Do wzmocnienia swojej pozycji warto wykorzystać lokalne media

0
635

W najbliższych latach do ubezpieczeń trafi wiele nowych osób. Część z nich ze sprzedażą nie tylko produktów ochronnych, ale także w ogóle finansowych wcześniej nie miała do czynienia.

Poza osobami przypadkowymi do sprzedaży ubezpieczeń będą też trafiały takie, którym wrodzony talent sprzedażowy pozwoli z sukcesem zaistnieć w branży. Warto zatem poszukać nowych kanałów promocji i informowania o sobie.

W warunkach zamrożenia gospodarki wiele branż podupadło, a ludzie musieli szukać innego zajęcia. Teraz na to nakłada się inflacja, która podnosi koszty życia i skłania do szukania nowych przychodów. Gdzie? Ze sprzedaży ubezpieczeń oczywiście… „Jest cienko na rynku hipotek? Przecież prowizje ze sprzedaży ubezpieczeń są na wyciągnięcie ręki”, „Masz warsztat samochodowy? Chodź do nas sprzedawać polisy”, „Prowadzisz biuro księgowe? To może dorobisz przy ubezpieczeniach?”…

Sprawne funkcjonowanie może wymagać dodatkowych metod promocji.

Jedna z możliwości

Po pierwsze, i co ważne, w warunkach wysokiej inflacji i rosnących wydatków obecność w lokalnych mediach może nic nie kosztować! Naturalnie w rozumieniu wydanych pieniędzy, bo poświęcić trzeba trochę czasu. Jak to zrobić?

Ubezpieczenia dotyczą wielu aspektów życia i rozwiązują sporo problemów. Wiele z nich ma wymiar regionalny czy lokalny, który może być bramą do redakcyjnej (czyli nieodpłatnej) obecności w lokalnych mediach. Takie portale w naturalny sposób skupiają się na wydarzeniach z niedalekiej okolicy. Odniesienia do nich mogą być dla takich mediów interesujące i warte opublikowania.

Oto kilka przykładów zdarzeń możliwych do wykorzystania w komunikacji ubezpieczeniowej:

  • głośny lokalny wypadek samochodowy może być punktem wyjścia do komentarza pokazującego, jak brawurowa i niezgodna z przepisami jazda może odbić się na wysokości składki (w nawiązaniu do wdrażanego sytemu oceny stylu jazdy kierowcy i większego ryzyka szkód),
  • zakończenie roku szkolonego (uzupełnione np. o informację, ilu uczniów otrzymało promocję do kolejnej klasy w danej miejscowości) jest dobrą okazją do przypomnienia, że tzw. NNW szkolne zapewnia ochronę także na czas wakacji (zatem warto wykupić nowe, jeśli stare się skończyło),
  • duży, opisywany przez media pożar domu czy lokalu usługowego może być punktem wyjścia do komentarza wyjaśniającego, w jakich przypadkach polisa mieszkaniowa chroni przed pożarem, jakie sytuacje mogą być wyłączone czy jak zachować się w razie konieczności likwidacji takiej szkody,
  • lokalna awaria zasilania, np. spowodowana opadami śniegu lub wichurami, to okazja do pokazania, że są polisy, które mogą uratować biznes przedsiębiorcy, który poniósł ogromne straty z powodu przerw w dostawie prądu.

Podobnych zdarzeń jest wiele, a kolejne okazje przynosi po prostu życie czy też otaczająca nas rzeczywistość. Wystarczy tylko mieć otwarte oczy. Oczywiście komentarz ubezpieczeniowy nawiązujący do lokalnych wydarzeń trzeba przygotować i przesłać do lokalnej redakcji, rzadziej zdarza się, że lokalny portal przystaje na propozycję rozmowy i sam spisuje jej treść.

Tekst na portalu znaczy więcej niż reklama

Warto też zwrócić uwagę, że takie komentarze podpisane przez agenta z imienia i nazwiska budują jego ekspercki status. To tzw. personal branding, który jeszcze bardziej eksponuje profesjonalizm i pokazuje różnicę pomiędzy doświadczonym agentem a przypadkową osobą w ubezpieczeniach. Teksty ukazujące się w części redakcyjnej, a nie publikowane jako reklama, mają też większą wartość. Przez lata kontaktu z agresywną reklamą uodporniliśmy się na treści reklamowe. Niżej oceniamy ich wiarygodność lub po prostu ich nie dostrzegamy, podświadomie pomijając je wzrokiem.

Ci, którzy z pisaniem takich komentarzy mają kłopot, czują barierę przed kontaktem z mediami lub po prostu brakuje im na to czasu, mogą skorzystać ze współpracy ze specjalistami od public relations.

Daniel Trzaskoś
dyrektor ds. PR
Brandscope