Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Daniel Byster prezesem zarządu Beesafe

0
Daniel Byster

Z początkiem maja Daniel Byster, dotychczasowy członek zarządu Beesafe odpowiedzialny za rozwój sprzedaży, objął stanowisko prezesa zarządu. Anna Włodarczyk-Moczkowska, prezeska Compensy, która od połowy 2025 roku kierowała cyfrowym ubezpieczycielem, została powołana do rady nadzorczej spółki.

– Od sześciu lat mam przyjemność obserwować, jak Beesafe przesuwa granice tego, co możliwe w ubezpieczeniach. Obejmując stery spółki, chcę skupić się na dalszym wzroście biznesu w kanałach cyfrowych oraz wzmacnianiu naszej roli hubu technologicznego dla polskich spółek VIG. Jesteśmy w trakcie fundamentalnych zmian, które sztuczna inteligencja wnosi do branży finansowej. Dlatego technologia to dla nas coś więcej niż efektywność – to fundament nowoczesnego modelu ubezpieczeń, który wspólnie budujemy w całej grupie – mówi Daniel Byster.

Daniel Byster jest związany z Beesafe od 2019 roku. Jako członek zarządu nadzorował obszar sprzedaży oraz wzmacnianie pozycji spółki w kanałach cyfrowych. Równolegle, od 2024 roku, pełni funkcję dyrektora Biura Marketingu i Sprzedaży Cyfrowej w Compensie. Przed dołączeniem do Beesafe pracował m.in. w T-Mobile, Avivie czy LINK4, gdzie odpowiadał m.in. za rozwój sprzedaży i działania marketingowe. Daniel Byster zajmie miejsce opuszczone w czerwcu ubiegłego roku przez Rafała Mosionka, obecnego członka zarządu ERGO Hestii. Po jego rezygnacji spółką kierowała Anna Włodarczyk-Moczkowska, prezeska Compensy. Ta ostatnia, wraz z Vienna Insurance Group oraz Vienna Life jest udziałowcem Beesafe.

W skład zarządu spółki obok Daniela Bystera wchodzi także Marcin Grabowski, odpowiedzialny za obszar technologiczny.

– Beesafe jest jednym z kluczowych motorów transformacji cyfrowej w VIG. Spółka udowadnia, że można skutecznie i efektywnie łączyć dynamiczny wzrost biznesu ubezpieczeniowego z zaawansowaną technologią i innowacjami. Jestem przekonany, że powołanie Daniela dodatkowo przyspieszy ten rozwój, w szczególności w kontekście wykorzystania nowych technologii, w tym wdrażania rozwiązań opartych na kluczowej dla rozwoju biznesu ubezpieczeniowego technologii sztucznej inteligencji – podkreśla Harald Riener, przewodniczący rady nadzorczej Beesafe i członek zarządu VIG.

– Beesafe to „cyfrowe serce” polskiej rodziny VIG i cieszę się, że Daniel, który współtworzył sukcesy sprzedażowe spółki, będzie odpowiedzialny za jej dalszy rozwój. Jestem przekonana, że jego unikatowa perspektywa – łącząca sprzedaż, marketing i technologie, w tym sztuczną inteligencję – pozwoli nam jeszcze skuteczniej odpowiadać na potrzeby klientów i rynku – mówi Anna Włodarczyk-Moczkowska.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

Przestępcy ubezpieczeniowi odpowiedzą przed sądem za wyłudzenie 20 mln zł

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Po ponad 6 latach śledztwa i przeprowadzeniu 62 realizacji procesowych do Sądu Okręgowego w Siedlcach skierowano akt oskarżenia przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej z terenu województwa mazowieckiego zajmującej się wyłudzaniem odszkodowań komunikacyjnych. Straty na szkodę firm ubezpieczeniowych sięgają ponad 20 milionów złotych.

Śledztwo w tej sprawie było prowadzone nieprzerwanie od 2019 roku przez policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu, przy współpracy z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu, a nadzorowane było przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że zdarzenia drogowe następowały poprzez celowe zderzenie pojazdów dokonanych przez „kaskaderów”, którzy oddalali się z miejsca zdarzenia przed przyjazdem patrolu policji. Na miejsce kierowcy przesiadały się podstawione osoby, tzw. słupy. To oni deklarując swój udział w kolizji jako kierowcy, przedstawiali nieprawdziwe okoliczności zdarzenia drogowego. W kolizjach wykorzystywano luksusowe pojazdy, często uprzednio kradzione na zlecenie, przerabiane i legalizowane, dzięki czemu uzyskiwano wysokie sumy odszkodowań – nawet do 300 tysięcy złotych za szkodę. Ponadto auta biorące udział w zdarzeniu zarejestrowane były fikcyjnie na osoby, które nigdy nie były ich faktycznymi właścicielami.

Całość nadzorowali członkowie grupy, którzy organizowali przebieg zdarzenia, wybierali jego miejsce, opłacali podstawione osoby i nadzorowali proces ubiegania się o odszkodowania. Osoby, na które rejestrowane były pojazdy uczestniczące w kolizjach, w dokumentach przedkładanych ubezpieczycielom wskazywały należące do nich rachunki bankowe, na które miało być wypłacane przyznane odszkodowanie, a następnie po otrzymaniu wnioskowanych należności, przekazywały środki organizatorom procederu.

Na polecenie nadzorującego prokuratora Wydział dw. z Przestępczością Ekonomiczną KWP z/s w Radomiu na przestrzeni 7 lat przeprowadził łącznie 62 realizacje procesowe do sprawy. W ich wyniku ujawniono kilkadziesiąt kradzionych pojazdów, kilkaset kradzionych części samochodowych, zlikwidowano dziuple samochodowe na terenie Mazowsza oraz zabezpieczono dokumentację szkodową. U podejrzanych zabezpieczono 23 pojazdy o wartości 2 milionów złotych, które następnie sprzedano w formie licytacji prowadzonych przez I Urząd Skarbowy w Radomiu.

Straty zakładów ubezpieczeń z tytułu przestępczego procederu wyniosły ponad 20 milionów złotych. W trakcie trwania śledztwa stosowanych było 18 tymczasowych aresztowań wobec podejrzanych. Łącznie zatrzymano i oskarżono o udział w przestępczym procederze 376 osób, które wzięły udział w blisko 240 sfingowanych kolizjach drogowych.

Na poczet kar i grzywien prokurator wydał postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym na łączną kwotę blisko 4,3 mln zł.

(AM, źródło: Policja.pl)

Rolnicy uzyskają łatwiejszy dostęp do dotowanych ubezpieczeń

0
Źródło zdjęcia: MRiRW

Rada Ministrów przyjęła 12 maja 2026 roku projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich przygotowany przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Regulacja upraszcza zasady dopłat do składek, rozszerza katalog upraw objętych wsparciem i ogranicza część obowiązków administracyjnych. Rząd zgodził się również na przekazanie nowych rozwiązań do notyfikacji Komisji Europejskiej.

– Chcemy, żeby system dotowanych ubezpieczeń był bardziej dostępny i prostszy dla rolników. Ograniczamy formalności, porządkujemy przepisy i rozszerzamy zakres wsparcia, tak aby więcej producentów mogło korzystać z dopłat do składek ubezpieczeniowych – podkreślił minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Prostsze zasady i mniej formalności

Projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich przewiduje utrzymanie dopłat państwa do składek ubezpieczeniowych na poziomie do 65% składki. Nowe przepisy upraszczają sposób ich wyliczania. Z systemu znikną rozwiązania uzależniające wysokość wsparcia od klasy gleby. Rolnicy nie będą musieli także składać oświadczeń dotyczących klas użytków rolnych.

Projektowana regulacja określa również jednolite limity stawek taryfowych, do których będzie przysługiwać dopłata państwa:

  • do 25% sumy ubezpieczenia – dla tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych oraz truskawek;
  • do 15% sumy ubezpieczenia – dla pozostałych upraw.

Więcej upraw objętych dopłatami

Zmiany rozszerzają katalog upraw objętych dopłatami do składek ubezpieczeniowych. Do systemu zostaną włączone m.in. trawy nasienne oraz wierzba do wyplatania. Projekt doprecyzowuje także zasady dotyczące dopłat do ubezpieczeń od ryzyka suszy oraz rozszerza definicję plonu głównego lnu i konopi włóknistych o części użytkowane gospodarczo.

Zmiany dla hodowców

Nowe rozwiązania obejmą również ubezpieczenia zwierząt gospodarskich. Projekt przewiduje możliwość stosowania 65% dopłaty także wtedy, gdy stawki taryfowe ubezpieczenia przekroczą 0,5% sumy ubezpieczenia zwierząt. Regulacja zmienia także zasady dotyczące wypłaty odszkodowań. Projekt wprowadza franszyzę redukcyjną w miejsce franszyzy integralnej. Wysokość pomniejszenia odszkodowania będzie zależeć od warunków określonych w umowie ubezpieczenia.

Rada Ministrów przyjęła także uchwałę umożliwiającą zgłoszenie zmian Komisji Europejskiej. Jest to wymagany etap w przypadku programów pomocy publicznej finansowanych ze środków państwa.

Planowany termin wejścia w życie nowych rozwiązań to 1 września 2026 r.

(AM, źródło: MRiRW)

Całodobowe wsparcie fachowców w standardzie ERGO Hestii

0
Joanna Przychodzka

ERGO Hestia oferuje w pakietach ERGO 7 i mtu24.pl standardowy home assistance do podstawowego zakresu ochrony ubezpieczenia mieszkań i domów. Oznacza to, że klienci ubezpieczający nieruchomość od ognia i zdarzeń losowych otrzymują jednocześnie wsparcie assistance bez konieczności dokupowania dodatkowych rozszerzeń.

W nowoczesnych produktach majątkowych tradycyjne odszkodowanie finansowe i realna pomoc doraźna stanowią wzajemnie uzupełniające się filary bezpieczeństwa.

Home assistance: istotny element ochrony

Awarie sprzętów domowych, nagłe usterki instalacji czy prozaiczne, ale stresujące zdarzenia, jak choćby zatrzaśnięcie drzwi, wymagają przecież natychmiastowej reakcji specjalisty. Właśnie dlatego w standardowym wariancie home assistance ubezpieczyciel bierze na siebie organizację i pokrycie kosztów pracy fachowców, w tym hydraulika, elektryka, ślusarza, serwisanta systemów alarmowych i bram czy technika urządzeń grzewczych.

Większość napraw realizowana jest bezpośrednio na miejscu, a ochrona obejmuje także koszt niezbędnych części zamiennych do kwoty 200 zł. Co istotne, pomoc nie ogranicza się tylko do instalacji, ponieważ obejmuje również serwis urządzeń AGD, RTV oraz sprzętu komputerowego. W przypadku awarii pralki, lodówki, piekarnika, telewizora czy komputera klient może liczyć na naprawę lub transport urządzenia do punktu serwisowego.

Całe to wsparcie jest dostępne w trybie całodobowym, co ma kluczowe znaczenie w sytuacjach awaryjnych wymagających reakcji o każdej porze dnia i nocy. Dla osób, które oczekują jeszcze szerszego zakresu usług, przygotowano wariant rozszerzony, który wzbogaca listę świadczeń między innymi o profesjonalną usługę sprawdzenia nieruchomości po kradzieży.

Wsparcie w sytuacjach krytycznych

Ofertę uzupełniają dedykowane moduły pomocy specjalistycznej. SOS assistance gwarantuje wsparcie w przypadku szkód uniemożliwiających dalsze zamieszkiwanie (np. po pożarze) w ubezpieczonym domu lub mieszkaniu. Zapewnia on wówczas lokal zastępczy nawet na okres jednego roku, dozór i składowanie mienia, a także opiekę nad zwierzętami czy transport dzieci do placówek oświatowych.

Z kolei Medical assistance koncentruje się na skutkach nieszczęśliwych wypadków lub nagłych zachorowań, oferując wizyty lekarskie, opiekę pielęgniarską oraz transport medyczny.

Ochrona mienia w formule od wszystkich ryzyk

Fundamentem oferty ERGO Hestii jest szeroki zakres ochrony mienia, oparty na formule od wszystkich ryzyk (nieobjętych wyłączeniami). Taka konstrukcja produktu pozwala na objęcie ochroną zdarzeń nietypowych, takich jak uszkodzenia poszycia dachu przez kuny czy stłuczenie płyty grzewczej przez domownika.

Co istotne dla praktyki likwidacyjnej, ochrona obejmuje również sytuacje wynikające z niedbalstwa – np. pozostawienie włączonego żelazka, ładowarki lub zalanie pomieszczenia przez otwarte okno.

Elastyczność klauzulowa

O precyzyjnym dopasowaniu ochrony do specyfiki klienta decyduje system klauzul produktowych. Skalę ich wykorzystania najlepiej obrazują dane: blisko 700 tys. aktywnych klauzul przypisanych do ponad 325 tys. polis. Do najczęściej wybieranych rozszerzeń należą:

  • ochrona szklanych elementów wyposażenia w formule od wszystkich ryzyk,
  • ubezpieczenie części wspólnych wraz z lokalem,
  • zniesienie obowiązku dostarczania dowodów zakupu dla mienia powyżej 10 000 zł,
  • ochrona na wypadek kradzieży przez otwarte okno,
  • zwiększenie limitów za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta.

Połączenie szerokiego zakresu ubezpieczenia mienia z automatyzacją usług assistance w standardzie sprawia, że oferta ERGO Hestii stanowi kompletne narzędzie ochrony majątku, odpowiadające na realne potrzeby rynku.

Joanna Przychodzka
główna specjalistka ds. rozwoju produktu w Biurze Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich

Emerytura nie poczeka, aż klient się zdecyduje

0
Piotr Dmuchowski

Rozmowa z Piotrem Dmuchowskim, prezesem PFR TFI

Aleksandra E. Wysocka: – Prognozy dotyczące przyszłych emerytur, obciążenia systemu stopy zastąpienia są powszechnie znane. Dlaczego ta wiedza tak rzadko przekłada się na decyzje klientów?

Piotr Dmuchowski: – Sama świadomość problemu nie uruchamia działania. Można rozumieć mechanizmy demograficzne i jednocześnie odkładać decyzję o oszczędzaniu, bo temat emerytury wydaje się odległy. Klient wie, że powinien działać, ale wygrywają bieżące potrzeby i poczucie, że na decyzję jest jeszcze czas.

Czy to oznacza, że największym problemem rynku są dziś nasze nawyki, a nie brak produktów?

– W dużej mierze tak. Produkty istnieją i są dostępne, system emerytalny działa według znanych zasad. Natomiast częścią naszej natury są błędy poznawcze. Jak udowodnił Richard Thaler, homo oeconomicus nie istnieje. Nie zawsze postępujemy racjonalnie, popełniamy błędy, a nawet gdy wiemy, co jest racjonalne, miewamy problem z dyscypliną.

Tymczasem fundamentem oszczędzania długoterminowego są cierpliwość i czas. Bez mechanizmów, które wspierają decyzję lub ją ułatwiają, większość osób odkłada temat na później. To bardziej kwestia nawyków i psychologii niż konstrukcji rynku.

Jak bardzo zmienia się dziś sytuacja systemowa? Czy te zmiany rzeczywiście są tak istotne?

– Zmiana ma charakter strukturalny. Żyjemy coraz dłużej, co oznacza dłuższy okres pobierania świadczeń. W przypadku kobiet to już ponad 20 lat. Jednocześnie maleje liczba osób pracujących w relacji do liczby emerytów. Efekt jest widoczny w stopie zastąpienia. Dla wcześniejszych pokoleń przekraczała ona 60%, dziś wynosi ok. 50%, a w przyszłości może spaść do ok. 25%. To oznacza, że bez dodatkowego oszczędzania utrzymanie dotychczasowego standardu życia stanie się bardzo trudne.

Czyli system nie zawodzi, tylko działa w nowych realiach, które zmieniają jego efekt?

– Tak to należy interpretować. System funkcjonuje zgodnie ze swoją logiką, ale otoczenie demograficzne się zmieniło. Problem polega na tym, że oczekiwania klientów nie zawsze nadążają za tymi zmianami, co prowadzi do niedoszacowania przyszłych potrzeb finansowych.

Gdzie w takim razie jest dziś największa luka: w świadomości, dystrybucji czy konstrukcji produktów?

– Świadomość rośnie, jednak nie przekłada się na odpowiednią skalę działania. Produkty są dostępne, natomiast ich wykorzystanie pozostaje ograniczone. Dodatkowo jako społeczeństwo zdecydowanie przeszacowujemy przyszłą stopę zastąpienia. Dotyczy to szczególnie młodych dorosłych, którzy oczekują, że przyszła emerytura wyniesie ok. 50% ich wynagrodzenia, podczas gdy prognozy wskazują na poziom niespełna 25% w 2060 r. Dlatego rośnie znaczenie rozwiązań systemowych, które zmieniają sposób podejmowania decyzji i ustawiają oszczędzanie jako naturalny wybór.

Czy w tym kontekście PPK można traktować jako narzędzie zmiany tych zachowań?

– Taki był ich cel. Wprowadzono automatyczny zapis, który zmienia logikę decyzji. Zamiast zadawać klientowi pytanie: „Czy chcesz oszczędzać?”, system zakłada, że klient oszczędza, chyba że świadomie zrezygnuje z tej opcji.

Klient nie musi podejmować działania, żeby oszczędzać, musi je podjąć, żeby zrezygnować. To podejście znacząco zwiększa udział uczestników i buduje nawyk odkładania środków. W ten sposób program odpowiada na bardzo ważne wyzwanie, jakim jest odkładanie decyzji o oszczędzaniu w czasie.

Czy ten mechanizm przyniósł oczekiwane efekty?

– Dane pokazują wyraźną zmianę. W 2023 r., po autozapisie, do programu wróciło 720 tys. osób. Partycypacja wzrosła z 34% do 46%, a obecnie przekracza 60%. Widać, że odpowiednio zaprojektowany system wpływa na decyzje i ogranicza bierność uczestników.

Z pewnością działa też pozytywne doświadczenie uczestników PPK. Widząc, jak środki rosną – dzięki systematycznym wpłatom oraz wynikom – więcej uczestników zaczęło dostrzegać wymierne efekty.

Jak wygląda skala zgromadzonych środków w PPK?

– Aktywa przekroczyły 50 mld zł. To istotny poziom, który pokazuje zarówno zaufanie uczestników, jak i tempo budowy kapitału długoterminowego. Wartość ta zmienia się wraz z rynkiem, ale kierunek pozostaje rosnący.

Czy taki poziom partycypacji i oszczędności pozwoli realnie zabezpieczyć przyszłość emerytalną?

– Program stanowi ważny fundament, ale nie rozwiązuje całego problemu. Uruchamia proces systematycznego oszczędzania, który wcześniej często w ogóle nie istniał. Natomiast pełne zabezpieczenie wymaga dodatkowych działań, takich jak indywidualne inwestycje i świadome planowanie finansowe w długim horyzoncie.

Czyli PPK to raczej początek drogi niż jej cel?

– Tak należy na to patrzeć. Program ma zmienić nawyki i stworzyć bazę kapitałową, na której można budować kolejne elementy zabezpieczenia finansowego. I to rzeczywiście się dzieje, a potwierdzeniem jest m.in. wzrost zainteresowania IKE i IKZE. W latach 2019–2022 widoczny był umiarkowany przyrost nowych rachunków – kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy nowych kont rocznie. W 2023 r. nastąpiło wyraźne odbicie, a w 2024 i 2025 oba produkty odnotowały rekordowe wyniki, jeśli chodzi o otwieranie nowych rachunków.

Czy obserwujecie zmianę podejścia Polaków w ostatnim czasie?

– Widać pewne przyspieszenie. W styczniu do programu przystąpiło ponad 60 tys. osób, w lutym ponad 55 tys., podczas gdy wcześniej średnia wynosiła ok. 36 tys. nowych uczestników miesięcznie. To sygnał rosnącej gotowości do podejmowania decyzji, choć trudno jeszcze ocenić trwałość tego trendu.

Co powiedzieć osobie, która rozumie, z jakim wyzwaniem ma do czynienia, ale nadal odkłada decyzję?

– Przede wszystkim musimy sobie powiedzieć wprost: nie warto czekać na lepszy moment. Najlepszy moment na długoterminowe oszczędzanie nie jest wtedy, gdy mamy nadwyżki – tylko wtedy, gdy budujemy nawyki.

Warto też pokazać, że nie jest to temat teoretyczny, tylko realny parametr finansowy, którym trzeba zarządzać. Każdy rok zwłoki oznacza konieczność odkładania większych kwot w przyszłości, aby osiągnąć podobny efekt.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Arłamów na wysokich obrotach. UNIQA gra o mistrzostwo życiówek

0
Źródło zdjęcia: UNIQA

Arłamów na dwa dni stał się centrum wydarzeń Departamentu Własnych Sieci Sprzedaży UNIQA w Polsce. Tegoroczny Kongres DWSS był czymś więcej niż corocznym podsumowaniem wyników. Przypominał dobrze zaplanowany obóz przygotowawczy drużyny, która jasno komunikuje swoje ambicje i wie, o co gra w kolejnym sezonie.

Od pierwszych minut dało się wyczuć motyw przewodni tegorocznej imprezy. Sport był tu nie tylko metaforą, ale też spójną narracją prowadzącą uczestników przez prezentacje, wystąpienia i rozmowy kuluarowe. Cele, konsekwencja, trening, transfery i nagroda – te pojęcia regularnie wybrzmiewały w kolejnych wystąpieniach, budując obraz UNIQA jako organizacji nastawionej na długodystansowy rozwój.

Kongres otworzył Piotr Półrolnik, dyrektor Departamentu Własnych Sieci Sprzedaży UNIQA w Polsce, witając kadrę menedżerską oraz przedstawicieli z całej Polski.

Pierwszy dzień upłynął pod znakiem podsumowań 2025 r. oraz rozmów o pozycji rynkowej. Liczby, dynamiki i wykresy nie były jednak celem samym w sobie. Stanowiły punkt wyjścia do szerszej opowieści o drodze do mistrzostwa, rozumianego nie jako jednorazowy sukces, ale efekt konsekwentnej pracy całego zespołu.

2025 rok był bardzo wymagający, ale właśnie w takiej rywalizacji widać, kto potrafi utrzymać tempo. Rośliśmy szybciej niż rynek, poprawiając wyniki w kluczowych segmentach ubezpieczeń życiowych i konsekwentnie wzmacniając naszą pozycję w lidze ubezpieczycieli. To pokazuje, że potrafimy grać zespołowo i skutecznie nawet wtedy, gdy konkurencja nie zwalnia – powiedział Piotr Półrolnik.

Tomasz Skołożyński, menedżer zespołu rozwoju sieci sprzedaży w UNIQA, opowiadał o transferach, czyli przedstawił zmienioną ofertę rekrutacyjną oraz nową, bardziej uporządkowaną ścieżkę wdrożenia dla osób dołączających do sieci.

Z kolei Artur Łuczak, dyrektor ds. rozwoju sieci sprzedaży mówił o treningach, czyli rozwoju kompetencji, prezentując bogatą ofertę szkoleń skierowanych zarówno do zarządzających, jak i przedstawicieli, wzmacnianą przez wdrożenie kultury MDRT (Million Dollar Round Table) oraz strategiczne partnerstwo z Diameo.

Wyraźnym akcentem pierwszego dnia było wystąpienie Krzysztofa Ignaczaka, wieloletniego reprezentanta Polski w piłce siatkowej, mistrza świata i Europy. Jego prelekcja naturalnie wpisała się w sportowy klimat kongresu. Mówił o konsekwencji w codziennym treningu, sile wizualizacji celu i o tym, jak forma budowana jest dzień po dniu, często z dala od świateł reflektorów. Te sportowe doświadczenia szybko znalazły swoje analogie w biznesie, bliskie uczestnikom kongresu.

Drugiego dnia uwaga przeniosła się na szerszą perspektywę całej organizacji. Marcin Nedwidek, prezes UNIQA w Polsce, wspólnie z członkami zarządu: Wojciechem Rabiejem, Adamem Łoziakiem i Piotrem Lipą, omówili wyniki, strategię oraz kierunki rozwoju spółki. W swoich wystąpieniach podkreślali, że za każdym wynikiem stoją ludzie – ich kompetencje, zaangażowanie i umiejętność współpracy. To one zadecydują o trwałej przewadze konkurencyjnej w kolejnych latach.

W 2026 r. UNIQA wchodzi z pełną świadomością wyzwań rynkowych, ale też z mocnymi fundamentami po intensywnych inwestycjach z poprzedniego roku. Dziś koncentruje się na efektywności i maksymalnym wykorzystaniu tego potencjału, który budowała w ostatnich latach. To podejście ma dać pewność, że ubezpieczyciel będzie rozwijać się w sposób przemyślany i stabilny, z myślą o długoterminowym wzroście.

Istotnym elementem kongresu była również prezentacja planów na 2026 r. Założenia w nadchodzącym sezonie obejmują nie tylko wzrost sprzedaży, ale także programy mentoringowe i intensywne inwestycje w rozwój.

W długoterminowej strategii UNIQA część życiowa odgrywa znaczącą rolę, a to wiąże się z kompetencjami i motywacją naszych przedstawicieli. Chcemy inwestować w rozwój środowiska pracy agentów, tak aby w niedalekiej przyszłości stać się wyborem numer jeden dla wszystkich pośredników ubezpieczeniowych w Polsce – tłumaczył Piotr Półrolnik.

Dużo miejsca poświęcono także zmianom w procesie rekrutacji i ambitnym celom rozbudowy sieci w kolejnych latach. Narracja była spójna: rozwój zespołu wymaga zarówno pracy u podstaw, jak i świeżej krwi, która wniesie nową energię i kompetencje.

Zwieńczeniem dwudniowego wydarzenia była wieczorowa gala, podczas której nagrodzono najlepszych przedstawicieli i menedżerów za wyniki osiągnięte w 2025 r. To moment, który symbolicznie domykał sportową opowieść kongresu – czas na medal, oklaski i chwilę dumy, zanim znów rozpocznie się kolejny sezon.

Kongres DWSS w Arłamowie potwierdził, że sportowe metafory w UNIQA nie są pustym hasłem. To sposób myślenia o biznesie, który łączy ambicję, konsekwencję i grę zespołową. A jak pokazują nastroje uczestników, drużyna jest gotowa, by walczyć o miejsce na podium.

Reorganizacja Grupy PZU wciąż aktualna, choć niekoniecznie w ramach kompromisu duńskiego

0
Źródło zdjęcia: PZU

Reorganizacja grupy kapitałowej PZU i Banku Pekao nie została porzucona, choć obecnie analizowanych jest kilka możliwych wariantów zmian – podał „Puls Biznesu” za PAP Biznes.

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun przyznał w TVP Info, że projekt reorganizacji grupy PZU i Banku Pekao nadal jest procedowany, jednak obecnie rozważanych jest więcej rozwiązań niż jeszcze kilka miesięcy temu.

– Projekt nie upadł, przedłużone jest obowiązywanie term sheet, zespół sterujący analizuje możliwe scenariusze. To, co cały czas podkreślam przy tej transakcji, to zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa i naszych uprawnień, bo na utratę tej pozycji nie możemy sobie pozwolić – powiedział Wojciech Balczun.

Jak zaznaczył minister, nowym elementem w dyskusji są alternatywne scenariusze uwolnienia kapitału w grupie PZU i Pekao. Według niego obecnie analizowane rozwiązania mogą przynieść podobne korzyści finansowe jak pierwotny projekt reorganizacji.

– Czekam na rekomendacje. W przeciwieństwie do tego, co było jeszcze kilka miesięcy temu, gdzie główna uwaga była skupiona na jednym scenariuszu, wiemy, że jest kilka scenariuszy, które mogą mieć pozytywny wpływ na uwolnienie rezerw kapitałowych – dodał szef MAP.

(AM, źródło: „Puls Biznesu”, PAP Biznes)

O budowaniu odporności wodociągowo-kanalizacyjnej podczas XVIII Ogólnopolskich Warsztatów Praktyczno-Technicznych

0

19 maja 2026 roku odbędą się XVIII Ogólnopolskie Warsztaty Praktyczno-Techniczne, zatytułowane „Budowanie odporności wodociągowo-kanalizacyjnej – szanse, wyzwania i praktyczne rozwiązania”. Patronem medialnym wydarzenia odbywającego się w formule online na platformie ClickMeeting jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

Warsztaty są unikatowym w skali kraju przedsięwzięciem, które gromadzi przedstawicieli zarządów przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, administracji rządowej oraz ekspertów ds. bezpieczeństwa. Podczas XVIII edycji warsztatów poruszone zostaną następujące kwestie:

  • Otoczenie prawne i NIS-2: Omówienie obowiązków zarządów w świetle dyrektywy NIS-2, CER oraz nowej ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej (OLIOC).
  • Budowanie systemów bezpieczeństwa: Praktyczne wskazówki, jak zdiagnozować stan bezpieczeństwa w zakładzie, napisać skuteczne procedury reagowania oraz zaprojektować ochronę fizyczną i techniczną.
  • Zarządzanie w stanach alarmowych: Obowiązki podmiotów wod-kan po ogłoszeniu stopni alarmowych (w tym stopnia CRP) oraz odpowiedzialność zarządu za ich realizację.

Podczas wydarzenia odbędzie się również debata ekspercka z udziałem prezesów największych przedsiębiorstw wodociągowych w Polsce (m.in. z Wrocławia, Krakowa, Leszna i Nowej Soli) na temat roli lidera w sytuacjach kryzysowych.

Podczas wydarzenia głos zabiorą:

  • mjr rez. dr hab. inż. Jarosław Stelmach – Safety Project
  • dr hab. Piotr Gawliczek – NATO Deep eAcademy 
  • dr. hab. inż. Izabela Kruszelnicka, prof. PP
  • dr hab. inż. Dobrochna Ginter- Kramarczyk, prof. PP
  • gen. dyw. w st. spocz. Marian Janicki, dyrektor Biura Bezpieczeństwa WMK w Krakowie 

Udział w warsztatach jest bezpłatny. Wymagana jest jednak rejestracja.

(AM, źródło: Safety Project)

Samorządy na pierwszej linii kryzysów

0
Źródło zdjęcia: TUW PZUW

Rosnąca rola samorządów w systemie bezpieczeństwa państwa była jednym z głównych tematów konferencji „Bezpieczne Samorządy”, która odbyła się 11 maja w Warszawie. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Fundację Veolia przy wsparciu TUW PZUW.

W konferencji uczestniczyli przedstawiciele administracji publicznej, samorządów, służb, sektora prywatnego oraz eksperci zajmujący się bezpieczeństwem lokalnym i zarządzaniem kryzysowym. Dyskusje dotyczyły m.in. bezpieczeństwa energetycznego, cyberbezpieczeństwa, ochrony infrastruktury krytycznej oraz współpracy między administracją, biznesem i służbami w sytuacjach kryzysowych.

Celem wydarzenia była wymiana doświadczeń i praktycznych rozwiązań związanych z budowaniem odporności miast i gmin na współczesne zagrożenia.

TUW PZUW jako partner konferencji zwracał uwagę na rosnące znaczenie zarządzania ryzykiem w jednostkach samorządu terytorialnego.

– Samorządy coraz częściej oczekują od partnerów nie tylko ochrony finansowej, ale także wsparcia w identyfikacji i ograniczaniu ryzyk – podkreślił Maciej Rudziński, członek zarządu TUW PZUW odpowiedzialny za sprzedaż.

Organizatorzy podkreślali, że bezpieczeństwo lokalne wymaga dziś współpracy wielu środowisk i długofalowego podejścia do zarządzania ryzykiem.

AW

Komisja Europejska szuka kandydatów do Rady Odwoławczej ESAs

0
Źródło zdjęcia: EIOPA

Komisja Europejska ogłosiła nabór kandydatów na członków Rady Odwoławczej trzech Europejskich Urzędów Nadzoru (ESAs), w tym Europejskiego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA). Celem naboru jest utworzenie listy osób, spośród których zostaną powołani członkowie RO oraz ich zastępcy. Będzie ona ważna przez pięć lat od daty jej ogłoszenia.

Umieszczenie na liście nie gwarantuje powołania na stanowisko członka lub zastępcy członka Rady Odwoławczej. W przypadku powstania wakatu zarządy poszczególnych urzędów wybiorą i powołają kandydata z listy. Kandydaci nominowani na członków lub zastępców mogą również zostać zaproszeni przez Parlament Europejski do złożenia oświadczenia i udzielenia odpowiedzi na pytania.

Zgłoszenia będą przyjmowane do dnia 8 czerwca 2026 r.

(AM, źródło: EIOPA)

22,720FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie