Ubezpieczenie samochodu na track day – niezagospodarowana nisza?

0
928

Track day to szansa dla miłośników motoryzacji, aby legalnie i bezpiecznie testować swoje samochody na profesjonalnym torze wyścigowym. Uczestnicy mogą cieszyć się adrenaliną z szybkiej jazdy, rozwijając umiejętności w warunkach typowych dla profesjonalistów.

Zabawa ta rodzi jednak pewne wyzwania związane z formą zabezpieczenia ubezpieczeniowego.

Użytkownicy samochodów, którzy chcą korzystać ze swoich pojazdów zarówno na co dzień, jak i na torze wyścigowym, stają przed wieloma wyzwaniami związanymi z odpowiednim ubezpieczeniem. Problemy te wynikają głównie z faktu, że standardowa polisa OC nie obejmuje ryzyka łączącego się z uczestnictwem w wydarzeniach sportowych.

Miłośnicy track dayów mogą poszukiwać zatem specjalistycznych ofert, które jednak na ogół są znacznie droższe. Jedną z opcji jest ubezpieczenie autocasco, które może obejmować ewentualne szkody powstałe na torze, ale tylko jeśli polisa wyraźnie na to pozwala, co nie jest regułą. W przypadku samochodów wyczynowych koszty są znacznie wyższe, natomiast kierowcy, którzy chcą zaznać torowej adrenaliny okazjonalnie, mają trudność z odnalezieniem oferty dostosowanej do swoich potrzeb.

Nie wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe oferują specjalistyczne polisy, co jest okolicznością naturalną. Jeśli taki produkt posiadają, często obejmuje on propozycje kompleksowej polisy, dostosowanej do specyfiki wyścigów samochodowych i np. pokrywa również ewentualne szkody związane z organizacją wydarzeń wyścigowych. Nie jest to jednak produkt dla przeciętnego amatora.

Popularność badanego tematu w sieci

Skala zgromadzonych rezultatów wskazuje na niszowość tematu. W przedziale rocznym badany obszar tematyczny wygenerował ok. 400 wzmianek, które uzyskały sumaryczny zasięg na poziomie 594 tys. oraz 25 tys. interakcji. Na podstawie skali dotarcia i zaangażowania można stwierdzić, że choć całościowa aktywność badanych fraz była niska, istnieje zwarta i całkiem liczna społeczność, która wykazywała zainteresowanie omawianą komunikacją.

Warto zauważyć, że największą aktywność wygenerował kanał YouTube popularnego influencera motoryzacyjnego – KicksterTV – który próbował swoich sił w zróżnicowanych dyscyplinach motorsportowych. W ramach współpracy z wyszukiwarką ubezpieczeń Mubi promował on badany temat w opisach swoich filmów, zachęcając np. do sprawdzenia ofert dla samochodów rajdowych.

Podwyższone zaangażowanie zyskiwał też post Grzegorza Dudy – kierowcy wyścigowego i prezentera telewizyjnego, który zapowiadał swój występ w funkcji prowadzącego na 4. konferencji techniczno-naukowej dla rzeczoznawców, towarzystw ubezpieczeniowych i firm okołobranżowych.

Rosnące zainteresowanie motorsportem

Zainteresowanie motorsportem w Polsce wzrasta, co znakomicie ilustruje rekordowa frekwencja na finale Drift Masters Grand Prix na PGE Narodowym w 2023 r. Impreza przyciągnęła blisko 55 tys. widzów, stając się największym driftingowym wydarzeniem w historii. Warto dodać, że finał DMGP w tym roku powróci w to samo miejsce.

Społeczność fanów wyścigowego szaleństwa rośnie. Przyczyna się do tego także coraz większa popularyzacja otwartych wydarzeń organizowanych przez największe obiekty w kraju, jak na przykład Tor Poznań, Tor Łódź czy Silesia Ring.

Samo hasło „motorsport” w badanym okresie generowało zasięg na poziomie 136 mln potencjalnych kontaktów z informacją – niewątpliwie jest to temat wart uwagi.

Podsumowanie

Na podstawie zgromadzonych danych można stwierdzić, że na rynku istnieje grupa klientów gotowa zapłacić więcej za skrojone na miarę rozwiązania.

Rozwijając produkty odpowiadające na specyficzne potrzeby miłośników wyścigów, ubezpieczyciele mogą nie tylko zwiększyć udział w rynku, ale również wzmocnić relacje z klientami, budując pozycję w niszowych segmentach. Odpowiednia oferta może przyczynić się do większego bezpieczeństwa i satysfakcji klientów, jednocześnie przynosząc ubezpieczycielom korzyści wynikające z obsługiwania lojalnej i zamożnej grupy klientów.

Michał Ryszka
szef działu analitycznego IBiMS