Global Assistance Polska: W wakacje kierowcy najczęściej potrzebowali holowania auta

0
416

Dane udostępnione przez Global Assistance Polska dotyczące zgłoszeń zrealizowanych w ramach polis zawartych przez Compensę i Beesafe wskazują, że w lipcu liczba interwencji assistance wzrosła o prawie 9% w stosunku do tego samego miesiąca poprzedniego roku. Firma przewiduje, że wynik sierpniowy będzie z kolei wyższy od zeszłorocznego o ok. 6%.

W tym roku (podobnie jak w ubiegłym) ponad trzy czwarte zrealizowanych w lipcu i sierpniu interwencji wymagało holowania, a jedna czwarta udostępnienia pojazdu zastępczego. W te wakacje nieco rzadziej niż w 2021 roku (ok. 7%) ubezpieczeni potrzebowali transportu osób, a zapotrzebowanie na awaryjne zakwaterowanie wyniosło nieco ponad jedną trzecią ubiegłorocznego. W ocenie Global Assistance Polska ten spadek może wiązać się ze wzrostem o ok. 7% liczby usprawnień i napraw zrealizowanych na miejscu zdarzenia.

O ile rodzaje wymaganych interwencji są powtarzalne i można je łatwo skategoryzować, to już ich przyczyny i okoliczności bywają bardzo nietypowe. Jednym z częściej spotykanych scenariuszy są historie kierowców pojazdów z automatyczną skrzynią i aut pozostawionych na biegu, bez zaciągnięcia hamulca, które w efekcie stoczyły się np. do pobliskiego jeziora czy stawu.

– W większości przypadków, gdy nasi serwisanci wyławiali takie auta ze zbiorników wodnych, okazywało się, że były to właśnie samochody z automatyczną skrzynią biegów. Gdy kierowcy je opuścili, pojazd ruszył do przodu lub tyłu – w zależności od ustawionego biegu – i niefortunnie zanurzał się, docierając aż do dna – mówi Michał Makarczyk, prezes zarządu Global Assistance Polska.

Inni klienci dzwonili z kolei z prośbą o to, żeby zamówić dla nich dobrą pogodę podczas wakacyjnego wypoczynku lub budzenie, by nie zaspali.

– Nieuzasadniony kontakt z infolinią raczej nie narazi nas na duże koszty. Jeśli jednak usłyszymy odpowiedź o braku możliwości udzielenia pomocy w przypadku awarii, kolizji czy choroby, gdyż nie obejmuje jej wybrana przez nas polisa ze znanymi nam wcześniej warunkami, sprawa będzie z pewnością bardziej stresująca. Bardzo ważna jest więc dokładna znajomość zakresu usług pakietu assistance, na który się decydujemy i który może różnić się u poszczególnych ubezpieczycieli – zaznacza Rafał Mosionek, CEO Beesafe. – Pamiętajmy też, że zwykle warunkiem udzielenia pomocy na drodze jest to, by auto posiadało aktualne i odpowiednie badania techniczne. Ubezpieczyciele mogą odmówić wsparcia np. w sytuacji wynikającej z nieusunięcia przez kierowcę awarii, w związku z którą już wcześniej uzyskał pomoc w ramach assistance. W polisie może znaleźć się także np. zastrzeżenie o tym, że pomoc medyczna nie obejmuje przewożonych autostopowiczów lub pasażerów jadących za opłatą. Upewnijmy się też, na jaką maksymalną odległość przewidziane jest holowanie oraz w jakich wypadkach i na jak długo możemy otrzymać samochód zastępczy – dodaje.

Zdarzają się też niespodziewane sytuacje w czasie podróży.

– Nasz klient podczas podróży zauważył jadące zygzakiem bardzo stare auto. Jego drzwi się nie domykały, a w środku jechało sześć osób. W ocenie ubezpieczonego u nas kierowcy wspomniany pojazd stwarzał poważne zagrożenie dla ruchu, chciał więc go zatrzymać. Udało się to po krótkim „pościgu” i nikomu nic się nie stało, jednak ubezpieczony miał wskutek tego uszkodzone zawieszenie. Na jego prośbę przetransportowaliśmy auto do wskazanego przez niego miejsca – mówi Michał Makarczyk. – Innym razem jeden z naszych pracowników pomocy drogowej spotkał się z próbą pobicia przez klienta, który był pod wpływem alkoholu. Gdy kierowca lawety zagroził, że zadzwoni na policję, wywiązała się awantura, a ubezpieczony zdecydował się na ucieczkę pobliskimi polami. Ostatecznie nie obyło się bez interwencji policji, jednak i w tak trudnych okolicznościach auto trafiło do miejsca wskazanego przez klienta – dodaje.

(AM, źródło: Beesafe)