Ominimo: Większość kierowców sięga po assistance

0
468

Z analizy Ominimo wynika, że assistance to najchętniej wybierany dodatek do ubezpieczenia auta – decyduje się na niego 60% kierowców. Ośmiu na dziesięciu z tej grupy wybiera wariant podstawowy, a 20% wariant rozszerzony. 

– Assistance jest najpopularniejszym rozszerzeniem ochrony kupowanym przez polskich kierowców do obowiązkowego ubezpieczenia OC ppm. Doceniają pomoc, jaką oferuje, ale mimo to większość decyduje się jedynie na minimalny wariant wsparcia. W przypadku „statystycznego” kierowcy, który nie pokonuje więcej niż 100 km dziennie, jest to jak najbardziej zasadne. Jednak w przypadku osób, które intensywniej korzystają z pojazdów, a zwłaszcza kiedy planują co najmniej kilka dalszych wyjazdów w ciągu roku, należy zainteresować się bardziej rozbudowanym wariantem assistance. Szczególnie że, jak pokazują nasze statystyki, aż 75% zgłoszeń dotyczy holowania pojazdu. A ta usługa w wariancie podstawowym bywa istotnie ograniczona – wskazuje Luka Bucan, CEO Ominimo Polska. 

Ekspert podkreśla, że kluczowym parametrem przy wyborze assistance jest limit kilometrów holowania. Według danych Ominimo ponad 15% polskich ubezpieczonych pokonuje ponad 10 tys. kilometrów rocznie. Warianty podstawowe zazwyczaj oferują transport do najbliższego warsztatu lub w promieniu 100–150 km. Przy dalszym wyjeździe, nawet z centralnej Polski nad morze czy w góry, taki limit może wyczerpać się już w połowie trasy. Drugim istotnym elementem jest dostępność samochodu zastępczego. Równie ważny jest czas jego użytkowania. 

Należy również pamiętać o drobnych usterkach możliwych do naprawienia na drodze, które, jak wynika ze statystyk Ominimo, stanowią 1/4 wszystkich zgłoszeń. Należy przy tym zweryfikować, czy ochrona obejmuje jedynie robociznę mechanika, czy również koszty materiałów eksploatacyjnych.  

– Wybór konkretnego pakietu powinien być wynikiem chłodnej kalkulacji naszych potrzeb i planów wyjazdowych. Często różnica w składce między wariantem podstawowym a rozszerzonym jest niewielka, a różnica w komforcie podczas stresującej sytuacji na drodze – kolosalna. Jeśli planujemy wyjazd na drugi koniec kraju, warto zadać sobie kluczowe pytania: czy oszczędność na ubezpieczeniu jest tego warta? Czy w razie awarii chcemy samodzielnie szukać lokalnego mechanika, czy wolimy, by ubezpieczyciel podstawił nam auto zastępcze i zajął się naprawą auta za nas? – mówi Luka Bucan.  

(AM, źródło: Brandscope)