Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Pożegnanie Mariusza Frasa od SPBUiR

0

Z wielkim smutkiem żegnamy

śp. prof. Mariusza Frasa

W osobie Zmarłego straciliśmy zacnego Profesora,
wieloletniego pracownika naukowo-dydaktycznego
Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

W naszej pamięci pozostanie jako człowiek wielkiej wiedzy
i pracowitości, całym sercem oddany nauce.
Najbliższym Zmarłego

składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Zarząd i pracownicy Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych

Piotr Półrolnik za sterami spółki dystrybucyjnej UNIQA w Polsce

0
Piotr Półrolnik

Spółka dystrybucyjna UNIQA Polska ma nowego prezesa zarządu. Został nim Piotr Półrolnik, menedżer w przeszłości związany m.in. z Grupą PZU oraz multiagencjami DCU i Unilink.

Piotr Półrolnik ma ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe, z czego blisko trzynaście lat przypada na pracę w branży ubezpieczeniowej. Zaczynał w niej w 2013 roku, obejmując funkcję dyrektora oddziału Pramerica Życie (obecnie Unum), skąd po blisko dwóch latach przeniósł się do Aegon, na stanowisko regionalnego dyrektora sprzedaży. Od listopada 2018 r. do czerwca 2021 r. był związany z Unilink, gdzie piastował stanowisko dyrektora sprzedaży Sieci Agencyjnej. W trakcie tego etapu kariery zawodowej, od marca do czerwca 2021 r., był też dyrektorem ds. rozwoju bułgarskiego pośrednika I&G Insurance Brokers, przejętego we wrześniu 2020 r. przez Unilink. Od lipca 2021 r. do czerwca 2024 r. pracował w Grupie PZU jako szef Sieci Agentów Wyłącznych – dyrektor Biura Sprzedaży Własnej. Od 2 września 2024 r. do kwietnia 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. Sprzedaży i Rozwoju Sieci Agencyjnej DCU. Z UNIQA związał się w październiku 2025 r. Od stycznia obecnego piastuje funkcję prezesa zarządu spółki dystrybucyjnej UNIQA Polska. Z informacji ze strony internetowej zakładu wynika, że wraz z nim we władzach podmiotu zasiada Wojciech Rabiej, który jest również członkiem zarządów towarzystw ubezpieczeń wchodzących w skład grupy w naszym kraju.

Spółka UNIQA Polska prowadzi większość działań wspólnych dla spółek UNIQA TU, UNIQA TUnŻ i UNIQA PTE. Są to głównie dystrybucja produktów i obsługa klientów.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

Przemysław Cyranka wzmocni kompetencje TUZ Ubezpieczenia w obszarze ubezpieczeń detalicznych i oceny ryzyka

0
Przemysław Cyranka

Do zespołu TUZ Ubezpieczenia dołączył Przemysław Cyranka, który od stycznia pełni funkcję dyrektora Biura Ubezpieczeń Detalicznych. W tej roli odpowiada za rozwój produktów oraz obszar oceny ryzyka w segmencie ubezpieczeń detalicznych, wzmacniając zespół produktowy, którym kieruje Damian Zieliński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Detalicznych.

Przemysław Cyranka jest doświadczonym menedżerem z ponad 20-letnim stażem w branży ubezpieczeniowej. Specjalizuje się w rozwoju produktów ubezpieczeniowych, underwritingu oraz zarządzaniu portfelem ubezpieczeń. Przez wiele lat był związany z Allianz Polska, gdzie pełnił funkcje menedżerskie w obszarze produktów. Ostatnio pracował w PKO Ubezpieczenia jako Chief Product Owner i Product Development Manager, wspierając realizację strategii produktowej oraz rozwój rozwiązań cyfrowych.

W swojej karierze był również zaangażowany w prace Polskiej Izby Ubezpieczeń, uczestnicząc w inicjatywach branżowych i działaniach na rzecz rozwoju rynku ubezpieczeniowego. W 2023 roku otrzymał odznakę „Za zasługi dla ubezpieczeń”. Przemysław Cyranka prowadzi też wykłady z zakresu ubezpieczeń w Szkole Głównej Handlowej.

(AM, źródło: TUZ Ubezpieczenia)

DEFEND INSURANCE wprowadza 30 tys. zł limitu GAP

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

DEFEND INSURANCE rozszerzyło swoją ofertę ubezpieczeń GAP o nowy wariant z limitem odszkodowania w wysokości 30 tys. zł. W ten sposób firma zareagowała na zmiany zachodzące na polskim rynku motoryzacyjnym, w tym dynamiczny wzrost udziału marek z Chin oraz niesłabnące zainteresowanie rynkiem wtórnym.

W ostatnich latach na polskich drogach pojawiły się takie marki, jak MG, BAIC czy Omoda, oferując modele w przedziale cenowym 80–100 tys. zł. Dla takich pojazdów dotychczasowe limity GAP, często zaczynające się od 50 tys. zł, bywały nieadekwatne do realnego ryzyka. Wprowadzony limit na poziomie 30 tys. zł umożliwia uzyskanie optymalnej ochrony finansowej przy jednoczesnym obniżeniu kosztów polisy.

Innym zjawiskiem rynkowym, które skłoniło DEFEND INSURANCE do wprowadzenia nowej oferty, jest to, że w obliczu wysokich cen nowych modeli wielu kierowców decyduje się na zakup kilkuletnich pojazdów o wartości 40–70 tys. zł. W tym segmencie nowy limit GAP w pełni zabezpiecza różnicę pomiędzy wartością fakturową a rynkową z dnia szkody.

– Naszą ambicją jest dostarczanie narzędzi, które realnie wspierają agentów w sprzedaży – niezależnie od tego, w jakim segmencie cenowym porusza się klient. Obserwujemy rynek i widzimy, że „auto budżetowe” też wymaga ochrony, ale skrojonej na miarę. Limit 30 tys. zł wypełnia lukę w ofercie zarówno dla nowych aut z Azji, jak i popularnych aut używanych, czyniąc ubezpieczenie GAP bardziej przystępnym cenowo – komentuje Tomasz Oszczepalski, prezes zarządu DEFEND INSURANCE.

Nowy limit jest już dostępny we wszystkich systemach sprzedażowych partnerów DEFEND INSURANCE.

(AM, źródło: DEFEND INSURANCE)

Grad potrafi zjeść 100 mln euro w pół godziny

0
Tomasz Kukuła

Rozmowa z Tomaszem Kukułą, CEE Regional Chief Underwriting Officer, Generali

Aleksandra Wysocka: – Zacznijmy od mapy inwestycji w regionie. Gdzie dziś naprawdę „dzieje się” budowlanka i energetyka?

Tomasz Kukuła: – Z perspektywy Europy Środkowo-Wschodniej Polska wciąż jest rynkiem kluczowym pod względem wolumenu nowych projektów. W innych krajach regionu, może poza Serbią, liczba inwestycji jest znacznie mniejsza, co ma duży związek z sytuacją geopolityczną, a więc i dostępnoscią kapitału czy funduszy UE.

Mimo tej ogólnej dosyć trudnej sytuacji cały region nadal mocno inwestuje w odnawialne źródła energii. W Polsce jest podobnie, przy czym siłą rzeczy realne projekty offshore, które toczą się tu dziś, zlokalizowane są na Bałtyku. W kilku krajach równolegle trwają przygotowania do wzmocnienia systemu energetyki jądrowej. W Czechach i Rumunii prace idą pełną parą, Polska powoli dołącza do tego grona.

Warto wspomnieć, że na Węgrzech projekt oparty na technologii rosyjskiej został zatrzymany po wybuchu wojny w Ukrainie. W Serbii nadal widać dużo inwestycji w infrastrukturę drogową i kolejową, gdzie mocno obecni są chińscy wykonawcy, jednak bieżąca sytuacja polityczna wewnątrz tego kraju może istotnie wpłynąć w najblizszym czasie na stabilność tego sektora.

Podsumowując, sytuacja w regionie w obszarze inwestycji jest dynamiczna i dosyć złożona, ale nadal postrzegam ją jako pozytywną.

Generali w CEE chwali się stabilnym portfelem. O jakiej skali biznesu w ubezpieczeniach przemysłowych mówimy?

– W całym regionie przekraczamy dziś 600 mln euro składki w ubezpieczeniach korporacyjnych. Konsekwetnie realizujemy naszą politykę underwritingową we wszystkich krajach regionu, stawiając na stabilność i przewidywalność underwritingu, jakość ryzyka i relacje z partnerami.

Portfel jest rentowny, stabilny i wzrasta w oczekiwanym tempie, a 2025 r., odpukać, także ułożył się solidnie, choć pamiętamy, że rok wcześniej powódź w Czechach, Polsce i Słowacji istotnie wpłynęła na wynik techniczny.

Polscy brokerzy mają opinię bardzo wymagających partnerów. Co wyróżnia ich na tle kolegów z regionu?

– Polski rynek jest postrzegany w regionie jako bardzo nowoczesny i dynamiczny. Ma to moim zdaniem związek zarówno ze skalą, jak i z koncentracją dużych ryzyk przemysłowych, dla których potrzebna jest duża pojemność ubezpieczeniowa, a także z naszą znaną na świecie przedsiębiorczością i innowacyjnością. Jest to też zasługa brokerów i ich bliskich relacji z Londynem oraz innymi rynkami międzynarodowymi.

Mniejsze rynki, na przykład Czechy czy Węgry, gdzie lokalna pojemność ubezpieczeniowa jest w dużej mierze wystarczająca, są zakorzenione bardziej w modelu niemieckim, w związku z czym słabiej korelują z globalnymi cyklami. Polska na ich tle reaguje błyskawicznie na każdy ruch rynków światowych.

Szkody katastroficzne coraz częściej stają się punktem zwrotnym dla całych portfeli. Ma Pan przykład, który najlepiej oddaje skalę tego wyzwania?

– Jeszcze kilka lat temu ekspozycja na ryzyka katastroficzne w naszym regionie miała dużo mniejszy wpływ na politykę underwritingową. Dziś to one definiują ryzyko w ubezpieczeniach majątkowych czy budowlano-montażowych. Ostatni przykład w jednym z krajów CEE mówi sam za siebie: gradobicie zniszczyło praktycznie wszystkie ogniwa fotowoltaiczne dosłownie tuż przed odbiorem bardzo dużej farmy fotowoltaicznej. 30 minut i ponad 100 mln euro znika z bilansu.

To pokazuje, jaką zmienność potrafią generować katastrofy naturalne, także w sektorze OZE. Dla rynku ubezpieczeniowego to jest ogromne wyzwanie – z jednej strony słusznie oczekuje się od ubezpieczycieli zapewnienia realnej ochrony ubezpieczeniowej, a z drugiej – stabilności finansowej oraz osiągania przewidywalnych wyników technicznych.

Rynek mówi, że cykl cenowy przyspieszył. Jak wygląda dziś poziom cen w Polsce w porównaniu z sąsiadami?

– Londyn obniża oferty o 20–30% w stosunku do ubiegłego roku i Polska reaguje na to najszybciej w regionie. Czechy pozostają raczej stabilne, co wynika z większej lokalności rynku, na którym nadal widać korektę w związku z ubiegłorocznymi powodziami, które bardzo mocno odbiły się na wynikach wszystkich ubezpieczycieli.

W innych krajach sytuacja rozwija się mniej dynamicznie, na razie nie ma tak dużej tendencji spadkowej, rynki koncentrują się raczej na utrzymaniu dotychczasowych poziomów wyceny ryzyka.

Często słyszy się zarzut, że proces underwritingowy trwa za długo i wymaga zbyt wielu danych. Jak chcecie to zmienić?

– Pracujemy nad tym bardzo intensywnie. Rozwój technologii pozwala na znacznie szybsze dopasowanie systemów informatycznych i ich integrację, co daje duże możliwosci zautomatyzowania procesu underwritingowego, szczególnie w odniesieniu do standardowych, średniej wielkości ryzyk. To oznacza krótszy czas, mniej pytań, więcej elastyczności.

Ciężką, wielowątkową analitykę i pełną granulację danych zostawiamy dla ryzyk największych i najbardziej złożonych. To prosty sposób na szybszy obrót i lepsze doświadczenie rynku, bez kompromisu w procesie kontroli dużych ekspozycji.

OZE to dziś pole walki o uwagę inwestorów. Czy Generali chce być jednym z głównych graczy w tym segmencie?

– Jak każdy poważny gracz chcemy być w OZE i jesteśmy. Podaż pojemności jest jednak bardzo duża, więc warunki są ambitne i mocno konkurencyjne. Uczestniczymy w projektach, kierując się przede wszystkim kryterium adekwatności warunków do ryzyka, czyli w granicach rentowności. Konkurenci, rzecz jasna, mają swoje własne podejścia do ratingu i różne logiki budowy portfela.

Produktowo podchodzimy elastycznie, ale zgodnie z międzynarodowymi standardami: CAR/EAR/ALOP, Project CARGO/MDSU, OC w procesie inwestycyjnym, a potem ubezpieczeniami operacyjnymi z machinery breakdown włącznie. Najważniejsze to właściwe dopasowanie zakresu do profilu projektu i tu rola brokerów jest kluczowa i nie do przecenienia.

Brokerzy coraz częściej pytają o klauzule i elastyczne sumy ubezpieczenia. Ile swobody dajecie inwestorom?

– Jesteśmy otwarci na rozmowę zarówno o konstrukcji klauzul, wordingu, jak i o różnym podejściu do kalkulacji sumy ubezpieczenia ALOP czy BI w projektach OZE. Zachęcamy wszystkie spółki Generali w regionie, aby aktywnie rozmawiały z brokerami o tym, co da się dopasować do realiów inwestycji, jednakże ważne jest, żeby robić to z zachowaniem założonej dyscypliny underwritingowej.

Na koniec – za co polskich brokerów ceni Pan najbardziej, a co, Pana zdaniem, powinni jeszcze przemyśleć?

– Na pewno za dynamikę, międzynarodową trakcję, czyli szybkie łączenie kropek między Warszawą a rynkami zagranicznymi, i za odwagę w poszukiwaniu nieszablonowych, nowoczesnych rozwiązań.

A do przemyślenia? Zdarzenia katastroficzne wszystkich uczestników rynku uczą pokory. Pół godziny żywiołu potrafi zweryfikować najbardziej ambitne założenia.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Rodzinny kapitał pod ochroną prawa

0
dr n.pr. Małgorzata Rejmer

W 2025 r. fundacje rodzinne zyskały coraz większą popularność wśród właścicieli firm rodzinnych. Nie wynika to wyłącznie z nowych regulacji prawnych, lecz z rosnącej świadomości potrzeby profesjonalnego zarządzania majątkiem, planowania sukcesji i długoterminowego inwestowania.

Dla rynku ubezpieczeniowego i funduszy inwestycyjnych fundatorzy fundacji rodzinnych stają się atrakcyjnym segmentem klientów. Generują popyt na złożone produkty inwestycyjne i ubezpieczeniowe oraz wymagają indywidualnego podejścia doradców, agentów i brokerów.

Fundacja rodzinna pełni dziś nie tylko funkcję ochrony majątku, wehikułu sukcesyjnego, ale coraz częściej staje się platformą inwestycyjną, umożliwiającą dywersyfikację portfela, realizację długoterminowych strategii i edukację kolejnych pokoleń w zakresie zarządzania kapitałem.

Oferta ubezpieczycieli dla fundacji rodzinnych

Fundacje rodzinne generują popyt na produkty ubezpieczeniowe i inwestycyjne. Właściciele fundacji coraz częściej korzystają z polis inwestycyjnych oraz produktów łączących ochronę z inwestycją. To stwarza nowe możliwości dla agentów, brokerów i doradców w zakresie kompleksowej obsługi rodzinnych majątków.

Fundacje rodzinne stały się także wehikułem dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Inwestują w szerokie spektrum aktywów – od udziałów w firmach po papiery wartościowe i aktywa alternatywne. Dzięki temu stają się klientami zainteresowanymi produktami finansowymi i ubezpieczeniowymi pozwalającymi zarządzać ryzykiem w zróżnicowanym portfelu.

Kapitał zgromadzony w fundacji pozwala na inwestycje wymagające czasu, takie jak projekty ESG, startupy czy nieruchomości komercyjne. Właściciele fundacji poszukują produktów ubezpieczeniowych i inwestycyjnych, które wspierają takie strategie i oferują stabilny zwrot w dłuższej perspektywie.

Fundacje wymagają kompleksowych rozwiązań ubezpieczeniowych, od ochrony aktywów, przez ubezpieczenia odpowiedzialności członków zarządu, po zabezpieczenie portfeli inwestycyjnych. To otwiera możliwość tworzenia stosownych produktów dla tego segmentu klientów.

Długofalowa współpraca z istotnym klientem

Fundacje rodzinne umożliwiają klarowne sprawowanie kontroli nad przedsiębiorstwem. Polisy na życie i ubezpieczenia kapitałowe mogą być wykorzystane do finansowania przekazywania majątku i zabezpieczenia udziałów w spółce, co wpisuje się w profesjonalną strategię sukcesyjną. Takie fundacje angażują młodsze pokolenia w decyzje inwestycyjne i ubezpieczeniowe, kształtując odpowiedzialną kulturę zarządzania majątkiem, co sprzyja długofalowej współpracy doradców z rodzinami.

Rosnąca liczba fundacji rodzinnych w 2025 r. pokazała, że stają się one istotnym klientem złożonych produktów ubezpieczeniowych i inwestycyjnych. Wymagają indywidualnego podejścia, odpowiednich rozwiązań oraz partnerstwa opartego na zrozumieniu potrzeb kapitału rodzinnego i strategii sukcesji.

Fundacje rodzinne przestają być jedynie narzędziem ochrony majątku i sukcesji. Stają się aktywnymi platformami inwestycyjnymi, które generują nowe potrzeby dla rynku ubezpieczeniowego i inwestycyjnego. Dla agentów, brokerów i zarządzających funduszami oznacza to rosnącą liczbę klientów wymagających kompleksowych, zindywidualizowanych rozwiązań, w których ochrona kapitału łączy się z jego profesjonalnym pomnażaniem.

dr n.pr. Małgorzata Rejmer
Kancelaria Finansowa LEX

Świadomość ochrony pokolenia, które dopiero startuje

0
Agata Mięsikowska

W rozmowach z młodymi klientami na początku bardzo często słyszę to samo zdanie: „Jestem młody i zdrowy – mam czas”. Młodzi klienci często nie zdają sobie sprawy, że to właśnie na początku dorosłego życia mają najwięcej do stracenia, a rolą doradcy jest im to pokazać.

Ich podejście jest naturalne. Statystycznie młodsi chorują rzadziej, więc ubezpieczenie na życie wydaje im się czymś, co „przyda się kiedyś”. Do momentu, w którym zaczynamy rozmawiać o tym, jak wygląda odpowiedzialność finansowa u młodych dorosłych i jakie znaczenie ma ochrona.

Nagle okazuje się, że to właśnie młodzi ludzie mają pierwsze zobowiązania, raty, startujące biznesy, rodziny, marzenia, które wymagają czasu, pieniędzy, a przede wszystkim zdrowia. Budują fundamenty całej przyszłości. To właśnie ten moment sprawia, że ochrona nie jest dla nich za wcześnie, wręcz przeciwnie, jak najbardziej na czasie. To moment, w którym każde nieprzewidziane zdarzenie niesie największe konsekwencje, bo fundamenty dopiero się tworzą. Ubezpieczenie nie chroni przyszłości, ale dokładnie to, co budują tu i teraz.

Ubezpieczenie jako fundament

U młodych klientów decyzja o ubezpieczeniu rzadko wynika ze strachu, częściej z dojrzałości finansowej. W praktyce na ten moment dla nich to nie choroba jest największym ryzykiem, ale przerwanie ciągłości rozwoju. Młodsze pokolenie inwestuje dziś przede wszystkim w rozwój. Właśnie dlatego coraz częściej po rozmowie patrzą na ochronę jak na zabezpieczenie tempa, które sami sobie narzucili.

Fundament, który daje im stabilność, pozwala skupić się na działaniu, bez obaw, że nagła przerwa może zahamować ich rozwój albo wymusić rezygnację z planów, które wymagają czasu i konsekwencji.

Odpowiednia rozmowa kluczem

W pracy z młodymi klientami kluczowe jest przesunięcie akcentu rozmowy z samego ryzyka na realne konsekwencje przerwania ich planu. Zamiast komplikować temat, warto pokazać, że ochrona to jeden z elementów dobrze poukładanego planu finansowego.

Drugim ważnym elementem jest pokazanie im ich przewagi. Dzięki dobrej kondycji zdrowotnej młodzi klienci mają na wejściu szeroki wybór, najmniej wyłączeń i korzystne warunki. To moment, w którym mogą zbudować solidną podstawę na lata, a nawet dekady, zanim zdrowie stanie się bardziej skomplikowane.

To podejście sprawia, że ubezpieczenie dla młodych ludzi przestaje być czymś na przyszłość, staje się naturalnym elementem tego, co już robią. Dla doradcy to najlepszy moment, by towarzyszyć im od samego początku, zanim zdrowie zacznie wpływać na warunki ochrony, a konsekwencje ograniczą możliwość działania.

Dorosłej młodzieży nie przyciąga sama polisa, tylko rozmowa, która zaczyna się od ich realnych planów i pokazuje, jak ochrona może je wspierać.

Agata Mięsikowska
doradczyni ubezpieczeniowa
firmy Allianz

Bez przekonania dystrybutorów i sprzyjających regulacji telematyka nie odniesie sukcesu

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Zdaniem przedstawicieli polskiego rynku ubezpieczeń czynnikiem, który hamował rozwój rozwiązań telematycznych w naszym kraju, był problem z osiągnięciem odpowiedniej skali – wskazuje cashless.pl.

Marcin Kurczab, dyrektor ds. innowacji i AI PZU, zwraca uwagę, że z rozwiązaniami telematycznymi relatywnie łatwo jest dotrzeć do 5–7% portfela, ale później błyskawicznie rośnie koszt pozyskania kolejnych klientów i model może przestać być opłacalny. Pokazały to doświadczenia z PZU GO: łatwo pozyskano 50–100 tys. odbiorców beaconów. Zdobywanie kolejnych wymagało zbyt dużego wysiłku w stosunku do korzyści. Katarzyna Wojdyła, była członkini zarządu LINK4, podkreśla, że doświadczenia jej firmy z telematyką nauczyły ją, że chcąc uzyskać zadowalające rezultaty w tym obszarze, należy przekonać do niej również sieć sprzedaży. Marcin Kurczab przyznaje, że duża bariera adopcyjna po stronie dystrybucji była jednym z tych elementów, których jego firma nie doceniła przy planowaniu wdrożenia PZU GO. Agenci obawiali się m.in. niezadowolenia klientów i konieczności wsparcia ich w obszarze, w którym sami nie czują się specjalistami. W opinii Marcina Kurczaba istnieje przestrzeń na telematykę na polskim rynku, ale jak uczą doświadczenia PZU GO, nie można zakładać, że to będzie rozwiązanie masowe. Choćby ze względu na niską marżowość OC, aktualne otoczenie prawne czy też ograniczenia technologiczne. Ekspert ocenia potencjał telematyki na ok. 5–10% udziału rynku.

Marek Dmytryk, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych Komunikacyjnych Compensy, jest z kolei zdania, że zawieszony obecnie program Wiener Drive ma przed sobą przyszłość. Głównie ze względu na regulacje unijne, takie jak Data Act, dzięki którym dane o stylu jazdy staną się bardziej dostępne. Marcin Kurczab dodaje do tego możliwość korzystania z danych pochodzących bezpośrednio z auta. Serwis zauważa, że takie informacje mogą zechcieć wykorzystać sami producenci aut, angażując się mocniej w dystrybucję ubezpieczeń, czego zresztą kilku z nich próbowało już wcześniej.  

Więcej:

cashless.pl z 20 stycznia, Regina Skibińska „Telematyka działa, tylko biznes się nie spina. Przez specyfikę dystrybucji i otoczenie technologiczno-regulacyjne pozostaje niszą”

(AM, źródło: cashless.pl)

Nowa odsłona portalu UNIQA Bliżej

0
Źródło zdjęcia: UNIQA

Odświeżeniu poddany został portal UNIQA Bliżej, będący jednym z elementów budowy silnych relacji z partnerami biznesowymi. Platforma informacyjna została stworzona z myślą o współpracujących z ubezpieczycielem brokerach, agentach, bankach oraz innych partnerach.

Funkcjonujący od półtora roku portal UNIQA Bliżej zyskał nową szatę graficzną oraz bardziej intuicyjną nawigację, ułatwiającą szybki dostęp do eksperckich treści, m.in. artykułów analizujących kluczowe trendy rynkowe, ryzyka i innowacje, komentarzy ekspertów UNIQA oraz gości zewnętrznych, analiz i raportów branżowych, wywiadów, a także kalendarza najważniejszych wydarzeń organizowanych przez UNIQA dla środowiska ubezpieczeniowego. Na odbiorców czekają też galerie zdjęć i materiały wideo, podsumowujące istotne dla firmy wydarzenia i przedsięwzięcia.

– W UNIQA wierzymy we wzrost, który łączy. Dlatego prowadząc portal UNIQA Bliżej, chcemy być realnym wsparciem dla brokerów i agentów. Dzielić się z nimi wiedzą, inspirować do dyskusji i wspólnie lepiej rozumieć zmiany zachodzące na rynku ubezpieczeń. Serwis wspiera nasze dotychczasowe inicjatywy i czerpie ze sprawdzonych formuł, takich jak Akcelerator Wiedzy Brokera czy UNIQA Bliżej Agentów. Tworzymy dodatkowe źródło wiedzy, które generuje wartość dla naszych partnerów – podkreśla Maciej Krzysztoszek, dyrektor Działu Komunikacji Korporacyjnej i Eventów UNIQA w Polsce.

Nowa odsłona portalu jest już dostępna. Redaktorem prowadzącym od początku 2026 roku jest Piotr Kozicki, ekspert ds. komunikacji w UNIQA w Polsce.

(AM, źródło: UNIQA)

Kierowcy poprawiają wyniki z LINK4

0
Źródło zdjęcia: LINK4

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2025 r. liczba ofiar śmiertelnych zdarzeń drogowych była najniższa w historii. W porównaniu do poprzedniego roku spadła także liczba rannych, wypadków drogowych i kolizji. Utrzymujący się trend poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach zauważa też LINK4, który w marcu ubiegłego roku zainicjował program Doceniamy Dobrych Kierowców.

– W przestrzeni publicznej co jakiś czas pojawia się dyskusja dotycząca zaostrzenia kar za wykroczenia popełniane przez kierowców. Tymczasem przecież nie wszyscy łamią przepisy. Co więcej, z roku na rok Polacy jeżdżą coraz bezpieczniej. Postanowiliśmy więc spojrzeć na sytuację na polskich drogach z innej, pozytywnej perspektywy, która jest bliska naszej marce. Zamiast karać, chcemy nagradzać kierowców, którzy przestrzegają zasad. W kampanii Doceniamy Dobrych Kierowców wzięło udział już prawie 12 tys. osób, którzy cały czas poprawiają swoje wyniki. Jesteśmy dumni, obserwując, jak realizujemy swój cel wzmacniania i promowania pozytywnych postaw na drogach – mówi Rafał Jakubowiak, dyrektor Pionu Marketingu LINK4.

Kierowcy jeżdżą bezpieczniej

We wszystkich trzech kwartalnych odsłonach kampanii DDK realizowanej od marca 2025 r. kierowcy przejechali bezpieczniej ponad 10 mln km. Średnia ocen poprawnej jazdy wszystkich uczestników w pierwszym konkursie sięgnęła ponad 83%, a w trzecim już 86%. W tym ostatnim, aby uzyskać nagrodę, trzeba było osiągnąć wynik 95%, czyli o 6 pp. więcej niż podczas startu kampanii.

Dane wskazują również, że uczestnicy programu DDK jeżdżą bezpieczniej niż pozostali kierowcy. Ponad 37% tras przejeżdżają bez żadnych przekroczeń prędkości, a wśród osób korzystających z nawigacji NaviExpert, ale nieuczestniczących w programie LINK4, ten odsetek sięga 22%.

Kolejny konkurs w programie Doceniamy Dobrych Kierowców wystartował w styczniu i potrwa do końca marca. Gwarantowaną nagrodą dla każdego uczestnika jest nawigacja NaviExpert, a do zdobycia są kolejne tysiące nagród, w tym smartfon, kamery samochodowe i bony paliwowe.

(AM, źródło: LINK4)

22,244FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie