W czwartek 12 marca 2026 roku w Warszawie Deloitte zaprosiło kluczowych menedżerów i aktuariuszy z towarzystw życiowych do dyskusji o ubezpieczeniach opieki długoterminowej. Jednym z punktów programu był panel poświęcony roli ubezpieczeń w odpowiedzi na potrzeby starzejącego się społeczeństwa.
Debata pokazała jasno, że problem nie dotyczy odległej przyszłości. Zmiany demograficzne przyspieszają, a decyzje dotyczące systemu opieki i finansowania starości trzeba podejmować już dziś. W rozmowie spotkały się trzy perspektywy: administracji publicznej, rynku ubezpieczeniowego i nauki.
Panel prowadziła Aleksandra Wysocka, redaktorka naczelna „Gazety Ubezpieczeniowej”, a udział w nim wzięli Aleksander Jakubowski, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Senioralnej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Piotr Wrzesiński, wiceprezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń, Aneta Podyma, prezeska zarządu Unum Życie, oraz dr Rafał Bakalarczyk, adiunkt w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych.
Demografia przyspiesza
Skala wyzwania jest dobrze znana, ale jej konsekwencje wciąż nie są wystarczająco obecne w debacie publicznej. Jak przypomniał Aleksander Jakubowski, osoby w wieku 60+ stanowią dziś 26,6% społeczeństwa, a do 2060 r. ich udział wzrośnie do 40%. W tym samym czasie na jednego emeryta będzie przypadać zaledwie 1,3 osoby pracującej.
Starzenie się populacji oznacza nie tylko większą liczbę seniorów, lecz także rosnącą grupę osób wymagających wsparcia w codziennym funkcjonowaniu.
– Działania w obszarze polityki senioralnej muszą być wieloaspektowe. Obejmują nie tylko ubezpieczenia, ale też kwestie infrastruktury, budownictwa czy adaptacji do zmian klimatu, bo to seniorzy są najbardziej narażeni na ich skutki – podkreślił Aleksander Jakubowski.
Z punktu widzenia państwa kluczowym wyzwaniem staje się opieka długoterminowa. Jak wskazywał przedstawiciel KPRM, do 75. roku życia około jedna trzecia seniorów potrzebuje wsparcia o charakterze opiekuńczym, a po 75. roku życia już około dwóch trzecich.
Rola ubezpieczeń w systemie
Uczestnicy panelu byli zgodni, że starzenia się społeczeństwa nie rozwiąże ani samo państwo, ani sam rynek. Potrzebny jest model współpracy.
– Jesteśmy jeszcze przed dyskusją o tym, w jaki sposób jako branża możemy na to odpowiedzieć – przyznał Piotr Wrzesiński.
W jego ocenie sektor ubezpieczeniowy może odegrać ważną rolę finansową w systemie opieki, ale nie zastąpi infrastruktury ani usług publicznych.
– To jest problem wymagający szerokiego ekosystemu. My możemy być jego elementem i wsparciem finansowym, ale nie będziemy dostarczać podstawowych rozwiązań – zaznaczył Piotr Wrzesiński.
Dla branży oznacza to konieczność szukania produktów, które będą uzupełniały system publiczny, na przykład finansując opiekę, wsparcie dla rodzin lub świadczenia związane z niesamodzielnością.
Nowe myślenie o ubezpieczeniach na życie
Perspektywę rynku przedstawiła Aneta Podyma, wskazując, że istnieją już produkty, które mogą być punktem wyjścia do budowy rozwiązań opiekuńczych. Przykładem są polisy typu whole life, czyli ubezpieczenia obejmujące całe życie klienta.
– Whole life to fantastyczny produkt, ale jest produktem drogim – mówiła Aneta Podyma.
Jej zdaniem największym wyzwaniem jest zmiana podejścia do długowieczności. Tradycyjnie ubezpieczenie na życie kojarzyło się z zabezpieczeniem rodziny po śmierci ubezpieczonego. Coraz częściej chodzi jednak o finansowanie życia w późnej starości.
– To „jakoś to będzie” powinno się zmienić na zarządzanie swoim życiem i zdrowiem – podkreśliła Aneta Podyma.
Prezeska Unum zwróciła też uwagę na kontekst społeczny. W skrajnym ubóstwie żyje dziś 6,6% Polaków, czyli około 2,5 mln osób musi przeżyć za 18 zł dziennie bez kosztów utrzymania mieszkania. W takiej sytuacji finansowanie opieki w starszym wieku staje się poważnym wyzwaniem dla gospodarstw domowych.
W jej ocenie produkty przyszłości powinny łączyć ochronę życia, wsparcie zdrowotne, element opieki oraz długoterminowe oszczędzanie.
Warunki rozwoju rynku
Aby takie rozwiązania mogły się rozwijać, potrzebne są odpowiednie warunki regulacyjne i finansowe. Aneta Podyma wskazała trzy kluczowe elementy: zachęty podatkowe, mechanizmy waloryzacji świadczeń oraz dostęp do długoterminowych obligacji skarbowych, które pozwolą inwestować środki klientów w perspektywie kilkudziesięciu lat.
– Potrzebujemy możliwości inwestowania na 30, 40 czy 50 lat. Bez takich instrumentów trudno budować stabilne produkty dla przyszłych klientów – podkreśliła Aneta Podyma.
Lekcje z zagranicy
Perspektywę międzynarodową przedstawił dr Rafał Bakalarczyk, który wskazywał, że wiele krajów mierzy się z podobnymi wyzwaniami. Jego zdaniem nie istnieje jeden uniwersalny model systemu opieki, który można po prostu skopiować. – Możemy czerpać z różnych systemów pewne elementy i dopasowywać je do naszych realiów – mówił.
Jedną z inspiracji może być Japonia, gdzie rozwój systemu opieki poprzedziły wieloletnie programy planowania polityki senioralnej. Tzw. Gold Plan zakładał stopniowe budowanie infrastruktury opieki oraz przygotowanie systemu na przyszłe zmiany demograficzne.
Ekspert zwracał też uwagę na rolę opiekunów nieformalnych, którzy już dziś są podstawą systemu wsparcia osób niesamodzielnych.
Ustawa jako impuls do zmian i dialogu
Istotną informacją była zapowiedź prac nad ustawą o opiece długoterminowej. Obecnie system wsparcia osób niesamodzielnych jest w Polsce rozproszony między ochroną zdrowia a pomocą społeczną. Nowa regulacja ma uporządkować ten obszar i stworzyć bardziej spójny model działania.
– Jesteśmy bardzo otwarci na współpracę z sektorem prywatnym i chętnie skorzystamy z jego doświadczeń oraz danych w budowaniu systemu opieki długoterminowej – zaznaczył Aleksander Jakubowski.
Dla rynku ubezpieczeniowego może to oznaczać powstanie jasnych ram, które pozwolą projektować produkty komplementarne wobec systemu publicznego.
Samotność, profilaktyka i prostszy system
Istotnym wątkiem panelu była też profilaktyka. Sektor prywatny od dawna wie, że lepiej finansować profilaktykę i koordynację leczenia, niż później pokrywać koszt zaawansowanej choroby. Ten sposób myślenia, obecny już w części rozwiązań ubezpieczeniowych, mógłby stać się inspiracją dla systemu publicznego.
Ważny jest też temat, który coraz częściej przewija się w debatach o starości: nie tylko brak opieki, ale też „cyfryzacja samotności”. Samo przeniesienie usług do aplikacji nie rozwiąże problemów osób starszych, jeśli system pozostanie nieczytelny, rozproszony i trudny w obsłudze.
To być może najważniejszy podskórny wniosek z całej rozmowy. Starzejące się społeczeństwo nie potrzebuje wyłącznie nowych produktów. Potrzebuje prostszego, bardziej zrozumiałego i skoordynowanego otoczenia.
(AW)
Kluczowe wnioski
- Starzenie się społeczeństwa w Polsce przyspiesza. Już dziś osoby 60+ stanowią ponad jedną czwartą populacji, a w połowie wieku będą stanowić około 40%.
- Największym wyzwaniem staje się organizacja i finansowanie opieki długoterminowej. Rosnąca liczba seniorów będzie wymagała wsparcia w codziennym funkcjonowaniu.
- Ubezpieczyciele mogą odegrać ważną rolę w finansowaniu opieki i zarządzaniu ryzykiem długowieczności, ale potrzebują stabilnych regulacji oraz jasnego modelu systemu publicznego.
- Rozwój rynku ubezpieczeń opiekuńczych będzie zależał od takich elementów, jak zachęty podatkowe, mechanizmy waloryzacji świadczeń oraz dostęp do długoterminowych instrumentów inwestycyjnych.
- Dla branży życiowej starzenie się społeczeństwa może być jednym z najważniejszych kierunków rozwoju w najbliższych dekadach. Warunkiem jest jednak strategiczne podejście państwa i współpraca wszystkich uczestników systemu.