NIK: Państwowa pomoc blokuje rozwój systemu ubezpieczeń rolnych

0
212

System wspierania ubezpieczeń rolnych dopłatami z budżetu państwa nadal jest mało skuteczny i nieefektywny. Nie doprowadził do wzrostu obszaru użytków rolnych objętych ubezpieczeniem. Niewielu rolników decyduje się na zabezpieczenie upraw, mimo że część z nich ma taki obowiązek. System nie spełnił oczekiwań zarówno ubezpieczających, jak i ubezpieczycieli. Na niezawieranie umów wpływ ma m.in. udzielanie przez państwo bezpośredniej pomocy finansowej niezależnej od systemu ubezpieczeń – uważa Najwyższa Izba Kontroli.

Obecnie producenci rolni mają obowiązek ubezpieczenia: budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych, odpowiedzialności cywilnej (OC rolników) z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego oraz 50% powierzchni upraw rolnych z dopłatami państwa w przypadku uzyskania płatności bezpośrednich z UE. Możliwość stosowania dopłat stworzyła ustawa z 2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.

Nowe przepisy i wyższe dopłaty nie poprawiły sytuacji

Z analizy NIK wynika, że pomimo corocznego wzrostu wydatkowanych środków budżetowych na dopłaty do ubezpieczeń rolnych i wielokrotnych zmian w odpowiedniej ustawie, nie zrealizowano planów co do areału objętego ubezpieczeniem. Powierzchnia upraw rolnych objętych ubezpieczeniem wynosiła w 2017 r. ponad 3272 tys. ha (przy planowanych 4 mln ha), a w 2018 r. – 3255,7 tys. ha (przy planowanych 5 mln ha). Stanowiło to jedynie ponad 22% całkowitej powierzchni użytków rolnych (14,6 mln ha).

Wyższy natomiast od zakładanego był poziom ubezpieczenia zwierząt gospodarskich, przede wszystkim z powodu ubezpieczenia produkcji drobiarskiej. W 2017 r. ubezpieczeniem objęto 20 554 tys. szt. zwierząt (w tym 20 494 tys. szt. drobiu), a w 2018 r. ponad 17 593 tys. szt. (w tym ponad 17 530 tys. szt. drobiu), tj. odpowiednio o ponad 47% i o blisko 26% więcej niż przyjęto w założeniach (14 mln szt.).

Jednak NIK zwraca uwagę, że w porównaniu do pogłowia utrzymywanych zwierząt liczba tych ubezpieczonych w 2018 r. była niewielka. W przypadku najliczniej ubezpieczonego drobiu wyniosła zaledwie ok. 9%. W przypadki świń było to 0,5%, a bydła 0,2%.

Dane te pokazują, że rolnicy nie wywiązywali się z obowiązku ubezpieczania połowy swoich upraw w przypadku otrzymywania płatności bezpośrednich z UE. Z porównania liczby zawartych umów ubezpieczenia z liczbą udzielonych płatności bezpośrednich wynika, że obowiązek objęcia ochroną co najmniej 50% upraw realizowało w 2017 r. ponad 15% producentów rolnych, a w 2018 r. blisko 18%. W przypadku braku ubezpieczenia rolnicy powinni wnieść na rzecz gminy opłaty w wysokości 2 euro za 1 ha. W żadnej z 16 gmin, w której zasięgano informacji o wpłatach z tytułu braku obowiązkowego ubezpieczenia opłaty, w okresie objętym kontrolą nie zostały wpłacone takie kwoty.

Szkodliwa pomoc państwa

Zdaniem NIK na małą aktywność rolników przy korzystaniu z ubezpieczeń wpływ miało udzielanie bezpośredniej pomocy finansowej państwa niezależnej od systemu ubezpieczenia. Pomoc wynikająca ze szkód spowodowanych niekorzystnymi zjawiskami klimatycznymi (głównie suszą) w latach 2017–2019 była wyższa o ponad 1,5 mld zł , czyli o ponad 53% niż łączna wysokość w tym samym okresie dopłat do składek ubezpieczeń w rolnictwie (kwota 1,3 mld zł).

Finansowanie skutków niekorzystnych zjawisk atmosferycznych w większości poza systemem ubezpieczenia, przy braku powszechności ubezpieczania upraw rolnych oraz przyznawanie pomocy pomimo niewywiązywania się z tego obowiązku spowodowało, że producenci rolni nie byli wystarczająco zainteresowani zawieraniem umów z ubezpieczycielami. Tym samym funkcjonujący system nie pełnił w wystarczający sposób funkcji ochronnej przed skutkami ryzyka w produkcji rolniczej.

Plany zmian

W lutym 2017 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi powołał zespół ds. ubezpieczeń w rolnictwie. Jego zadaniem był przegląd funkcjonowania systemu ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, a następnie przedstawienie opinii oraz opracowanie propozycji jego ulepszenia. W opinii zespołu czynnikami decydującymi o małej popularności ubezpieczeń, poza funkcjonowaniem dofinansowania szkód poza systemem ubezpieczeń, były: niska opłacalność produkcji w rolnictwie, brak powszechności ubezpieczeń, selektywny zakres ubezpieczenia na danym terenie i nieubezpieczanie upraw o wysokim ryzyku powstania szkód – np. położonych w terenie zalewowym, narażonych na wystąpienie suszy oraz przymrozków wiosennych, brak obowiązku egzekwowania ubezpieczeń i skomplikowana procedura likwidacji szkód.

Zespół zwrócił uwagę, że jednym z niezbędnych warunków stworzenia nowoczesnego produktu ubezpieczeniowego jest prowadzenie rachunkowości w gospodarstwach rolnych. Brak takich danych – poza niektórymi grupami gospodarstw prowadzących wyspecjalizowaną produkcję – praktycznie uniemożliwia w Polsce wprowadzenie racjonalnego rozwiązania, którego podstawą byłaby dochodowość gospodarstw.

Zespół nie stworzył jednak propozycji zmian w systemie ubezpieczenia rolniczego. Nowy model ubezpieczeń rolniczych ma zostać opracowany przez podmiot zewnętrzny. W marcu 2019 r MRiRW zawarł z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju umowę na realizację projektu pt. „Ubezpieczenia gospodarcze w holistycznym zarządzaniu ryzykiem w rolnictwie zorientowanym na zrównoważenie, wdrażanie innowacji i technologii oraz przeciwdziałanie zmianom klimatu”. Przewidywane zakończenie prac nad nowym systemem ubezpieczenia nastąpi w 2022 r. Łączna wartość projektu wyniesie ponad 1,6 mln zł, w tym ponad 80 tys. zł stanowi wkład własny resortu.

Zalecenia Izby

W efekcie kontroli NIK skierowała do ministerstwa wnioski o skuteczne doprowadzenie do utworzenia stabilnego systemu ubezpieczenia w rolnictwie i zwiększenia efektywności jego funkcjonowania oraz monitorowanie realizacji umów w sprawie dopłat i umów ubezpieczenia w zakresie zgodności z przepisami ustawy o ubezpieczeniach i przepisami ustawy o finansach publicznych.

(AM, źródło: NIK)