Blog - Strona 209 z 1797 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 209

ERGO Hestia: „Makabrama” zwyciężczynią Literackiej Podróży

0
fot. Dawid Linkowski

Książka „Makabrama” Marcina Szczygielskiego została uznana za najlepszą pozycję dla młodych czytelników w tegorocznym konkursie Literacka Podróż Hestii. Werdykt ogłoszono 19 września podczas uroczystej gali w siedzibie ERGO Hestii.

To już piąta edycja konkursu, którego mecenasem jest sopocki ubezpieczyciel, organizowanego przez Fundację Artystyczna Podróż Hestii w partnerstwie z Fundacją Wisławy Szymborskiej. W tym roku podczas gali zaprezentowano także wyniki badań czytelnictwa dzieci i młodzieży, a tegoroczna odsłona konkursu odbyła się pod patronatem honorowym Biblioteki Narodowej, Narodowego Centrum Kultury, UNICEF Polska oraz Rzecznika Praw Dziecka.

Zwycięska książka ukazała się nakładem wydawnictwa Bajka i jest trzecią częścią serii o rodzie czarnowidzów Rodomiłów. Marcin Szczygielski jest doskonale znany wszystkim młodym czytelnikom i czytelniczkom, był też dwukrotnie nominowany do Nagrody Literacka Podróż Hestii w poprzednich edycjach. 

– Wybraliśmy książkę, której uniwersalne przesłanie ma szansę pozostać na dłużej w świadomości młodych czytelników i czytelniczek. Decyzja o przyznaniu Nagrody Literacka Podróż Hestii Marcinowi Szczygielskiemu wpisuje się też w profil naszych dotychczasowych poszukiwań książek, które nie tylko odpowiadają na pytania, ale też potrafią je zadać, zapraszając tym samym czytelników i czytelniczki do wyciągania własnych wniosków. Wybór „Makabramy” pozwala docenić nieprzeciętną umiejętność autora w operowaniu językiem, humorem, konwencją fantasy i grozy – komentuje Natalia Wiercińska, członkini zarządu Fundacji Artystyczna Podróż Hestii.

– Aby lepiej zrozumieć, czym jest dzisiaj książka dla młodej osoby, zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie własnych badań czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. Analiza danych zarówno przyniosła nam zaskakujące obserwacje, jak i potwierdziła nasze wcześniejsze przewidywania. Jedno jest pewne – badania pozwalają nam się jeszcze lepiej przygotować się do trudnego zadania, jakim jest promocja czytelnictwa wśród współczesnych nastolatków – mówi Maria Rosa, dyrektorka Departamentu Marketingu i PR ERGO Hestii oraz prezeska Fundacji Hestii.

Pełny raport wraz z analizą pozyskanych danych przedstawiony zostanie w najbliższych tygodniach.

(AM, źródło: ERGO Hestia)

Gazeta Ubezpieczeniowa nr 38/2025

0

Dodatek specjalny TRENDY W UBEZPIECZENIACH NA ŻYCIE I ZDROWOTNYCH:

  • Grzegorz Siedlecki, Sebastian Nawrocki, PZU Życie: Mamy kosmiczną ofertę dla ambitnych i zaangażowanych – str. 6
  • Katarzyna Jezierska-Stencel, TUW PZUW: Ubezpieczenia zdrowotne to już nie benefit, ale konieczność – str. 8
  • Vienna Life: Jedna polisa, wiele możliwości – Vienna Life pokazuje kierunek – str. 9
  • Mariusz Kulig: Further to personalizacja leczenia i pełne skupienie na pacjencie – str. 10
  • Warta: W ubezpieczeniu grupowym zawsze chodzi o konkretnego człowieka – str. 11
  • Andrzej Kowerdej: Rynek ubezpieczeniowy u progu zmian – str. 11
  • Julita Czyżewska, NEUCA: W trosce o zdrowie pacjentów dziś i jutro – str.12
  • Marta Zdzińska, Certo Broker: Co się dzieje na rynku grupówek? – str. 15
  • Zuzanna Mirota: NNW szkolne a indywidualne polisy dla dzieci – jak zapewnić pełną ochronę – str. 16
  • Tomasz Luty: Jak mówić o zdrowiu w mediach? – str. 16
  • Aleksandra Krowińska-Giza: Personalizacja i wellbeing – nowe kierunki w ubezpieczeniach na życie i zdrowotnych – str. 17
  • Katarzyna Barszcz-Mrozicka: Prywatne ubezpieczenie zdrowotne – czyżby nagła eksplozja świadomości? – str. 17
  • Sebastian Radek: Ubezpieczenie na życie, które działa wtedy, gdy system zawodzi – str. 18
  • Warta: Polacy mówią: zdrowie dziecka to priorytet. A potem wypisują zwolnienie z WF-u – str. 19

Poza tym w numerze:

  • Bieg Charytatywny InterRisk i TUW „TUW”. Kolejne organizacje zyskają wsparcie! – str. 3
  • Aga i Rafał: Czy twoje treści prowadzą do decyzji? O celu komunikacji, który robi różnicę między treścią a treściwym działaniem – str. 24
  • Biblioteczka ubezpieczeniowca: Czy tu może być bezpiecznie? Zamiast przemawiać, zacznij rozmawiać. Porozumienie bez przemocy w biznesie – str. 24
  • Sławomir Dąblewski: Kiedy twoje ubezpieczenie będzie kosztem? – str. 25
  • Grzegorz Piotrowski: Nagroda za zaangażowanie – str. 25
  • Adam Kubicki: Prosta metoda reagowania na zastrzeżenia i obiekcje klientów – str. 26
  • Marcin Markowski: Detektyw w ubezpieczeniach. Kolizja w cieniu drzewa – czy naprawdę do niej doszło? – str. 26

Klienci PZU chętnie korzystają z mStłuczki

0

PZU zarejestrował już ponad 100 szkód komunikacyjnych z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zgłoszonych przez mStłuczkę. Nowe rozwiązanie jest dostępne od 1 września.

Pierwsze wypłaty trafiły do klientów już 3 września, a średni czas reakcji na zgłoszone potrzeby z assistance wynosi 12 minut.

 – Kolizja to stresująca sytuacja. Dzięki mStłuczce zgłoszenie szkody jest prostsze i szybsze. Klient wypełnia elektroniczne oświadczenie, a my niemal natychmiast możemy rozpocząć obsługę. Dokument trafia do nas w ustandaryzowanej formie, z danymi z rejestrów państwowych, co minimalizuje ryzyko błędów i przyspiesza wypłatę odszkodowania – mówi Michał Skraiński z Biura Obsługi Szkód i Świadczeń PZU.

Od początku roku do końca lipca PZU obsłużył niemal 150 tys. szkód komunikacyjnych OC ppm. W ocenie ekspertów ubezpieczyciela mStłuczka ma potencjał, by znacząco zwiększyć wydajność procesu likwidacji szkód.

mStłuczka to usługa, która zadebiutowała w aplikacji mObywatel 1 września. Umożliwia ona wypełnienie oświadczenia, załączenie zdjęć szkód i wysłanie zgłoszenia do zakładu ubezpieczeń z aplikacji w smartfonie, posługując się ustandaryzowanym formularzem. Wprowadzenie usługi do mObywatela to efekt pracy Ministerstwa Cyfryzacji ze wsparciem Centralnego Ośrodka Informatyki, Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, Polskiej Izby Ubezpieczeń i zakładów działających na polskim rynku, w tym PZU.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

#ubezpieczeniowyLIVE: Szkody komunikacyjne – jesień 2025

0

Zapraszamy na #ubezpieczeniowyLIVE we wtorek 23 września 2025 roku w godzinach 13:00–14:30. Tematem odcinka będą szkody komunikacyjne.

W programie: 

  • Projekty mStłuczka i FOTO: fakty i liczby – Rafał Stankiewicz, przewodniczący Rady, i Radek Bedyński, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego
  • Od kolizji do decyzji, czyli wyzwania i potrzeby klientów w obsłudze szkód komunikacyjnych – Stanisław Sęk, dyrektor ds. obsługi szkód komunikacyjnych PZU 
  • Cyfryzacja w akcji: jak nowoczesne systemy ułatwiają likwidację – Tomasz Kasprzak, dyrektor ds. doświadczeń klienta i agenta Trasti 

Wydarzenie Facebook

Wydarzenie LinkedIn

(AM)

Platforma Sherpa wesprze sprzedaż sieci wyłącznej lidera rynku

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Agenci wyłączni PZU zyskali dostęp do platformy sprzedażowej Sherpa. Jej autorem jest Simpl.rent – podał cashless.pl.

Sherpa umożliwia agentom szybkie uruchamianie specjalnych ofert, przygotowanych dla określonego grona klientów, np. ubezpieczeń dla pszczelarzy. Platforma jest zintegrowana z systemem sprzedażowym PZU pod nazwą Everest. Jak podaje serwis, według swoich twórców Sherpa pozwala skrócić czas wdrożenia, umożliwia personalizację oferty i wspiera cyfryzację procesów sprzedażowych.

Rozwiązanie zostało wybrane przez PZU w ramach jego ubiegłorocznego programu akceleracyjnego.

Więcej:

cashless.pl z 18 września, Ida Krzemińska-Albrycht „Sherpa pomoże przy Evereście. Startup simpl.rent przygotował dla PZU platformę sprzedażową”

(AM, źródło: cashless.pl)

USA: Pracodawcy będą ciąć koszta ubezpieczeń zdrowotnych

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Amerykanów z ubezpieczeniem zdrowotnym oferowanym przez pracodawcę w 2026 r. prawdopodobnie czeka podwyżka składek o 6–7% wskutek wzrostu cen specjalistycznych leków i zwiększonego wykorzystania usług medycznych – wynika z analizy firmy doradczej Mercer.

Koszt planów zdrowotnych dla pracodawców wzrośnie w przyszłym roku o 6,5%, nawet jeśli zmiany w planie benefitów zostaną wprowadzone. Ponad połowa amerykańskich pracodawców zamierza dokonać cięć wydatków na plany zdrowotne.

(AC, źródło: Reuters)

Rankomat: Co czwarty kierowca jeździ zgodnie z prawem

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Przekroczenie dozwolonej prędkości i korzystanie z telefonu w czasie jazdy to najczęstsze wykroczenia drogowe, do których przyznają się kierowcy ankietowani w badaniu Rankomat. Co drugi z respondentów przyznał, że doświadczył jazdy na zderzaku oraz wtargnięcia pieszego na jezdnię.

Niewielu kierowców unika naruszeń przepisów

Blisko 30% badanych deklaruje, że przekracza dozwoloną prędkość o maksymalnie 10 km/h, a jedna czwarta robi to o więcej niż 10 km/h. Z kolei 16% ankietowanych przyznaje się do korzystania z telefonu podczas jazdy. Jedynie 23% respondentów twierdzi, że nie łamie żadnych przepisów ruchu drogowego.

Jazda na zderzaku zmorą polskich dróg

52% badanych doświadczyło jazdy na zderzaku ze strony innych kierowców. Z kolei połowa respondentów zetknęła się z sytuacją, gdy pieszy wtargnął na jezdnię.

Z odpowiedzi badanych wynika, że 49% spotkało się z wyprzedzaniem „na czołówkę” przez pojazd nadjeżdżający z przeciwka, 38% było oślepianych długimi światłami przez auta jadące z tyłu, natomiast 36% nie zostało wpuszczonych podczas jazdy na tzw. suwak. Jedynie 7% badanych deklaruje, że nie ma żadnych złych doświadczeń związanych z poruszaniem się po polskich drogach.

Agresja na drogach nie jest opłacalna. Coraz więcej kierowców dysponuje kamerami, które mogą stanowić dowód w sprawie wykroczenia drogowego. Ubezpieczyciele mają z kolei dostęp do bazy CEPiK, która zawiera także informację o przyznanych mandatach i punktach karnych. Na tej podstawie mogą zawyżać składkę ubezpieczenia OC, ponieważ kierowcy, którzy łamią przepisy drogowe, są uznawani za ryzykownych – komentuje Stefania Stuglik, ekspertka Rankomat ds. ubezpieczeń komunikacyjnych.

(AM, źródło: Rankomat)

Ile wydać na ubezpieczenia?

0
Grzegorz Piotrowski

Polska Izba Ubezpieczeń w swoim raporcie „Ubezpieczenia w liczbach 2.0” zestawiła średnie składki per capita na dobrowolne ubezpieczenia w wybranych krajach naszego kontynentu.

Niestety na tle innych państw Polska prezentuje się słabo, a wydatki Polaków na ubezpieczenia na życie i majątkowe jeszcze długo nie dorównają nakładom, jakie ponoszą najbardziej świadomi Europejczycy.

Czy to, że Polacy wydają mniej pieniędzy na zakup polis ubezpieczeniowych, chroniących ich majątek oraz życie i zdrowie, wynika z faktu, że w porównaniu z obywatelami np. krajów starej Unii dysponują oni mniej zasobnym portfelem? Z pewnością zarobki w Polsce są niższe, ale sprowadzanie tego wyłącznie do kwestii finansowych nie tłumaczy raczej, dlaczego kupują oni mniej ubezpieczeń. Nawet dysponując relatywnie mniejszymi dochodami, warto pomyśleć o konsekwencjach nieprzewidzianych zdarzeń, których skutki odbiją się na domowym budżecie.

W przypadku czegoś tak „nienamacalnego” jak ubezpieczenia trzeba zastanowić się nad sensem posiadania np. polisy zabezpieczającej np. nieruchomość, samochód, dającej ochronę i pokrycie kosztów leczenia podczas wakacji czy pokrywającej skutki nieszczęśliwych wypadków. Pieniądze wydane na takie ubezpieczenie, o ile nie zajdzie nic przewidzianego w zakresie ochrony, na pierwszy rzut oka można potraktować jako bezpowrotnie stracone. Tylko czy na pewno? Za zapłaconą składkę klient otrzymuje coś, co często jest określane w terminologii sprzedawców jako „święty spokój”.

I być może to właśnie skłania przeciętnego Francuza czy Niemca do wydania pieniędzy na kupno polisy, i to raczej nie jednej. Według zaprezentowanych w raporcie PIU danych średnia składka per capita (łącznie z działu I i II) we Francji wynosi 3830 euro, w Niemczech 2730, Austrii 2230, Hiszpani 1610 czy Portugalii 1120.

Jak w tym porównaniu wypada Polska?

Składka na poziomie 460 euro na tle Europy nie jest raczej powodem do dumy, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w porównaniu z krajami naszej części kontynentu też chyba nie jesteśmy liderem i wszystko wskazuje na to, że pod tym względem nie dorównujemy naszym południowym sąsiadom, czyli Czechom. Na pocieszenie można tylko przyjąć, że dane, jakie podaje PIU, pochodzą z 2023 r. i być może obecnie, ale i w przyszłości, nauczeni doświadczeniami różnorodnych klęsk żywiołowych i trudnym okresem pandemii, Polacy chyba jednak bardziej świadomie podchodzą do kwestii własnego bezpieczeństwa finansowego.

Nie zmienia to jednak faktu, że ubezpieczenia wciąż nie są w Polsce aż tak powszechne jak np. w krajach wymienionych w raporcie, nie mówiąc o innych państwach Europy (Skandynawia czy Szwajcaria) czy świata (Japonia, Australia). O Stanach Zjednoczonych chyba nie warto w takich zestawieniach wspominać, gdyż, używając porównania sportowego, grają one w zupełnie inne lidze.

Ubezpieczenia są potrzebne, chociażby pod kątem ochrony posiadanego majątku, który z pewnością nie jest w przypadku Polaków tak duży, jak w krajach znacznie bogatszych, ale jednak poziom zamożności rodaków powoli się zwiększa. Z kolei o takich aspektach jak ochrona życia i zdrowia nie należy nawet wspominać, gdyż są one jednymi z podstawowych potrzeb każdego człowieka.

Dlatego można się spodziewać, że mając większe dochody, więcej pieniędzy będzie kierowanych na rynek ubezpieczeń, chociaż droga do osiągnięcia poziomu najbardziej świadomych społeczeństw zajmie pewnie jeszcze trochę czasu.

Grzegorz Piotrowski

gpiotrowski@o2.pl

Jak skutecznie rozpocząć badanie potrzeb klienta

0
Adam Kubicki

Wiesz z pewnością, że skuteczni sprzedawcy są mistrzami słuchania. Potrafią zadawać pytania, które skłaniają do ujawnienia rezultatów i pragnień potencjalnych klientów, a następnie autentycznie słuchają odpowiedzi. Skuteczność tego działania wymaga współpracy po stronie klienta.

Jeśli klient nie dzieli się informacją, trudno będzie z nim negocjować. Kiedy masz do czynienia z osobą, która wie coś niecoś na temat negocjacji, wcale może nie być skłonna, aby to wypowiedzieć. Wie, że jeśli powie ci, na czym jej naprawdę zależy, czego pragnie, jaki rezultat chce osiągnąć, to w momencie, kiedy to zrobi, zapewne spróbujesz jej coś sprzedać. I choć zależy jej na tym rezultacie, obawia się ci o nim opowiedzieć, bo nie jest pewna, czy chce się zobowiązać.

Rozwiązaniem jest zastosowanie schematu otwierania rozmowy. Należy z niego skorzystać na samym początku prezentacji, zanim zaczniesz zadawać pytania diagnostyczne, czyli pytania pogłębiające, których celem jest ustalenie faktycznych pragnień potencjalnego klienta.

Oto prosty schemat, który powinien pomóc w otwarciu rozmowy. Naturalnie zmienisz słowa, aby dopasować je do własnej sytuacji, pozostaw jednak bez zmian samą strukturę. „Pracuję w tej branży od ponad dziesięciu lat, stąd naturalnie mogę powiedzieć, że mam obszerną wiedzę na temat planowania finansowego”. „Oczywiście jako trener personalny potrafię panu pomóc w nabraniu kondycji i zrzuceniu wagi”. Użycie słów „naturalnie” i „oczywiście” zachęca potencjalnego klienta do natychmiastowej zgody.

Następnie kontynuuj, mówiąc: „Czy mógłby więc pan powiedzieć mi coś więcej o swoich obecnych działaniach, o celach, jakie chce pan osiągnąć, abyśmy później mogli porozmawiać o opcjach, które mógłbym dla pana przygotować. Możemy się tak umówić?”.

Zwróć uwagę, ile razy użyłem słowa „pan”. Ponownie, wydaje się, że to nic takiego, ale to niezwykle skuteczne sformułowanie. Zamiast wchodzić w rolę sprzedawcy, stajesz się doradcą, który używając grzecznościowej formy „pan”, koncentruje się na kliencie. Sprawiasz przyjazne wrażenie, co powinno zachęcić klienta do otworzenia się i podzielenia z tobą swoimi myślami.

Następnie powoli przejdź do formy „my”, co jest niezwykle skuteczną metodą przekonywania i wywierania wpływu. „Opracujemy wspólnie plan, który pomoże panu w osiągnięciu pańskich celów finansowych”. „Wspólnie poprawimy pańską kondycję”. „Możemy to wspólnie osiągnąć”. Czy widzisz różnicę: „Przedstawię panu plan, który pomoże panu w osiągnięciu celów finansowych”? Potem kontynuuj, mówiąc na przykład: „Pozwolę sobie więc zapytać: gdyby miał pan czarodziejską różdżkę i przenieślibyśmy się w przyszłość o trzy miesiące (lub trzy lata) od dzisiaj, co musiałoby się zdarzyć, żeby spełniły się pańskie oczekiwania…?” lub użyj innego podobnego zwrotu, aby dowiedzieć się, na jakim rezultacie zależy klientowi.

Kiedy używasz tego typu stwierdzenia, a klient odpowiada na twoje pytanie, zmuszasz go do spojrzenia w przyszłość, a kiedy to robi, wyobraża sobie idealny scenariusz, łącząc go z tobą.

Nazywa się to wizualizacją przyszłości. Sprawiamy, że na pewnym poziomie rozmówca doświadcza wyniku z góry, ponieważ aby odpowiedzieć na pytanie, musi wyobrazić sobie doskonały obraz sytuacji, a kiedy to robi, odczuwa w swoim ciele związaną z tym emocję. Doświadczając jej fizycznie, wiąże ją z tobą oraz ma poczucie, że świetnie się czuje w tej pozycji.

Adam Kubicki

adam.kubicki@indus.com.pl

Detektyw w ubezpieczeniach: 312 trupów w tuczarni – prąd, pech czy… plan?

0
Marcin Markowski

Grudniowa noc. W gospodarstwie w miejscowości Ł., w którym hodowano kilkaset świń, wydarzyło się coś, co wstrząsnęło rolnikiem i wywołało lawinę pytań u ubezpieczyciela. Nad ranem właściciel tuczarni odkrył, że 312 tuczników nie żyje. Straty liczone były w setkach tysięcy złotych.

Lekarz weterynarii, wezwany na miejsce, zapisał w protokole, że możliwą przyczyną była awaria instalacji elektrycznej i porażenie prądem. Takie wytłumaczenie pasowało rolnikowi – oznaczało bowiem, że odszkodowanie należy mu się w pełnej wysokości. Jednak już pierwsze oględziny budziły wątpliwości. Dlatego sprawą zajęli się detektywi.

Trop pierwszy: Elektryczność czy zasłona dymna?

Analiza zapisów pogodowych wykazała jednoznacznie: w nocy z 21 na 22 grudnia w rejonie Ł. nie odnotowano burzy. Niebo było spokojne, nie było wyładowań atmosferycznych, które mogłyby spowodować przepięcie.

Detektywi przyjrzeli się instalacji elektrycznej. Bezpieczniki nie były wybite, przewody nie nosiły śladów zwarcia. Nie stwierdzono uszkodzeń typowych dla rażenia prądem. Hipoteza o „piorunie” zaczęła się chwiać.

Trop drugi: Głos eksperta

Do sprawy powołano biegłego ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Jego wnioski były klarowne: scenariusz z porażeniem prądem jest mało prawdopodobny.

Ekspert wskazał na jeszcze jeden szczegół – zwierzęta padły wszystkie jednocześnie. Tymczasem przy porażeniu prądem część zwykle pozostaje przy życiu. To spójnie wskazywało na inną przyczynę niż przepięcie.

Trop trzeci: Gospodarstwo pod lupą

Śledczy zaczęli badać warunki w tuczarni. Okazało się, że wentylacja była wadliwa. Zbyt słaba cyrkulacja powietrza mogła spowodować gwałtowne pogorszenie warunków – brak tlenu, nadmiar szkodliwych gazów. W takich okolicznościach śmierć zwierząt mogła nastąpić w krótkim czasie i objąć całe stado.

Rolnik twierdził, że słyszał „iskrzenie” i widział „trzaski”, ale nie potrafił wskazać konkretnych dowodów. Jego relacje różniły się między kolejnymi rozmowami.

Finał: Prawda ustalona

Śledztwo doprowadziło do jednoznacznych ustaleń: nie było przepięcia ani burzy, a instalacja elektryczna działała poprawnie. Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci tuczników była awaria wentylacji w budynku.

Dla ubezpieczyciela oznaczało to, że nie mamy do czynienia ze zdarzeniem losowym, lecz z problemem technicznym. A to zmieniało sytuację przy rozpatrywaniu roszczenia.

Wnioski dla branży

Ta sprawa pokazała, jak ważne jest precyzyjne ustalenie faktów. Z pozoru oczywiste przyczyny – takie jak piorun – mogą okazać się nieprawdziwe. Ale nie zawsze chodzi o próbę oszustwa. Rolnicy często sami nie wiedzą, dlaczego doszło do tragedii.

Dlatego rola detektywa w ubezpieczeniach nie sprowadza się jedynie do wykrywania nieprawidłowości. To także pomoc w ustaleniu prawdy – tak by ubezpieczyciel mógł podjąć uczciwą decyzję, a klient zrozumiał, co naprawdę stało się w jego gospodarstwie.

Marcin Markowski
prezes zarządu
Biuro Bezpieczeństwa Biznesu ALFA Sp. z o.o.
marcin.markowski@bbbalfa.com

22,739FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie