Blog - Strona 4 z 1860 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

#ubezpieczeniowyLIVE: Pomoc podczas wakacji za granicą

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE, który odbędzie się w czwartek 6 sierpnia 2026 w godzinach 13:00–14:00. W programie wystąpią Magdalena Oszczak, dyrektorka Działu Ubezpieczeń Turystycznych UNIQA, oraz Rafał Buczak, dyrektor ds. sprzedaży & marketingu ISON Care.

W programie: 

  • Zakres ubezpieczenia turystycznego w firmie UNIQA 
  • Szacunkowe koszty leczenia za granicą 
  • Sposoby organizacji leczenia za granicą 

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

(am)

PZU ubezpiecza leczenie psów i kotów do 50 tys. zł

0
Źródło zdjęcia: PZU

PZU wprowadziło ubezpieczenie dla właścicieli psów i kotów, które pokrywa koszty leczenia zwierzęcia do 50 tys. zł. Produkt jest dostępny w czterech wariantach, a jego zakres może obejmować również odpowiedzialność cywilną opiekuna, koszty związane ze śmiercią zwierzęcia, pomoc w razie problemów zdrowotnych właściciela oraz ochronę prawną. Według tabeli opublikowanej przez serwis ubezpieczeniepsaikota.pl roczna składka wynosi od 600 do 4175 zł.

Polisę PZU Dla Psa i Kota można kupić w aplikacji mojePZU oraz u wybranych dystrybutorów. Ubezpieczyciel obejmuje ochroną zwierzęta rasowe i nierasowe, nie wyłącza ras uznawanych za podwyższonego ryzyka oraz nie stosuje dodatkowego limitu dla kosztów leczenia ortopedycznego.

Cztery warianty kosztów leczenia

W wariancie Standard suma ubezpieczenia kosztów leczenia wynosi 5 tys. zł. W przypadku leczenia choroby obowiązuje jednak podlimit 1 tys. zł. Roczna składka wskazana w tabeli mieści się w przedziale od 600 do 920 zł.

Wariant Plus zapewnia sumę 15 tys. zł, a Super 25 tys. zł. W obu przypadkach, podobnie jak w Premium, ochrona obejmuje także leczenie chorób przewlekłych rozpoznanych podczas trwania ubezpieczenia oraz zaostrzeń chorób przewlekłych, o których opiekun wiedział przed rozpoczęciem ochrony. Łączny przedział składek podany dla wariantów Plus i Super wynosi od 1008 do 3096 zł rocznie.

Najszerszy wariant Premium przewiduje sumę ubezpieczenia w wysokości 50 tys. zł. Obejmuje również zabiegi profilaktyczne, stomatologiczne, kosmetyczne i higieniczne niezwiązane z chorobą lub wypadkiem. Dla tych świadczeń obowiązuje limit 500 zł. Roczna składka wynosi od 1397 do 4175 zł.

We wszystkich wariantach limit kosztów chemioterapii wynosi 1 tys. zł. Limit na leki przeznaczone do samodzielnego podania wynosi 1 tys. zł w wariantach Standard, Plus i Super oraz 2,5 tys. zł w Premium. Do wydatków rozliczanych w ramach tych limitów nie stosuje się udziału własnego. W przypadku pozostałych kosztów leczenia udział własny wynosi 20%, co oznacza, że PZU zwraca do 80% wydatków kwalifikujących się do wypłaty.

Ochrona kosztów leczenia działa na terenie Polski. W przypadku wydatków wynikających z choroby obowiązuje 60 dni karencji. Nie dotyczy ona nieprzerwanej kontynuacji ubezpieczenia tego samego zwierzęcia. PZU nie pokrywa kosztów leczenia chorób i skutków zdarzeń, które wystąpiły przed rozpoczęciem ochrony.

OC opiekuna do 500 tys. zł

Warianty Plus i Super mogą obejmować odpowiedzialność cywilną opiekuna z sumą gwarancyjną 100 tys. zł na każde zdarzenie. W Premium suma wynosi 500 tys. zł. OC nie jest dostępne w wariancie Standard.

Ochrona obejmuje między innymi szkody powstałe wskutek pogryzienia, podrapania lub przewrócenia osoby trzeciej, uszkodzenia jej mienia, spowodowania wypadku komunikacyjnego oraz wyrządzenia krzywdy innemu zwierzęciu. Odpowiedzialność PZU może obejmować także zdarzenia, do których doszło, gdy psem lub kotem opiekowała się osoba bliska, pomoc domowa albo osoba, której czasowo powierzono zwierzę. Ubezpieczenie działa na terenie Europy.

Wariant Premium zawiera także ubezpieczenie ochrony prawnej z sumą 100 tys. zł. PZU może pokryć między innymi wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego, koszty opinii prawnych oraz koszty sądowe w sprawach cywilnych, karnych i administracyjnych związanych z chowem zwierzęcia. Ochrona prawna obowiązuje w Polsce.

Świadczenie po śmierci zwierzęcia

W każdym wariancie suma ubezpieczenia kosztów związanych ze śmiercią psa lub kota wynosi 1 tys. zł. PZU wypłaca świadczenie w wysokości sumy ubezpieczenia, jeżeli śmierć była następstwem choroby, nieszczęśliwego wypadku albo eutanazji przeprowadzonej zgodnie z przepisami.

Zakres uwzględnia koszty eutanazji, kremacji zbiorowej lub indywidualnej, pochówku oraz transportu zwłok z miejsca eutanazji. Ubezpieczenie działa na terenie Europy i jest dostępne dla zwierząt, które w dniu zawarcia umowy nie ukończyły pięciu lat. Obowiązuje w nim 60 dni karencji, z wyjątkiem nieprzerwanej kontynuacji ochrony.

Pomoc dla opiekuna i zwierzęcia

W każdym wariancie dostępny jest zwrot kosztów opieki zastępczej, gdy opiekun trafi do szpitala na co najmniej dwa dni i nie mógł przewidzieć hospitalizacji z tygodniowym wyprzedzeniem. PZU zwraca do 70 zł za dzień opieki, maksymalnie za siedem dni.

W rozszerzonym wariancie pomocy, dostępnym w pakietach Plus, Super i Premium, opieka zastępcza może zostać sfinansowana również w razie nieprzewidzianego leczenia ambulatoryjnego właściciela albo jego udziału w pogrzebie osoby bliskiej. Zakres obejmuje ponadto poszukiwanie zaginionego zwierzęcia do 200 zł oraz jedną konsultację behawiorysty do 500 zł. Koszty poszukiwania muszą zostać poniesione w ciągu 30 dni od zaginięcia, natomiast konsultacja behawioralna powinna odbyć się w ciągu 60 dni od wystąpienia utrzymującej się co najmniej siedem dni zmiany zachowania zwierzęcia.

Zwierzę objęte ochroną musi mieć książeczkę zdrowia, paszport albo wszczepiony i zarejestrowany czip oraz aktualne szczepienia wskazane w OWU. Przy zawieraniu pierwszej umowy nie może mieć ukończonych ośmiu lat. Przy nieprzerwanej kontynuacji ochrona może być utrzymana do ukończenia dziesiątego roku życia, ale jej zakres nie może być szerszy niż w poprzedniej umowie.

Przedziały składek pochodzą z tabeli serwisu ubezpieczeniepsaikota.pl, a nie z oficjalnej taryfy opublikowanej przez PZU. Ostateczna cena zależy między innymi od zakresu i sum ubezpieczenia, gatunku, wieku, płci i masy zwierzęcia oraz sposobu płatności składki.

PZU Dla Psa i Kota porównanie wariantów

ZakresStandardPlusSuperPremium
Koszty leczenia5 tys. zł15 tys. zł25 tys. zł50 tys. zł
Podlimit leczenia choroby1 tys. złbrak osobnego podlimitubrak osobnego podlimitubrak osobnego podlimitu
Chemioterapia1 tys. zł1 tys. zł1 tys. zł1 tys. zł
Leki do samodzielnego podania1 tys. zł1 tys. zł1 tys. zł2,5 tys. zł
Koszty związane ze śmiercią zwierzęcia1 tys. zł1 tys. zł1 tys. zł1 tys. zł
Pomoc dla opiekuna i zwierzęciaStandardPlusPlusPlus
OC opiekunaBrak100 tys. zł100 tys. zł500 tys. zł
Ochrona prawnaBrakbrakbrak100 tys. zł
Roczna składka600–920 złłącznie dla Plus i Super 1008–3096 złłącznie dla Plus i Super 1008–3096 zł1397–4175 zł

Warianty Plus i Super mają ten sam zakres dodatkowy, ale różnią się sumą ubezpieczenia kosztów leczenia. Premium zapewnia najwyższe limity, ochronę prawną oraz dodatkowe pokrycie wybranych zabiegów profilaktycznych, stomatologicznych, kosmetycznych i higienicznych do 500 zł.

Źródło składek: ubezpieczeniepsaikota.pl. Ostateczna cena jest wyliczana indywidualnie.

(AW, źródło: PZU, ubezpieczeniepsaikota.pl)

Nabici w karencję?

0
Katarzyna Barszcz-Mrozicka

W ciągu ostatnich 20 lat rynek multiagencyjny przekonywał klientów, że lojalność wobec towarzystwa ubezpieczeniowego nie popłaca. Najlepszym rozwiązaniem miała być coroczna rewizja kosztów i ewentualna zmiana polisy na ofertę konkurencji. Co gorsza, do tego myślenia rękę przyłożyły same towarzystwa ubezpieczeniowe.

Oferowano zniżki wyłącznie dla nowych klientów, a dla dotychczasowych najczęściej jedynie podwyżkę składki. I chociaż ostatnimi laty do łask wróciły zniżki lojalnościowe, nawyk corocznej zmiany ubezpieczyciela wśród klientów utrwalił się na dobre.

Klienci przenoszą swoje zwyczaje zakupowe związane z kupnem jednego produktu na inne. Przez lata przyzwyczajeni do ciągłej zmiany ubezpieczyciela w zakresie ubezpieczeń komunikacyjnych często żyją w przekonaniu, że w taki sam sposób mogą „zaoszczędzić na składce” za polisę, zmieniając co roku ubezpieczenia z innych obszarów: OC działalności gospodarczej, ubezpieczenia mieszkania czy ubezpieczenia na życie.

Zmiana ubezpieczyciela a luka w ochronie

Wielu przedsiębiorców żyje w przekonaniu, że skoro mają kupione ubezpieczenie, to temat odpowiedzialności jest załatwiony. Jest przecież polisa, składka została zapłacona, ochrona pozostaje aktywna. Klienci inaczej też rozumieją ciągłość ochrony – dla nich to najczęściej zakupienie polisy w taki sposób, by między datami nie powstała przerwa, a najlepsza polisa to ta tańsza od ubiegłorocznej.

Gdy pojawi się roszczenie, dopiero wtedy może się okazać, że samo posiadanie polisy w segregatorze, to jednak nie wszystko. Kluczowe znaczenie ma to, kiedy doszło do zdarzenia, kiedy ujawniła się szkoda i kiedy zgłoszono roszczenie. A te trzy momenty wcale nie muszą się pokrywać i dotyczyć jednej polisy.

W niektórych polisach OC działalności gospodarczej odpowiedzialność może zależeć nie tylko od momentu powstania szkody, ale również od momentu zgłoszenia roszczenia. Klient nie ma pojęcia, że to od tego będzie zależało, czy ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie i który konkretnie ubezpieczyciel, jeśli zmieniał ich często. Jeśli klient co roku wybierał ochronę w innej firmie, to może powstać duży problem. W niektórych sytuacjach może pojawić się spór dotyczący zakresu ochrony lub odpowiedzialności konkretnego ubezpieczyciela.

Co roku nowa umowa, co roku nowa karencja powodziowa

Nie jest lepiej w ubezpieczeniach mienia, szczególnie w kontekście nieruchomości, jak dom lub mieszkanie albo lokali czy budynków firmowych. Wielu klientów nie ma pojęcia, że przy corocznej zmianie ubezpieczyciela w zależności od OWU i bieżących wytycznych zakładów ubezpieczeń, być może wraca na okres karencji powodziowej.

Jeśli zmiana w polisie przypada na okresy wiosenno-letnie, gdzie zagrożenie powodzią jest dużo większe, należałoby się zastanowić, czy klient rzeczywiście na takiej zmianie zyskuje. Warto chociażby uświadomić klientowi ryzyko, bo zdecydowana większość z nich ciągłość ubezpieczenia rozumie nie w kontekście konkretnego TU, lecz tak, jak w przypadku innych ubezpieczeń: w kontekście ciągłego kupowania polisy na ten sam przedmiot, u tego samego pośrednika bez przerw w datach.

Karencje, pre-existing i niepełna ochrona

W mojej ocenie szczególnie niekorzystne dla klienta są braki w ciągłości i zmiany w polisach na życie, w tym z dodatkowymi umowami w zakresie diagnozy czy leczenia. Klient, który co 2–3 lata dla niższej składki próbuje zmieniać ubezpieczyciela w zakresie życia i zdrowia, naraża się na ciągłe luki w ochronie ubezpieczeniowej.

Zjawisko to wynika z dwóch przyczyn – pierwszą z nich jest przekonanie, że zaliczanie stażu karencji w ubezpieczeniach indywidualnych działa tak samo jak w ubezpieczeniach grupowych. Klienci mylnie zakładają, że raz zaliczona karencja nie będzie obowiązywać w kolejnej umowie.

Druga przyczyna, bardziej naganna w mojej ocenie, to serwisowanie umowy ubezpieczenia przez pośrednika w taki sposób, aby doprowadzić do zawarcia nowej umowy. Ten drugi powód powstaje z motywacji finansowej pośrednika i jest efektem sposobu wynagradzania za zawarcie polisy na życie. W niektórych modelach wynagradzania pośredników motywacja do długoterminowej obsługi klienta może być słabsza niż motywacja do pozyskania nowej sprzedaży. Część TU zamiast liniowej wypłaty prowizji za każdy miesiąc czy rok trwania polisy, oferuje pośrednikowi płatność niejako „z góry” ale tylko za pierwsze 2–3 lata trwania tej umowy. To sprawia, że pośrednik nie ma interesu finansowego w obsłudze polisy trwającej dłużej, a skoro ma już łatwy dostęp do swojego klienta, to przekonanie go do zawarcia kolejnej umowy na lepszych warunkach nie jest trudne. Tym bardziej że często te warunki rzeczywiście na pierwszy rzut oka mogą być lepsze. Natomiast takie podejście jest całkowicie sprzeczne z ideą długoterminowej ochrony, jaką ma zapewniać polisa na życie.

Klient, zawierając umowę od nowa, wraca do punktu wyjścia, tylko starszy, mniej zdrowy, być może bardziej obciążony medycznie. Obniża się klientowi składka, ale wzrasta jego ryzyko. Jestem przeciwna takim rozwiązaniom i traktuję je jako nieetyczne.

Gdy lojalność zaczyna się opłacać

Na szczęście problemy te powoli zostają zauważane po stronie towarzystw ubezpieczeniowych i coraz więcej udostępnia się rozwiązań cross-sell pomagających z jednej strony przyciągnąć klienta i zaoferować mu kolejne produkty tej samej firmy, a z drugiej utrzymać dotychczasowe umowy w ramach jednego TU.

Niestety, zmiana przyzwyczajeń klienckich w tym zakresie potrwa zapewne tak samo długo, jak długo trwało zbudowanie przekonania, że skakanie z firmy do firmy ogranicza wydatki. Tym bardziej że przekonanie to pod kątem finansowym często było uzasadnione, ale pod kątem ochrony już niekoniecznie. Niestety, cały czas żyjemy jeszcze w rzeczywistości, gdzie większość klientów dla niskiej składki jest skłonna do niepotrzebnego zwiększania własnego ryzyka.

Katarzyna Barszcz-Mrozicka

KBM Ubezpieczenia

Nie wszystkie szkody po pożarze ciężarówki pokryje standardowa polisa

0
Źródło zdjęcia: Canva

Z danych KG PSP wynika, że w 2025 r. w Polsce doszło do 1165 pożarów w kategorii obejmującej samochody ciężarowe, cysterny, maszyny drogowe i przyczepy do aut ciężarowych. To najwyższy wynik w latach 2020–2025, podczas gdy średnia z całego okresu wynosi 1086 pożarów rocznie, a najniższy odczyt przypadł na 2023 r. (991 zdarzeń).

Transport ciężki wyróżnia się na tle pozostałych kategorii. Ogólna liczba pożarów wszystkich pojazdów drogowych od 2020 r. praktycznie się nie zmieniła, a pożarów aut osobowych było w 2025 r. nawet nieco mniej niż pięć lat wcześniej (7682 wobec 7827). W tym samym czasie ich liczba w kategorii samochodów ciężarowych wzrosła o 10,6%, z poziomu 1053 w 2020 r., zwiększając udział w ogólnej liczbie pożarów pojazdów z ok. 11,5% do 12,6%.

Z danych straży pożarnej wynika, że niemal połowa pożarów ogółu środków transportu wynika z wad pojazdów, a druga istotna grupa to podpalenia. Wśród głównych przyczyn podaje się też wady urządzeń i instalacji. Do pożarów mogą również przyczyniać się nieprofesjonalne modyfikacje pojazdów, dodatkowego wyposażenia czy instalacji elektrycznych.

Dla firmy transportowej pożar oznacza przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia i życia kierowcy oraz innych uczestników ruchu drogowego. Od razu po nich pojawiają się skutki finansowe. Najbardziej oczywiste wynikają z czasowego unieruchomienia lub bezpowrotnej utraty pojazdu, problemów z kontynuacją transportu i realizacją zamówienia, co skutkuje brakiem zapłaty, a tym samym zysku. Do tego dochodzą potencjalne kary, które wynikają z niezrealizowania kontraktu i zaplanowanych następnych zamówień. Wszystko to bezpośrednio uderza w biznes – mówi Mateusz Łapacz, dyrektor Działu Likwidacji Szkód w MJM Brokers.

Pojawiają się również koszty dodatkowe, m.in. sprzątanie miejsca zdarzenia, zabezpieczenie, transport i utylizacja spalonego mienia, koszty interwencji służb ratunkowych oraz ewentualne mandaty karne za postój w miejscu niedozwolonym. Takie koszty mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro i nie wszystkie są pokrywane w ramach standardowych warunków ubezpieczenia. Przy mniejszych firmach nagłe wyłączenie na dłużej całego zestawu pojazdów z eksploatacji oraz pojawienie się dodatkowych kosztów może wręcz prowadzić do utraty płynności finansowej.

– Z tego powodu tak ważna jest likwidacja szkód. Ubezpieczenia komunikacyjne chronią finanse firmy zarówno wtedy, gdy jest ona poszkodowana, jak i wtedy, gdy sama doprowadziła do zdarzenia. Rozmiarów pożaru nie da się z góry oszacować, a bywają one ogromne. Dlatego program ubezpieczeniowy niektórych przewoźników powinien obejmować także elementy dodatkowe – m.in. ubezpieczenie na wypadek szkód środowiskowych, których standardowe OC z założenia nie pokrywa – dodaje Mateusz Łapacz.

Gdy pożar ciężarówki niszczy cudze mienie

Jeżeli pożar pojazdu wyrządzi szkody innym – ucierpią ludzie, spalą się sąsiednie pojazdy, uszkodzą przydrogowe bariery czy jezdnia – poszkodowani mogą dochodzić roszczeń z obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC sprawcy. Co istotne dla przewoźników międzynarodowych, polisa zawarta w kraju bez dodatkowych formalności zapewnia ochronę w Unii Europejskiej i na Europejskim Obszarze Gospodarczym. Ochrona sięga określonych ustawowo sum gwarancyjnych, które od listopada 2024 r. wynoszą 6,02 mln zł dla szkód w mieniu i 29,87 mln zł dla szkód na osobie – na jedno zdarzenie.

W większości przypadków te sumy wystarczają do pokrycia szkód, ale pożar ciężarówki potrafi wywołać wyjątkowo długą listę zniszczeń: inne pojazdy, elementy drogi, mienie, a także szkody na zdrowiu u wielu osób naraz. Przy katastroficznej skali zdarzenia, którą można sobie wyobrazić np. podczas pożaru w tunelu drogowym, ustawowy limit może okazać się niewystarczający. W takim przypadku nadwyżkę roszczeń sprawca pokrywa z własnych środków. Rozwiązaniem dla branży transportowej jest zakup tzw. nadwyżkowego OC, które uruchamia się po wyczerpaniu sum z obowiązkowej polisy –tłumaczy ekspert MJM Brokers.

Komunikacyjne OC nie obejmuje ochroną szkód w przewożonych za opłatą ładunkach, przesyłkach lub bagażu. Szkody z tym związane pokrywa osobna polisa OC przewoźnika lub ubezpieczenie mienia w transporcie (cargo).

AC i assistance na wypadek szkód we własnym pojeździe

Odszkodowanie za zniszczony w pożarze pojazd można otrzymać z dobrowolnej polisy autocasco (AC), która zazwyczaj obejmuje szkody powstałe wskutek pożaru – niezależnie od jego przyczyny, o ile nie zachodzą wyłączenia odpowiedzialności przewidziane w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Jeżeli przyczyną szkody jest podpalenie i uda się ustalić sprawcę, ubezpieczyciel po wypłacie odszkodowania może dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania od sprawcy w drodze regresu. W zakresie polisy AC często zapisany jest też limit na koszty dodatkowe, takie jak holowanie czy parkowanie pojazdu po szkodzie.

Dodatkowo, w przypadku potrzeby holowania przydaje się tzw. truck assistance, które zapewnia wsparcie przy problemach z ciągnikami siodłowymi, naczepami, przyczepami oraz autami dostawczymi.

Obowiązkowe OC nie obejmuje skażenia środowiska

Warto również zwrócić uwagę na pożar cysterny lub innego pojazdu z materiałami niebezpiecznymi. Do listy zagrożeń dochodzi wtedy szkoda środowiskowa, np. skażenie gleby czy wód gruntowych, której obowiązkowe OC komunikacyjne z zasady nie obejmuje. Wyłączenie szkód w środowisku zawierają także polisy OC przewoźnika i spedytora, a klauzula środowiskowa w ubezpieczeniu OC działalności gospodarczej ma zbyt wąski zakres, aby w pełni chronić firmę transportową.

Przy skażeniu gleby lub wód gruntowych w grę wchodzą decyzje administracyjne, rekultywacja, monitoring i długotrwałe, kosztowne postępowania. Rzeczywistą ochronę daje w takim przypadku specjalistyczna polisa środowiskowa, która obejmuje również pokrycie kosztów działań nakazanych decyzją administracyjną – wyjaśnia Mateusz Łapacz.

Potencjalną skalę takich zdarzeń dobrze obrazują liczby. Przy wycieku paliwa skażającym glebę na powierzchni ok. 3000 m² i głębokości wykopu 1,5 m samo usunięcie i wymiana gruntu (ok. 500 zł za tonę) to wydatek przekraczający 3 mln zł – jeszcze bez transportu odpadów niebezpiecznych, badań laboratoryjnych i monitoringu wód. A jeśli substancje przedostaną się do zbiorników wodnych, rachunek urośnie wielokrotnie.

(KS, źródło: Brandscope)

PZU na trasie największego wyścigu kolarskiego w Polsce

0

Gdy peleton rusza przez Polskę, ubezpieczenie staje się jednym z warunków sprawnego przebiegu wyścigu. Przy wydarzeniu tej skali co Tour de Pologne liczą się sportowe emocje, forma zawodników, praca ekip, zabezpieczenie trasy, kibiców i całej infrastruktury.

Po raz siódmy PZU angażuje się w Tour de Pologne i po raz drugi jako oficjalny ubezpieczyciel wyścigu należącego do cyklu UCI World Tour. Największy polski ubezpieczyciel wystąpi również jako sponsor oficjalny, sponsor oficjalny klasyfikacji górskiej oraz partner Tour de Pologne Junior, czyli Memoriału Mariana Więckowskiego.

Sport potrzebuje dobrego zaplecza

Tour de Pologne to jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Przyciąga światową czołówkę kolarzy i miliony kibiców, a za widowiskiem na trasie stoi złożona organizacja. Każdy etap oznacza logistykę, zmiany w ruchu, obecność służb, pracę wolontariuszy, partnerów i organizatorów.

W takim projekcie bezpieczeństwo jest częścią konstrukcji. PZU jako oficjalny ubezpieczyciel wspiera organizatorów od przygotowań, przez realizację etapów, po ochronę uczestników i infrastruktury.

Tour de Pologne to wyjątkowe wydarzenie, sportowe święto, które łączy ludzi, emocje i wielkie sportowe ambicje. Cieszymy się, że PZU ponownie jest z nami jako partner i oficjalny ubezpieczyciel. To marka, która daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności, tak ważne przy organizacji wydarzenia tej skali – mówi Czesław Lang, dyrektor generalny Tour de Pologne.

Od peletonu do codziennych nawyków

Zaangażowanie PZU w Tour de Pologne wykracza poza wyścig zawodowców. Rower w Polsce coraz mocniej wpisuje się w codzienność. Jest środkiem transportu, sposobem na zdrowie, rodzinną aktywnością i elementem miejskiego stylu życia. Im więcej osób wybiera dwa kółka, tym większe znaczenie mają edukacja, prewencja i odpowiedzialność na drodze.

Obecność PZU przy największym kolarskim wydarzeniu w kraju stanowi naturalne przedłużenie działań promujących ruch i bezpieczny styl życia. Sport zawodowy przyciąga uwagę, a jego społeczna wartość rośnie wtedy, gdy inspiruje także tych, którzy jeżdżą rekreacyjnie, do pracy albo z dziećmi po parku.

Tour de Pologne na stałe wpisał się nie tylko w sportowy kalendarz Europy, ale też w codzienność tysięcy kibiców w Polsce. Obserwujemy, jak z roku na rok rośnie zainteresowanie jazdą na rowerze, dlatego chcemy być częścią inicjatyw, które wzmacniają ten trend i inspirują kolejne grupy odbiorców.

Nasze zaangażowanie w ten projekt to długofalowe wsparcie dla sportu i działań, które realnie wpływają na popularyzację ruchu i zdrowego stylu życia – podkreśla Agnieszka Żebrowska, dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji w PZU.

Młodzi na starcie

Szczególne znaczenie ma rola PZU jako partnera Tour de Pologne Junior. Wyścigi dla dzieci i młodzieży są czymś więcej niż atrakcją towarzyszącą. To przestrzeń, w której młodzi uczestnicy poznają rywalizację, zasady fair play, pracę nad sobą i odpowiedzialność na trasie.

Dla ubezpieczyciela wspieranie takiej inicjatywy ma jasne uzasadnienie. Prewencja zaczyna się od najmłodszych lat i dobrych nawyków: kasku, szacunku do innych uczestników ruchu, świadomości własnych możliwości i umiejętności reagowania na zmienne warunki.

W sporcie dziecięcym dobrze widać, że bezpieczeństwo wzmacnia radość z ruchu. Dobrze przygotowane warunki pozwalają młodym zawodnikom przeżyć emocje i budować pozytywne skojarzenia z aktywnością.

Od morza do gór

83. Tour de Pologne rozpoczynający się 3 sierpnia w Gdyni potrwa do 9 sierpnia. Trasa została zaplanowana w formule „od morza do gór”. Peleton wystartuje nad Bałtykiem, przejedzie przez Pomorze Zachodnie i zachodnią część kraju, a w drugiej części rywalizacji przeniesie się na bardziej wymagające odcinki.

Kluczowe mogą okazać się etapy z metą na podjazdach, w tym finisz w Karpaczu oraz rywalizacja w Beskidach i Tatrach. Wyścig zakończy jazda indywidualna na czas w okolicach Kopalni Soli „Wieliczka”. Tam, po dniach pracy zespołów, ucieczek, podjazdów i walki o sekundy, rozstrzygną się losy klasyfikacji generalnej.

Dla kibiców taka trasa oznacza różnorodność sportowych emocji. Dla organizatorów i partnerów to złożone zadanie operacyjne. Każdy etap ma własną specyfikę, inne ryzyka i potrzeby zabezpieczenia. Inaczej wygląda rywalizacja w nadmorskim mieście, inaczej w górach, gdzie pogoda, przewyższenia i tłum kibiców tworzą dodatkowe wyzwania.

Ubezpieczenia jako infrastruktura zaufania

Najciekawsze w obecności PZU przy Tour de Pologne jest połączenie kilku poziomów działania: formalnego zabezpieczenia wydarzenia, wsparcia sportu, promocji aktywności fizycznej oraz wzmacniania odpowiedzialnych zachowań.

Duże imprezy sportowe są dla branży ubezpieczeniowej dobrą lekcją komunikacji. O bezpieczeństwie można mówić nie tylko przez ryzyka i procedury, ale też emocje, wspólnotę i ruch. Peleton, kibice przy trasie, dzieci startujące w juniorskich zawodach i organizatorzy pracujący za kulisami tworzą jeden obraz: sport jest piękny wtedy, gdy za jego dynamiką stoi profesjonalne przygotowanie.

Istotnym elementem wspierania bezpieczeństwa rowerzystów jest także oferta ubezpieczeniowa. PZU Rowerzysta to modułowe ubezpieczenie, które odpowiada na potrzebę elastycznego doboru zakresu ochrony. Pozwala dopasować polisę do stylu jazdy oraz rzeczywistych potrzeb klienta. Ubezpieczenie oferuje możliwość wyboru ubezpieczeń takich jak: casco roweru, bagażu rowerzysty, OC rowerzysty oraz NNW rowerzysty.

Afryka: Reformy regulacyjne i cyfryzacja napędzają mikroubezpieczenia

0
Źródło zdjęcia: Canva

Wiele krajów afrykańskich opracowuje ramy regulacyjne dla mikroubezpieczeń, upraszczając procedury licencyjne oraz wprowadzając inicjatywy zachęcające ubezpieczycieli i firmy insurtechowe do tworzenia rozwiązań w tym segmencie rynku.

Wartość rynku mikroubezpieczeń w Afryce osiągnęła ok. 4,5 mld dol. Według prognoz do 2034 r. wzrośnie ona do 8,4 mld dol., przy skumulowanym rocznym wskaźniku wzrostu wynoszącym 7,01% w latach 2026–2034. Do wzrostu rynku przyczyniają się również cyfryzacja i strategiczne partnerstwa. Czynniki te doprowadziły do zróżnicowania kanałów dystrybucji, zwłaszcza cyfrowych, oraz zwiększenia dostępności mikroubezpieczeń. Ubezpieczyciele coraz częściej wykorzystują telefony komórkowe i platformy cyfrowe do dystrybucji produktów, pobierania składek oraz likwidacji szkód. Przyczynia się to do obniżenia kosztów operacyjnych i zwiększenia dostępu do ubezpieczeń, szczególnie na obszarach wiejskich i oddalonych.

Coraz szerzej stosowane są również ubezpieczenia parametryczne, zwłaszcza w sektorze rolnym, zapewniające drobnym rolnikom skuteczniejsze od tradycyjnych rozwiązania w razie wystąpienia suszy i powodzi. Mikroubezpieczenia stały się jednym z najważniejszych narzędzi wspierania inkluzji finansowej. Umożliwiają one włączenie do systemu ubezpieczeniowego pracowników zatrudnionych nieformalnie, drobnych rolników oraz właścicieli mikroprzedsiębiorstw.

 (AC, źródło: Middle East Insurance Review)

ETF-y obligacyjne TFI PZU notowane na GPW

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

3 sierpnia na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zadebiutowały nowe ETF-y zarządzane przez TFI PZU. Pierwszy zapewnia ekspozycję na polskie obligacje skarbowe o długim terminie zapadalności, drugi inwestuje w obligacje zmiennokuponowe i może pełnić funkcję narzędzia do krótkoterminowego lokowania wolnych środków.

PZU ETF Obligacji Skarbowych Długoterminowych Portfelowy FIZ umożliwia wykorzystanie potencjału polskich obligacji skarbowych o długim terminie wykupu. Ze względu na profil „long duration” fundusz otrzymał ticker ETFPZULONGDUR. Strategia opiera się na inwestowaniu w obligacje stałokuponowe o podwyższonej wrażliwości na zmiany stóp procentowych. Takie papiery zazwyczaj najlepiej radzą sobie w środowisku spadającej inflacji i obniżek stóp procentowych – wówczas rośnie ich rynkowa wartość. Jednocześnie inwestorzy mogą korzystać z tzw. premii terminowej, wynikającej z wyższego oprocentowania obligacji o dłuższym terminie zapadalności względem bezpieczniejszych papierów krótkoterminowych. Benchmark funduszu jest złożony z dwóch indeksów polskich obligacji skarbowych: 75% GPWB-B5Y + 25% GPWB-B3Y5Y.

Z kolei PZU ETF Obligacji Skarbowych Zmiennokuponowych Portfelowy FIZ (ticker: ETFPZUCASH) inwestuje w polskie obligacje skarbowe o zmiennym oprocentowaniu. Niska duracja oraz mechanizm okresowej aktualizacji kuponu odsetkowego na bazie stawek WIBOR (dla obligacji WZ) i POLSTR (dla nowych obligacji NZ) pomagają ograniczać wpływ zmian rynkowych stóp procentowych na wartość portfela. Dzięki temu fundusz może być interesującym rozwiązaniem dla inwestorów poszukujących sposobu na zarządzanie płynnością i krótkoterminowe lokowanie wolnych środków. Benchmarkiem funduszu jest indeks GPWB-BWZ, w którego skład wchodzą różne serie obligacji o zmiennym oprocentowaniu.

– Debiut dwóch ETF-ów śledzących kluczowe segmenty krajowego rynku obligacji skarbowych kończy kluczowy etap realizacji naszej strategii rozwoju w tym obszarze oraz umacnia pozycję TFI PZU jako jednego z najbardziej aktywnych i innowacyjnych dostawców funduszy pasywnych w Polsce – mówi Artur Trela, prezes zarządu TFI PZU.

Wraz z debiutem dwóch funduszy obligacyjnych oferta ETF-ów TFI PZU obejmuje najważniejsze klasy aktywów wykorzystywane do budowy długoterminowych portfeli inwestycyjnych. Oprócz nowych strategii obligacyjnych inwestorzy mają do dyspozycji fundusze zapewniające ekspozycję na: polskie akcje (PZU ETF WIG20 TR + mWIG40 TR), akcje rynków rozwiniętych (PZU ETF MSCI World) oraz złoto (PZU ETF Gold).

Fundusze TFI PZU stosują replikację fizyczną, tj. inwestują bezpośrednio w obligacje wchodzące w skład benchmarków. Opłata za zarządzanie wyniesie 0,25% rocznie dla PZU ETF Obligacji Skarbowych Długoterminowych Portfelowy FIZ oraz 0,20% rocznie dla PZU ETF Obligacji Skarbowych Zmiennokuponowych Portfelowy FIZ.

Jednocześnie promocja 0% obowiązująca na fundusze akcyjne i złoto, obejmie również nowe ETF-y obligacyjne. Oznacza to, że do końca 2026 r. wszystkie ETF-y TFI PZU są zwolnione z opłaty za zarządzanie, towarzystwo pokrywa także koszty administracyjne i operacyjne. 

Fundusze ETF (exchange-traded funds) zarządzane przez TFI PZU mają charakter pasywny i dążą do jak najwierniejszego odwzorowania wyników wybranych indeksów rynkowych. Można w nie inwestować za pośrednictwem dowolnego rachunku maklerskiego lub platformy inwestycyjnej zapewniającej dostęp do GPW. Certyfikatami funduszy można handlować w trakcie sesji giełdowej, podobnie jak akcjami spółek. Animatorem wszystkich ETF-ów TFI PZU jest Dom Maklerski BOŚ.

(KS, źródło: PZU)

PZU: Inflacja prawie bez niespodzianki

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

31 lipca 2026 roku Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępne dane o inflacji za lipiec. Monika Siergiejuk, ekonomistka Biura Analiz Makroekonomicznych PZU, podkreśla, że wstępny szacunek inflacji CPI za lipiec był zgodny z oczekiwaniami rynku i prognozami zakładu, choć pewnym zaskoczeniem okazała się struktura odczytu.

– Za przyspieszenie tempa inflacji odpowiadał przede wszystkim wzrost cen paliw, co było naturalną konsekwencją ponownej eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie i wzrostu cen ropy naftowej. Jednocześnie skala wzrostu cen paliw była nieco niższa, niż wskazywały monitorowane przez nas dane. Z drugiej strony w kierunku niższej inflacji nadal oddziaływały ceny żywności, które spadły bardziej, niż zakładaliśmy. To pokazuje, że presja cenowa w wybranych kategoriach pozostaje ograniczona – powiedziała Monika Siergiejuk. -Oczekujemy, że w najbliższych miesiącach inflacja pozostanie w dopuszczalnym przedziale wahań celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5% +/- 1 pp., o ile nie dojdzie do dalszej eskalacji napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie – dodała.

Ekspertka przyznała, że ryzyka związane są z przebiegiem powyższego konfliktu są nadal istotne. W jej ocenie warto zwrócić uwagę, że oprócz cen samej ropy coraz większe znaczenie może mieć również sytuacja na rynku paliw gotowych.

– Doniesienia o kolejnych atakach na Bliskim Wschodzie oraz atakach dronowych na rosyjską infrastrukturę rafineryjną podbiły marże zysku rafinerii dla diesla i innych destylatów do historycznych maksimów, mimo że cena ropy Brent lekko się obniżyła. Istotnym elementem układanki na najbliższe miesiące może być więc nie tyle dostępność ropy jako surowca, ale też dostępność produktów gotowych w rafineriach – powiedziała Monika Siergiejuk.

(AM, źródło: PZU)

WTW: Pracodawcy stawiają na bardziej przemyślane strategie wynagradzania

0
Źródło zdjęcia: Canva

Pracodawcy w Polsce planują utrzymać w 2027 r. średni budżet na podwyżki wynagrodzeń na poziomie 5%. Z badania „Salary Budget Planning” autorstwa WTW wynika jednak, że zmienia się sposób podziału tych środków. Coraz więcej firm odchodzi od powszechnych podwyżek na rzecz bardziej selektywnych systemów wynagradzania, opartych na wynikach, kompetencjach i znaczeniu pracowników dla organizacji.

WTW wskazuje, że planowane na 2027 r. podwyżki odpowiadają rzeczywistemu wzrostowi wynagrodzeń z 2026 r. Jednocześnie połowa organizacji zadeklarowała, że w 2025 r. zrealizowała budżety płacowe zgodnie z wcześniejszymi planami.

Na ostrożne podejście do wynagrodzeń nadal wpływają przede wszystkim presja na kontrolę kosztów (35,3% wskazań), obawy o spowolnienie gospodarcze lub słabsze wyniki finansowe, (29,4%) oraz inflacja, na którą zwróciło uwagę 21,6% badanych.

– Budżety na podwyżki wynagrodzeń mogą pozostawać na stabilnym poziomie, ale sposób ich wykorzystywania znacząco się zmienia. Organizacje odchodzą od powszechnych podwyżek dla wszystkich pracowników na rzecz bardziej precyzyjnych, opartych na wynikach strategii wynagradzania, skoncentrowanych na stanowiskach, umiejętnościach i grupach talentów o największym znaczeniu – stwierdza Paul Richards, Senior Director, Rewards Data Intelligence WTW.

Zmiana ta znajduje odzwierciedlenie w polityce wynagrodzeń. Już 22% organizacji modyfikuje swoje programy płacowe, a kolejne 20% planuje takie działania. Najczęściej firmy przeprowadzają kompleksowy przegląd wynagrodzeń wszystkich pracowników (34% wskazań). Z kolei 24% koncentruje się na wybranych grupach zatrudnionych, a 18% oferuje nowym pracownikom wyższe wynagrodzenia w ramach obowiązujących widełek płacowych.

Badanie pokazuje również stabilizację na rynku pracy. Według WTW 89% pracowników pozostaje u obecnego pracodawcy, a jedynie 13% firm planuje zwiększenie zatrudnienia.

W odpowiedzi na ograniczoną mobilność pracowników organizacje coraz większą wagę przywiązują do budowania atrakcyjnego środowiska pracy. Najczęściej inwestują w poprawę doświadczeń pracowników, co deklaruje 48% badanych, rozwój i szkolenia, wskazane przez 40% respondentów, oraz inicjatywy z zakresu różnorodności, równości i inkluzywności, które rozwija 35% firm.

– Budżety przeznaczane na podwyżki wynagrodzeń odzwierciedlają obecną równowagę między podażą a popytem na rynku pracy. Choć uwaga często skupia się na niskim popycie na pracowników, wielu liderów zapomina, że nadal funkcjonujemy w warunkach ograniczonej podaży talentów. Ze względu na te uwarunkowania pracodawcy będą w przewidywalnej przyszłości nadal funkcjonować w „świecie 5‑procentowych podwyżek”. Organizacje, które będą potrafiły najefektywniej wykorzystać te środki, wygrają nieuniknioną walkę o talenty, gdy popyt ponownie wzrośnie – mówi Ruchi Arora, Senior Managing Director, Work & Rewards Europe WTW.

O badaniu

Raport „Salary Budget Planning” został opracowany przez zespół Rewards Data Intelligence WTW. Badanie przeprowadzono od marca do maja 2026 r. Zebrano 34 024 odpowiedzi od firm ze 156 krajów na całym świecie. W Polsce w badaniu wzięło udział 630 organizacji.

(AM, źródło: WTW)

Grupa MAK przedłuża współpracę z KS Toruń

0
Źródło zdjęcia: Canva

Brokerska Grupa MAK pozostaje sponsorem KS Toruń na kolejny sezon. Przedłużenie współpracy z Drużynowym Mistrzem Polski 2025 wpisuje się w długofalową strategię Grupy, która od lat wspiera zarówno lokalne inicjatywy sportowe, jak i kluby rywalizujące na najwyższym poziomie krajowym.

Partnerstwo z KS Toruń jest kolejnym przykładem konsekwentnie realizowanej przez Grupę MAK polityki wsparcia sportu i sztuki. Od ponad trzech dekad firma rozwija działalność na rynku ubezpieczeniowym, budując relacje oparte na odpowiedzialności, zaufaniu i długoterminowej współpracy. Te same wartości odnajduje w sporcie, którego nieodłącznymi elementami są konsekwencja, praca zespołowa i dążenie do doskonałości.

(KS, źródło: MAK)

22,855FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie