Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, w pierwszym wywiadzie po objęciu stanowiska dla „Rzeczpospolitej” odniósł się do odwołania Andrzeja Klesyka z funkcji prezesa PZU SA. Szef MAP zasugerował, że jednym z głównych czynników, które przesądziły o dymisji, było przyjęcie nieodpowiedniego modelu zarządzania firmą.
W rozmowie z „Rz” Wojciech Balczun stwierdził, że pomimo dobrego przyjęcia byłego prezesa zakładu, w kolejnych miesiącach w zakładzie nie doszło do „stabilizacji ani poczucia bezpieczeństwa w realizacji celów strategicznych”. Problemem był także model zarządzania Grupą PZU. W ocenie ministra przyjęty przez Andrzeja Klesyka „model króla” przestał przystawać do obecnej rzeczywistości. Szef MAP zaznaczył, że choć w każdej spółce musi być jasno zdefiniowane przywództwo, to powinno ono być budowane na charyzmie, argumentach i zdolności przekonywania, a nie przybierać formę „bizantyjskiego króla”.
Wojciech Balczun zaznaczył jednocześnie, że odwołanie Andrzeja Klesyka było całkowicie niezależne od realizacji projektu transformacji Grupy PZU w celu przekształcenia jej w holding z Pekao SA na czele. W tej kwestii minister oczekuje na rekomendacje komitetów sterujących w spółkach, które następnie zostaną poddane uważnej analizie. Przyznał, że liczba argumentów za przeprowadzeniem tego procesu jest bardzo duża, ale najważniejsze będzie zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa. Wojciech Balczun zapowiedział także, że nazwisko nowego prezesa PZU SA zostanie ujawnione na początku września, gdy rozstrzygnie się konkurs na to stanowisko.
Więcej:
„Rzeczpospolita” z 26 sierpnia, Cezary Szymanek „Wojciech Balczun, MAP: Prezesi spółek Skarbu Państwa powinni być liderami, a nie królami”
(AM, źródło: „Rzeczpospolita”)