Blog - Strona 4 z 1818 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

SAS stworzył narzędzie do walki z oszustwami popełnianymi z wykorzystaniem AI

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Era sztucznej inteligencji przyniosła nowe źródło oszustw, czyniąc wyłudzenia prostszymi, łatwiejszymi i bardziej powszechnymi. Chodzi o obrazy zmodyfikowane lub nawet całkowicie wygenerowane przy użyciu AI w celu zgłoszenia fałszywego roszczenia ubezpieczeniowego – zauważa SAS. Firma stworzyła więc rozwiązanie umożliwiające szybkie wykrywanie syntetycznie generowanych lub zmanipulowanych obrazów, zanim zostaną one wykorzystane w procesie podejmowania decyzji dotyczących roszczeń.

– Generatywna sztuczna inteligencja radykalnie obniżyła koszt i próg wejścia w oszustwa ubezpieczeniowe. Dziś do stworzenia wiarygodnie wyglądającej dokumentacji szkody nie są już potrzebne żadne zaawansowane umiejętności techniczne. Brak skutecznego systemu antyfraudowego oznacza wzrost kosztów oszustw, które ostatecznie zostaną przeniesione na uczciwych klientów w postaci wyższych składek, a w dłuższej perspektywie mogą również osłabić zaufanie do rynku ubezpieczeniowego i utrudnić sprawną wypłatę odszkodowań tym, którym naprawdę się należą – mówi Marcin Nadolny, Head of Fraud & Compliance Solutions SAS EMEA.

Podczas konferencji SAS Innovate poświęconej danym i sztucznej inteligencji, ekspert firmy, Robert Blanchard, przedstawił możliwości technologii do wykrywania obrazów syntetycznych. W oparciu o platformę SAS® Fraud Decisioning firma stworzyła autonomiczny system przesiewowej analizy oszustw, łączący widzenie komputerowe, optyczne rozpoznawanie znaków (OCR) oraz rozumowanie z wykorzystaniem dużych modeli językowych (LLM). Rozwiązanie umożliwia szybkie wykrywanie syntetycznie generowanych lub zmanipulowanych obrazów, zanim zostaną one wykorzystane w procesie podejmowania decyzji dotyczących roszczeń.

System oparty na AI umożliwia:

  • automatyczną analizę treści – dokumenty i obrazy są automatycznie oceniane pod kątem oznak manipulacji;
  • wielowymiarowe wykrywanie oszustw – tekst pozyskany za pomocą OCR, analiza semantyczna oraz kryminalistyczna analiza obrazu są łączone w celu identyfikacji podejrzanych treści;
  • podejmowanie decyzji w oparciu o ryzyko – skalibrowany wskaźnik ryzyka wspiera działania takie jak automatyczna akceptacja, przekazanie sprawy do analizy przez człowieka lub odrzucenie roszczenia;
  • wyjaśnialne wyniki – nakładki wizualne wskazują podejrzane obszary zdjęć, pomagając śledczym zrozumieć, dlaczego dana treść została oznaczona;
  • monitorowanie operacyjne – pulpity analityczne w platformie SAS® Viya® umożliwiają monitorowanie działania modeli, trendów ryzyka i wyników decyzji w czasie.

– Za pomocą zaledwie kilku poleceń oszuści mogą wykorzystywać narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji do tworzenia, ulepszania lub usuwania dowodów wizualnych wspierających fałszywe roszczenia ubezpieczeniowe – powiedział Franklin Manchester, Principal Global Insurance Advisor SAS. – Gdy zobaczy się, jak łatwo można stworzyć fałszerstwo lub zmanipulować obraz, skala problemu staje się oczywista. Jednak tak jak AI jest wykorzystywana do wspierania oszustw, ubezpieczyciele mogą używać jej do walki z nimi. Sztuczna inteligencja potrafi nie tylko analizować ogromne wolumeny danych dotyczących roszczeń, ale także wykrywać anomalie w obrazach, których człowiek zwyczajnie nie jest w stanie dostrzec. Narzędzia do wykrywania obrazów syntetycznych mogą pomóc ubezpieczycielom ograniczać straty, zwiększać trafność decyzji oraz chronić klientów przed ponoszeniem kosztów niekontrolowanych nadużyć – dodał.

(AM, źródło: SAS)

Jak pomagamy brokerom odpowiedzieć na zmieniający się ekosystem ochrony zdrowia?

0
Daniel Konopka

„Czy ten produkt rozwiąże problemy mojego klienta?” – to pytanie zadaje sobie broker, który chce zarekomendować pracodawcy grupowe ubezpieczenie zdrowotne. Jednak skala wyzwań może być skrajnie różna.

Warszawska korporacja ma inne oczekiwania niż firma produkcyjna w mniejszej miejscowości, oddalona o wiele kilometrów od najbliższej placówki medycznej.

Dlatego w SALTUS Ubezpieczenia stawiamy na różnorodność, oferując zarówno programy bazujące na telemedycynie, jak i rozbudowane pakiety z szerokim katalogiem usług stacjonarnych. Ścisłe dopasowanie zakresu świadczeń to jednak dopiero początek.

Sieć ponad 5 tysięcy placówek partnerskich SALTUS Ubezpieczenia pozwala na skorzystanie z opieki również pracownikom z mniejszych miejscowości. Co ważne, z gwarancją dostępności terminów i wizyt. A jeśli mimo to pracownik nie znajdzie dogodnego dla siebie rozwiązania, zapewniamy refundację kosztów leczenia poza siecią naszych partnerów. To ważny wyróżnik w porównaniu z modelem abonamentowym, dającym dostęp tylko do jednej sieci medycznej.

Wyróżnia nas też wygoda rezerwacji świadczeń. Nasza aplikacja mobilna pozwala ubezpieczonym samodzielnie umawiać wizyty i telekonsultacje – nie trzeba kontaktować się z infolinią. To detal, który może jednak przesądzić o tym, czy pracownik w ogóle skorzysta z polisy.

Od marca 2026 r. wszyscy ubezpieczeni mają też bezpłatny dostęp do platformy wellbeing, promującej zdrowy tryb życia. Oferuje webinary, kursy, grywalizacje zdrowotne czy wideokonsultacje ze specjalistami z 45 dziedzin.

Elastyczność, sprawny dostęp do świadczeń, technologia i wellbeing. Tego broker szuka dla swoich klientów i dokładnie to znajduje w SALTUS Ubezpieczenia.

Daniel Konopka
dyrektor sprzedaży ubezpieczeń zdrowotnych i pracowniczych w SALTUS Ubezpieczenia

Per aspera ad astra. Ustawa o działalności kosmicznej weszła w życie

0
Źródło zdjęcia: Canva

Dnia 18 kwietnia 2026 r. w życie weszła ustawa o działalności kosmicznej, czyli akt normatywny, na który polski sektor kosmiczny czekał od lat. Pierwsze prace nad krajową regulacją tego obszaru sięgają jeszcze pierwszej połowy poprzedniej dekady. Rokiem nowego otwarcia był 2017, kiedy to opublikowano projekt ustawy o działalności kosmicznej oraz Krajowym Rejestrze Obiektów Kosmicznych.

Przez kolejne lata temat powracał w agendzie legislacyjnej – m.in. w kontekście realizacji założeń Polskiej Strategii Kosmicznej z 2017 r. – jednak dopiero w latach 2024–2025 prace nabrały realnej dynamiki. Sejm uchwalił ustawę 13 lutego tego roku.

Dla polskiego sektora kosmicznego oznacza to przejście ze stanu niedostatecznego uregulowania materii do stanu bardziej akceptowalnego. Po raz pierwszy w polskim porządku prawnym określono zasady wykonywania działalności kosmicznej, w tym reguły uzyskiwania zezwolenia w omawianym zakresie, kontroli wykonywania działalności kosmicznej oraz odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne.

Działalność kosmiczna i terytorialny zakres jej wykonywania

Ważne jest właściwe zrozumienie ustawowego pojęcia działalności kosmicznej. Zgodnie z art. 8 ustawy z 2026 r., działalność kosmiczna polega na:

1. wyniesieniu lub próbie wyniesienia obiektu kosmicznego w przestrzeń kosmiczną,

2. eksploatacji obiektu kosmicznego w przestrzeni kosmicznej,

3. kontrolowaniu obiektu kosmicznego w przestrzeni kosmicznej oraz

4. usuwaniu obiektu kosmicznego, w tym przez jego deorbitację.

Powyższe wyliczenie ma charakter katalogu zamkniętego. Odwołując się do znanego trójpodziału sektorów kosmicznych na segmenty down-, mid– oraz upstream, ustawodawca wskazał w uzasadnieniu ustawy, że „proponowana regulacja dotyczy (…) wyłącznie działalności w obszarze midstream”, wyjaśniając jednocześnie, że jest on „związany z wynoszeniem i operowaniem obiektami w przestrzeni kosmicznej oraz odbiorem danych satelitarnych”.

Ważne z punktu widzenia uchwycenia istoty działalności kosmicznej są jej konteksty terytorialne. Zgodnie z art. 3 przepisy ustawy stosuje się do działalności kosmicznej wykonywanej:

1. na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jak również

2. z zarejestrowanego w Rzeczypospolitej Polskiej:

a) statku morskiego w rozumieniu art. 2 § 1 Kodeksu morskiego z 2001 r.,

b) statku powietrznego w rozumieniu art. 2 pkt 1 Prawa lotniczego z 2002 r. oraz

c) polskiego państwowego statku powietrznego w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy wskazanej w lit. b.

Treść przywołanego punktu 2 wskazuje, że ustawodawca normatywnie uwzględnił również możliwość wynoszenia obiektów kosmicznych tzw. metodami sea oraz air launch.

Artykuł 3 ustawy o działalności kosmicznej nie wyczerpuje omawianej materii. W myśl art. 4 przepisy ustawy stosuje się także do działalności kosmicznej wykonywanej przez operatora z terytorium państwa obcego lub z obszaru niepodlegającego zwierzchnictwu żadnego państwa. Zgodnie ze stwierdzeniem ustawodawcy – „zastosowania projektowanej ustawy nie wyklucza zatem fakt wyniesienia obiektu kosmicznego ze stanowiska startowego znajdującego się na terytorium innego państwa, czy też np. z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej”. Uwzględniając minione i planowane przedsięwzięcia podmiotów polskiego sektora kosmicznego, można postawić hipotezę, że art. 4 będzie miał istotne znaczenie praktyczne dla ich działalności.

W końcu warto podkreślić, że ustawa definiuje pojęcie przestrzeni kosmicznej, co zasadniczo wpływa na wykładnię wszystkich przepisów ustawy. W myśl art. 2 pkt 10, „przestrzeń kosmiczna” to przestrzeń znajdująca się powyżej 100 km nad średnim poziomem morza. Odwołano się zatem do tzw. linii Kármána, podobnie jak wcześniej uczyniły to np. Dania (Outer Space Act 2016) oraz Malezja (Malaysian Space Board Act 2022).

Odpowiedzialność cywilna za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne

Dotychczas działalność kosmiczna rozwijała się szybciej niż krajowe regulacje. Podmioty realizujące projekty satelitarne, uczestniczące w międzynarodowych łańcuchach dostaw w zakresie midstream itd., funkcjonowały w oparciu o przepisy ogólne i wypracowane przez praktykę standardy kontraktowe m.in. w zakresie odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne. Ustawodawca chciał wypełnić te luki. Warto zwrócić uwagę na wybrane regulacje.

W myśl art. 2 pkt 4 ustawy „obiekt kosmiczny” to rzecz ruchoma, która została wyniesiona w przestrzeń kosmiczną za pomocą pojazdu wynoszącego lub której wyniesienie w przestrzeń kosmiczną jest planowane, będąca w stanie aktywnym lub nieaktywnym, i jej części, a także pojazd wynoszący i jego części. Uwzględniając kontekst praktyczny należy wyjaśnić, że przykładem obiektu kosmicznego jest satelita oraz, jak ujęto to w omawianym akcie normatywnym, „pojazd rakietowy zdolny do osiągnięcia przestrzeni kosmicznej”. Ustawowa regulacja odpowiedzialności cywilnej została powiązana właśnie z tak rozumianymi obiektami kosmicznymi, w przypadku wyrządzenia przez nie szkody.

Ustawa nie definiuje pojęcia szkody, chociaż niektóre z wcześniejszych projektów ją przewidywały. Uznano finalnie, że „definicja szkody pokrywa się z pojęciem szkody istniejącym w polskiej doktrynie prawa cywilnego i orzecznictwie”, więc nie ma potrzeby tworzenia nowej („branżowej”).

Adresatem przepisów o odpowiedzialności cywilnej jest zasadniczo operator, czyli zgodnie z art. 2 pkt 5 ustawy, podmiot, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 1 i 2, który uzyskał zezwolenie, oraz jednostka organizacyjna podległa Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowana, wykonująca działalność kosmiczną. Podmiotami, o których stanowi art. 10 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy są osoby prawne oraz tzw. niepełne osoby prawne, które stanowią raczej rzadkość w polskim sektorze kosmicznym. Odpowiedzialność cywilną za szkody ponosi jednak także podmiot, który wbrew ustawie wykonuje działalność kosmiczną bez zezwolenia (art. 27 ust. 1), jak również podmiot współpracujący z operatorem w myśl art. 27 ust. 2 (odpowiedzialność cywilna operatora i tego podmiotu jest solidarna, w zakresie, w jakim szkoda dotyczy działalności kosmicznej objętej tą współpracą). 

Ustawa odmiennie reguluje sytuację wyrządzenia szkody przez obiekty kosmiczne na powierzchni Ziemi lub statkowi powietrznemu podczas lotu (art. 28) oraz w miejscu innym niż na powierzchni Ziemi lub za szkody inne niż wyrządzone statkowi powietrznemu podczas lotu (art. 29). W pierwszym przypadku, operator oraz podmiot prowadzący, wbrew ustawie, działalność kosmiczną bez zezwolenia ponoszą odpowiedzialność cywilną niezależnie od winy. Także wówczas, gdy szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej. Odpowiedzialności tej nie można wyłączyć ani ograniczyć. W drugim przypadku, odpowiedzialność cywilna podlega zasadom ogólnym.

Ustawa przyznaje roszczenie zwrotne Skarbowi Państwa do operatora lub podmiotu prowadzącego, wbrew ustawie, działalność kosmiczną bez zezwolenia. Przesłanką jego powstania jest naprawienie przez Rzeczpospolitą Polską szkody wyrządzonej przez obiekt kosmiczny (art. 30 ust. 1), co w szerszym kontekście wynika z prawnomiędzynarodowej odpowiedzialności państw wynoszących za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne. Skarb Państwa ma regres do operatora do wysokości sumy gwarancyjnej ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z tytułu umowy, o której mowa w art. 31, w zakresie, w jakim to roszczenie SP nie zostało zaspokojone bezpośrednio przez zakład ubezpieczeń.

Artykuł 31 ustawy reguluje materię umowy ubezpieczenia OC za szkody wyrządzone przez obiekt kosmiczny. Co do zasady zatem, roszczenie Skarbu Państwa podlega ustawowej limitacji. Gdy jednak szkoda wynika z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa operatora lub została wyrządzona przez obiekt kosmiczny wyniesiony w przestrzeń kosmiczną przez podmiot, który wbrew ustawie wykonuje działalność kosmiczną bez zezwolenia – SP przysługuje zwrotne roszczenie w pełnej wysokości (art. 30 ust. 2).

Zarysowane powyżej roszczenie regresowe nie przysługuje Skarbowi Państwa w przypadku wykonywania działalności kosmicznej w celu edukacyjnym lub naukowym, jak również przez jednostki podległe Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowane (art. 30 ust. 4). Przykładem takiej jednostki jest Agencja Rozpoznania Geoprzestrzennego i Usług Satelitarnych (ARGUS).

Ubezpieczenie OC

Ustawa przewiduje obowiązek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne. Ubezpieczenie to, co wymaga podkreślenia na wstępie, nie podlega przepisom ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (art. 31 ust. 2).

Jak wskazuje art. 31 ust. 1 ustawy o działalności kosmicznej, operator zawiera umowę ubezpieczenia OC lub wykazuje, że umowa w tym zakresie została zawarta na jego rzecz. Omawiany obowiązek powstaje, verba legis, najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień rozpoczęcia wykonywania działalności objętej zezwoleniem, a ustaje z dniem zakończenia wykonywania działalności kosmicznej nim objętej (art. 33 ust. 1-2). Jego realizacja stanowi zatem conditio iuris podjęcia wykonywania działalności kosmicznej. Tak kształtuje się zasada, która doznaje wyjątków. Przedmiotowy obowiązek nie dotyczy działalności kosmicznej wykonywanej w celu edukacyjnym lub naukowym, jak również przez jednostki podległe MON lub przez niego nadzorowane (art. 32 ust. 2).

Ustawa określa podstawowe parametry ochrony ubezpieczeniowej. Po pierwsze, umowa ubezpieczenia OC obejmuje również odpowiedzialność Skarbu Państwa (art. 32 ust. 1). Po drugie, wysokość sumy gwarancyjnej wynosi nie więcej niż równowartość w złotych kwoty 60 mln euro,  w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte umową ubezpieczenia OC. Podaną kwotę ustala się przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP po raz pierwszy w roku, w którym umowa ubezpieczenia OC została zawarta (art. 34).

Ustawa pozostawia zatem przestrzeń do kształtowania zakresu ochrony adekwatnie do charakteru i skali przedsięwzięcia (do wniosku o udzielenie zezwolenia dołącza się ocenę ryzyka wyrządzenia szkody przy wykonywaniu działalności kosmicznej). Może to mieć istotne znaczenie dla projektów o mniejszych rozmiarach, w zakresie których nie będzie obligu uzyskiwania zabezpieczenia na poziomie nieproporcjonalnym do generowanego ryzyka. Po trzecie, ubezpieczenie OC obejmuje szkody powstałe w okresie ubezpieczenia (art. 33 ust. 3), co w praktyce oznacza zastosowanie triggera typu loss occurrence.

Znaczenie ustawy dla sektora kosmicznego i rynku ubezpieczeniowego

Z perspektywy polskiego sektora kosmicznego liczba podmiotów, które w krótkim terminie będą objęte regulacjami ustawy o działalności kosmicznej, może być ograniczona. W Ocenie Skutków Regulacji oszacowano, że ustawa z 2026 r. będzie oddziaływać m.in. na ok. 200 przedsiębiorców (w tym MŚP) oraz na ok. 50 instytutów badawczych (naukowych).

Można jednak wyrazić nadzieję, iż wejście w życie ustawy o działalności kosmicznej będzie stanowiło impuls do rozwoju także up– oraz downstream, czyli segmentów polskiego sektora kosmicznego, które zasadniczo pozostały poza zakresem jej regulacji. Nadzieja ta opiera się na założeniu, że poszczególne części sektora kosmicznego stanowią sui generis system naczyń powiązanych. Czas pokaże, czy nadzieje te są uzasadnione.

Dla rynku ubezpieczeniowego te nowe warunki prawne stanowią punkt wyjścia do budowy nowego segmentu. Ustanowienie obowiązku ubezpieczenia OC za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne oznacza konieczność opracowania dedykowanych produktów, dostosowania zakresów odpowiedzialności do specyfiki ryzyka, a także wykorzystania rozwiązań funkcjonujących na rynkach zagranicznych. Mowa w tym zakresie zatem o nowych szansach biznesowych, które warto mieć na uwadze.

Miłosz Wąsik
Mentor SA

Patryk Gródek
Mentor SA

dr Mariusz T. Kłoda
Bytelaw Nosowski i Lewańska Radcowie Prawni Spółka Partnerska

Ubezpieczenie szkolne powinno uwzględniać zdrowie psychiczne dzieci

0
Joanna Walczuk

Dzień Dziecka to moment, w którym szczególnie mocno myślimy o najmłodszych i ich bezpieczeństwie. Jeszcze kilka lat temu rozmowa o ochronie dzieci koncentrowała się głównie wokół urazów fizycznych – złamań, skręceń czy pobytów w szpitalu po wypadkach. Pojawiał się także temat chorób i leczenia. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że troska o dziecko powinna obejmować także jego kondycję psychiczną.

Współczesne dzieci i nastolatkowie mierzą się z presją szkolną, przeciążeniem emocjonalnym, problemami w relacjach rówieśniczych i stresem, który dla wielu z nich staje się codziennością. Dlatego poza klasycznym szkolnym ubezpieczeniem NNW znaczenia nabierają również rozwiązania zapewniające wsparcie psychologiczne i psychiatryczne.

Świadomość zagrożeń i potrzeb

Rodzice są coraz bardziej świadomi zagrożeń i potrzeb swoich dzieci. Z badania o ubezpieczeniach szkolnych przeprowadzonego na zlecenie Nationale-Nederlanden wynika, że aż 63% rodziców wskazuje zabezpieczenie dziecka na wypadek urazów jako kluczowy element ochrony. Jednocześnie połowa badanych korzysta z polisy proponowanej przez szkołę, a jedynie nieco ponad 40% wybiera ubezpieczenie samodzielnie. Tylko 5% rodziców deklaruje całkowitą rezygnację z ochrony ubezpieczeniowej dziecka. To pokazuje, że ubezpieczenie szkolne pozostaje ważnym elementem przygotowań do rozpoczęcia roku szkolnego, ale często nadal traktowane jest jako formalność. Tymczasem zakres polis może się znacząco różnić.

Dla rodziców coraz ważniejsze staje się nie tylko samo świadczenie po nieszczęśliwym wypadku, lecz także realne wsparcie organizacyjne i zdrowotne. Ochrona obejmująca rehabilitację, konsultacje lekarskie czy pomoc po urazach pozwala dziecku szybciej wrócić do codziennego funkcjonowania i zmniejsza stres całej rodziny w trudnej sytuacji.

Problemy emocjonalne

Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że współczesne zagrożenia dotyczą już nie tylko zdrowia fizycznego. Wyniki badania Nationale-Nederlanden na temat kondycji psychicznej dzieci i młodzieży są alarmujące. Aż 59% rodziców zauważyło pogorszenie stanu psychicznego swojego dziecka. Co więcej, 42% rodziców przyznaje, że nie wie, jak reagować na problemy emocjonalne dzieci, a jedynie 15% pozytywnie ocenia systemowe wsparcie psychologiczne.

Problemy emocjonalne dzieci są coraz częściej widoczne także w codziennym funkcjonowaniu szkolnym. Niemal co czwarty rodzic otrzymuje od swojego dziecka negatywne sygnały związane ze szkołą. Najczęściej to strach przed pójściem do placówki, niechęć do rozmów na temat szkoły czy unikanie zajęć. Szczególnie trudny okazuje się okres między 11. a 14. rokiem życia. Aż 31% rodziców dzieci w tym wieku obserwuje wyraźny dyskomfort związany z powrotami do szkoły po weekendzie.

Źródłem problemów są nie tylko sprawdziany czy trudności w nauce. Dzieci coraz częściej zmagają się z lękiem, przeciążeniem psychicznym i problemami w relacjach z rówieśnikami. Według badania 27% rodziców wskazuje na lęki lub złe samopoczucie psychiczne dziecka jako przyczynę trudności związanych ze szkołą, a 21% zwraca uwagę na problemy wynikające ze środowiska rówieśniczego.

Dodatkowym wyzwaniem pozostaje internet i media społecznościowe. Według badania 23% dzieci w wieku 10-14 lat doświadczyło hejtu w internecie lub w szkole. Jednocześnie ponad 40% rodziców i 36% dzieci miało już kontakt z psychologiem lub psychiatrą. Z jednej strony świadczy to o rosnącej otwartości na korzystanie ze wsparcia specjalistów, z drugiej pokazuje ogromną skalę potrzeb.

Dostęp do pomocy

W praktyce dostęp do pomocy psychologicznej nadal bywa jednak trudny. Rodzice wskazują zarówno na problemy z dostępnością specjalistów, jak i wysokie koszty prywatnego leczenia. Wizyta u psychiatry dziecięcego to wydatek sięgający blisko 500 zł, a pojedyncza sesja terapeutyczna kosztuje zwykle od 150 do 250 zł. Dla wielu rodzin oznacza to konieczność odkładania decyzji o rozpoczęciu terapii lub ograniczania liczby spotkań. Szczególnie widoczne jest to na terenach wiejskich, gdzie częściej deklarowano brak środków na prywatną opiekę psychiatryczną dla dzieci.

Właśnie dlatego coraz większą rolę zaczynają odgrywać rozwiązania ubezpieczeniowe uwzględniające zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. W ostatnich latach rynek ubezpieczeniowy zaczął odpowiadać na nowe potrzeby rodzin, rozszerzając ochronę o dostęp do psychologów, psychiatrów czy psychoterapii.

To ważna zmiana, ponieważ problemy emocjonalne dzieci często wymagają szybkiej reakcji. W przypadku kryzysów psychicznych czas ma ogromne znaczenie, a wielomiesięczne oczekiwanie na konsultację może prowadzić do pogłębiania trudności.

Umowa dodatkowa Zdrowie Psychiczne

W odpowiedzi na rosnące potrzeby Nationale-Nederlanden wprowadziło umowę dodatkową Zdrowie Psychiczne, zapewniającą szybszy dostęp do pomocy specjalistycznej dla dorosłych i dzieci już od 3. roku życia. Rozwiązanie łączy profilaktykę, dostęp do profesjonalnej pomocy i wsparcie finansowe. Ubezpieczeni mogą skorzystać z telekonsultacji psychologicznej lub psychiatrycznej w ciągu 5 dni roboczych oraz wizyty stacjonarnej do 10 dni. Ochrona obejmuje 15 konsultacji psychologicznych i 5 psychiatrycznych w ramach jednego zdarzenia ubezpieczeniowego, a w razie potrzeby również dodatkowe konsultacje medyczne i badania diagnostyczne.

Istotnym elementem produktu jest również organizacja i finansowanie psychoterapii. W ramach ochrony z ubezpieczenia pokrywane są koszty terapii do 10 tys. zł, a kolejne sesje dofinansowywane są w wysokości 50% kosztu – do 150 zł za spotkanie. Dzięki temu rodziny mogą kontynuować leczenie bez konieczności rezygnowania z terapii ze względów finansowych. Produkt obejmuje także pięć dodatkowych konsultacji rocznie z psychologiem lub psychiatrą, które można wykorzystać w sytuacji kryzysu emocjonalnego wymagającego kontaktu ze specjalistą. Ochrona została rozszerzona również o wsparcie finansowe w przypadku hospitalizacji psychiatrycznej.

Elementem produktu jest także Trening Odporności Psychicznej online. Program oparty na krótkich materiałach edukacyjnych i ćwiczeniach pomagających budować odporność psychiczną oraz uczyć dzieci i rodziców lepszego radzenia sobie ze stresem i emocjami. To pokazuje, że nowoczesne ubezpieczenia coraz częściej wykraczają poza klasyczne rozumienie polisy i stają się częścią codziennego dbania o zdrowie całej rodziny.

Podsumowanie na Dzień Dziecka

Dzień Dziecka to dobra okazja, by spojrzeć na bezpieczeństwo najmłodszych szerzej niż tylko przez pryzmat codziennych zagrożeń fizycznych. Współczesna troska o dziecko obejmuje również jego emocje, relacje i dobrostan psychiczny.

Odpowiednio dobrana polisa może dziś pełnić nie tylko funkcję finansowego zabezpieczenia, ale również realnego wsparcia dla całej rodziny w sytuacjach, które coraz częściej stają się częścią codzienności współczesnych dzieci i nastolatków.

O badaniu. Badanie „Kondycja psychiczna dzieci i młodzieży” zrealizowane przez Smartscope na zlecenie Nationale-Nederlanden, sierpień 2025 r., na reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej rodziców dzieci w wieku 10–17 lat (N=1000) oraz dzieci w wieku 10–17 lat (N=500).

Joanna Walczuk
dyrektorka ds. produktów w Nationale-Nederlanden

PZU rozpoczął letnią kampanię ubezpieczenia PZU Wojażer

0
Źródło zdjęcia: Canva

PZU rozpoczęło letnią odsłonę kampanii „Wakacje na luzie. Ochrona z PZU Wojażer”. Akcja pokazuje ubezpieczenie nie jako dodatek, ale jako kluczowy element każdego wyjazdu, który zapewnia realne wsparcie w razie ewentualnych niekorzystnych zdarzeń w podróży.

– W trakcie wakacji chcemy mieć spokojną głowę – dosłownie i w przenośni. Ubezpieczenie turystyczne jest właśnie po to, aby utrzymać komfort także wtedy, gdy wydarzy się coś nieprzyjemnego, na przykład nagłe zachorowanie czy nieszczęśliwy wypadek. Oznacza to konkretne wsparcie: organizację pomocy medycznej i pokrycie kosztów leczenia, transport medyczny do domu czy usługi assistance – mówi Małgorzata Skibińska, dyrektorka zarządzająca ds. Rozwoju i Utrzymania Produktów oraz Underwritingu PZU.

Kampania „Wakacje na luzie. Ochrona z PZU Wojażer” wystartowała 1 czerwca. Akcja pokazuje wakacyjne sytuacje, które mogą przytrafić się każdemu: kontuzja na plaży, nagłe pogorszenie stanu zdrowia, problem z bagażem czy nieoczekiwany kontakt z lokalną służbą zdrowia. Kreacje zostały przygotowane z wykorzystaniem narzędzi AI.

Wraz ze startem kampanii ubezpieczyciel udostępnił też praktyczny poradnik dla podróżnych, w którym eksperci PZU podpowiadają, jak przygotować się do wyjazdu i na co zwrócić uwagę, by uniknąć problemów w podróży.

(AM, źródło: PZU)

Rowerzysta odpowiada, gdy jest winien kolizji z samochodem

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W przypadku zdarzenia szkodowego z udziałem rowerzysty i auta ten pierwszy ma łatwiejszą sytuacją dowodową. O ile nie naruszył przepisów drogowych i nie przyczynił się do szkody – zauważa prawo.pl.

Mariusz Sadowski, radca prawny z Eventum Kancelarii Prawnej, zwraca uwagę, że ze względu na to, iż w przypadku potrącenia rowerzysty kierowcy samochodów odpowiadają na zasadzie ryzyka (art. 436 par. 1 k.c.), to na cykliście spoczywa ciężar dowodu jedynie co do szkody oraz co do istnienia związku przyczynowego między nią a ruchem mechanicznego środka komunikacji. Dr Kamil Szpyt, radca prawny prowadzący własną kancelarię, dodaje, że kierowca nie ponosi odpowiedzialności tylko wówczas, gdy zachowanie rowerzysty było jedyną przyczyną zdarzenia. W takiej sytuacji rowerzysta nie ma co liczyć na odszkodowanie, a co więcej – będzie zobowiązany do naprawienia ewentualnej szkody wyrządzonej kierowcy.

Serwis przypomina, że rowerzyści odpowiadają w oparciu o zasadę winy. Albert Demidowski, ekspert Grupy Votum i prezes zarządu Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych, tłumaczy, że w takiej sytuacji jeśli to rowerzysta uderzy w prawidłowo zaparkowany pojazd, urwie lusterko albo wymusi pierwszeństwo i spowoduje, że kierowca auta uderzy w drzewo, unikając zderzenia – winę trzeba mu udowodnić.

Więcej:

prawo.pl z 11 czerwca, Regina Skibińska „Rowerzysta nie zawsze otrzyma odszkodowanie po zderzeniu z autem”

(AM, źródło: prawo.pl)

Medyk ma obowiązek udzielić pacjentowi informacji na temat swojego OC

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Sąd Najwyższy orzekł, że lekarz jest zobowiązany do podania pacjentowi numeru posiadanej przez siebie polisy odpowiedzialności cywilnej, bez względu na to, czy doszło do szkody oraz krzywdy. Ubezpieczenie OC umożliwia bowiem pacjentom dochodzenie ich praw – informuje prawo.pl.

Sprawa dotyczyła medyka, który odmówił podania numeru swojego OC lekarza. Okręgowy Sąd Lekarski Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu ukarał medyka upomnieniem, uznając jego praktykę za naruszenie godności lekarza. Zgodnie bowiem z art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o działalności leczniczej każdy podmiot wykonujący działalność leczniczą ma obowiązek udzielić pacjentowi lub jego pełnomocnikowi – na ich wniosek – niezbędnych informacji na temat OC. Naczelny Sąd Lekarski podtrzymał to rozstrzygnięcie, uznając ponadto, że medyk swoim zaniechaniem podważył zaufanie do zawodu lekarza.

Sprawa trafiła do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Ta zaś 13 maja oddaliła kasację jako niezasadną. Sędzia sprawozdawca Marek Siwek stwierdził, że nie sposób przyznać racji lekarzowi, iż podanie numeru polisy OC zależy od jego woli. Podkreślił, że taki obowiązek istnieje i służy pacjentom dla dochodzenia ich praw (sygn. akt II ZK 89/25.

Więcej:

prawo.pl z 10 czerwca, Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska „SN: Sąd upomina lekarza ukrywającego polisę OC”

 (AM, źródło: prawo.pl)

PZU Zdrowie przejmuje w Nowym Sączu

0
Źródło zdjęcia: PZU

PZU Zdrowie nabyło 100% udziałów w spółce Osteodex Centrum Medyczne sp. z o.o., prowadzącej nowoczesną, wielospecjalistyczną placówkę medyczną w Nowym Sączu. Transakcja wpisuje się w realizację strategii rozwoju sieci własnej operatora oraz wzmacniania dostępności wysokiej jakości usług medycznych w Polsce.

Placówka mieszcząca się przy ul. Grunwaldzkiej 30 w Nowym Sączu oferuje usługi ambulatoryjne, konsultacje specjalistyczne, badania endoskopowe oraz świadczenia realizowane w formule szpitala jednego dnia. Z centrum medycznym współpracuje zespół ponad 30 doświadczonych lekarzy.

Osteodex od 2014 roku rozwijał współpracę z PZU Zdrowie w ramach sieci partnerskiej. Z początkiem czerwca 2026 r. funkcjonuje już jako część sieci własnej.

– Osteodex to placówka o ugruntowanej renomie w regionie, budowana przez lata dzięki zaangażowaniu zespołu doświadczonych specjalistów i wysokim standardom opieki nad pacjentem. Cieszę się, że możemy rozwijać ją dalej w ramach sieci PZU Zdrowie i wzmacniać dostępność usług medycznych w tej części kraju. Serdecznie witam cały personel w zespole PZU Zdrowie i wierzę, że wspólnie będziemy kontynuować ten sukces – mówi Grzegorz Krycki, prezes zarządu PZU Zdrowie. 

Placówka nadal będzie oferować zarówno usługi komercyjne, jak i wybrane świadczenia finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Z oferty będą mogły korzystać także osoby posiadające pakiety PZU Zdrowie oraz inne abonamenty medyczne.

– Włączenie Osteodex do sieci medycznej PZU Zdrowie to naturalny i przemyślany etap jej rozwoju. Wierzę, że placówka będzie dalej się rozwijać i wzmacniać swoją pozycję, a jednocześnie zachowa jakość opieki i dostępność, które od początku były dla mnie kluczowe. Pozostaję blisko – nadal będę pracować jako lekarka oraz wspierać zespół i nowy zarząd, aby zapewnić pacjentom komfort i ciągłość opieki – mówi Irena Wieczorek, założycielka Centrum Medycznego Osteodex.

Centrum Medyczne Osteodex to pierwsza placówka własna PZU Zdrowie w Nowym Sączu. W mieście operator współpracuje również z 12 placówkami partnerskimi.

(AM, źródło: PZU Zdrowie)

Wolontariusze Generali Polska razem na rzecz dzieci

0
Źródło zdjęcia: Generali

Już szósty raz Generali Polska angażuje pracowników, agentów, partnerów biznesowych i klientów w ramach Globalnego Wyzwania The Human Safety Net. Ponownie celem w Polsce jest zorganizowanie obozu rozwojowo-diagnostycznego dla małych dzieci z rodzicami.

– Pierwsze lata życia dziecka są kluczowe dla jego rozwoju i dalszego życia. Dlatego cały rok wspieramy rodziny, które są w trudnej sytuacji. Dzięki współpracy z instytucjami pomagamy rodzicom uzyskać dostęp do specjalistycznej wiedzy, by mogli budować bezpieczne środowisko dla swoich dzieci i wspierać je w rozwoju. Podczas Wyzwania zbieramy środki na pogłębione działania w czasie obozu diagnostyczno-szkoleniowego – mówi Justyna Szafraniec, prezeska Fundacji The Human Safety Net Polska.

Globalne Wyzwanie The Human Safety Net to inicjatywa Grupy Generali. Już tradycyjnie w czerwcu do wspólnych działań na rzecz lokalnych społeczności przystąpiło 25 krajów, w tym Polska.

Cel: wakacyjny obóz dla dzieci

W tegorocznej polskiej edycji uczestnicy po raz kolejny wspierają organizację wakacyjnego obozu szkoleniowo-diagnostycznego dla dzieci do 6. roku życia oraz ich rodziców, podopiecznych Stowarzyszenia „Ta Szansa”. Dzięki zebranym środkom dzieci będą mogły skorzystać z konsultacji specjalistycznych, m.in. psychologicznych, logopedycznych i fizjoterapeutycznych. Rodzice wezmą udział w warsztatach na temat rozwoju dziecka oraz w indywidualnych konsultacjach psychologicznych.

Silna grupa wolontariuszy

W ramach wyzwania pracownicy, agenci, partnerzy i przyjaciele Generali organizują liczne działania, wydarzenia i inicjatywy charytatywne, aby nagłośnić i wesprzeć zbiórkę. W Polsce cykl wydarzeń otworzył wernisaż wystawy fotografii Jana Czernikowskiego, pracownika Generali Polska i wolontariusza Fundacji THSN Polska. Fotografie m.in. z Positano, Capri i Rzymu pracownicy mogą oglądać w atrium centrali Generali w Polsce. Kulminacyjnym momentem Wyzwania będzie tydzień od 21 czerwca, który rozpocznie się Piknikiem THSN Friends&Family Day. Następnie multiagenci i partnerzy Generali wezmą udział w Charytatywnym Rajdzie w Janowie Podlaskim. Wolontariusze organizują również spływ kajakowy i inne inicjatywy, jak przejażdżki rowerowe po Mazowszu czy Rejs po Jeziorze Kierskim, by wesprzeć cel wyzwania.

– Wyzwanie to czas niezwykłego zaangażowania naszych wolontariuszy, wśród których są pracownicy Generali, ale także nasi agenci i partnerzy. Jestem niezwykle dumna, że tak wiele osób chce wspierać rozwój, by dać im szansę na lepszą przyszłość. Tak budujemy sieć ludzi pomagających ludziom. Zaangażować się można na wiele sposobów: od organizowania wydarzeń po udział w nich, od informowania o potrzebach beneficjentów po dotacje – dodaje Justyna Szafraniec.

(AM, źródło: Generali)

Inter Polska: Medstudent Medycznym Słowem Roku

0
Źródło zdjęcia: Canva

Zapadło rozstrzygnięcie w plebiscycie na Medyczne Słowo Roku, zorganizowanym przez Inter Polska. Numerem jeden okazało się słowo „medstudent” określające społeczność studentów kierunków medycznych. Na podium znalazły się również takie słowa, jak SORodówka i farmakogenetyka.

– Medstudent to ktoś, kto nie tylko studiuje medycynę albo pokrewne kierunki, ale też żyje według ich rytmu, dzieli się doświadczeniami w mediach społecznościowych i współtworzy charakterystyczny styl życia. Hasztag #medstudent działa dziś jak znak rozpoznawczy i jest symbolem wejścia w wymagający, ale też wspólnotowy świat – mówi Dariusz Kondas, członek zarządu Inter Polska.

– Medyczne Słowo Roku pokazało, że język studentów bywa szczerym komentarzem do rzeczywistości, której często nie widać w oficjalnych komunikatach. W zgłoszeniach pojawiają się zarówno hasła inspirowane social mediami i trendami zdrowotnymi, jak i słowa opisujące codzienne wyzwania szpitali czy uczelni medycznych. To sprawia, że plebiscyt staje się czymś więcej niż zabawą językową – jest sposobem uchwycenia nastrojów, doświadczeń i obserwacji młodych ludzi wchodzących do świata medycyny. Już pierwsza edycja pokazała, że warto ten język traktować poważnie. I nie możemy się doczekać, co przyniosą kolejne odsłony Medycznego Słowa Roku – mówi Justyna Kowalczyk, dyrektorka Biura Marketingu i Sprzedaży Bezpośredniej Inter Polska.

W głosowaniu na Medyczne Słowo Roku 2026 wzięło udział prawie 500 osób. Zgłoszenia napłynęły z ponad 11 uczelni medycznych w Polsce. Wśród uczestników byli studenci kierunku lekarskiego, ale także osoby związane z innymi kierunkami medycznymi, takimi jak pielęgniarstwo, ratownictwo medyczne czy kierunek lekarsko-dentystyczny.

Słowa, które znalazły się w topowej dwudziestce najczęściej wskazywanych haseł, można podzielić na kilka wyraźnych grup tematycznych. Pierwsza to technologia i przyszłość medycyny: diagnozAI, teletriaż, metazdrowie. Druga to zdrowie jako styl życia: Ozempic face, jedzenie skincare, dopamine detox, longevity. W trzeciej kategorii są słowa związane z systemem opieki zdrowia: medstudent, katakumby, sorodówka, nursygirl czy scrubsy.

Więcej na temat plebiscytu: www.medycznesloworoku.pl.

(AM, źródło: Inter Polska)

22,768FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie