DAS: Ubezpieczenie prawne a abonament

0
510

Wśród produktów i różnych pakietów ochrony prawnej występują wyraźne różnice – zwraca uwagę DAS Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej (DAS).

– Ryzyka pojawienia się problemu prawnego, nawet przy najwyższym stopniu ostrożności, nie może wyeliminować żadne przedsiębiorstwo. Nierzadko są one wynikiem braku właściwej informacji lub błędnej interpretacji przepisów czy zapisów umów przez samą firmę. Problem ten dotyczy szczególnie sektora mikro, małych i średnich firm, gdzie korzystanie z usług radcy prawnego lub adwokata ogranicza się najczęściej do doraźnej pomocy przy próbie rozwiązywania poważnych spraw. Tymczasem przedsiębiorstwa powinny korzystać z ich pomocy na bieżąco, w celu zapobiegania różnym ryzykom i problemom prawnym – mówi Rafał Hiszpański, prezes zarządu DAS.

Jednym z rozwiązań dla firm w sferze ochrony prawnej są ubezpieczenia prawne. To specjalny rodzaj polisy, dostępnej dla jednoosobowych działalności gospodarczych, przedstawicieli wolnych zawodów, jak i firm każdej wielkości. Zapewnia szeroki zakres finansowania usług prawnych w ramach zakresu ubezpieczenia, pokrywa m.in. koszty pracy prawnika, analiz dokumentów oraz daje dostęp do szybkich porad prawnych. Wyróżnikiem polisy jest to, że finansuje ona nie tylko koszty pracy prawnika, ale pokrywa także dodatkowe wydatki związane z uczestnictwem w procesie sądowym. W jej ramach ubezpieczony może mieć sfinansowane opłaty sądowe, koszty tłumaczeń, dojazdów na rozprawy, w tym także poza granicami Polski oraz wydanie opinii biegłych sądowych i rzeczoznawców. Zwykle polisa obejmuje zakresem sprawy w postępowaniu cywilnym, karnym lub arbitrażowym, a nawet rozstrzyganie w drodze mediacji.

Kolejnym wyróżnikiem polisy jest to, że w razie niepowodzenia w sądzie przedsiębiorca może także sfinansować koszty przegrania sprawy sądowej, czyli opłat zasądzonych na rzecz strony przeciwnej lub skarbu państwa. Takich wydatków nie pokrywa z własnej kieszeni żaden prawnik, kancelaria czy firma oferująca abonamenty prawnicze.

Przedsiębiorca posiadający ubezpieczenie prawne może swobodnie korzystać z szeregu usług w ramach sumy ubezpieczenia rzędu 50-100 tys. zł na rok. Nie musi się martwić, że np. w danym miesiącu zużył już swój limit godzin konsultacji z prawnikiem, może bowiem sfinansować usługi prawne, których potrzebuje, do kwoty przewidzianej w sumie ubezpieczenia. Co więcej, firma ma swobodę wyboru prawnika lub kancelarii. Może więc skorzystać z usług specjalisty w danej dziedzinie. Ubezpieczyciel może także pomóc znaleźć odpowiedniego eksperta zarówno w kraju, jak i za granicą.

Z kolei abonamenty prawne, które są stałą, pakietową formą współpracy z kancelarią lub ich siecią finansują jedynie pracę prawnika i nie obejmują innych wydatków związanych np. z procesem sądowym. Podstawowe pakiety obejmują zwykle kilka godzin pracy prawnika miesięcznie. W niektórych abonamentach firma ma z kolei do wykorzystania ograniczoną liczbę konkretnych usług w miesiącu. Po ich zużyciu musi już płacić za dalsze wsparcie. Decydując się na abonament w konkretnej kancelarii lub ich sieci, przedsiębiorca ma do dyspozycji tylko prawników lub radców prawnych, którzy do niej należą.

– Warto wiedzieć, że ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej nakłada na zakłady ubezpieczeń wiele dodatkowych regulacji, którym nie podlegają firmy oferujące abonamenty prawne. Nadzór KNF oraz m.in. regulacje dotyczące poziomu świadczenia usług czy wypłacalności towarzystwa ubezpieczeń są zabezpieczeniem dla ich klientów. Poza tym ubezpieczony ma prawo swobodnie wybrać radcę prawnego lub adwokata i jest ustawowo chroniony przed przypadkami konfliktu interesów, np. gdyby chciał wejść w spór sądowy z posiadaczem takiej samej polisy u tego samego ubezpieczyciela. Tymczasem abonamenty często oferowane są przez podmioty, które same nie mają prawa do świadczenia usług prawniczych, w tym przez spółki z o.o., których model biznesowy opiera się na sieci współpracujących prawników, którzy świadczą usługi na rzez klientów takich spółek. Warto zwrócić na to uwagę, bo takie podmioty nie ponoszą prawnej odpowiedzialności za usługi prawne. Z punktu widzenia bezpieczeństwa to ważna różnica – wskazuje Piotr Skorupa, członek zarządu DAS.

(AM, źródło: DAS)