Blog - Strona 2 z 1772 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

Inteligentna symbioza. Technologia napędza relacje

0
Artur Zajdel

W świecie, w którym innowacja bywa odmieniana przez wszystkie przypadki, my stawiamy na konkret. Od 20 lat budujemy Dom Ubezpieczeniowy Spectrum z szacunkiem do tradycyjnego rzemiosła agenta, nieustannie przesuwając granice tego, co w insurtechu uznaje się za standard.

Dziś, wprowadzając zaawansowane rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, nie tylko odpowiadamy na trendy – definiujemy nową erę inteligentnej automatyzacji.

SADUS All in #1 – serce naszej technologii

Jako organizacja z 20-letnim stażem doskonale rozumiemy, że technologia w branży finansowej nie jest celem samym w sobie, ale fundamentem, który uwalnia czas i energię do budowania relacji. Jednym z kluczowych filarów naszej działalności jest autorski System Zarządzania Agencją SADUS All in #1. To rozwiązanie, które od lat stanowi o naszej przewadze konkurencyjnej, ewoluowało wraz z potrzebami rynku.

Obecnie wykonaliśmy kolejny milowy krok, implementując zautomatyzowane narzędzia AI. Ich zadaniem jest maksymalne uproszczenie formalności, które od zawsze stanowiły istotne ograniczenie operacyjne w pracy każdej agencji. Wprowadziliśmy funkcjonalności, które odciążają naszych partnerów: sztuczna inteligencja samodzielnie analizuje skany oraz zdjęcia, rozpoznaje ich treść i automatycznie przypisuje załączniki do odpowiednich polis. To, co kiedyś wymagało żmudnej, manualnej pracy, dziś dzieje się w ułamku sekundy.

W naszym systemie pojawił się inteligentny asystent, który wspiera każdego użytkownika. Wykorzystujemy też potencjał sztucznej inteligencji do analizy potrzeb i precyzyjnego dopasowywania produktów do profilu klienta.

Innowacja zorientowana na dialog

Wierzymy, że prawdziwa siła innowacji objawia się tam, gdzie algorytm spotyka się z człowiekiem. Nasza strategia opiera się na unikalnym równaniu: komunikacja oraz AI tworzą inteligentną automatyzację.

Podczas gdy systemy zajmują się kategoryzacją danych, my skupiamy się na tym, co najcenniejsze – na rozmowie. Regularnie spotykamy się z naszymi partnerami, wsłuchując się w wyzwania, przed którymi staje współczesny rynek. To właśnie ten stały przepływ informacji między ludźmi pozwolił nam na kaskadowy rozwój narzędzi wspierających workflow technologicznie. Wspieramy procesy decyzyjne tam, gdzie precyzja spotyka się ze strategią.

„Więcej niż wystarczająco” – technologia z ludzką twarzą

W Domu Ubezpieczeniowym Spectrum wyznajemy zasadę, że dostarczanie standardowych rozwiązań to dziś za mało. Naszą ambicją jest dawać partnerom „więcej niż wystarczająco”. Dlatego nasz back office to coś znacznie więcej niż zaawansowana machina informatyczna. To przede wszystkim kultura otwartości, bycie w stałym kontakcie i wspólny rozwój.

Przyszłość ubezpieczeń to nie wyścig samych procesorów, lecz sprawnełączenie cyfrowej precyzji z ludzką empatią. Budujemy organizację nowoczesną i odważną w implementacji AI, ale niezmiennie wierną zasadzie, że ubezpieczenia to biznes oparty na zaufaniu – a tego fundamentu nie zastąpi żaden, nawet najdoskonalszy algorytm.

Artur Zajdel
prezes multiagencji Dom Ubezpieczeniowy Spectrum

MSZ chce, by ubezpieczyciele edukowali podróżnych

0
Źródło zdjęcia: Canva

Ministerstwo Spraw Zagranicznych pracuje nad modernizacją systemu Odyseusz. Będzie on dostępny również w mObywatelu i – według planów resortu – stanie się bardziej przyjaznym narzędziem dla użytkowników komunikatorów i serwisów społecznościowych, a w sytuacji kryzysowej pomoże sprawniej opuścić zagrożone miejsce. Równolegle do zmian w Odyseuszu MSZ stawia na dialog z biurami podróży i firmami ubezpieczeniowymi – podał stooq.pl za PAP.

Justyna Chrzanowska, dyrektorka Departamentu Konsularnego w MSZ, powiedziała PAP, że resort chce, aby touroperatorzy i ubezpieczyciele nie tylko kierowali się ostrzeżeniami dla podróżnych oraz potrzebami różnych grup odbiorców, ale też bardziej zaangażowali w edukowanie podróżujących. Celem jest to, by Polacy decydowali się na wykupienie ubezpieczeń adekwatnych do rodzaju wypoczynku, biorąc pod uwagę zagrożenia, jakie są w danym rejonie świata, ale też planowane na wakacjach aktywności.

– Jeśli ktoś udaje się na wakacje, które wiążą się z ryzykiem, bo planuje nurkować, wspinać się, latać na paralotni lub leci do obszarów objętych ostrzeżeniami od drugiego stopnia (w czterostopniowej skali ostrzeżeń MSZ – przyp. PAP), powinien rozważyć wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia. To nie musi być sprawa bardzo kosztowna, a na adekwatnym do danego wyjazdu ubezpieczeniu nie warto oszczędzać – podkreśliła.Justyna Chrzanowska.

Kolejną kwestią, którą powinni wziąć pod uwagę podróżni szykujący się na wakacje w odległych krajach, to przesiadki w dużych hubach komunikacyjnych na Bliskim Wschodzie. MSZ przypomina, że sytuacja w regionie nadal nie jest łatwa do przewidzenia i powrót np. z kierunków azjatyckich przez te porty lotnicze może skończyć się przedłużonymi wakacjami, co również warto rozważyć pod kątem wykupienia adekwatnego ubezpieczenia.

Turyści – jak zauważyła rozmówczyni PAP – rzadko myślą też o tym, że wakacje, zwłaszcza wypełnione sportowymi aktywnościami, mogą skończyć się wypadkiem, a w rezultacie koniecznością zapewnienia sobie transportu medycznego. Ten, jak się okazuje, jeśli dotyczy państw spoza UE, takich jak np. Egipt, może kosztować nieubezpieczonego podróżnego wiele tysięcy złotych.

(AM, źródło: stooq.pl, PAP)

Rzecznik Finansowy z wizytą studyjną w TSUE

0
dr Paulina Tronowska, radczyni prawna w Biurze Rzecznika, dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy, Dawid Rapkiewicz, dyrektor Departamentu Klienta Rynku Bankowego i Kapitałowego w Biurze Rzecznika

Znaczenie orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dla polskiego systemu ochrony konsumentów i praktyki Rzecznika Finansowego to wiodące tematy prezentacji przedstawicieli Biura w trakcie oficjalnej wizyty w TSUE. Rzecznik i jego eksperci omówili te kwestie na przykładzie orzeczeń dotyczących spraw Dziubak (C-260/18) oraz Lexitor (C-383/18). Zasygnalizowali też rosnący problem tzw. nieautoryzowanych transakcji.

Trzydniowe spotkanie zorganizowane w dniach 20–22 kwietnia 2026 r. przez TSUE dotyczyło kluczowych problemów rozpatrywanych przez sędziów Trybunału oraz Rzeczników Generalnych. Wśród nich znalazł się temat związany z usługami finansowymi, w szczególności nieuczciwych postanowień umownych.

– Polscy sędziowie zgłaszają najwięcej w Europie pytań prejudycjalnych do TSUE. W znacznej części dotyczą one usług finansowych. Stąd przedstawiliśmy sędziom i rzecznikom, jaki praktyczny wpływ na polski porządek prawny oraz praktykę działania podmiotów rynku finansowego ma orzecznictwo Trybunału – mówi dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik i jego eksperci przedstawili w szczególności, jak orzeczenia w takich sprawach jak Dziubak (C-260/18) czy Lexitor (C-383/18) wpłynęły na sposób rozwiązywania sporów pomiędzy klientami a instytucjami finansowymi. Zwrócili też uwagę na rosnący problem tzw. nieautoryzowanych transakcji.

Dr Michał Ziemiak podkreślił, że orzecznictwo Trybunału ma bezpośrednie przełożenie na działalność Rzecznika – stanowi podstawę formułowania stanowisk prawnych w indywidualnych sprawach, wzmacnia argumentację w postępowaniach sądowych i interwencjach oraz wyznacza kierunki rekomendowanych zmian legislacyjnych.

Wizyta przedstawicieli Biura Rzecznika Finansowego w Luksemburgu wpisuje się w dialog instytucjonalny, którego celem jest wymiana doświadczeń oraz lepsze zrozumienie praktycznych skutków stosowania prawa unijnego z perspektywy krajowej.

(AM, źródło: RzF)

Rankomat: Audi wymarzoną marką kierowców

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z deklaracji uczestników badania Rankomat wynika, że wymarzoną marką auta jest Audi. Eksperci porównywarki sprawdzili również medianę najtańszych ofert OC posiadaczy pojazdów mechanicznych dla najczęściej wskazywanych marek.

Najwięcej respondentów wskazało Audi (8%) jako wymarzoną markę. Na kolejnych miejscach znalazły się Toyota (5,6%), BMW (5,1%) i Mercedes (4,7%). Prawie co drugi ankietowany przyznał, że nie wie, jakim autem chciałby jeździć.

Ile za OC dla wymarzonych marek?

Rankomat sprawdził również medianę najtańszych ofert OC ppm. dla najczęściej wskazywanych marek. Najwyższą odnotowano dla BMW – 779 zł. Wysoko znalazły się także Porsche (739 zł), Audi (726 zł) i Mercedes-Benz (725 zł). Nieco niższe mediany dotyczą Volvo (704 zł), Toyoty (688 zł), Forda (682 zł) oraz Volkswagena (677 zł). Najniższą medianę w zestawieniu odnotowano dla Kii – 629 zł.

– Wysokość składki OC zależy nie tylko od marki samochodu, ale również od modelu, pojemności silnika, wieku kierowcy, miejsca zamieszkania czy historii szkodowości. Marki premium, takie jak BMW, Porsche czy Mercedes, często wiążą się z wyższymi składkami, co wynika m.in. z większej mocy pojazdów i możliwości bardziej dynamicznej jazdy. Różnice między markami w analizowanym zestawieniu sięgają około 150 zł, co pokazuje, że wybór auta może mieć realny wpływ na budżet kierowcy – mówi Aleksandra Wilczyńska, Head of Auto Rankomat.

O badaniu

Badanie metodą CAWI na zlecenie Rankomat.pl, przeprowadzone w marcu 2026 roku na reprezentatywnej grupie 810 osób w wieku 18–65 lat.

(AM, źródło: Rankomat)

Jan Grzegorz Prądzyński zrezygnował z funkcji prezesa PIU

0
Jan Grzegorz Prądzyński

17 kwietnia 2026 roku Jan Grzegorz Prądzyński z powodów osobistych ustąpił ze stanowiska prezesa zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Funkcje tę pełnił przez ostatnich osiemnaście lat. Nazwisko nowego prezesa poznamy 7 maja, gdy jego wyboru dokona zwołane na ten dzień Zwyczajne Walne Zgromadzenie PIU.

– Dziękuję członkom Polskiej Izby Ubezpieczeń, partnerom rynku oraz wszystkim współpracownikom za zaufanie, zaangażowanie i wspólną pracę na rzecz rozwoju sektora. Możliwość współtworzenia przez te lata środowiska opartego na wzajemnym szacunku, dialogu i odpowiedzialności była dla mnie zaszczytem. Wierzę, że zbudowane fundamenty będą nadal służyć stabilności i dalszemu rozwojowi rynku ubezpieczeniowego w Polsce – powiedział Jan Grzegorz Prądzyński.

18 lat rozwoju

Jan Grzegorz Prądzyński kierował Polską Izbą Ubezpieczeń od 2008 roku, prowadząc organizację przez okres zmian regulacyjnych w Polsce i Unii Europejskiej. W trakcie jego prezesury PIU odgrywała istotną rolę w procesach legislacyjnych i konsultacyjnych dotyczących kluczowych regulacji dla rynku ubezpieczeń, w tym wdrożenia dyrektywy Solvency II, ustawy o dystrybucji ubezpieczeń (IDD), rozwoju systemu długoterminowego oszczędzania – między innymi Pracowniczych Planów Kapitałowych – oraz rekomendacji dystrybucyjnych Komisji Nadzoru Finansowego.

– Prezes Prądzyński budował silną, wiarygodną i ekspercką reprezentację sektora ubezpieczeniowego. Jego konsekwencja, zdolność do konstruktywnego dialogu w reprezentowaniu stanowiska branży bezpośrednio przekładają się na stabilność i przewidywalność rynku – podkreśla Piotr Wrzesiński, wiceprezes zarządu Izby. – W imieniu pracowników PIU dziękuję prezesowi za wieloletnią współpracę, wkład w rozwój organizacji oraz budowanie jej pozycji w Polsce i Europie. To solidna podstawa do dalszego rozwoju Izby i odpowiedzialnej roli PIU – dodaje.

Organizacja podkreśliła w komunikacie, że w okresie prezesury Jana Grzegorza Prądzyńskiego  rozwijała swoje zaplecze eksperckie i profesjonalizowała sposób działania. Rozbudowano struktury merytoryczne obejmujące komisje, podkomisje i grupy robocze. Wzmocniono również funkcje analityczne i informacyjne oraz rozwinięto raportowanie i narzędzia wspierające uczestników rynku i instytucje publiczne. PIU wzmacniała też swoją rolę reprezentanta sektora w dialogu z administracją publiczną, parlamentem i organami nadzoru, a także aktywnie uczestniczyła w pracach europejskich struktur branżowych, m.in. za pośrednictwem stałego biura w Brukseli. Współpracowała z Insurance Europe oraz EIOPA, wzmacniając głos polskiego rynku w europejskiej debacie regulacyjnej.

– Z perspektywy nadzorczej szczególnie istotne jest to, że w okresie kierowania Izbą przez prezesa Prądzyńskiego ugruntowane zostały transparentne i efektywne mechanizmy współpracy rynkowej, zarówno pomiędzy zakładami ubezpieczeń, jak i w relacjach z regulatorami. W imieniu Komisji Rewizyjnej dziękuję prezesowi za wieloletnią, odpowiedzialną pracę na rzecz całego sektora ubezpieczeniowego – mówi Anna Włodarczyk-Moczkowska, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej PIU.

Ciągłość działania

PIU podkreśla, że mimo rezygnacji Jana Grzegorza Prądzyńskiego (z mocą obowiązującą od 7 maja 2026 r.) kontynuuje swoją działalność oraz wszystkie podjęte wcześniej inicjatywy. Komisja Rewizyjna, zgodnie ze Statutem Izby, prowadzi proces wyboru kandydata na stanowisko prezesa zarządu. Podczas Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia zwołanego na 7 maja 2026 r., odbędzie się głosowanie nad kandydaturą/kandydaturami rekomendowanymi przez KR PIU. Członkiem zarządu pozostaje wiceprezes Piotr Wrzesiński.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

EIOPA i JRC pogłębiają współpracę w zakresie badań nad ryzykiem katastroficznym

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (Joint Research Centre, JRC) ogłosiły 20 kwietnia 2026 roku zacieśnienie współpracy w zakresie rozwijania opartych o dowody naukowe badań nad ryzykiem katastrof naturalnych.

Celem partnerstwa jest zwiększenie odporności Europy na klęski żywiołowe poprzez lepsze zrozumienie i zarządzanie związanymi z nimi ryzykami. Porozumienie ułatwi wymianę danych, wiedzy specjalistycznej oraz najlepszych praktyk między obiema organizacjami, co umożliwi im lepszą ocenę wpływu klęsk żywiołowych na sektor ubezpieczeniowy i gospodarkę.

Kluczowe obszary współpracy będą obejmować udoskonalenie metodologii oceny ryzyka oraz poprawę gromadzenia i analizy danych dotyczących strat spowodowanych klęskami żywiołowymi.

(AM, źródło: EIOPA)

Warta rekrutuje do programu stażowego

0
Źródło zdjęcia: Canva

Warta rozpoczęła rekrutację do rozpoczynającego się w lipcu programu stażowego. Jest on skierowany do studentów ostatnich lat studiów lub absolwentów, zainteresowanych zdobyciem pierwszych doświadczeń w środowisku, gdzie od początku pracuje się na konkretnych zadaniach i jest się istotną częścią zespołu.

Na uczestników czekają staże w wielu obszarach – od IT (programowanie, testowanie, architektura) przez analizę danych i e-commerce po underwriting ubezpieczeniowy, marketing czy likwidację szkód. Program trwa 3 miesiące (lipiec–wrzesień) i odbywa się w formule hybrydowej, z inauguracją w centrali w Warszawie.

W ramach stażu Warta zapewnia m.in. wynagrodzenie, wsparcie mentora i opiekę menedżera, a także warsztaty.

(AM, źródło: Warta, LinkedIn)

PZU Życie redefiniuje sprzedaż korporacyjną. Specjalizacja ma wzmocnić współpracę z brokerami

0
Tomasz Łakomy

PZU Życie wprowadza nowy model sprzedaży ubezpieczeń grupowych dla klientów korporacyjnych. Nowa organizacja pracy wyraźnie rozdziela sposób pracy z poszczególnymi segmentami rynku, tak aby zwiększyć efektywność działania i wzmocnić rolę brokerów obsługujących największe firmy.

Dotychczas menedżerowie sprzedaży korporacyjnej prowadzili relacje ze wszystkimi typami klientów jednocześnie. W ich portfelach znajdowali się zarówno klienci reprezentowani przez największe kancelarie brokerskie (TOP broker), klienci strategiczni, jak i brokerzy spoza tej grupy oraz klienci pozyskani bezpośrednio, bez zaangażowania zewnętrznych dystrybutorów.

Model ten, choć pozwalał utrzymywać szerokie relacje rynkowe i dużą elastyczność działania, wymagał równoległej pracy w różnych trybach.

Skala i różnorodność portfela wymagają większej specjalizacji, dlatego zdecydowaliśmy się rozdzielić zespoły i skoncentrować je na dwóch grupach klientów – mówi Tomasz Łakomy, dyrektor Biura Sprzedaży Ubezpieczeń Grupowych PZU Życie SA.

Nowy model

Nowa organizacja sprzedaży opiera się na podziale portfela klientów korporacyjnych PZU Życie na dwa kluczowe obszary. Segment TOP brokerów i klientów strategicznych, który odpowiadaza ponad połowę przypisu korporacyjnego, będzie obsługiwany przez wyspecjalizowaną grupę menedżerów sprzedaży brokerskiej i strategicznej.

Pozostali klienci korporacyjni, stanowiący drugi filar biznesu, będą pozyskiwani, wdrażani i kompleksowo obsługiwani przez menedżerów sprzedaży korporacyjnej. Łącznie ok. 30% menedżerów koncentruje się na segmencie strategicznym, a 70% obsłuży szeroki rynek klientów korporacyjnych.

– Każdy segment ma dziś przypisane zespoły i jasno określony zakres odpowiedzialności, dopasowany do jego wagi biznesowej i potrzeb – podkreśla Tomasz Łakomy.

Praca zespołów opiera się na dwóch odmiennych sposobach działania. W segmencie strategicznym dominują działania oparte na analizie i projektowaniu rozwiązań. W szerokim segmencie rynku istotna jest sprawność operacyjna i uporządkowany przebieg procesu sprzedaży. Dzięki temu nowa struktura zoptymalizuje sposób pracy i wzmocni spójność działań w całej strukturze sprzedażowej.

Rola brokerów

W nowym podejściu wyraźnie rośnie rola brokerów generujących największy biznes grupowy.

Współpraca w tym segmencie przyjmuje charakter partnerski i będzie opierać się na wspólnym przygotowaniu rozwiązań dla klientów korporacyjnych.

Broker wniesie do procesu sprzedaży wiedzę o organizacji klienta i jego potrzebach, natomiast zespół PZU Życie zadba o optymalną konstrukcję programu ubezpieczeniowego i jego dopasowanie do specyfiki firmy.

Wyspecjalizowane zespoły pozwalają nam lepiej odpowiadać na potrzeby klientów i efektywniej współpracować z brokerami w kluczowych relacjach – zaznacza Tomasz Łakomy.

Redefinicja sprzedaży korporacyjnej w PZU Życie ma za zadanie umiejętne dopasowanie struktury organizacyjnej oraz wewnętrznych kompetencji do różnych potrzeb klientów, a także uporządkowanie sposobu myślenia o sprzedaży. Tam, gdzie koncentruje się największa część biznesu, rośnie znaczenie specjalizacji, relacji i współpracy z brokerami. To właśnie w tym obszarze sprzedaż nabiera dziś charakteru pracy koncepcyjnej i projektowej.

Jednocześnie szeroki portfel klientów korporacyjnych zyskuje bardziej ustandaryzowany model obsługi, który pozwala zachować efektywność i przewidywalność działań. Dzięki temu możliwe staje się połączenie dwóch światów: intensywnej pracy z kluczowymi relacjami i sprawnego zarządzania skalą.

Dla brokerów oznacza to wzmocnienie roli partnerstwa, szczególnie tam, gdzie wymagana jest wiedza o kliencie i udział w budowaniu koncepcji programu. Właśnie na tym styku kompetencji ubezpieczyciela i brokera budują się dziś realne wartości dla klientów korporacyjnych.

Czas komfortu się kończy

0
Jakub Hluzow

Jeszcze kilka lat temu taki artykuł powstawałby wyłącznie przy udziale człowieka. Dziś równie dobrze mógłby zostać napisany przez sztuczną inteligencję. A czy został? Jedno jest pewne, zmieniają się nie tylko ubezpieczenia czy bankowość. Zmienia się cały świat, w którym funkcjonujemy.

Branża ubezpieczeniowa przez lata budowała swoją renomę, opierając się na stabilności i przewidywalności. Problem w tym, że dziś te cechy coraz częściej odbierane są jako brak tempa. I nie chodzi o brak technologii. Chodzi o dynamikę zmian, decyzji i wdrożeń.

Stabilność to za mało

Działamy w jednym z najbardziej regulowanych sektorów gospodarki. Regulacje chronią klientów i stabilność systemu, ale nie powinny być usprawiedliwieniem stagnacji. W tym samym otoczeniu banki przeszły już swoją transformację i dziś wyznaczają standardy praktycznego użycia technologii. Regulacje nie są blokerem. Są ramami, w których trzeba być sprawczym. Różnica polega na tym, kto potrafi działać szybko, a kto odkłada decyzje, zasłaniając się złożonością.

To napięcie najmocniej widać w relacji z klientem.

Klient nie porównuje nas do konkurencji

Dzisiejszy klient żyje w świecie natychmiastowości. Decyzja kredytowa w kilka minut, zakupy w dwóch kliknięciach, obsługa dostępna 24/7. Na tym tle doświadczenie ubezpieczeniowe wciąż bywa zbyt wolne, zbyt skomplikowane, zbyt analogowe.

Najważniejsze wyzwanie jest jednak dużo poważniejsze. Klient nie porównuje nas już z innymi ubezpieczycielami. Porównuje nas z najlepszymi doświadczeniami cyfrowymi, jakie zna. To zupełnie inny punkt odniesienia.

Bo prawda jest prosta. Klient nie chce procesu, klient chce załatwić sprawę szybko i bez wysiłku.

Aby zaspokoić tę potrzebę, SIGNAL IDUNA przyspiesza działania, zachowując silne fundamenty obejmujące m.in. jakość i bezpieczeństwo.

Pandemia była testem. AI jest egzaminem

Kilka lat temu, kiedy pandemia zatrzymała ludzi w domach, nastąpiły zmiany, które branża odkładała latami. Papier zniknął z procesów, obsługa została zdigitalizowana, a organizacje udowodniły, że potrafią działać szybciej. Każdy, kto myślał, że była to historyczna rewolucja, musiał zrewidować swoje poglądy wraz z dynamicznym rozwojem rozwiązań AI.

Wokół AI powstało wiele szumu medialnego. Dziś to pojęcie odmieniane przez wszystkie przypadki. I nie chodzi nawet o aspekt marketingowy, który jest teraz szczególnie ważny dla klientów. „Powered by AI” jest dziś tak chodliwym hasłem jak lata temu „bez GMO”.

Sztuczna inteligencja zmieniła sposób działania wielu organizacji. Musiały one mierzyć się z licznymi ryzykami związanymi m.in. z zachowaniem prywatności danych osobowych czy halucynacjami. Moim zdaniem największym ryzykiem jest jednak przekonanie, że można spocząć na laurach, gdyż AI została już wdrożona w organizacji. To nieprawda. Wdrożenie AI oznaczać powinno skrócenie czasu działania, poprawę jakości obsługi czy codziennych decyzji.  

Papier zniknął. Sposób myślenia nie zawsze

Technologia nie naprawia organizacji. Ona wzmacnia jej zalety i wady. Dlatego najpierw porządkujemy dane, upraszczamy procesy i budujemy odpowiedzialność.

„Zanim wdrożysz sztuczną inteligencję, musisz mieć własną”. To zdanie jest idealnym odzwierciedleniem dzisiejszych wyzwań. Jeśli procesy są nieefektywne, AI tylko przyspieszy chaos. Jeśli procesy operacyjne mają luki, generują błędy, automatyzacja czy sztuczna inteligencja ich nie naprawi. Co najwyżej sprawi, że zamiast przykładowego jednego błędu na godzinę będziemy mogli wygenerować ich wielokrotnie więcej w jednostce czasu. Dlatego, jeśli sposób, w jaki pracujemy, wymaga poprawy, należy go zmienić, a nie jedynie zautomatyzować.

Zmieniając sposób myślenia, dopasowując strukturę zadań do nowej rzeczywistości i łącząc AI z doświadczeniem i empatią człowieka – możemy tworzyć realną wartość.

To najtrudniejsza część transformacji, bo dotyczy ludzi, nie systemów. I to właśnie tutaj SIGNAL IDUNA koncentruje dziś dużą część swoich wysiłków. Bo nawet najlepszy algorytm nie przejmie odpowiedzialności. To wciąż rola człowieka.

Legacy: problem decyzji

Dług technologiczny jest faktem. Każda dojrzała organizacja go ma. Stabilne, ale mało elastyczne systemy często spowalniają tempo zmian. To jednak nie tylko problem technologii, ale również decyzji.

Modernizacja to proces ewolucyjny. Największym ryzykiem jest jej odkładanie, gdyż tak jak w przypadku każdego długu, trzeba spłacać kapitał, odsetki i odsetki od odsetek. Jak się tego nie robi, można wpaść w spiralę długów. W SIGNAL IDUNA rozwijamy nowe warstwy technologiczne, zachowując stabilność kluczowych systemów.

Transformacja nie dzieje się na slajdach

Strategie ma dziś każdy. Realną transformację niewielu. Problem rzadko leży w wyborze technologii. Znacznie częściej w procesach, strukturze decyzyjnej i silosach organizacyjnych. Technologia przyspiesza tylko to, co już działa. Jeśli organizacja jest wolna, nowa technologia nie uczyni jej automatycznie szybką.

Modernizacja nie musi oznaczać rewolucji. To proces ewolucyjny z zachowaniem ciągłości biznesowej. Największym ryzykiem jest odkładanie decyzji, bo wtedy problem tylko rośnie.

W SIGNAL IDUNA transformację traktujemy jako proces budowania zdolności organizacyjnych. Krok po kroku, z naciskiem na wdrożenie, a nie deklaracje.

Zamiast komfortu zmiana

Branża nie stoi dziś przed wyborem, czy się zmieniać. Stoi przed pytaniem, jak szybko to zrobi.

Ambicją SIGNAL IDUNA nie jest bycie najbardziej „widocznym” uczestnikiem transformacji, ale jednym z tych, którzy konsekwentnie przekładają technologię na realną wartość dla klientów.

W świecie, w którym wszystko przyspiesza, wygrywają nie ci, którzy są najwięksi. Wygrywają ci, którzy potrafią się zmieniać. Szybko i mądrze, nie tracąc przy tym zaufania klientów.

Jakub Hluzow
wiceprezes zarządu SIGNAL IDUNA
odpowiedzialny za obszar sprzedaży, marketingu i IT

EIOPA ułatwia wymianę informacji w ramach kolegiów organów nadzoru

0
Źródło zdjęcia: EIOPA

20 kwietnia 2026 roku Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych opublikował zaktualizowane wytyczne dotyczące systematycznej wymiany informacji w ramach kolegiów organów nadzoru. Dokument promuje proporcjonalne i praktyczne podejście do przepływu istotnych informacji.

Celem zmian jest wzmocnienie współpracy nadzorczej poprzez ustanowienie spójnego i systematycznego podejścia do wymiany informacji między właściwymi organami krajowymi (NCA) zaangażowanymi w nadzór nad transgranicznymi grupami ubezpieczeniowymi w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG).

Wytyczne udoskonalają wprowadzone w 2015 r. ramy poprzez uproszczenie załączników i aktualizację odniesień prawnych, aby odzwierciedlały najnowsze zmiany regulacyjne. Wprowadzają również nowe przepisy dotyczące udostępniania raportów z własnej oceny ryzyka i wypłacalności grupy (ORSA) w ramach kolegiów, aby ułatwić i poprawić zbiorcze zrozumienie ryzyka grupy przez organy nadzoru, przy jednoczesnym zachowaniu ścisłych zabezpieczeń poufności.

Zrewidowane wytyczne nie wprowadzają żadnych nowych wymogów sprawozdawczych. Zamiast tego wykorzystują już zgłoszone dane, aby usprawnić nadzór nad grupami transgranicznymi.

(AM, źródło: EIOPA)

22,634FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie