ta liczba rośnie, ale wolniej, niż pozwalałaby na to sama technologia. Bariera ma charakter mentalny i procesowy, a nie techniczny.

Na koniec: gdzie widzi Pan dziś największy opór wobec tej zmiany?

– W zarządzaniu warsztatem, ponieważ to tam ustala się model zarabiania. Warsztat często patrzy na wartość faktury za naprawę pojazdu. PRS pozwala na realne zwiększenie dochodu przy obniżeniu przepracowanych godzin pracy, a tym samym na zwiększenie przepustowości. To jest zmiana mentalności – czy ważniejszy dla warsztatu jest przychód czy dochód.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

22,232FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie