Blog - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

1,5% dla Marka Śliperskiego

0

Drodzy Czytelnicy „Gazety Ubezpieczeniowej”!

Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.

Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).

POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!

W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.

Redakcja

Wielkie zmiany w ERGO 4

0
Źródło zdjęcia: ERGO Hestia

16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.

W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat. 

Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

 Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy 

– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.

Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności 

Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.  

– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski. 

Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego. 

Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.

Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu 

Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu. 

Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach: 

  1. Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro, 
  2. Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego. 

Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych. 

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Hossa dodała miliardy do aktywów OFE PZU

0
Źródło zdjęcia: PZU

Blisko 48 mld zł aktywów w zarządzaniu, przekroczenie ustawowego progu 45 mld zł w OFE oraz rekordowe wyniki inwestycyjne funduszy za 2025 r. były głównymi tematami śniadania prasowego PTE PZU. Wyniki funduszy oraz działania związane z edukacją inwestycyjną klientów przedstawił Andrzej Sołdek, prezes zarządu towarzystwa.

Przekroczenie poziomu 45 mld zł aktywów oznacza, że OFE PZU „Złota Jesień” nie pobiera opłaty za zarządzanie od aktywów powyżej tego limitu. To istotna informacja kosztowa dla uczestników funduszu, szczególnie w kontekście skali aktywów zarządzanych przez PTE PZU, które są obecnie porównywalne z aktywami całego rynku PPK, zbliżającego się do 50 mld zł.

– Przebicie poziomu 45 mld zł aktywów netto funduszy emerytalnych zarządzanych przez PTE PZU to efekt konsekwentnego zwiększania wartości oszczędności klientów oraz rosnącego znaczenia długoterminowego inwestowania na przyszłą emeryturę. Dynamiczny wzrost aktywów wpisuje się w szerszy trend rynkowy rosnącej świadomości emerytalnej wśród Polaków – ocenił Andrzej Sołdek.

W 2025 r. fundusze zarządzane przez PTE PZU osiągnęły bardzo wysokie stopy zwrotu. OFE PZU „Złota Jesień” wypracowało stopę zwrotu na poziomie 44,94%, czyli o ponad 2 pkt proc. powyżej średniej rynkowej. Fundusz zajął pierwsze miejsce w swojej kategorii i otrzymał nagrodę Złoty Portfel 2026. W perspektywie trzyletniej stopa zwrotu OFE PZU wyniosła 104,13%, a w perspektywie dziesięcioletniej 167,19%.

DFE PZU również znalazł się w czołówce rynku. W 2025 r. zmiana wartości jednostki rozrachunkowej funduszu wyniosła 24,29%, a od początku działalności funduszu 318,5%. Aktywa netto DFE PZU przekroczyły 1,8 mld zł.

Podczas spotkania zwracano uwagę, że wyniki z 2025 r. były w dużej mierze związane z dobrą koniunkturą na rynku akcji. OFE, ze względu na wysokie zaangażowanie w akcje, mogły w większym stopniu korzystać z hossy na GPW. DFE przy bardziej zdywersyfikowanej strukturze portfela osiągnął niższą, ale nadal wysoką stopę zwrotu.

– Rok 2025 był wyjątkowo dobry dla inwestorów. Wyniki OFE PZU i DFE PZU pokazują, że rynki kapitałowe mogą istotnie wpływać na wartość środków zgromadzonych na rachunkach klientów. Trzeba jednak pamiętać, że rynki mają swoje cykle. Na 2026 r. patrzymy z ostrożną nadzieją, ale dynamika wyników inwestycyjnych może być bardziej umiarkowana niż w poprzednich latach – zaznaczył Andrzej Sołdek.

Istotną częścią spotkania była prezentacja kampanii edukacyjnej „Jesteś Inwestorem”, którą omówiła Joanna Postupalska-Bożek. Celem kampanii jest wyjaśnianie klientom, że środki zgromadzone w OFE, IKE czy IKZE są aktywnie inwestowane i uczestniczą w finansowaniu gospodarki.

W materiałach edukacyjnych PTE PZU pokazuje przykłady inwestycji z portfela OFE PZU, m.in. listy zastawne Millennium Banku Hipotecznego, papiery dłużne Europejskiego Funduszu Leasingowego oraz obligacje Grupy Enea. Przykłady te mają pokazywać praktyczny związek między oszczędnościami emerytalnymi a finansowaniem mieszkań, rozwojem przedsiębiorstw czy transformacją energetyczną.

Kampania ma charakter informacyjny i edukacyjny. Jej celem nie jest promocja krótkoterminowego inwestowania, lecz zwiększenie zrozumienia mechanizmów rynku kapitałowego oraz roli funduszy emerytalnych jako inwestorów instytucjonalnych.

PTE PZU rozwija również działania związane z aktywnym nadzorem właścicielskim. Członkowie funduszy mogą uczestniczyć w ankietach dotyczących wybranych uchwał walnych zgromadzeń spółek portfelowych. W ubiegłym roku w ankietach dotyczących pięciu spółek wzięło udział blisko 300 osób. W tym roku liczba odpowiedzi wzrosła do niemal 500.

– Równie ważnym elementem kampanii edukacyjnej są ankiety dotyczące walnych zgromadzeń. Dajemy klientom możliwość wejścia w rolę akcjonariusza i zobaczenia, jak w praktyce wyglądają decyzje właścicielskie. To doświadczenie pozwala lepiej zrozumieć rynek kapitałowy – dodał Andrzej Sołdek.

Z perspektywy rynku kapitałowego działania PTE PZU wpisują się w szerszą dyskusję o roli długoterminowych oszczędności w finansowaniu gospodarki. Fundusze emerytalne pozostają istotnymi inwestorami instytucjonalnymi, a ich znaczenie wykracza poza sam system zabezpieczenia emerytalnego.

W tym kontekście coraz większego znaczenia nabiera edukacja finansowa. W Polsce znaczna część oszczędności gospodarstw domowych nadal trafia na depozyty bankowe, dlatego zwiększanie wiedzy o ryzyku, horyzoncie inwestycyjnym i mechanizmach rynku kapitałowego pozostaje jednym z ważnych wyzwań dla instytucji finansowych.

Aleksandra E. Wysocka


Zmiany w systemie ubezpieczeń rolnych przyjęte przez Sejm

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

11 czerwca 2026 roku Sejm przyjął nowelizację ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Nowela upraszcza zasady dopłat do składek, rozszerza katalog upraw objętych wsparciem i ogranicza część obowiązków administracyjnych.

Nowelizacja przewiduje utrzymanie dopłat państwa do składek ubezpieczeniowych na poziomie do 65% składki. Podczas jej drugiego czytania poseł Jacek Bogucki z PiS zgłosił poprawki przewidujące podniesienie dotacji do 70%, ale Sejm odrzucił je w głosowaniu. Nowe przepisy upraszczają sposób wyliczania dopłat. Z systemu znikną rozwiązania uzależniające wysokość wsparcia od klasy gleby. Rolnicy nie będą musieli także składać oświadczeń dotyczących klas użytków rolnych.

Regulacja określa również jednolite limity stawek taryfowych, do których będzie przysługiwać państwowa dopłata:

  • do 25% sumy ubezpieczenia – dla tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych oraz truskawek;
  • do 15% sumy ubezpieczenia – dla pozostałych upraw.

Szerszy katalog dotowanych upraw

Zmiany rozszerzają katalog upraw objętych dopłatami do składek ubezpieczeniowych. Do systemu zostaną włączone m.in. trawy nasienne oraz wierzba do wyplatania. Nowela doprecyzowuje także zasady dotyczące dopłat do ubezpieczeń od ryzyka suszy oraz rozszerza definicję plonu głównego lnu i konopi włóknistych o części użytkowane gospodarczo.

Udogodnienia dla hodowców

Nowe rozwiązania obejmą również ubezpieczenia zwierząt gospodarskich. Nowelizacja przewiduje możliwość stosowania 65% dopłaty także wtedy, gdy stawki taryfowe ubezpieczenia przekroczą 0,5% sumy ubezpieczenia zwierząt. Regulacja zmienia także zasady dotyczące wypłaty odszkodowań. Projekt wprowadza franszyzę redukcyjną w miejsce franszyzy integralnej. Wysokość pomniejszenia odszkodowania będzie zależeć od warunków określonych w umowie ubezpieczenia.

Teraz ustawa trafi do prac w Senacie

AM, news@gu.com.pl

 (źródło: Sejm, gu.com.pl )

Lard Friese prezesem Geneva Association

0
Lard Friese

Geneva Association, międzynarodowa organizacja zrzeszająca dyrektorów ubezpieczycieli i reasekuratorów, ogłosiła, że Lard Friese, dyrektor generalny i prezes komitetu wykonawczego Aegon, został powołany na stanowisko prezesa organizacji na wiosennym zebraniu zarządu 3 czerwca 2026 r.

Lard Friese był wiceprezesem Geneva Association od listopada 2024 r. Teraz jest następcą Lee Yuan Sionga, dyrektora i prezesa Grupy AIA, który pozostanie w zarządzie GA po zakończeniu kadencji prezesa.

Wiosenne zebranie zarządu odbyło się przed dorocznym, dwudniowym walnym zgromadzeniem w Madrycie, w którym wzięło udział 61 dyrektorów generalnych ubezpieczycieli. Temat tegorocznego zgromadzenia to „Świat pod presją: odporność pośród fragmentacji”.

Dwaj członkowie Geneva Association zostali wybrani do zarządu na walnym zgromadzeniu 4 czerwca 2026 r.: Christoph Jurecka, prezes zarządu Munich Re, i Tim Sweeney, prezes i dyrektor generalny Liberty Mutual Insurance.

(AC, źródło: Geneva Association)

„Ekspedycja 26”. Giganci Nationale-Nederlanden o wspólnym dążeniu do celu w biznesie

0
Gala Gigantów Nationale-Nederlanden

Świat biznesu, technologii i sprzedaży połączył się za sprawą 31. Konferencji Sprzedaży Nationale-Nederlanden „Ekspedycja 26”. Konferencja poprowadzona w myśl metafory górskiej wyprawy pokazała, że – podobnie jak na szlaku – współczesny biznes wymaga odwagi, zespołowości, przygotowania i umiejętności działania w świecie nieustających zmian.

Podczas panelu otwierającego wydarzenie Edyta Fundowicz, członkini zarządu ds. komercyjnych w Nationale-Nederlanden, opowiedziała o znaczeniu stabilnej bazy i gotowości do dalszego rozwoju.

W rozmowie z Pawłem Kacprzykiem, prezesem zarządu Nationale-Nederlanden w Polsce, oraz Frankiem Eijsinkiem, CEO NN International, zwrócono uwagę na to, jak ważne z perspektywy międzynarodowej organizacji jest korzystanie ze wspólnych doświadczeń, skalowanie rozwiązań i wielopoziomowa współpraca. Dużo miejsca poświęcono technologii oraz nowoczesnym rozwiązaniom opartym na AI, z których już teraz doradcy korzystają w swojej codziennej pracy.

Pierwszy obóz konferencji poprowadziła Marta Maszewska-Danielewicz, dyrektorka ds. marketingu w Nationale-Nederlanden. Rozmowa dotyczyła zdrowia i aktywności fizycznej, które ubezpieczyciel od lat traktuje jako ważne elementy swojej kultury. Rozmawiano też m.in. o projekcie NN Ultrabalaton, podczas którego dwie polskie sztafety pokonały 209 kilometrów wokół Balatonu. Szczególne uznanie wzbudził wyczyn Tomasza Zyśko, dyrektora zarządzającego ds. sprzedaży i wsparcia sprzedaży, który trasę pokonał solo.

W obozie drugim Tomasz Zyśko wraz z dyrektorem regionalnym Robertem Narlochem poruszyli temat zespołowości. Symbolicznym momentem był muzyczny występ doradców i doradczyń Nationale-Nederlanden, którzy – mimo że wcześniej nigdy razem nie grali – stworzyli na scenie doskonale zsynchronizowany zespół.

Podczas trzeciego obozu prowadzący Piotr Gumieniak, dyrektor ds. BI i CRM, mówił o efektywności, technologii i mądrej pracy. Rozmawiano m.in. o roli AI i nowych technologii jako wsparcia dla człowieka i biznesu. Zdaniem panelistów zdobywanie biznesowego szczytu wiąże się z umiejętnym „odciążaniem bagażu” w postaci optymalizacji procesów.

Prowadzącym czwartego obozu był Michał Nestorowicz, dyrektor ds. segmentów klienta indywidualnego. W rozmowie koncentrowano się na rozwiązaniach dla klientów oraz przyszłości sprzedaży na przykładzie m.in. oferty zdrowotnej realizowanej wspólnie z LUX MED czy nowym systemie sprzedażowym ONE.

Wśród gości specjalnych znaleźli się m.in. Krzysztof Wielicki, legenda himalaizmu, oraz Andrzej Bargiel, który jako pierwszy na świecie zjechał na nartach z Mount Everestu, a także jego bracia Bartłomiej i Grzegorz, wspierający go w realizacji tego wielkiego marzenia.

Opowiadając o swoich wyprawach, podkreślali, że nawet najbardziej spektakularne osiągnięcia nigdy nie są dziełem jednej osoby.

„Atakiem szczytowym” wydarzenia była rozmowa prowadzona przez dyrektorkę ds. wsparcia i sprzedaży Agnieszkę Kinstler-Muchowską oraz Tomasza Zyśko. W panelu udział wzięli doradcy i doradczynie osiągający największe wyniki sprzedażowe.

Zwieńczeniem ich osiągnięć i całej konferencji była uroczysta Gala Gigantów, podczas której wyróżniono najlepszych doradców i doradczynie Nationale-Nederlanden.

UFG: Nadal można zgłaszać roszczenia do DallBogga

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W związku z cofnięciem przez bułgarski nadzór finansowy (Financial Supervision Commission, FSC) licencji na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej przez ZAD DallBogg: Life and Health AD w Republice Bułgarii Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny poinformował, że poszkodowani przez kierowców ubezpieczonych w tej firmie nadal mają możliwość zgłoszenia swoich roszczeń bezpośrednio do niej – za pośrednictwem poczty tradycyjnej, telefonicznie lub mailem.

Jednocześnie UFG zwraca uwagę, że jego zadaniem jest zaspokajanie poszkodowanych i uprawnionych do odszkodowania zamieszkałych w Polsce z tytułu roszczeń w zakresie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w przypadku zdarzeń mających miejsce na terenie Polski, jeśli wobec ubezpieczyciela z siedzibą w Unii Europejskiej wszczęto postępowanie upadłościowe albo likwidacyjne. Powyższe przesłanki nie zostały jednak spełnione, dlatego obecnie Fundusz nie ma możliwości przyjmowania szkód i realizacji wypłat.

Informacje dotyczące wpływu aktualnej sytuacji DallBogg na prawa i obowiązki ubezpieczających, ubezpieczonych oraz poszkodowanych opublikowała polska Komisja Nadzoru Finansowego. Wsparcie zadeklarowało również Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

(AM, źródło: UFG, gu.com.pl)

#ubezpieczeniowyLIVE: MŚP Generali w nowej odsłonie

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE, który odbędzie się we wtorek 16 czerwca 2026 roku w godzinach 13:00–14:00. Gościem odcinka będzie Tomasz Kornet, dyrektor Działu Ubezpieczeń MŚP Generali Polska. 

W programie: 

  • Jak budować elastyczną ochronę dopasowaną do potrzeb firmy 
  • Jakie korzyści daje nowe NNW dla biznesu 
  • Jak segmentacja wpływa na trafne dopasowanie oferty ubezpieczeniowej 

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

(AM)

Benefit wolny od składek na ubezpieczenie społeczne

0
Sławomir Dąblewski

Przepis § 2 ust. 1 pkt 26 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 18 grudnia 1998 r. reguluje zasady ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (Dz.U. nr 161, poz. 1198 z późn. zm.).

Przepis umożliwia wyłączenie z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne korzyści materialnych wynikających z układów zbiorowych pracy, regulaminów wynagradzania lub przepisów o wynagradzaniu, a polegających na uprawnieniu do zakupu po cenach niższych niż detaliczne niektórych artykułów, przedmiotów lub usług oraz korzystaniu z bezpłatnych lub częściowo odpłatnych przejazdów środkami lokomocji.

Tzw. opłata detaliczna, która wynika z w/w rozporządzenia leży po stronie pracownika, ale jej wysokości przepisy rozporządzenia nie określają, może być ustalona w porozumieniu z pracodawcą, jeśli ten zamierza wykupić grupowe ubezpieczenie na życie lub grupowe ubezpieczenie zdrowotne. Treść rozporządzenia sugeruje, co leży po stronie pracodawcy, aby wyłączenie z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne mogło mieć miejsce.

Zgodnie zaś z treścią art. 18 ust. 1 oraz art. 20 ust.1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne pracowników stanowi przychód w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu zatrudnienia w ramach stosunku pracy z wyłączeniem przychodów wymienionych w § 2 przywołanego wyżej rozporządzenia MPiPS, jak również wynagrodzeń za czas niezdolności do pracy wskutek choroby lub odosobnienia w związku z chorobą zakaźną oraz zasiłków z ubezpieczeń społecznych.

Gdy pracodawca zechce finansować składkę w całości lub w części ze środków firmowych, będzie ona dla pracownika przychodem ze stosunku pracy i opodatkowana na podstawie przepisów ustawy o PIT. Jak ważne są w takim przypadku sformułowania UZP, regulaminu wynagradzania i innych przepisów o wynagradzaniu przekonał się zapewne niejeden pracodawca w trakcie kontroli podatkowych lub zusowskich. Precyzja jak najbardziej wskazana.

Gdy pracodawca jednak podjął decyzję o finansowaniu składek, ale nie sporządził perfekcyjnego regulaminu wynagradzania lub w ogóle go nie sporządził z jakiegoś powodu, może mieć wątpliwości, czy aby właściwie interpretuje przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i przywołanego rozporządzenia MPiPS, szczególnie w odniesieniu do pracowników pobierających zasiłek macierzyński, zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego albo dla przebywających na urlopie wychowawczym.

Z interpretacji zusowskiej wynika, że pracodawca płaci składkę ryczałtową za wszystkich pracowników (abonamenty medyczne  i ubezpieczenie grupowe na życie), niezależnie od tego, czy świadczą pracę, czy korzystają np. ze zwolnienia lekarskiego, urlopu wychowawczego. Pracownicy zachowują pełny dostęp do świadczeń. Składki ryczałtowe dolicza do wynagrodzenia pracownika, nalicza składki zusowskie i podatek dochodowy. Nie nalicza, gdy pracownik korzysta z zasiłku macierzyńskiego, urlopu wychowawczego, bo jest to okres przerwy w ubezpieczeniu pracowniczym.

Czy zatem takie stanowisko jest prawidłowe? ZUS potwierdził, że tak, bowiem okresy te korzystają z innego, odrębnego tytułu do ubezpieczeń (Kodeks pracy, ustawa z dn.25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, ustawa z dn. z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych).

Pozostaje jeszcze kwestia podatku dochodowego od ryczałtowej składki, którą bez wątpienia opłaci „obdarowany” pracownik nieświadczący pracy.

Na podst. DI/200000/43/1391/2026.

Sławomir Dąblewski

dablewski@gmail.com

Brak adekwatnej wysokości składek ubezpieczeniowych OC ppm

0
Źródło zdjęcia: Canva

Przez ostatnie pół roku można zaobserwować wzmożoną aktywność KNF na rynku ubezpieczeń. KNF kontroluje m.in., czy ubezpieczyciele stosują adekwatną wysokość składek ubezpieczeniowych OC ppm.

W komunikatach publicznych KNF – dotyczących spraw, w których Komisja w 2026 r. wydała nieostateczne i nieprawomocne decyzje – stwierdzono, że zakłady ubezpieczeń ustalały wysokość składki ubezpieczeniowej w sposób sprzeczny z art. 33 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (u.d.u.r.).

To właśnie ten przepis jest źródłem zasady dopasowania wysokości składek do ponoszonego ryzyka. Zgodnie z jej treścią adekwatna wysokość składki ubezpieczeniowej powinna zapewniać co najmniej wykonanie wszystkich zobowiązań z umów ubezpieczenia i pokrycie kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej.

Innymi słowy, zakład ubezpieczeń powinien ustalać wysokość składek ubezpieczeniowych na podstawie oceny ryzyka ubezpieczeniowego, uwzględniającej identyfikację i wycenę ryzyka charakterystycznego dla konkretnego przypadku.

Dlaczego składka ubezpieczeniowa musi być adekwatna?

W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że zasadniczym celem obowiązku zakładu ubezpieczeń określonego w art. 33 ust. 2 u.d.u.r. jest zapewnienie właściwego poziomu ochrony ubezpieczonego oraz bezpieczeństwa funkcjonowania zakładu ubezpieczeń.

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 lipca 2023 r. (II GSK 419/20, LEX nr 3587457) podkreślił, że ustalenie wysokości składki ubezpieczeniowej na adekwatnym poziomie ma podwójne znaczenie. Składka w odpowiedniej wysokości zapewnia bowiem właściwą ochronę ubezpieczeniową samemu ubezpieczonemu, a ponadto kształtuje politykę finansową zakładu ubezpieczeń w zakresie tworzenia rezerw ubezpieczeniowych, które stanowią gwarancję bezpieczeństwa funkcjonowania samego zakładu i decydują o stopniu zaufania ubezpieczających.

Przytoczone orzeczenie NSA jest o tyle istotne, że w jego treści wprost stwierdzono, że zasada dopasowania wysokości składek do ponoszonego ryzyka jest „zagadnieniem absolutnie fundamentalnym w działalności ubezpieczeniowej”. Kalkulowanie składki na poziomie nieadekwatnym do ponoszonego ryzyka mogłoby bowiem zagrażać zdolności TU do wypłacania należnych świadczeń, co w konsekwencji mogłoby znacząco ingerować w indywidualne interesy ubezpieczonych.

Nieadekwatna wysokość składki, czyli jaka?

Należy przyjąć, że ustalona przez ubezpieczyciela wysokość składki ubezpieczeniowej jest nieadekwatna, gdy nie pozwala:

  • wykonać wszystkich zobowiązań z umów ubezpieczenia,
  • pokryć kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej zakładu ubezpieczeń.

Publicznoprawny charakter art. 33 ust. 2 u.d.u.r. przesądza o tym, że jego treść dotyczy całokształtu działalności ubezpieczyciela, a nie poszczególnych umów zawartych z ubezpieczonymi. Innymi słowy ustalona wysokość składek ubezpieczeniowych ma zapewnić, że ich suma zagwarantuje spełnienie przez TU wszelkich zobowiązań z umów ubezpieczenia oraz pokrycie kosztów działalności ubezpieczeniowej.

Opisany powyżej charakter zasady dostosowania wysokości składek do ponoszonego ryzyka znajduje potwierdzenie w orzecznictwie NSA. W przytoczonym wcześniej wyroku NSA stwierdził, że nałożenie przez KNF administracyjnej kary pieniężnej z tytułu naruszenia zasady dostosowania wysokości składek do ponoszonego ryzyka może być uzasadnione m.in. trwałym (a więc nie incydentalnym) wykazywaniem straty przez ubezpieczyciela, co jest konsekwencją ciągłego ustalania składki w zbyt niskiej wysokości.

Składka ubezpieczeniowa ma zapewniać pokrycie wszelkich kosztów działalności ubezpieczeniowej – do tego rodzaju kosztów zaliczają się więc w szczególności te, które zostały wymienione w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 12 stycznia 2016 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji (tj. koszty bezpośrednie i pośrednie zawarcia umowy ubezpieczenia oraz koszty administracyjne).

Co jeśli ubezpieczyciel nie dostosuje wysokości składek do ponoszonego ryzyka?

Ustalenie przez ubezpieczyciela nieadekwatnej wysokości składki ubezpieczeniowej może wiązać się z nałożeniem przez KNF dwojakiego rodzaju kar pieniężnych. W pierwszej kolejności organ może objąć sankcją finansową członka zarządu TU. W takim przypadku wysokość wymierzonej kary nie może przekroczyć 3 mln zł (art. 362 ust. 2 pkt. 1 w zw. z art. 362 ust. 1 pkt 1 u.d.u.r.)

Kara pieniężna może zostać nałożona także bezpośrednio na TU (art. 362 ust. 2 pkt 1 w zw. z art. 362 ust. 1 pkt 2 u.d.u.r.). Jej wysokość może wówczas wynieść maksymalnie:

  • 20 mln zł – jeśli równowartość 0,5% składki przypisanej brutto wykazanej przez TU w ostatnim sprawozdaniu finansowym za rok obrotowy wynosi mniej niż 20 mln zł,
  • równowartość 0,5% składki przypisanej brutto wykazanej przez TU w ostatnim sprawozdaniu finansowym za rok obrotowy – jeśli wynosi ona więcej niż 20 mln zł.

KNF może również zawiesić w czynnościach członka zarządu TU do czasu rozpatrzenia wniosku o jego odwołanie (art. 362 ust. 2 pkt 1 w zw. z art. 362 ust. 1 pkt 3 u.d.u.r.). Co więcej, każda z opisanych wcześniej sankcji może być wymierzona także w sytuacji, gdy KNF poprzedził nałożenie kary wydaniem zaleceń, do których zakład ubezpieczeń się nie zastosował (art. 362 ust. 1 u.d.u.r.).

Trudniej o złagodzenie sankcji

Warto też wspomnieć o najnowszym stanowisku KNF w zakresie układów, czyli mechanizmu pozwalającego na znaczące złagodzenie kar w ramach postępowań sankcyjnych. 27 kwietnia 2026 r. Komisja wydała publiczne stanowisko, zgodnie z którym w jej ocenie zawarcie układu nie jest już możliwe po wydaniu pierwszej decyzji w sprawie.

Wydaje się zatem, że możliwość zawarcia układu traci znaczną część swojej użyteczności, jeśli jest dostępna wyłącznie na określonym etapie sprawy – dotyczy to również spraw o adekwatność składek.

Mateusz Kosiorowski
counsel, adwokat

Mateusz Muszyński
praktyka ubezpieczeń

Wardyński i Wspólnicy

Rankomat: OC tanieje mimo rosnącej presji kosztowej

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z najnowszego raportu Rankomat wynika, że w maju 2026 roku mediana ofert OC w Polsce wyniosła 641 zł. To o 11 zł mniej niż w kwietniu i jednocześnie najniższy poziom od maja 2024 roku. Najnowsze dane Komisji Nadzoru Finansowego pokazują jednak, że dalsze obniżki mogą być trudne do utrzymania.

Autorzy opracowania zwracają uwagę, że poprzednio podobny poziom odnotowano w maju 2024 roku, kiedy mediana ofert wynosiła 643 zł. Rok później sięgnęła już 711 zł.

Rentowność OC pod presją

Na możliwe ograniczenie dalszych obniżek wskazują dane KNF za pierwszy kwartał obecnego roku. Segment OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odnotował bowiem stratę techniczną w wysokości blisko 19 mln zł.

– Dane KNF pokazują, że sytuacja w komunikacyjnych polisach OC robi się coraz bardziej wymagająca dla ubezpieczycieli. Rynek jako całość pozostaje stabilny, ale rosnące koszty szkód i słabsza rentowność mogą ograniczać przestrzeń do dalszych obniżek cen. Firmy, które przez dłuższy czas sprzedają polisy poniżej kosztów, będą musiały skorygować swoją strategię. Dla kierowców oznacza to, że obecne, relatywnie niskie ceny OC mogą nie utrzymać się bez końca – komentuje Katarzyna Gaweł, ekspertka Rankomat.

Strata wraz z zapowiedzianym przez Komisję monitoringiem rozwoju sytuacji w „komunikacji” oznacza, że presja na wynik techniczny może stać się jednym z czynników ograniczających agresywną konkurencję cenową.

Najdrożej w pomorskim, najtaniej w podkarpackim

Wśród województw najwyższą medianę ofert OC odnotowano w maju w województwie pomorskim. Wyniosła ona 718 zł. Drugie miejsce zajęło województwo dolnośląskie z 698 zł, natomiast na najniższym stopniu podium uplasowało się mazowieckie – 676 zł.

Najtańszym województwem było podkarpackie. Mediana ofert OC wyniosła tam 556 zł. Niewiele więcej płacili kierowcy w województwach świętokrzyskim – 557 zł i lubelskim – 569 zł.

Wrocław i Gdańsk nadal najdroższe

Różnice między miastami wojewódzkimi pozostają jeszcze większe niż między regionami. Najdroższym miastem w maju był Wrocław, gdzie mediana ofert OC wyniosła 850 zł. Niewiele mniej płacili kierowcy z Gdańska – 838 zł. Podium zamyka Poznań z medianą na poziomie 812 zł.

Najtańszym miastem wojewódzkim było Opole, gdzie mediana wyniosła 634 zł. To jedyne miasto w zestawieniu z wynikiem niższym od średniej krajowej. Na kolejnych miejscach znalazły się Rzeszów – 650 zł i Lublin – 669 zł.

(AM, źródło: Rankomat)

Warta: Co dziesiąte MŚP obawia się utraty płynności już po miesiącu przestoju

0
Źródło zdjęcia: Canva

Z najnowszego badania Keralla Research przygotowanego na zlecenie Warty wynika, że stabilność finansowa wielu firm jest krucha – co dziesiąta ankietowana firma z sektora małych i średnich przedsiębiorstw przestałaby regulować zobowiązania już po 30 dniach od wstrzymania biznesu, a 67% nie przetrwałoby pięciu miesięcy.

Większą odpornością w sytuacjach kryzysowych wykazują się jedynie nieliczni – 13% badanych firm przetrwałoby w czasie przestoju w działalności pół roku, a 8% powyżej 6 miesięcy. Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że to głównie średnie firmy (zatrudniające od 50 do 249 osób) dysponują najsolidniejszą poduszką finansową, pozwalającą na przetrwanie ponad półrocznego przestoju.

Formalny błąd, który ma wiele konsekwencji

W polskim systemie gospodarczym kody PKD są standardem klasyfikacji działalności, jednak w praktyce często nie nadążają za dynamiką rozwoju firm. Przedsiębiorcy stale rozwijają swoją działalność, wykraczając często poza ich pierwotny profil, co rodzi realne obawy o skuteczność ochrony ubezpieczeniowej. Z badania wynika, że co 10. przedsiębiorca (błędnie) uważa, iż w przypadku szkody przy czynnościach nieujętych w PKD ubezpieczyciel wypłaci pełne odszkodowanie. Z kolei 18% twierdzi, że to zależy od szczegółów polisy.

Większą świadomość można zaobserwować u 37% przedsiębiorców, którzy spodziewają się ograniczenia wypłaty odszkodowania w przypadku szkody przy czynnościach nieujętych w PKD, a co 5. obawia się całkowitej odmowy wypłaty świadczenia.

Rok w nowym standardzie

Warta jako pierwsza na polskim rynku zdecydowała się wyeliminować obowiązek deklarowania kodów PKD przy zawieraniu ubezpieczenia. Zamiast analizy wpisów w CEIDG czy KRS, ochrona obejmuje faktycznie wykonywaną działalność klienta.

– Mija rok, odkąd wprowadziliśmy rewolucyjne podejście do ubezpieczeń SME, rezygnując z klasyfikacji opartej na PKD. Czas pokazał, że była to trafna odpowiedź na współczesne potrzeby polskich przedsiębiorców – mówi Magdalena Soińska, menedżerka produktu Warty. – Dziś widzimy, że klienci doceniają to rozwiązanie. Pozwala im ono skupić się na skalowaniu biznesu i elastycznym reagowaniu na rynkowe okazje, bez strachu, że nowe zlecenie „nie zmieści się” w sztywnych ramach polisy – dodaje.

O badaniu

Badanie zrealizowane przez Instytut Keralla Research na zlecenie TUiR Warta S.A. w kwietniu 2026 r. na reprezentatywnej próbie 500 polskich MŚP.

(AM, źródło: 24/7 Com)

22,767FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie