Potrzebujesz coachingu!

0
429

Bez obaw. Nie jestem coachem, który będzie ci sprzedawał swoje usługi. Ani tym bardziej jakimś ćpunem rozwoju osobistego. Jestem sprzedawcą, jak ty. Sprzedawcą, który uwielbia uczyć się na błędach. Przede wszystkim cudzych, ale i przecież na swoich.

W związku z tym chcę cię zachęcić do przeczytania i przemyślenia tych parunastu zdań na temat… 12 życiowych zasad. Antidotum na chaos to książka autorstwa Jordana B. Petersona, w trakcie lektury której obecnie jestem. Stała na mojej półce dobre pięć lat, zanim przyszła jej kolej. Trochę jednak żałuję, że nie zabrałem się do niej od razu. Jest pełna niesamowitej wiedzy (popartej badaniami) oraz inspiracji. A że od jakiegoś czasu chodzą mi po głowie tematy związane z rozwojem osobistym, w tym z coachingiem, to takie właśnie inspiracje zauważam w tej lekturze co chwilę.

Z dala od odpowiedzialności

Zacznijmy więc od tego, że zdecydowana większość z nas, ludzi, żyje dniem dzisiejszym (jak nie wczorajszym). Bez jakiegoś specjalnego planu na siebie. Bez brania odpowiedzialności za swoje życie. Często słyszę, że coś „się nie udało” zamiast „nie dałem rady”, że coś „muszę” zamiast „chcę” czy „potrzebuję”, że „ja to jestem pechowcem, a on ma szczęście”. Notorycznie odsuwamy od siebie odpowiedzialność. Zrzucamy ją na kogoś lub coś innego (los, przeznaczenie).

Może więc warto zacząć od cytatu ze wspomnianej książki: Nie lekceważ potęgi wizji i celu. To przemożne siły zdolne przekształcać nieprzekraczalne, wydawałoby się, przeszkody w drożne szlaki pełne szans i możliwości. Wzmocnijmy jednostkę. Zacznijmy od nas samych. Zadbaj o siebie. Zdefiniuj, kim jesteś. [pogrubienie moje – AS] Pracuj nad swoją osobowością. Wybierz swój cel i wyartykułuj swoje Istnienie. Jak wspaniale ujął to wybitny dziewiętnastowieczny filozof niemiecki Friedrich Nietzsche:Jeśli mamy ‘dlaczego?’ swojego życia, to godzimy się z niemal każdymjak?’”.

Zauważam więc, że gros problemów bierze się z tego, że nie mamy wyznaczonego kursu swojego życia. Poddajemy się prądom, a potem jesteśmy zdziwieni, że nasz statek osiadł na mieliźnie czy, co gorsza, rozbił się o skały. To naprawdę nie jest wina ani wiatru, ani prądów morskich, ani mielizn czy skał. To jest tylko nasza odpowiedzialność. Jako kapitan tego statku nie możemy grzeszyć bezczynnością.

Trzeba wyznaczyć kurs, chwycić ster i zrobić to, co trzeba, dokładnie wtedy, kiedy trzeba, czy nam się aktualnie chce, czy nie chce, po to, aby dotrzeć tam, gdzie zaplanowaliśmy (nie pamiętam autorstwa powiedzonka, które tu właśnie speryfrazowałem).

Czym coaching jest i czym nie jest

A co, jeśli nie jestem nawigatorem? Nie potrafię wyznaczyć kursu? Przecież nie każdy musi mieć tę łatwość. Jesteśmy różni. Mamy jakieś własne zakresy kompetencji oraz – tak, to prawda – zakresy niekompetencji. Na czymś się nie znamy lub coś przychodzi nam po prostu ciężej. Co robimy w takich sytuacjach? Szukamy protezy. Masz słaby wzrok? Kupujesz okulary. Słaby słuch? Kupujesz aparat słuchowy. Nie znasz się na księgowości? Kupujesz usługi od wyspecjalizowanego biura rachunkowego. Nie potrafisz naprawić auta? Udajesz się do mechanika. Dlaczego więc nie udać się do coacha, gdy masz kłopot z wyznaczeniem swojej misji życiowej czy biznesowej, wizji, planu działania?

Tak, wiem, że coaching ma złą reputację. Trudno stwierdzić, skąd się wzięła. Powodów pewnie jest sporo. Na przykład niewłaściwe przetłumaczenie słowa coach na trener. Czy brak umiejętności zarządzania oraz komunikacji wielu menedżerów. Śmiechem przez łzy reaguję na często opowiadaną anegdotkę o tym, jak pracownik wychodzący z biura szefa ze zwieszoną głową został zagadnięty przez kolegę: „Ty, co się stało, że taki jesteś przybity? – A wiesz, byłem u szefa, scoachował mnie jak psa!”.

Smutne, i to bardzo. Ale wiedz, że to nie jest coaching.
Prawdziwy coaching to proces, w którym otrzymujesz pomoc, bez której nie dostrzeżesz wielu rzeczy. Dobry coach jest jak lustro. Pokazuje ci to, czego nie widać bez niego. Potem ty decydujesz, co z tym, co zobaczyłeś, zrobisz.

Zakończę sentencją, której autorstwa niestety (również) nie pamiętam: O tym, kim będziesz w przyszłości, zdecydują książki, które czytasz, i ludzie, których spotykasz. Czytaj więc wartościowe książki i spotykaj się z takimi właśnie ludźmi. A zacznij od dobrego coacha. Jeśli żadnego nie znasz, odezwij się, polecę ci właściwą osobę. Sam notorycznie korzystam z takich usług.

Artur Sójka
trener i konsultant
prezes organizacji rekomendacji biznesowych Biznes Klub Polska