Ponawiamy nasz serdeczny apel o przekazywanie 1,5% Państwa podatku za ubiegły rok na pomoc dla wieloletniego współpracownika „Gazety Ubezpieczeniowej” – Marka Śliperskiego.
Zbierane fundusze pozwalają przede wszystkim opłacić koszty profesjonalnej opieki nad nim, pomocy w codziennych czynnościach życiowych i nieodzownej rehabilitacji (cierpi na wtórnie postępującą formę stwardnienia rozsianego).
POMÓŻMY MARKOWI ŚLIPERSKIEMU!
W formularzu PIT wpisz nr KRS: 0000268931 z dopiskiem: Dla Marka Śliperskiego.
16 grudnia ERGO Hestia wprowadziła modyfikacje w swoim flagowym ubezpieczeniu życia i zdrowia – ERGO 4. Zmiany obejmują m.in. szybsze przyjęcie odpowiedzialności za niezdolność do pracy oraz rozszerzenie zakresu ochrony o trwałą utratę samodzielności, spowodowaną między innymi zaawansowanym otępieniem czy chorobą Alzheimera.
W zmodyfikowanym ERGO 4 ubezpieczony otrzyma rentę w przypadku całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Dodatkowo renta z tytułu trwałej utraty samodzielności może być wypłacana do 85. roku życia. W ramach obu rozszerzeń zarówno ochrona, jak i wysokość składki są zagwarantowane i niezmienne przez cały okres trwania umowy, który może wynosić nawet kilkadziesiąt lat.
Nowości zakresowe dotyczą również Global Doctors – ubezpieczenia zapewniającego pełną organizację i finansowanie leczenia za granicą. Polisa w nowej odsłonie obejmuje innowacyjne metody leczenia szczególnych postaci nowotworu złośliwego, m.in. takich jak leczenie off-label czy udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu.
Nowe spojrzenie na niezdolność do pracy
– To znaczące zmiany, pozycjonujące ERGO 4 jako ubezpieczenie wyjątkowe w skali polskiego rynku. Tylko w ERGO Hestii ubezpieczony może otrzymać rentę przy całkowitej niezdolności do pracy trwającej już 7 miesięcy. Znaczenie tej zmiany najlepiej oddają liczby. W 2023 r. aż 73% orzeczeń dotyczących całkowitej oraz czasowej niezdolności wydawanych było na okres krótszy niż 24 miesiące – mówi Sylwester Poniewierski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii. – Już dziś ubezpieczenie niezdolności do pracy w ERGO 4 miało wiele zalet. Zależało nam jednak, aby jak najszybciej wesprzeć finansowo naszych klientów zmagających się z tego typu problemami. Wbrew ogólnemu przekonaniu, to właśnie choroby są główną przyczyną ograniczenia aktywności zawodowej, a te często generują dodatkowe koszty związane z leczeniem. Przy nowej odsłonie produktu to klient sam zadecyduje, czy chce dokupić rozszerzenie na wypadek niezdolności do pracy krótszej niż 24 miesiące, czy też pozostać przy podstawowym zakresie ochrony i otrzymywać wsparcie finansowe w razie całkowitej niezdolności do pracy orzeczonej na minimum 24 miesiące – dodaje.
Długoterminowa ochrona na wypadek trwałej utraty samodzielności
Istotną zmianą w ERGO 4 jest wprowadzenie możliwości dokupienia do ubezpieczenia niezdolności do pracy dodatkowej ochrony na wypadek trwałej utraty samodzielności do 85 roku życia.
– Nasze społeczeństwo się starzeje. Rok temu mieliśmy 7,85 mln emerytów. Za 10 lat będzie ich blisko 10 milionów. Tymczasem potrzeby finansowe nie kończą się po 65. roku życia. Czasem właśnie wtedy jeszcze bardziej zaczynają rosnąć. Żeby uświadomić sobie skalę niepełnosprawności osób starszych w Polsce, podajmy tylko dwie liczby: ponad 2 mln osób po 60. roku życia posiada orzeczenie o niepełnosprawności, z czego 36% to orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności. 400 tys. osób choruje na demencję, a ona – podobnie jak choroba Alzheimera czy trwała utrata możliwości wykonywania czynności życia codziennego – wymaga konieczności ciągłej opieki nad chorym. To potrafi generować naprawdę znaczące koszty, m.in. rehabilitacji czy domowej opieki. Tymczasem współczynnik zastępowalności wynagrodzenia emeryturą spadnie z 52,5% w 2025 r. do 26,2% w 2045 r. Nowe ERGO 4 odpowiada na te problemy i na finansowe wyzwania jesieni życia – dodaje Sylwester Poniewierski.
Ubezpieczony ma swobodę w wyborze wysokości renty, którą chciałby otrzymywać w przypadku wystąpienia trwałej utraty samodzielności. Może to być kwota od 500 do 5000 zł. Wypłata świadczenia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb i oczekiwań ubezpieczonego.
Jeżeli trwała utrata samodzielności nastąpi przed ukończeniem 65. roku życia, ubezpieczony otrzyma dwie renty – z tytułu niezdolności do pracy i z powodu trwałej utraty samodzielności.
Produkt jest dostępny dla osób w wieku od 18 do 59 lat. Ponadto ERGO 4 oferuje obniżenie wysokości składki po 65. roku życia, kiedy to kończy się ochrona z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.
Innowacyjne metody leczenia przy szczególnej postaci nowotworu
Od 16 grudnia zmieni się również zakres świadczeń w ubezpieczeniu Global Doctors. W przypadku wystąpienia szczególnej postaci nowotworu u ubezpieczonego oraz rekomendacji ekspertów, będzie możliwe podjęcie leczenia w ramach medycyny precyzyjnej (m.in. leczenie eksperymentalne, procedury off-label, terapia CART-T zatwierdzona protokołem) lub udział w badaniach klinicznych ukierunkowanych na terapię konkretnego rodzaju nowotworu.
Global Doctors w ERGO 4 dostępny jest w dwóch wariantach:
Podstawowym – ukierunkowanym na leczenie nowotworów złośliwych z limitem pokrywanych kosztów do kwoty 1 mln euro,
Rozszerzonym – z sumą ubezpieczenia 2 mln euro i zakresem obejmującym poważne stany chorobowe, takie jak: nowotwór złośliwy w stadium przedinwazyjnym lub nowotwór in situ, ciężka dysplazja przednowotworowa, wymiana lub naprawa zastawek serca, operacja pomostowa tętnic wieńcowych, operacja neurochirurgiczna, przeszczepienie narządów od żywego dawcy, przeszczepienie szpiku kostnego.
Oba warianty zostaną rozszerzone o możliwość skorzystania z konsultacji psychologicznych.
Konrad Kluska, członek zarządu Vienna Life odpowiedzialny za sprzedaż, złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Menedżer pozostanie w spółce do końca lutego 2026 roku. Od 1 marca zacznie pełnić obowiązki prezesa zarządów spółek PKO Ubezpieczenia.
– Praca w VIG, a zwłaszcza ostatnie 2 lata, to czas intensywnych wyzwań, ale też ogromnej satysfakcji z budowania silnej, zmotywowanej organizacji, która potrafi działać w prawdziwym duchu współpracy i realizować ambitne i innowacyjne cele. Vienna Life to dobrze poukładana organizacja z mocnym zespołem i jasno określonym kierunkiem. Cieszę się, że mogłem być częścią tego procesu i pracować z ludźmi, którzy wiedzą, dokąd zmierzają – podsumowuje Konrad Kluska.
Do czasu wyłonienia nowego członka zarządu odpowiedzialnego za sprzedaż nadzór nad tym obszarem przejmie Tomasz Borowski, prezes zarządu Vienna Life.
– Ostatni rok był dla Vienna Life okresem bardzo intensywnej pracy nad strategią i rozwojem biznesu. Konrad miał w tym procesie istotny udział i za tę pracę chcę mu szczególnie podziękować oraz życzyć powodzenia w nowych wyzwaniach. Jednocześnie kontynuujemy realizację przyjętej strategii. Nasze priorytety i tempo działań pozostają niezmienne – mówi Tomasz Borowski.
Z VIG do PKO
Nowym miejscem pracy Konrada Kluski będzie PKO Ubezpieczenia. Po przeprowadzeniu postępowania kwalifikacyjnego, uwzględniając pozytywny wynik oceny odpowiedniości indywidualnej oraz odpowiedniości zbiorowej zarządów spółek, rady nadzorcze PKO Życie TU oraz PKO TU powołały menedżera od dnia 1 marca 2026 roku na wiceprezesa zarządów obu towarzystw oraz na ich prezesa, pod warunkiem i z dniem wyrażenia zgody przez Komisji Nadzoru Finansowego. Do tego czasu powierzono Konradowi Klusce pełnienie obowiązków prezesa zarządów. Menedżer zastąpi za sterami PKO Ubezpieczenia Leszka Skopa, stojącego na czele firmy od września 2021 roku, który w minionym tygodniu złożył rezygnację z pełnionej funkcji.
Biogram
Konrad Kluska zaczynał karierę po koniec lat 90. jako agent ubezpieczeniowy Commercial Union (później Aviva, obecnie Allianz). Przez ostatnie 7 lat był związany z Vienna Insurance Group w Polsce. Pełnił funkcje zarządcze w spółkach Compensy, a następnie w Vienna Life po fuzji z Compensa Życie. Od początku uczestniczył w procesie integracji spółek życiowych VIG. W tym czasie odpowiadał za obszar sprzedaży oraz współtworzył kierunek rozwoju organizacji. Wcześniej pełnił kluczowe funkcje menadżerskie m.in. w Amplico (MetLife, obecnie Nationale-Nederlanden), Medicover oraz Aviva (obecnie Allianz). Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uczelni Łazarskiego.
Compensa oraz InterRisk powołały do życia nową spółkę – VIG Zdrowie. Jako podmiot medyczny będzie świadczyła usługi telemedyczne na rzecz klientów indywidualnych i biznesowych. Jednocześnie będzie wspierać dalszy rozwój obu towarzystw w obszarze ubezpieczeń zdrowotnych.
VIG Zdrowie rozpoczęła formalną działalność 12 stycznia. Spółka powstała w oparciu o aktywa przejętego podmiotu medycznego Global Teleclinic&Assistance, specjalizującego się w telemedycynie.
– Powołanie VIG Zdrowie wpisuje się w realizację nowej strategii Vienna Insurance Group na lata 2026–2028, w której obszar zdrowia został wskazany jako jeden z kluczowych i strategicznych kierunków rozwoju. Celem długoterminowym VIG w Polsce jest budowa nowoczesnego i kompleksowego ekosystemu opieki zdrowotnej, który zapewni klientom naszych towarzystw szybki, wygodny i bezpieczny dostęp do opieki medycznej. W tym celu zarówno Compensa, jak i InterRisk będą rozwijać współpracę z partnerami medycznymi w całej Polsce. Bliska współpraca między spółkami oraz wykorzystywanie synergii wynikających ze skali działalności stanowią standard funkcjonowania VIG w Polsce – komentują Anna Włodarczyk-Moczkowska, prezeska zarządu Compensy, i Piotr Narloch, prezes zarządu InterRisk.
Zarząd nowej spółki tworzą: Marzena Bandurewicz jako prezeska (była wiceprezeska zarządu Global Teleclinic&Assistance), Dorota Bartkowska (dyrektorka Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych Compensy), Aniela Schreyner (dyrektorka Departamentu Ubezpieczeń Zdrowotnych InterRisk) oraz Michał Leja, który jest odpowiedzialny za obszar finansów.
– Dzięki przejęciu aktywów Global Teleclinic&Assistance VIG Zdrowie od początku funkcjonowania dysponuje nowoczesnym zapleczem telemedycznym oraz dostępem do wykwalifikowanej kadry lekarskiej. Dołączenie do struktury VIG Polska otwiera przed nami nowe możliwości rozwoju i dalszego skalowania świadczonych przez nas usług – mówi Marzena Bandurewicz.
Dostęp do londyńskiego rynku ubezpieczeń specjalistycznych oraz wzmocnienie zaplecza kapitałowego ubezpieczyciela to decyzje podjęte w Grupie Fortegra, które w 2026 roku mogą pośrednio przełożyć się na silniejszą pozycję DEFEND na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej. Dla działającego w formule MGA dystrybutora oznaczają one przede wszystkim większą przewidywalność dostępności ochrony oraz stabilniejsze warunki rozwoju programów.
Fortegra w Lloyd’s of London
Pod koniec 2025 roku Grupa Fortegra ustanowiła stałą obecność w Underwriting Room w Lloyd’s of London, zajmując Box 388. Lloyd’s pozostaje kluczowym rynkiem dla ubezpieczeń specjalistycznych i ryzyk niestandardowych, a obecność przy stole underwritingowym ma znaczenie operacyjne, nie wizerunkowe.
Dla DEFEND, który odpowiada za konstrukcję i dystrybucję programów ubezpieczeniowych, decyzja ta oznacza potencjalnie większą elastyczność po stronie pojemności oraz możliwość stabilniejszego planowania produktów wymagających długoterminowego zabezpieczenia.
Przejęcie Fortegra przez DB Insurance
Drugim czynnikiem istotnym z punktu widzenia rynku jest przejęcie Fortegra przez DB Insurance. Koreański ubezpieczyciel zarządza aktywami przekraczającymi 45 mld dolarów i posiada rating A+ (Superior) nadany przez AM Best.
Wzmocnienie właścicielskie zwiększa stabilność finansową ubezpieczyciela stojącego za programami dystrybuowanymi przez DEFEND. Dla agentów i partnerów oznacza to mniejsze ryzyko ograniczeń pojemnościowych oraz większą przewidywalność warunków współpracy w dłuższym horyzoncie.
Kierunki działań DEFEND na 2026 rok
W 2026 roku DEFEND zamierza kontynuować rozwój oferty dla rynku motoryzacyjnego, koncentrując się na produktach uzupełniających ochronę komunikacyjną. Spółka pozostaje znana polskim agentom przede wszystkim z ubezpieczeń GAP oraz programów przedłużonych gwarancji, które mają odpowiadać na rosnące koszty napraw i wydłużający się okres użytkowania pojazdów.
DEFEND zapowiada również dalsze upraszczanie konstrukcji produktów oraz cyfryzację procesów obsługowych, w tym likwidacji szkód. Działania te są odpowiedzią na zmieniające się realia rynkowe. Pomimo stabilizacji inflacji na poziomie około 2,3%, koszty serwisowania pojazdów rosną, co zwiększa zainteresowanie długoterminowymi formami ochrony finansowej (źródło danych rynkowych: Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów, raport „Vehicles on European Roads 2025”).
DEFEND Insurance Group działa od 1994 roku jako dystrybutor ubezpieczeń w formule MGA (Managing General Agent). Spółka specjalizuje się w produktach dla rynku motoryzacyjnego, w tym ubezpieczeniach GAP oraz programach przedłużonych gwarancji. DEFEND współpracuje z blisko 4 tys. partnerów na 9 rynkach europejskich i od 2019 roku działa w ramach Grupy Fortegra, która zapewnia zaplecze underwritingowe i kapitałowe.
Rozmowa z Katarzyną Rusak, dyrektorką Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Grupowych, Vienna Life
Aleksandra E. Wysocka: – Ogłosiliście integrację struktur sprzedaży ubezpieczeń grupowych Vienna Life z zespołem Polisy Życie. Dlaczego właśnie teraz?
Katarzyna Rusak: – To moment, w którym mamy już pełny obraz portfela i procesów po połączeniu trzech spółek. Przez ostatni rok działaliśmy w różnych strukturach, z różnymi modelami zarządzania i inną historią sprzedażową. To był czas na dobre poznanie skali w nowej organizacji.
Integracja sprzedaży grupowej jest naturalnym krokiem dalszego rozwoju tego segmentu ubezpieczeń na życie. Jednocześnie to kolejny etap naszej strategii ogłoszonej w 2025 r.
Czym w praktyce różniły się dotychczas struktury sprzedaży Polisy Życie i Vienna Life?
– Obie struktury działały inaczej, ale jednocześnie uzupełniały się. Polisa Życie koncentrowała się głównie na grupach otwartych i mniejszych firmach, świetnie radząc sobie z gotowymi pakietami.
Z kolei Vienna Life (dawniej pod marką Compensa Życie) od lat rozwijała klasyczne ubezpieczenia grupowe, zwłaszcza kwotowane grupówki pracownicze oraz współpracę z większymi firmami i brokerami. Równolegle budowaliśmy też drugą nogę, czyli grupy otwarte, przy współpracy z Compensą. Integracja pozwala połączyć te kompetencje w jednym miejscu.
Mówicie o uproszczeniu struktur i większej spójności działania. Co konkretnie się zmienia?
– Przede wszystkim kończy się konkurencja wewnętrzna. Zdarzały się sytuacje, w których ten sam klient otrzymywał dwie oferty z Vienny Life, przygotowane osobno przez zespoły Vienny Life i Polisy Życie. Dla rynku było to nieczytelne.
Łączymy doświadczenie i zasoby, by działać w jednym, silnym modelu sprzedażowym, który wzmacnia naszą sieć i ułatwia codzienną współpracę. Wprowadzamy zasadę: jeden klient, jedna oferta, jedno przypisanie, jedno centrum odpowiedzialności (na bazie REGON). Podsumowując: układamy procesy na nowo i przyspieszamy procesy decyzyjne.
Jak ta zmiana wpływa na codzienną pracę zespołów sprzedaży?
– Zespoły będą bliżej agentów, brokerów i klientów. Struktura sprzedaży w terenie liczy ponad 50 osób, z czego ponad 30 to menedżerowie i dyrektorzy sprzedaży. W wybranych oddziałach pojawiają się dedykowani specjaliści od pracowniczych ubezpieczeń grupowych, czyli kwotowanych grupówek. W praktyce oznacza to, że agent nie musi czekać na odpowiedź z centrali, ma kontakt z lokalnym specjalistą, który poprowadzi jego temat od razu.
Równolegle wzmacniamy zaplecze centralne. Łączymy dwa departamenty wsparcia i zwiększamy ich liczebność do dziewięciu osób, dzięki temu szybciej i sprawniej obsługujemy sprzedaż.
Integracja dotyczy nie tylko ludzi i struktur, ale też produktów. Jak wygląda ten obszar?
– W pierwszej kolejności łączymy ubezpieczenia pracownicze – Bezpieczną Grupę oraz Bezpieczni Razem. Oba produkty są praktycznie identyczne, ale funkcjonowały w dwóch różnych systemach. Połączenie ich uprości pracę agentów i przyspieszy działanie na rynku.
Kolejnym krokiem jest przygotowanie jednego, nowego produktu grupowego, który zastąpi dotychczasowe rozwiązania Polisy Życie, Compensy i Vienna Life. Analizy ruszają w I kw., a premierę planujemy w 2026 r. To nie będzie kosmetyczna zmiana, tylko realny upgrade oferty, dopasowany zarówno do segmentu pracowniczego, jak i do potrzeb większych firm obsługiwanych przez brokerów.
A jak w tym wszystkim wygląda warstwa technologiczna?
– Technologia jest kluczowa. Docelowy model jest prosty: jedno narzędzie, jedna logika sprzedaży i jedna ścieżka obsługi. To znacząco ułatwi pracę agentów i uporządkuje procesy operacyjne.
Obecnie trwa rozbudowa platformy Nasza Vienna. Przenosimy do niej funkcjonalności z innych systemów i rozwijamy wspólne kalkulatory dla całej sieci. W efekcie agent w jednym narzędziu obsłuży wszystkie typy grup: pracownicze, pakiety i grupy otwarte. Temat jest dla nas bardzo ważny i kluczowy w 2026 r.
Jak integrację odczują agenci i partnerzy?
– Najbardziej odczuwalna będzie przejrzystość współpracy i dostęp do jednej, spójnej oferty. Niezależnie od wcześniejszej struktury każdy agent ma teraz pełen pakiet produktów. Ujednoliciliśmy umowy agencyjne i systemy motywacyjne. Od 1 stycznia obowiązują nowe zasady, osobno dla grup pracowniczych i grup otwartych, z wyraźnym naciskiem na nowy biznes i dynamikę wzrostu.
Większa obecność w terenie oznacza też częstszy kontakt i realne wsparcie na miejscu.
W tym modelu ważną rolę mają odegrać przedstawicielstwa. Dlaczego właśnie na nie stawiacie?
– Przedstawicielstwa są dla nas ważnymi partnerami. To formuła, która dobrze działa w praktyce: daje agentom stabilne wsparcie, a nam pozwala być bliżej rynku. Dziś mamy 27 takich podmiotów i widzimy, jak świetnie łączą sprzedaż z budowaniem relacji lokalnych. W 2026 r. będziemy rozwijać tę formułę i powoływać nowe przedstawicielstwa. Za to zadanie będzie odpowiedzialna Katarzyna Kasperska, dyrektorka ds. sprzedaży i rozwoju sieci.
Jak zaplanowaliście komunikację całej zmiany?
– Komunikację zaczęliśmy jeszcze we wrześniu, od spotkań wewnętrznych i rozmów z kluczowymi partnerami. Regularnie kontaktowaliśmy się z sieciami sprzedaży. Od początku podkreślaliśmy, że umowy agencyjne pozostają bez zmian, oferta się rozszerza, a model współpracy staje się prostszy. Szczególną uwagę poświęciliśmy sieci Polisy Życie, bo tam skala zmiany była największa.
Na koniec – jaka ma być rola ubezpieczeń grupowych w całym biznesie?
– W 2026 r. wchodzimy z konkretnym planem rozwoju ubezpieczeń grupowych. W pierwszym roku po połączeniu skupiliśmy się na obszarze indywidualnym: nowym produkcie Vie na Życie, portalu vLife i wzmocnieniu dystrybucji. Ten fundament działa bardzo dobrze, więc teraz czas na grupówki jako drugi filar skalowania biznesu.
Dziś ubezpieczenia grupowe są bardzo ważnym filarem w Vienna Life. Naszym celem jest ciągły rozwój sprzedaży ubezpieczeń grupowych, bez rywalizacji między obszarami, za to z naciskiem na stabilny wzrost całej spółki.
Punkt wyjścia mamy mocny. Mamy kompletną ofertę, która się sprawdza, dlatego to dobry moment, żeby ją odświeżyć i wzmocnić. Rozwijamy platformę Nasza Vienna i przyspieszamy sposób pracy z rynkiem.
19 stycznia 2026 roku Zurich Insurance Group złożyła kolejną ofertę nabycia 100% udziałów specjalistycznego ubezpieczyciela Beazley za 7,67 miliarda funtów (10,3 mld dolarów). Stało się to po tym, jak 16 stycznia rada nadzorcza Beazley odrzuciła wcześniejsza propozycję Zurich, uznając ją za znacząco nieodpowiadającą wartości firmy.
W wyniku ewentualnej transakcji powstałby globalny lider w dziedzinie ubezpieczeń specjalistycznych, zbierający ok. 15 mld dol. składek rocznie. Przejęcie zostałoby sfinansowane gotówką, emisją nowych instrumentów dłużnych oraz akcji.
Akwizycja Beazley wzmocniłaby pozycję grupy na rynku ubezpieczeń specjalistycznych, obejmujących takie obszary, jak cyberbezpieczeństwo, gospodarka morska, lotnictwo i przestrzeń kosmiczna, a także dzieła sztuki.
W 2024 roku globalny biznes majątkowy Zurich wygenerował ok. 47 mld dol. składki brutto, z czego ok. 5 mld dol. zebrano w Wielkiej Brytanii. Ubezpieczyciel utworzył niedawno Global Speciality Unit – jednostkę, która umożliwia mu zwiększenie zaangażowania w działalność specjalistyczną, już teraz charakteryzującą się znaczną skalą (ok. 9 mld dol. składek w 2024 roku).
Przepisanie danych z jednej polisy do systemu zajmuje kilka minut. Przy kilkunastu dokumentach dziennie czas ten urasta do godziny i dłużej. 22 stycznia o rozwiązaniu tego problemu podczas „Rozwojowego czwartku” będą mówić eksperci Berg System. Patronem medialnym wydarzenia jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.
Tematem webinaru będzie czytnik polis AI – nowe narzędzie, które pozwala na zmianę modelu pracy. Dzięki narzędziu wszystkie zgromadzone polisy można przesłać do CRM zbiorczo na koniec dnia, zamiast uzupełniać dane w systemie po każdym spotkaniu. Berg System samodzielnie „odczyta” dokumenty i przypisze dane do odpowiednich kartotek.
W planie spotkania:
Pokaz praktyczny: jak w kilka sekund zaimportować polisę do systemu bez użycia klawiatury.
Praca zbiorcza: jak sprawnie zarządzać wieloma dokumentami naraz.
Co po imporcie? Jak wykorzystać odczytane dane do automatycznego planowania wznowień i tworzenia nowych szans sprzedaży.
Pytania i odpowiedzi: dyskusja o technicznych możliwościach AI w codziennej pracy.
Szkolenie, które odbędzie się 22 stycznia o godz. 11:00, jest skierowane do właścicieli multiagencji, doradców, OFWCA oraz osób odpowiedzialnych za administrację danymi, poszukujących sposobu na wyeliminowanie błędów i przyspieszenie obiegu dokumentów w biurze.
Udział w szkoleniu jest bezpłatny. Wymagana jest wcześniejsza rejestracja pod linkiem.
Zimą gminy muszą się mierzyć z falą roszczeń z tytułu szkód osobowych i majątkowych, powstałych wskutek np. nieodśnieżenia chodników – zauważa prawo.pl.
Michał Kawecki, kierownik Zespołu Ubezpieczeń Korporacyjnych Saltus Ubezpieczenia, mówi serwisowi, że zimą najczęściej zgłaszane są złamania spowodowane brakiem należytego utrzymania czystości i porządku na chodniku. Liczną grupę stanowią także zgłoszenia urazów spowodowanych spadającymi z dachów bryłami śniegu. Do tego dochodzą zawalenia się balkonów wskutek zalegającego śniegu, uszkodzenia elementów elewacji przez spadające sople, zarysowania lakieru przez piasek i sól z pługów oraz kolizje wywołane śliską nawierzchnią. Krzysztof Pilc, koordynator ds. underwritingu w Zespole Underwritingu Ubezpieczeń OC i Transportowych PZU, podkreśla, że choć OC z tytułu prowadzonej działalności i posiadanego mienia jest dobrowolne, to zdecydowana większość gmin wykupuje taką polisę. Katarzyna Czerepowicka, brokerka specjalistka ds. likwidacji szkód EIB zastrzega jednak, że z adekwatnością sum w takich ubezpieczeniach bywa różnie.
Albert Demidowski, dyrektor Departamentu Odszkodowań Votum Odszkodowania, wskazuje, że starając się o odszkodowanie, należy wykazać, że do szkody doszło na danym terenie oraz wskazać konkretną osobę, której zawinione zaniedbanie doprowadziła do jej zaistnienia.
Dr Kamil Szpyt, radca prawny, zwraca uwagę, że zarządcy nieruchomości mogą podnieść pod adresem poszkodowanych zarzut przyczynienia się do szkody. Jednym z najczęściej wykorzystywanych jest noszenie zimą nieodpowiedniego obuwia, np. na wysokim obcasie. Katarzyna Tomankiewicz, Claims Team Manager Leadenhall Insurance, twierdzi jednak, że brak adekwatnego do pogody obuwia w warunkach miejskich, na publicznym chodniku, nie zostanie uznany za przyczynienie się do szkody. Piesi nie mają bowiem obowiązku posiadania zimowego obuwia w czasie zimy. Z kolei z orzecznictwa sądowego, np. wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie I ACa 1163/15 z dnia 3 czerwca 2016 r., wynika, że sam fakt rodzaju obuwia nie przesądza o przyczynieniu poszkodowanego. SA wskazał, że jakiekolwiek (nawet logicznie brzmiące) powiązanie pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a wypadkiem to za mało. Sąd podkreślił, że taki związek musi być realny i na tyle prawdopodobny, by można było przyjąć, że bez tego zachowania szkoda by nie powstała albo byłaby mniejsza.
13 stycznia 2026 roku zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych podpisał porozumienie z Rzecznikiem Finansowym. Jego celem jest m.in. współpraca w zakresie podnoszenia świadomości finansowej mieszkańców terenów wiejskich.
KRIR podkreśla, że nawiązanie współpracy z Rzecznikiem Finansowym wynika z przekonania o konieczności wsparcia mieszkańców terenów wiejskich w sporach z podmiotami rynku finansowego.
– W Polsce mamy około 1,2 mln rolników. Korzystają oni z kredytów i pożyczek. Mająobowiązek zawierania ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej oraz budynków w gospodarstwie rolnym. Do tego ubezpieczają uprawy, a także dobrowolnie sprzęt czy zwierzęta. Mogą potrzebować więc wsparcia w razie sporu z instytucją finansową – mówi Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady.
Większość rolników nie wie jednak, że istnieje możliwość skorzystania z pomocy Rzecznika w takiej sytuacji.
– Wierzę, że uczestnictwo naszych ekspertów w szkoleniach i spotkaniach organizowanych przez KRIR, przyczyni się do podniesienia wiedzy, jak i kiedy można skorzystać z naszej pomocy – mówi dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.
W związku z rozpoczęciem sezonu ferii zimowych Generali przypomina, że w wyjazdach – zarówno na europejskie stoki, jak i w cieplejsze regiony świata – kluczową rolę odgrywa dobrze dobrana polisa.
Ubezpieczyciel podkreśla, że dobra polisa na zimowy wyjazd powinna obejmować kilka kluczowych elementów, takich jak koszty leczenia czy transport medyczny pozwalający na przewóz poszkodowanego ze stoku do placówki medycznej, między placówkami oraz, jeśli zaistnieje taka potrzeba, transport do kraju. Istotne jest również pokrycie kosztów kontynuacji leczenia po powrocie do Polski.
– Ubezpieczenie kosztów leczenia, transportu medycznego, ratownictwa górskiego, NNW, OC w życiu prywatnym czy ochrony sprzętu sportowego to elementy, które zimą, zwłaszcza na stokach, mają ogromne znaczenie. Przykładowy koszt transportu helikopterem ze stoku za granicą może sięgać nawet 10 000 euro. Równie drogie bywa leczenie po kontuzjach narciarskich czy organizacja powrotu medycznego do kraju. Dlatego tak ważne jest, by polisa odpowiadała realnym potrzebom i uwzględniała charakter podróży – zarówno tej zimowej, jak i tej w tropikalne kierunki – mówi Damian Oleszczuk, menedżer produktu Generali Polska.
Należy zadbać o wysoką sumę ubezpieczenia
Istotne są również wysokie sumy ubezpieczenia. Klienci Generali najczęściej wybierają sumy rzędu 500–800 tys. zł. Z kolei w przypadku USA czy Meksyku przekraczają one często poziom miliona złotych. Ważnym elementem jest też szeroki zakres assistance, zapewniający pomoc w takich sytuacjach, jak zamknięcie tras narciarskich, zwrot kosztów karnetu, konieczność wynajmu sprzętu czy zakwaterowanie w razie lawiny.
– Zimowe wyjazdy, nawet te pozornie spokojne, wymagają od podróżnych szczególnej uważności. O tej porze roku zmieniają się nie tylko warunki na stokach, ale też obciążenie lokalnych systemów medycznych. W szczycie sezonu pomoc często jest udzielana w prywatnych placówkach, gdzie rachunki mogą rosnąć szybciej niż podróżni się spodziewają. Dlatego kluczowe jest, aby polisa nie ograniczała się wyłącznie do pokrycia kosztów leczenia, lecz obejmowała także realne wsparcie organizacyjne – dostęp do sprawnego assistance czy możliwość kontynuacji leczenia po powrocie do Polski – informuje Grażyna Bilik, menedżerka ds. rozwoju ubezpieczeń osobowych Generali Polska.
Z danych Generali wynika, że ubezpieczający się najczęściej wybierają na zimowe podróże Włochy, Austrię, Francję, Słowację, Szwajcarię i Polskę, natomiast wśród egzotycznych destynacji dominują Tajlandia, Wietnam, Indonezja, Kenia, Dominikana oraz Wyspy Kanaryjskie.
Stały monitoring i skuteczne reagowanie na incydenty to filar odporności cyfrowej organizacji finansowych. DORA wymaga, by instytucje nie tylko zapobiegały atakom, ale także potrafiły błyskawicznie wykryć i ograniczyć skutki naruszeń.
Kluczowym narzędziem są systemy klasy SIEM i SOAR, które zbierają logi z urządzeń końcowych, serwerów oraz aplikacji, analizując je w czasie rzeczywistym. Dzięki korelacji danych możliwe jest odróżnienie incydentów krytycznych od nieistotnych alarmów.
Przykład: gdy system wykryje logowanie z nietypowej lokalizacji lub masowe próby dostępu do danych klientów, automatycznie uruchamia procedurę eskalacji. Zespół SOC otrzymuje powiadomienie, a zautomatyzowana akcja reakcji inicjuje analizę źródła incydentu.
Czas reakcji skraca się z godzin do minut.
Efektywny monitoring to nie tylko ochrona przed stratami – to także obowiązek wynikający z artykułów 11–12 DORA, które nakazują wdrożenie procesu detekcji, raportowania i dokumentowania incydentów. Organizacje, które inwestują w automatyzację i integrację narzędzi, zyskują przewagę operacyjną oraz realnie zwiększają swoją cyberodporność.
Dariusz Nożyński specjalista ds. cyberbezpieczeństwa z SOCFactory.com
Informujemy, że w celu zapewnienia jak najlepszej obsługi nasza strona korzysta z ciasteczek (plików cookies). Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Jednocześnie przypominamy, że w każdej chwili masz możliwość zmiany ustawień plików cookies. OK
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.