PZU odpiera zarzuty warsztatów

0
1568

PZU zapowiada, że nie ugnie się przed naciskami warsztatów, które chcą, aby zakład zmienił obowiązujące od lipca nowe zasady likwidacji szkód komunikacyjnych. Przekonuje, że jego rozwiązanie jest korzystne dla klientów – informuje „Puls Biznesu”.

Gazeta pisze, że nowe warunki zostały zaakceptowane przez około 400 spośród 1,3 tys. warsztatów sieci referencyjnej ubezpieczyciela. Ernest Bejda, członek zarządu PZU, nadzorujący m.in. obszar obsługi szkód i świadczeń, podkreśla, że serwisy te gwarantują profesjonalną obsługę z użyciem oryginalnych części i w racjonalnych granicach kosztowych – proponowany kosztorys odzwierciedla rynkowe stawki za roboczogodzinę i ceny części obowiązujące w warsztatach z danego rynku lokalnego. Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez „PB” niektóre warsztaty w proteście przeciwko polityce ubezpieczyciela odmawiają naprawy aut w ramach jego polisy. Zakład deklaruje jednak, że nie ulegnie naciskom. Ernest Bejda twierdzi, że gdyby PZU zgodził się z góry na stawki za roboczogodziny, jakich żądają niektóre warsztaty, wygórowane cenniki części lub zbyt długi czas napraw, ostateczną konsekwencją byłby nieuchronny wzrost cen polis OC. Jego zdaniem, ostateczna decyzja dotycząca wyboru warsztatu należy do poszkodowanego. Gazeta zwraca uwagę, że w niektórych warsztatach obowiązują dwa rodzaje cenników: dla ubezpieczyciela i klienta naprawiającego na własny rachunek. Ernest Bejda podkreśla, że według analiz rynkowych obecna średnia wartość odszkodowań wypłacanych przez PZU jest wyższa od kosztów ponoszonych przez konkurentów, mimo że średni wiek aut ubezpieczonych przez zakład jest wyższy niż w innych towarzystwach. W odpowiedzi na zarzuty o zaniżanie kosztorysów i polecanie napraw przy użyciu „chińskich części” członek zarządu ubezpieczyciela podkreśla, że firma obsługuje szkody w pełni zgodnie z wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego, dotyczącymi likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych, które zabraniają stosowania tego typu praktyk. Według niego, 99% napraw dokonywanych na fakturę poprzez PZU odbywa się przy użyciu części oryginalnych. Ernest Bejda zapewnia też, że zakład obserwuje wzrost liczby pozwów ze strony kancelarii odszkodowawczych po wprowadzeniu nowych zasad. „PB” dodaje, że nowa polityka PZU jest przedmiotem jego rozmów z KNF, Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów i Rzecznikiem Finansowym.

Więcej:

„Puls Biznesu” z 24 sierpnia, Karolina Wysota „PZU walczy z warsztatami o duże pieniądze”:

https://www.pb.pl/pzu-walczy-z-warsztatmi-o-duze-pieniadze-1125372

(AM, źródło: „Puls Biznesu”)