Rosnące koszty szkód, koniec wojny cenowej i pierwsze sygnały odbicia w leasingu

0
652

Rynek leasingowy i komunikacyjny znalazł się w punkcie zwrotnym. Z jednej strony ubezpieczyciele mierzą się z rosnącymi kosztami likwidacji szkód i pogarszającą się rentownością segmentu komunikacyjnego. Z drugiej pojawiają się sygnały ożywienia gospodarczego, które mogą przełożyć się na wzrost finansowania pojazdów i aktywności przedsiębiorstw.

Powyższe wnioski płynęły z V Leasingowego Śniadania Warty, które odbyło się 8 czerwca w warszawskiej centrali ubezpieczyciela.

Spotkanie otworzył Tomasz Kowalski, od marca odpowiadający w Warcie za obszar leasingów i partnerstw biznesowych. Po frekwencji uczestników było widać, że formuła leasingowych śniadań na stałe wpisała się już do kalendarza branży leasingowej, ubezpieczeniowej i motoryzacyjnej.

Diagnozę rynku oraz wyniki Warty przedstawił Grzegorz Bielec, wiceprezes spółki.

Warta rośnie szybciej od rynku

Jak wynika z przedstawionych danych, udział Warty w rynku wzrósł z 15% w 2021 r. do 20% w 2025 r. Po I kwartale 2026 r. osiągnął już 21%.

Spółka zajmuje obecnie drugą pozycję na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych i majątkowych, jest liderem w segmencie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz trzecim graczem w obszarze leasingu. Co istotne, wszystkie główne linie biznesowe pozostają rentowne, mimo wymagającego otoczenia rynkowego.

Matematyka wraca do gry

Jednym z głównych tematów spotkania była sytuacja w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Po I kwartale 2026 r. rynek zanotował techniczną stratę zarówno w obowiązkowym OC komunikacyjnym, jak i w autocasco. To efekt kilkuletniego wzrostu kosztów likwidacji szkód, które według prezentowanych danych rosną średnio o ok. 8% rocznie.

W praktyce oznacza to, że w ciągu trzech lat koszty napraw i obsługi szkód wzrosły o ok. jedną czwartą. Rosną ceny części zamiennych, koszt pracy warsztatów, a także wydatki związane z coraz bardziej zaawansowanymi technologicznie pojazdami.

– Przez lata rynek korzystał z efektów poprawy szkodowości i skali działania. Dziś weszliśmy w etap, w którym coraz większy wpływ mają koszty technologii, części i pracy. To są procesy strukturalne, a nie chwilowe zaburzenia – zauważył Grzegorz Bielec.

To ważny sygnał dla rynku. Przez wiele lat konkurencja cenowa pozostawała jednym z głównych narzędzi walki o klienta komunikacyjnego. Obecnie coraz wyraźniej widać, że możliwości dalszego obniżania cen są ograniczone przez ekonomię prowadzenia biznesu. Dla leasingodawców oznacza to konieczność jeszcze większej uwagi przy budowaniu programów ubezpieczeniowych, a dla ubezpieczycieli większą koncentrację na rentowności portfela i jakości ryzyka.

Pierwsze oznaki ożywienia

Obok wyzwań pojawiły się również bardziej optymistyczne sygnały. Warta wskazuje na prognozowany wzrost polskiego PKB na poziomie ok. 3,5%, poprawę sytuacji gospodarczej w Niemczech oraz spadek liczby niewypłacalności przedsiębiorstw.

Szczególnie interesujące były dane dotyczące rynku pojazdów użytkowych, który często traktowany jest jako jeden z najlepszych wskaźników wyprzedzających aktywności inwestycyjnej firm. To właśnie w tym segmencie przedsiębiorcy najczęściej podejmują decyzje zakupowe wtedy, gdy zaczynają dostrzegać poprawę perspektyw biznesowych.

Liczba rejestracji samochodów dostawczych do 3,5 t wzrosła z 66,9 tys. do 70,2 tys. pojazdów w 2025 r. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja w segmencie ciągników siodłowych, który w ostatnich latach mocno odczuł spowolnienie w branży transportowej.

W 2024 r. liczba rejestracji spadła do 19,2 tys. pojazdów, co oznaczało wynik stanowiący 75% poziomu z roku poprzedniego. W 2025 r. rynek odbił do 21,2 tys. rejestracji, osiągając dynamikę 110% rok do roku. Jeszcze mocniejszy sygnał przyniosły pierwsze cztery miesiące 2026 r. W tym okresie zarejestrowano 9,1 tys. nowych ciągników siodłowych wobec 6,6 tys. rok wcześniej, co oznacza wzrost o 38%.

– Transport bardzo często jako pierwszy pokazuje, że gospodarka zaczyna zwalniać, ale też jako pierwszy wysyła sygnały poprawy. Dlatego na ten segment patrzymy jak na swoisty sejsmograf aktywności gospodarczej – mówił Grzegorz Bielec.

Barometr inwestycji przedsiębiorstw

Dla sektora leasingowego dane o nowych rejestracjach mają szczególne znaczenie. Zakup samochodu dostawczego czy ciągnika siodłowego należy do pierwszych decyzji inwestycyjnych podejmowanych przez przedsiębiorców w momencie poprawy perspektyw gospodarczych. Wzrost liczby rejestracji można więc interpretować jako sygnał stopniowego powrotu firm do inwestowania, wymiany flot i rozwijania działalności.

Nie oznacza to jeszcze pełnego przełomu. Po trudnym okresie wysokiej inflacji, wzrostu kosztów finansowania i spowolnienia w transporcie przedsiębiorcy nadal zachowują ostrożność. Dane pokazują jednak, że nastroje zaczynają się poprawiać, a rynek stopniowo wychodzi z fazy wyczekiwania.

– Przedsiębiorcy nie kupują nowych pojazdów, dlatego że poprawił się jeden wskaźnik makroekonomiczny. Robią to wtedy, gdy zaczynają wierzyć, że za sześć czy dwanaście miesięcy będą mieli dla tych pojazdów pracę. Dlatego rejestracje często więcej mówią o przyszłości niż o teraźniejszości – podkreślał Grzegorz Bielec.

Nowe rekomendacje KNF pod lupą

Drugim istotnym wątkiem spotkania były rekomendacje dystrybucyjne Komisji Nadzoru Finansowego i ich wpływ na sektor leasingowy. Prezentację na ten temat przedstawili Piotr Czublun oraz Julita Nowak.

Dyskusja koncentrowała się wokół praktycznych konsekwencji nowych wymogów dla zakładów ubezpieczeń, leasingodawców i pośredników uczestniczących w sprzedaży ubezpieczeń powiązanych z finansowaniem pojazdów. Szczególną uwagę poświęcono zmianom procesowym oraz obowiązkom informacyjnym, które mogą pojawić się po wdrożeniu nowych regulacji.

Aleksandra E. Wysocka