Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Kondolencje dla Jarosława Matusiewicza

0

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość

o śmierci mamy

Jarosława Matusiewicza

Prezesa Zarządu TUZ Ubezpieczenia.

Panu Prezesowi oraz Jego Najbliższym składamy najszczersze wyrazy współczucia i kondolencje.

W tych trudnych chwilach łączymy się w żalu z Rodziną.

Zarząd i Pracownicy TUZ Ubezpieczenia

Jak PBUK walczy z „procederem włoskim”

0
Źródło zdjęcia: Canva

Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych prowadzi działania zmierzające do ograniczenia procederu rejestrowania w Polsce pojazdów faktycznie użytkowanych we Włoszech oraz do odzyskania środków wypłaconych w związku ze szkodami powodowanymi przez kierujących tego rodzaju nieubezpieczonymi autami. PBUK współpracuje w tej sprawie z instytucjami polskimi i włoskimi. Równolegle działania podejmują właściwe organy we Włoszech.

Problem dotyczy pojazdów rejestrowanych w Polsce, które są następnie przez dłuższy czas użytkowane przede wszystkim na terenie Włoch. Część ich użytkowników nie posiada ważnego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, a koszty powodowanych przez nich szkód obciążają systemy gwarancyjne współpracujących państw, w tym Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. 

Skala zjawiska, jego konsekwencje finansowe oraz ryzyko dla uczestników ruchu drogowego skłoniły PBUK do podjęcia działań prawnych, instytucjonalnych i operacyjnych.

Ruszyły roszczenia regresowe

PBUK występuje na bieżąco z roszczeniami regresowymi w sprawach dotyczących szkód spowodowanych przez kierujących pojazdami zarejestrowanymi w Polsce, którzy nie posiadali ważnego obowiązkowego ubezpieczenia OC. Część tych spraw jest kierowana do sądów we Włoszech. Niezależnie PBUK prowadzi postępowania także przed sądami w Polsce. Roszczenia są kierowane do osób i podmiotów odpowiedzialnych za powstanie szkody, tak aby środki wypłacone poszkodowanym mogły zostać odzyskane od sprawców lub innych osób zobowiązanych do ich zwrotu.

Roszczenia regresowe są jednym z najważniejszych narzędzi, dzięki którym możemy przenosić finansowe konsekwencje szkód na osoby odpowiedzialne za ich powstanie. Występując o zwrot wypłaconych odszkodowań, pokazujemy, że korzystanie z nieubezpieczonego pojazdu nie pozostaje bez konsekwencji. Chcemy nie tylko odzyskiwać należne środki, ale także ograniczać opłacalność całego procederu i działać prewencyjnie wobec osób oraz podmiotów, które w nim uczestniczą – mówi Mariusz Wichtowski, prezes zarządu PBUK.

Apel do Ministra Infrastruktury

PBUK zwróciło się także do Ministra Infrastruktury z propozycjami zmian, które mogłyby utrudnić rejestrowanie w Polsce pojazdów niemających rzeczywistego związku z naszym krajem oraz ograniczyć możliwość wykorzystywania polskich tablic rejestracyjnych do obchodzenia przepisów obowiązujących we Włoszech. Postulaty PBUK zmierzają również do wyposażenia organów rejestrowych w skuteczne narzędzia pozwalające wyrejestrowywać pojazdy niespełniające podstawowych warunków dopuszczenia do ruchu oraz do wzmocnienia możliwości dokumentowania i weryfikowania wykonania badań technicznych.

Wśród postulatów przedstawionych przez PBUK znalazły się między innymi:

  • wprowadzenie zintegrowanego systemu administracyjnego, w którym utrzymanie rejestracji pojazdu byłoby uzależnione od ciągłego spełniania dwóch warunków: posiadania ważnego ubezpieczenia OC oraz aktualnego, pozytywnego badania technicznego;
  • uruchomienie automatycznej procedury wyrejestrowywania pojazdów, które nie spełniają tych wymogów, z wykorzystaniem danych zgromadzonych w bazach CEPiK i UFG;
  • wprowadzenie rozwiązań ułatwiających dokumentowanie i weryfikację wykonywania okresowych badań technicznych pojazdów;
  • powołanie międzyresortowego zespołu roboczego z udziałem przedstawicieli PBUK oraz innych uczestników rynku, który przygotowałby szczegółowe rozwiązania legislacyjne i organizacyjne.

Zdaniem PBUK skuteczne ograniczenie procederu wymaga zarówno egzekwowania obowiązujących regulacji, jak i uszczelnienia przepisów dotyczących rejestracji pojazdów, kontroli rzeczywistego miejsca ich użytkowania oraz możliwości ich wyrejestrowywania.

„Gorąca linia” z włoskim UCI

 Od chwili zidentyfikowania problemu PBUK pozostaje w ścisłym kontakcie z włoskim biurem narodowym UCI – Ufficio Centrale Italiano. Instytucje wspólnie pracują nad ograniczeniem skutków finansowych procederu. Współpraca obejmuje działania windykacyjne i weryfikacyjne, w tym – w uzasadnionych przypadkach – wykorzystanie metod detektywistycznych, a także wymianę doświadczeń w obszarze przeciwdziałania nadużyciom ubezpieczeniowym.

Strony uruchomiły w ostatnim czasie specjalny kanał szybkiej wymiany informacji. Na jego czele stanął Piotr Zadrożny, wiceprezes zarządu PBUK. Wymiana informacji pozwala na bieżące przekazywanie danych dotyczących pojazdów, szkód, dokumentów ubezpieczeniowych oraz podmiotów mogących uczestniczyć w organizowaniu procederu.

Współpraca ta jest kontynuowana i ma służyć między innymi:

  • szybszej weryfikacji statusu ubezpieczeniowego pojazdów,
  • identyfikacji powtarzających się schematów działania,
  • sprawniejszej obsłudze szkód,
  • wymianie informacji o osobach i podmiotach uczestniczących w procederze,
  • koordynowaniu dalszych działań po stronie polskiej i włoskiej,
  • współpracy antyfraudowej, w tym identyfikacji zdarzeń podejrzanych i wymianie doświadczeń w zakresie wykrywania nadużyć,
  • prowadzeniu wspólnych działań informacyjnych we Włoszech, wskazujących ryzyka i konsekwencje – także finansowe – dla użytkowników pojazdów korzystających z polskich tablic rejestracyjnych.

Uruchomiona z naszej inicjatywy „gorąca linia” z włoskim UCI pozwala szybko wymieniać informacje o pojazdach, szkodach i dokumentach ubezpieczeniowych. Dzięki temu możemy sprawniej weryfikować konkretne przypadki, identyfikować powtarzające się schematy działania i szybciej reagować tam, gdzie istnieje podejrzenie nadużycia. To praktyczne narzędzie współpracy transgranicznej, które przekłada się na skuteczniejsze działania po obu stronach – mówi Piotr Zadrożny.

Włoski urząd ochrony konsumentów zaalarmowany

Włoskie UCI zawiadomiło m.in. właściwy organ ochrony konkurencji i konsumentów o działalności agencji oraz pośredników oferujących rejestrowanie pojazdów w Polsce osobom faktycznie mieszkającym i korzystającym z samochodów we Włoszech. Według informacji strony włoskiej niektóre z tych podmiotów reklamowały usługi umożliwiające uzyskanie polskich tablic rejestracyjnych oraz obniżenie kosztów związanych z użytkowaniem pojazdu, mimo braku rzeczywistego związku jego właściciela z Polską. Zawiadomienie włoskiego organu konsumenckiego pomoże w ocenie, czy stosowane przez pośredników praktyki naruszają lokalne przepisy dotyczące ochrony klientów, uczciwej konkurencji i reklamy.

Kontrole pojazdów z polskimi tablicami w Neapolu

Niezależnie od działań podejmowanych przez rynki ubezpieczeniowe, stosowne czynności podejmują również włoskie organy ścigania. PBUK współpracuje w tej sprawie ze stroną włoską, w tym z tamtejszą policją. W Neapolu rozpoczęły się kontrole pojazdów poruszających się na polskich tablicach rejestracyjnych.

Kontrole mają służyć sprawdzaniu między innymi:

  • prawa do posługiwania się zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi,
  • miejsca stałego zamieszkania użytkownika pojazdu,
  • ważności ubezpieczenia,
  • dokumentów potwierdzających własność lub prawo do korzystania z samochodu,
  • zgodności sposobu użytkowania pojazdu z włoskimi przepisami.

Kontrole neapolitańskiej policji wpisują się w coraz szerszy zakres działań podejmowanych po stronie włoskiej po nagłośnieniu problemu. W połączeniu ze współpracą PBUK i UCI oraz wymianą informacji z włoskimi organami ścigania wzmacniają presję na ograniczenie procederu i jego skutków.

Współpraca z polskimi organami ścigania

PBUK współpracuje również z polskimi organami ścigania w sprawach dotyczących nieprawidłowości związanych z dokumentowaniem badań technicznych przez stacje kontroli pojazdów. Dotyczy to w szczególności przypadków, w których istnieje podejrzenie potwierdzania przeprowadzenia badania pojazdów faktycznie przebywających poza granicami Polski.

Biuro przekazuje posiadane informacje i wspiera działania służące identyfikowaniu takich praktyk oraz wyjaśnianiu przypadków, które mogą mieć związek z funkcjonowaniem „procederu włoskiego”.

Problem wymaga współpracy obu rynków

PBUK podkreśla, że proceder ma charakter transgraniczny i nie może zostać skutecznie ograniczony wyłącznie przez działania jednej instytucji lub jednego państwa. Konieczne są równoczesne działania obejmujące:

  • zmiany i uszczelnienie przepisów,
  • skuteczne kontrole drogowe,
  • wymianę danych pomiędzy instytucjami,
  • eliminowanie z rynku nierzetelnych pośredników,
  • dochodzenie należności od sprawców szkód,
  • informowanie kierowców o konsekwencjach korzystania z nieubezpieczonych pojazdów.

Nie bez znaczenia dla dalszego rozwoju sytuacji pozostaje również polityka cenowa polskich zakładów ubezpieczeń. Relatywnie niskie ceny ubezpieczeń komunikacyjnych w Polsce, w szczególności obowiązkowego OC, zwiększyły atrakcyjność rozwiązań pozwalających na rejestrowanie i ubezpieczanie pojazdów w naszym kraju, mimo że są one faktycznie użytkowane za granicą. Różnice cenowe między rynkami zostały wykorzystane przez zagranicznych pośredników i inne podmioty poszukujące sposobów na ograniczenie kosztów związanych z użytkowaniem pojazdów.

PBUK nie ogranicza się do informowania o skali problemu. Podejmujemy działania prawne, przedstawiamy propozycje zmian legislacyjnych i współpracujemy z partnerami we Włoszech. Zależy nam zarówno na ochronie poszkodowanych, jak i na ograniczeniu kosztów, które w wyniku tego procederu ponosi cały system ubezpieczeniowy – podsumowuje Mariusz Wichtowski.

PBUK wraz z UCI nagłaśniają informacje o przestępczym charakterze części działań składających się na cały proceder, wskazując zarazem jego konsekwencje dla użytkowników pojazdów z polskimi tablicami rejestracyjnymi. O skali i mechanizmie zjawiska szeroko informują również włoskie media. Publikacje poświęcone pojazdom na polskich tablicach rejestracyjnych ukazywały się zarówno w mediach ogólnokrajowych, jak i regionalnych. Dziennikarze opisywali działalność pośredników organizujących rejestrację samochodów w Polsce, konsekwencje braku obowiązkowego ubezpieczenia oraz działania podejmowane przez włoskie instytucje i służby. Zainteresowanie włoskiej prasy potwierdza, że problem ma istotny wymiar społeczny, finansowy i administracyjny także po stronie włoskiej.

(KS, źródło: PBUK)

Cyber i cyfryzacja na czele ryzyk dla ubezpieczycieli

0
Źródło zdjęcia: AI

Europejski sektor ubezpieczeniowy pozostaje stabilny, ale rośnie znaczenie zagrożeń związanych z cyfryzacją i cyberbezpieczeństwem. Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych zwróciło na ten obszar uwagę, omawiając na LinkedIn najnowszy Insurance Risk Dashboard, cykliczne opracowanie Europejskiego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA).

Według Insurance Risk Dashboard ogólny poziom ryzyka w europejskim sektorze ubezpieczeniowym pozostaje średni i zasadniczo stabilny. Odporność zakładów wspierają relatywnie mocne pozycje kapitałowe, płynność oraz portfele aktywów wysokiej jakości.

Jednocześnie perspektywy pogarszają napięcia geopolityczne, słabszy wzrost gospodarczy i oczekiwania inflacyjne, zmienność cen surowców oraz możliwość korekty przy wysokich wycenach aktywów. Źródłem niepewności pozostaje również zakres ochrony ryzyk wojennych i handlowych.

Najmocniejszy sygnał płynie z obszaru cyfryzacji i cyberbezpieczeństwa, gdzie ryzyko zostało ocenione jako wysokie. SPBUiR wskazuje, że wpływają na to rozwój zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji, napięcia geopolityczne oraz rosnąca ekspozycja rynku na zagrożenia cybernetyczne.

Wnioski płynące z Insurance Risk Dashboard oznaczają dla ubezpieczycieli potrzebę dalszego wzmacniania odporności operacyjnej, kontroli zależności technologicznych oraz rozwijania kompetencji związanych z cyberryzykiem.

(AW, źródło: SPBUiR, LinkedIn, EIOPA)

CatNet Swiss Re trafi do procesów underwritingowych SAS

0
Źródło zdjęcia: AI

Ubezpieczyciele korzystający z SAS Insurance Life Cycle Accelerator będą mogli wykorzystywać dane Swiss Re o zagrożeniach naturalnych bezpośrednio przy ocenie ryzyka, taryfikacji i zarządzaniu portfelem. Partnerzy połączą platformę SAS z CatNet, narzędziem Swiss Re do analizy ekspozycji na katastrofy naturalne.

Dane o zagrożeniach w taryfikacji

CatNet łączy informacje o zagrożeniach, ekspozycji i stratach z danymi geoprzestrzennymi. Po integracji z rozwiązaniem SAS dane będą dostępne w procesach aktuarialnych i underwritingowych przez interfejsy API i geokodowanie, bez ręcznego przenoszenia informacji między systemami. Modele będą mogły uwzględniać aktualne dane o zagrożeniach i zdarzeniach przy wycenie, ocenie ryzyka oraz analizie koncentracji portfela.

Partnerzy zakładają również automatyzację łączenia wyników modeli z regułami biznesowymi oraz testowanie strategii taryfikacyjnych z uwzględnieniem rentowności, zasad równego traktowania i wymogów regulacyjnych. Według ich szacunków wspólne rozwiązanie może zwiększyć efektywność procesów decyzyjnych o 95%, modelowania o 50%, a zespołom underwritingowym pozwolić przeanalizować o 40% więcej ryzyk przy niezmienionej liczbie pracowników. Są to prognozowane efekty wdrożenia, a nie opublikowane wyniki produkcyjnego zastosowania rozwiązania.

Większa rola zagrożeń wtórnych

Jednym z powodów integracji jest rosnące znaczenie tzw. zagrożeń wtórnych, m.in. powodzi, gradu i pożarów lasów. Według Swiss Re Institute w 2025 r. odpowiadały one za 99,9% ubezpieczonych strat katastroficznych w Stanach Zjednoczonych.

Zagrożenia wtórne nie są drugorzędne pod względem skutków finansowych. Ubezpieczyciele potrzebują możliwości niemal natychmiastowego zrozumienia, jak zmienia się ryzyko w poszczególnych portfelach i regionach – powiedział Ali Shahkarami, szef RDS Insurance & Public Sector w Swiss Re Risk Data Solutions. Jego aktualne stanowisko potwierdza profil Swiss Re.

Integracja rozwija kierunek, o którym gu.com.pl pisał w materiale „Sztuczna inteligencja będzie napędzać kluczowe decyzje biznesowe w ubezpieczeniach”. SAS wskazywał wówczas na przechodzenie od statycznych reguł opartych na danych historycznych do bardziej dynamicznej oceny ryzyka. Znaczenie narzędzi NatCat rośnie równolegle z luką w ochronie katastroficznej, opisaną na portalu gu.com.pl w tekście „Insurance Europe Jak wyeliminować lukę w ochronie katastroficznej w Europie?”.

(AW, źródło: SAS, Swiss Re, gu.com.pl)

Po burzy liczy się szybkie zabezpieczenie szkody

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Gwałtowne opady, silny wiatr i grad mogą w krótkim czasie doprowadzić do zalania budynku, uszkodzenia dachu czy awarii instalacji. Allianz Partners przypomina, że po takim zdarzeniu ważne jest nie tylko zgłoszenie szkody, ale również szybkie zabezpieczenie nieruchomości i zorganizowanie fachowej pomocy.

Przed zapowiadaną burzą warto schować lub zabezpieczyć meble ogrodowe, donice i inne przedmioty znajdujące się na balkonach, tarasach i posesjach. Należy także zamknąć okna dachowe oraz sprawdzić drożność rynien i odpływów. Samochód najlepiej zaparkować z dala od drzew i słupów energetycznych.

Jeżeli dojdzie do zalania lub uszkodzenia budynku, priorytetem jest bezpieczeństwo mieszkańców. Gdy istnieje ryzyko kontaktu instalacji elektrycznej z wodą, należy odłączyć zasilanie. Kolejnym krokiem powinno być ograniczenie rozmiaru szkody, na przykład przez zabezpieczenie uszkodzonego dachu plandeką lub usunięcie wody z pomieszczeń.

Allianz Partners zaleca również wykonanie zdjęć i nagrań dokumentujących zniszczenia. Uszkodzonych przedmiotów, jeśli nie stanowią zagrożenia, nie powinno się usuwać przed oględzinami.

Assistance skraca drogę do fachowej pomocy

Przy większych szkodach znaczenia nabierają usługi home assistance. Mogą one pomóc w organizacji interwencji dekarza, elektryka, hydraulika czy firmy zajmującej się osuszaniem budynków. Szybka reakcja może ograniczyć dalsze zniszczenia i przyspieszyć powrót nieruchomości do użytkowania.

Po gwałtownych burzach i ulewach liczy się czas. Szybkie zabezpieczenie miejsca szkody oraz sprawna organizacja specjalistów pomagają ograniczyć dalsze zniszczenia i skracają czas powrotu do normalności. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają usługi assistance, które zapewniają nie tylko wsparcie finansowe, ale przede wszystkim praktyczną pomoc wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna – mówi Piotr Krawczyk, kierownik Działu Home w Allianz Partners Polska.

O skali szkód pogodowych przypominają także dane z rynku. Jak informowała „Gazeta Ubezpieczeniowa” w artykule „LINK4 Lipiec pod znakiem szkód burzowych”, w lipcu liczba zgłoszeń dotyczących mieszkań i domów wzrosła w LINK4 o 40%. Najczęściej chodziło o uszkodzenia dachów, elewacji, okien i bram, zalania pomieszczeń oraz awarie urządzeń elektrycznych i elektronicznych.

Przed kolejnymi gwałtownymi zjawiskami warto też sprawdzić stan dachu, rynien i odpływów, przygotować latarkę i powerbank na wypadek przerw w dostawie energii oraz przechowywać najważniejsze dokumenty w bezpiecznym miejscu.

(AW, źródło: Allianz Partners, gu.com.pl)

Ochrona, gdy zdrowie zamyka drzwi

0
Katarzyna Stefanowska

Dla wielu klientów rozmowa o polisie na życie zaczyna się dopiero wtedy, gdy pojawia się choroba, pierwsza odmowa ubezpieczenia albo obawa przed kosztami, które po śmierci mogą obciążyć rodzinę. Właśnie w tej grupie klasyczne produkty ochronne często okazują się trudno dostępne.

Generali rozszerza dystrybucję bezterminowego ubezpieczenia na życie Moi Bliscy, które wcześniej było oferowane wyłącznie przez 4Life Direct. Teraz produkt trafił również do agentów własnej sieci sprzedaży oraz multiagencji.

Dla pośredników oznacza to możliwość rozmowy z klientami w wieku od 40 do 85 lat, także z osobami, które z powodu stanu zdrowia nie mogły wcześniej zawrzeć standardowej umowy. Brak ankiety medycznej ułatwia dostęp do ochrony, lecz nie zwalnia agenta z analizy potrzeb i omówienia zasad odpowiedzialności ubezpieczyciela.

Rynek długo pozostający na marginesie

Osoby starsze i klienci z historią chorób przewlekłych często trafiają do agenta z konkretną potrzebą. Chcą pozostawić rodzinie środki na pierwsze wydatki po śmierci, uporządkować własne sprawy i ograniczyć ryzyko, że bliscy będą musieli sfinansować wszystko z oszczędności lub kredytu.

W tradycyjnym ubezpieczeniu przeszkodą bywa ocena medyczna. Im starszy klient i bardziej złożona historia jego zdrowia, tym większe ryzyko dodatkowych pytań, podwyższenia składki, ograniczenia zakresu albo odmowy zawarcia umowy. Moi Bliscy przełamuje tę barierę poprzez rezygnację z ankiety medycznej. Umowę można zawrzeć bez względu na stan zdrowia ubezpieczonego.

– Widzimy grupę klientów, którzy mają realną potrzebę ochrony, lecz dotychczas mogli doświadczyć problemów z dostępem do standardowych rozwiązań ubezpieczeniowych z uwagi na problemy ze zdrowiem. Część z nich odkładała decyzję przez wiele lat, a część wcześniej spotkała się z odmową lub została skierowana na dodatkowe badania w procesie oceny medycznej i tych badań po prostu nie wykonała. Poszerzenie dystrybucji pozwala agentom wrócić do tych rozmów i zaproponować rozwiązanie dostosowane do innej sytuacji życiowej niż klasyczna polisa ochronna – mówi Katarzyna Stefanowska, dyrektorka Departamentu Indywidualnych Ubezpieczeń na Życie w Generali.

Dla agenta oznacza to możliwość powrotu do rozmów, które wcześniej kończyły się brakiem odpowiedniej propozycji. Dotyczy to zarówno klientów po czterdziestce, jak i rodziców osób już obsługiwanych przez agencję.

Bezterminowość zmienia sposób rozmowy

Ochrona trwa przez całe życie, pod warunkiem regularnego opłacania składek. Miesięczna składka pozostaje na stałym poziomie i nie rośnie automatycznie z powodu wieku, pogorszenia stanu zdrowia ani inflacji. Z perspektywy klienta oznacza to przewidywalność, lecz agent powinien omówić ją także w kontekście długiego okresu opłacania umowy.

Bezterminowość nie oznacza ochrony bez kosztu. Wiąże się ze zobowiązaniem, które może trwać wiele lat. W tej grupie wiekowej szczególnego znaczenia nabiera dopasowanie składki do obecnego i przyszłego budżetu, zwłaszcza po przejściu na emeryturę.

– W sytuacji, gdy zmieni się poziom dochodów, klient może zmienić sumę ubezpieczenia, a co za tym idzie również wysokość składki, obniżyć ją lub podwyższyć w zależności od bieżących potrzeb i możliwości finansowych – podkreśla Katarzyna Stefanowska.

Umowę można zawrzeć indywidualnie albo we dwoje, ze współmałżonkiem lub partnerem. Wariant wspólny nie powinien jednak zastępować osobnej oceny potrzeb każdej z ubezpieczanych osób.

Wypłata świadczenia w 24 godziny

Generali deklaruje wypłatę świadczenia w ciągu 24 godzin roboczych od dostarczenia kompletu dokumentów. Dla rodziny znajdującej się w trudnym momencie szybkość ma duże znaczenie, ponieważ pierwsze wydatki pojawiają się niemal natychmiast.

W rozmowie warto podkreślić warunek kompletności dokumentacji. Rolą agenta jest wyjaśnienie klientowi, kogo wskazać jako osobę uprawnioną oraz co będzie potrzebne do zgłoszenia roszczenia. Dobrze przygotowana umowa powinna być zrozumiała również dla bliskich, którzy w przyszłości będą ubiegać się o świadczenie.

Assistance przenosi ochronę do codzienności

Elementem odróżniającym produkt od prostego ubezpieczenia na wypadek śmierci jest rozbudowany pakiet assistance działający w Polsce i za granicą. Obejmuje m.in. organizację i pokrycie kosztów wizyt lekarza i pielęgniarki, transportu medycznego, rehabilitacji, dostarczenia leków oraz pomocy domowej po hospitalizacji.

Zakres przewiduje także organizację i pokrycie kosztów opieki nad dziećmi, osobami niesamodzielnymi i zwierzętami domowymi. Dla agenta jest to możliwość przejścia od rozmowy o śmierci do konkretnych sytuacji życia codziennego związanych z chorobą, wypadkiem lub pobytem w szpitalu.

– Klient może postrzegać ubezpieczenie na życie głównie przez pryzmat świadczenia dla rodziny. Tymczasem assistance odpowiada na potrzeby, które pojawiają się w bieżącym życiu, jeszcze w czasie trwania ochrony. W razie choroby czy po hospitalizacji problemem może być nie tylko powrót do zdrowia, lecz także brak osoby, która wykupi leki, pomoże w domu lub zajmie się bliskim wymagającym opieki – zauważa Katarzyna Stefanowska.

Nie należy jednak przedstawiać assistance jako nieograniczonej opieki. Klient powinien poznać limity, warunki organizacji świadczeń, zakres terytorialny usług oraz sytuacje, w których pomoc nie przysługuje, wskazane w ogólnych warunkach ubezpieczenia.

Prosty produkt, uważna sprzedaż, odpowiednia komunikacja

Brak ankiety medycznej, stała składka i bezterminowa ochrona upraszczają konstrukcję produktu. Nie wpływają jednak na odpowiednią analizę potrzeb klienta oraz wyraźne informowanie go o stosowanych w ubezpieczeniu wyłączeniach i ograniczeniach odpowiedzialności.

W produkcie Moi Bliscy przez pierwsze 24 miesiące od daty rozpoczęcia ochrony, wypłata świadczenia w przypadku śmierci ograniczona jest do kwoty wpłaconych składek ubezpieczeniowych. W tym okresie świadczenie w wysokości wybranej sumy ubezpieczenia wypłacane jest wyłącznie, jeśli śmierć Ubezpieczonego nastąpi wskutek nieszczęśliwego wypadku.

Moi Bliscy może uzupełniać istniejącą ochronę, ale nie w każdej sytuacji zastąpi klasyczne ubezpieczenia z wyższą sumą. Największą wartość produktu widać tam, gdzie dostęp do tradycyjnej ochrony jest ograniczony.

Dla agentów wejście produktu do szerszej dystrybucji oznacza nowy obszar pracy z klientami, którzy dotąd mogli mieć utrudniony dostęp do standardowej oferty. O powodzeniu nie zdecyduje jednak sama łatwość zawarcia umowy. Kluczowe są rzetelna analiza potrzeb, jasne przedstawienie zasad oraz dopasowanie składki do długoterminowych możliwości finansowych klienta.

TU Zdrowie dołącza do partnerów HR Areny

0
Źródło zdjęcia: Canva

HR Arena, największe cykliczne spotkanie środowiska HR w południowo-wschodniej Polsce, odbędzie się po raz siódmy 2 grudnia 2026 r. w ZEN.COM expo w Jasionce koło Rzeszowa. Partnerem wydarzenia zostało TU Zdrowie. 

Konferencja łączy prelekcje, panele dyskusyjne, warsztaty, studia przypadków, networking i część wystawienniczą. Organizator zapowiada ponad 20 prelegentów z całej Polski, a program ma obejmować zarówno miękki, jak i twardy HR. Hasłami przewodnimi tegorocznej odsłony są różnorodność i zaangażowanie w pracy. 

Obecność TU Zdrowie ma branżowy kontekst. Ubezpieczyciel specjalizuje się w ochronie zdrowotnej, w tym rozwiązaniach grupowych dla pracowników. Sama HR Arena jest kierowana m.in. do liderów i menedżerów, dyrektorów i specjalistów HR, pracowników działów kadr, zarządów oraz osób zajmujących się rozwojem personelu.

Organizator zapowiedział rozpoczęcie sprzedaży biletów w najbliższym czasie.

(AW, źródło: HR Arena, ZEN.COM expo)

Bruksela bliżej brokera, niż się wydaje

0
Rebekka De Nie, EU Policy Manager w BIPAR, i Barbara Rożek

W czerwcu, reprezentując SPBUiR, uczestniczyłam w dorocznym spotkaniu BIPAR w Dublinie. Rozmowy w tym gronie coraz częściej obejmują tematy, które mogą wpływać na codzienną pracę brokerów.

Obecność SPBUiR w BIPAR to nie tylko dostęp do informacji. To udział polskiego rynku brokerskiego w dyskusji o regulacjach i przyszłości pośrednictwa. W BIPAR słuchany jest głos biznesu i praktyków rynku. Tam wykuwają się kierunki, które mogą na lata zmieniać warunki rynku ubezpieczeniowego.

Regulacja ma chronić klienta, a nie produkować dokumenty

Jednym z głównych tematów była proporcjonalność regulacji. EIOPA mówi o niej w ramach agendy uproszczeń i ograniczania zbędnych obciążeń administracyjnych. Nie chodzi o obniżenie ochrony klienta, lecz o obowiązki praktyczne i możliwe do wykonania również dla mniejszych firm.

Broker nie zawsze jest dużą organizacją z działem prawnym, compliance i IT. W wielu krajach, także w Polsce, ważną część rynku tworzą mniejsze, wyspecjalizowane firmy blisko klienta. Ten sam obowiązek może być dla dużej grupy kolejnym procesem, a dla mniejszego brokera realnym kosztem i ograniczeniem czasu na pracę z klientem.

Dlatego powinno stale wracać pytanie, czy dana regulacja poprawia sytuację klienta, czy tylko zwiększa liczbę formalności. Ochrona klienta zaczyna się wtedy, gdy ktoś rozumie jego ryzyko i potrafi wyjaśnić konsekwencje wyboru ochrony.

Mniejsi brokerzy są potrzebni rynkowi

W dyskusji o przyszłości rynku wiele miejsca zajmują duże grupy, konsolidacja, kapitał i technologia. Nie oznacza to jednak, że wartość brokera mierzy się wyłącznie skalą organizacji.

Mniejszy broker nie jest po prostu mniejszą wersją dużego. Często odgrywa inną rolę: zna lokalne realia, historię firmy i jej ograniczenia. W wielu przedsiębiorstwach przez lata buduje świadomość ryzyka – od sum ubezpieczenia, przez OC i przerwy w działalności, po wyłączenia i jakość zapisów. Wartość tej pracy ujawnia się najczęściej przy szkodzie albo sporze o zakres ochrony.

Rynek irlandzki jest ciekawym przykładem. Brokerzy mają tam silną pozycję w komercyjnych ubezpieczeniach majątkowych, a dużą część organizacji brokerskich stanowią mikrofirmy zatrudniające mniej niż 10 osób. Równolegle postępują konsolidacja, sukcesja i wejście kapitału inwestycyjnego, co nie wyklucza dalszej roli mniejszych brokerów.

Nowoczesny rynek potrzebuje nie tylko dużych struktur, ale także brokerów obsługujących lokalnych przedsiębiorców, niszowe ryzyka i klientów wymagających indywidualnego podejścia.

AI nie zdejmuje odpowiedzialności z brokera

Drugim ważnym tematem była sztuczna inteligencja jako realny obszar regulacyjny i nadzorczy. Podejście EIOPA jest jednoznaczne: jeżeli pośrednik korzysta z AI w komunikacji z klientem, obsłudze procesu albo przygotowaniu rekomendacji, nadal odpowiada za zgodność z obowiązkami dystrybucyjnymi. Automatyzacja nie zmniejsza odpowiedzialności człowieka.

AI może przyspieszyć analizę dokumentów, porządkowanie informacji i pracę na warunkach ubezpieczenia. Może też częściowo wyrównywać operacyjne przewagi dużych organizacji. Tam jednak, gdzie wpływa na rekomendację, ocenę potrzeb klienta albo zawarcie umowy, musi pozostać kontrola człowieka. AI będzie wsparciem profesjonalisty, a nie zamiennikiem odpowiedzialności.

Cyfrowa sprzedaż nie może sprowadzać ochrony do ceny

EIOPA zapowiedziała sprawdzanie praktyk cyfrowej sprzedaży ubezpieczeń majątkowych. Chodzi o to, jak klient kupuje ochronę online i czy naprawdę rozumie produkt.

Cyfrowa sprzedaż jest potrzebna. Problem zaczyna się, gdy ubezpieczenie zostaje sprowadzone do ceny i kilku parametrów. W ubezpieczeniach majątkowych i OC kluczowe bywają definicje, wyłączenia, limity, franszyzy, likwidacja szkody i rzeczywista jakość ochrony.

Dwie polisy o podobnej składce mogą dawać zupełnie inną ochronę. Klient często widzi to dopiero po szkodzie. Rolą brokera jest pomóc mu dostrzec różnice wcześniej. Cyfryzacja powinna wspierać doradztwo, a nie je zastępować.

Tematy z Brukseli, które warto widzieć wcześniej

Podczas spotkań BIPAR pojawiają się również zagadnienia pozornie odległe od brokerstwa majątkowego. Przykładem jest Retail Investment Strategy, czyli unijna strategia dotycząca ochrony klientów inwestujących środki, także w produkty ubezpieczeniowe.

Warto ją obserwować, bo pokazuje kierunek myślenia regulatorów: coraz większe znaczenie ma to, czy klient rozumie produkt, koszty, wartość usługi i charakter rekomendacji. Taka logika może z czasem wpływać także na szersze podejście nadzoru do dystrybucji ubezpieczeń.

Podobnie jest z dyskusją podatkową dotyczącą ewentualnego innego traktowania ubezpieczeń w systemie VAT i podatków od składki. To wczesny etap, ale temat może wpłynąć na cenę ochrony i dostępność ubezpieczeń dla przedsiębiorców.

Po co nam obecność w BIPAR?

Wiele tematów zaczyna się jako techniczna dyskusja na poziomie europejskim, a później trafia do krajowych regulacji, praktyki nadzorczej albo oczekiwań rynku.

Wartość BIPAR polega nie tylko na dostępie do informacji, ale także na wymianie doświadczeń między rynkami. Dla polskich brokerów to ważne, bo problemy, które u nas dopiero zaczynają być dyskutowane, w innych krajach bywają już przedmiotem regulacji, sporów albo praktycznych rozwiązań.

Dzięki obecności w BIPAR polska perspektywa brokerska może być obecna w rozmowach o przyszłych regulacjach i praktyce rynku. Obecność SPBUiR w pracach BIPAR pozwala śledzić nowe zagadnienia, rozumieć intencje regulatorów i wcześniej oceniać, które zmiany mogą mieć znaczenie dla brokerów i klientów w Polsce.

Wniosek z Dublina jest prosty. O przyszłości branży zdecydują nie tylko skala, kapitał i technologia, lecz także jakość doradztwa, odpowiedzialność za rekomendację oraz zdolność do tłumaczenia klientowi ryzyka w coraz bardziej skomplikowanym świecie.

Do wielu z tych tematów warto będzie wracać, bo siłą BIPAR jest współpraca, wymiana doświadczeń i praktycznych inspiracji.

Barbara Rożek

członkini zarządu SPBUiR

Rośnie liczba umów ubezpieczeń turystycznych zawieranych w Banku Pocztowym

0
Źródło zdjęcia: Canva

Sezon wakacyjny 2026 r. przynosi wyraźny wzrost zainteresowania klientów ubezpieczeniami turystycznymi – i widać to bardzo wyraźnie w wynikach Banku Pocztowego. W okresie poprzedzającym wakacje oraz w ich pierwszej fazie bank odnotował dynamiczny wzrost sprzedaży polis turystycznych, zarówno w placówkach, jak i online.
W maju br. sprzedaż ubezpieczenia turystycznego AGRO TUW w placówkach Banku Pocztowego była niemal dziesięciokrotnie wyższa niż rok wcześniej. Bank nadal obserwuje podwyższone zainteresowanie ubezpieczeniami turystycznymi w kolejnych tygodniach wakacji.

Dokąd jadą Polacy w tym roku

Wzrost sprzedaży ubezpieczeń turystycznych w Banku Pocztowym wpisuje się w ogólnokrajowy trend wyjazdowy. Z badania „Polacy na wakacjach 2026” (Allianz Partners, Omnisurv by IQS) wynika, że urlop planuje aż 76% Polaków. Najczęściej wybieranym kierunkiem pozostaje Polska – zadeklarowało tak 58% osób planujących wyjazd, a wśród kierunków krajowych najpopularniejsze jest wybrzeże Bałtyku. Wśród kierunków zagranicznych prym wiodą kraje południa Europy: najwięcej wskazań zebrała Grecja (7,3%), a w dalszej kolejności Włochy (6,8%) i Hiszpania (6,7%), a także Chorwacja i Turcja (po 3,6%). Podobny obraz potwierdzają dane przewoźników lotniczych – według analizy Ryanaira w tegorocznych rezerwacjach Polaków dominują Włochy (28%) i Hiszpania (20%), z Grecją w ścisłej czołówce.

Polacy coraz częściej myślą o ochronie ubezpieczeniowej

Rosnąca skala wyjazdów idzie w parze z rosnącą świadomością ubezpieczeniową. Jak wynika z raportu „Wakacyjny Portfel Polaków 2026” przygotowanego przez Związek Banków Polskich, dodatkowe ubezpieczenie turystyczne wykupuje już 30% Polaków. Jeszcze wyraźniej trend ten widać w badaniu Allianz Partners – aż 51% wyjeżdżających deklaruje zakup polisy turystycznej. Wciąż jednak spora część podróżnych rezygnuje z takiej ochrony – wśród nich aż 76% tłumaczy to brakiem takiej potrzeby, co pokazuje, że przed rynkiem finansowym wciąż jest sporo pracy edukacyjnej w tym zakresie. W tym kontekście wzrost sprzedaży odnotowany przez Bank Pocztowy pokazuje, że odpowiednio zaprezentowana oferta i łatwy dostęp do niej – zarówno w placówce, jak i online – realnie przekładają się na decyzje klientów.

Wyniki sprzedaży, jakie obserwujemy w tym sezonie, potwierdzają, że nasi klienci coraz bardziej świadomie podchodzą do planowania wakacji i chcą zabezpieczyć się na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń podczas podróży. Zależy nam na tym, aby dostęp do ubezpieczenia turystycznego był jak najprostszy – dlatego oferujemy je zarówno w naszych placówkach, jak i w pełni online. Widzimy, że wygoda przekłada się na realny wzrost zainteresowania klientów naszą ofertą – mówi Joanna Moskalik, dyrektorka Departamentu Produktów i Doświadczeń Klientów Detalicznych Banku Pocztowego.

Ubezpieczenia w ofercie Banku Pocztowego

Bank Pocztowy oferuje swoim klientom ubezpieczenie turystyczne AGRO TUW dostępne w placówkach oraz ubezpieczenie Allianz dostępne w pełni online, zapewniające m.in. pokrycie kosztów leczenia za granicą, assistance oraz ochronę na wypadek następstw nieszczęśliwych wypadków podczas podróży. Pełna oferta ubezpieczeniowa Banku dostępna jest na stronie pocztowy.pl.

Ubezpieczenia turystyczne to tylko jeden z elementów szerszej oferty ubezpieczeniowej Banku Pocztowego. Działający jako multiagent ubezpieczeniowy, umożliwia on klientom zawarcie m.in. ubezpieczenia nieruchomości „Mój Dom”, ubezpieczeń komunikacyjnych, ubezpieczenia NNW dla dzieci, a także ubezpieczeń dla rolników, w tym obowiązkowych. Dzięki tak szerokiemu portfolio klienci mogą kompleksowo zadbać o bezpieczeństwo finansowe – zarówno na co dzień, jak i podczas podróży.

(KS, źródło: Itbc)

Global Data: Łańcuchy dostaw muszą mieć ochronę

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Ubezpieczenie łańcucha dostaw jest przez przedsiębiorstwa uznawane za kluczową ochronę w okresach napięć geopolitycznych. Ma zabezpieczać ciągłość codziennej działalności operacyjnej. Na ten produkt wskazało 41,1% respondentów pytanych o ubezpieczenia, na które popyt rośnie najbardziej w warunkach niestabilności geopolitycznej – wynika z badania Global Data. Drugie miejsce zajęły ubezpieczenia cyber, wybrane przez 20,6% ankietowanych.

Organizacje obawiają się o ciągłość działania w obliczu nakładających się ryzyk związanych z bardzo zmiennym otoczeniem geopolitycznym – skomentowała Beatriz Benito, główna analityczka ubezpieczeniowa Global Data.

Mniejsze zainteresowanie dotyczy specjalistycznych ubezpieczeń transportowych i bezpośredniej ochrony majątku. Pokazuje to, że przedsiębiorstwa bardziej obawiają się blokad szlaków handlowych, cyberataków wspieranych przez państwa oraz pośrednich strat przychodów, które mogą wywołać efekt domina i zakłócić bieżącą działalność.

Konflikty na Bliskim Wschodzie i w Europie Wschodniej powodują zatory w handlu. W efekcie przewoźnicy zmieniają trasy, a znaczenia nabierają alternatywne korytarze morskie.

Na międzynarodowe łańcuchy dostaw wpływa także zwrot USA w stronę nacjonalizmu gospodarczego, obejmujący nagłe podwyżki ceł, ograniczenia eksportowe i sankcje.

Ubezpieczyciele mają trudności z dostosowaniem oferty do szybko zmieniającego się krajobrazu ryzyka. Mimo istniejącego popytu, dostępność ochrony pozostaje ograniczona, ponieważ część zakładów wycofuje produkty z rynku, uznając ryzyko za trudne do oszacowania.

Jedynie ubezpieczyciele o większym apetycie na ryzyko są gotowi zmieniać strategie underwritingowe i ofertę produktową – wskazała Beatriz Benito.

Badanie przeprowadzono w serwisach Verdict Media w II kwartale 2026 r. z udziałem 107 przedstawicieli branży.

AC

22,866FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie