ERGO Podróż pomoże na wypadek kwarantanny

0
393

Rozmowa z Anną Pawelec, ekspertką w Biurze Ubezpieczeń Detalicznych i Programów Partnerskich ERGO Hestii

Aleksandra E. Wysocka: – Jak zmieniły się w ostatnim czasie potrzeby ubezpieczeniowe podróżujących Polaków?

Anna Pawelec: – Przede wszystkim pandemia sprawiła, że Polacy zaczęli zwracać uwagę na zakres ubezpieczeń turystycznych. Dotyczy to oczywiście zachorowania na Covid-19, ale też innych aspektów ubezpieczenia podróżnego. Przekłada się to na zainteresowanie ofertą poszczególnych towarzystw.

Nasze ubezpieczenie, ERGO Podróż, zawsze chroniło klienta w przypadku poważnego zachorowania, również na Covid-19. Dlatego jeśli klienci podróżują z naszą polisą, nie jest im potrzebne żadne dodatkowe rozszerzenie obejmujące Covid-19. W zależności od wymogów konkretnego kraju dopisujemy także na polisie klauzulę potwierdzającą, po polsku i po angielsku, że zawiera ona ochronę w przypadku zachorowania na Covid-19.

Ponadto, w ramach wakacyjnej promocji, dodaliśmy do tego ubezpieczenia ochronę w przypadku kwarantanny przymusowej. Potencjalną konieczność pozostania na kwarantannie klienci postrzegają jako duży problem, który może narazić ich na dodatkowe koszty. ERGO Hestia wychodzi naprzeciw tym potrzebom i te koszty pokrywamy, bez konieczności wykupowania żadnych rozszerzeń.

Możemy zauważyć, że u wielu osób po pandemii pojawiły się lub zaostrzyły problemy zdrowotne. Czy polisa ERGO Hestii chroni również w takim przypadku?

– Jeśli klient choruje przewlekle, może wykupić odpowiednie rozszerzenie, które zapewnia mu ochronę, gdy dojdzie do zaostrzenia tej choroby podczas zagranicznego wyjazdu. Natomiast jeśli klient nie choruje przewlekle i zachoruje poważnie, także na skutek np. przejścia Covid-19, zostanie mu udzielona pomoc, również gdy posiada polisę bez tego rozszerzenia.

Pandemia powoli ustępuje, ale pojawiły się nowe wyzwania. Nie sądzę, żeby wiele osób marzyło o turystycznych wakacjach na obszarze objętym wojną, ale zdarza się, że praca albo sytuacje rodzinne wymuszają taką podróż. Czy ubezpieczenie zadziała także w takim przypadku?

– Standardem na rynku ubezpieczeniowym jest generalne wyłączenie dotyczące szkód wynikających z działań wojennych. Oferując polisę, warto wziąć również pod uwagę, że w trakcie wojny na terenie Ukrainy nasi asystorzy, czyli firmy, które świadczą usługi na naszą rzecz za granicą, mają bardzo ograniczone możliwości ich realizacji i oferowania wsparcia naszym klientom. Jeśli klient musi więc wyruszyć w taką podróż, powinien mieć świadomość, że ewentualne leczenie będzie musiał opłacić z własnej kieszeni, a my zrefundujemy mu je po powrocie, oczywiście jeśli nie będzie ono związane z wojną.

Oferując klientowi polisę turystyczną, warto sprawdzić ostrzeżenia na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czy w rejonie, do którego klient się wybiera, panuje stabilna sytuacja geopolityczna. W sytuacji, gdy mogą wystąpić tam zagrożenia, warto zaoferować rozszerzenie polisy o terroryzm. Dzięki takiemu rozszerzeniu podróżujący będzie chroniony nie tylko w przypadku działań terrorystycznych, ale również w razie wystąpienia niespodziewanej wojny. Tak więc nie chronimy klienta przed skutkami działań wojennych, które już się toczą w momencie jego wyjazdu do danego kraju, ale jak najbardziej umożliwiamy ochronę na wypadek wystąpienia takich działań w trakcie jego pobytu.

Anna Pawelec

Na co jeszcze należy zwrócić uwagę, gdy do agenta przychodzi klient udający się w podróż? Jakie pytania powinny koniecznie paść, żeby ochrona została właściwie skonstruowana?

– Kluczowy jest dobór odpowiedniej sumy ubezpieczenia. ERGO Hestia oferuje ubezpieczenia w różnych wariantach, w tym również obejmującym ochronę na terenie USA, Kanady, Japonii czy Chin. Każdy pakiet ERGO Podróż jest tak skonstruowany, by suma ubezpieczenia, którą oferujemy, była dostosowana do zakresu terytorialnego.

W rozmowie z klientami warto jednak poruszyć również inne tematy poza sumą ubezpieczenia. Ważna jest na przykład kwestia samego celu podróży. Czy ubezpieczony planuje pracować za granicą, czy klient będzie uprawiał sport, a jeśli tak, to jaki itp. W zależności od indywidualnych celów klienta warto rozszerzyć ochronę o sport ryzykowny, ekstremalny czy pracę fizyczną.

Ja na przykład żegluję i zawsze sprawdzam w polisach, czy zakres obejmuje ratownictwo morskie i do jakiej odległości. Poza tym dbam o moich bliskich i ich komfort, więc pilnuję, żeby w razie najgorszego scenariusza moje ciało wróciło do kraju na koszt ubezpieczyciela. I radzę, żeby wszyscy o tym pamiętali.

– Bardzo słusznie. Jest to temat nieprzyjemny, taki, o którym nie chcemy myśleć, ale jednak warto wziąć go pod uwagę podczas zakupu polisy, bo koszty repatriacji zwłok potrafią być ogromne.

Co ważne, w produkcie ERGO Podróż koszty transportu, także do placówki medycznej, nie zmniejszają sumy ubezpieczenia. To też jest istotne, bo na przykład przewóz helikopterem do szpitala może być niezwykle drogi, ale nie musimy się martwić, gdyż nadal pozostaje nam pełna suma ubezpieczenia na pokrycie kosztów leczenia. Także w przypadku, gdy klient poniósł już koszty leczenia, ale niestety nie udało się uratować jego życia i potrzebna jest repatriacja zwłok, jej koszty nie zmniejszają sumy ubezpieczenia. To bardzo korzystne rozwiązanie.

A co ERGO Hestia proponuje w kwestii odpowiedzialności cywilnej podczas wyjazdu? Jak wygląda ochrona drogiego sprzętu sportowego?

– Polisa turystyczna ERGO Hestii jest tak skonstruowana, że podstawowe ryzyka zawsze znajdują się w pakiecie. Przykładowo zawsze klient ma ochronę w ramach OC w życiu prywatnym.

Ponadto klient ma możliwość rozszerzenia polisy – na przykład o ochronę sprzętu sportowego z sumą ubezpieczenia 10 lub 25 tys. zł. Ta wyższa kwota zapewnia ochronę sprzętu na przykład do nurkowania albo do jazdy na drogim rowerze. Obserwujemy, że wielu klientów zabiera za granicę rowery, które – tak się zdarza – kosztują tyle, co samochód.

Różnego rodzaju hobby okazują się coraz kosztowniejsze i wymagają zakupu drogiego wyposażenia. Taki sprzęt warto odpowiednio zabezpieczyć, żeby oszczędzić sobie problemów w czasie wyjazdu.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka