Holenderski ubezpieczyciel Univé ograniczył możliwość ubezpieczania samochodów 14 nowych marek, w większości chińskich. Dla pięciu oferuje wyłącznie OC, a resztę całkowicie wyłączył z ochrony. Powodem są problemy z dostępnością części, dokumentacji technicznej i odpowiedniej sieci naprawczej, które wydłużają likwidację szkód i zwiększają jej koszty – podał „Auto Świat”.
Obecnie Univé oferuje wyłącznie OC dla aut marek Dongfeng, Lucid, Firefly, Nio i Zeekr. Z kolei Hongqi, Changan, Voyah, KGM, Leapmotor, VinFast, Jaecoo, MHero i Omoda są całkowicie wyłączone z ochrony.
Lista nie obejmuje wyłącznie producentów z Chin. Lucid jest marką amerykańską, KGM południowokoreańską, a VinFast wietnamską. Univé podkreśla też, że ograniczenia nie są oceną jakości ani bezpieczeństwa samochodów. Decydująca jest możliwość sprawnego i przewidywalnego kosztowo usunięcia szkody.
Problem zaczyna się po szkodzie
Według zakładu w przypadku części nowych marek rozwój zaplecza posprzedażowego nie nadąża za sprzedażą samochodów. Trudności z pozyskaniem części, brak informacji technicznych lub niewystarczająca liczba warsztatów mogą sprawić, że nawet stosunkowo niewielka szkoda oznacza długi przestój i wysokie koszty. Dla zakładu oznacza to również większą niepewność przy szacowaniu czasu oraz wartości naprawy.
W ciągu ostatnich pięciu lat na holenderski rynek weszło 16 marek, które odpowiadały za 2,4% rejestracji nowych samochodów w tym okresie. Tymczasem jak wynika z badania MarketResponse przeprowadzonego na zlecenie Univé, jedynie 12% kierowców przed zakupem auta sprawdza dostępność części, a 18% bierze pod uwagę możliwość i koszty jego ubezpieczenia.
Univé zaznacza, że ograniczenia mogą zostać zniesione. Jeżeli producent rozbuduje zaplecze części zamiennych, wsparcie techniczne i sieć naprawczą, ubezpieczyciel może ponownie ocenić ryzyko. Jako przykłady nowych marek, które zbudowały odpowiednią infrastrukturę, wskazuje Lynk & Co, BYD i Teslę.
Sygnał także dla polskiego rynku
Decyzja Univé pokazuje ryzyko, które wraz ze wzrostem sprzedaży nowych marek może mieć coraz większe znaczenie również dla polskich ubezpieczycieli. O kosztach autocasco decyduje bowiem nie tylko wartość i szkodowość pojazdu, lecz także cena części, czas naprawy oraz dostępność serwisu.
W Polsce zakład oferujący obowiązkowe OC posiadaczy pojazdów mechanicznych nie może odmówić zawarcia umowy dla konkretnej marki samochodu. Inaczej jest w przypadku dobrowolnego AC. Ubezpieczyciel może więc ograniczyć dostępność ochrony lub odpowiednio wycenić ryzyko. Dla właścicieli samochodów finansowanych leasingiem, kredytem lub wynajmem długoterminowym dostępność AC może mieć szczególne znaczenie, ponieważ pełniejsza ochrona jest zazwyczaj wymagana przez finansującego.
(AM, źródło: Univé, Auto Świat)







