Blog - Strona 3 z 1662 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

Cyberbezpieczeństwo bez kompromisów – elastyczna ochrona na miarę globalnych standardów

0
Źródło zdjęcia: TUW PZUW

Ostatnie lata pokazują, że cyberbezpieczeństwo stało się jednym z najważniejszych wyzwań dla polskich firm. Polska od kilku lat jest w czołówce krajów najczęściej atakowanych w UE. W 2024 r. CERT odnotował ponad 103 tys. incydentów, a największy atak DDoS osiągnął 586 Gbps.

Prognozy na 2025 r. są jeszcze bardziej alarmujące – SecurityBsides wskazuje, że liczba cyberataków może wzrosnąć o 40%, sięgając 100 tys. rocznie.

Najbardziej narażone są sektory strategiczne: energetyka, zdrowie, finanse.

Dominują ransomware, phishing i DDoS, coraz częściej wspierane przez sztuczną inteligencję. Średni koszt naruszenia danych w 2024 r. wyniósł 4,88 mln dol., a globalne koszty cyberprzestępczości mogą sięgnąć 10,5 bln dol. rocznie.

Skala zagrożeń jest globalna. W 2021 r. atak ransomware na Colonial Pipeline sparaliżował dostawy paliwa w USA, a firma zapłaciła 4,4 mln dol. okupu. W 2018 r. British Airways padły ofiarą malware, co skutkowało wyciekiem danych i karą 20 mln funtów. W 2017 r. globalny atak WannaCry zainfekował setki tysięcy komputerów w 150 krajach, powodując straty rzędu 8 mld dol. W latach 2013–2015 phishing na Google i Facebooka kosztował te firmy łącznie 122 mln dol. W 2016 r. atak DDoS na dostawcę DNS zakłócił działanie Twittera i Netflixa, generując straty ok. 100 mln dol. Te przykłady pokazują, że cyberzagrożenia mogą sparaliżować całe sektory gospodarki.

TUW PZUW – światowy standard w polskich realiach

Na rosnące zagrożenia odpowiada TUW PZUW Grupy PZU, oferując ubezpieczenie cybernetyczne w standardach zgodnych ze światowymi. Dzięki współpracy z międzynarodowymi rynkami reasekuracyjnymi możliwe jest uzyskanie pojemności ubezpieczeniowej sięgającej 200 mln euro, co daje polskim firmom dostęp do rozwiązań stosowanych na rynkach zagranicznych. To nie jest produkt „z półki”, lecz kompleksowy system ochrony, który łączy finansową tarczę z eksperckim wsparciem i prewencją.

Każda polisa jest elastyczna, a po indywidualnej analizie infrastruktury IT, potrzeb klienta jak również ryzyk, na które jest najbardziej narażony, dopasowana do potrzeb klienta.

Każdorazowo dopasowana reasekuracja zapewnia optymalny poziom ochrony.

Zakres ochrony i prewencja

Zakres ochrony może objąć zarówno szkody własne, jak i odpowiedzialność wobec osób trzecich. W praktyce oznacza to pokrycie kosztów reakcji na incydent – od IT forensics, przez odtworzenie danych i systemów, aż po utratę zysku w przypadku przestoju produkcji.

Polisa może objąć również odpowiedzialność cywilną za wyciek danych, kary administracyjne wynikające z RODO czy dyrektywy NIS2, a także unikatowe rozszerzenie: pokrycie szkód rzeczowych i utraty zysku z nimi związanej, jeśli wynikają z incydentu cyber.

Limity? Od 100 mln zł do nawet 1 mld zł.

Ubezpieczenie to nie tylko odszkodowanie, ale przede wszystkim prewencja. Przed zawarciem umowy eksperci oceniają ryzyka i badają wymogi techniczne, które obejmują MFA, backupy offline, testy penetracyjne, EDR, PAM, SOC, segmentację sieci i separację IT/OT. Dzięki temu ubezpieczenie staje się impulsem do budowania kultury cyberbezpieczeństwa.

W realiach, gdzie cyberataki są nieuniknione i mogą sparaliżować kluczowe obszary gospodarki, TUW PZUW oferuje nie tylko ochronę finansową, ale również kompleksowe wsparcie strategiczne.

To rozwiązanie wykracza poza standardową polisę – staje się partnerskim narzędziem zarządzania ryzykiem, które wzmacnia odporność firm i zapewnia dostęp do najlepszych praktyk stosowanych na rynkach międzynarodowych.

Co nowego w grupowej ofercie Generali

0
Źródło zdjęcia: Generali

12 listopada Generali Polska zaprosiło do toruńskiego hotelu Copernicus 150 brokerów na spotkanie pod hasłem „Na zdrowie!”. Brzmiało jak toast, ale w praktyce oznaczało dyskusję o tym, jak ubezpieczenia mogą realnie wpływać na zdrowie pracowników. Mówiono także o zdrowym portfelu i relacjach z brokerami.

Brokerzy w centrum

Jak podkreśliła Aleksandra Kuśmierczyk, dyrektorka Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Grupowych, w grupówkach w Generali klientem numer jeden są brokerzy. Do września 58% nowej składki przyniósł właśnie kanał brokerski. 61% portfela brokerskiego stanowią programy międzynarodowe. Rośnie jednak segment, który jeszcze kilka lat temu był traktowany jako „średniak”, a dziś zaczyna nadawać tempo zmianom. Firmy zatrudniające od 50 do 200 osób odpowiadają już za 25% portfela i ten udział ma dalej rosnąć.

Cyfrowe zawarcie, wyższe sumy ubezpieczenia i zdalne potwierdzenie tożsamości

W części produktowej Aleksandra Kuśmierczyk pokazała, jak Generali układa dziś trzy kluczowe klocki: klasyczną grupówkę, indywidualną kontynuację i grupę otwartą.

Przy indywidualnej kontynuacji (IKG) zmieniło się wszystko, co dotąd ograniczało sprzedaż.

Do tej pory pracownik, który przechodził na indywidualną kontynuację, miał jeden wariant i jedną składkę do końca trwania polisy. Dziś ma trzy warianty do wyboru, wszystkie z istotnie wyższymi sumami ubezpieczenia, i cztery pakiety dodatkowe, a przede wszystkim prosty, cyfrowy proces – powiedziała Aleksandra Kuśmierczyk.

Klient otwiera stronę internetową, wpisuje PESEL i numer certyfikatu, wybiera wariant i pakiety, opłaca składkę online, a polisę dostaje e-mailem. Tożsamość potwierdza przez mObywatela, Moje ID albo skan dokumentu. Już dziś połowa klientów korzysta z dwóch pierwszych metod, choć w dużej mierze są to osoby odchodzące na emeryturę.

Grupa otwarta Generali, z myślą o życiu Plus (GPR) poszła jeszcze krok dalej. Do dyspozycji jest 11 gotowych, wycenionych wariantów, w tym dwa dla seniorów, oraz wariant własny, w którym można niemal dowolnie skomponować zakres ochrony. Całość działa na tej samej platformie e-shop, dzięki czemu proces od ankiety potrzeb do zawarcia umowy przebiega całkowicie online.

Leczenie za granicą w świecie Onkoindeksu

Prezentując ofertę leczenia za granicą, Aleksandra Kuśmierczyk odwołała się do Onkoindeksu, który mierzy poziom refundacji w Polsce terapii onkologicznych zarejestrowanych w ostatnich 15 latach przez Europejską Agencję Medyczną (EMA) i rekomendowanych przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ESMO).

Polska ma w tym indeksie 52 punkty na 100 możliwych. Na 173 zarejestrowane terapie onkologiczne w pełni refundowanych jest 55, kolejne 63 jest refundowanych z ograniczeniami, a 55 w ogóle nie podlega refundacji. Dla pacjentów oznacza to w praktyce zbiórki internetowe i wyścig z czasem.

W odpowiedzi Generali wprowadziło do GPR klauzulę leczenia za granicą. Obejmuje ona nie tylko leczenie onkologiczne, lecz także niektóre poważne operacje kardiologiczne, neurochirurgiczne oraz przeszczepy narządów. Dostępne są cztery warianty ochrony, z sumą ubezpieczenia do 2 mln euro na okres trwania umowy. W wyższych wariantach włączona jest medycyna precyzyjna, w tym sekwencjonowanie genetyczne nowotworu i dobór terapii celowanych.

Grupowe ubezpieczenie zdrowotne to krótsza kolejka, realna profilaktyka

Z kolei Iwona Zaleska, menedżerka produktu, pokazała nowe grupowe ubezpieczenie zdrowotne dla firm zatrudniających co najmniej trzy osoby, z całkowicie zdalnym procesem zawarcia i możliwością objęcia ochroną członków rodzin.

Największe atuty to rozległa i różnorodna sieć ponad 5,5 tys. placówek, brak karencji, brak ankiety medycznej oraz ściśle określone standardy dostępności. We wszystkich wariantach kluczowym elementem jest profilaktyka. Raz w roku każda ubezpieczona osoba może wykonać bez skierowania pakiet badań laboratoryjnych, takich jak lipidogram, poziom glukozy czy próby wątrobowe.

Generali stawia na bliskość, wygodę klienta oraz elastyczne rozwiązania, takie jak „kontraktowanie celowane” – realizowane na bieżąco wokół konkretnych grup pracowników. Oznacza to, że pracodawca, zawierając grupowe ubezpieczenie zdrowotne w Generali, może wskazać preferowane placówki medyczne dla swoich pracowników, a w razie potrzeby ubezpieczyciel podpisze z nimi umowę – wyjaśniła Dorota Jezierska, kierowniczka Wydziału Zarządzania Ryzykiem w Ubezpieczeniach Zdrowotnych.

Lifetime Partner w praktyce, czyli głos zarządu

Panel z udziałem zarządu pokazał, że zdrowie jest w Generali integralną częścią strategii LifeTime Partner. Roger Hodgkiss, prezes Generali Polska, przypomniał, jak bardzo zmieniła się spółka w ostatnich latach. Zaznaczył też rolę partnerskiej współpracy z brokerami.  

Michał Świderski, członek zarządu Generali Polska, przypomniał, że pierwsza polisa grupowa w Generali, zawarta w 1999 r., jest nadal czynna. – To ćwierć wieku ciągłej relacji z klientem. W świecie starzejących się społeczeństw i napięć w publicznej ochronie zdrowia potencjał ubezpieczeń zdrowotnych jest ogromny – mówił. 

Jakub Jacewicz, członek zarządu Generali Polska, odsłonił kulisy wejścia firmy w zdrowie. – Zainwestowaliśmy w Saneo, które łączy kompetencje podmiotu medycznego, TPA i spółki technologicznej. Dzięki temu mamy partnera, który rozumie zarówno stronę popytu, jak i podaży.

Paweł Menkiewicz, dyrektor zarządzający Własnych Sieci Sprzedaży, podkreślił, że Generali nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa – już wkrótce oferta ubezpieczenia zdrowotnego zostanie rozbudowana o medycynę pracy oraz wzbogacona o kolejne cegiełki profilaktyczne i rozwiązania wspierające dobrostan psychiczny, wpisując się w dalszy rozwój produktów grupowych dla brokerów.

Lipidy, przeciążony mózg i ogromna rola profilaktyki

Na scenie pojawili się także eksperci spoza branży ubezpieczeniowej. Kardiolog Piotr Tokarczyk omówił najczęściej stosowane leki w terapii zaburzeń lipidowych. Podkreślił, że farmakoterapia działa najlepiej wtedy, gdy towarzyszy jej zmiana stylu życia: dieta i aktywność fizyczna.

Dr hab. Alicja Puścian, neurobiolożka, skupiła się na mózgu funkcjonującym w trybie ciągłej stymulacji. Mówiła o znaczeniu zdrowych nawyków – od regeneracji po higienę cyfrową – które pomagają wrócić do równowagi i chronić układ nerwowy przed przeciążeniem.

Obok sceny przez cały dzień działała strefa zdrowia. Uczestnicy mogli wykonać badania diagnostyczne i sprawdzić wiek biologiczny za pomocą skanera twarzy, a także wykonać EKG i pomiar ciśnienia w kardiobusie.

W ubezpieczeniach grupowych zaczyna się etap, w którym zdrowie, technologia i indywidualizacja tworzą wspólny ekosystem. Broker, który potrafi go wykorzystać, znajdzie się dokładnie tam, gdzie rynek będzie za chwilę.

Aleksandra E. Wysocka

Budujmy wspólnie silne lokalne marki

0
Maciej Ziegler

Liczby nie kłamią – rynek konsumencki przesuwa się w stronę zaufania, autentyczności i lokalności. Według badań Edelman Trust Barometer aż 81% klientów bardziej ufa rekomendacjom osobistym niż reklamom. A to właśnie lokalne partnerstwa są źródłem takich rekomendacji.

Współczesny klient – zmęczony reklamami i ofertami „last minute” – szuka rozmowy, wiedzy i spokoju. Według raportu Accenture aż 63% konsumentów wybiera marki, które pomagają im podejmować świadome decyzje. Edukacja, wspólne działania, lokalna obecność – to właśnie odpowiada na te potrzeby.

Z kolei raporty branżowe (m.in. PIU, Związek Firm Pośrednictwa Finansowego) pokazują, że agenci, którzy stosują strategię partnerstw, utrzymują wyższy wskaźnik retencji klienta – nawet o 15–25% w porównaniu z osobami działającymi wyłącznie indywidualnie.

Trend ten wpisuje się również w szersze zjawisko tzw. mikrospołeczności – grup lokalnych, opartych na relacjach i wzajemnym wsparciu, które odzyskują znaczenie po dekadzie dominacji wielkich, bezosobowych marek. To ogromna szansa dla agentów, którzy chcą działać nie tylko jako sprzedawcy, ale również jako liderzy zaufania w swoim otoczeniu.

Lokalna współpraca krok po kroku

Choć marketing partnerski brzmi jak coś dużego i skomplikowanego, tak naprawdę zaczyna się od prostych, małych kroków. Oto sprawdzony plan działania.

1. Zidentyfikuj potencjalnych partnerów. Rozejrzyj się po swojej okolicy – z kim już masz kontakt, kto działa w podobnym kręgu klientów? Może znasz właściciela biura rachunkowego, doradcę kredytowego, pośrednika nieruchomości, trenera biznesowego, a może nawet lekarza rodzinnego? Zapisz nazwiska, zadzwoń, zaproponuj kawę.

2. Porozmawiaj – po ludzku, bez strategii. Nie zaczynaj od gotowych planów. Zapytaj, co twój rozmówca robi, jak widzi lokalny rynek, czego brakuje jego klientom. Opowiedz, czym się zajmujesz, z jakimi pytaniami zgłaszają się do ciebie ludzie. Wspólne punkty pojawią się same.

3. Zaproponuj coś małego. Nie od razu konferencja. Może wspólny post w social mediach? Może jeden live? Może ulotka, w której polecacie się nawzajem? A może wspólna prelekcja w bibliotece? Zacznij od najprostszego działania – takiego, które nie generuje stresu ani kosztów.

4. Testuj, ucz się, poprawiaj. Nie wszystko zadziała za pierwszym razem. To normalne. Nie traktuj wspólnych działań jako „projektów”, które muszą się opłacić. Traktuj je jak relacje, które rosną i dojrzewają. Z czasem stworzycie coś naprawdę wartościowego.

5. Bądź widoczny, ale naturalny. Promuj swoje działania – ale nie nachalnie. Pokaż, co robicie wspólnie. Zdjęcia ze spotkań, krótkie filmiki, posty z podziękowaniami. Budujesz w ten sposób nie tylko wizerunek eksperta, ale też człowieka, który łączy, a nie tylko „działa w swojej branży”.

Podsumowanie

Marketing partnerski w lokalnym wydaniu to nie tylko metoda na zdobycie klientów. To sposób na powrót do wartości, które naprawdę się liczą: zaufania, bliskości, uczciwej współpracy. Agent, który działa razem z innymi, nie traci niezależności – przeciwnie: zyskuje nowy wymiar swojej pracy.

Nie musisz od razu tworzyć sieci kontaktów niczym korporacja. Zacznij od jednej rozmowy, inicjatywy, wspólnego działania. Zobaczysz, jak bardzo może to odmienić sposób, w jaki jesteś postrzegany – nie tylko jako agent, ale jako lokalny doradca, człowiek od zaufania, ktoś, kto rozumie i łączy ludzi.

Maciej Ziegler
konsultant marketingowy, mentor, mówca publiczny

maciek@sukcesstudio.pl

Innowacje i polisy życiowe z komponentem zdrowotnym mają napędzać rozwój Nationale-Nederlanden

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Paweł Kacprzyk, prezes Nationale-Nederlanden w Polsce, w wywiadzie dla XYZ.pl wyraził opinię, że rynek ubezpieczeń na życie w naszym kraju tak znacząco odbiega od swoich odpowiedników w krajach Europy Zachodniej ze względu na różnicę w zamożności społeczeństw. Według menedżera luka ubezpieczeniowa w Polsce jest mniejsza niż się o niej mówi.

Paweł Kacprzyk zwrócił uwagę, że niski poziom pokrycia ubezpieczeniowego w naszym kraju nie jest kwestią braku świadomości, ale środków. Innym hamulcem rozwoju rynku jest demografia: starzenie się społeczeństw przekierowuje bowiem ich zainteresowanie z ubezpieczeń życiowych na zdrowotne.

Odnosząc się do pewnej stagnacji przypisu składki Nationale-Nederlanden oraz spadku udziałów w sektorze życiowym, prezes tłumaczy, że to efekt naturalnego odpływu klientów, którzy przyszli do towarzystwa w latach 90., a dziś ich umowy się kończą. Zastąpienie ich nowymi potrwa od 3 do 5 lat. Paweł Kacprzyk podkreśla, że choć jego firma buduje portfel, bazując na jakości, rentowności i realnej wartości dla odbiorców, to ma dużo więcej klientów niż w latach 90. Trafiają oni do zakładu z konkretnymi potrzebami ochronnymi, zdrowotnymi, majątkowymi, związanymi z bezpieczeństwem rodziny, co pozwala na rozwój i rozbudowę ich ochrony.

Obecnie zakład koncentruje się na rozwoju indywidualnych ubezpieczeń życiowych z komponentem zdrowotnym, gdzie jest pionierem nowoczesnych rozwiązań. Jako jedno z nich prezes wskazał wprowadzone we współpracy z LUX MED. ubezpieczenie na wypadek choroby. Z kolei umowy grupowe są dla Nationale-Nederlanden istotne jako element pozyskiwania klientów indywidualnych w długim horyzoncie czasowym. Aktualnie ubezpieczyciel celuje ze swoją ofertą „grupówek” w właścicieli małych i średnich firm w Polsce. Obecnie segment grupowy liczy 450 tys. ubezpieczonych, a większość klientów to MŚP.

Paweł Kacprzyk ujawnił również, że jego firma mocniej zaangażuje się w rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Jak na razie NN wdrożył Neo, czyli rozwiązanie wspierające agentów w informacji o produktach. Zakład chce jednak przede wszystkim inwestować w cyfrowy onboarding klienta. Zamierza też do końca 2027 roku rozbudować serwis Moje NN, mający obecnie milion aktywnych użytkowników, o aplikację mobilną. Jej podstawowym zadaniem będzie zwiększenie siły relacji klienta z ubezpieczycielem oraz poczucia jej wartości.

Prezes podkreślił, że pod względem udziału w zysku polski biznes jest największym rynkiem zagranicznym holenderskiej grupy NN. W latach 2019–2024 zakład zwiększył liczbę klientów w Polsce o 75%, a zysk o 80%. Zapytany o możliwość rozpoczęcia działalności w sektorze majątkowym, Paweł Kacprzyk stwierdził, że jego firma musi najpierw zrealizować założone plany oraz inwestycje w technologię, procesy i nowoczesne relacje z klientami. Dopiero wówczas może wrócić do potencjalnej dyskusji na temat majątku.

Więcej:

XYZ.pl z 4 grudnia, Piotr Sobolewski „Prezes Nationale-Nederlanden: Najpierw inwestycje w technologie i relacje, potem pomyślimy o ubezpieczeniach majątkowych”

(AM, źródło: XYZ.pl)

EIOPA proponuje wprowadzenie narzędzia oceny ryzyka katastrof naturalnych w budynkach

0
Źródło zdjęcia: EIOPA

Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych zaprezentował 3 grudnia projekt narzędzia do monitorowania i zapobiegania ryzyku katastrof naturalnych, które ma pomóc właścicielom nieruchomości zmniejszyć podatność ich budynków na ekstremalne zjawiska pogodowe, ograniczyć potencjalne straty i ostatecznie przyczynić się do długoterminowej odporności Europy na zmiany klimatu. Narzędzie o nazwie PROTECT będzie dostępne dla wszystkich obywateli Starego Kontynentu.

W ocenie EIOPA zwiększenie świadomości obywateli na temat narażenia na zagrożenia naturalne jest kluczowym krokiem w kierunku większej odporności na zmiany klimatu. W połączeniu z jasnymi, praktycznymi wskazówkami dotyczącymi ograniczania ryzyka, taka świadomość może stać się motorem napędowym działań i odegrać kluczową rolę w zmniejszeniu luki w ochronie ubezpieczeniowej w Europie.

Urząd podkreśla, że choć istnieje szeroki wachlarz narzędzi zwiększających świadomość, to żadne z nich nie dostarcza danych obejmujących całą Europę, a niewiele z nich gromadzi w jednym miejscu porady dotyczące łagodzenia skutków, oferuje praktyczne i wykonalne rozwiązania lub wyjaśnia, jak mogą one wpłynąć na zakres ubezpieczenia.

Dlatego EIOPA apeluje o opracowanie zorientowanego na konsumenta, przystępnego rozwiązania, integrującego praktyczne informacje ze świadomością zagrożeń. Oprócz skalowania ryzyka, PROTECT powinien również zapewniać przyszłym użytkownikom, w formacie wielowarstwowym, informacje na temat:

  • środków zapobiegających ryzyku , po które właściciele nieruchomości mogą sięgnąć, aby zmniejszyć swoje narażenie na istotne zagrożenia przed, w trakcie i po zdarzeniach katastroficznych;
  • kluczowych zagadnień związanych z ubezpieczeniem, w tym konieczność zrozumienia możliwych klauzul wyłączenia, limitów i kwot odliczeń, a także cech krajowego systemu, w stosownych przypadkach;
  • spostrzeżeń na temat potencjalnie pozytywnego wpływu, jaki środki zapobiegawcze mogą mieć na wysokość składek ubezpieczeniowych bazujących na ryzyku.

EIOPA proponuje, aby rozważyć stosowanie programu PROTECT w Unii Europejskiej w takich sytuacjach, jak np. zakup lub budowa nieruchomości albo przy nabywaniu ubezpieczenia. Urząd uważa także, iż wykorzystanie PROTECT zwiększyłoby świadomość pojawiających się zagrożeń, promując dostępność i przystępność cenową prywatnych ubezpieczeń oraz zmniejszając luki w ochronie.

(AM, źródło: EIOPA)

Trzy kwartały wzrostu Euroins

0

Pierwsze dziewięć miesięcy 2025 roku było udanym okresem dla Euroins Insurance Group, ubezpieczeniowej części Eurohold Bulgaria AD, prowadzącej działalność w Polsce w oparciu o zasadę swobody świadczenia usług (Freedom of Services). Jej najważniejsze wskaźniki były bowiem wyraźnie wyższe od uzyskanych rok wcześniej.

Przypis składki Euroins zwiększył się do około 234,4 mln euro, z ok. 197,9 mln euro raportowanych na koniec 2024 r. Przychody z działalności ubezpieczeniowej wzrosły o 4,4%, osiągając poziom 264,26 mln euro. Z kolei EBITDA segmentu ubezpieczeniowego zwiększyła się o 36,2%, do 11,49 mln euro.

(AM, źródło: Eurohold)

TU TERAZ w kampanii wizerunkowej Generali

0

Generali rozpoczyna w Polsce kampanię TU TERAZ, opartą na globalnej platformie komunikacji HERE NOW, która zadebiutowała we wrześniu. W założeniu ma to być kolejny krok w umacnianiu pozycji firmy jako partnera, który towarzyszy klientom na każdym etapie życia i oferuje im szerokie portfolio ubezpieczeń.

Nowa kampania podkreśla znaczenie chwili obecnej. 

– TERAZ to niewielkie słowo, ale wierzymy, że jest najważniejsze na świecie. Bo właśnie teraz budujemy naszą przyszłość. – mówi Katarzyna Rakowiecka, odpowiedzialna za komunikację marketingową w Generali. – W świecie pełnym nieprzewidywalności chcemy być obok naszych klientów, słuchać i wspierać ich w tym, co naprawdę ważne. Jesteśmy tu i teraz, bo wierzymy, że to w tej chwili zaczyna się wszystko, co najistotniejsze – dodaje.

W kampaniach HERE NOW na całym świecie wykorzystywany jest kultowy utwór Fatboy Slim „Right Here Right Now”. W polskiej odsłonie hasło TU TERAZ dodatkowo wzmacnia przekaz, że przyszłość budujemy w teraźniejszości – poprzez decyzje podejmowane dzisiaj.

TU TERAZ to również wykorzystanie sposobu komunikacji inspirowanego osobowością agenta ubezpieczeniowego – kompetentnego, komunikatywnego, bliskiego codziennym sprawom i sytuacjom. Kampania prowadzona jest online i offline.

(AM, źródło: Generali)

Warta: Polscy rolnicy igrają z ryzykiem

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Co dziesiąty rolnik uczestniczący w badaniu SW Research na zlecenie Warty przyznaje, że nie ma żadnego ubezpieczenia. Tylko jeden na pięciu korzysta z dodatkowych polis, niedotowanych przez państwo. Z deklaracji ankietowanych wynika, że choć coraz mocniej odczuwają oni problemy finansowe, również te pogodowe, to nadal rzadko decydują się na pełną ochronę majątku.

Z odpowiedzi respondentów wynika, że 57% korzysta wyłącznie z obowiązkowych ubezpieczeń, a jedynie 19% wybiera dodatkowe polisy niedotowane, chroniące m.in. budynki gospodarcze, maszyny, zapasy czy zwierzęta. Co dziesiąty deklaruje, że nie korzysta z żadnych ubezpieczeń. Jeśli już rolnicy decydują się na dodatkową ochronę, najczęściej wybierają ubezpieczenie budynków gospodarczych (47%), OC (42%) czy ubezpieczenie życiowe (31%).

Anomalie pogodowe wciąż są największym wrogiem gospodarstw. Ale jak wskazuje Warta, problemem mogą też być nieoczywiste szkody. W 2025 r. zakład odnotował wiele tego rodzaju roszczeń. Były to m.in.:

  • Atak pszczół i aparat słuchowy – Rolnik usuwał przechylone drzewo, gdy konar spadł na ul. Spokojne dotąd pszczoły wpadły w furię. Zaatakowały nie tylko właściciela, ale także sąsiadkę, która broniąc się przed rozjuszonymi owadami, zgubiła aparat słuchowy. Nawet wykrywacz metalu nie pomógł go odnaleźć.
  • Konie na wolności – Wystarczyła chwila nieuwagi, by konie wydostały się z padoku. Efekt? Uszkodzone lusterko w samochodzie, uszkodzony trawnik i zjedzone młode drzewka: trzy jabłonki i orzech. To wszystko wydarzyło się zaledwie w kilka minut!
  • Taksówka mleczna i stłuczka – Pracownik gospodarstwa rolnego prowadzący tzw. taksówkę mleczną do karmienia cieląt zahaczył o zaparkowany samochód osobowy. Prosty manewr zakończył się wgnieceniem drzwi w służbowym aucie właściciela.

– Ubezpieczenie gospodarstwa rolnego to nie tylko spełnienie obowiązku ustawowego, ale przede wszystkim realna ochrona przed stratami finansowymi. Dobra polisa powinna obejmować dodatkowe ryzyka, które nie są objęte ubezpieczeniem obowiązkowym, np. zalania w wyniku awarii instalacji, uderzenie pojazdu lub maszyny rolniczej w budynek czy stłuczenia elementów szklanych – mówi Beata Czajczyk, ekspertka Warty. – Ochrona powinna uwzględniać także wyposażenie domu, maszyny rolnicze, zwierzęta, płody rolne, ogrodzenia czy silosy. Dobrze, aby polisa zawierała również pakiet usług assistance, który w sytuacjach awaryjnych zapewni pomoc fachowców i lokal zastępczy. Warto również rozważyć uzupełnienie polisy o OC w życiu prywatnym, chroniące przed szkodami wyrządzonymi osobom trzecim, niezwiązanym bezpośrednio z posiadaniem gospodarstwa rolnego –  wyjaśnia.

Warta podkreśla, że rolnicy są coraz bardziej świadomi przydatności usług oferowanych w ramach assistance. Z danych ubezpieczyciela wynika, że w tym roku liczba zgłoszeń o taką pomoc była wyższa niż w 2024 r.

Z badania wynika ponadto, że co 5. respondent nie pamięta, kiedy ostatnio aktualizował sumę ubezpieczenia. Z kolei 27% ankietowanych aktualizowało ją ostatnio trzy lub cztery lata temu.

– Obecnie w branży obserwujemy niepokojące zjawisko. Budynki gospodarcze bywają ubezpieczone według wartości sprzed kilku lat. W efekcie w przypadku poważnej szkody rolnik często otrzymuje odszkodowanie, które nie wystarczy na pokrycie rzeczywistych strat. To klasyczny przykład niedoubezpieczenia, które stanowi jedno z największych wyzwań w ubezpieczeniach rolnych. Raz w roku każdy właściciel gospodarstwa powinien wspólnie z agentem ubezpieczeniowym sprawdzić szczegóły polisy i w razie potrzeby wprowadzić zmiany, aby skutecznie chronić swoje gospodarstwo – dodaje Beata Czajczyk.

(AM, źródło: Warta)

ERGO Hestia: Historyczne wyniki „Sprawnego stażu”

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

Czwarta edycja programu „Sprawny staż” realizowanego przez należącą do ERGO Hestii Fundację Integralia przyniosła historyczne rezultaty. Aż 57% stażystów i stażystek uczestniczących w ostatniej odsłonie inicjatywy skierowanej do osób z niepełnosprawnościami kontynuuje współpracę z firmami po zakończeniu praktyk. W samej ERGO Hestii zatrudnienie znalazło 5 osób.

– Jestem dumna, że uczestnicy i uczestniczki kontynuują swoją drogę zawodową w firmach partnerskich, bo to potwierdza, że „Sprawny staż” ma realny wpływ na rynek pracy. Przed nami kolejne edycje programu. Wierzę, że razem z firmami, które świadomie wdrażają wartości DEI, stworzymy przestrzeń dla osób, które chcą realizować swój potencjał. Jestem przekonana, że „Sprawny staż” może być zaledwie początkiem tego, jak firmy mogą otwierać się na osoby z niepełnosprawnościami, potwierdzeniem, że to jest możliwe i wcale nie tak trudne – mówi Dagmara Senda, prezeska Fundacji Integralia.

Tegoroczna edycja programu odnotowała największą frekwencję, angażując 42 uczestników, którzy odbyli płatne praktyki w 12 firmach. Oprócz ERGO Hestii były to: Accenture, AstraZeneca, Bank BPH, Bayer, Credit Agricole, IKEA, LPP, mBank, McCormick, Siemens Healthineers i Toyota. 24 osoby otrzymały propozycje dalszej współpracy. W ERGO Hestii staż zakończył się sukcesem dla 5 stażystów i stażystek.

– Udział w programie i dołączenie do ERGO Hestii było dla mnie bardzo cennym i przede wszystkim pozytywnym doświadczeniem. Staż umożliwił mi rozwój zarówno w zakresie narzędzi technicznych, jak i w obszarze praktycznego zastosowania wiedzy finansowej. Pozwolił mi poczuć się jak pełnowartościowy pracownik. Zwieńczeniem mojego udziału w programie jest oferta dalszego zatrudnienia w szeregach ERGO Hestii. Sądzę, że to najlepsze potwierdzenie wartości projektu – podsumowuje Tomasz, stażysta w ERGO Hestii.

Uczestnicy IV edycji „Sprawnego stażu” pracowali w kluczowych obszarach biznesowych. Były to m.in. administracja, analiza danych, biotechnologia, BHP, finanse, HR, inżynieria, IT, logistyka, marketing i zarządzanie.

– Program „Sprawny staż” był dla nas ważnym elementem w budowaniu kultury włączającej. W Toyocie różnorodność i równe szanse są bardzo istotne, dlatego cieszymy się, że mogliśmy stworzyć przestrzeń, w której każdy głos ma znaczenie. Polecamy udział w programie innym firmom – podkreśla Martyna Kubicka, specjalistka w dziale People & Culture Toyota Motor Manufacturing Poland.

Fundacja Integralia, wraz z ERGO Hestią, już zapowiedziały kolejną edycję „Sprawnego stażu”. Rekrutacja firm do programu rozpocznie się w styczniu 2026 roku. Kandydaci będą mogli aplikować na staże wiosną przyszłego roku.

(AM, źródło: ERGO Hestia)

Pożegnanie Mirosława Turlińskiego od TUW „TUW”

0

Z głębokim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci

Mirosława Turlińskiego

Dyrektora Biura Finansowo-Księgowego
Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”.


Przez wiele lat był ważną częścią naszego zespołu –
człowiekiem życzliwym, oddanym firmie i zaangażowanym
w rozwój wzajemności ubezpieczeniowej.


Rodzinie i Bliskim
składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Zarząd i Pracownicy Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”

22,017FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie